Moja włosowa historia - Aife

Dziś historia, która dla mnie osobiście jest wyjątkowo ważna. Pewnie każda z Was ma jakąś ulubioną blogerkę, z którą pomimo, że nigdy się nie poznała, ba czasem nawet nie wymieniła z nią ani jednego komentarza, a mimo to czuje, że jest jej ona w jakiś sposób bliska. Dla mnie kimś takim była właśnie Aife. Kiedy kilka lat temu trafiłam pierwszy raz na jej bloga byłam zauroczona nie tylko jej zdjęciami, czy tekstami ale przede wszystkim tym jaką osobą mi się wydawała :) Wyobraźcie, więc sobie moją radość jak ostatnio przeczytałam na jej blogu wpis o pielęgnacji włosów, w którym wspomniała o mnie :))))) Dziś mam ogromną przyjemność przekazać Wam historię jej włosów. Zapraszam!


"Nie wiem, czy moja historia będzie aż tak mobilizująca i inspirująca jak poprzednie, ale postanowiłam się podzielić swoją pielęgnacją również z czytelniczkami bloga Anwen - przede wszystkim z tymi, które dopiero zastanawiają się, czy w ogóle zacząć coś robić ze swoimi włosami, ponieważ moja pielęgnacja nie jest szczególnie zaawansowana.

Po pierwszym zachłyśnięciu informacjami z for internetowych, kanałów youtubowych i bardzo pomocnego bloga Anwen, czułam się przytłoczona mnogością produktów i sposobów pielęgnacji. Postanowiłam ograniczyć się do samych podstaw i zobaczyć, co z tego wyniknie. Wcześniej nie używałam nawet odżywki do włosów, najprostszy szampon i tyle. Jedyną dobrą rzeczą było... moje lenistwo. Prostownicy czy termoloków używałam dosłownie od święta, suszarki również bardzo rzadko i przede wszystkim - nigdy ich nie farbowałam. Dzięki temu nie doprowadziłam moich włosów nigdy do tragicznego stanu. Były po prostu nijakie. Nie lśniły, nie były mocne, jedyne co je ratowało, to w miarę oryginalny, naturalny kolor. Po 25 latach dotarło do mnie, że powinnam docenić i w końcu nieco bardziej zadbać o swoje włosy.

W 2008 ścięłam włosy na krótko i mimo, że lubiłam tamtą fryzurę, wiedziałam, że to w długich czuję się najlepiej i raczej nie planuję kolejnej takiej rewolucji. Zdecydowanie pomogło to jednak moim włosom, które były dość mocno osłabione przez bezlitosne cieniowania fryzjerek. Dziś staram się jedynie dość regularnie podcinać końcówki. W międzyczasie postanowiłam również (po raz kolejny z lenistwa) zapuścić grzywkę, która miała swoje humory i zazwyczaj nie chciała się układać, tak jak powinna.


Poniżej kilka etapów. Niestety nie robiłam regularnie zdjęć, w dodatku nie są może zbyt dobre jakościowo, ale mniej więcej pokazują zmianę.

Październik 2010r

Listopad 2010r



Styczeń 2011r.


Lipiec 2011r.


Lipiec 2012r.




Sierpień 2012r. (wymodelowane na lokówce)
A tak prezentuje się stan moich włosów na dzień dzisiejszy. Naprawdę widzę i czuję zmianę, włosy są bardzo miękkie, ale i mocniejsze, a do tego bardziej błyszczące i lejące. 


A teraz najważniejsze, czyli co i jak z tą pielęgnacją..
 
- Olejowanie! Myślę, że to właśnie oleje wpłynęły najbardziej na poprawę stanu moich włosów, używam głównie oleju kokosowego, który nakładam na całą noc. Wiem, że najlepiej jest to robić przed każdym myciem, ale niestety z regularnością jest u mnie kiepsko i robię to po prostu raz na jakiś czas.

- Szampony: Najczęściej używanymi były: seria Alterry, Dove Long Repair, Joanna Rzepa

- Odżywki: Tu zdecydowanie króluje u mnie odżywka do spłukiwania Garnier awokado i masło karite, którą używam zawsze wtedy, gdy nie mam czasu na nałożenie maski.

- Maski: Najlepsza i ukochana maska do włosów Alterra z Granatem, która daje natychmiastowy efekt, włosy są po niej niesamowicie przyjemne w dotyku. Zdecydowanie jest to dla mnie kosmetyk nr 1 w kwestii pielęgnacji włosów.

- Serum: Na końcówki używam serum A+E Biovax lub odrobinę oleju kokosowego, makadamia lub arganowego.

Nie mogę nie wspomnieć o szczotce Tangle Teezer, której nie zamieniłabym już na żadną inną. Naprawdę bezbłędnie i bezboleśnie rozczesuje włosy.


Wiem, że jest jeszcze mnóstwo innych sposobów i cudownych produktów, ale staram się nie zwariować i stopniowo sprawdzać skuteczność poszczególnych produktów. To, co na chwilę obecną chciałabym jeszcze przetestować to płukanki z l-cysteiną i laminowania żelatyną. Nadal unikam prostownic, lokówek, a jak muszę suszyć włosy suszarką, to tylko chłodnym lub letnim nawiewem.

Serdecznie dziękuję Anwen i tutaj za czas, pracę i wiedzę, którą się dzieli z czytelnikami na łamach tego bloga. Cieszę się, że na niego trafiłam i zmobilizowałam się do poświęcenia nieco większej uwagi moim włosom."
Udostępnij

83 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa historia. I piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, fajnie, ale na tym wrześniowym z tego roku widać, że jednak przydałoby się im z 7-10 cm podcięcia, bo końcówki wyglądają na bardzo przerzedzone i cienkie. Ale poza tym świetnie, dużo lepiej Ci w długich włosach, a pokręconych - to już w ogóle miodzio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z pewnością, podcinałam od lutego włosy już 2 razy, ale zdecydowanie przydałoby im się kolejne skrócenie.

      Usuń
  3. Ojej, jaka (tfu) ona podobna do sarah polley. XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna dziewczyna! A włosy CUDOWNE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super historia! Miałam podobne włosy do Twoich!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna przemiana :) Na pierwszej fotce pomyliłabym ja z Uma Thurman :)

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW! Aife - piękna, na pierwszym zdjęciu jak Uma Thurman z wiadomego filmu;)
    Maska z granatem Alterry też u mnie nr 1.
    Kolor włosów cudny, zwłaszcza że chyba naturalny, a ta fryzura z podkręconymi lokami miodzio.
    W sumie ten post podniósł mnie na duchu, bo zapuszczam włosy i staram się jak mogę, czasami wydaje mi się, że za bardzo;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w zdjęciu, gdzie masz wymodelowane na lokówce włosy! Przepiękna fryzura, śliczny kolor i cudowne włosy. Wielka zmiana, zazdroszczę bo moje włosy pomimo regularnej pielęgnacji od roku nie są ładniejsze a podobnie jak Ty nie farbowałam ich nigdy ani nie męczyłam prostownicą czy suszarką

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi za to przypominasz trochę Marię Valverdę z 'Trzech Metrów Nad Niebem'. Masz przepiękny kolor włosów, aż mi znowu zaczyna chodzić po głowie rozjaśnienie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja weszłam na bloga Aife. Przeglądam posty... lalala... trzecie zdjęcie z 31 stycznia 2011 i nagle widzę Rooney Mara :D

      Usuń
  10. Piękna dziewczyna, nietuzinkowa uroda, cudowne włosy ... i nie moge powiedziec, ze w dlugich lepiej ... I krotka fryzurka, i dluga - przepieknie, w mysl zasady ladnemu we wszystkim ladnie :) Natomiast chyba wole z grzywka nadajaca twarzy charakteru i wyrazistosci :) ale tak czy siak - piekne zdrowe lsniace wlosy ...

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja uwielbiam Bubble Factory! i podziwiam od dawna:)
    Piękna zmiana, piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy! A fryzura z przedostatniego zdjęcia boska!*.* I widzę, że stosujemy dużo podobnych produktów :D Moje włosy niestety przeszły o wiele więcej, ale mam nadzieję, że wkrótce będą tak piękne jak Twoje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Alterra z Granatem jest świetna :) Włosy wymodelowane na lokówce zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
  14. kolejny dowód na to, że nie potrzeba masy kosmetyków, by mieć piękne włosy ;) kocham minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. TT jest faktycznie niezastąpiona, to prawda.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne włosy, piękne zdjęcia i piękna Aife. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe i długie włosy :) cudo

    OdpowiedzUsuń
  18. Poproszę linka do bloga Alfie. Włosy cudowne, szczególnie z grzywką mi się bardzo podobasz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Matko, Aife jest już praktycznie wszędzie. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo sobie pomyslałam:))

      Usuń
  20. http://aifowy.blogspot.com/ czytam od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziewczyna wygląda najlepiej z pełną grzywką, która równoważy dość wydatny nos. Może jednak warto na nowo się zaprzyjaźnić z tamtą fryzurą? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ONA JEST PRZEPIĘKNA!!:D:D:D I ma włosy takie jak ja, no może ciut ciemniejsze:D:D:D:D CUDO!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Najładniej na zdjęciu z lipca 2011:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaka piekna fryzura, ta z warkoczem, i oczywiście świetna zmiana na leprze:)

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne włosy, naprawdę niesamowite. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a mi sie wydaje, ze gdybys wystilizowala dobrze wlosy to zaczelyby ci sie robic ldne falki;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudne włosy! Na dwóch ostatnich zdjęciach, tych aktualnych, po prostu mnie zachwyciły:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Po pierwsze bardzo ładne zdjęcia, bardzo ładna dziewczyna, wydaje się bardzo mądra... no i bardzo ładne włosy :)
    Super przemiana, tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję Wam wszystkim za komentarze i bardzo dziękuję również Anwen za tak kochany wstęp do mojej historii, naprawdę jest mi niezwykle miło.

    Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna przemiana. A blog! Cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże kobietko ale masz piękne włosy:) Normalnie zżera mnie zazdrość:D

    OdpowiedzUsuń
  32. zdjęcie ze stycznia 2011 absolutnie urocze :)) odżywka Garnier awokado i masło karite podbiła ostatnio moje serce i strasznie żałuję że tak długo się na nią czaiłam... Gratuluje udanej metamorfozy włosowej ;]

    OdpowiedzUsuń
  33. Ładna dziewczyna no i włosy też :) zdjęcie w kapeluszu w pokoju z pianinem jest magiczne *_*
    Też się cieszę że trafiłam na twojego bloga, bardzo mnie motywuje a zwłaszcza historie, może za jakiś czas ja się pochwalę moją włosową historią :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fryzura z sierpnia z lokami i warkoczem jest po prostu przepiękna!

    Przyznam, że nie znałam dotąd bloga Aife. Zdjęcia na blogu po prostu zwalają z nóg! Podobają mi się zwłaszcza te z podróży- aż mam ochotę się spakować i jechać gdzieś, gdzie byłoby równie pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  35. czy wie ktoś może gdzie mozna dostac taki brokatowy TT? swietny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam na allegro, najszybciej schodzą ale czasem sie trafiają:)

      Usuń
  36. Mam nadzieję, że moja "włosowa historia"(a raczej przygoda, którą dopiero rozpoczynam) nie będzie tylko podobna z początku-nie zaszkodzeniu przez lenistwo ;3

    OdpowiedzUsuń
  37. Fryzura stylizowana na lokówce jest prześliczna! No i te włosy! Ogromna zmiana na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta Pani przypomina mi aktorkę z pewnego serialu ;)
    Włosy śliczne zwłaszcza ta fryzura z podkręconymi włosami i warkolem. I kolor piękny!

    OdpowiedzUsuń
  39. jaki świetny blog! dzięki że nam go podsunęłaś, świetny klimat:))

    OdpowiedzUsuń
  40. metamorfoza nie jest jakoś szczególnie drastyczna:) Podoba mi się, że nie używasz miliona produktów, również kocham Alterrę granat i aloes:) loki masz piękne!

    OdpowiedzUsuń
  41. fryzura z "sierpnia" mnie zachwyciła, pięknaa!

    OdpowiedzUsuń
  42. lepiej w krotkiej fryzurce z grzywka! nadaje charakteru i pazura. A długie włosy choc piekne i zadbane wygladają na Aife po prostu zwyczajnie (co nie oznacza ze brzydko :))

    OdpowiedzUsuń
  43. super fryzura wymodelowana na lokówce. Nie mam lokówki, buu ;(

    OdpowiedzUsuń
  44. Pamiętam Aife jeszcze za czasów, gdy sama aktualnego bloga miałam o tematyce modowej. Oglądałam ją i pamiętam ją właśnie w krótkich włosach, dlatego byłam w ogromnym szoku i zdziwieniu, że Aife ma teraz tak długie włoski! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Też znam bloga Aife od dawna, jej zdjęcia są magiczne :)). Piękna dziewczyna, piękne włosy i cudowny uśmiech :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Jaka piękna dziewczyna, jestem pod wrażeniem jej urody :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. szału nie ma. moim zdaniem. nie ma aż takiej zmiany jak w poprzednich historiach.
    mimo wszystko pozdrawiam i zyczę dalszych suksesów włosowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś w sedno. Zmiany, widoczne na zdjęciach oczywiście, są znikome, a włosy Anity nie powalają.

      Usuń
  48. uwielbiam takie posty, bo to jednak jest odważne pokazać i przekazać swoje doświadczenie. Piękna uroda, od razu widać że osoba ma wyrazisty charakter. Życzę owocnej pielęgnacji !!!

    OdpowiedzUsuń
  49. również bardzo lubię jej bloga :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. uwielbiam całą serię MWH. I Aifie (? nie wiem jak to się odmienia) życzę powodzenia w dalszej pielęgnacji (:, ale dzisiaj nie o tym. W sumie nie wiem od czego zacząć...chciałam podzielić się z Tobą, a może bardziej z Twoimi czytelniczkami, które mam nadzieję też dotrą do tego komentarza, pewnym sposobem olejowania, który odkryłam niedawno. Może zacznę od krótkiego profilu włosowego - mam włosy za łopatki, proste i rozjaśniane (!). W sumie do dzisiaj w jakimś stopniu żałuję tego zabiegu, ale kolor niesamowicie mi się podoba - coś za coś. Rozjaśniłam je w czerwcu, przedtem były dosyć świadomie pielęgnowane (jestem włosomaniaczką od maja 2011 roku, kiedy to odkryłam Twojego Bloga. Do dzisiaj dziękuję za to Bogu!) , więc sam zabieg ich nie zniszczył jakoś drastycznie, ale później wakacje - słona woda, suszenie na słońcu (z braku czasu) i włosy były rozćwiartowane. Dlatego właśnie ścięłam ok 12 cm, i teraz męczę się z zapuszczaniem. Okej, dosyć, bo za nim dojdę do sedna sprawy to wszystkich pozanudzam. Dla mnie najlepszą metodą olejowania była ta przedstawiona przed blondhaircare (na mokre włosy), ale jak chyba każda włosomaniaczka lubię eksperymentować, a że ostatnio przeczytałam o olejowaniu na odżywkę to skonstruowałam miksturę, która okazała sie zbawieniem dla moich włosów. Opiszę ją w etapach.
    1. Nalewam ciepłą wodę do miednicy i moczę w niej dokładnie włosy.
    2. Odciskam włosy w ręczniku, następnie w dużej ilości nakładam odżywkę (obecnie Garnier ultra doux olejek z awokado i masło karite).
    3. do wody, (tej w której moczyłam włosięta) dolewam 1-2 łyżki oleju (np. lniany - mój ulubiony <3 ) i ponownie moczę włosy.
    4. Odciskam nadmiar wody, pakuję się w czepek, ręcznik i tak spędzam przynajmniej 1-2 godziny.
    5. Myję włosy np. Facelle'm rozrobionym z sokiem z aloesu.
    6. Nakładam maskę/odżywkę . w zależności od tego na co mam ochotę.


    Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Włosy są niesamowicie miękkie, nawilżone, nie obciążone, pogrubione i dosłownie wyglądają jak z reklamy. (oczywiście błysk jest inny niż ten photoshopowy). Co do stanu włosów nie jest to tylko moja opinia, dzisiaj koleżanka na studiach dotykając moich włosów stwierdziła, że są miękkie jak te dziecięce. Odnoszę takie samo wrażenie. Czytałam wiele takich "Super pomysłów" i próbowałam, chociaż szczerze powiedziawszy nie zawsze w nie wierzyłam. Aż znalazłam coś co jest moje i naprawdę służy moim włosom, jestem mega przeszczęśliwa bo znalazłam w końcu sposób na odratowanie włosów po nieszczęsnych wakacjach. Mam nadzieję, że komukolwiek pomogę tym komentarzem i ktoś skusi się na spróbowanie (bo warto!). Wszystkim włosomaniaczkom życzę szczęśliwej drogi po sukces a Tobie Anwen chęci, siły i dalszego napływu pomysłów do prowadzenia bloga, z którym się nie rozstaję od półtora roku!
    Pozdrawiam, Kedi ;)

    P.S. Mam nadzieję, że nie zanudziłam .. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kedi a nie chciałabyś tego swojego sposobu przedstawić w oddzielnym wpisie z serii "Czytelnicy mają głos"? Myślę, że warto by było :))) Jeśli będziesz miała ochotę wyślij mi na maila gotowy tekst.

      Usuń
  51. Anwen, mam pytanie.
    Czy nie zamierzasz przeprowadzić kuracji z siemieniem lnianym ?

    OdpowiedzUsuń
  52. http://www.doz.pl/apteka/p48900-Aloe_Vera_zel_bioaktywny_150_ml

    Czy ten aloes się nadaje jako półprodukt do masek? :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ta dziewczyna nie tylko ma piękne włosy ale i oczy:) a grzywka je dodatkowo podkreślała ;P piękna, biorę przykład i dbam o swoje włoski dalej...

    OdpowiedzUsuń
  54. Z grzywką było super i niebanalnie. Bez grzywki przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Na tym 4 zdjęciu od góry z grzywką wyglądałaś przepięknie! Wiele lepiej Ci w grzywce, aż się nie mogę nadziwić jak Ci ładnie, nie wszystkim pasuje grzywka, ale tobie w niej doskonale! Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Aife nie przeszła, jak sama wspomniała, drogi od zera do bohatera z włosami :), ale i tak jest co podziwiać. Włosy są obecnie bardzo ładne i mają interesujący kolor.
    Ile ja bym dała, żeby moim jedynym (aż ;]) problemem było nawilżanie włosów i ich odżywanie, tak jak wielu dziewcząt/kobiet z MWH, a nie jeszcze do tego wypadanie. Wypadają od lat i z roku na roku jest ich coraz mniej na głowie. Po prostu "cudowna" rzadzizna.
    Dlatego dziewczyny tak się nie martwice jeśli włosy nie błyszczą i potrzebują pielęgnacji, bo da się to zrobić,a jak trzeba obciąć to odrosną - ważne, ze w ogóle są na głowie.
    paula

    OdpowiedzUsuń
  57. Jedyne, co wg mnie zmieniło się w tych włosach patrząc tylko na zdjęcia, to długość. Super przemiany nie ma, ale skoro Aife pisała, że jej włosy nigdy nie cierpiały z powodu prostownicy, czy farbowania, to wydaje mi się że pozostało jej tylko nawilżyć włosy odżywkami oraz pozbyć się ewentualnych zniszczeń na końcach. Ja lubię włosowe historie, w których na prawdę widać, że bardzo wiele zmieniło się na głowach bohaterek po wprowadzeniu odpowiedniej pielęgnacji. Takie historie na prawdę inspirują i dają nadzieję, że jeśli się na prawdę chce, to można wiele osiągnąć ;) Te pierwsze włosowe historie właśnie takie są, bardzo lubię do nich wracać. Moim zdaniem te nowsze WH są coraz mniej ciekawe (pomijając przemianę Alex - bomba!) i obejmują okres np. po kilu miesiącach po wprowadzeniu pielęgnacji. Nie warto odczekać chociaż z rok przed wysłaniem maila do Anwen ze swoją włosową historią? Na pewno niektóre z przemian byłyby bardziej spektakularne. Być może mam po prostu inną wizję włosowej historii.. Nie chciałam nikogo urazić, a jedynie wyrazić swoją opinię
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się! dziewczyna bardzo piękna, natomiast włosy już za bardzo jakoś nie...

      Usuń
  58. bardzo ładna dziewczyna :)

    mam nadzieję, że wytrwa w pielęgnacji :)
    włosy wyglądają ładnie, ale można z nich jeszcze na pewno więcej "wycisnąć" :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Kupilam sobie olej rycynowy podobno pomaga przy wzroscie wlosow tyle ze na butelce pisze ze to raczej do picia a nie na wlosy jest to malutka buteleczka 30g "Apteczka Babuni"czy bedzie wlasciwy na stosowanie na wlosy??Czy moge ten olej zmieszac z zoltkiem drozdzami i cytryna?mam rude farbowane wlosy cz to im ni zaszkodzi prosze o pilna odpo bo juz dzis chce zastosowac taka maske dzieki serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  60. śliczna dziewczyna, zwłaszcza na 1wszym zdjęciu ;) niektórym to Bozia dała ;p

    OdpowiedzUsuń
  61. i love your hair on "Sierpień 2012r." :) ... i got a tangle teezer but i'm not that happy as i'd like to be :(

    OdpowiedzUsuń
  62. Na zdjęciu z grzywką najkorzystniej :)

    OdpowiedzUsuń
  63. hej! nazywam sie Asia, mam 16 lat i mam straszny problem z włosami.. nie susze ich i nie prostuję, a włosy starsznie mi się przetłuszczają i jest ich mało..:( marzą mi się długie włosy, a nie wiem co zrobić, aby nadać im objętości.. niespecjalnie chcę je suszyc.. jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
  64. To zdjęcie w kapeluszu jest przecudne. :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Zdjęcie z lipca 2011 cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  66. Jesteś śliczna! Bardzo przypominasz mi Babi z 3msc ;>

    OdpowiedzUsuń