O Mojej włosowej historii słów kilka...


Seria wpisów "Moja włosowa historia" cieszy się wielką popularnością i przede wszystkim Waszą sympatią :) Dostaję ogromna ilości wiadomości i zapytań dlatego chciałabym dziś wyjaśnić wszystkie wątpliwości z nią związane :)

Kto może wziąć udział w MWH?

Nie ma żadnych warunków, które trzeba spełnić by wziąć udział w tym cyklu. Ja nie wybieram np. tylko długowłosych czy kręconowłosych, możesz być blondynką, brunetką, szatynką czy rudą... możesz też być mężczyzną ;) Nie musisz posiadać bloga, nie muszę Cię znać ani Cię lubić. To wszystko nie ma znaczenia.

Jak to zrobić?

Jeśli chcesz wziąć udział w cyklu i pokazać nam swoje włosy na blogu napisz do mnie maila na adres: mojawlosowahistoria@gmail.com. Historię możesz opisać w oddzielnym pliku tekstowym albo i bezpośrednio w mailu. Ważne by zdjęcia, które mi wysyłasz były załączone do wiadomości jako oddzielne pliki (a nie wklejone w tekście). Pamiętaj by nie były za duże (powiedzmy do 1,5MB). W tekście zaznacz w którym miejscu chcesz by pojawiło się konkretne zdjęcie. Nie zapomnij też opisać tego w jaki sposób dbasz obecnie o włosy.

Postaraj się przed wysłaniem przeczytać swoją historię kilka razy (najlepiej na głos), popraw błędy, zwróć uwagę na polskie znaki, przecinki i inne znaki przestankowe. Spróbuj w miarę możliwości napisać ją tak by była zrozumiała i z przyjemnością się ją czytało :)

Czy moja historia będzie opublikowana?

Niestety choćbym bardzo chciała nie mogę Ci zagwarantować, że Twoja historia na blogu się pojawi. Na początku założyłam sobie, że nie będę robić żadnej selekcji i że pokażę każdą z Was. W tej chwili dostaję tak dużo MWH, że to po prostu fizycznie niemożliwe. Musiałabym na blogu pokazywać tylko je, a pomimo Waszej miłości do tej serii, ja zdecydowanie wolę pisać sama ;) To w końcu mój blog, a MWH ma stanowić miłe urozmaicenie, a nie główny jego sens.

Jakich historii nie publikuję? Tych opatrzonych w bardzo kiepskiej jakości zdjęcia, na których niewiele widać, a także tych, które są początkiem Waszej przygody z pielęgnacją włosów i tak naprawdę dopiero za jakiś czas będziecie miały o czym opowiadać. Oczywiście jest to jedynie subiektywna ocena i nie musicie się z nią zgadzać.

Jeśli więc chcecie zwiększyć swoje szanse na publikację zaczekajcie do momentu aż włosy naprawdę będą zadbane i godne podziwu, a także postarajcie się o wyraźne zdjęcia :)

Kiedy moja MWH pojawi się na blogu?

Często pytacie mnie kiedy na blogu pojawi się Wasza historia. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć Wam na to pytanie, bo nie mam zaplanowanych wpisów na kilka miesięcy do przodu ;) Historie nie pojawiają się też chronologicznie w kolejności w jakiej je dostaję. Czasem jak coś mnie zachwyci publikuję to na blogu od razu, poza kolejnością. 

Macie jeszcze jakieś pytania o MWH? Chętnie na wszystkie odpowiem :)



Pozdrawiam Was serdecznie, 
Udostępnij

87 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To nie Pudelek ;p

      Usuń
    2. haha dokładnie :)

      Usuń
    3. :-)))))))))))) You've just made my evening! Thanks!

      Usuń
  2. Anwen, moja jeszcze poczeka :) ale będzie, dzięki Tobie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. znaki _przestankowe_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już poprawiłam ;) niezła literówka :D

      Usuń
  5. Anwen, a kiedy można się spodziewać recenzji siemienia lnianego?

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem za tym, aby było więcej wpisów na temat metamorfoz. ;) ponieważ są one naszą motywacją :D

    OdpowiedzUsuń
  7. dziewczyny! czy żeby mieć takie włosy http://theinspirationroom.com/daily/2008/victorias-secret-in-super-bowl-5/ trzeba je mieć równo podcięte? czy może nieco wycieniowane? To właśnie jest cel, do którego dążę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że akurat na tym zdjęciu (patrząc po lokach) to na równo, ewentualnie minimalnie wycieniowane na dole:)

      Usuń
  8. uwielbiam Włosowe historie :P chyba najbardziej ulubiona seria ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, ja mam nadzieję, że za 5 lat bedziesz prowadzic jeszcze bloga i ten cykl, mam zamiar mniej wiecej wtedy przeslac Ci MWH ;);) Jak juz beda dlugie, zdrowe, w ladnym kolorze ;);););)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za jakies 2 lata przesle ci swoja historie wlosowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja swoją wysłałam już daaaaawno temu ;) Myślę, że keidyś się doczekam publikacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli wysyłałaś z maila, który masz podany na blogu to niestety ja jej nie dostałam :(

      Usuń
  12. Zdecydowanie ta seria jest mocnym punktem na blogu, bo motywuje wszystkich, aby dbać o włosy :) Fajnie by było, gdyby się przeplatały historie z różnymi typami włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy będzie następna? Mam mały kryzys a te historie bardzo mnie podbudowywują i motywują ;) może założysz oddzielnego bloga poświęconego wyłącznie MWH :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym samym pomyślałam, pomysł z oddzielnym blogiem na MWH jest ekstra! :D

      Usuń
    2. Także jestem za! wspaniały pomysł :D uwielbiam czytać MWH w końcu to dzięki nim zaczełam moją przygode z Włosomaniactwem :D

      Usuń
    3. Popieram, uwielbiam je czytać Aniu na prawdę to przemyśl :)))

      Usuń
    4. Pomysł jest super - mogłabyś też utworzyć zupełnie oddzielną "sekcję" zalinkowaną gdzieś u góry w widocznym miejscu na blogu, gdzie MWH pojawiałyby się niezależnie od głównych notek, które piszesz sama :)

      Uwielbiam MWH prawie tak bardzo jak zdjęcia Twoich włosów :D - są genialną motywacją do samodzielnego działania w pielęgnacji.

      Przemyśl to :))))

      Usuń
    5. Świetny pomysł. Bardzo chętnie częściej czytałabym włosowe historie. Są dla mnie ogromną motywacją w chwilach załamania :)

      Usuń
    6. a nie lepiej własnie czytać MWH raz na tydzień ale faktycznie porządną, niż wszelkie, gdzie nie widać zmiany?? albo ew mogłabyś MWH wstawiać 2 razy w tyg jeżeli jest dużo wartych uwagi zgłoszeń. szkoda ilością tracić na jakości dziewczyny...

      Usuń
  14. ja mam wieeeeelką różnicę po półotra roku pielęgnacji, myślę, że już teraz by się nadawało to po spisaniu do publikacji, ale powiedziałam sobie twardo "nie" - wyślę dopiero, gdy moje wloski będa takiej długości, jaka będzie mnie zadowalać, narazie "jedynie" ich stan mnie zadowala ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :)
      Ale wygląd i długość to już inna kwestia!

      Usuń
  15. Nie chcę Cie urazić, ale sama bardzo często dodajesz zdjęcia w fatalnej jakości, także takie, na których nie widać żadnych efektów- zmienia się tylko światło. Czy twoje włosy są lepsze w dotyku, czy w wyglądzie? tzn. jak ty uważasz?

    OdpowiedzUsuń
  16. Piątek z inspiracjami to może wtorek z włosową historią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z oddzielnym blogiem poświęconym WH też jest fajny :)

      Usuń
    2. Przecież jest sobota z włosową historią.

      Usuń
    3. wtedy jeszcze nie było :) popatrz na datę

      Usuń
  17. Dopiero zaczynam przygodę z dbaniem o włosy ale może kiedyś i ja wyślę MWH :)Bardzo lubię je czytać, motywują mnie do pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anwen ! Chciałam kupić sobie nożyczki. Doradź mi. Czy tak tanie mogą być dobre ?

    http://allegro.pl/mm-nozyczki-fryzjerskie-degazowki-gratis-i2917122173.html
    Czekam na odpowiedź, ponieważ bardzo mi na niej zależy. Pozdrawiam serdecznie! Twój blog pomógł mi doprowadzić do lepszego stanu moje włosy, nadal są zniszczone trochę, ale na szczęście nie tak jak kiedyś. Są już długie jakieś 5 cm i by były do pasa, szkoda,że nie mam ich trochę więcej.
    Miko

    OdpowiedzUsuń
  19. chcemy wiecej wlosowych historii!!
    myslalam, ze poprostu nie wysylaja Ci tak czesto swoich historii, jestem zaskoczona, ze masz ich tyle i nie publikujesz!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Super że napisałaś ten post! Od jakiegoś czasu zbieram się do wysłania Tobie mojej włosowej historii, ale nie za bardzo wiedziałam jak się za to zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Może jakiś jeden dzień poświęcony WMH, albo osoby blog:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś pół roku temu zaczęłam moją przygodę z włosomaniactwem i kiedy trafiłam na Twojego bloga postanowiłam, że kiedyś wyślę Ci moją historię. Po pół roku widać ogromną zmianę, ale to jeszcze nie jest odpowiedni moment. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę się mogła pochwalić MWH :D

    OdpowiedzUsuń
  23. nie ma sensu publikowac wszystkich bo niektóre mogą być po prostu za świeże. Historia to mysle ze co najmniej 2 lata - zeby bylo widac efekty wzrostu wlosa i jego kondycje. Kazda z nas zapalonych wlosomaniaczek doczeka sie kiedys takiego wpusu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja chociaż bym chciała kiedyś spisać moją własną MWH, to chyba nigdy mi się nie uda, bo włosy mimo pielęgnacji są niestety w coraz gorszej formie :( Kiedyś się kręciły, a teraz są suchymi twardymi strąkami. I choć próbuję i próbuję to nie mogę znaleźć odpowiedniego kosmetyku na moją kieszeń, który zwróci moim włosom, to co im się należy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja niestety nie mam pytań o MWH, ale za to mam inne dziwne pytanie, a raczej prośbę : możesz odmienić swój pseudonim przez przypadki? :D Być może mój problem jest lekko irracjonalny, ale czytając komentarze zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak powinno się prawidłowo do Ciebie zwracać i fajnie byłoby to usystematyzować :D Z góry dziękuję Anwen/Anweno :D
    Pozdrawiam, Twoja fanka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam MWH tak sak samo jak Poczytaj mi Anwen , pamiętam jak po raz pierwszy weszłam na twojego bloga i z otwartą buzią oglądałam rezultaty pielęgnacji dziewczyn

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja mam kilka pytań zupełnie nie związanych z tematem. Już dawno miałam się zapytać, ale ciągle wypada mi z głowy. Być może są głupie, ale naprawdę zaprzątają mi głowę... Po pierwsze, kiedy mieszasz półprodukty z gotowymi maskami do włosów, to jak to robisz? Mieszasz w głównym opakowaniu, czy gdzieś w osobnym słoiczku? Jeśli w osobnym to w jakiej ilości, proporcjach? A po drugie, jak stosujesz wcierki? W sensie, jak je nakładasz na głowę? I też w jakiej ilości? Bo ja mam w kupionym opakowaniu, rosyjską wcierkę de facto, ale jak próbuję ją nałożyć na włosy, to połowa mi się wylewa przez dłonie zanim dotrze do głowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś już było na blogu - najlepiej przelać do buteleczki z atomizerem i psikać pasmo po paśmie i na skórę głowy. Mniej się zużywa i nic się nie zmarnuje.

      Usuń
    2. W sprawie tych półproduktów- ja dodaje glicerynę tak normalnie do opakowania z odżywką i jest ok, ale większość półtproduktów tj. kwas hialuronowy, retinol(już nie wspominając o żółtku)należy zmieszać tuż przed użyciem, bo nie można ich przechowywać w pokojowej temperaturze, gdyż tracą swoje właściwości. Ja biorę trochę maski i mieszam ją w miseczce dodając różnych różności. Najczęściej dodaje po 3-4 krople z każdego półproduktu, miodu to tylko niecałą łyżeczkę, a oleju z 2 krople. Pamiętaj by nie przesadzić z ilością półproduktów, bo zamiast lśniących włosów będą tłuste obciążone strąki.

      Co do wcierek- przelewam wszystko do opakowania po wcierce Joanna rzepa - ma genialny dziubek, dzięki któremu nakładanie wcierki to czysta przyjemność, można też użyć strzykawki, czy nawet wylać wcierki troszkę na spodeczek i opuszkami palców wcierać w skórę głowy

      Usuń
  28. MWH jest jedną z moich ulubionych opcji na Twoim blogu! Fajnie jest zobaczyć, że jednak odpowiednia pielęgnacja może zdziałać cuda nawet z najbardziej zniszczonymi niegdyś włosami :) Osobiście zaczęłam się interesować naturalną pielęgnacją włosów mniej więcej pod koniec lipca ubiegłego roku, natomiast tak na prawdę na maksa przyłożyłam się do dbania o nie we wrześniu. Czasami dopada mnie zniechęcenie, w tedy tylko je myję i nakładam jakąś gotową odżywkę, jednak wciąż wracam do olejowania bo jest to zdecydowanie najlepsza metoda pielęgnacji, jaką kiedykolwiek wynaleziono :D żałuję, że jej wcześniej nie odkryłam. A tak przy okazji chciałabym polecić maseczkę własnej roboty, o której powiedziała mi moja przyjaciółka (jeśli już gdzieś kiedyś któraś z Was o niej wspominała, to wybaczcie, musiałam przeoczyć) więc tak:
    1 łyżeczka octu (może być zwykły może być jabłkowy
    1 łyżeczka gliceryny
    2 łyżeczki olejku rycynowego
    1 utrzepane jajko (całe razem z białkiem)
    Maska jest bardzo rzadka, więc można ją czymś zagęścić. Najlepiej nakładać na suche włosy. Właśnie z taką siedzę na włosach :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedyś może wyślę moją historię, ale póki co nie jestem wciąż zadowolona z rezultatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba także wezmę w tym udział ;))

    KOCHANA możesz mi powiedzieć co sądzisz o serii produktów do włosów PANTENE ?
    Są bardzo dobrze reklamowane. Jak używam to również nie mam dla nich żadnych zastrzeżeń :) A ciekawi mnie jaka jest właśnie opinia prawdziwej włosomaniaczki jaką jesteś TY:)
    Lubisz je? Jeżeli tak to jakie najbardziej produkty? A może używasz od czasu do czasu? ;p Fajny by był wpis taki właśnie ale na razie to proszę o odpowiedź w komentarzu:)

    BUZIAKI :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Pantene to w kręgach włosomaniaczek uważany jest za największa zło :P
      Już bardziej pochlebną opinią cieszą się produkty Glisskur lub Nivea, bo oprócz silikonów są też tam olejki, panthenol czy keratyna. Więc na blogach włosowych nie znajdziesz wpisów o Pantene, bo takie pojawiają się sporadycznie, a raczej praktycznie wogóle, bo nie mają rzadnych wartościowych substancji ;)
      Aga

      Usuń
  31. hej ;) mam takie pytanie ,ponieważ kupiłam odżywkę i chciałabym się spytac czy zawarte w niej składniki są dobre dla włosów.;D
    http://www.bangla.pl/zdjecia/avon-advance-techniques-age-retreat-rejuventating-shampoo-d11740_2_9956.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. google nie boli :)

      Usuń
    2. boli dziwakau zawsz etak piszecie i odpapaicie sie od siebie

      Usuń
    3. A dlaczego ktoś za darmo ma zamiast Ciebie robić całą robotę?

      Usuń
  32. No ja mam nadzieję, że za jakiś czas prześlę Ci swoją historię :) Bardzo fajna seria, mobilizuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Anwen, w notce o szampomnie aloesowym equilibra napisałaś, że przed myciem szamponem nakładasz maskę albo odżywkę a potem już nic. Czyli moczysz włosy i na to odżywkę, potem płuczesz a następnie myjesz? Czy jak to wygląda?
    Pozdrawiam :):)

    OdpowiedzUsuń
  34. Koniecznie nowy blog z MWH i najlepiej publikować wszystkie nadeslane historie żeby każdy publikujacy mógł poczytać obiektywne opinię o swoich włosach i nieraz zejsc na ziemię i zrozumieć że jego włosy wcale nie są takie zdrowe błyszczące jak myśli a jakąś inna skromna niepewna swoich atutów pochwalić i odbudować na duchu:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Chciałabym móc kiedyś pokazać swoje odmienione włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem za tym żeby MWH pojawiała się w regularnych odstępach czasu podobnie jak piątkowe inspiracje ;) W końcu to cała seria, a z pewnością wile dziewczyn chciałoby częściej oglądać jak włosy mogą wyglądać po właściwej pielęgnacji ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam pytanie, od kilku tygodni zaczęłam dbać o włosy, odstawiłam prostownice i suszarkę. Zaczęłam myć włosy metodą OMO i tutaj mam pytanie: najpierw moczę włosy nakładam olejek a potem myję szamponem. Czy może powinnam nakładać jeszcze odżywkę? Czy nie będzie tego za dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wyjaśniając:D
      O nakładam olejek czy może oprócz tego powinnam po olejku nałożyć odżywkę?
      M myje
      O nakładam odżywkę

      Usuń
    2. można zrobić i tak i tak, ale moim zdaniem warto nałożyć jeszcze odzywkę i pomasować włosy. W ten sposób zemulguje ona olej i będzie Ci łatwiej go zmyć :)

      Usuń
  38. Jakie polecasz kosmetyki termoochronne ? dość często zdarza mi się suszyć i prostować włosy , suszyć bo wiadomo brak czasu , a bez prostowania wyglądają okropnie , nie da sie ich nawet zwązać bo są całe napuszone ;(

    OdpowiedzUsuń
  39. Więcej włosowych historii !

    OdpowiedzUsuń
  40. Moim zdaniem jest za duzo lokow i fal we wlosowych historiach przydałaby sie historia jakiejś blondynki wkoncu bo potrzeba podbudowania !;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Chociaż fakt, to MWH kręconowłosych są najbardziej spektakularne... Dla mnie proste włosy nigdy nie będą tak zachwycały, jak te kręcone, dobrze wypielęgnowane.

      Usuń
  41. Uwielbiam MWH:) Bardzo mnie motywuje żeby dbać o swoje włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Moja historia zaczyna się własnie tworzyć, więc za pare miesiecy mam nadzieje, ze bede miala o czym napisać;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Może i ja kiedyś wyślę swoją historię:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Może ja też wezmę kiedyś udział :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam tę serię. :) Może za jakiś czas sama napiszę do Ciebie z MWH. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. skoro masz mnóstwo maili, to może 2 mwh na jeden wpis? jak dla mnie to świetny pomysł, tym bardziej, że ubóstwiam tą serię i zawsze wyczekuję jej cały tydzień :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już ich tyle nie ma ;) co sobotnie wpisy opróżniły mi skrzynkę ;)

      Usuń
  47. Przydatny wpis! Osobiście lubię je czytać i mam nadzieję, że może kiedyś wpadnie i moja MWH :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dużo myślałam nad wysłaniem Ci MWH. Przez dwa ostatnie lata zapuszczałam i pielęgnowałam swoje czarne hery. Miesiąc temu postanowiłam uporać się z przygnębiającą czernią. Dziś jestem blondynką, choć wciąż pracuję nad wymarzonym odcieniem blondu. Metamorfoza ta kosztowała mnie kilkanaście centymetrów. Jednak nie było wyjścia... Lepiej mieć krótszą fryzurkę niż hodować "spalone". Teraz wracam do włosomaniactwa, które z dnia na dzień potęguję. A wszystko po to aby przywrócić długość i kondycję sprzed dekoloryzacji. Gdy to nastąpi obiecuję podesłać Ci MWH. Gwarantuję, że będzie ciekawie:-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Naprawdę niezła harówka z prowadzeniem bloga, szczególnie tak popularnego.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam nadzieję, że też kiedyś będę mogła wysłać MWH <3
    Dobry post, przydatny :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Właśnie wysłałam Ci MWH- Joanna :)

    OdpowiedzUsuń
  52. hej, a kiedy będzie można poczytać o olejach dopasowanych do typów włosów ?
    Chciałabym znaleźć coś dla siebie, bo nadal nie wiem jaki najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  53. Widzę, że jestem w mniejszości, ale ja nie lubię MWH, są nudne, w większości dramatycznie źle napisane (błędy itd) przez nastolatki, zaopatrzone w słabe zdjęcia na których nic nie widać. Do tego często dziewczyny same nie wiedzą czego używają, np w ostatniej jako łagodny szampon do codziennego mycia był szampon z siarczanami a do oczyszczania dla odmiany szampon z siarczanami.
    W sumie nie miałabym nic naprzeciwko żeby powstał oddzielny blog na te historie, nie musiałabym na niego wchodzić a u Anweny byłyby treści Anweny, która zawsze pisze ładnie i zawsze wie o czym pisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie było, pisała lorraine nieprzelogowana na komputerze :-\

      Usuń
    2. a już się zastanawiałam cóż to za Piotr mnie czyta :))

      Usuń
    3. Domyśliłam się, że taki Piotr może wprawić w konsternację na blogu o włosach i stąd wyjaśnienie :-D za zamieszanie przepraszam, zwykle czytam i komentuję z telefonu, a jak usiadłam do komputera to nie zwróciłem uwagi, że nie ja jestem do googla zalogowana.

      Usuń
  54. po ponad rocznej pielęgnacji grzecznie informuję, iż za rok bezapelacyjnie wysyłam MWH. Napisałam ją już w styczniu i tylko aktualizuję z każdym miesiącem.
    Pytanie tylko jak długa może być taka historia? Nie ukrywam, że moja jest wzbogacona w milion zdjęć i na chwilę obecną ma już 14 stron w Wordzie ; )

    OdpowiedzUsuń