Piątkowa Inspiracja Włosowa (4) - never give up!


Kocham piątki :D W tym momencie nawet podwójnie - raz, bo zaczyna się weekend i w końcu będę mogła więcej czasu spędzić z moim TŻ (czyli Towarzyszem Życia - dla tych co jeszcze tego skrótu nie znają ;) ), a dwa, bo czeka na mnie na blogu kolejne PIWo. Bardzo polubiłam tę serię i wyszukiwanie dla Was inspiracji sprawia mi ogromną przyjemność.

Dziś mam dla Was coś co inspiruje mnie nie tylko włosowo:

Walka o długie i piękne włosy nie zawsze jest prosta. Często długo nie widzimy żadnych efektów naszych działań i pomimo tego, że tak strasznie poświęcamy się dla włosów one nie chcą nam się zrewanżować pięknym wyglądem. Wielokrotnie sama miałam chwile zwątpienia (zwlaszcza na początku włosomaniactwa), gdy widziałam koleżanki o tak pięknych, błyszczących włosach, najczęściej wyprostowanych prostownicą. Ale nie poddałam się! :)) I chciałabym by każda z Was obiecała mi (a właściwie sobie samej), że nigdy się nie podda, nigdy w siebie nie zwątpi i będzie walczyć do samego końca. A przynajmniej spróbuje ;-) Bo jak widzicie czasami sukces jest na wyciągnięcie ręki tylko my o tym jeszcze nie wiemy :D


Jeśli zechcecie napiszcie w komentarzach czy i Wy miałyście już takie kryzysy i jeśli tak to jak sobie z nimi poradziłyście. Jestem pewna, że przyda to się wielu początkującym Włosomaniaczkom :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

141 komentarze:

  1. bardzo fajny wpis
    walczymy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio mam chwile zwątpienia a raczej miałam jak dostałam przesuszu bo przeproteinowałam włosy. Miałam ochotę je ściąć!~Ale przypomniałam sobie o tym jak dziewczyny zawzięcie walczyły żeby włosow nie uttracić i znowu cieszę się mięciutkimi wicherkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam przez pierwsze pół roku dbania o włosy, ale jak zobaczyłam pierwsze efekty - minęło ;-) Wiadomo, że czasem nadal mam ich dość, ale nie na tyle, żeby je ściąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi za każdym razem ręce opadają gdy widzę ilośc włosów w wannie podczas mycia :(. Dobija mnie to strasznie. Sama nie chce się poddac dlatego na zeszycie który prowadzę (aby nie zapominać o suplementach itp.) Mam napisane "Cierpliwość - kluczem do radości" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpowiem ci coś, co mi bardzo pomogło, gdy włosy nagle zaczęły mi bardzoo wypadać :) po pierwsze przelicz je. jeśli masz długie włosy, to może być tylko takie wrażenie, a tak naprawdę mogą to być 3 lub 4 włosy tylko :) druga sprawa. odstawiłam wszystkie maski, oleje i inne tego typu rzeczy na tydzień. tylko szampon i odżywka d/s na chwilę po myciu. wypadanie przestało mnie dręczyć właściwie momentalnie. możesz tego spróbować. :)

      Usuń
  5. Post idealnie trafił w moje samopoczucie nt. włosów.....
    Nie idzie mi ostatnio....Mam naprawdę mocne chwile zwątpienia....I też mnie denerwuje, że moje koleżanki kompletnie nie dbają o włosy używają suszarek, prostownic, rozjaśniaczy z acetonem a ich włosy są w lepszym stanie niż moje....
    Ach.....Nie ma co się użalać....Trzeba, tak jak piszesz, wziąć się w garść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od samego początku trudności, bo jak tylko zauważę poprawę, to trwa ona około 1 dnia.. Jeden dzień mogę się nacieszyć ich miękkością, ich wygładzeniem, a po umyciu bańka pryska.. Moje koleżanki też zupełnie nie dbają o włosy, a są w lepszym stanie niż moje! Co prawda dopiero zaczynam, ale po 2miesiącach chyba pora zacząć zauważać MINIMALNĄ różnicę, nie jednodniową..:(

      Usuń
  6. Niedługo mija pierwszy miesiąc mojej świadomej pielęgnacji. Efekty nie są może porażające i bywa ciężko, ale staram się doszukiwać plusików i cieszyć się choćby małymi postępami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedni wpis w odpowiednim czasie.
    Już miałam rezygnować, ale jeszcze się postaram :)
    Moje włosy pomimo kupionych odżywek, oleju itp są straszne :( wypadają i są odstające. Nic nie skutkuje,a tak naprawdę uważam, że jest gorzej niż było przed.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba każda ma takie kryzysy. Najgorzej jak piszesz jest na początku, gdy odstawimy prostownicę i lokówkę i silne produkty do stylizacji... Włosy wyglądają wtedy fatalnie, są kiepskie w dotyku, za nic nie chcą się układać.To bardzo demotywuje. Ale jeśli przetrzyma się tę fazę to potem powoli zaczyna być coraz lepiej. Mi osobiście najciężej przyszło odstawienie farbowania (a właściwie rozjaśniania). Ale właściwie nie miałam wyboru, bo tak mnie załatwiła fryzjerka, że na głowie miałam pokruszoną siano-gumę, czyli mówiąc w skrócie : spalenizna. Niestety w przypadku tak silnych zniszczeń jedyna rada to czekać aż odrosną i systematycznie ścinać.... Cieszę się że to już za mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kryzys na początku włosomaniactwa jest bardzo normalny - zwłaszcza przy chęci wyeliminowania silikonów (co nie do końca jest dobre, ale chyba każda z nas na początku włosomaniactwa przechodzi). Po 2 miesiącach od całkowitego wyeliminowania silikonów widziałam, że moja włosy są w jeszcze gorszym stanie niż były!(oczywiście tylko wizualnie:)) Byłam na skraju załamania... prawie się poddałam... Teraz wiem, że po wyeliminowaniu substancji filmotwórczych włosy pokazują nam swoje prawdziwe ja:> bez silikonów nie błyszczą i nie układają się tak dobrze... zwłaszcza po 5 latach nieustannego prostowania. Łamały się, kruszyły... aż w końcu obcięłam je o około 15 cm i kontynuowałam naturalną pielęgnację. Po jakimś czasie dorzuciłam siliokony jako zabezpieczenie (moje cienkie i porowate włosy nie radzą sobie bez zabezpieczeń, a po co narażać je na uszkodzenia?:)) Teraz widzę, że włosy odżyły i wyglądają sporo lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo motywujący wpis :) Trzymam kciuki za wszystkie Dziewczyny i za siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Grafika daje do myślenia. Dziękuję. :) Pamiętam jak nie prostowałam włosów przez pierwszy miesiąc. Byłam załamana, że ciągle wyglądają tak samo źle, puszą się, rozdwajają. Miałam wiele chwil zwątpienia, ale żeby nie kusiło - wyrzuciłam prostownicę. No i się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem włosomaniaczką od 4 miesięcy i kryzys przechodzę właśnie teraz, kiedy odkryłam, że moje koszmarnie spalone włosy do pasa można było odratować zamiast ścinać do ramion... Ale cóż, odkryłam jakie cuda daje odpowiednia pielęgnacja trochę za późno i teraz cieszę się coraz piękniejszymi włosami, chociaż krótkimi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No mnie też się czasem wydaje, że czas i zaangażowanie, jakie wkładam w pielęgnację, są niewspółmierne do efektu... Ale nie poddaję się, bo żal mi zmarnować efekty dotychczasowej pielęgnacji, nawet jeśli nie są one tak widoczne, jak bym chciała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie, czasami przychodzą chwile zwątpienia. Ale ten obrazek daje jasny przekaz i dlatego walczę dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O tak, ciągle mam wątpliwości, że dam radę i cy moje włosy dadzą. Ale za bardzo się już zaangażowałam w zapuszczanie włosów no i bardzo chcę mieć włosy jak z reklamy. Pozostaje tylko cały czas dbać o włosy i się nie podawać, nawet jak się zwątpi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi zaczyna lecieć 2 miesiąc włosomaniactwa :) Wszystko dzięki wyjazdowej współlokatorce, która ciągle przeżywała kiedy będzie mogła naolejować włosy ;) Moje włosy bardzo szybko nabrały blasku i miękkości, i wyglądają na zadbane. Nigdy nie miałam problemu z końcami. Włosy mam od zawsze idealnie proste i gładkie. Ja mam inne koszmarki. Włosy wogóle mi nie rosły, co urosło to i się ukruszyło, strasznie wypadają, wszystko to dzięki cudownemu pomysłowi sprzed roku- czarna farba w piance. Od tamtej pory jest ich coraz mniej i mniej. Także piję drożdzę, skrzyp, pokrzywę, wcieram, olejuję, chucham i dmucham. Ale największe chwile zwątpienia dotyczą koloru. Do ucha moje piękne naturalne włosy z miedzianym połyskiem. Dalej czarne strąki. Codziennie mam chęć na farbę jak widzę świeże kolorki kolezanek i moje odrosty. Poważnie rozważam zmniejszanie kontrastu między odrostem i czarnym koncem, ale tym razem henna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zetnij do brody i już. Drastyczne, ale nie będziesz się męczyć z odrostami.

      Usuń
  17. Ja czasem miałam takie kryzysy, gdy np jakiś czas temu miesiąc stosowania naturalnego szamponu i odżywki nie dawało efektów, a jedno umycie szamponem koleżanki podczas jakiegoś wyjazdu (szampon za ok 5zł i napakowany silikonami) sprawiło, że moje włosy od razu pięknie się ułożyły, były gładkie i lśniące :P Ale przypomniałam sobie, że przecież takie rzeczy dają efekt na chwilę, a potem znowu wracamy do punktu wyjścia, albo robi się gorzej...I dobrze zrobiłam, teraz odkryłam już swoje ulubione szampony, trzymam się może nie zupełnie naturalniej, ale ubogiej w silikony pielęgnacji, i jest coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialny obrazek, genialne przesłanie! Zwłaszcza teraz, kiedy jesień rujnuje nam włoski, nagle wypadają hurtowo, a to może załamać nawet wytrawną włosomaniaczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anwen chyba jakaś telepatia.Miałam w myślach prośbę,byś stworzyła coś dla dziewczyn, którym zabrakło cierpliwości, bo włosy nie rosną, bo nie poprawia się ich kondycja etc.Może zrobisz na ten temat jeszcze notkę,jak można "odstresować" włosy zmęczone ciągłą walką ;)
    Ja niedawno miałam chwilę zwątpienia,ale po zrobieniu foto zaskoczyłam się-widzę jak rosną!!! Pozdrawiam Włosomaniaczki

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam chwile zwątpienia zwłaszcza kiedy sporo włosów mi się łamało po wprowadzeniu nowych metod dbania o nie - po olejowaniu, myciu odżywką, masażach. Później dopiero okazało się, że są to skutki poprzedniej "pielęgnacji" - włosy były uszkodzone na długości poprzez związywanie ich gumkami z metalowymi elementami, szarpanie szczotką, spanie w rozpuszczonych włosach, używanie spinek, wsuwek itd. Aktualnie również dopadają mnie kryzysy i zniechęcenie, ale walczę :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo podoba mi się ten post! Ja też miewam chwile zwątpienia (na szczęście teraz co raz rzadziej), czasem wydaje mi się, że kondycja moich włosów tylko nieznacznie się poprawiła i patrząc na włosy innych dziewczyn myśle sobie 'kurcze w życiu moje włosy nie będą tak piękne jak ich!' Często zapominam o tym, że każda z nas ma inne włosy i musimy do nich podchodzić indywidualnie i że niektórych rzeczy nie da się zmienić. Na szczęście co raz częściej doceniam to jak moje włosy zaczynają wyglądać, to że są falowane i jednego dnia się pięknie ułożą same, a drugiego muszę nieźle się nakombinować żeby wyglądały ok. Porównując moje włosy teraz, a te sprzed jakiś 2 lat widać wielką różnicą choć dla wielu osób mogą nadal wydawać się zniszczone i nijakie. Na prawdę nie wiem jak mogłam kiedyś rozjaśniać je co chwila zmieniać na tysiąc kolorów, prostować praktycznie codziennie i stosować ubogą pielęgnacje i sądzić, że wyglądają całkiem ok.. Jak przetrwałam kryzys? Po prostu mówiłam sobie jasno i wyraźnie, że teraz jest źle a potem będzie lepiej! Teraz moje włosy wyglądają jakby piorun w nie strzelił, a za jakiś czas może będą nawet powodem zazdrości innych dziewczyn. Teraz zaczynam co raz bardziej lubić moje włosy, a kiedyś ich nie nienawidziłam.. głównie za to, że są gęste i falowane! Teraz co krok słyszę od koleżanek jak to by chciały mieć takie gęste włosy jak ja i w końcu dotarło do mnie, że nie jest to powód to załamywania się! A moje falowane włosy teraz uwielbiam! Kiedyś widząc falę na włosach leciałam od razu po prostownicę, a teraz nie używam jej prawie w ogóle, bo wolę się w naturalnych falowanych włosach :)Tak więc wydaje mi się, że podstawą do pielęgnacji włosów i tego żeby uzyskać jakieś efekty jest akceptacja tego jakie są nasze włosy i nie próbowanie na siłę ich zmienić. A na koniec uroczyście obiecuje sobie i Tobie, że nie poddam się i będę walczyć dzielnie do końca! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Takiego postu potrzebowałam właśnie dzisiaj! Dziękuję Ci!

    Ponad miesiąc temu skróciłam moje włosy o prawie 30 cm, bo zawsze chciałam spróbować jak to jest mieć krótkie włosy i pomimo, że połowa społeczeństwa powiedziałaby mi, że wciąż są długie ja strasznie tęsknię za moimi włosami zakrywającymi talię! Już wiem, że krótkie włosy są nie dla mnie i zaczęłam znów walczyć o długie włosy. Dobijał mnie fakt, że je obcięłam, ale znalazłam też dobrą stronę: mogę zacząć o nie dbać niejako od nowa, bo są dużo krótsze i wiem, że kiedy już będą zadowalająco długie to będą baaaardzo zdrowe i baaaardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. odpowiedni post w odpowiednim czasie! właśnie zwątpiłam w pielęgnację swoich włosów... od kilku miesięcy strasznie wypadają, zrobiły się cienki. Kombinuję na wszystkie możliwe sposoby jak im pomóc, ale one nie chcą mi się odwdzięczyć. Miałam już ochotę się poddać, ale teraz już wiem, że nie warto :)
    Dzięki wielkie za motywację!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja chyba nie miałam nigdy takiego kryzysu, a przynajmniej nie pamiętam, żebym miała. Uważam, że włosy to mój największy atut i muszę o nie dbać i sprawia mi to wielką przyjemność. Myślę, że w własnie w tym tkwi sekret braku kryzysu, ja uwielbiam dbać o włosy, kocham próbować nowych rzeczy i nigdy mi nie przeszkadzają, żadne zabiegi. Dążę do tego żeby były coraz piękniejsze i zdrowsze, ale doceniam to jakie są teraz i uważam, że są piękne tu i teraz :).

    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam, ale akurat mam kilka recenzji olejków do włosów ;)

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam chwile kiedy nienawidzę zarówno moich włosów jak i skóry- która też przestawiła się na zdrową pielęgnację.
    Włosy są bardzo wymagające finansowo- większość łagodnych szamponów którymi zachwycają się włosomaniaczki, w przedziale 2-10zł są dla nich be.
    Maska im większą ma pojemność, tym bardziej jej nie akceptują (np Bingospa, one jakby widziały te 500ml i na złość ją odrzucały żebym miała miesiąc rozmyślań, co z tak wielkim opakowaniem począć...)
    Nie lubią też tego, czego zapach, konsystencja itp. najbardziej mi odpowiada (jak szampon hipp czy płyn BD fur mama) lub co po prostu kocham używać- tu najbardziej przygnębiający przykład- henna khadi- moje błotko :(, w której zakochałam się od pierwszego użycia, w zapachu zielonej herbaty, konsystencji błotka, cudownym naturalnym i wreszcie trwałym kolorze brązu, który ukazuje się dopiero po 24 godzinach oczekiwania i niepewności i- niestety- pozostawia na mojej głowie mega susz, potrzebuję tygodnia na przywrócenie wcześniejszego stanu :(

    I jak tu nie mieć chwil zwątpienia?

    OdpowiedzUsuń
  26. Kryzysy miałam wielokrotnie i niestety nie radzę sobie z nimi - praktycznie za każdym razem sięgałam wtedy po nożyczki :( Mam nadzieję, że tym razem wytrwam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Anwen,moim zdaniem ten wpis moze miec tez zastosowanie w zyciu, nie tylko w walce o piekne i zdrowe wlosy. Szczerze mowiac,fajnie przeczytac taki wpisik,gdy sie przechodzi lekki kryzysik w swoim malym zyciu (ehh,studia :-P ) no ale nic,zostalo 9miesiecy walki o miejsce na studiach. Jesli sie nie poddam, to mozliwe,ze dostane sie. Chyba to samo dotyczy wlosow. A co do moich wlosow,one nigdy nie wygladaly zle. Na tle kolezanek wlosow zawsze wypadaly najlepiej,do momentu.. Studniowki. Nie mam pojecia,co ta kobieta zrobila,ale od tamtego momentu moje falowano-krecone wlosy zamienily sie w proste wlosy niczym drut i nic z tym nie moglam zrobic. Nosilam tak te wlosy ponad pol roku z nadzieja,ze w koncu zaczna falowac,ale niestety. Pozniej do glowy przyszedl mi glupi pomysl - obciac wlosy. Strasznie wygladalam :-P. Byly za krotkie,by cokolwiek z nimi zrobic. Strasznie sie zle czulam w nich. Przemeczylam sie 4miesiace,troche podrosly i wystopniowalam je. W ten magiczny sposob,fale wrocily,spotkalam Twojego bloga,dbam o moje wloski tak bardzo jak tylko moge,dzieki czemu bardzo lubie swoje wlosy,bo sa takie,jakie chcialam ;-) Takie male pytanie,napisalabys cos o falowanych wlosach? Na wizazu jest masa rzeczy dot.kreconowlosych,a o falowanych to juz zapomnieli :-P A swoja droga,dlaczego moje wlosy slicznie sie kreca i faluja po tym,jak zmokne na deszczu i czemu takiego efektu nie moge uzyskac poprzez dbanie o wlosy,moze wina lezy po stronie pielegnacji? Wybacz za tak obszerny wpis,musialam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na to właśnie liczyłam, że zainspiruje Was nie tylko włosowo :))

      Usuń
    2. :)
      Grunt,to sie nie poddac, niewazne o co chodzi ;)

      Usuń
  28. kryzys mam za każdym razem gdy patrzę w lustro. Ale bezsilność mija i wraca chęć do walki gdy tylko zajrzę na Twój blog, Kasi kascysko czy Orchidei. dziękuje że stworzyłyście te blogi będące niesamowitym kompendium wiedzy włosoweej

    OdpowiedzUsuń
  29. Chwile zwątpienia, jeśli chodzi o moje włosy, miałam od zawsze. Różnica jest taka, że teraz się nie poddaję i nie lecę zdesperowana do fryzjera żeby zrobić z nimi "cokolwiek", a w efekcie zniszczyć je do końca. Teraz jestem wytrwała, podcinam je sama i czekam, uczę się cierpliwości i czekam, a metodą prób i błędów dochodzę powoli do stabilizacji:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Obrazek potraktuje bardziej jako motywacje dla siebie w chwili obecnej niz w zwiazku z wlosami ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. widzę, że i u Ciebie na blogu dzisiaj motyw 'don't give up' ;))

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze, czytam Twojego bloga od dłuższego czasu. Od ponad miesiąca katuje się drożdżami, od tygodni olejuje.

    I czasem wydaje mi się ze nic się z włosami nie dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, po miesiącu trudno zauważyć różnicę - niektóre widzą ją dopiero po pół roku albo i nieco później, ale zapewniam Cię, że warto! Więcej wiary w siebie :*

      Usuń
    2. jak to po pół roku?!?!?!!?!?!?!

      Używałam Khadi na porost włosów - 2 miesiące ponad 6 cm przyrostu. Zaczełam pić drożdże i przestały rosnąć a olejuje Khadim cały czas

      Złudzenie?

      Usuń
  33. Dbanie o włoski się opłaca :-) Miałam to szczęście, że efekty na mojej fryzurze widać było niemal od razu, po pierwszych olejowaniach. A im dalej w las, tym więcej drzew (czyt. włosów)!

    Co do motywowania w ogóle, to chyba wszyscy mają z tym problem, zwłaszcza jesienią ;-)

    Pozdrawiam włosomaniaczki i zapraszam na mój wykluwający się dopiero blog :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. kryzys miałam jakoś na przełomie czeriwec-lipiec, poszłam do fryzjera, skróciłam włosy, zaczęłam łykać CP i robić maseczki ;d nie prostuje włosów od 2-3lat, suszarka 'od święta' - to mi sporo pomogło bo kiedyś torturowałam je codziennie...
    najwięcej dało mi skrócenie włosów, bo końcówki miałam w fatalnym stanie!

    pozdrawiam i nie poddajemy się dzięwczęta :)

    OdpowiedzUsuń
  35. obrazek jest świetny nie tylko jesli chodzi o włosy:) nie mam totalnego bzika na punkcie swoich włosów, ale dbam o nie, czytam, wypróbowuję:)

    OdpowiedzUsuń
  36. obrazek idealnie obrazuje całą sytuację ;) ja też nie mam jakiegoś szczególnego szału na włosy oczywiście każdy chce żeby były idealne i to co jest fajne można starać się je poprawić jak nie wychodzi trudno zmienić działanie i próbować dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. dbanie o włosy , ciało ,cerę sprawia mi ogromna przyjemnością: - zwatenie rzecz ludzka nachodzi każdego - a obrazek jest bardzo motywujacy - nie tylko jesli chodzi o włosy - a ogolnie do całego życia człowieka:)

    dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja mam kryzys drożdżowy. Wysyp wręcz niemozliwy do opanowania. Nazywam ten rodzaj pryszcza "wulkanem" xD Ale pamiętam, że jako nastolatka piłam drożdże własnie na cere i po miesiącu kuracji cera się poprawiła super mimo początkowego pogorszenia. A jednak patrząc teraz w lustro mam ochotę przerwać :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Mi w grudniu stuknie rok. Wydaje się dużżoo a na moich włosach to zaledwie kropla tego co chcę osiągnąć :) ale : JEST ICH WIĘCEJ <3 ; NABIERAJĄ ŁADNEGO KOLORKU; SĄ DŁUŻSZE (niestety poniszczone na końcach przez silikonowy brak na początku włosomaniactwa :D) i nie mogę się doczekać reszty :D Kryzys kryzysem ale jak się widzi efekt, nawet mały to to cieeszy bardzo cieszy :)) Za rok może dwa mam nadzieję - Moja własna Włosowa Historia :) To najbardziej motywuje :)

    A najlepiej jest jak się przeskoczy dawny ideał włosów ;> Anmeke :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja mam ciągle kryzys....od zeszłego roku jestem "włosomaniaczką" a mam wrażenie, że efekty są mierne...no i bardzo wolno mi włosy rosną, przez rok zaledwie kawałeczek :(

    OdpowiedzUsuń
  41. od wczoraj mam straszny "dołek włosowy". Od początku lipca zaczęłam o nie bardzo dbać i poświęcam im naprawdę dużo czasu. Jednak zauważyłam od niedawna, że już nijak mi się układały i sprawiały mi dużo więcej smutku, niż radości...chciałam zauważyć, że nie podcinałam ich od końca czerwca, aż do dzisiaj. Obcięłam 3cm. Jak dla mnie to duużo, ale mam wrażenie, że nareszcie odżyły, są bez balastu zniszczonych i porozdwajanych końcówek. Dziękuję Ci za ten dzisiejszy wpis. Kiedy zobaczyłam ten obrazek od razu się uśmiechnęłam i pomyślałam...może moje włosy nareszcie mi się odwdzięczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez dziś obcinałam ale to z konieczmości. krzywo rosł. z pzodu włosy sięgają doła w armieniua były do połowy piersi a z tyłu,jeszcze jako tako.

      Usuń
  42. Ja jak po 3 miesiącach nie widziałam efektów (poza suchymi strąkami) to już prawie przestałam dbać...ale...powiedziałam "NIE" i dbałam dalej. W 4 miesiącu pielęgnacji nagle odżyły i to mnie zmotywowało :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetna motywacja! Już mi lepiej:) jestem włosomaniaczką od kilku miesięcy, a jak na razie efekty są marne, nie myślałam, że to takie skomplikowane :P pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wydaje mi się, że kryzys mam codziennie, patrzę na włosy i myślę, że są ładne, ale brakuje im jakby... życia. Może wymagam od nich za dużo i za szybko bo dbam o nie chorobliwie dopiero kilka miesięcy, widzę poprawę, ale nie taką o jakiej marzę... Lecz cóż, z doświadczenia wiem, że na kryzys najlepsze jest porządne oczyszczenie włosów i maska... potem uczucie, że są miękkie jak u niemowlaka niweluje wszystkie wątpliwości czy włosomaniactwo w ogóle się opłaca ;);)

    OdpowiedzUsuń
  45. u mnie kryzys przychodzi nagle, bez zapowiedzi i wtedy toczę zaciekłą walkę, by nie ściąć swoich blond kudłów znów do ramion... w takich sytuacjach zwykle przeglądam blogi włosomaniaczek i mysle o moim celu (włosy do pępka :)). przede mną jeszcze długa droga, ale staram sie nie poddawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja mam kryzys dzisiaj. Tyle o włosy dbam, a dzisiaj mi się odwdzięczyły tak okropnym wyglądem, że aż ręce opadają. Puch, brak objętości.. Ech.. Może będzie lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja kryzysów miałam sto, pewnie dlatego, że dopiero zaczynam z wlosomaniactwem a moje włosy wciąż się nie odwdzięczają. Ale myślę jak minie magiczna granica (pół roku? to niedługo! :)) to będą piękne. Ale już i tak słyszę komplementy na ich temat, a to nowość. :)

    Polecam patrzeć w lustro, ponoć sami siebie widzimy 6 razy piękniejszymi niż jesteśmy. :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  48. "Porażka i ucieczka - te słowa są mi obce. Nie uznaje ich. Nie wierzę w nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Nie uznaje błędów. tylko zwycięstwo i walkę do samego końca. Nie ważne jak ciężko będzie. Moje serce i mój umysł będą pchać mnie do walki, gdy moje ręce i nogi będą zbyt słabe" :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Mówiąc szczerze ja "kryzys" związany z włosami miałam i przed zainteresowaniem tym tematem...
    Bo to takie siano, niesforne.... Może lepiej obciąć? Jeszcze bardziej się napuszy...
    Wiec... Jak będę miała kryzys to zapewne w stylu "jak mi sie nie chce"...
    Bo jeśli chodzi o ich wygląd raczej nic mnie nie złamie ;3

    OdpowiedzUsuń
  50. w chwili zwątpienia wystarczy popatrzeć na Twoje włosy i wiara wraca ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja jak mam włosowy kryzys, mam ochotę się poddać to spoglądam na olej do włosów i wtedy w moment przypomina mi się frajda jaką jest dla mnie ''bawienie się'' włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  52. kryzys włosowy.. skąd ja go znam... przechodzę go 2 razy w miesiącu...
    sposobem na niego dla mnie jest moja własna córka... włosy nosimy takie same.. tak samo ścięte , tak samo wycieniowane, tak samo długie.. rosną w tym samym tempie..

    włosy zapuszczamy od porodu czyli 7 lat...
    obie z córą mamy włoski za łopatki...

    kiedy mam już dośc czekania i wybieram sie na ścięcie na krótko córka mówi: "mamusiu jak ty zetniesz to ja tez będę musiała?"
    wiem ze jej zależy i to Ona dodaje mi "tego czegoś" żeby być dalej cierpliwa :)

    pozdrawiam wszystkich włoso-zapuszczaczy :)

    Iza

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak u mnie zdarzy się "niekryzysowy" dzień, to jestem zaskoczona! O włosy dbam od maja i płakać mi się chce, bo są obrzydliwie puchate wciąż i wcale nie zrobiły się miękkie i lśniące... Kiedyś motywowały mnie włosowe historie, a teraz widzę, że może poza jedną dziewczyną, wszystkie miały ładne włosy przed włosomaniactwem, więc na mnie już to nie działa... I tak sobie myślę,że jak mi się skończą oleje i odżywki i szampony, to wrócę do starych metod - mniej wymagających i tańszych...

    OdpowiedzUsuń
  54. To niesamowite, właśnie dzisiaj przechodzę kryzys;(. Tak staram się dbać o włosy, a one dalej wychodzą. Są cienkie, ale naszczęście trochę ich mam; i nie wiem jak je zagęścić, końce trochę mi się rozdwajają i łamią.. Olejuję włosy przed każdym myciem, czyli co około 3 dni od 8 miesięcy, wcieram wcierki- faktycznie baby hairs się pojawiły, ale zanim urosną do takiej długości- miną wieki. Fakt, że farbuję, ale to jedyny grzech. Nie prostuję od prawie roku, a kiedyś nagminnie. Suszę czasem, ale chłodnym nawiewem, śpię w koku, ale czasami też w rozpuszczonych. Biore CP już drugie opakwoanie. Gotuję skrzyp i pokrzywę, nawet mój chłopak już mówi, że przesadzam;/. Nie wiem co jeszcze robić, aby się zagęściły, bo na tym mi najbardziej zależy. Dodam, że jako dziecko miałam bardzo ładne, gęste i długie włosy, ale zaprzepaściłam to (rozjaśnainie, farbowanie, prostowanie, nieumiejętna pielęgnacja) Jestem podłamana. Zamówiłam wczoraj kosmetyki rosyjskie, mianowicie szampon O&N i balsam, tonik na wypadanie, olejek i maskę drożdżową, jeśli to nic nie da, to już nie wiem. Jeśli jesteś zainteresowana jak wyglądają moje włosy zapraszam na mój kanał na YT www.youtube.com/user/xm4rtynkax20. To wcale nie jest reklama, a chcę porady. Czekam na pomoc, bo już naprawdę nie daję rady..

    OdpowiedzUsuń
  55. Chwile zwątpienia hmmmm.... jesli chodzi o moje włosy to miewam je srednio 3 razy w tygodniu :(( Chciałabym aby juz były długie, i to nieszczęsne cieniowanie :////

    OdpowiedzUsuń
  56. Sorki za zmianę tematu, ale czy ktoś używał oleju z maku?!
    Dziś w moim regionalnym sklepie takie cudo
    Na miejscu wyciskany olej z lnu , konopii i z maku
    Z lnu kupiłam a jakże , konopii nie chce ale mak mnie intryguje

    OdpowiedzUsuń
  57. Włosomaniaczką jestem dopiero od 4 miesięcy,jednak też przeżyłam już wiele kryzysów z włosami związanych. Największy był wtedy, gdy postanowiłam odstawić suszarkę i zobaczyłam moje włosy bez silikonów po wyschnięciu. Wyglądały strasznie! Na szczęście dziewczyny z wizażu, które wszystkie serdecznie pozdrawiam, dały mi motywację do dalszego działania. Powiedziały, że włosy zawsze na początku się buntują, gdyż są przyzwyczajone do suszarki. Teraz nie susze włosów od 3 miesięcy i bez suszenia wyglądają dobrze. Wiadomo, mają swoje dobre i złe dni, ale czy z wysuszeniem czy bez wyglądają tak samo (muszę tylko spać z włosami zaczesanymi do góry, żeby nie było przyklapu). Teraz widzę, że moje włosy są coraz to gęstsze (szczególnie u nasady). Zawdzięczam to głównie drożdżom i jantarowi :) Dzięki manii na punkcie włosów jestem bardziej zmotywowana do wszelkiego działania :) Od miesiąca się odchudzam i zrzuciłam 3 kg co wcześniej byłoby dla mnie meega wyczynem. Po prostu powiedziałam sobie, że jak wytrzymałam picie drożdzy to to będzie pikuś :) Więc dziewczyny, uwierzmy w swoje możliwości i wytrwajmy w wyznaczonym sobie celu bo warto :) NEVER GIVE UP :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dzis troche zwątpiłam moje półdłuige włosy musiałam wyregulować bo zjednej strony były krzywe i teraz po podcięciu mam wrażenie że są bardzo krótekie,z przodu miałam do połowy biustu,teraz mam w dołuk ramiennym,a z tyłu 5cm krótsze,jak przetrwac ten etap? i gdzie mogę kupić skrzypokrzywę?

      Usuń
    2. W aptekach Dbam o Zdrowie napewno znajdziesz pokrzywe w saszetkach i skrzyp sypany. Poszukaj też na doż.pl :)

      Usuń
  58. Ja właśnie jestem w fazie kryzysu... To wypadanie włosów mnie już totalnie pozbawia sił...

    OdpowiedzUsuń
  59. Czyli nie jestem sama...
    Moje włosy chyba już naturalnie są takie i mają strukturę nie do pokonania. Rano czasem wyglądają w miarę, ale niestety zbijają się w strąki, chociaż są świeżo umyte. A jak je rozczeszę to robi się taki puch, że aż mi przykro na to patrzeć:( A do tego wszędzie sterczą takie małe odstające włoski, chyba taka moja natura...

    OdpowiedzUsuń
  60. U mnie po 11 miesiącach nadal nie ma większych efektów. Szlag by to trafił.
    Wczoraj naprawdę się wkurzyłam i zaczęłam ciąć końcówki. Dzisiaj na spokojnie to wyrównam ( muszę), no i będę mieć mniej o jakieś 7-8 cm... Z włosów które zaczynały sięgać zapięcia stanika mam włosy do połowy łopatek.
    Najchętniej obcięłabym je do ramion i zapuściła nowe, bo wierzchnia warstwa jest nadal zniszczona i zakrywa te lepsze włosy pod spodem. Ale nie mogę - mój chłopak mi kategorycznie zabronił =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gniewaj się, ale chłopak, który zabrania ci ściąć włosy w przyszłości zabroni ci spotykać się z koleżankami, a zwłaszcza z kolegami itd.

      Usuń
  61. Ja mam to szczęście, że we włosomaniactwo wciągnęły mnie dwie cudowne koleżanki i zawsze jak któraś ma kryzys to robimy konferencję na facebooku lub spotykamy się (przy kubku pokrzywy;)) i wspólnie znajdujemy jakieś wyjście z tego włosowego kryzysu.

    OdpowiedzUsuń
  62. ja aktualnie mam kryzys bo moje włosy stają się czesto jednym wielkim puchem. Jednak wiem, że na efekty potrzeba czasu i nie zamierzam rezygnować!

    OdpowiedzUsuń
  63. ja zaczęłam dbać o włosy w styczniu tego roku a takie naprawdę widoczne efekty pojawiły się w lipcu czyli po ponad pół roku

    OdpowiedzUsuń
  64. dziękuję za tą notkę !! właśnie w tym momencie była dla mnie ważna motywacja;) bo dzisiaj był mój drugi dzień zwątpienia w moje włosy !! dzieki <3

    OdpowiedzUsuń
  65. pielęgnuję świadomie włosy już ponad rok! Bywa ciężko, tym bardziej jak się chce zapuścić zniszczone farbowaniem i kręcone włosy ;) ale jestem z siebie bardzo dumna, bo wczoraj odkryłam, że przez cały ten rok udało mi się z nich wyciągnąć 18 cm długość plus. ;) widzę jakie nowe włosy są piękne, błyszczące... słowem zdrowe. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Czytając Twój post kryzys zniknął :) Dziękuje za niego bardzo :)) O włosy zaczęłam dbać w marcu 2012 ale to były same błędy masa olei, szampony ziołowe z sls i ziołowe odżywki. O efekcie pisać chyba nie muszę... Od lipca rozpoczęłam bardziej świadomą pielęgnacje i było coraz lepiej, ale ostatnio nadszedł kryzys. Patrzę na koleżanki z klasy które jedynie używają szamponu z silikonami a maja piękne włosy, już miałam to wszystko rzucić... Ale poszłam do fryzjera i pierwszy raz nie usłyszalam że mam znszczone włosy! Mam nadzieję że już nie stracę wiary :) A to wszystko dzięki Twojemu blogowi :*

    OdpowiedzUsuń
  67. Miałam takie wzloty i upadki. Właściwie często je mam. Ale wtedy myślę o moich długich, zadbanych, błyszczących (już niedługo ;p ) kłaczkach i po kłopocie.

    OdpowiedzUsuń
  68. ja się dzisiaj rano poddałam i walnęłam na włosy silikonową pastę. nie da się wyjść w taką pogodę z włosami o wysokiej porowatości na ulicę :C

    OdpowiedzUsuń
  69. tak sie uzaleznilam od facebooka ze bym Ci dała teraz lajka ale nie mam jak haha :D Fajny obrazek i podsumowanie :) Pozdrawiam Anwenka ;*

    OdpowiedzUsuń
  70. to wszystko co piszecie jest bardzo pocieszające!
    ja zaczęłam przygodę z włosomaniactwem w lipcu... efekty przyszły już we wrześniu, a teraz znowu jakiś kryzys :( ale chyba zmienię znów pielęgnację i będzie ok, mam nadzieję!
    będę cierpliwa, poczekam jeszcze kilka miesięcy, I promise :D

    OdpowiedzUsuń
  71. Miałam chwilę zwątpienia, gdy włosy zaczęły mi gwałtownie wypadać po szamponie który testowałam. Myślałam że straciłam zapał na stałe, jednak po kolejnych Twoich wpisach zapomniałam o tym i działam dalej ;).
    Poza tym Anwen chcę cię namówić do testowania tej maseczki
    http://www.sklepy24.pl/sklep/avonsklep_com_pl/produkt/naprawcza-maseczka-do-wlosow-z-maslem-shea-planet-spa/904
    Już wiele maseczek, olejków i szamponów przetestowałam, ale jednak nie mam odwagi prowadzić bloga. Polecam go z całego serca ;)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  72. Tak właściwie, to właśnie od jakiegos czasu mam taki kryzys. Staram się, próbuję, dbam a one nadal nic...

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja teraz mam kryzys (pewnie to jesienna depresja). Piję drożdże, skrzypokrzywę, wcieram odżywki w skórę głowy, a ciągle mam wrażenie, że te włosy i tak nie rosną. Poza tym puszą się niemiłosiernie, ciągle je muszę związywać, bo wyglądają jak siano. Coraz częściej myślę nad zabiegiem Encanto(Encante, nie pamiętam jak to się pisze), ale potrzebuję na to funduszy...

    OdpowiedzUsuń
  74. Bardzo się cieszę, że napisałaś taki post. Dlatego, że może się wydawać ,iż przy pielęgnacji włosow nieustanne ochy i achy, same dobre dni , zadowolenie z efektów etc są na porządku dziennym a jednak cale tak łatwo i przyjemnie nie jest! Jestem włosomaniaczką od lipca ubiegłego roku i miałam wiele chwil zwątpienia. Pojawiają się one wtedy, gdy włosy wypadają :( Wiem już , że nie mogę farbować farbami- tymi bez amoniaku oczywiście, pozostaje mi tylko henna, ale boję się, że przy trzymaniu jej na głowie ponad 7 h włosy się wysuszą;)Mniejsza o ty;)Jestem pełna podziwu dla Ciebie i bardzo Cię lubię. Sprawdzam codziennie czy dodałaś nowy post:)Mimo tego, że nie jedna osoba mogłaby Ci pozazdrościć włosów Ty jesteś wobec siebie bardzo krytyczna. Wielki szacun Anwen;)

    Pozdrawiam Emilia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego 7 h?

      Usuń
    2. Mówie w tym momencie o hennie lush, którą tyle godzin się trzyma by uzyskać mocny efekt;)

      Emi

      Usuń
  75. o wlosy dbam od lutego i kryzys mialam niejeden..co pomogło? w chwilach zwatpienia przegladalam Włosowe Historie- to jest dopiero motywacja..obecnie kryzysu nie mam - moje wlosy sa troszke oporne, ale efekty juz widac...poza tym dbanie o wlosy weszlo mi juz w krew i wlasciwie moge to porownac do codziennego mycia zebow:)

    OdpowiedzUsuń
  76. A Ja cierpliwie czekam poniewaz przypominam sobie ze na efekty olejowania trzeba bylo czekac pare ladnych miesiecy ale naprawde bylo warto :)
    Wszystkim zycze szybkiego zazegnania kryzysu i aby pamietali zeby nie rezygnowac z celu tylko dlatego ze wymaga czasu bo czas i tak minie (nie moje slowa, przeczytalam chyba na jakims blogu :) )

    OdpowiedzUsuń
  77. Z ilości komentarzy można wywnioskować, że każdy albo przez to przechodził, ale przechodzi :)

    Trzymam kciuki ! Za Was i za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  78. No cóż... ja się poddałam i dziś zrobiłam sobie trwałe wygładzanie Xtenso ;p mimo, iż widziałam efekty w postaci dosyc regularnych loków to niestety ich olśniewający wygląd dane mi było oglądac jedynie świeżo po umyciu i całego rytuału włosowego - a to zajmowało zwykle dużo czasu... Co wiecej przy wyprostowanych wlosach uświadczam takich komplementów jakich w lokach nigdy. Teraz pozostaje mi tylko dązyc do absolutnego blasku prostych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  79. ja z kolei nie mogę się doczekać kiedy znów nadejdzie pora mycia i będę mogła używać tych różnych specyfików na włosy.
    ostatnio sobie pierwszy raz w życiu zafarbiłam je i kolor wyszedł idealny i wgl mam wrażenie,że takie włosy mogłabym mieć już zawsze choć ich kondycja naprawdę pozostawia wiele do życzenia !
    bo maniakuję z włosami dopiero miesiąc.
    najbardziej wkurzają mnie te końce , przerzedzone, strzępy,suche i rozdwojone, istna tragedia.

    ale wiecie co ?
    przynajmniej mam te włosy na tyle wypielęgnowane już,że przed wyjściem na uczlenie nie muszę się już martwić,że mi nie starczy czasu,ze musze prostować a mogę dzięki temu dłużej sobie pospać :D :D

    OdpowiedzUsuń
  80. Dbam intensywnie o włosy od marca tego roku. Moim włosom daleko do ideału, bo są mega cienkie i rzadkie i wiem, że nigdy nie będą piękne. Do tego niemiłosiernie się puszą i tak było od dzieciństwa, z tym ciężko cokolwiek zrobić. Jednak włosomaniactwo jest dla mnie przyjemnością i wierzę, że odkryję jeszcze sposoby na to, żeby moje włosy były gładsze i ładniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
  81. A ja się dziwię, że tyle rozsądnych dziewczyn skusiło się na prostowanie, farbowanie, dekoloryzację, często naraz. Przede wszystkim moda na prostownice - zabójcze dla włosów, zadziwia mnie. A potem doprowadzanie włosów do dobrego stanu trwa...

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja teraz mam właśnie taki kryzys :(

    OdpowiedzUsuń
  83. Hej!
    Ja mam chyba aż za często takie kryzysy... a to źle mi się włosy umyją, a to zrobię coś niedokładnie, a to przedobrze. I tak, wydaje mi się, że robię 2 kroki do przodu, 3 do tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  84. RATUNKU! NIECH MI KTOŚ POWIE, W CAŁYM INTERNECIE NIE MOGĘ TEGO ZNALEŹĆ!
    -polewa się włosy płukanką przed czy po myciu? i jak poleję nią włosy to później mam je spłukać wodą? jak tak to muszę poczekać jakiś czas czy od razu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanką-po myciu i się jej nie spłukuje

      Usuń
  85. płukanki używa się do ostatniego płukania PO MYCIU. nie spłukujesz niczym. płukanka to ostatni strumień wody lany na włosy PO MYCIU:)

    OdpowiedzUsuń
  86. a kiedy będą wyniki konkursu philips? ;)

    OdpowiedzUsuń
  87. oj, też czasem brakuje mi motywacji:( w szczególności puszenie spowodowane odstawieniem prostownicy - jak myślisz, Anwen, czy jakbym zrobiła Global Keratin to bardziej pomoże czy jeszcze mocniej zaszkodzi na jakość włosów zniszczonych kilkuletnim prostowaniem? Liczę na odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  88. A ja zwatpilam bo 3 latach, mam cienkie wlosy i staly sie ostatnio jakies lamliwe, wkurzylam i scielam. Czuje sie i wygladam lepiej niz w dlugich. No coz nie kazdy jest stworzony do noszenia dlugich wlosow. W moim wypadku wlosomaniactwo bylo strata czasu i nerwow.

    OdpowiedzUsuń
  89. swietny blog, wlasnie takiego szukałam o pielegnacji wlosow, sama jestem na etap zapuszcania wlsow, i na pewno wiele wskazowek zaczrpne ode ciebie; masz piekne wlosy, bede zagladac czesto, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  90. Ja troszke z innej beczki, bo nie moge znalezc odpowiedzi. Bede mieszkac w UK, poki co podrozuje tam i spowrotem. Co tam znajde na polce godnego polecenia, by nie wozic ze soba baterii szamponow, odzywek? Uzywam w zasadzie tego, co polecasz, moze jakas dobra dusza by mi podpowiedziala, co moge znalezc tam i gdzie. Szampon terz uzywany to alterra z granatem, odzywka l'biotica do wlosow suchych, na zmiane z seboradinem z rzepa, w met. Omo uzywam balsamu mrs.potter. Plus oleje 2-3 x w tygoniu, farbuje logona na zloty blond

    OdpowiedzUsuń
  91. pacz u mnie jakie włoski mam :) az dziwie sie ze są takie po przeproteinowaniu no i jednak nawilżaniu, szok, kiedys byloby mi je ciężej doprowadzić do ładu :):D niedlugo dam przepis na moja ulubiona plukanke:D
    mam nadzieje ze nie uznajesz mnie za natręta że tak Ci komentarze pisze ale ja już tak zawsze haha:D

    OdpowiedzUsuń
  92. Zapytam z innej beczki - rewelacyjny obrazek i chciałabym go wykorzystać (wydrukować i powiesić mojej klasie w sali). Czyj on jest i kogo można pytać o pozwolenie?
    A Twój wpis, jak zwykle, bardzo podtrzymujący na duchu, bo i mnie się zdarza zwątpić w moje wciąż wypadające za bardzo włosy i myśleć, że najlepiej obciąć na krótko i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  93. tez ood kilku lat jestem włosomaniaczką i od niedawna testuję kosmetyk od Avon olejek marokański jak na razie sprawdza się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  94. ja dzis u mnie na bazarku kupilam Czarna Rzepe- 2 sredniej wielkosci, zamierzam zetrzec na tarce, wycisnac sok i smarowac nim skore glowy. A moze powinnam je wrzucic w sokowirowke?? jak myslicie? uzywalam kuracji (serum) z Joanna Czarna Rzepa i byla dobra, wiec mysle ze swiezy sok podziala nawet lepiej??

    OdpowiedzUsuń
  95. Ja zmotywowałam się baaaardzo dzisiaj, kiedy spotkałam mojego byłego i zobaczyłam jak na mnie patrzy. Zawsze mówił że mi pięknie w długich włosach, ale ja uważałam inaczej i długo obcinałam je na krótko. Od jakiegoś czasu je zapuszczam i sięgają już za łopatki :) Jego spojrzenie mówiło wszystko :) Pozdrawiam wzystkie Włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja właśnie mam taki kryzys! Moje włosy od dwóch miesięcy może miesiąca mają się coraz gorzej :( i nie wiem co jest tego przyczyną, mimo że nie zmieniałam niczego specjalnie w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  97. chciałam się zapytać jak dodałaś ten baner "karmimy psiaki" tez go chciałam dodać ale mi nie wychodziło :/ bardzo popieram tą akcjię i ciesze się że coraz więcej osób o niej wie :) zapraszam na mój nowy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Chyba nie mam kryzysów - czasami moje włosy wyglądają, jakbym wcale o nie nie dbała, ale następnego dnia potrafią mi się odwdzięczyć z nawiązką. Ot, bycie człowiekiem :p

    OdpowiedzUsuń
  99. Świetny rysunek!
    Skąd to? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  100. Jestem włosomaniaczką od prawie czterech miesięcy i efekty widziałam już po pierwszych olejowaniach. Miałam tylko przesuszone włosy, wymagały nawilżenia. Jak byłam w gimnazjum dostałam prostownicę i raz na 2-4 tyg. prostowałam. Rzadko, bo z lenistwa i zawsze wiedziałam, że używanie prostownicy niszczy włosy:P Chociaż moje powywijane włosy nadawały się tylko do noszenia w kitce bez prostowania. Lokówkę też raz na jakiś czas używałam. Raz miałam masakrę na głowie. Rok temu poszłam do fryzjera. Na szybko fryzjerka ścięła mi włosy. Grzywka wyglądała masakrycznie. Sucha i szorstka. Nie mam pojęcia dlaczego miałam takiego włosy. OK, używałam samego szamponu z SLESami, ale nie niszczyłam gorącem urządzeń do włosów. Skądś wiedziałam, że oliwa z oliwy pomaga nawilżać i nabłyszczać włosy. I tak się zaczęło, że 15 min. przed myciem nakładałam oliwę na końcówki. Na całość bałam się, że nie zmyję. Od lat wydawało mi się, że mam zniszczone włosy a one po prostu były suche. To jest różnica. Od początku pielęgnacji moje włosy wszystko lubią i efekty pielęgnacji widzę po każdym myciu. ;)) Także, dziewczyny nie poddawać się! Każda z nas może mieć piękne włosy!!
    -micah

    OdpowiedzUsuń
  101. Ja mam kryzys w tym momencie, bo włosy wypadają mi jak szalone. Mycie, czesanie, czy nawet dotykanie ich doprowadza mnie do szału jak widzę w jakich ilościach wtedy lecą mi z głowy. Mam nadzieję, że wygram walkę z tym problemem. Mam gęste włosy i ni echciałabym by to się zmieniło :( obrazek i motyw są bardzo pouczające, ja staram się nigdy nie poddawać, choćby nie wiem co się działo :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Przygodę z włosomaniactwem rozpoczęłam stosunkowo niedawno. Miałam chwilę zwątpienia, że na darmo wydaje pieniądze i marnuje czas. Mimo, że widzę poprawy i tak mam kryzysy. Moje włosy zawsze były cienkie, lekko kręcone, teraz są bardziej puszyste i zadbane :) I to dzięki tobie, Anwen oraz przez FlorenceBeauty - to poprzez jej filmik, w którym o tobie wspomniała, trafiłam do ciebie :) Jestem jej za to wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  103. Tak, ja właśnie teraz też mam kryzys... Włosomaniaczką jestem (dzieki Twojemu blogowi :)) od niemal roku. Olejuje włosy, nie prostuje, stosuję rózne maski, odzywki, cuda wianki. I mimo to moje włosy są nadal cienkie i dość mocno wypadają. Zawsze miałam delikatne włosy, więc wiem, że nie będę miała nigdy burzy wlosów, ale chciałabym by były choc odrobinę grubsze.

    OdpowiedzUsuń
  104. A pewnie, że miałam kryzysy, szczególnie jak włosy zaczęły mi wypadać hurtowo zaczęłam myśleć 'po co to wszystko?!'
    Ale potem sobie pomyślałam- nawet jak nie pomoże to zawsze mam jakąś rozrywkę i zajęcie:P, na pewno lepsze nacieranie skalpu niż wcinanie słodyczy.

    Kryzys tez miałam jak źle wzbogacałam maski i nakombinowałam się, a efekt? Siano. Ale jak dodaje się protein do maski proteinowej to tak się to kończy.

    OdpowiedzUsuń
  105. mam nadzieje, że ja wytrwam w chociażby zapuszczaniu i życzę tego wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Witam. Również walczę z długimi włosami. Głównie dlatego iż uwielbiam stosować lokówkę i są nadzwyczaj przesuszone... więc wciąż poszukuję nowych sposobów na ich ozdrowienie i przyznam, iż faktycznie nie jest to proste... ale oczywiście możliwe... najlepsze sa maseczki na włosy.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  107. Yes! Finally something about addictinggames.

    Feel free to surf to my website 10th birthday party ideas

    OdpowiedzUsuń
  108. There are many sources to choose from that can offer
    simple solutions to the problems you are experiencing with your canine.
    Superdog has facilities in Sacramento, Los Angeles, San Francisco,
    Walnut Creek, Oakland, Napa, and Orange County. 435-896-1737 Annabella, Utah
    Trainers: Chris and Julie Holt.

    Check out my web site ... duck dog training articles
    My page: dog training advice forum

    OdpowiedzUsuń
  109. These emails will have a link to your website and will
    invite your subscribers to visit your site. First a website has
    to be found, and such a task is often difficult when you consider the fact "each website is competing against millions of others for Top Placement in Search Engines. - Page 16 -.

    Feel free to visit my blog post Internet Marketing Plan

    OdpowiedzUsuń
  110. For those who have troubles swallowing due to the texture, tablets are available to make consumption easier.
    Nylon underclothing may also cause an allergic reaction in some woman.
    If you apply Aloe Vera gel on the affected areas it can help reduce the itching and
    burning caused by the infection.

    my weblog - can you get a yeast infection after period
    My website > vaginal yeast infection and diabetes

    OdpowiedzUsuń
  111. Even just 15 minutes a day keeps your piano
    playing ability in tune. So you want to learn how to play the piano.
    It is very soothing to hear the sound of piano and based
    on such vast change of scales, a song sounds so melodious.


    Take a look at my web-site: Jazz Piano Chords Amazing Grace

    OdpowiedzUsuń
  112. The irritation could then spread in the baby's buttocks and upper thigh area, as well as the genitals. Are you looking to get rid of troublesome yeast infections. Thick, white discharge from the penis.

    My web blog - yeast infection and bleeding

    OdpowiedzUsuń
  113. One quick and important note: make sure you know the requirements and can get them
    all accomplished for your out-of-state or out-of-country wedding.
    Instead of sending your scanned invitation, it would be great if you create your own wedding website and invite your friends
    and relatives. So even though it's been annoying at times that I've had to do most of the
    planning of this wedding myself, it's been good for the same person to have an understanding of everything that's going on.


    my site - wedding website album
    my website: wedding website affiliate program

    OdpowiedzUsuń
  114. In that case, this kind of question should not
    be taken from any show telecasted in specific country.
    Brazenhead is a great place to go with your family or for a business lunch or dinner,
    but if you are looking for a party atmosphere, this isn't it. Theme Format: It is almost like standard format of the pub quiz.

    Review my web blog: pub quiz team names

    OdpowiedzUsuń
  115. (Thank you rounds aгe alwаys ωеlcome, of couгse.
    I bеlieve my еxaсt woгdѕ ωerе "I don't want to be your dirty little secret. The food is decent and the drink specials on Tuesdays include $2.

    Review my page; pub quiz austin texas
    My web site > pub quiz archives

    OdpowiedzUsuń
  116. Especially, Facebook the social networking website that was a hub for youngsters when it was launched is
    now a market place where people not only try to flaunt their services and products rather try to sell their services too.

    If it is a new product, a gift, the introduction
    of a new group or even the details of the products
    and services, Facebook provides an easy field of advertising.
    It gives you info such as fan interaction and visitor demographics but it is limited and can't provide info on sources of traffic, keyword data and other sophisticated data.

    My blog post - https://www.jasminevmusic.com/

    OdpowiedzUsuń
  117. Those that are not familiar with the area will treasure this information above all
    else, and it will help them enjoy your wedding more thoroughly.
    5. I knew exactly what I wanted for my bridal lingerie, but I simply couldn't find a place that offered it, complete and in my size.

    my homepage wedding Website about us

    OdpowiedzUsuń
  118. Now that your tea is hopefully taking effect let's think on that last thought for a moment. Implementing these changes in your life, will be effective remedies against recurrent yeast infections, when undertaken with a holistic yeast infection treatment program that will kill the yeast infection from the inside out. Finding the best vaginal yeast infection remedy that will work for you will end all the disturbing symptoms of the infection improving the quality of your life.

    Feel free to visit my web-site: yeast Infection and yogurt and tampon
    my web site: yeast infection and bleeding during pregnancy

    OdpowiedzUsuń
  119. Depending on what type of business you have you should
    build a fan base that consists of your target audience.

    This company sends out invites from the page to innumerable people
    and gets the invitations accepted. Like anything else in this world, you get what you pay
    for.

    Check out my homepage - get facebook fans

    OdpowiedzUsuń
  120. :) oby nam się wszystkim udało

    OdpowiedzUsuń