Czytelnicy mają głos - Natalia




Chciałam się podzielić swoim pomysłem na maseczkę do włosów.

Zaczęło się od tego, że moje włosy, pomimo stosowania olejów i odżywek były lekko przesuszone i sztywnawe. Zastanowiłam się nad tym i pomyślałam, że może po prostu brakuje im protein. Nie mam żadnej odżywki, która miałaby w składzie proteiny, a ponieważ ze studenckim budżetem trzeba ostrożnie się obchodzić, to postanowiłam wykorzystać to, co mam w domu- ...odżywka białkowa dla sportowców! (konkretnie ta: http://www.sfd.pl/sklep/SFD_SFD_Wpc_protein_plus-opis3653.html, bo jedna z tańszych dostępnych. Ale chyba każda szybko przyswajalna będzie dobra) Normalnie uzupełniam nią raz na jakiś czas swoją dietę (nie lubię mięsa), ale uznałam, że do włosów też może być odpowiednia, bo zawiera 18 różnych aminokwasów.
 
Wzięłam dwie łyżeczki do herbaty tej odżywki, po czym wymieszałam z dwoma łyżeczkami olejku alverde cytryna i rozmaryn (bojąc się jeszcze gorszego wysuszenia włosów) i dodałam na oko (więc ciężko mi ustalić proporcje) odżywki kokosowej Balea (moja ulubiona, mam stałe źródło kosmetyków z dm :) ). Całość pachniała bardzo apetycznie. Nałożyłam na włosy, przykryłam folią i potrzymałam tą mieszankę pół godziny.

Po zmyciu okazało się, że włosy stały się o wiele bardziej gładkie i miękkie, ten stan utrzymuje się już od kilku dni, a włosy pielęgnuję normalnie (myję codziennie szamponami z SLS- nie mam wrażliwej skóry głowy i nie widzę na sobie różnicy między szamponami z i bez tego składnika, prosta odżywka po myciu i często olejki). Jednak mam niezniszczone włosy, mają zaledwie 5cm (...obcięłam 2 miesiące temu na jeżyka, bo miałam dosyć farbowania i zapuszczam naturalne :D) i jedyne co chciałam poprawić to lekkie wysuszenie. Więc ta metoda wymaga raczej dalszych testów. Jednak chciałam się podzielić swoim pomysłem, może komuś się spodoba. :)

Pozdrawiam, 
Natalia.

PS Dopisek od Anwen:
Jak tylko udało mi się zdobyć odsypkę takiej białkowej odżywki dla sportowców nie omieszkałam wypróbować sposobu Natalii. Efekt jest naprawdę świetny i polecam przetestować tę metodę przede wszystkim tym z Was, które mają dostęp do takich rzeczy ;) Zapytajcie swoich TŻ - może i oni posiadają takie odżywki.

Moim zdaniem ta metoda jest świetną alternatywą dla wegetarianek, które nie chcą używać żelatyny, a chciałby zalaminować swoje włosy. Efekt u mnie jest bardzo podobny, w końcu tu też mamy do czynienia z bombą hydrolizowanego białka. Nie wiem jak długo utrzymają się efekty takiej maseczki, ale pewnie za jakiś czas napiszę Wam o niej na blogu coś więcej :)
Udostępnij

89 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie, tylko nie wiem skąd wezmę ta odzywke :) chętnie spróbuje jako alternatywę dla żelatyny

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł, może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakies zdjęcia ?? Łatwiej bedzie to zobaczyc niz sobie wyobrazic

    Mediana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli zdjęcie włosów po maseczce? Wyglądają u mnie tak jak i po laminowaniu (może są bardziej proste jedynie, koleżanka nawet mnie pytała czy prostowałam), ale jeśli napiszę o tej metodzie oddzielny wpis to na pewno zrobię i zdjęcia :)

      Usuń
  4. Kiedyś myślałam o takiej odżywce, ale nie mam skąd jej zdobyć. Nie kupię przecież całego słoja, bo tak ja sprzedają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł! Sama zastanawiałam się skąd wziąć proteiny (dodawałam zwykle dwie łyżeczki mleka, przeczytałam o tym u Ciebie i myślałam też nad dodaniem do maski mleka w proszku). Muszę zdobyć trochę tej odżywki proteinowej i sama wypróbować :)).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł :) Poczekam aż mój osobisty paker postanowi wspomagać ćwiczenia na siłowni odżywką i spróbuję na swoich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonały pomysł.
    Sama nigdy bym na to nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Także wcześniej o czymś takim nie pomyślałam!! Idę skubnąć porcję odżywki :-) a tym razem w dostępie mam jeszcze pięknie pachnącą brzoskwiniową ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój brat niedawno zamówił 4 pudła różnych odżywek i suplementów. Widzę, że będę musiała zapoznać się z ich zawartością gdy nie będzie go w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie za to najbatrdziej lubię ten blog, że oprócz ogromnej Twojej wiedzy jaką nam przekazujesz, co jakiś czas pojawiają się takie "nowości" że rozjebują system (sorry za wyrazenie). I co rusz chłop na mnie oczy wybałusza, żezelatyna, że drożdże, żw wilgotne chusteczki na głowie.... jak go dziś o tę odżywkę zapytam to chyba musze przygotowac kaftan bezpieczenstwa dla niego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój to samo, poza tym jestem nie przychylna braniu tego typu suplementow a dziś muszę go poprosić o odrobinę :p

      Usuń
    2. U mnie jest odwrotnie, bo to mnie chciałby na oddział wysłac ... :) Cieszę się, że nie jestem sama :) I jeszcze prosi o kawałek miejsca w szafce łazienkowej, aby mógł choc pianke do golenia położyc, bidus :) Pozdrawiam AGnes

      Usuń
    3. hahaha :D

      Usuń
    4. Anonimowy a czemu nie jestes przychylna tym suplementom? To sa zwykle proteiny takie jak w jedzeniu, pozyskiwane z serwatki, jajek, soi itp itd. Sama biore bo uprawiam bodybuilding.

      Usuń
  11. A ja mam w dou pół wiadra odżywki białkowej....sesesese. Trzeba będzie poczynić taką odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A włosy po już tylko były spłukane czy trzeba myć szamponem?
    Wcale nie tani sposób robienia maseczki, bo dobre odżywki białkowe są bardzo drogie. ;) Ale mam taką w domu, więc wypróbuję na pewno. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam jest sporo oleju, więc lepiej zmyć ją szamponem :) a co do cen to masz rację :) specjalnie do włosów na pewno bym jej nie kupowała, ale zawsze można poszukać wśród znajomych kogoś kto ćwiczy i podaruje nam te dwie łyżeczki :D

      Usuń
    2. No tak, to ciekawe jak by się sprawdziła z mała ilością oleju, np 1 łyżeczka na całość. Wtedy może samo spłukanie by wystarczyło, podobnie jak po masce z żelu lnianego..muszę wypróbować koniecznie. Dzięki za wpis. :)

      Usuń
  13. oooo to mi się podoba, super pomysł!
    może w klubach będą mieli takie saszetki jednorazowe?

    dzisiaj idę, zapytam i dam znać

    OdpowiedzUsuń
  14. heh ale numer:D może w końcu spojrzę przychylnie na tę stertę suplementów mojego TŻ, chyba tylko ma białko w kapsułach (i łyka takie wielkie czopasy po kilkanaście dziennie:) a mówią, że baby przesadnie o siebie dbają)
    ale już mam plan, że wydłubie ten proszek z kapsułek:D
    A.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja widziałam takie małe paczuszki za parę złotych w sklepie ze Zdrową Żywnością:) Na wypróbowanie jednorazowo w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi fajnie, ale mimo wszystko łatwiej jest mi zdobyć żelatynę, jajka czy piwo, szczególnie, że nikt w domu nie suplementuje się odżywkami :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja chciałabym zobaczyć włosową historię Natalii za jakiś czas - jak z jeżyka udało jej się zapuścić długie i piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też jestem za historią włosową! Genialny pomysł! Mój TŻ ma odżywki dla sportowców, koniecznie muszę mu podkraść troszkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł genialny w swej prostocie:)Ten blog jest gigantyczną kopalnią inspiracji i między innymi za to go uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego odżywkę od TŻ? To nie jest produkt dla mężczyzn...

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego TŻ? Nie można po prostu pisać 'chłopak', 'narzeczony' itp.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jezu ale wy się czepiacie całkiem bezsensownie ;o

      Usuń
    2. Mi się bardzo podoba określenie Towarzysz Życia. To tak jakby chłopak i przyjaciel w jednym słowie. Życzcie mi, żebym takiego spotkała :)

      Usuń
    3. Anonimowy oczywiście, że Ci życzymy :))) Ja wolę TŻ niż opisywanie typu chłopak, narzeczony, mąż... to moja prywatna sprawa w jakim związku akurat się znajduję ;)

      Usuń
  22. Chetnie wyprobuje ten pomysl jak tylko bede miala dostep do tekiej odzywki! Moja lazienka i tak wyglada jak laboratorium Pogromcow Mitow :D
    PS.Od dluzszego czasu czytam Twojego bloga, jest fantastyczny! ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Postanowiłam przetestować jak tylko zobaczyłam wpis :D
    Opinię wystawię jak włosy wyschną. Teraz mogę powiedzieć, że pięknie pachnie połączenie odżywki Alverde (hibiskus i aloes) z odżywką białkową o smaku waniliowym :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny pomysł! Mój TŻ ma jeszcze jedno opakowanie odżywek, które leży i zbiera kurz :D Nie omieszkam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwen mam pytanie...

    Otóż nie wiem dlaczego ostatnio na mojej głowie pojawiły się krostki z przeźroczystym płynem (surowicą). Cały czas myję włosy delikatnym szamponem Babydream. Zauważyłam że pojawia mi się to czasem w okresie jesienno-zimowym.
    Miałaś kiedyś taki problem? Co byś radziła (poza dermatologiem)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się z tym nie spotkałam :( Chyba najlepiej będzie pójść z tym właśnie do dermatologa/

      Usuń
  26. Niedawno zaczęłam zabawę z włosami, olejowałam, laminowałam do tego lekki szampon i odżywki i np jak użyłam:
    Farmona, Herbal Care Odżywka do włosów Lniana
    o skłądzie: Aqua (Water), Behentrimonium Chloride, Cetyl Alkohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Glycerin, Inulin, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Hydrolyzed Kreatin, Ceramide 3, Milk Lipids, Laactic Acid, Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional
    to włosy stały się błyszczące i to było super ale jednoczesnie sztywne i jakby suche? Czy to znaczy, że są za mało nawilżone, odżywione, albo po prostu przesadziłam? Dopiero zaczynam, pierwszy miesiąc pielęgnacji mam za sobą i jeszcze za bardzo nie odnalazłam się ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za dużo protein? jak laminowałaś włosy to potem lepiej unikać protein, a postawić na oleje i nawilżacze

      Usuń
    2. Super dzięki za podpowiedź ;)

      Usuń
  27. Anwen, jak myslisz dlaczego moje włosy po maskach nawilżających robią się sztywne (końce) ?

    OdpowiedzUsuń
  28. musze wypytać kolegę jakich używek używa:)

    OdpowiedzUsuń
  29. tego się nie spodziewałam! :) ciekawy pomysł, może kiedyś wypróbuję, jak będę miała dostęp do takiej odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Anwen, nie bierz odsypki, tylko przestawiaj się ze Skalpela na Killerka i odżywka będzie wewnętrznie jak znalazł :D
    Fajny sposób, może by tak znaleźć coś z kopem nawilżającym?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś próbowałam wypić taki białkowy koktajl, ale dla mnie one wszystkie są za słodkie i wręcz obrzydliwe :P wolę je nakładać na włosy :D

      Usuń
  31. W naszej diecie i tak jest za dużo białka, żeby jeszcze stosować takie odżywki wewnętrznie, nawet jeśli nie je się mięsa za wiele lub w ogóle. To nie białko jest wtedy potrzebne, bardziej witamina B12 ;] Nadmiar białka jest wręcz naszą chorobą cywilizacyjną, jego brak w diecie bezmięsnej to mit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aminokwasy egzogenne są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a ponieważ organizm sam ich nie wytwarza musimy dostarczać je z pożywieniem. Znajdują się tylko w białku, więc jest ono jak najbardziej potrzebne :)

      Usuń
  32. Po tym olejach i maseczkach oraz laminowaniu mam lśniące włosy, ale jednocześnie bardzo sztywne i szorstkie... Czy to normalne?

    OdpowiedzUsuń
  33. Co wchodzę na tego bloga to kolejne zaskoczenie :D Uwielbiam, haha. Nigdy bym nie wpadła na taki pomysł, na taką maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Anwena muszę ci podziękować ! Po przeczytaniu Twojej letniej akcji z piciem drożdży sama zaczęłam je pić. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. wow;) super pomysł:) musze spróbowac;)

    OdpowiedzUsuń
  36. cześć Anwen,
    nie wiedziałam gdzie mogłabym umieścić moje pytanie, więc będzie to 'ostatni post'...
    Czytam Twojego bloga od dawna i myślę, że przynajmniej w połowie mogę siebie nazwać włosomaniaczką. Z tym, że moja 'kariera' włosowa stanęła w martwym punkcie. Marzą mi się tak lśniące włosy jak Twoje i próbuję wszystkiego. Długi czas je olejowałam, używam polecanych przez Ciebie odżywek, dobrze się odżywiam i całą pielęgnację też wydaje mi się, że mam ułozoną z sensem. Ale ale... moje włosy są albo a) puchate i tępe, lub b) ociężałe i tłustawe. Tak, jakby całe odżywianie z zewnątrz osadzało się na włosach i na dłuższą metę nie widzę u siebie wymarzonego połysku. Czy mogłabyś mi coś doradzić? Nie wiem, być może blondynki tak mają, że tego połysku nie da się osiągnąć na takim poziomie jak u Ciebie...

    z góry dziękuję za poświęcony mi czas, pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyślij mi na maila opis co dokładnie stosujesz, spróbuję coś doradzić :)

      Usuń
  37. Super pomysł! Uwielbiam serię "Czytelnicy mają głos". Zawsze trafi się w niej coś niesamowitego i zaskakującego :D

    OdpowiedzUsuń
  38. super pomysł! ja laminowania nie lubiłam, bo zapach żelatyny mnie odrzucał, a jesli chodzi o odżywki białkowe mój TŻ ma taką o smaku bananowym więc ten zabieg to sama przyjemnosc <3 dodałam łyżeczke proszku do maski bingo spa + plus kilka kropel gliceryny i efekt jest naprawde swietny

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja mam takiego newsa (albo i nie newsa): przeczytałam właśnie, że ludzki włos mozna rozciągnąć pod wodą nawet o 1/3 długości, więc nic dziwnego, że mokre włosy ciągną sie jak guma gdy są mokre i nie jest to objaw ich zniszczenia.
    No i drugi news: jakaś firma kosmetyczna (popularna, ale cóż, skleroza nie boli i nie moge przypomnieć sobie jaka) wprowadziła preparat, który ma powodować zmniejszone i baby hair, działa na zasadzie zmniejszenia ilości tlenu, do którego ma dostęp cebulka włosa, co ma spowodować skrócenie trwania jej wegetacji a tym samym zwiększony porost. Wydaje mi sie, że podobne efekty i działanie można uzyskać dzięki olejom, ale to tylko tak na chłopski rozum wymyśliłam.
    muati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to chyba L'oreal bo ostatnio czytałam artykuł na ten temat! Sama nie wiem, ale ja jakoś specjalnie im nie ufam, tyle farmazonów wypisują na swoich kosmetykach a 99% i tak mija się z prawdą:P

      Usuń
  40. Witam ciebie Anwen i wszystkie włosomaniaczki!
    Przez ostatni tydzień nie mogłam wejść na bloga i już oczywiście przeczytałam wszystkie posty xD :> Zainteresował mnie niedzielny wpis o rozdwajających się końcówkach. Sama mam z tym ogromny problem ALE CO NAJDZIWNIEJSZE tylko na zewnętrznej warstwie włosów z przodu głowy. W tym miejscu robi mi się "sianko", włosy bardzo szybko się rozdwajają i łamią, są też wyraźnie cieńsze od tych z tyłu głowy (zabezpieczam końcówki wszędzie jednakowo olejek+jedwab). Jednak najgorsze jest to że po 2-3 tygodniach od ich podcięcia sytuacja się powtarza, natomiast włosy z tyłu są zupełnie nieuszkodzone. Jestem zmuszona przednią partie włosów podcinać częściej, przez co realnego przyrostu włosów faktycznie nie ma, a na mojej głowie coraz wyraźniejsza staje się dysproporcja i włosy są "pocieniowane". Niestety nie jest to odpowiednie cięcie dla mojej fryzury ;(
    Jeśli któraś z dziewczyn spotkała się z podobnym problemem, albo ma jakiś pomysł to proszę o pomoc i z góry dziękuje za każdą radę :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam mam dokładnie taki sam problem nie wiem co juz mam robic.Anwen pomóż :)

      Usuń
    2. A jakiego szamponu do włosów używacie i w jaki sposób go stosujecie? Mam wrażenie, ze często ulegają zniszczeniu partie włosów, ktore mają największy bezpośredni kontakt z dużym stężeniem szamponu zwłaszcza SLSowego, dlatego najlepszym sposobem by tego uniknąć jest stosowanie metody kubeczkowej, poza tym jednak te górne czy przednie partie włosów są bardziej narażone na wiele czynników mechanicznych, chociażby suszenie, zabiegi związane z pielęgnacja twarzy, ocieranie podczas snu.

      Usuń
    3. ja używam szamponów bez SLS, mam wrazenie ze przez ocieranie podczas snu mi sie tak robi,prostownicy nie uzywam juz od 2 miesiecy,susze tylko chlodnym nawiewem a "strzepi" mi sie tylko prawa strona na tej co głównie spie. Jakies porady ?

      Usuń
    4. może atłasowa/satynowa poszewka na poduszkę? :)

      Usuń
    5. A jeśli śpię z włosami zawsze splecionymi w warkocz, to czy poduszka ma jakiś wpływ na końcówki włosów?? W każdym razie właśnie zmieniłam poszewkę z bawełnianej na atłasową... zobaczymy :)
      Aga

      Usuń
  41. Cześć Włosomaniaczki, może odpowiecie mi na moje pytanie. Mam 14 lat i kocham dbać o moje włosy, to takie moje małe skarby : ) I mam taki mały dylemat czy zacząć pić drożdże. Nic mi się takiego nie stanie? Bo wiecie.. okres dojrzewania i takie tam :D Chce aby mi urosły po złym cięciu u fryzjera. Doradźcie mi co byście robili na moim miejscu :)

    Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem drożdże nie szkodzą i nie mają nic wspólnego z okresem dojrzewania ;)

      Usuń
    2. Drozdze w tabletkach sa wrecz niektorym zalecane na tradzik podobno. Ale u innych moga wzmagac wysyp krostek. Wiec po prostu obserwuj i w razie jakichs niekorzystnych objawow po prostu przerwij kuracje. Oczywiscie nie mozna ich pic ciagle tylko z przerwami.

      Usuń
  42. Wow, pomysł na maskę do włosów genialny! Nie wpadłabym na takie wykorzystanie odżywki dla sportowców. Gdyby mój luby zobaczył, że kupuję sobie taką odżywkę, chyba by zawału dostał xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój już się chyba przyzwyczaił, bo nawet się nie zdziwił jak mu powiedziałam co nakładam na włosy :D

      Usuń
  43. Nie próbowałam jeszcze laminowania, ale mój TŻ ma jakąś waniliowa odżywkę aminokwasowa, wiec chyba sie skuszę ;) Anwen, jakiej maski/ odzywki uzylas do mieszania? Jaka wg Ciebie będzie najlepsza? :) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam akurat kokosowej odzywki Balea tak samo jak Natalia, bo akurat miałam ją w domu ;) Myślę, że dobra będzie praktycznie każda nienapakowana silikonami odżywka. Dodajemy olej więc nie ma potrzeby szukać jakiejś specjalnej, mocno emolientowej :)

      Usuń
  44. Kurczę, żelatyna u mnie się nie sprawdziła więc boję się próbować, ale chętnie poczytam jak działa u innych:)

    OdpowiedzUsuń
  45. wow! swietny pomys.wyproboje dzisiaj rano.tez posiadam takowa odzywke. moja jest z peak wersja whey protein.pachnie ciasteczkami.napisze rano jak u mnie zadziala ;) pozdrawiam!ewa

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziewczyny na wiekszosci silowni można kupić z dużego słoja porcję jednorazową (do wypicia na miejscu), wiec jak poprosicie to za kilka zł na pewno wam odsypią.
    Poza tym podobny skład mają koktaile białkowe herbalife oraz Proteinova( http://proteinova.com.pl/).

    Ja własnie tę proteinową nałożę jutro na włosy razem ze spiruliną i owsianką.
    Fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Laminowanie nie dało u mnie żadnego efektu, ale zaraz zrobię napad na zapas odżywek mojego byłego, zaciekawiłyście mnie;]!

    OdpowiedzUsuń
  48. Moje włosy po laminowaniu były straszne, więc nawet nie próbuję tej metody, bo bałabym się patrzeć w lustro;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam taką odżywkę, nawet sama to ostatnio pochłaniam :D
    Tzn w sumie taką białkowo-węglowodanową z przewagą białka.

    Prawdziwy ze mnie paker, hehe:D

    Możecie na stoiskach z takimi rzeczami zapytać o próbki odżywek - są takie po parę zł :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Właśnie przekopałam szafke mojego TŻta i znalazłam - The NItro Tech - Hardcore Adventage:D hahaha leżę, skład po francusku, strach się bać.:)))

    OdpowiedzUsuń
  51. ja "niestety" nie mam dostepy,gdybym miala w zasiegu na pewno bym wyprobowala xd

    OdpowiedzUsuń
  52. ja jestem własnie po 1 próbie tej maski :) zrobiłam ją z 2 łyżeczek do herbaty właśnie odżywki proteinowej mojego brata (na dodatek pachnącej biszkoptem ! ), dodałam też łyżeczkę wyciągu z aloesu oraz łyżeczkę kwasu hialuronowego i 2 łyżeczki maski BIOVAX keratyna i jedwab :) powiem tak, trochę trudno mi było to spłukac bo ta maska była dosc gęsta ;d więc jak spłukiwałam włosy widziałam trochę takich "klusek" tej maski ^^ na razie mam mokre włosy więc do końca nie wiem jaki jest końcowy efekt, ale na razie widzę że są bardzo błyszczące ale lekko sztywne :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tylko ta odzywka nie jest wegetarianska, ma nawet koszenilę jako barwnik, czyli zmielone owady;/ http://ecostam.blox.pl/2010/08/Koszenila-barwnik-z-robakow.html
    fajny pomysl, tylko też trzeba uważać ze składem

    OdpowiedzUsuń