Moja włosowa historia - Lubię Czerń

Dziś historia pięknej dziewczyny, której włosy przeżyły niesamowitą ilość metamorfoz. Każda ta przemiana nieźle dała im w kość, ale jak zobaczycie na końcu, dzisiejszej bohaterce udało się wygrać walkę o piękne i zdrowe włosy :))



Kiedyś moje włosy były długie i pięknie. Pamiętam, że we wczesnej podstawówce mamy wszystkich koleżanek zachwycały się nimi. Mnie tam one specjalnie nie obchodziły, miały być długie do komunii i takie były, ale nie dałam ich sobie odciąć po uroczystości, oj nie ;) już wtedy odzywała się moja wewnętrzna włosomaniaczka :D


Pierwszy raz pofarbowane włosy miałam w 5 klasie, było to jakieś 20-30 jaśniejszych pasemek, uparłam się i już. Pasemka sobie odrosły i nosiłam naturalne włosy do gimnazjum. W między czasie obcięłam je do ramion.



W II klasie gimnazjum pofarbowałam się na, modnego wówczas, borsuka.



Po pół roku fryzura znudziła mi się i zaczęłam eksperymentować z fioletami, czerwieniami, oberżynami itp. Byle by jak najsztuczniej i „hardkorowo”!



Później dla uspokojenia jakiś brąz, ale w połowie II klasy zapragnęłam być blondynką. Jak postanowiłam tak zrobiłam i w poniedziałek przyszłam do szkoły w brązowych kłaczkach a we wtorek już w bardzo jasnym blondzie. Fryzurka przechodziła przeróżne modyfikacje, kolorowe końcówki, raz była dłuższa, raz krótsza.




„Wybielałam” swoje włosy ponad 2,5 roku. Po jakimś czasie zachciało mi się znów ciemnego spodu, przedłużyłam też włosy na micro ringi L Nosiłam je za długo, więc przy zdejmowaniu ringi powyrywały mi wiele włosów (keratyna, którymi były zgrzane pasemka, poprzyczepiała się do moich naturalnych włosów). Stanowczo NIE POLECAM tej metody.



Po maturze szykowałam się na wyjazd do Włoch. Razem z siostrą rozjaśniałyśmy moje włosy, zagadałyśmy się i… spaliłam je. Podczas czesania po umyciu głosy wyjęłam połowę włosów. Przyczepiały się do takiej ogromnej szczotki wygładzającej, na którą zwykłam mówić „paletka”, takich „paletek” wypadło mi ok. 5… Włosy były ciągnące, sztywne, suche, nie mogłam ich rozczesać. Czesałam je tylko lekko na mokro a potem przygłaskiwałam i psikałam lakierem, wyglądały jak peruka, ale ja ciągle chciałam mieć białe włosy! Moja pielęgnacja była godna pożałowania, właściwie, nie było jej wcale. 



Na powyższym zdjęciu widać jak są „sklejone” lakierem „na hełm” ;P

Koleżanka, u której byłam, przekonała mnie, żebym po powrocie pofarbowała włosy na ciemny kolor i nie męczyła ich. Farba nie chciała się trzymać, ale po 3 razach udało się. Stosowałam też wtedy Wax z Pilomax, nie powiem, pomógł mi bardzo, ale po skończeniu jednego małego słoika, dałam sobie spokój.



Później nie farbowałam ich wcale, bardzo długo, prawie rok. Stosowałam szampon i odżywkę, nic więcej. Niestety, nie wyglądały za dobrze…




Widać, jak krótka jest górna warstwa (niegdyś spalona) , a jak rzadka i smętna warstwa dolna.

Później zrobiłam sobie „ombre”, następnie pofarbowałam górę na czerwono:



Ostatnie zdjęcie jest z sierpnia 2011. Później przefarbowałam się na czerwono i nie wiele robiłam z włosami, starałam się nie prostować i nie męczyć ich za bardzo.

Włosomaniactwo odkryłam w maju 2012. To była dla mnie i dla moich włosów przełom!!

Stosowałam wszystkie nowo poznane metody, kilka razy dziennie wchodziłam na bloga Anwen, żeby sprawdzić czy aby nie powinnam spróbować czegoś nowego.

W sierpniu 2012 moje włosy wyglądały tak:



Dzisiaj wyglądają tak:



Moja obecna pielęgnacja:


-myję włosy zwykłym szamponem, nigdy nie miałam problemów z SLS czy ALS, nawet przy dłuższym stosowaniu

-nakładam olej 2-3 razy w tygodniu na całą noc, przeważnie olejek Migdał i papaja, Alterra, ale także oliwę z oliwek, olejek kokosowy, olejek do włosów Alverde, sezamowy i inne, jakie mam akurat w kuchni ;)

-nie prostuję włosów, używam lokówki ok. raz na pół roku

-piję siemię lniane (od stycznia 2013) i wcieram kozieradkę (od lutego 2013), z tego combo przybyło mi tak wiele nowych włosów, że nie mogę sobie z nimi poradzić ;)

-używam przeróżnych masek, odżywek, jakieś silikony lub olejki na końcówki

-staram się lepiej odżywiać

-zamierzam wrócić do laminowania, które robiłam raz na 2-3 tygodnie, ale jakoś ostatnio o nim zapominałam.

Jak widać po moim przykładzie, można uratować każde włosy, nawet te, które były tak maltretowane :)

Bardzo dziękuję Anwen, bo to dzięki niej moje włosy są takie ładne i nauczyłam się je kochać!

 
Lubię Czerń
Udostępnij

120 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. to ja dziękuję :* a przy okazji - pięknie wyglądasz w tych lokach w ostatnim wpisie :))

      Usuń
    2. Zgadzam się, pięknie Ci w nich :) W ogóle jesteś śliczna i masz jedne z ładniejszych włosów, jakie widziałam w MWH. Czy to Twój naturalny kolor? Czym je farbujesz jeśli nie?

      Usuń
    3. szkoda tylko, że dzięki niszczycielskiej sile lokówki :(

      Usuń
    4. tak myślałam, ale raz na jakiś czas można ;) a próbowałaś jakiś metod bez użycia ciepła? :))

      Usuń
    5. @Lubię.Czerń - Zdradź proszę, czym farbujesz włosy. Wyglądają zadziwiająco pięknie i zdrowo po takich przeżyciach, a oprócz tego masz genialny odcień rudości. :)

      Usuń
    6. Anwen próbowałam, ale loczki trzymają mi się bardzo krótko, po koku-ślimaku może 10 minut :( po chusteczkach dla dzieci dłużej, ale są nieładnie przyklapnięte, taka już jestem prostowłosa, jak żyłka :D

      Anonimowi: Farbuję, farbuję :) teraz Delia kolor Rudy (2 razy), wcześniej Garnier Miedziana Czerwień, ale ten obecny jest bardziej rudy, co bardziej mi się podoba ;)

      Usuń
  2. Kurcze aż trudno uwierzyć, że n a d a l masz włosy xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba po prostu geny też Cie poratowały :p

      Usuń
    2. nie ukrywam :D geny mam dobre, jeśli chodzi o włoski, paznokcie i takie tam :P

      Usuń
  3. Wow! Świetnie na ostatnim zdjęciu! Nie wierzę, że taka zmiana mogłaby być możliwa! :O Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne włosy... ja cały czas mam zamiar zabrac się za pielęgnację,ale szkoda mi obcinać (hoc wiem, że mam koszmarne koncówki i tylko obcięcie im "pomoże")...

    OdpowiedzUsuń
  5. To włosy były w końcu przedłużane na microringi czy na keratynowe zgrzewy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na micro ringi, ale każde pasemko jest zgrzane keratyna, w sensie każdy jeden włos do pasemka :)

      Usuń
    2. A już rozumiem o co chodziło, dziękuję :)

      Usuń
  6. Naprawdę piękna dziewczyna! A włosy przeszły baaaaaaaaaaardzo dużo :D
    Aż się zdziwiłam że wyglądają aktualnie aż tak dobrze :)
    Tylko pogratulować właścicielce silnej woli, chęci i pięknych już włosów ;*

    Pozdrawiam,
    http://begin-today.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo harcorowa historia O_o tyle kolorów na głowie i to w gimnazjum...gdy ja vhodziłam do gimnazjum nawet n szkolną dyskotekę nie można się było pomalować i zmywałysmy makijaże w toaletach, a teraz...każda gimnazjalistka w innym kolorze na głowie i na oku :o

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, ze bardzo podobają mi sie twoje włosy na 3-cim i na zdjęciu z diademem na głowie xD
    Cóż... Powodzenia w dalszej pielęgnacji i utrzymaniu/polepszeniu aktualnego stanu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. zmiana ogromna, jednak moim zdaniem do idealu im jeszcze daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko, ale kolor podobny do mojego dziewczynie wyszedł! Jestem w szoku! :D
    A co do przemian- ogromna ich ilośc, aż nie moge uwierzyć że tak zdołała je odratować. Jestem pod ogromnym wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kobieta zmienną jest ja na moich włosach miałam już prawie wszytko :P Teraz próbuje wrócić do naturalnego koloru ale odrosty mam straszne, czuje się w nich okropnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki jest Twój naturalny kolor? mnie udało się wrócić z ciemnego brązu do blondu :) Pofarbowałam henną, która się zmywa po jakimś czasie, później myłam szamponami przeciwłupieżowymi, bo wypłukują kolor, można też płukać rumiankiem i przede wszystkim wystawiać na słońce, żeby jaśniały. I przede wszystkim stopniowo podcinać ;)

      Marta

      Usuń
  12. niesamowite, że po takich przygodach i tlenionym blondzie masz teraz takie śliczne, naturalne włosy :) gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. spore zmiany. dużo eksperymentowałaś z włosami teraz są najpiękniejsze, cudowne zdrowe i zadbane.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, zmiana jest naprawde ogromna, piękne włosy masz teraz! Mi też Anwen pomogła, moje włosy są w dużo lepszej kondycji teraz, kiedy stosuje się do jej porad :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śliczna dziewczyna no i efekt końcowy jej włosów :) Wooow :)

    OdpowiedzUsuń
  16. faktycznie wygląda na to że każdy włos da się uratować!
    Tymczasem idę zmyć olej rycynowy z głowy! Niesamowicie się cieszę z odkrycia olejowania - między innymi dzięki Tobie Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A olej rycynowy właśnie nie wysusza? Anwen pisala ostatnio o tym.

      Usuń
  17. A tak wogóle Anwen, to widziałaś już tą akcje z wyjazdem do SPA? www.mojanowafigura.pl/blogerki ? Z chęcia bym przeczytała twoje sprawozdanie z takiego wyjazdu ^_^

    OdpowiedzUsuń
  18. W ogóle w blondzie Ci jakoś nie do twarzy :) Obecny kolor jest meeega!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem w szoku, że w taki krótkim czasie udało Ci się zregenerować włosy po tylu przejściach do takiego stopnia... zaczęłyśmy włosomaniactwo w tym samym czasie, wcześniej farbowałam Palette, ale nie na tyle kolorów i tylko raz je delikatnie rozjaśniłam. A nadal moje włosy nie są nawet znośne, nie mogę ich zapuścić za ramiona i nadal obcinam zniszczoną partię. Szczerze podziwiam i zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne wlosy jak ich wlascicielka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Diametralna różnica między 6 a 7 zdjęciem - o wiele lepiej Ci w ciemnych włosach i grzywce, takiej asymetrycznej. Jeju. Śliczne włosy i naprawdę śliczna ich posiadaczka, pozdrawiam ciepło i powodzenia w dalszej pielęgnacji! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Duzo było tych metamorfoz wow, ale wytrwałośc w pielegnacji opłacała się:)Jasne farby bardzo niszczą włosy, przekonałam sie o tym mając niejednokrotnie popielate blondy. Olejek kokosowy jets genialny, btw najbardziej podoba mi sie bohaterka w ciemnych włosach:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sliczna dziewczyna i udne wlosy. Jak widac wszystko da sie zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  24. hehe ale miałaś metamorfozy :D ja od lat wyglądam tak samo...

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym,żeby moje włosy po roku pielęgnacji były takie ładne, niedlugo minie owy rok,a wszyscy mi mowia,ze wlosy mam coraz gorsze ;c

    Bardzo ładnie Ci w rudych włosach. I , fakt tyle metamorfoz ,a wlosy jeszcze są. Widać dobre geny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, u mnie jest to samo! ;(

      Usuń
  26. haha, ten borsuk mnie rozwalił..;) zawsze się zastanawialam, co dziewczyny widzą w tej fryzurze ;)
    a autorka MWH - piękna dziewczyna, jestem ciekawa jak wygląda od przodu -jaka grzywka (albo może brak?). autorko - bardzo dobrze wyglądałaś w asymetrycznych cięciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam grzywki :) kusi mnie, ale później przypominam sobie jak mnie wkurzała :D

      Usuń
  27. weszłam na bloga Lubię Czerń i muszę przyznać, że Twoje włosy wyglądają po prostu przepięknie! Super Ci w tych falach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję takiej spektakularnej przemiany:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ogromna zmiana. Aż ciężko uwierzyć, że po tylu zabiegach udało Ci się je odratować.

    OdpowiedzUsuń
  30. dzisiejsza bohaterka faktycznie prześliczna:) i bardzo do twarzy jej w naturalnym kolorze włosów, ewentualnie w tych różnych ciemnych odcieniach:) lubię czerń, nigdy nie wracaj do blondów!;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też chciałabym naturalnie takie proste włosy :( ja mam jakieś ni to fale ni to proste i musze je codziennie prostować :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolejna historia pokazujaca ze rozjasniacz to zlo wcielone. Zgadzam sie, ale wiecie co? Ja rozjasniam od lat, zainteresowalam sie wlosomaniactwem i wlosy sa juz w naprawde super stanie. Czekam tylko na wymarzona dlugosc. Naprawde wszystko jest dla ludzi pod warunkiem ze znamy umiar. Wlosow nie roznasniam do platyny, a jedynie do zlotego blondu. Niestety moje wlosy nie lapia jasnych farb, wiec nie pozostaje mi zadna inna opcja. W ciemnych wlosach wygladam smutno i ponuro. Tak wiec mozna? Mozna :) Tylko pamietajcie dziewczyny wszystko z glowa, a z rozjasniaczem trzeba naprawde uwazac. Ciekawe czy jest na blogu jakas wlosomaniaczka ktora rowniez rozjasnia wlosy? Pozdrawiam -Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a ja własnie na siłę chciałam mieć białe :( no i miałam, ale za jaką cenę?

      Usuń
    2. Mi też się podobają baaardzo jasne włosy. Miałam, przestałam rozjaśniać i postawiłam jednak na pielęgnację.

      Usuń
    3. Hmmm, nie bardzo wiem co odpowiedziec... Owszem biale oznacza tragedie na glowie, wiem bo rowniez mialam ;) Wiec doskonale rozumiem. Wiecej tego nie robie. Wlosy nie cierpia. Jestem z nich zadowolona. Nie przestalam rozjasniac. Rowniez postawilam na pielegnacje. Kazdna historia jest inna jak widac. Nie namawiam nikogo do rozjasniania. Gdybym mogla bym z niego zrezygnowala, poniewaz zdaje sobie prawe z konsekwencji i wiem jak latwo moge jednym zabiegiem zaprzepascic dlugie miesiace pielegnacji. Mimo to rozjasniam. Zawsze u fryzjera. Nigdy do platyny. Staram sie miec w tym umiar. Wlosy sa zadowolone. Ja rowniez :) Pozdrawiam -Monika

      Usuń
  33. Jesteś niesamowicie kreatywna! :D Tyle rzeczy do zrobienia z włosami to chyba bym nie wymyśliła.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale twoje włosy dużo przeszły. Teraz są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kobietki!

    Czy mogłybyście mi pomóc w doborze kosmetyków? moje włosy są proste blond, za ramiona, przesuszone i chyba nisko lub średnioporowate (to akurat ciężko mi ocenić). Obecnie używam szamponu babydream, balsamu z MRS. Potter's, czasem produktów alterry (w tym olejku, który się u mnie kiepsko sprawdza:(), czasem kremuje i używam odżywki z joanny (miód i cytryna), oraz odżywki mgiełki. Niestety codziennie myję włosy i suszę. Mimo odpowiedniej pielęgnacji moje włosy są jakieś takie suche i przykre :( Proszę doradźcie mi coś...

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami kremujesz i czasami używasz odżywki. A suszysz codziennie. Nic dziwnego, że masz suche włosy. Momentalnie pozbędziesz się problemu nakładając CODZIENNIE na godzinę przed myciem włosów maskę lub odżywkę. A najlepiej ugotuj glutek z siemienia lnianego, bo nic tak nie nawilża jak on.

      Usuń
  36. Oczywiście piękne włosy, ale chciałam napisać jeszcze, że autorka włosowej historii jest przepiękną dziewczyną :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam dokładnie takie włosy jak ty na zdjęciu w tej ślicznej różowej sukience przed wlosomaniactwem. Chciałabym żeby mi sie udało i włosy wyglądały tak jak twoje na ostatnim zdjeciiu :-) dzięki za tten wpis anwen

    OdpowiedzUsuń
  38. Podobnie było u mnie, nadal się wyklinam za ten rozjaśniacz.

    OdpowiedzUsuń
  39. Łoooł... Jaki hard:D! Aż wierzyć się nie chce, że masz teraz takie ładne i zdrowe włosy!!!
    P.S. Masz śliczną buźkę:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale przemiana, aż ciężko uwierzyć, że po tym "maltretowaniu" udało Ci się doprowadzić je do takiego stanu, gratuluję ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Fantastyczna historia, tak ładnej kobiecie we wszystkim ładnie zdałoby się powiedzieć, ale teraz Twoje włosy wyglądają o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Anwen błagam zmień to "CZYLI" (w www.anwen.pl CZYLI o tym jak dbać o włosy) na "O TYM" (www.anwen.pl O TYM o tym jak dbać o włosy).
    Bardzo cenię to, że na swojej stronie dbasz o poprawność językową, a to "CZYLI" kłuje w oczy. Pomijam to, że Twoja strona bez FIOLETU to nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymądrzasz się, a tak właściwie nie masz racji. "O tym o tym" wcale nie brzmi lepiej niż "czyli o tym".

      Btw, co się stało z nagłówkiem? Skąd ta zmiana?

      Usuń
    2. Oczywiście chodziło mi o to, aby tam było jedno "o tym", zamiast "czyli". Nie miałam zamiaru się wymądrzać, mam nadzieję, że Anwen tak tego nie odebrała :)

      Usuń
  43. Najtrudniej to jest mi uwierzyć w to, że mając TAKĄ urodę można ją jednocześnie tak rujnować jakimiś "borsukami" (niektóre dziewczyny sobie tak farbowały, ale to chyba nigdy nie było modne!), różowymi pasemkami i diademami. :O W Twoim przypadku metamorfoza była o wiele większa niż tylko włosów. Zmieniłaś się niesamowicie na plus, tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metamorfoza niesamowita, wygląda na to, że bohaterka nauczyła się doceniać własne piękno:)
      Też nie przypominam sobie, żeby borsuk czy platyna były kiedykolwiek modne, zawsze kojarzyły się z różem. Dla mnie ta historia to kolejny dowód na to, że farbowanie w szkole powinno być zabronione i już. W gimnazjum to zawsze prowadzi to głupich efektów i oszpecania się, a całkiem nie rozumiem jak można dziecku w podstawówce pozwolić na farbę. Chodziłam do szkoły, gdzie taki zakaz był przestrzegany (podobnie jak zakaz makijażu na co dzień) i wszystkie nauczyłyśmy się doceniać własną urodę, a z czasem świetnie malować i nie niszczyć swojego piękna :)

      Usuń
  44. Przemiana jest piorunująca , ja cały czas walczę o gęstość ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. no nieźle naprawdę :) trochę przeszły te włoski, ale dobrze jak sie zregenerowały :)

    OdpowiedzUsuń
  46. wow, te włosy tyle przeszły :OOOOO a teraz i tak wyglądają imponująco :D zycie nie jest jednak sprawiedliwe :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeej ile różnych fryzur i kombinacji na jednej głowie ! :D Jestem w szoku, a zarazem w każdej Ci było dobrze do twarzy :) Włosy przeszły niesamowitą metamorfozę ! Gratulacje ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest według mnie najbardziej niesamowite - tyle najróżniejszych kolorów włosów i we wszystkich wyglądała bardzo ładnie!

      Usuń
    2. Jestem tego samego zdania :)

      Usuń
  48. Faktycznie Twoje włosy dużoooo przeszły :) Bardzo podobasz mi się w blond :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wow, wow! Zaglądnęłam sobie jeszcze do niej na bloga i faktycznie fajniutkie włosiska! Niezwykle motywujący wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  50. dzięki Twojemu postowi wychaczyłam słówko laminowanie i już się szykuję do tego zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  51. i pięknie dziś wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ojaaaa niesamowite masz teraz włosy :D zwłaszcza że są po takich przejściach, wielki szacun !!

    OdpowiedzUsuń
  53. Chyba najbardziej zwariowana MWH ;-) Tyle zmian na jednej głowie! ;) Nieźle, że po roku pielęgnacji aż takie efekty...

    OdpowiedzUsuń
  54. WOW! Jak widać wystarczy chcieć, żeby odratować naprawdę zniszczone włosy!

    OdpowiedzUsuń
  55. świetny artykuł mi najbardziej podobało się zdjęcie z loczkami i tiara

    OdpowiedzUsuń
  56. GRATULUJĘ:)PIĘKNY EFEKT

    OdpowiedzUsuń
  57. Wow ! marzę o takiej metamorfozie ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  58. Aż nie chce mi się wierzyć że po takich eksperymentach Twoje włosy wyglądają tak dobrze. Podziwiam, swoich od dwóch lat nie jestem w stanie zapuścić i doprowadzić do ładu, mimo że przeszły podobną drogę jak Twoje...

    OdpowiedzUsuń
  59. Super przemiana, jestem pod wrażeniem! ;o

    OdpowiedzUsuń
  60. Dobre geny robią swoje ;) Niesamowita przemiana ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wow! Niesamowity efekt i w końcu dobra inspiracja dla prostowlosych :) włosy przepiękne, ale nie wiedziałam, że w ciągu kilku lat tak bardzo moze sie komuś zmienić gust :D ogólnie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  62. Czytając opisy kolejnych zabiegów i oglądając zdjęcia normalnie zbierało mi się na płacz :) Sama mam za sobą wiele złych decyzji odnośnie włosów i wciąż nie potrafię pojąć, dlaczego same sobie to robimy. Farby, prostowanie, złe cięcie, złe kosmetyki... A tu jeszcze przedłużanie do kompletu!
    Myślę, że tego bloga należałoby rozpropagować wśród gimnazjalistek (a może już nawet w podstawówkach?), żeby nasze młodsze koleżanki, o jeszcze niezniszczonych włosach miały szansę uniknąć naszych błędów :)
    Nie mam tak dobrych genów jak bohaterka tej MWH, i pomimo zdrowej pielęgnacji moim włosom daleko jeszcze do tych z ostatniego zdjęcia tutaj. Mam jednak nadzieję, że tak jak i ta historia moja osiągnie szczęśliwy finał :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Anwen trochę nie w temacie, ale co sądzisz o hennie z firmy Venita?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anwen, ale jeżeli chodzi o Venitę to nie polecam... W ogóle mam złe doświadczenia z wszelkimi hennowymi "gotowcami". Kolor bardzo szybko się wypłukuje i nie ma takie efektu WOW jak po hennie w pudrze.

      Usuń
  64. Hej
    zaczynam się powoli załamywać od kwietnia 2012 roku stosuję naturalną pielęgnacje, która przynosi mierne efekty.
    Nie wiem co te wszystkie dziewczyny z MWH robią z włosami, że są takie ładne, pewnie z natury mają śliczne włosy, a tym rozjaśnianiem i farbowaniem to tylko je niszczą na moment, a potem wracają do naturalnych i są super. Ja stosuje różne oleje, maski, odżywki, półprodukty, hennę (muszę bo siwe już widać) i nie mam takich efektów.
    Ps najbardziej wkurza mnie fakt jak idę do fryzjerki, a ta pyta mnie czy używam jakiejś odżywki bo nie da się ich rozczesać, a no nie da... już od małego tak miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem włosomaniaczką od listopada 2011... Nie mam takich spektakularnych efektów nawet w połowie jak wszytskie MWH. :( A tyle odżywek stosuje. Jedynie to, że urosły. Ok 10 cm. W ciągu tego czasu. Jeszcze od roku wypadają garściami. Czasami mam dość. :(

      Usuń
    2. Hej! Moim zdaniem, jeżeli Twoje włosy tego wymagają, nie rezygnuj z silikonów. Jedwab czy jakieś mocno silikonowe serum powinno załatwić sprawę z rozczesywaniem. A jeżeli chodzi o oleje- musisz znaleźć "swój" ;) moim służy najbardziej oliwa z oliwek i olej z róży, ale innym bardziej pasują chociażby oleje z przeróżnych orzechów, czy rycynowy. Poszperaj, poszukaj, i nie poddawaj się!

      Usuń
    3. No jakbym o sobie czytała, chociaż zaczęłam parę miesięcy przed Tobą (styczeń 2012). Najgorsze jest to, że jakiś olej danego dnia mi służy, następnego dnia wywołuje kompletne siano, natomiast lepiej sprawdza się taki, który poprzednio był fatalny. Podobnie maski. Staram się więc dopasowywać pielęgnację do stanu włosów konkretnego dnia, ale to nie jest łatwe, a i efekty, nawet przy trafionym zestawie, są niewspółmiernie małe i krótkofalowe w stosunku do wysiłku, jaki wkładam w pielęgnację kłaczków. Dodam jeszcze, że uwzględniam punkt rosy i inne pogodowe niuanse, ale to nie one powodują "kapryśność" mojej czupryny.Cóż, nauczyłam się cieszyć samym faktem dbania o włosy, a nie koniecznie oczekiwać efektów :)

      Usuń
    4. Kochana moja, miałaś Kallos Latte? Może powinnaś stosować więcej silikonów chociaż przez jakiś czas? Nie wiem jakie masz włosy, ale cienkim i delikatnym pielęgnacja oparta na samej naturze nie wystarcza, przynajmniej jeśli chodzi o zniszczone partie, których nic tak dobrze nie ochroni jak silikon. Musisz pokazać Nam swoje włosy, to na pewno Ci pomożemy :) Opisz swoją pielęgnację i typ włosów.

      Usuń
    5. Anwen, prześliczna zmiana wyglądu bloga! :)

      Usuń
    6. Hej już myślałam, że tylko ja tak mam z tymi moimi niesfornymi włosami widzę, że więcej koleżanek się znalazło. Prowadzę dziennik włosowy od października, już wiem, że keratyna wywołuje u mnie straszny puch. Przeczytałam, kiedyś o zaletach keratyny i ciach do koszyka dodałam, pech chciał, że użyłam jej do odżywki Artiste PROTEINOWEJ miałam mega siano parę dni, z innymi odżywkami nawilżającymi nie było lepiej. Odkryłam, że jestem chyba falowana dlatego zaczęłam stosować żel lniany, ale on wysuszył mi włosy?! Odżywki Joanny len i rumianek oraz miód i cytryna nakładane w minimalnej ilości tzn. kropelki w celu wydobycia fal też nie były lepsze, posklejały mi włosy przez co wyglądały na tłuste. Czy ktoś może mi powiedzieć dlaczego tak się dzieje czy moje włosy są takie kapryśne? Załamana, od kwietnia 2012

      Usuń
  65. Nie zła zmiana, jak na takie przeżycia Twoich włosów :) Bardzo mi się one podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej;) mam problem ( a źródło tkwi we wrodzonym niezdecydowaniu ;( ) i mam nadzieje że mi pomożesz Anwen (albo jakaś inna dobra duszyczka;) ). Chciałabym wreszcie zainwestować w jakąś dobrą suszarkę - będe ją używała codziennie - i niestety nie wiem którą wybrać. Waham się pomiędzy tymi trzema:
    http://remington24.pl/sklep/suszarki-do-wlosow/suszarka-do-wlosow-pro-ionic-compact-luxe-remington-d5010.html
    http://remington24.pl/sklep/suszarki-do-wlosow/suszarka-do-wlosow-pearl-dryer-remington-ac5011.html
    http://remington24.pl/sklep/suszarki-do-wlosow/profesjonalna-suszarka-keratin-therapy-pro-remington-ac8000.html

    I jak tu wybrać? :(
    Licze na Was dziewczyny;)

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja duza moc i jonizacje a to najwazniejsze. Wybralabym najtansza chociazby ze wzgledu na cene.jak ibrak mozliwosci oceny czy ta keratynowa powlovczka albo z prawdzowych perel cos naprawde dziala

      A co do MHW to po oststnich 2 zdjeciach nadal nie moge pozbierac szczeki z podlogi!! Piekne wlosy

      Usuń
    2. Przepraszam za literowki. Ach te telefony i te pociagowe warunki

      Usuń
  67. Mam nadzieje ze moje wlosy beda równie dobrze wyglądac :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Bardzo ładny aktualny kolorek włosów. Gratuluję wytrwałości, bo włoski świetnie wyglądają :) Obcinasz je w V? Ta wierzchnia, krótsza warstwa to jeszcze pozostałości z poprzedniego cięcia, prawda?

    Zapraszam na mojego nowego, kręconowłosowego bloga, który tak naprawdę dopiero powstaje: www.vellimys.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, obcinam na V, ale też troszkę cieniuję, także ta wierzchnia warstwa to zamierzenie ;)

      Usuń
  69. To jest najbardziej motywująca MWH, którą kiedykolwiek czytałam. A przeczytałam pewnie wszystkie, które się znajdują w internecie! :D mam baaaardzo słomiany zapał, więc muszę często oglądać takie rzeczy, żeby wytrwać w tych wszystkich postanowieniach. Teraz na szczęście prawie skończyłam matury, więc mam już więcej czasu na pielęgnację, a przede wszystkim na zapisywanie efektów i sprawdzanie, co działa najlepiej. No ale wracając do MWH, weszłam na bloga i tam nawet te włosy się jeszcze lepiej prezentują obecnie. Niestety muszę przyznać, że w kręconych (tak jak w tym poście z lat 80) jest Ci najładniej, aż się zakochałam! :D zwłaszcza widząc te wszystkie rewolucje na Twoich włosach. Szkoda, że nie masz etykiet na blogu, bo chciałam poszukać postów typowo włosowych ;)
    Pozdrawiam, Kasia - przyszła bohaterka spektakularnej MWH ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu kochana, ja na swoim blogu nie piszę o włosach, toteż nie doszukasz się tam włosowych postów :) jeden był, ale to tylko z kolorami:
      http://lubieczern.blogspot.com/2011/09/przekroj-chronologiczny-przez-kolory-na.html

      Usuń
  70. Niesamowita przemiana! Motywuje bardzo! Wszystkie stwierdzenia typu "z moimi nic się już nie da zrobić" da się w tym momencie obalić! Oby tak dalej! Weszłam na Twojego bloga i zobaczyłam Twoje włosy na wielu zdjęciach w stylizacjach i powiem, że wyglądają jeszcze lepiej niż tutaj na ostatnich zdjęciach! Naprawdę dziękuję Ci za tą MWH, bardzo motywująca!
    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  71. Teraz te włosy wyglądają idealnie, też takie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Moje włosy najbardziej zniszczyło słońce. Mama zawsze mnie namawiała, żeby wystawiać je na słońce, żeby mi pojaśniały to będą wtedy miału ładny kolor. Ale co z tego, skoro teraz nie mogę odratować wierzchniej warstwy moich włosów. Dbam o nie już prawie rok i dalej są szorstkie, nie układają się i ogólnie są beznadziejne. Macie może na to jakiś sposób? :C

    OdpowiedzUsuń
  73. Super długość! muszę przyznać, że najbardziej podobałaś mi się w blondzie :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Bardzo ładna jesteś. :) Ładnie byłoby Ci w blondzie, ale nie takim białym tylko bardziej naturalnym. Ale blondy niszczą włosy wiem to po sobie. :( Moje ciągną się jak guma, chociaż olejuje je przynajmniej 3 razy w tyg i odżywiam maskami, jedwabiami. Chociaż to pewnie temu, że zanim doszłam do idealnego koloru kilka razy je rozjaśniałam.

    OdpowiedzUsuń
  75. Wow, ile zmian;) Powtórzę po komentarzach wyżej, śliczna kobieta;)

    OdpowiedzUsuń
  76. wow jakie piękne włosy, szczerze jak widziałam wszystkie początkowe zdjęcia to wątpiłam,że mnie czymś zachwycisz, ale jak zobaczyłam ostatnie to po prostu jestem w szoku :)) cudowne,piekne,gładkie,błyszczące <3 <3 dzieki Tobie nie poddam się w mojej pielęgnacji i dalej będę walczyć o piękne włosy (choć wciąż nie widzę efektów:P)

    OdpowiedzUsuń
  77. świetna metamorfoza, choć muszę przyznać, że jeszcze bardziej, niż zmiana "włosowa" zrobiła na mnie wrażenie ogólna zmiana stylizacji- kobieta zmienną jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. strasznie przepadam za śledzeniem takich zmian! świetnie się na to patrzy, zwłaszcza jesli są to zmiany na lepsze! teraz masz super włoski, dbaj o nie bo to wielki skarb! :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Przecież widać gołym okiem że laska ma włosy doczepiane na każdym zdjęciu, szczególnie na zdjęciu z wesela, myślałam że nie ma sensu dodawać tutaj takich oszukanych postów ale jednak się myliłam, trefność niektórych osób przoduje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zdjęcie z wesela, tylko ze studniówki i tak, były doczepione, przecież wyraźnie napisałam... Myślałam, że są tu tylko ludzie, którzy potrafią czytać :P?

      Usuń
  80. To tak jakbym czytała o swoich przejściach z włosami... Muszę przyznać jedno: już od pierwszego zdjęcia stwierdziłam, że jesteś bardzo śliczna na buzi :)

    OdpowiedzUsuń