środa, 18 lipca 2012

Efekty moich ćwiczeń z Ewą Chodakowską

Dokładnie miesiąc temu (18.06) pierwszy raz włączyłam płytę Ewy i przez 40 minut wyciskałam z siebie siódme poty ;) Szczerze mówiąc na początku zupełnie w siebie nie wierzyłam. Jeszcze nigdy w życiu nie udało mi się ćwiczyć dłużej niż kilka dni... potem moja motywacja spadała, ja wyszukiwałam wszelkie możliwe wymówki by nie ćwiczyć i na tym się kończyło.

Nie wiem na czym dokładnie polega fenomen Ewy czy jej ćwiczeń, ale to naprawdę działa! Przez ten miesiąc ćwiczyłam regularnie minimum 4 razy w tygodniu. Mało tego - ja to robiłam z prawdziwą przyjemnością :D Oczywiście w czasie ćwiczeń i tuż po nich byłam maksymalnie wykończona, zlana potem i czułam każdy mięsień, ale jak już chwilę odpoczęłam znów miałam mnóstwo energii i przede wszystkim chęci by robić coś jeszcze! Ja wiem, że jak się czyta takie rzeczy to nikomu się nie chce w to wierzyć ;) ba! ja sama - typowy kanapowy leniuch nigdy nie wierzyłam w te wszystkie endorfiny, które może dawać wysiłek fizyczny... teraz wierzę ;)

Ale koniec tego przydługiego wstępu - przejdźmy do tego co dla Was pewnie najważniejsze - EFEKTÓW:
  1. Waga -3kg 
  2. Udo ok. -1cm
  3. Talia ok. -3cm
  4. Brzuch ok. -1cm
  5. Biodra ok. -1cm
Piszę około, bo tak naprawdę nie wiem czy dobrze się mierzę :( Za każdym razem wychodzi mi co innego, ale po ubraniach widzę, że mnie ubyło... Czuję się fenomenalnie. Cellulit mi się widocznie zmniejszył (choć nie zniknął jeszcze w 100%), a ciało stało się bardziej jędrne i zbite. Przede wszystkim odzyskałam mięśnie ;) Już dawno tak dobrze się nie czułam we własnym ciele, ale oczywiście chcę więcej! Na tym miesiącu na pewno nie poprzestanę :))

Wracając do samych ćwiczeń. Ja trenuję tak zwany "skalpel" czyli ćwiczenia z pierwszej płyty Ewy, która ukazała się w kwietniowym wydaniu magazynu SHAPE. W tej chwili można go jeszcze zdobyć pisząc prośbę o wysłanie archiwalnego numeru z płytą na adres: prenumerata@quadwinkowski.pl Koszt to ok. 17zł (już z wysyłką) płatny przy odbiorze.

Co znajdziemy na płycie?

Około 40 minut ćwiczeń, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się całkiem łatwe, ale dla kogoś kto tak jak ja daaaaawno się nie ruszał okazują się niezłym wyciskiem! Nie znam się na fitnessie i nawet nie będę udawała, że jestem specjalistką w tej dziedzinie ;) ale sądząc po tym, które mięśnie czuję po i w trakcie treningu - ćwiczymy praktycznie wszystkie partie ciała: łydki, uda, pośladki, brzuch i ramiona.

Miałam zamiar pokazać Wam swoje zdjęcie przed i po (na nich naprawdę widać różnicę ;) ), ale jednak się nie odważyłam :)) Jestem co prawda odporna na krytykę, ale jednak wystawianie swoich fotek jakby nie było w samej bieliźnie na blogu nie jest chyba najlepszym pomysłem :D

Mam nadzieję, że mimo wszystko ten wpis kogokolwiek zmotywuje by zejść z kanapy i tak jak ja w końcu wziąć się za siebie ;)

Jeśli macie tylko jakiekolwiek pytania - piszcie tu w komentarzach lub wyślijcie mi maila :) Zrobię wszystko by Was zmotywować :D

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Efekty innych dziewczyn ćwiczących z Ewą możecie znaleźć TU

168 komentarzy:

  1. trzymam kciuki ;) ja w domu ćwiczyłam ostatnio bardzo rzadko, bo były takie upały, że po 5 minutach nie mogłam wytrzymać :D ale teraz powoli wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam - ja w upały też ćwiczyłam :D

      Usuń
  2. mi również bardzo dobrze ćwiczy się z płytą Ewy. próbowałaś tej z lipcowego numeru? jest jeszcze lepsza. :)
    jak związujesz włosy w trakcie ćwiczeń? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie zostałam przy skalpelu, jak przestanie mnie męczyć wezmę się za killera :D a związuje tak jak zawsze - na czubku głowy w koczek-ślimak i przypinam kilkoma żabkami - zwykle nie wytrzymuje do końca treningu i muszę go poprawiać ;)

      Usuń
    2. takie wyniki w miesiąc, gratulacje ;D

      hej, a czy na którejś z tych płyt jest dużo ćwiczeń pompkopodobnych? nie mogę takich robić, bo mam coś nie tak z nadgarstkami i bolą, wredoty. a poćwiczyłabym :D

      Usuń
    3. Na lipcowej sporo jest pompkopodobnych, niestety.

      Usuń
    4. to nie dla mnie w takim razie, szkoda... dzięki za odpowiedź ;)

      Usuń
    5. hej chcialam zapytac ile numerów jest tych wydań z ćwiczeniami z Ewą? i w ogóle jak najlepiej ćwiczyć? mam ten darmowy trening jedynie w pdf ale nic z filmikami. a co jest najlepiej ćw?

      Usuń
  3. Ja nie mogę tak ćwiczyć, bo panicznie boję się schudnąć. :P Raczej wolałabym zostać przy mojej wadze lub ewentualnie ładnie przytyć. Przydałoby się wzmocnić mięśnie i ujędrnić skórę, ale jak tylko poćwiczę to zaraz tracę na wadze... A nie mam z czego. :P Ważyłam 39kg, teraz 43 i ani mi się śni tracić tych moich cennych 4kg! xD Chyba, że znasz lekkie ćwiczenia po których się nie chudnie a zyskuje ładną sylwetkę? Jeżdżę co jakiś czas na basen i ćwiczę hula hopem. Na szczęście mimo niskiej wagi mam dość dobre wymiary. Mimo wszystko zawsze chciałoby się coś poprawić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nie są ćwiczenia do schudnięcia tylko właśnie modelujące sylwetkę ;) ja schudłam bo miałam z czego i wcześniej w ogóle się nie ruszałam, więc to naturalne, że u mnie i kg poleciały...

      Spróbuj przynajmniej :)

      Usuń
    2. Babeczka od fitnessu mojej koleżanki powiedziała, że troszkę po ćwiczeniach należy zjeść coś, co zawiera białko, na przykład banana albo dwa wafle ryżowe. Dzięki białku wzmacniają się mięśnie. W innym wypadku po wysiłku fizycznym lecą właśnie mięśnie, a tłuszczu nie rusza (tłuszcz jest materiałem zapasowym dla organizmu)

      Usuń
    3. To, czy schudniesz nie jest tak zależnie od ćwiczeń jakie wykonujesz, jak od Twojej diety. Ćwicząc musisz pilnować, by jeść nieco więcej, najlepiej produktów wysokobiałkowych.
      'jak tylko poćwiczę to zaraz tracę na wadze' - Spróbuj poćwiczyć nieco dłużej, to zyskasz na wadze, bo to mięśnie ważą najwięcej ;)Początkowo może się zdarzyć spadek wagi, ale potem, jeśli będziesz ćwiczyła z odpowiednim obciążeniem i dobierzesz sobie właściwą dietę, powinnaś nabrać trochę mięśni.

      Usuń
    4. na przytycie ćwiczenia z obciążeniem i jedzenie więcej, niż się spala. bardzo proste, przynajmniej w teorii ;)

      Usuń
    5. Hahahaah, banan jako źródło białka. Dziewczyno, banan to są węglowodany, które są potrzebne po treningu, żeby mięśni nie spalać. Niezła ta babeczka od fitnessu, skoro dla niej banan to białko. Nawet mleko to nie białko, tylko tłuszcz. Białko to np. pierś z kurczaka

      Usuń
  4. Strasznie mnie zaciekawiłaś tymi ćwiczeniami! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje Anwen! Polecam przerzucenie się na killera - jest bardziej intensywny. Podoba mi się takie wzajemne blogerskie mobilizowanie do ćwiczeń. Od razu ma się większą motywację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie skalpel mi wystarcza :P ale po killera na pewno sięgnę za jakiś czas :)) jak już skalpel przestanie mnie męczyć...

      Usuń
    2. Mnie bardzo mobilizują fitnessowe wpisy na innych blogach! Dzięki temu wzięłam się za siebie!

      Usuń
  6. gratuluję! bo jak się to czyta, to się czuje tą energię wypływającą z Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wow! 3 kg w miesiąc to świetny i przede wszystkim zdrowy efekt! Ciekawe czy dalej będą tak leciały kg. :) nie przestawaj bo cm będą leciały na pewno! ja mam swoje jedne ulubione sprawdzone ćwiczenia ale nie mogę się za nie wziąć. Powodzenia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym bardziej, że już rok walczyłam z wagą różnymi metodami i nic się nie zmieniało :(( pierwszy raz coś drgnęło na wadze i mam nadzieję, że na tym się nie skończy :D marzy mi się tak jeszcze ze 3-5kg...

      Usuń
    2. Jak będziesz ćwiczyła wytrwale to na pewno je zrzucisz :) nie można się poddawać jeśli waga stoi w miejscu bo tak jest często..jak się wcześniej mało ruszałaś to nawet trochę ruchu szybko owocuje! :)

      Usuń
  8. Hmmm...może faktycznie to jest coś dla mnie, na wypełnienie długich zimowych miesięcy? Waga stoi w miejscu ale niećwiczone ciało tak jakoś - opada i wygląda jakby było go więcej, niż jest w rzeczywistosci. Gratuluję samozaparcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie u mnie już od dawna waga stała a nawet rosła mimo, że próbowałam z tym walczyć - teraz w końcu się ruszyło! :)))

      Usuń
  9. Ja bym chciała właśnie tracić centymetry, a najlepiej w udach. Modelowaniem reszty sylwetki i wzmocnieniem mięśni bardzo chętnie się zajmę ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Stracić kilka cm w udach i jeszcze najlepiej ujędrnić zadek - marzenie ;)

      Usuń
    2. Czekolada to zabieraj się za Ewę - zadek na bank się ujędrni :P u mnie efekt już jest ;)

      Usuń
    3. Trochę się obawiam ogólnorozwojowych ćwiczeń (a te chyba takie są?), bo najwięcej mi poleci tam, gdzie kobietom lecieć nie powinno... A że biust już mam mały, to po miesiącu mogłabym być totalnie płaska :(

      Gdyby istniała metoda na przepchnięcie tłuszczu w udach w biust...

      Usuń
    4. jak wymyślisz taką metodę to myślę, że nie tylko ja Cię ozłocę :DD mi na razie biust nie spadł, ale czytałam, że u niektórych dziewczyn były takie efekty.. :(

      Usuń
    5. U mnie po Ewie spadło 4cm w biuście... :( Reszta to talia 3cm, biodra 1cm, uda 2cm. Jestem zadowolona z efektów Skalpela. Teraz robię Killera, ale nie daję rady codziennie. Za ciężkie to dla mnie poki co. ;) Ale ta energia po cwiczeniach to coś wspaniałego! :D

      Usuń
    6. ja bym chciała żeby cm z biustu mi się po prostu ulotniły :D bo nigdzie indziej ich nie chcę a w biuście nic mi się nie chce dopiąć, bluzki noszę M a w biuście chyba z XL -_- widzicie i tak źle i tak niedobrze! :D btw, polecam callanetics, są mega świetne pupa ujędrniona już po 12 dniach ćwiczeń.. (tak było u mnie) :) a zauważył to chłopak więc musi działać!

      Usuń
    7. Lovedesire to ja poproszę te Twoje zbędne cm :D

      Usuń
  10. Ja też ćwiczę z Ewką, codziennie, na zmianę Killer i Skalpel. Najbardziej widoczny efekt- kop energii na cały dzień, uwielbiam ćwiczyć rano :) Walczę z brzuchem, ten niestety najmniej ruszył, ale za to wreszcie zaczynam mieć jakieś pośladki, a nie płaska patelnia zamiast pupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak! pupa po tych ćwiczeniach jest naprawdę fajna :D

      Usuń
    2. też zauważyłam różnicę u siebie :D

      Usuń
  11. zgadzam się w 100% endorfiny po ćwiczeniach to miłe uczucie:)) a po cwiczeniach Ewy Ch. gwarantowane:D GRATULUJĘ efektów, i samozaparcia bo to w sumie najważniejsze:)) Aaaa i dalszych cm w dół:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Po pierwsze, gratulacje :) Po drugie, ma obydwie płyty, ale jeszcze z nimi nie ćwiczyłam. Od 3 tygodni za to biegam 4 razy w tygodniu wg planu: http://jak-biegac.pl/plan-treningowy-dla-poczatkujacych-biegaczy Jest fantastyczny, polecam, sprawił, że polubiłam bieganie (wcześniej nie-na-wi-dzi-łam!). Chodakowską zostawiam sobie na okres jesienny, gdy nie będzie warunków do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym chętnie biegała ale nie mam z kim :(( a sama się boję :/

      Usuń
    2. majtkirambo, ja też biegam planem, ale jakąś wersją 'dla aktywnych', którą znalazła moja siostra;)
      Na szczęście biegam z siostrą, to się wzajemnie motywujemy, bo sama w życiu bym się nie ruszyła :D
      Pozdrawiam, A.

      Usuń
  13. gratuluje Anwen! Brawa
    Ja trenuje skalpel raz dwa razy w tygodniu ponieważ siłownia nie pozwala mi na więcej
    Moje wrażenia opisałam w notce, jeśli masz ochotę, poczytaj
    Ewa, sama w sobie mnie mega nie motywuje, ale daje rade. Muszę niedługo dołączyć do treningu killera, ponieważ skalpel nie sprawia ze się poce, ale mięśnie czuje. Jakas pokręcona jestem ;-)
    Powodzenia Anwen. Ja zauważyłam, ze brakuje mi powoli treningów :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję ;* !
    Ja niestety nie mam w sobie tyle samozaparcia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiesz dopóki nie spróbujesz :) ja też myślałam, że nie mam :))

      Usuń
  15. Gratuluję silnej woli :) Jako osobie prowadzącej osiadły tryb życia trudno mi pojąć, że wysiłek fizyczny może sprawiać przyjemność. Widać coś w tej Ewce musi być skoro tak wiele bloggerek o podobnym myśleniu do mojego zmieniło zdanie. Dla mnie sport musi być zabawą, cieszyć i sprawiać frajdę. Mogę jeździć na rolkach, grać w siatkę, w tenisa itd. bo w tym widzę przede wszystkim atrakcyjne spędzanie wolnego czasu, a przy okazji trening. Podskoki czy podnoszenie kończyn na macie jest dla mnie mało fajnym zajęciem, więc nawet do tego nie podchodze, bo wiem że nie wytrwam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również ćwiczę z Ewą, nie mierzę się, nie ważę, ale w pasku od spodni zapinam się trzy dziurki dalej:))) ja z kolei uwielbiam killera;) czuję moc po ćwiczeniach z Ewą :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. również robię te ćwiczenia ale ja pobrałam z internetu http://ewachodakowska.pl/files/darmowy-program-treningowy.pdf trochę się różnią niż te z płyty :) fakt, mooocno angażuje praktycznie wszystkie te partie które wymieniłaś, mnie najbardziej zawsze bolą nogi i brzuch, a to na brzuchu zależy mi najbardziej :) dopiero zaczęłam (za mną pierwszy tydzień) ale mam plan żeby ćwiczyć do końca wakacji, liczę na podobne efekty do Twoich ! buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. widze ze trening z Ewą jest bardzo popularny, ale nie ma się co dziwić skoro daje takie efekty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. swoją drogą polecam jednak siłownie, sama schudłam na zdrowej diecie przez ostatni miesiąc 3kg ale podkreślam, na samej diecie. jakoś dwa tygodnie diety zmotywowały mnie do 5min ćwiczeń, mięśni brzucha przede wszystkim i pośladków. schudłam i wybrałam się w sobotę po raz pierwszy na siłownie. po wczorajszej wizycie z super instruktorem tylko zostałam zmotywowana do dalszego działania:D powiedział, że dalej nie wolno mi chudnąć tylko ćwiczyć te partie które chce uwydatnić, zmienić. no i tak teraz pod jego okiem przez wakacje będę 3x w tygodniu latać na satysfakcjonujący trening :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszej płyty nie mam natomiast teraz zaopatrzyłam się w płytkę z obecnego nr gazety ale jak na razie czeka na lepszy czas ;) najgorzej to jest się zabrać za siebie - mam teraz 2,5mc przerwy w ćwiczeniach i 0 motywacji - ale jak zacznę to już trzeb będzie ćwiczyć na 100% - Tobie gratuluję świetnych wyników :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję wytrwałości :-)
    Ja zaczęłam wczoraj i powiem szczerze, że nie przebrnęłam przez wszystkie ćwiczenia (ja ogólnie mało ćwiczę). Ale mam zamiar ćwiczyć codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada a którą płytę masz? :) ja za pierwszym razem też nie byłam w stanie zrobić wszystkiego ;) Teraz już ćwiczę równo z Ewą :))

      Usuń
    2. Płytę pierwszą. Ale myślę, że w miarę jak regularnie będę ćwiczyć, to też w końcu będę na równi ;-)

      Usuń
  22. Zmotywowałaś mnie i od razu wysłałam maila z zapytaniem o kupno płyty Ewy! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! i o to właśnie chodziło! Mam nadzieję, że szybko zauważysz u siebie efekty bo nic chyba lepiej nie motywuje :))

      Usuń
    2. haha, ja dokładnie tak samo jak Julita zaraz po przeczytaniu posta zamówiłam płytkę;)
      już myślałam że olali mojego maila bo nie było żadnego odzewu ze strony magazynu aż tu nagle niespodziewanie przyszła paczka:)
      i dzisiaj po powrocie z wakacji pierwszy raz ćwiczyłam. No nie powiem, po treningu byłam nieźle spocona;)
      te ćwiczenia niby wyglądają niewinnie a swoje robią

      Usuń
  23. ja mam "chęci" ćwiczyć tylko kilka dni :p pozniej jakos już mnie to nie ciągnie, wiec gratuluje wytrzymalości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś ćwiczeń Ewy? Ja wcześniej też miałam tak jak Ty ;)

      Usuń
  24. hmmm... ja zaczęłam ćwiczyć Brazil Butt Lift. Czuć mięśnie ud i tyłeczka, baaardzo, ale jakoś po kilku dniach odpuściłam, no i jednego, ważnego filmiku brakowało mi:( Ale skoro ćwiczyłaś 4 razy w tygodniu i takie efekty to może wypróbuję, no i zmniejszenie cellulitu mnie motywuję... ;o)

    OdpowiedzUsuń
  25. A z jakiej gazety ta płytka?
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ćwiczę, ale bez Ewy :) Sama ze sobą, czasami pytajac o rady brata ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluje! :) Dzięki za post, właśnie o taki mi chodziło:)
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  28. ja też ćwiczę z ewą :) 3-4 razy w tygodniu. już niedługo będzie miesiąc i będę się mierzyć i mam nadzieje skakać z radości choć już skacze bo widzę zmianę w moim ciele i na duchu oczywiście :) mnie najlepiej się ćwiczyło wieczorami w upalne dni. cała zlana potem wycisk do ostatnich sił a potem upragniony prysznic i ta ulga i duma z samej siebie :D naprawde warto się za siebie wziąć:) za każdym razem gdy nie chce mi sie ćwiczyć włączam zdjęcia dziewczyn z efektami i od razu moja motywacja podskakuje do maximum :)
    pozdrawiam
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia jakbym czytała o sobie :)))

      Usuń
  29. czytałam o Ewie i pobrałam z internetu ten filmik i... ćwiczę. świetnie dobrane ćwiczenia, czuję, że mięśnie pracują i na prawdę czuję się lepiej. zresztą zawsze po jakimkolwiek wysiłku mam więcej energii ;)
    życzę dalszej wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz podać linka do tego filmiku ?:)

      Usuń
  30. gratulacje świetne efekty!! ja odkryłam ewe z lipcowym shape gdzie był dołączony killer, mam już za sobą 12 treningów i już nie mogę doczekać aż minie ten miesiąc i zmierzę sie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wooooow! 12 killerów w tak krótkim czasie :)) podziwiam!

      Usuń
  31. Ewa to fantastyczna kobieta. Wprawdzie mnie namawiać do sportu nie musiała, ale uwielbiam ją za energię, którą przekazuje światu:)
    gratuluję efektów i oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ty to potrafisz motywować :P zaraz zamówię sama :) przyda się ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hejka
    Jeszcze raz gratulacje! Mysle ze moglabys wstawic zdjecie samego brzuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nadal ćwiczę głównie z Jillian, choć powoli przekonuję się do Ewy... nie cierpię jej jako osoby, wydaje mi się w dodatku mało profesjonalna - za mało mówi o pracy mięśni i prawidłowej pozycji - ale jej ćwiczenia uważam za całkiem dobre. Skalpel robiłam 2 razy, kiedy potrzebowałam oddechu od Jillian i jest fajny, ale spodziewałam się nieco większego wysiłku ;) Za to dziś spróbowałam killera i jest... faktycznie killerem. Musiałam robić przerwy i myślałam, że wyzionę ducha, ale dałam radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja próbuję z drugą płytą, muszę być tylko trochę bardziej systematyczna i będzie ok :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Pisałam to już na kilku blogach dziewczyn zachwyconych tą płytą (płytami).
    Fajnie, że ćwiczycie, fajnie, że macie motywację, ale nie róbcie 1 płyty przez miesiąc a nie daj boże dłużej.
    To nie ma sensu. Ciało, mięśnie się przyzwyczajają, nie będzie niedługo takich rezultatów. Zniechęcicie się, znudzicie i ćwiczenia pójdą w kąt. A różnorodność (nie dość, że ciekawsza), to jeszcze zdrowsza dla ciała.
    Obecnie na YT jest mnóstwo ciekawych, dobrych programów, które zapewniają całe godziny ćwiczeń.
    Rozumiem, że ta trenerka ma doskonały marketing i wielu osobom się wydaje, że to jakaś cudotwórczyni, ale tak nie jest :)
    Cudotwórcą jest ruch i aktywność.

    Zresztą, Anwen, jedna z Twoich zasad w pielęgnacji włosów to różnorodność, prawda?
    I sama twierdzisz, że to najlepsze :)
    I zgadza sie, ale nie dotyczy tylko włosów :)

    Szukajcie, warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mogę polecić bodyrock.tv - nie wiem, jak teraz, dawno nie zaglądałam, ale kiedyś było tak, że zuzanna (już niestety tam nie pracuje:() codziennie wrzucała krótki zestaw ćwiczeń. trwały one z 10 do 20 minut, a i tak było się spoconym, że aż się lało:D do tego jest zamieszczona na youtube standardowa rozgrzewka i rozciąganie, które robię zawsze, obojętnie do jakich ćwiczeń. poza tym te filmiki z zuzanną były świetne jeszcze z tego względu, że potrafiła ona dobrze człowieka zmotywować i mówiła 'nie przejmuj się, jeśli czegoś nie potrafisz. jeśli to dla Ciebie zbyt ciężkie zrób ten przysiad tylko do połowy. patrz, ja tez nie jestem aż tak wygimnastykowana!':)

      Usuń
    2. Bodyrock chyba dalej nadaje, a Zuzanna ma własny kanał Zuza Light, czy coś takiego.
      Ja akurat jej filmów nie lubię, bo za dużo tam wdzięczenia się do kamery, offtopów i eksponowania (okropnego) sztucznego biustu, ale co kto lubi :) Jest bardzo popularna.
      Ja osobiście lubię filmiki Fitness Blendera - bardzo merytoryczne i bez wdzięczenia się zbędnego. Kanał prowadzi małżeństwo z USA. Są długie filmiki, jak i krótsze i cardio i pilates i wzmacnianie.
      Mają też kilka programów typu HIIT -ostatnio b. to popularne i faktycznie daje w kość.
      Program Be Fit in 90, choć nie realizuję go jako programu, bo dla mnie byłoby to zbyt nudne, ale czasem korzystam.
      Lubię też zwariowaną dziewczyną z PopPilatesem, a także programy Jogi.

      Usuń
    3. obczaiłam bodyrock dzisiaj i teraz mają bardziej skomplikowane zestawy ćwiczeń, często wymagające jakiegoś dodatkowego sprzętu - w odcinkach z zuzanną podobało mi się, że w zasadzie nic do nich nie było potrzebne;) (ewentualnie timer, skakanka, jakiś ciężki worek)

      wdzięczenie mi nie przeszkadzało - mi tam się ona wydawała mega-sympatyczna, nawet z tym olbrzymim biustem:D

      ogarnę później te filimiki, które polecasz - a nuż coś mi się spodoba:)

      Usuń
    4. anonimowy - mogę tylko potwierdzić :)
      amen!

      Usuń
    5. Fitness Blender robi chyba z 90% filmików bez żadnego sprzętu - wystarczy mata, czasem 2 butelki mineralnej w roli hantli :)
      BeFit też zasadniczo bezsprzętowy, co mi b. odpowiada, bo poza ćwiczeniem w domu najczęściej chodzę do klubu fitness, więc nie chcę inwestować w "domową siłownię".

      Usuń
  37. Ja ćwiczyłam przez miesiąc i pomimo ,że niezbyt się przykładałam to i tak efekty były widoczne ...pózniej pochłoneły mnie inne sprawami i przez kilka czynników zewnetrznych nie cwiczyłam i opuściłam na miesiąc ... Lecz teraz wielki powrót do ćwiczeń i od tygodnia znów trenuję z Ewą .
    Po za tym gratuluję zrzucenia 3 kg !!!
    Ja pomimo widocznej zmiany w sylwetce na wadze ujrzałam jedynie o 1kg mniej .

    OdpowiedzUsuń
  38. Aha, i jeszcze dodam, że YT jest za darmo:)
    Nie trzeba kupować gazety, żeby poćwiczyć (ja np. gazet typu Shape nie kupuję).

    OdpowiedzUsuń
  39. ja obecnie tez wzięłam się za siebie i również mnie te wpisy motywują. Chociaż ostatnie kilka dni to była ostra gorączka i przeziębienie, to zamierzam wrócic na rower, i chyba napiszę mejla i poproszę o plytkę z gazetą ;d chociaż słyszałam że mozna dostać w internecie te materiały ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja tak całkiem z innej beczki.
    Kiedyś pisałam tu, że chce zrezygnować z farbowania włosów rozjaśniaczem i je troszkę przyciemnić, jednak nie chce robić tego farbami. Znacie jakieś naturalne sposoby które przyciemnią włosy blond, rozjaśniane rozjaśniaczem?? Mam zamiar wrócić do naturalnego koloru i chce jakoś to ''przeczekać'', bez stosowania farb.

    OdpowiedzUsuń
  41. podleczę kręgosłup (dziś zaczęłam rehabilitację) i wezmę się za te ćwiczenia, tyle dziewczyn zachwala... nie jestem fanką aerobiku, ale może mnie Ewa przekona ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. ćwiczę od lat, pływam (w 7. klasie zrobiłam patent na młodszego ratownika), biegam, rower, rolki i nie wyobrażam sobie nie ruszać się regularnie
    teraz myślę o nurkowaniu i już nie mogę się doczekać
    ruch uzależnia i wciąga, a jeśli znajdziesz coś "swojego" to już przepadniesz

    może to głupie i próżne, ale ja lubię swoje wysportowane ciało i zawsze trochę wzrasta mi samoocena kiedy koleżanki mi zazdroszczą :)

    powodzenia i wytrzymałości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bo klucz to regularność i zwyczajne lubienie ruchu.
      Mnie najbardziej wciągnęła joga i bieganie, ale jak widzę coś nowego w klubie fitness, to idę choćby spróbować.

      To "Ewomaniactwo" mnie trochę irytuje na blogach, bo ona naprawdę nie odkrywa ameryki :D ani nie ma monopolu na trening, który przynosi efekty.
      Efekty zależą tylko od nas.

      Usuń
    2. ale sama przyznasz, że musi coś w niej być skoro tyle dziewczyn, które nie lubiły aktywności fizycznej zmotywowała do regularnych treningów. Nie wiem może i ma genialnych PRowców ;) ale chwała im za to, że tak dobrze wykonują swoją robotę :D

      Usuń
    3. Na razie widzę 4-5 tyg zrywy :)
      To trochę za mało, by nazwać to sukcesem w sensie ruszenia społeczeństwa. Gdyby 80% tych dziewczyn ćwiczyło dalej po roku, to ok...Najlepiej gdyby też robiło coś innego, coś więcej niż kolejne płyty Ewy ;)
      Natomiast niewątpliwie olbrzymi sukces marketingowy i zapewne finansowy. Tutaj gratulacje.
      Natomiast dla mnie to taki typowo blogowy zryw, moda.
      Była szalona moda na Alterrę, teraz coraz więcej głosów krytycznych.
      Mam wrażenie, że co jakiś czas jest fala zachwytów produktem X (a Ewa to też produkt), po czym pojawia się krytyka i kolejny produkt :)
      Taka specyfika :)

      Nie chce się mądrzyć i udawać bardzo starej, ale mam 32 lata,a wiele dziewczyn wychwalających Ewę, to dziewczyny sporo młodsze i chyba łatwiej w tym wieku się czymś bezkrytycznie zachwycić :)
      Ruch jak najbardziej, ćwiczenie ciągle z 1-2 płytkami już niekoniecznie.

      Usuń
    4. akurat ode mnie wiele starsza nie jesteś więc ten argument w moim przypadku odpada ;)
      a co do dziewczyn to polecam wątek o jej ćwiczeniach na wizażu- znajdziesz tam dziewczyny ćwiczące po kilka miesięcy i nie poprzestające na płytach Ewy...

      dobrze wiem co masz na myśli pisząc o produkcie marketingowym jakim jest Ewa, ale w tym przypadku oprócz korzyści finansowych (Ewy czy Shapea) jest też korzyść w postaci zarażenia tej rzeszy dziewczyn regularną aktywnością fizyczną a co za tym idzie poprawa naszej kondycji i zdrowia :) Jest szansa, że jak minie bum na Ewę to zainteresują się kolejną "Ewą" itd...

      a przyznam szczerze ja nie rozumiem tej krytyki Ewki z którą co raz częściej się spotykam? czemu Was to boli, że dziewczynie się udało? :P

      Usuń
    5. Wiem, że nie jestem o wiele starsza od Ciebie, ale pisałam ogólnie o blogerkach. A tutaj jest chyba przewaga dziewczyn parę lat młodszych :)

      Mnie nie boli sukces Ewy, mam go gdzieś, tylko nie rozumiem tego zachwytu, tak jakby ona objawiła jakąś tajemnicę świata co najmniej :)

      Czytałam z nią chyba 2 wywiady, obejrzałam FB i jej stronę i akurat mojej sympatii nie wzbudza, jest sztuczna, trochę egzaltowana, co nie znaczy, że boli mnie jej sukces, bo to dużą nadinterpretacja.

      A kilka miesięcy to dalej trudno nazwać wielką regularnością :) natomiast mnie cieszy coraz większy ruch na ścieżkach rowerowych i biegowych w moim mieście, widać to, choć to nie są raczej wielbiciele Ewy Chodakowskiej :)

      I zastanawiam się, co ona rzeczywiście takiego ma, że nagle setki dziewczyn odkryły, że ruch i ćwiczenia, to zdrowie i szansa na zgrabne ciało :)
      To jest fascynujące, bo jest to rzecz tak oczywista, że aż bolesna :)
      Strzelam, że to wyfotoszopowana fota Ewy zadziała na wyobraźnię a potem poszła blogowa lawina :)
      Jeśli ta lawina się będzie toczyła latami, to brawo.

      Usuń
    6. ja myślę, że to nawet nie o wiek tych dziewczyn czy wyfotszopowane zdjęcia Ewki chodzi, ale raczej mam wrażenie, ze ona trafia do osób które tak jak ja nie lubiły aktywności i nigdy tak naprawdę nie ćwiczyły. Jej płyta jest jakaś taka spokojna i nawet ktoś tak zastały jak ja jest w stanie ją lepiej czy gorzej za pierwszym razem już zrobić. Większość ćwiczeń mnie zniechęcała bo była za trudna - ten zestaw Ewki nie jest...

      a Ty próbowałaś w ogóle? widziałaś jej trening - zrobiłaś go chociaż kilka razu? ;) bo nigdy nie zrozumiem krytyki czegoś czego nawet się nie spróbowało...

      Usuń
    7. Ale mam wrażenie, że się nie rozumiemy :)
      ja nie krytykuje programu, którego nie znam, tylko tego trochę owczego pędu na "płytę Ewki" :)
      I tego, że wiele wpisów się nią tak zachwyca, jakby ona amerykę odkryła.
      Jak wspominałam, czytałam z nią wywiad, na czym polega jej trening i dla osób, które fitnessem choć trochę się interesują nie ma w tym nic wielce nowatorskiego.
      W samej idei ruszania się też nie ma nic nowego, więc nie bardzo mogę zrozumieć to poruszenie.
      Programy w necie i ćwiczenia są bardzo różne pod względem poziomu. Także w klubie fitness wystarczy rozmowa na recepcji, by sie dowiedzieć, które ćwiczenia są dla początkujących, osob po urazach, czy z określonym schorzeniem.
      Także tu nowatorstwa też nie widzę.
      A trochę negatywnie (ale nie do samego programu, lecz do kreowania fitnessowego guru) nastawiają mnie takie wywiady:
      http://fitness.sport.pl/fitness/1,107702,11585136,Rewolucja_w_kobiecym_sporcie___II_cz__wywiadu_z_Ewa.html
      Jaka rewolucja? :))
      Mieszanie? Interwał? Przyjemność po? używanie ciała jako obciążenia?
      Toć to wszystko stare jak świat :)
      Uważam, że opowiadanie takich bzdur jest mało rzetelne.

      Usuń
    8. ano się nie rozumiemy :)))

      żadna z tych dziewczyn, które tak się Ewką i jej płytą zachwycają (w tym ja) nie robią tego, bo w tym jest cokolwiek nowatorskiego czy odkrywczego. I nie o to w tym wcale chodzi, ale właśnie o marketing szeptany. O żadnych innych ćwiczeniach nigdzie się tyle nie słyszało (blogi/facebook/fora itp) a w dzisiejszych czasach właśnie takie opinie najbardziej przemawiają do nas - konsumentów. Zwłaszcza jak się ogląda te wszystkie zdjęcia przed i po - to naprawdę motywuje.

      Poza tym z Ewką może ćwiczyć każdy- nie trzeba wydawać majątku na sprzęt czy karnety i można to robić kiedy się chcę. Nie muszę się też krępować moją żenującą kondycją przy innych ;) Ani tracić czasu na znalezienie zestawu różnych ćwiczeń dobrych dla mnie na YT. Tu mam to gotowe. To też robi swoje...

      Ja doskonale zdaje sobie sprawę, że ona tym swoim programem (który wiem, że nawet nie jest do końca jej bo jest inspirowany kimśtam) ameryki nie odkryła, ale za przeproszeniem mam to gdzieś, bo dla mnie liczy się tylko to, że coś w końcu mnie zmobilizowało by się ruszyć ;)

      Usuń
    9. Znalezienie ćwiczeń na YT zajmuje jakieś pewnie 5 min i daje sporo satysfakcji, jak się trafi swój zestaw, czy prowadzącego :)
      A przy okazji można się i dokształcić i dowiedzieć, czym się różni pilates od jogi :)

      No własnie o ten "marketing szeptany" mi chodzi, tylko ja to nazwałam owczym pędem.
      Trochę mniej nowocześnie i trochę mniej ładnie, przyznaję.

      Ja nie mam zaufania do osób, które sobie przypisują więcej niż robią (rewolucja, nowatorstwo).
      Gdybym poszła na zajęcia jogi i instruktor by twierdził, że nam coś nowatorskiego pokaże, a zrobił by delikatną modyfikacje rzeczy znanych i dorzucił marketingową nazwę, to bym poszła w c..rę :)
      Nie lubię jak mi się kit wciska.

      A listę ciekawych kanałów na YT masz kilka postów wyżej.
      Nie muszą akurat te Ci podpasować, ale myślę, że warto choć przećwiczyć.

      I tak z ciekawości: czemu Ewka? a nie Ewa? Ona się tak przedstawia na płycie?

      Usuń
    10. Anonimowy zgadzam się z Tobą w 100%
      ja osobiście uważam, że Pani Ewa to po prostu moda i tak jak wspomniałaś, jeśli długoterminowa - super
      obawiam się, że jednak jest odwrotnie
      coś wam opiszę
      w klubie w którym ćwiczę jakiś czas temu "puścili" grupony, 3msc karnet za jakąś tam kwotę
      matko kochana co tam się działo... przez pierwszy msc dzikie tłumy, takie, że musiałam zapisywać się na zajęcia, no dramat
      drugi msc już było o połowę mniej chętnych
      do trzeciego miesiąca dotrwało jakieś 5%
      wiem bo chodzę regularnie i z grubsza znam ludzi, wiem kto nowy, kto nie
      mam też masę koleżanek, które najpierw napalają się jak ruski na czołg, a po kilku wejściach zaczynają się wymówki pt "koleżanka wpada na kawę, dentysta, nie mam czasu" itd
      ja nie jestem oczywiście opętana ćwiczeniami, chociaż bardzo je lubię, ale nie wierzę, że przeciętny człowiek nie znajdzie godzinki - dwa, trzy razy w tygodniu

      anonimowy a odnośnie tego: "I zastanawiam się, co ona rzeczywiście takiego ma, że nagle setki dziewczyn odkryły, że ruch i ćwiczenia, to zdrowie i szansa na zgrabne ciało :)"

      naprawdę nie wiesz? lato przyszło
      dziewczyny idą na plażę, jadą na wakacje, chcą w krótkim czasie osiągnąć maksimum korzyści :)

      tak czy inaczej kończąc mój wywód, którego pewnie nikt nie przeczyta
      życzę wytrwałości i oby ten zryw droga Anweno był jedynie początkiem!!

      Usuń
    11. i może w tym rzecz, że ja żadnych wywiadów z nią nie czytałam... włączyłam płytę, przewinęłam to jej początkowe gadanie od razu do ćwiczeń i zaczęłam ;) Nie doszukując się w tym głębszej ideologii czy nowatorstwa...
      więc mi nikt żadnego kitu nie wciskał :))

      a te ćwiczenia bardzo mi pasują, więc nie mam na razie powodów by szukać nowych na YT

      a Ewka, bo to mi bardziej do niej pasuje niż Ewa - nie mam pojęcia jak się na płynie przedstawia :D

      Usuń
    12. tylko pamiętaj o najważniejszym
      aby wykonywać ćwiczenia dokładnie jak ona
      jeśli plecy mają być proste to proste
      jeśli kolana zgięte i nad kostkami to tak właśnie rób

      wykonując ćwiczenia na tzw odwal można sobie zrobić sporo krzywdy

      to właściwie apel do wszystkich ćwiczących w domu dziewczyn

      Usuń
    13. Kamila Ty widziałaś w ogóle tą płytę? :/ ona o tym ciągle przypomina...

      dziewczyny nauczcie się wreszcie, że zanim coś się zacznie krytykować to wypadałoby to chociaż zobaczyć :D

      Usuń
    14. nie widziałam, ale też nie było w moim wpisie krztyny krytyki
      nie odbieraj rad jako ataku

      płyty nie kupiłam bo jak już wspominałam chodzę ćwiczyć do klubu, dwa nie mam w domu warunków
      zresztą ja osobiście potrzebuję kogoś kto będzie mi mówił co robię źle, co powinnam poprawić, bo sama pewnych błędów niestety nie potrafię zobaczyć

      Usuń
    15. Hej,
      no fakt, lato, plaża...
      Jakoś nie pomyślałam, przyznaję :) Może dlatego, że ja się ruszam całorocznie i wiosna nie jest dla mnie żadnym sezonem na ćwiczenia.

      Co do pilnowania postawy, prostych pleców itp, to warto sobie postawić lustro i w nie patrzeć (z jakiegoś powodu lustra są na każdej sali do aerobiku).
      Czasami się wydaje, że ma się pozycję identyczną, jak instruktora a dopiero jego/jej korekta nam uświadamia, jak bardzo było się od tego daleko :)
      Lustro umożliwi choćby autokorektę w przypadku ćwiczeń domowych.

      Usuń
    16. Ale się dziewczyny wymądrzaaacie.. Kamilo naprawdę wielkie brawa ukłony i w ogóle za to że jesteś taka aktywna i nurek i ratownik i rower... i ruszasz się cały rok no patrz.. ale zazdrość, jak byście były takimi leniami to takie 40 minut dziennie nawet sobie nie wyobrażacie ile to radości.. a jak się ma do siebie wyrzuty sumienia że się nie rusza i siebie zaniedbało, to jakikolwiek efekt daje mnóstwo radości.. a ja mogę jeździć na rowerze, mniej jeść itp. i nie widzę praktycznie żadnych efektów jak po ćwiczeniach, z tym że ja ćwiczyłam callanetics a teraz zaczynam z Ewą :) nie interesuje mnie czy to komercja czy jest sztuczna ważne że daje EFEKTY zależy mi tylko na tym jak i pewnie wielu dziewczynom :) Anwenko kochana wiem jakie to dla Ciebie ważne i wiem jaką radość masz z tych efektów! Oby jak najdłużej :) btw, co do waszych komentarzy o tym że irytuje was Ewa, to wiele ludzi bardziej irytują takie osoby jak wy które nawet nie zobaczą tych ćwiczeń, nie próbują się w to zagłębić a krytykują z góry, zamiast wspierać innych leniuchów skoro jesteście takie aktywne to się tym szczycicie. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  43. napisałam do Ciebie mejla apropo spisu włosmoaniczek;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen, a oprocz cwiczen stosowalas jakas diete? Bo efekty naprawde motywujace :D ja poki co codziennie co najmniej 5 km na rolkach ale przydaloby sie troche wzmocnic miesnie i wyrzezbic cialo:) gratuluje zapalu, ja cwicze zazwyczaj 2-3 dni regularnia a potem mi sie odechciewa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie żadnej :) Owszem od dłuższego czasu staram się coś poprawić w swoich nawykach żywieniowych, jeść więcej warzyw i owoców, ale przez ten miesiąc tak jak zawsze zdarzało mi się jeść słodycze, fastfoody czy pić alkohol. Jedyna taka konkretna zmiana to to, że codziennie na kolacje pije koktajl z owoców i mleka zsiadłego :)

      Usuń
  45. szkoda, że nie ma przed i po :D

    gratuluję :) super, że działa! widzę, że sporo dziewczyn stosuje i poleca ten program...

    ale mnie się tak nie chce ćwiczyć :P
    (ostatnio tylko męczę ramiona ciężarkami ;), trochę roweru, niedawno tenis rekreacyjnie...też fajnie...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak chcesz to wyślę Ci zdjęcia na maila :D może to Cie zmotywuje :P

      Usuń
    2. poważnie z tymi zdjęciami? bo mnie bardzo przydałaby się motywacja :D . płyta ewki leży nieużywana odkąd ją kupiłam...

      ewaneska@autograf.pl

      Usuń
  46. Anwen ja z innej beczki.. wiem że to nie post do tego ale w innym poście się najzwyczajniej zgubię i nie przeczytasz nawet komentarza.. Tak więc, czy po płukankach zawsze masz takie SZTYWNE włosy ? i czy to przechodzi po wyschnięciu bo zrobiłam sobie płukanke żelatynowo aloesową nawet dałam mniej aloesu więcej wody destylowanej ale i tak mam sztywne jak by mnie piorun uderzył!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm... u mnie aż takiej sztywności nie ma, a jak już to zawsze mija po wyschnięciu.. :)

      Usuń
  47. gratulacje, niezłe wyniki :) ja dzisiaj kupiłam Shape'a z tą drugą płytą, pierwszą już mam i od jutra zaczynam na przemian ćwiczyć ze Skalpelem i Killerem :)

    OdpowiedzUsuń
  48. oczywiście ruch jest najlepszą metodą na 'zrzucenie' kilogramów, ale nie podniecałabym się zbytnio wynikiem, gdyż:
    -po pierwsze najpierw z organizmu 'ucieka' woda, a nie spala się tłuszcz i po tym najprędzej widać spadek wagi; gdy się napijemy, waga wraca do normy
    -po drugie - żeby utrzymać te efekty, powinnaś wykonywać ćwiczenia CAŁY CZAS; każda dłuższa przerwa niż ok. 2 tygodnie spowoduje spadek formy i masy mięśniowej, która w uproszczeniu - zamieni się w tłuszcz
    -po trzecie - jeśli faktycznie przybywają mięśnie i jednocześnie ubywa tłuszczu, waga powinna się zbytnio nie zmieniać (z tego co widziałam tak powinno być w Twoim wypadku, bo jesteś dość szczupła) - mięśnie 'ważą' dwa razy więcej niż tłuszcz, więc nawet jeśli przybędzie masy mięśniowej a zmniejszy się ilość tłuszczu, to waga wychodzi MNIEJ WIĘCEJ na zero (ja zawsze zwiększałam wagę w okresach intenywniejszych ćwiczeń).
    mówię to wszystko, bo się trochę na tym znam :]
    mimo wszystko, podziwiam samozaparcia i życzę go jeszcze więcej - oraz zdrowia i dobrego samopoczucia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się co prawda nie znam ale jak to ja duuużo czytam ;) więc nic nowego w sumie mi nie napisałaś :) Nie mam zamiaru przestać ćwiczyć. Mój plan nie polega na tym by osiągnąć cel (zgubić kg czy cokolwiek innego) i potem olać ruch tylko by całkowicie przestawić swoje przyzwyczajenia i już zawsze jakąś formę aktywności fizycznej uprawiać. Podobnie jak jest z pielęgnacją włosów :P jak przestanę o nie dbać to wrócą do stanu sprzed włosomaniactwa - to dla mnie oczywiste.

      Ja ważyłam się zawsze rano na czczo, ale i zdarzało mi się w ciągu dnia, więc wiem, że nawet 2kg wahania się u mnie w ciągu doby zdarzają. Jednak te wahania teraz przesunęły się o 3 kg w dół więc wierzę, że to rzeczywisty ubytek wagi ;) i mam nadzieję, że się nie mylę :(

      a co do tego trzeciego to właśnie aż tak szczupła niestety nie jestem :( tłuszczu mam dużo (teraz już na szczęście mniej), więc jest co spalać. A ćwiczenia Ewy nie są chyba na tyle siłowe bym tak szybko zbudowała mięśnie?

      w każdym razie dziękuję za komentarz :)) i mam nadzieję, że to moje samozaparcie już nigdy nie minie ;)

      Usuń
    2. To ja się podpisze pod Twoją wypowiedzią i dodam, że sporo komentarzy na FB Ewy i na blogach to komentarze w stylu: "super, ile czasu zajęło ci dojście do takich efektów?".
      Uważam takie podejście za krótkofalowe, a takie płyty z programami chyba je napędzają.
      Kondycja, mięśnie, wytrzymałość to nie jest coś, co można wyćwiczyć przez 2 miesiące i zostanie na lata.
      Nie, właśnie szybko spadnie. Wystarczy poczytać np. blogi dziewczyn, które biegają. Każda przerwa to spadek wytrzymałości, szybkości.
      Jakie znaczenie ma, czy ktoś schudł 2 kg w 5 tygodni, czy w 8..
      Grunt, żeby polubił ruch, dbał o siebie i ćwiczył cały rok kilka razy w tygodniu.
      Szczególnie mając siedzący tryb pracy.
      2-3 tyg zrywy i ćwiczenie do upadłego może bardziej zaszkodzić niż pomóc, szczególnie po latach nicnierobienia.

      Usuń
  49. rowniez cwicze z Ewką i dokladnie to samo uwazam - dopoki nie dowiedzialam sie o jej treningach moje cwiczenie konczylo sie po tygodniu bo bylam znudzona i zalamana brakiem efektow (choc czego tu chciec po tak krotkim czasie?). Z Ewa cwicze co prawda 2 tydzien ale juz czuje efekty - wiecej motywacji, zapalu i szczescia! Ewa dodaje energii, chce mi sie cwiczyc mimo ze jej cwiczenia sa meczace. Robie na zmiane killera i skalpel aby urozmaicic:) polecam

    OdpowiedzUsuń
  50. ja dopiero zaczynam z Ewą, ale skorzystałam z filimku z Chomika;p faktycznie daje wycisk;)

    OdpowiedzUsuń
  51. fuck, namówiłas mnie. może i mój cellulit sie zredukuje...

    OdpowiedzUsuń
  52. Gratuluję samozaparcia i efektów :) Najważniejsze, że robisz to co lubisz i widzisz efekty!

    OdpowiedzUsuń
  53. ja od jutra zaczynam killera ale jak bedzie zbyt ciezki to mam tez skalpela hehe:D

    OdpowiedzUsuń
  54. Gratulacje, efekty bardzo ładne :). Może pokażesz zdjęcia? :D. Mnie chyba ktoś musi porządnie zmobilizować, żeby na plaży nie wstydzić się brzuszka ;D

    A przy okazji mam takie pytanie, nie dotyczące tematu. Czeka już na mnie Babydream, który wypróbuję zaraz po tym jak oczyszczę włosy z silikonów. I zastanawiam się czy nadaje się do tego regenerujący szampon kokosowy LEO, który od jakiegoś czasu mam w łazience?
    Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Laureth-5 Carboxylate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Acrylic Acid and styrene polymer, Alkyl polyglycoside, Sodium Chloride, Coconut Oil, Hydrolized Milk Protein, Disodium EDTA, Methylisothiazolinone and Methylchloroisothiazolinone, Citric Acid, Parfum.

    Pozdrawiam i życzę motywacji na przyszłe treningi :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Analiza szamponu:
      http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=9571094&postcount=1522

      Do zmycia silikonów jednak najlepszy jest jak najprostszy szampon :)

      Usuń
  55. Jak lubisz takie ćwiczenia to proponuję ściągnąć Jillian Michaels - 30 day shred na początek - ma 3 poziomy, każdy po 20 minut, każdy poziom na 10 dni, ale przynajmniej około 4 razy trzeba każdy zrobić. Sama od tygodnia się za to zabrałam i strasznie mi się podoba podejście tej babki. Nie mogę się znudzić i wyłączyć bo ona caaaały czas do Ciebie gada! Mega motywujące. Co prawda po angielsku a ja znam na perfect, ale chyba każdy kto ma poziom przynajmniej podstawowy na pewno zrozumie. Ona ma strasznie duzo DVD - obczajałam już kilka ale niektóre były dla mnie zbyt hardkorowe więc narazie zrobie tego shreda a potem będę szukać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja właśnie dzisiaj przeżyłam swój pierwszy trening z Ewą. Przyznam, daje w kość, ale jeszcze nigdy podczas ćwiczeń i po nie czułam się tak dobrze :D cały czas chciało mi się śmiać, ah te endorfiny :D z 'małymi' przerwami dotrwałam do końca i byłam zdziwiona, że ćwicząc regularnie od 3 lat (i biegając ostatnio) mogłam się tak zmęczyć...
    czuję się pozytywnie wykończona i na pewno będę ćwiczyć dalej! ;d

    OdpowiedzUsuń
  57. Anwen mam pytanie: ile masz wzrostu i ile ważysz? pytam z czystej ciekawości :)
    I jeszcze jedno - propozycja do zakładki Wasze pomysły, też włosowa, tylko inaczej ;)
    Wiadomo, że każda z nas dla o swoje ciało (co widać nawet poprzez ten wpis), stąd moje pytanie: jak pozbywasz się niechcianych włosków? Chodzi mi o nogi, bikini, pachy, wąsik?
    Jakiś wpis na ten temat też byłby ciekawy, są wakacje i dotyczy to każdej włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  58. to zazdroszcze,bo ja cwicze praktycznie codziennie od 9 maja juz i nie schudłam NIC! wymiarow rowniez nie umiem dobrze sprawdzic,ale nie widze roznicy np po ubraniach... aa i dodam,ze od miesiaca dodatkowo biegam na bieżni 30min dziennie... :P

    OdpowiedzUsuń
  59. hmm... a może i dobrze byłoby się poruszać? :) ale ja mam problemy z kręgosłupem :/ więc niektórych ćwiczeń nie będę w stanie wykonać.. Zostałam ciocią i latanie z tym małym 3,5kg Pimpusiem nie poprawia mi stanu zdrowia kręgosłupa. Aczkolwiek ja bym polemizowała, mnie się najwięcej endorfin wydziela jak widzę siostrzeńca :) A kg gubię, bo zwyczajnie zapominam jeść, jak cąłymi dniami gapię się na Maleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej :) Mam pytanie trochę nie na temat, ale nie bardzo wiem gdzie je zamieścić. Od kilku miesięcy dbam o włosy śledząc Twoje rady. Od miesiąca mieszkam na wyspie i zostanę tu jeszcze 2 miesiące. Jest skwar, mocno zasolone morze, z włosów zrobiły mi się jasne, suche druty. Jak można zawalczyć o nawilżenie włosów? Nie mam pojęcia co robić - macie jakieś sposoby? Pozdrawiam, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Super,ze napisałas tego posta,cały czas myślałam o tych ćwiczeniach po tym, jak rozmawiałyśmy na spotkaniu;-) Wiesz ile ważę,motywację mam,muszę zacząć realizować założenia,powoli do celu,mam nadzieję,że mój kręgosłup to wytrzyma,a Tobie serdecznie gratuluję:*

    OdpowiedzUsuń
  62. Hmmm, jesli masz po tym miesnie i zalezy Ci na tym, to super. ale 3kg przez miesiac? dla mnie zerowa motywacja, bo ja potrafie, bez efektu jojo i glodzenia sie a jedynie przy nieco zmodyfikowanej diecie, zrzucic 9 kg w miesiac ;) zazwyczaj robie to na 2-3 podejscie i tak w ciagu 3 dni zrzucam 3-4 kg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to niezbyt zdrowo hmm?

      Usuń
    2. Zależy kto jaka wagę ma,jakby schudła 9kg to by mnie widać nie było :P

      Usuń
    3. Mnie też przy moich 50kg :D
      Mila

      Usuń
  63. Gratuluję efektów :) Ja jednak pozostanę przy moim rowerze,bo przyznam szczerze,że ćwiczeń w domu nie lubię i szybko mnie nudzą.Życzę ci coraz ładniejszej figury (choć i tak wg mnie jesteś zgrabna) :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Annwen!
    Jestem Twoją fanką od jakiegoś czasu :)
    Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem.Otworzyłaś mi oczy na pielęgnację włosów.Mam nadzieję że dzięki Twoim porad zregeneruje moje włosy :)
    pozdrawiam serdecznie i dziękuje za Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Niestety nie mam w tygodniu 40 min. do zagospodarowania, codziennie za to jeżdżę na rolkach ok. 15 min. :) Po tym czuję się naprawdę rześka i wtedy mogę zacząć dzień :). Na tak forsowne ćwiczenia poczekam do weekendu, zobaczymy :) Dzięki za motywację, Anwen i gratuluję rezultatów!

    OdpowiedzUsuń
  66. Gratuluję :) ja mam ta druga płytkę ale po jednym dniu ćwiczeń stwierdzilam ze chyba zamowie sobie pierwsza bo ta druga jest na prawdę hardcorowa:-)

    OdpowiedzUsuń
  67. gratuluję wytrwałości :)
    i życzę dalszych,równie dobrych albo i jeszcze lepszych, efektów!;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Nie wiem po co dyskutować o tej Chodakowskiej. Co z tego, że może przesadza iż zrobiła jakąś sportową rewolucję ale tutaj chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby zmotywować się do ruchu i zdrowiej żyć :) Anweno gratuluję i życzę dalszych postępów, muszę przyznać że zachęciłaś mnie do tych ćwiczeń.DZIĘKUJĘ!

    Na stronie Ewy jest darmowy program treningowy do pobrania. O tych ćwiczeniach wspominałaś? te wykonywałaś? Od nich chyba zacznę.

    OdpowiedzUsuń
  69. gratuluje efektów :D
    ja sama tez staram sie ćwiczyć choć niestety brakuje mi regularności ;/
    Podsyłam CI link do kanału Zuzany ja bardzo lubie jej ćwiczenia :D

    http://www.youtube.com/user/ZuzkaLight?feature=watch

    OdpowiedzUsuń
  70. Anwen, przepraszam, że będzie nie na temat, ale dużo dziewczyn tu zagląda i być może któraś będzie mogła mi pomóc. Moje włosy są koloru ciemny blond. Chciałabym aby były nieco jaśniejsze. Czy szampon koloryzujący da jakieś efekty? A jeśli nie, to co? Farba rozjaśniająca? Bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://anwena.blogspot.com/2012/03/cos-dla-blondynek.html

      Usuń
  71. Moim zdaniem wyglądasz przecudownie, i nie potrzebujesz żadnych zmian, ale taki ruch jest zdrowy i poprawia samopoczucie, dlatego życzę jeszcze więcej wytrwałości i siły :)

    Chyba dla mnie czas najwyższy, by się za coś takiego wziąć :p

    OdpowiedzUsuń
  72. Cieszę się że i u Ciebie na blogu pojawiła się notka na temat tych ćwiczeń. Zastanawiają mnie te wszystkie negatywne komentarze - i to przez przypadek czy nie, zazwyczaj najgłośniej krytykują ją-Ewę- ludzie, którzy sami siebie nazywają - miłośnikami sportu, fitnessu. itd. A przecież powinni się cieszyć, że coraz więcej osób dzięki tym płytom po prostu ćwiczy i dba o siebie. Jeśli wytrwają dłużej, jeśli pokochają sport, to prawdopodobnie chętniej wybiorą inną dziedzinę sportu czy radośnie wyjdą na ulice, ot choćby pobiegać... nic tak mnie nie demotywuje jako kanapowego lenia jak informacja o tym, że by ćwiczyć i mieć trwały efekt - to MUSISZ to robić zawsze i regularnie... To "musieć" działa na mnie wręcz odwrotnie... Zgadzam się absolutnie z Tobą, ćwiczenia są fajne, wymagające, i po zakończonym treningu dają endorfinowego kopa:) życzę wytrwałości i powodzenia w dbaniu o siebie:)ćwiczę ledwie od 3 tygodni z Ewą, ale oprócz wizualnych efektów największą frajdę mam z tego, że robię coś dla siebie:) i tego samego i Tobie życze:)

    PS. ten blog to istna encyklopedia "włosowa":) świetnie się czyta Twoje posty:) dzięki wielkie za to, że to robisz:)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A. jakbyś mi to z ust wyjęła :))) Zgadzam się z tym co napisałaś w 100% I właśnie najlepsze jest to poczucie, że robię dla siebie coś dobrego :))

      i dziękuję za komplement :*

      Usuń
  73. GRATULUJE SUKCESÓW I DETERMINACJI!! oby tak dalej:) Anwen, ostatnio wpadł mi do głowy pomysł, o czym mogłabyś napisać na blogu. Może już taka propozycja padła - wybieram się niedługo na wakacje i zastanawiam się, jakie kosmetyki do włosów ze sobą zabrać. Nie mam miejsca na cały arsenał odżywek, masek etc;) Może mogłabyś napisać, co najlepiej sprawdza się w podróży, jak wykorzystać inne kosmetyki, jakie znasz specyfiki wielofunkcyjne, które mogą służyć zarówno np. jako szampon i żel pod prysznic. Będę Ci bardzo wdzięczna za taką pomoc! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  74. Gratuluję determinacji, bo ja na ogół bo pierwszym razie rezygnuję. Ale może faktycznie chodzi o fenomen tej płyty, mam zamiar ją kupić :)

    pozdrawiam, dodaję do obserwowanych
    http://makiazas23.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  75. Chcę tą płytę! :D
    Mam pytanko: gdzie można kupić stacjonarnie ten magazyn i w jakiej cenie? :) no i czy lipcowy nr jest jeszcze dostępny? :P bo chciałabym zakupić też Killera:D
    Pozdrawiam, nessie

    OdpowiedzUsuń
  76. Anabella-zagorzała czyteliczka :))19 lipca 2012 16:14

    Cześc :) Na początku chciałam powiedzieć że podziwiam Cie i czytam od bardzo dawna:) Zmotywowałaś mnie zeby zacząc cwiczyc z Ewa, trening skalpel;p Powiem szczerze ze dzis zabralam sie za killera, efekty? Nie dotrwalam do konca nie wiem czy nawet do polowy, kardio mnie tak zmasakrowalo ze sama sie przerazilam :< Nie jestem osoba jakas super bierna, jezdze 3-4 razy w tyg na rowerze godzine dziennie, wczesniej cwiczylam a6w ale ze wzgledu na monotonie meczylamm sie strasznie psychicznie i przerwalam chyba na 30 dniu :> Efekty jako takie byly, pojawil sie delikanty zarys miesni ale oponka jaka byla taka jest;) Od jutra chce zaczac trening skalpel, widzialam filmik cwiczenia wydaja sie nie zbyt intensywne, sama nie wierze w to ze tak super dzialaja, ale skoro efekty sa to znaczy ze warto;) moja zmora jest cellulit na udach i posladkach ktory w tym roku wybil mi przekoszmarnie, jak stoje widze same doly mariackie xd Slyszalam ze rower jest na to dobry, jezdze systematycznie juz prawie 2 miesiac i nie widze poprawy ;/ Czy rzeczywiscie w znacznym stopniu te cwiczenia pomogly zredukowac ci skorke pomaranczowa? I co z brzuchem czy on rowniez sie ujedrnil i a zbedna oponka sie zmiejszyla?:D (sory za pytanie jesli masz plaski brzuszek to je cofam;)) I czy przstrzegalas jakies regorystycznej diety? Nie naleze do osob grubych, ale jednak chcialambym zrzucic te 3kg by czuc sie lepiej, zredukowac cellulit i ujedrnic cialo. Szkoda ze dopiero tak pozno sie za to zabralam:) Zycze wytrwalosci w dalszych cwiczeniach, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Hej dziewczyny!
    Ja troche nie na temat, ale mam nadzieję że mi ktoś odpowie. Mianowicie zalewam drożdże wrzątkiem a anie nadal rosną, zastanawiam się co robię źle.
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  78. Hej,
    mam pytanie, hmmm, techniczne :) Jak wygląda Twój strój do ćwiczeń w domu - szczególnie chodzi mi o buty? Ćwiczysz w domu w "adidasach" czy raczej na boso? Bardzo mi ta Ewa wpadła w oko i chyba się przymierzę do Jej ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  79. dzisiaj pierwszy raz ćwiczyłam ten skalpel..
    masakra.. jestem wykończona, zmęczona i przerażona, bo nawet nie dotrwałam do końca..
    kopa endofrin nie dostałam niestety.. muszę się najpierw uporać jakoś z mdłościami i bólem głowy po ćwiczeniach :P (dlatego od lat nie ćwiczę)

    OdpowiedzUsuń
  80. koniecznie muszę zdobyć jej płytę z ćwiczeniami ;p

    OdpowiedzUsuń
  81. Gratuluje:) po Twoim poście zaczęłam ćwiczyć (miałam wcześniej ta płytę ale brak motywacji, wlasnie jestem po 5 treningu i jest coraz lepiej! Jeszcze nie umiem go wykonać w całości (pomijam niektóre pompowania na końcu ćwiczenia) ale z każdym dniem czuje większą motywacje i sile... mogłabym Cie prosić o przesłanie Twoim wyników zdjęciowych na maila? Z góry bardzo dziękuje k.kk@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Hej Anwen, mam do Ciebie pytanie odnośnie tego czy po treningu przyjujesz jakieś odżywki białkowe. Ja też ćwiczę z Ewą i od kiedy wykonuję killera zauważyłam, że moje ciało zamiast jedrne robi się bardziej ,,sflaczałe''. Czytałam juz na forach, że właśnie efektem tego jest brak białka. Co ty sądzisz na temat takich odżywek?

    OdpowiedzUsuń
  83. Zmotywowałaś mnie do ćwiczeń. :D Efekty mniej więcej po miesiącu:
    waga: -3,3 kg
    ubytek tkanki tłuszczowej: 1,5 % (ok -1,82 kg)
    brzuch: -8 cm
    talia: -8 cm
    ręka: -2 cm
    udo: -3 cm
    łydka: -1 cm
    biodra: -4 cm
    biust: (najlepsze! :D) +1 cm :D

    Jestem po prostu zachwycona i zszkowoana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GRATULACJE!!!!! Świetne wyniki :) Teraz Ty zmotywowałaś mnie, bo po tym jak kupiłam aparat nieco odpuściłam sobie ćwiczenia- pora do nich wrócić! :D

      Usuń
  84. też ćwiczę z Ewą. Jestem bardzo zadowolona z wyników. Szczerze mówiąc pisze w konkretnej sprawie - czy wraz z ćwiczeniami włączyłaś w życie dietę?

    OdpowiedzUsuń
  85. miałam krotki epizod z Ewą, jednak zrezygnowałam - wolę ćwiczyć z osoba pełną życia, a i miałam techniczne problemy z ćwiczeniami skalpela, przez co zniechęciłam się... - między innymi wystające kości biodrowe, które wżynały się w matę gdy leżałam na brzuchu :/

    OdpowiedzUsuń
  86. Uwielbiam Ewę za jej nastawienie do życia i energię, którą zaraża! Ćwiczyłam z nią jakiś czas, potem przestałam i teraz znów zaczynam. Te krótkie serie ćwiczeń, które Ewa pokazuje z DD TVN są rewelacyjne :D (można znaleźć filmy w sieci - na YT Ewy i stronie DD TVN).

    Ćwiczysz jeszcze z Ewą czy już skończyłaś swoje treningi?

    OdpowiedzUsuń
  87. witam, ja ważę 64 kg i marzy mi się aby schudnąć 10kg. chce być zgrabna. zadnymi sposobami nie potrafie się zmotywować do diety lub cwiczen. co mam zrobić?!?!?! schadniecie jest moim jedynym mmarzeniem. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  88. *schudniecie sory

    OdpowiedzUsuń
  89. a ja ważą 45 kg i chce się ujędrnić..i sylwetkę wyrzeźbić nie tracąc na wadze..mam nadzieje że skalpel Ewy mi w tym pomoże??Macie jakieś rady??:))

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: