Piątkowa Inspiracja Włosowa (19) - fryzura na studniówkę


Sezon studniówkowy w pełni, więc i dzisiejsze PIWo utrzymane jest w tej stylistyce ;) Ja co prawda byłam już na swojej studniówce (i jeszcze 2 innych ;) ) - dokładnie 10 lat temu! Panowały wtedy zupełnie inne trendy zarówno jeśli chodzi o sukienki jak i fryzury :D

Na swoją studniówkę oczywiście wymarzyłam sobie loki. Niestety fryzjerka nie do końca zrozumiała o co mi chodzi i wyszłam z kaskiem zrobionym z grubszych sprężynek :/ Wierzcie mi nie wyglądało to dobrze, ale pomimo, że wtedy byłam bardzo zła teraz się z tego śmieję przeglądając zdjęcia :))

Ostatnio zastanawiałam się jak sama uczesałabym się na swoją studniówkę jeśli miałaby się odbyć w tym roku. Przejrzałam miliony stron i w końcu zlazłam tę idealną :)) I wiecie co? Tak naprawdę to jest dokładnie to co chciałam mieć 10 lat temu :D

Fryzura dosyć prosta, ale robiąca wrażenie! Niczym gwiazda na czerwonym dywanie ;)

źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151237802928651&set=a.399663623650.175772.88752318650&type=1&theater

Bardzo podoba mi się też wzbogacona o warkocz wersja Marty, którą ostatnio pokazywała u siebie na blogu:




A Wy jak byłyście uczesane na swoje bale studniówkowe? 
A może dopiero planujecie swoje fryzury? :))



Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

111 komentarze:

  1. Moje lockzi z lokówki też nie wyszły na "loki hollywoodzkie", nie byłam do końca z nich zadowolona, ale teraz też się z tego śmieję ;)
    Fryzura Alby piękna! ciekawe czy fryzjer umiałby taką zrobić... która nie rozprostowałaby się po kilku tańcach, ale też nie była sztywnym "ogonem" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że mało który by potrafił ;) miałam kiedyś podobną fryzurę na weselu ale była właśnie takim "sztywnym ogonem" jak to ładnie określiłaś :D

      Usuń
    2. Może Alba ma poprostu podatne włosy? Ja taką samą sobie zrobiłam zakręcając wszystkie włosy na jednego papilota trochę powyżej karku. Raz zawinęłam też włosy na zrolowaną bawełnianą chustkę i na czubku głowy ją związałam. Po kilku godzinach rozplotłam, włosy trzymały mi się cały dzień, były miękkie, bez lakieru, ale mi się wszelkie loki nieźle trzymają.

      Usuń
  2. Moja studniówka odbyła się już 13 lat temu :) też nie wspominam dobrze mojej fryzury: marzyłam o lokach upiętych w delikatny koczek, a wyszłam z "barankiem" na głowie... o koku wolę nawet nie myśleć :) Starałam się nie myśleć o tym, co mam na głowie i na szczęście bawiłam się świetnie :) ale zdjęć nie lubię pokazywać publicznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że podobny do tego co ja miałam na głowie na jednej z dwóch pozostałych studniówek :D cieszę się, ze nie mam z niej żadnych zdjęć :P

      Usuń
    2. Moja studniówka też była 10 lat temu :P Miałam upiętego koka z loczków. Kok wyszedł nieźle, trochę kiepsko upięty był loczek spełniający rolę długiej grzywki na bok. Opadał mi na czoło i oczywiście wyglądał kiepsko, bo hasałam na balu tak, że niestety był wilgotny od potu :P Nauczona tym na wesela uczesania tworzyłam z Mamą - tzn ona wykonywała to co ja wymyśliłam i wychodziło 100x lepiej niż u fryzjera ;) Wg mnie fryzura z rozpuszczonych włosów lub tylko lekko podpiętych może się nie sprawdzić. Może poloneza przeżyje, ale co z dalszą zabawą? :P

      Usuń
  3. ja dokładnie tydzień temu zdecydowałam się na koka z dobieranym warkoczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może zdjęcia? :) na rudych włosach musiało to wyglądać pięknie!

      Usuń
    2. teraz już nie mam tak pomarańczowych włosów, jak na miniaturce, a kok nie wyszedł tak idealnie jak bym chciała, ale jak na moje możliwości, uważam że nie wyszło mi źle :) a zdjęcia można zobaczyć na moim blogu :)

      Usuń
    3. nie widać tego zbyt dokładnie, ale wyszło tak: http://2.bp.blogspot.com/-fOr2dsiHiuw/UPnE5pd-voI/AAAAAAAAAWU/1AomPaY2A98/s1600/DSC_9458.JPG http://2.bp.blogspot.com/-D_lNarvUGag/UPkv8y_l2VI/AAAAAAAAAVA/RlodCNm9KjI/s1600/DSC_91552.jpg :)

      Usuń
    4. bardzo ładnie wyszło :) w moim odczuciu idealna fryzura na studniówkę. I na drugim zdjęciu widać, jak twoje włosy ładnie błyszczą

      Usuń
  4. mam trochę inne pytanie niż w temacie. Aczkolwiek interesuje mnie jakie tabletki z kompletem witamin byś poleciła? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy jakie ma Jessica faktycznie wyglądają doskonale :)
    Ja pamiętam na swoją studniówkę (milion lat temu :)) chciałam bob z krótkich włosów, niestety oczywiście też wyszedł kask :D co gorsza byłam wtedy po nieudanym farbowaniu (za ciemne) i w ogóle wydaje mi się, że wyglądałam koszmarnie, ale bylo zabawnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mojej studniówce większość dziewczyn właśnie tak kończyła (z kaskiem) i była niezadowolona, ale nikt się tym specjalnie nie przejmował ;)

      Usuń
  6. ja miałam prosty "wodospad", czyli warkoczytk na wyprostowanych włosach. wyglądało to mniej więcej tak http://m.ocdn.eu/_m/9648ed9aa85726b28592d338387bf0a4,62,37.jpg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja będę mieć to samo, tyle że na falach :) w tej prostocie tkwi całe piękno. koki na studniówkach wcale mi się nie podobają i kojarzą z starymi babami

      Usuń
    2. też mi się bardzo podoba ta fryzura na lokach :) tylko ciągle zastanawiam się gdzie ten "warkocz" się kończy? Może ktoś mi wytłumaczyć jak taką fryzurkę zrobić? ;)

      Usuń
    3. Jeśli pójdę na moją studniówkę w przyszłym roku (bo mam mieszane uczucie co do tego, nie lubię imprez :D), to chyba też postawię na taką fryzurę.. Ale z falo-lokami. Piękna!
      I może na ślub też to wybiorę? :D

      Usuń
  7. ja miałam po prostu rozpuszczone włosy, sama sobie ułożyłam;D
    nie ufam fryzjerom jeśli chodzi o takie większe wyjścia bałabym się, że zrobi mi masakrę na głowie, sądzę że po swojemu każdy sobie najlepiej ułoży:)
    fryzura Jessici bardzo , bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mialam 3 lata temu ale tez wyszlam jak pudel , i w domu sama robiłam zarówno spieprz***fryzure jak i makijaz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo zapomniałabym o moim "cudnym" makijażu ;) malowałam się sama: srebrny cień na całą powiekę i tusz na rzęsach :D dobrze, że z wiekiem nauczyłam się operować cieniami ;)

      Usuń
  9. Ja miałam studniówkę, szybko liczę ... 14 lat temu :mdleje: :DDD Też się śmieję, jak sobie przypomnę, jak wyglądałam. Wszystko nie tak, jak sobie wyobrażałam. Nawet sukienka, którą szyłam na miarę, w sumie była okropna! :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cammie moja sukienka to temat na oddzielny wpis jak nie na całą książkę :D też była okropna ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. hahahahaha :) a ja oczywiscie jako grzeczna dziewczynka posluchalam mamy - a mama wybrala mi sukienke w najgorszej dlugosci czyli do pol lydki :D do zielono-brazowych oczu wizazystka dobrala mi blekitny makijaz a fryzjerka zrobila mi cos a'la trwala tyle ze lokowka a chcialam grube loki - 'ale one sie rozprostuja przeciez' no i w domu mylam wlosy :D

      Studniowka - pierwszy wyjatkowy bal a wychodzi porazka xD

      Usuń
  10. http://imageshack.us/photo/my-images/23/img1132mk.jpg/ ja mialam taka fryzure 4 lata temu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oba uczesania wyglądają fantastycznie!
    Przy okazji zapraszam na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo z fryzurami to jest tak, że najlepiej jest się posłuchać fryzjera (oczywiście dobrego). Nasze włosy niekoniecznie muszą nadawać się do określonej fryzury i potem właśnie tak, że panna chciała jedno, a wyszło drugie... Ja studniówkę miałam 8 lat temu i o ile kieca totalnie wyszła z mody to fryzury powstydzić się nie mogę nawet teraz po latach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam to określenie-dobrego fryzjera.....tylko gdzie tacy są?

      Usuń
    2. ja znalazłam mojego idealnego fryzjera! Nie było dnia, żebym wyszła z jej salonu niezadowolona, mimo mojej "fryzjero-fobii" :)

      Usuń
  13. JA swoją studniówkę też miałam jakiś czas temu. Umówiłam się wcześniej na fryzurę próbną i byłam zadowolona (zapłaciłam 60zł, a jak przyszło do fryzury oryginalnej okazało się że czesała mnie inna fryzjerka, która nie potrafiła odtworzyć tamtej fryzury - byłam wściekła - nie po to płaciłam za fryzurę próbną. Spotkał się ktoś kiedyś z czymś takim? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. i ja dołączę do "kaskowych" fryzur na studniówkę, moja była jeszcze wzbogacona o nieudane farbowanie kasztanowym kolorem tydzień wcześniej, więc wyszło jak wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. 2 lata temu, burza loków na studniówce :) "czesałam" a właściwie rozczochrałam sobie sama, jak codziennie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Za czasów mojej studniówki 90% dziewczyn miała koki z "Frytkami " i tonę brokatu na włosach. Później narzekały na straszne przesuszenie. Ja też sobie zniszczyłam. Miałam loki zakręcone gorącą lokówką i masę lakieru bo to g... nie chciało kręcić....

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja miałam włosy upięte, a z tyłu fryzjerka zostawiła luźno zwisające pasma "bo sukienka ma odkryte ramiona to będzie dobrze wyglądało" ... Wyglądałam jak czeski piłkarz, oczywiście w domu popodpinałam te pasma do koka ;) Byłam wtedy blondynką, opaloną na solarium. A studniówka była 12 lat temu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na swojej studniówce tez chciałam mieć loki a wyszłam z kaskiem z baranich sprężynek:D Masakra:) Chyba nawet w swojej włosowej historii wrzuciłam to zdjęcie:D Ale mimo tej głupawej fryzury bawiłam się cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja studniówka odbyła się 6 lat temu i przyznam, ze miałam szczęście, bo fryzjerka z moich 5ciu włosów na krzyż zrobiła całkiem fajnego koka:)
    Pamiętam za to histerię biednych dziewczyn, które na kilka godzin przed imprezą próbowały w domu jakoś ujarzmić 'pudle' i 'sprężyny', niestety często z opłakanym skutkiem:/
    Powinno się zapisywać te utalentowane inaczej fryzjerki i stworzyć czarną listę, aby nie zepsuły studniówki młodszym pokoleniom :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie też czeka bal ale gimnazjalny :) też chciałam loczki no ale nie wiem jak to będzie

    OdpowiedzUsuń
  21. Fryzura na pierwszych zdjęciach - rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja studiowka odbyla sie 9 lat temu:D w sumie bylam na swojej i na owczesnego chlopaka - na swojej mialam wyprostowane rozpuszczone wlosy, a na drugiej prostego kona (prawie jak skarpetkowego;)). A obecnie na wieksze imprezy bardzo czesto sie czesze podobnie do Alby - na bok:)

    OdpowiedzUsuń
  23. NA swojej studniówce miałam dość krótkie włosy, tylko pokręcone lokówką. Przy długich preferuję upięte albo chociaż podpięte :) W tańcu nie lubię jak mi przeszkadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mialam spiete w rodzaj koczka z wieloma blyszaczymi spineczkami.Okropna fryzura ,sama sie czesalam ale coz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że lepsze takie samo-koczki niż te nerwy po koszmarnych fryzurach od fryzjerek.Nie twierdzę że wszystkie nie umieją czesać,ale nie mogę znaleźć tej dobrej.

      Usuń
  25. Pokazałaś piękne fryzury;-)
    Mam zazwyczaj pecha do fryzjerek i albo ,,uliżą" mi włosy albo wyglądam jak porażony prądem baran;P
    Na szczęście moja fryzura studniówkowa bardzo mi się podobała:)
    Oto ona:
    http://imageshack.us/photo/my-images/502/p1290037.jpg/

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja na swojej studniówce chciałam mieć luźne - naturalne loki, podpięte ozdobnym grzebykiem, a fryzjerka zrobiła mi mocno skręcone loczki lokówką, później podpięła to w "pół koka", połowa była podpięta, połowa wisiała ;) grzywkę miałam sztywną od tony lakieru, loczki musiałam dokręcać w domu bo się rozprostowały w ciągu godziny. Totalna kaszana :P jeszcze fryzjerka parę razy oparzyła mnie lokówką... sama lepiej bym się uczesała i na pewno lepiej bym się czuła i wyglądała ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja rok temu na swojej miałam idealne wymarzone przeze mnie loki nie były zbyt drobne ani zbyt grube no idealne :) prawa strona z tyłu były lekko podpięta tak żeby loki schodziły na lewe ramie fryzjerka powtórzyła mi ta fryzurę jak byłam w tym roku na weselu :) robiła mi je na wałki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. studniówkę miałam 2 tyg temu, była panika bo włosy krótkie a wymarzyłam sobie ładnego koka. Z mamą wpadłyśmy na pomysł "zmniejszenia" wypełniacza :) udało się, wystarczyło go rozwinąć i ponownie zszyć :) mimo, że był to prosty, banalny kok, czułam się dobrze gdyż nie miałam wielkiego sztywnego kosza wiklinowego z "loków" jak wiekszośc tam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie byłam oryginalna i też wymyśliłam sobie loki..Moje włosy są złośliwe z natury i mimo, że są kręcone, to z loków zrobionych przez fryzjerkę postanowiły się rozprostować zanim wróciłam od fryzjera! Więc w domu nerwowe poprawki, podpinanie, żeby to "jakoś" wyglądało. Teraz jednak wybrałabym inną fryzurę, jakieś upięcie na bok :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na mojej studniowce byłam w 2002 roku ech to były czasy.... Moja fryzura była ok. Miałam zrobionego koczka ale nie takiego standardowego tylko z małych kucyków i przypominał irokeza tylko w eleganckiej wersji:) Fryzurę wymyśliłam sama a robiła mi ją starsza pani fryzjerka pod moja silną presją heh.

    OdpowiedzUsuń
  31. Naturalne kosmetyki i leki - nie dopuśćmy, by je zakazano!
    http://iozn.pl/petycja/petycja.html

    P.s. Mi na studniówkę kobitki fryzjerki (za notabene 140 zł) uczesały niby koka, z ilością lakieru hmm.. taką, iż musiałam myć głowę przez 30 minut, a i tak coś jeszcze zostało.. i na koniec posypały złotym brokatem i wpieły gałąź. oczywiście gałązkę włożyły tuż przed wyjściem i jej nie widziałam.. w domu się przeraziłam, ale nie dałam rady tego wyjąć... uff.. lata świetlne temu, a do dziś pamiętam ten koszmar. Proszę, przeczytaj petycje:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta pierwsza faktycznie jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ech a ja na studniówkę nawet nie pomyślałam o pójściu do fryzjera i poszłam w zwykłej, codziennej fryzurze... i w sumie nie żałuję :D miałam wtedy dosyć krótkie włosy, wyprostowałam je i było chyba ok ;) i tak z tamtej długości za dużo bym nie wyczarowała ;))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja swoją studniówkę miałam 2 tygodnie temu nie chciałam iść do fryzjera i sama postanowiłam sobie wyczarować fryzurę zrobiłam sobie loki na grubej lokówce której później trochę rozwaliłam i miałam fale

    OdpowiedzUsuń
  35. Też wymarzyłam sobie grube loki, ale bałam się o ich trwałość, bo moje włosy wolą być proste. Fryzjerka zrobiła mi taką fryzurę, o jaką mi chodziło, ale potem jeszcze poszłam do koleżanki na makijaż. Wracałam 15 minut w zimnie i śniegu. Kiedy doszłam do domu, włosy były prawie proste. Postanowiłam to naprawić i w polakierowane włosy wsadziłam okrągłą szczotkę (tak, wiem, młoda byłam i głupia :P). A to było pół godziny przed wyjściem. Jakimś cudem razem z mamą udało nam się odczepić szczotkę od mojej głowy. Ja się z tego śmiałam, mama bardziej panikowała. Zawinęłam włosy na wałki, porządnie polakierowałam i wyszło nawet całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  36. a ja (9 lat temu) mialam koka (dlugie wlosy fajnie sie upinalo), przod byl wysoko natapirowany (tak wtedy bylo modnie-taki hmm irokez czy cos). dzis uczesalabym sie tez w koka, ale subtelniejszego, albo w warkocz holendreski. no i na pewno zalozylabym inna kiecke (czarna satynowa z plecami wycietyymi az do tylka wydawala mi sie objawieniem, niestety podczas tanca kilka razy pokazala swiatu moj biust...)

    OdpowiedzUsuń
  37. https://picasaweb.google.com/107550795461716643327/OnlineEdits?authuser=0&authkey=Gv1sRgCOik5oLh5Im-Zg&feat=directlink - Moja studniówka było róno rok tem ! fryzure miałam skromną ale wszystkie koleżanki były zachwycone :DD Dla mnie była idealna, nie przeszkadzałą w tańczeniu i trzmała się do samego rana bez żadnych poprawek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za błysk! <3

      Usuń
    2. rzeczywiscie piękna, :)

      Usuń
  38. jak robię fryzurę na bok to nigdy nie wiem co zrobic z spiętymi włosami zeby sie trzymaly i ładnie wyglądały. A tutaj można po prostu zrobić warkocz, tylko za którym podejściem mi wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja swoją studniówkę miałam 12 lat temu;-)miałam poprostu pokręcone włosy i zdecydowanie za krótką grzywkę;-)Piękna fryzurka!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ta fryzura Alby jest ładna, ale na zdjęciu, jak dziewczyna się nie rusza :D
    Potem w tańcu wszystko by mogło się rozwalić :))
    A moją fryzurę studniówkową znalazłam w internecie, poszłam do fryzjerki ze zdjęciem. Zdjęcie a wizja fryzjerki troszkę od siebie odbiegały, ale wyszło bardzo fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj :).

    Ostatnio wpadłam na pomysł wykorzystania śmietany do pielęgnacji włosów. Zrobiłam z niej maskę, która bardzo fajnie nawilżyła mi włosy.

    Próbowałaś może wykorzystać ją do włosów? Może masz jakieś pomysły, przepisy? Na moim blogu znalazł się przepis na maskę mojego autorstwa, będzie mi miło, jeśli wypróbujesz go i zdasz relację z próby ;).

    OdpowiedzUsuń
  42. ja loki robiłam sama, również nie wyszły tak, jak chciałam :P przede wszystkim część nierówno się zakręciło, część się rozprostowało i na pół godziny przed wyjściem zastanawiałam się, czy nie włożyć głowy pod kran :( ale na szczęście nie było tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja sama się uczesałam. Chciałam wyglądać dziewczęco (wszak wiek odpowiedni nie ma co dodawać sobie latek)miałam rozpuszczone włosy wymodelowane na szczotce dość długie za łopatki. Dziś też uczesałabym się sama może bardziej z miękkimi falami

    OdpowiedzUsuń
  44. moja studniówka była 5 lat temu (sic!). Kilka miesięcy wcześniej zdecydowałam się na ścięcie włosów na krótko.. bardzoo krótko i jedyne co zostało to postawienie irokeza :) pamiętam że byłam nawet u fryzjera żeby mi taką fryzurę stworzył, nie wiem czego on użył, ale dwa dni później (po dwukrotnym myciu) dalej mi włosy stały dęba :) wyglądałam co najmniej śmiesznie, tu irokez, a tu taka długa suknia balowa... a mój TŻ miał wtedy dredy :) no komicznie wyglądaliśmy :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę że jednak fajnie:)Z odrobiną zdrowego szaleństwa:)

      Usuń
    2. też miałam mini-irokeza:) było to 7 lat temu, na co dzień nosiłam króciutkie włosy, na studniówkę chciałam coś zmienić, a mini-irokez był jedyną możliwą opcją, bo z włosów o takiej długości jak wtedy moje to nic innego się nie wyczaruje:)

      Usuń
    3. dzięki wielkie:)
      no z krótkiej fryzury ciężko cokolwiek wyczarować :) szkoda że nie postawiłam wtedy też na sukienkę w bardziej krejzi stylu :) trochę się to gryzło z perspektywy tych kilku lat :]

      Usuń
  45. Oho, moja była 3 lata temu i skończyło się na fryzurowym dramacie. Miały być piękne loki na chusteczki a wyszło afro. Potem szybkie mycie głowy i prostowanie. Całość wyszła totalnie nijak.

    OdpowiedzUsuń
  46. ja miałam włosy gładko ulizane, a z tyłu miał być niski kok a była hmmm natapirowana kitka :D
    Dobrze, że mam dystans bo chociaż wyglądałam okropnie to miałam z tego niezły ubaw.
    Fryzjer chyba ćwiczył wcześniej na żywopłotach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mógłby się wreszcie wypowiedzieć jakiś fryzjer:))))O nas-wrednych ,wymagających klientkach:))))

      Usuń
  47. Od Alby fryzura może i banalna, ale sama bym jej wżyciu nie potrafiła zrobić :) Uwielbiam klasyczne upięcia i fryzurki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja mam studniówkę za tydzień i nadal nie mam żadnego pomysłu, bo mam włosy mniej więcej takiej długości: http://25.media.tumblr.com/tumblr_m6bmaiZbvz1qhes8ho1_500.jpg
    I co z tym zrobić? ;( Wszyscy doradzają przedłużanie;(

    OdpowiedzUsuń
  49. na studniówkę nie poszłam ;) ale gdybym się wybrała, na pewno zadecydowałabym się na luźno puszczone włosy, żadne koki

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja mam jutro studniówkę! :) I też robię sobie obowiązkowo loki. Mam ochotę na takie w stylu Julii Chmielewskiej z serialu Julia ;) mam nadzieję, że pani fryzjerce wyjdą takie, że będę zadowolona <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Fryzjer mi zrobił na studniówkę jakieś upięcie, które było dziwne i nieładne :/

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja na swoją studiówkę na pewno nie zdecyduję się na rozpuszczone włosy, wydaje mi się że to strasznie nie wygodna i nie praktyczna opcja. Chyba jedynie przy krótkich włosachsie sprawdzi. Myślę, że najlepsze uczesanie na taką okazje, to kok, albo inne spięcie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Mnie też 7 lat temu fryzjerka skrzywdziła baranem na głowie i to w dodatku zalakierowanym na sztywno. Fuj
    Przypomniała mi się historia : mój wujek kilka lat temu się żenił i fryzjerka tak zalakierowała cioci koka, że oboje całą noc poślubną spędzili zmywając ten lakier z włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja swoja miałam 9 lat temu, poszłam do fryzjerki i poprosiłam o loki. Fryzjerka stwierdziła, że na studniówkę to się koka robi, a nie loki i że wszystkie koleżanki będą miały koka i będzie mi głupio. Niestety poszłam na to i dałam sobie zrobić koka, wyglądałam mocno nieciekawie. Rodzice mnie powstrzymali przed umyciem głowy w domu i do dziś żałuję, że jej nie umyłam. Także przed swoim ślubem zapowiedziałam fryzjerce, że musi się skupić i postarać, bo inaczej będzie mi głowę myła i czesała aż do skutku:P

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja mam jutro studniówkę. Z włosami nic nie robię. Źle mi praktycznie w każdej fryzurze, także w sumie obojętne. ;p Poza tym przerzedziły się niesamowicie. :(

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja na studniówkę też miałam loki, upięte na bok. Dzień przez studniówką poszłam do umówionej fryzjerki zapytać, czy przynieść swoje wsuwki. Wtedy fryzjerka powiedziała mi, że jednak jej nie będzie, bo ma chrzest bratanka czy coś innego (oczywiście była to bujda, bo babka się zwalniała i po prostu chciała zrobić na złość właścicielce salonu). Zrobiła mnie w balona, bo dzień przed studniówką już nie miałam szansy szukać kogoś innego. Czesała mnie właścicielka tego salonu- z gęstych i długich za łopatki włosów zrobiła mi dwa loki, krótkie do ramion. Masakra! W domu prawie się popłakałam przed lustrem. Rozpięłam upięcie i sama je spinałam. Było lepiej, ale nie idealnie. Poza tym w dzień studniówki miałam grypę żołądkową, suknię szyłam u zaufanej krawcowej, ale wyszła tragicznie, bawiłam się beznadziejnie, mój partner na parę dni przed imprezą poważnie się rozchorował, więc poszłam z kimś innym, byłam po rozstaniu z pierwszym chłopakiem, które strasznie źle przechodziłam, więc po godzinie "zabawy" popłakałam się w ramionach przyjaciółki i pojechałam do domu xD "Zabawa" była straszna- żenujący prowadzący puszczał nam weselne hity w stylu "Kaczuszek", a na obiad podano catering z podobno najlepszej w Krakowie restauracji - paskudne kluski śląskie z jakimś sosem... Dno i wodorosty.

    W tym roku studniówkę ma moja siostra. Nauczona własnym doświadczeniem wspieram ją w przygotowaniach :) Mamy już piękną suknię, wygodne buty, umawiamy makijaż w Sephorze :) Mam nadzieję, że moja siostra będzie się bawić lepiej niż ja :P

    OdpowiedzUsuń
  57. Anwen, pokaż proszę zdjęcie :) możesz się ocenzurować na twarzy (makijaż), ale ten kask pokaż :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen, dlaczego wcierasz napar z kozieradki w prawie suchą skórę głowy, a nie w wilgotną, taką zaraz po myciu?

    OdpowiedzUsuń
  59. Właśnie jutro idę jako partnerka brata na studniówkę i nie mam pojęcia jak będę uczesana! Fale tym razem odpuszczam, sądzę, że większość dziewczyn będzie miała loki ew głębokie fale..

    Chciałabym zobaczyć zdjęcie z Twojej studniówki :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja co prawda swoją studniówkę mam już dawno za sobą;), ale lubie układać różne fryzury, więc jakiś czas temu zostałam etatowym układaczem wlosów dla znajomych i znajomych znajomych.

    Jednej z dziewczyn zrobiłam taką fryzurę ---> http://www.youtube.com/watch?v=XQrZ1ExThnU z tym, że z czterech, a nie z trzech warkoczy, a innej taką ----> http://www.youtube.com/watch?v=4eTxr5sSthc z koczkiem na końcu.

    Żadna z nich nie chciała mieć rozpuszczonych wlosów, bo szybko im strąkowacieją;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja miałam piękne rozpuszczone loki-sprężynki, ale wyglądało to naprawdę efektownie. NIKT mnie początkowo nie poznał na studniówce. :D Ja miałam studniówkę dopiero 3 lata temu. ;) Ale i tak czas teraz szybko leci...

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja poprosiłam panią o loki na boku, z zastrzeżeniem, żeby po stronie ni-lokowej nie było przylizu. Niestety pomimo dziesięciokrotnych próśb przyliz zaistniał.
    W domu akcja reanimacja fryzury i odciąganie przylizańców od głowy :)
    Fryzurka również mi się podoba, nie zwydziwiana ale "upiększająca" :)

    OdpowiedzUsuń
  63. A ja w sumie sama się uczesałam i umalowałam na studnówkę:P Wiedziałam, że fryzjer coś zepsuje i będę okropnie wyglądać. No i w sumie miałam rację - większość dziewczyn z mojej klasy robiło swe fryzury u fryzjerki i prawie każda jedna narzekała.
    Ja postawiłam na pewniaka: włosy wyprostowałam, a z boku grzywkę podpiełam kryształową wsówką i do dziś jak patrzę na zdjęcia to stwierdzam, że wyglądałam jak jakaś Kleopatra ;)Moja siostra też się nie bawiła w fantazyjne fryzury, a sukienkę kupiła na allegro za 50zł identyczną jaką ja miałam tyle, że moja była za 4setki!! i inny kolor.
    Myślę, że szkoda wydawać kasę na makijaż i fryzury jak samemu można wymyśleć coś fajnego i prostego. Widząc kupę dziewczyn "okaleczonych" przez barany na głowie, masę brokatu na twarzy i na włosach, na powiekach coś dziwnego praktycznie spływającego do oczu, dziwaczne upięcia wyglądające jakby coś tam zdechło w środku, w wszystko to spryskane toną lakieru tak bardzo, że przypominają tłuste niemyte strąki to ja dziękuję- wolę postawić na prostotę niż wydać kilka setek na takie coś.
    Już nie mówiąc jak dziewczyny, które nigdy wcześniej nie mając butów na obcasie przyszły w szpilkach do nieba, a później płacz, bo nogi bolą nie mówiąc jak jedna wywaliła się na środku sali pociągając za sobą drugą:P Tylko niektóre przyszły z butami na zmiane-chociaż moje buty nie były tak wysokie to swoje się nacierpiałam:/

    Dziwi mnie cały ten szał okołostudnówkowy. Mówi się, że studniówka tylko raz w życiu, no ale co z tego jak ja po 5latach ledwo co ją pamiętam. Było wiele innych imprez, na których lepiej się bawiłam i bardziej utkwiły mi w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja rok temu miałam wysokiego koka, z błyszczącą spinką wpiętą jak diadem, a w tym roku będę miała fale :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja będę miała kokardę z połowy włosów i reszta wolno puszczone loki :D Mam nadzieję, że wyjdzie dobrze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  66. pewnie co druga będzie mieć warkocz itp bo to teraz takie modne. niestety nastolatki nie są indywidualistkami i uwielbiają kopiowac koleżanki czy jakieś blogerki lub celebrytki

    OdpowiedzUsuń
  67. Anwen może napisz post z instrukcją co, kiedy, co ile dni, z jakim odstępem czasu stosować na poprawę kondycji włosów i zmniejszenie ich wypadania. Taki krok po kroku, jakie maski, szampony, odżywki. Bardzo mi na tym zależy !

    OdpowiedzUsuń
  68. Droga Anwen.
    Ostatnio chodzi za mną lekkie rozjaśnienie włosów, farbuje je na ciemny brąz który wychodzi praktycznie czarny, nie farbuję całości co miesiące tylko odrosty, ostatnio natknęłam się na spray rozjaśniający joanny link : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8372 . Moje pytanie to czy jest to w jakimś stopniu łagodniejsze niż typowe rozjaśnianie? Wiem że oba sposoby szkodzą włosów ale może jednak któryś mniej?

    OdpowiedzUsuń
  69. Od trzech tygodni studniówka już za mną, teraz już tylko matura...:)

    Pozwoliłam sobie oznaczyć Cie u siebie w poście http://the-blonde-world.blogspot.com/2013/01/hair-care.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  70. ja mam studniowke za 2 tygodnie i stawiam raczej na rozpuszczone wlosy i delikatne fale:)

    OdpowiedzUsuń
  71. A ja miałam fryzurę dokładnie taką, jaką chciałam - proste spięcie i grzywka na bok, minimum lakieru, włosy ładnie się błyszczały i wytrzymały całą noc, a bynajmniej nie spędziłam studniówki siedząc na krześle:). Z perspektywy czasu pewnie wybrałabym inne uczesanie, bardziej pasujące do mojego mopsiego kształtu twarzy, no ale to już była tylko i wyłącznie moja wina:). Za to sukienka, szyta na zamówienie, okazała się prawdziwym koszmarem... No i całą studniówkę pamiętam jak najgorzej, właściwie to wolałabym jej nie pamiętać wcale:).

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja Studniówkę miałam tydzień temu;p Miałam pokręcone włosy połączone z warkoczem:)

    OdpowiedzUsuń
  73. dokładnie takich fryzur jestem zwolennikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ja nawet nie byłam i fryzjera, wyprostowałam włosy i koniec:)

    OdpowiedzUsuń
  75. w tym roku idę na studniówkę! dokładnie w następną sobotę :) mam już wszystko, teraz tylko fryzura, uczesze mnie siostra, której ufam bardziej niż jakiejkolwiek fryzjerce! będę miała koczka z warkoczykami :) makijaż ten wykonam sama, zbyt wiele razy trafiałam na "specjalistki" więc wolę tym razem wszystko sama zrobic! :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Moja studniówka miała miejsce 2 lata temu, miałam fryzurę upiętą z loków, wiele osób mówiło że wyglądam jak grecka bogini;D Wczoraj czesałam i malowałam moją przyjaciółkę, która wybierała się na swoją studniówkę. Połączyłam cieniutki, tzw. waterfall braid i loki;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Na studniówce miałam niestety tragiczną fryzurę :( Miały być wyprostowane włosy, ale kobieta myślała, że zamiast prostownicy wystarczy je wysuszyć na okrągłej szczotce. Miałam mega busz i szopę oraz zero prostych włosów :/ Wrr!

    OdpowiedzUsuń
  78. Anwen ! Chciałam kupić sobie nożyczki. Doradź mi. Czy tak tanie mogą być dobre ?

    http://allegro.pl/mm-nozyczki-fryzjerskie-degazowki-gratis-i2917122173.html
    Czekam na odpowiedź, pozdrawiam!
    Miko

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja jestem zdania, że kwestia fryzury zależy od sukienki, jaką się wybrało ;) Jeżeli sukienka jest ozdobna to uczesanie powinno być proste, bo przedobrzenie i w tym i w tym wygląda niestety komicznie ;) Ale fryzurka rzeczywiście ładna i skromna :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Swoją studniówkę miałaś 10 lat temu?! A wyglądasz jakbyś była dopiero w liceum, haha :) Aż wytrzeszczyłam oczy ze zdziwienia, bardzo bardzo młodo wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Piękne uczesanie ja poszukuję jakieś ładnej fryzurki na bal trzecioklasistów :)

    OdpowiedzUsuń
  82. moje strasznie krótkie były niestety sama to sobie zafundowałam i to nie tylko w ten wyjątkowy dzień ale i ten kolejny o którym każda z nas marzy od dziecka o tej pięknej sukni welonie i długich włosach ale mam kilka foto u siebie zapraszam może jakaś się spodoba ???pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń