Moja włosowa historia – Dagmarita

Na pocieszenie w czasie tych okropnych mrozów (brrrr jak sobie z nimi radzicie? bo ja już powoli się poddaję!) - nowa włosowa historia + zdjęcia pięknych, długich włosów w letnich sceneriach! Zapraszam :))






Miłością do długich włosów zaraziła mnie moja Babcia , która to swego czasu miała piękne i gęste włosy sięgające za kolana (niestety nie było mnie wtedy na świecie), a w wieku babcinym, aż do pasa. Jako dziewczynka nosiłam gruby i długi warkocz, którym zachwycali się wszyscy dookoła, no a ja z racji na wiek nie bardzo się tym przejmowałam. Aż do czasu tzw.” głupiego wieku gimnazjalnego” kiedy to postanowiłam, że po cóż mi takie długie włosy jak mogę mieć do ramion - i ścięłam. Żebym tylko ścięła tragedii takiej by nie było...Pan fryzjer stwierdził, że może tak dla eksperymentu mi je wycieniuje...a na jednym razie się nie skończyło....na dwóch też nie... I z bujnej grzywy został mi mysi ogon , który noszę po dzień dzisiejszy...

Nie było też momentu, w którym stwierdziłam nagle: „ O! zapuszczam włosy!” . Rosły...rosły ...rosły co jakiś czas podcinałam i potem znów rosły...

I wtedy to rok temu wpadłam na pomysł: „ A co tam! Niech rosną!” Więc nożyczek dawno nie widziały, a że fryzjerom nie ufam, co jakiś czas proszę tatę, żeby podciął mi delikatnie końcóweczki. Wiem...wiem, że powinnam być regularna i podcinać je co jakiś czas, jednak jakoś słowo i widok nożyczek powodują u mnie falę niepokoju.


Moja pielęgnacja zawierała się w dwóch słowach: szampon i odżywka. Nie traktowałam ich też za dobrze trąc mocno ręcznikiem. O tyle o ile mają ze mną dobrze, gdyż nie farbuję włosów (!) i nie suszę ich suszarką, jednak cały czas narażone są na mechaniczne zniszczenia.


Rok temu trafiłam na strony dot. pielęgnacji włosów (W tym http://anwena.blogspot.com/ - Anwen dziękuję Ci – bardzo mi pomogłaś) i od tego czasu staram się dbać i dawać im to co najlepsze.

Moje włosy z natury proste, nie podatne na jakiekolwiek (!) kręcenie , prostowanie czy inne takie zabiegi – dlatego też się z tym nie bawię, lecz głównie ze względu na lenistwo. Najczęściej puszczam je wolno, czasem związując w kok na czubku głowy. Kolor określiłabym na coś w rodzaju blond – ostatnio strasznie wyjaśniały! Cieniowane, nierówne i odrośniętą grzywką, lekko zniszczone, ale i tak je kocham.

Co z nimi robię? :

Olejowanie, bez którego nie mogę się obejść, a na które mam coraz mniej czasu...niestety. Kiedyś nakładałam olej codziennie lub przed każdym myciem ( Myje je co 2 dni lub codziennie).
 Przetestowałam :

-oliwa z oliwek
-kokosowy
-jaśminowy (polecam blond włosym ;))
-amla
-migdałowy
-rycynowy
 i każdy z nich lubię na swój sposób...

•    Delikatne szampony, odżywki i maski z jak najmniejszą ilością chemii.
•    Własnoręcznie robione płukanki z brzozy, pokrzywy i octu jabłkowego
•    Maseczka domowej roboty: jajko, miód, jogurt , oliwa z oliwek i odrobiny octu( foliówka i ręcznik)

Staram się zabezpieczać włosy odżywkami bez spłukiwania – ostatnio głównie z aloesem, a w końcówki wcierać odrobinę oleju.


Z racji tego , że przebywam od pół roku na Teneryfie włosy są w gorszej kondycji ze względu na słońce (mimo używania sprayów z UV) i słoną wodę, co poskutkowało również rozjaśnieniem koloru i naturalnymi pasemkami. Jedyne na co tu mogę narzekać to brak polskich kosmetyków do pielęgnacji włosów, bo gdzie jak gdzie, ale w Polsce mamy bardzo dobrą jakoś i dość naturalne składy! Tutaj niestety nie mam takich rarytasów,  jak już się zdarzają to bardzo rzadko, a w sklepach zielarskich są one dość drogie.


 Co jakiś czas borykam się z wypadaniem włosów, więc staram się ratować tabletkami na włosy (aktualnie doppel herz ze skrzypem), piję herbatkę z pokrzywy nałogowo i staram się zdrowo i odżywczo odżywiać ;) dostarczając tego co najlepsze.


Kiedyś testowałam mnóstwo produktów kosmetycznych przeznaczonych dla włosów.  Jednak ostatnimi czasy wyznaję zasadę im mniej tym lepiej (olejowanie, delikatny szampon, odżywka/ lub maska o dobrym składzie) skupiając się na odżywieniu od wewnątrz.


 Jedynym grzechem są papierosy, które jak wiadomo szkodzą, a zdarza mi się popalać od czasu do czasu.

Mój cel : zdrowe i zadbane włosy sięgające za pupę – już niedługo :)

Mimo tego ,że mam z nimi ciągły kłopot, czasem przeszkadzają i psocą, dbam o nie jak najlepiej mogę i czekam na efekty, póki co niech sobie żyją własnym życiem!


 















 I <3 długie włosy !


Buziaki Dagmarita!

Udostępnij

63 komentarze:

  1. oo ja cie :) wlasnie czekam kiedy moje po calosci beda tak dlugie

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozazdrościć :) Piękne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku jakie niesamowite włosy.. marzenie, takie posty motywują!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. za długie, najładniej wyglądały jak były do połowy pleców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam, nie wiem co dziewczyny widzą w takich za długich włosach? nie wygląda to estetycznie.

      Krzysiek

      Usuń
    2. A ja tak nie uważam, długie włosy są przepiękne, i nie wiem, co chłopacy robią na takich stronach??
      Kasia

      Usuń
    3. A nie mogą wchodzić na takie strony? Równouprawnienie mamy xD
      Jak chce, to niech czyta ;3.

      Usuń
    4. Każdy ma swoje zdanie :P dla mnie nie ma czegoś takiego jak "za długie włosy" :D im dłuższe, tym piękniejsze!

      Usuń
  5. Śliczny warkocz i świetny motywator do dbania i zapuszczania.
    Pozdrawiam, M.M.

    OdpowiedzUsuń
  6. no no cudowne teraz ma :) chyba każda dziewczyna miała taki okres w zyciu, ze za wszelką cenę chciała ścinać swoje włosy, a potem żałowała :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne włosy, i lubię oglądać takie u innych.. Dla mnie były by za długie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten warkocz... ach... . Przypominają mi się czasy, nie tak dawne, kiedy i ja miałam długie włosy. Tyle, że ja mam kręcone, więc tę długość widać było tylko, jak były mokre, ciężkie. Musiałam obciąć, bo mi fryzjerka je po prostu spaliła farbą... . Pozdrawiam serdecznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne te włosy :) taakie długie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne!! :) Anwen- dziękuję za bloga i za wszystkie włosowe historie, które mnie - osobę o bardzo słomianym zapale - ciągle motywają do dalszej walki o piekne włosy. Mam nadzieję, że i ja kiedyś będę mogła pochwalić się taką śliczną fryzurą.
    Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki :) Długich, zdrowych i lśniących włosów wam życzę!
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozostaje tylko pozazdrościć włosów i miejsca pobytu... Dążę właśnie do teakirj długości jak ma teraz Dagmara. Nawet nie mam włosów do połowy pleców... :|

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie to już są za długie, ale to kwestia gustu i tego co się komu podoba i w czym wygodnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, nie dość że takie piękne to jeszcze długie i blond - zazdrość! :) Może za 100 lat moje włosy dorosną do takiej długość, żeby się nimi tu pochwalić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten gruby warkocz :o niby jak ja mam taki osiągnąć ? ;( bardzo Ci gratuluję zdrowych i pięknych włosów, Dagmarito

    OdpowiedzUsuń
  15. zazdroszczę ... ja niestety nie potrafię się rozstać z prostownicą więc co urośnie to zaraz się wykruszy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Suuper ;) Zazdroszczę :) niezła motywacja dla moich nędznych elektryzujących się piórek... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo dlugggie i ladne wloski :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam taki kolor z natury... Tylko kiedy mi włosy odrosna, żeby go wydobyc....?!

    OdpowiedzUsuń
  19. JAKIE PIĘKNEEEEEEEEEEEE! :O marzenie <3

    M.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej. Piękne włosy:) Mam identyczne tylko są do połowy pleców. Jakiego używasz olejku jaśminowego? Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Piekne. I racja, ja tez zazdrosze dziewczynom w Polsce wyboru fajnych i tanich kosmetykow!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziewczyno, oddaj mi swoje włosy :o Przepiękne :))))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie tylko włosy, ale i figura do pozazdroszczenia :)
    Oj, muszę się ja wziąć za siebie, nie w internecie z zazdrością zdjęcia oglądać... ;)
    Olejek jaśminowy też mnie ciekawi, chętnie bym się dowiedziała, jakiego konkretnie dzisiejsza bohaterka używa (bo autorki bloga o doświadczenie akurat z jaśminowym nie podejrzewam, choć może się mylę... ;>)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne włosy ;) mi jeszcze troszeczkę do twoich brakuje :D
    ***********
    Anwen, mam do ciebie dwa pytanka ;)
    *jak myślisz, czy mleczko kokosowe "Vitasia" sprzedawane w Lidlu będzie dobre dla włośów, czy szukać gdzie indziej?
    *Czy maskę do włośów Provit http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41995 mogę używać jako bazę do maski (dziwnie zabrzmiało ;p)? Bo dziewczyny na KWC piszą coś o trzymaniu jej przez pare minut, a mi chodzi przynajmniej te 30min. ;)czy w takim razie to nie będzie za długo? co o tym sądzisz?
    ***********
    Pozdrawiam cieplutko i Anwen i Dagmaritę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz może skład tego mleka kokosowego z Lidla? Nigdy ich tam nie widziałam i nie orientuję się co ono ma :) Jeśli w składzie jest głównie mleko kokosowe to na włosy powinno być ok :) a co do maski to idealnie nadaje się do tuningowanie :)) i możesz spokojnie trzymać ja 30 min. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Teraz jest tydzień Azjatycki, więc stąd te mleko ;)
      Skład: płyn z orzecha kokosowego 82%, woda, stabilizator: sól sodowa karboksymetylo-celulozy; emulator: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, substancja zagęszczająca: guma ksantanowa.

      karboksymetylo-celulozy(?)-nie mam pewności, że to dobrze napisałam ;)
      *****
      Dziekuję bardzo za odpowiedź ;*

      Usuń
  25. Rzeczywiście zapuszczone... interpretacja dwojaka
    moim zdaniem są za cienkie, aby być długie,. to nieestetycznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geniuszu... im włosy dłuższe tym stają się cieńsze.. -,-
      , włosy tej dziewczyny są zadbane, mają ładny kolor ,
      sama mam długie włosy . i wiem jak trudno nie dbać , żeby były takie idealne jak te *.*

      Usuń
  26. ojjpieknemadziewczyna wlosiska...inaprawde,znowusie utwierdzam w tym im dluzsze tym ona piekniejsza....a swojeide ciac w sobote po ramionaapotem niech rosna.agata

    OdpowiedzUsuń
  27. ja je... kiedy moje takie beda!? Ostatnim razem baba tak mi wycieniowala wlosy ze samej siebie w lustrze nie poznawalam na dodatek bylo to przed moim slubem ;( mialam piekny slub na hawajach ale jak przystalo na wlosomaniaczke nie moge patrzec sie na moje slubne zdjecia. Ciecie bylo orkopne a kolor blond jak u kroliczka playboya... ;( Teraz 1,5 roku po slubie gorna werstwa siega dopiero do brody (byly naprawde monco wycieniowane a prosilam o lekkie podciecie(!!!)) dolna jest za ramiona- scinam tylko dolna warstwe.Co za tym idzie dolna wartwa odrosla calkiem gorna jest sucha i zyje wlasnym zyciem, ale chce je doprowadzic do jednej dlugosci! Zeby tego bylo malo dolna wartwa schnie na prosto, durna kreci sie podejrzewam ze to efekt zniszczonych wlosow. Polowa tak, polowa siak zwariuje chyba... Kiedy moje wlosy beda zdrowe i piekne? :( czuje sie jak debil, ze sie tu wyzalam, ale nikt mnie juz nie moze sluchac, wiec wyzywam sie na bienych ludziach ktorzy to teraz czytaja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tylko ma Ci to pomóc to wyżalaj się ile chcesz :))) a stosujesz oleje?

      Usuń
    2. Tak, stosuje olejek kokosowy :) Drozdze, witaminy, maski... Moja cierpliwosc sie konczy, wiec jak sie wyczerpie calkiem to zaczne od nowa :P

      Usuń
  28. Jak dla mnie długość wystarczająca (a nawet już trochę za długa). Już bym dalej nie zapuszczała tylko jak najlepiej o nie dbała, żeby były w idealnym stanie:) Cóż moje niedługo sięgną pępka - mój cel:) Tak czy inaczej Twoje są piękne i nie przestawaj nimi zachwycać wszystkich dookoła;) Pozdrawiam Kaja1989:*

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ładne;-)
    Ja też nie ufam fryzjerom i pozwalam włosom sobie rosnąć :p

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak dla mnie do podcięcia co najmniej z 15 cm, bo końce wyliniałe i nieładne:) Zobaczysz jak od razu się wzmocnią i odwdzięczą Ci się swoją pięknością:)

    OdpowiedzUsuń
  31. śliczne włoski, uważam, że długośc jest optymalna:) A można wiedzieć co porabiasz na tej Teneryfie? studia?:)) pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Popieram, minimum 10 cm do ścięcia, długie włosy nie oznaczają również pięknych i 100%zadbanych. Przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  33. piękny kolor, pozazdrościć długości, ale ja też uważam, że 10-15 cm trzeba ściąć i nadać fryzurze kształt. włosy się kruszą i strzępią, widać to na zdjęciach niestety.
    ciekawe kiedy moje będą takie długie :)
    pozdrawiam
    Mon.

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj Anwen:) Czytałam kiedyś, że używałaś toniku z kwasem PHA. Mogłabyś napisać swoją recepturę na taki tonik? Jakie są Twoje wrażenia i refleksje po używaniu PHA? Pozdrawiam Cię serdecznie i jeśli to możliwe czekam na odp. MIKA

    OdpowiedzUsuń
  35. Naturalne ombre? Wow, super długość

    OdpowiedzUsuń
  36. Gdzie można dostać olejek jaśminowy?

    OdpowiedzUsuń
  37. hej, hej dziewczyny! tu Dagmarita :)

    Bardzo dziękuję za miłe słowa i wszystkie komentarze.(Naprawdę strasznie mi miło!)
    Dla zainteresowanych aktualnie jestem na wymianie studenckiej na Teneryfie więc łącze przyjemne z pożytecznym - naukę i zwiedzanie- jeśli chcecie poczuć trochę ciepła tej zimy zapraszam: http://www.natropie.wssm.edu.pl/ - od czasu do czasu pisuje tutaj. I jednocześnie przesyłam dużo słońca bo wiem , że w Polsce najcieplej nie jest!

    Jeżeli chodzi o moje włosy to w najlepszej kondycji nie są. Po powrocie do Polski czeka je podcięcie, nadanie kształtu i duuuuużo olejowania. Niestety jak już wcześniej wspomniałam słońce i słona woda im nie służy. Do tego jestem w ciągłym ruchu- dlatego też narażone są na urazy mechaniczne (żyją własnym życiem)co szkodzi w szczególności końcom włosów. Jeżeli chodzi o kolor ze względu na to, że jestem zwolenniczką naturalności farby i inne koloranty omijam z daleka.
    Pytałyście o olejek jaśminowy. Będąc kiedyś w Warszawie natrafiłam przypadkowo na sklep o nazwie "Smaki świata" - ale nie jestem pewna. Znajduje się tuż przy starym mieście. Tam też znalazłam olejek, za który zapłaciłam ok. 10 zł - 400ml i byłam z niego strasznie zadowolona. W składzie występował tylko olejek z jaśminu - koloru słomy i o zapachu tak przecudownym ,że aplikacja na włosy była samą przyjemnością. Działanie: włosy były nawilżone i wygładzone oraz ładnie pachniały kwiatem jaśminu, choć wydaje mi się , że jest przeznaczony do włosów blond - Polecam!

    Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się doprowadzić włosy do ładu i składu i postaram się podzielić zdjęciami jak mi idzie! Dzięki za doping.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. piękne włosy, zazdroszczę =) i jaki ładny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudownie! Piękne włosy i świetny styl! Jestem zakochana! :p

    OdpowiedzUsuń
  40. Wydaje mi się że niszczycie swoje włosy. Oczywiście są ładne, błyszczące. Ale jak można tyle ładować na głowę? Moja babcia twierdzi, że włosy potrzebują swoich naturalnych witamin - tłuszczu. Żeby się natłuścić.
    Moja historia z włosami jest taka. Mam 15 lat. Myję włosy co tydzień szamponem (teraz zmieniłam bo za długo miałam ten sam, i są lepsze, oczywiście musi być mała zmiana). I nic poza tym. Mam długie i kręcone włosy blond. Wczoraj byłam u fryzjera podciąć końcówki ale obcięła mi dość dużo ok.10cm i wyprostowała. Moim zdaniem strasznie traktowała moje włosy. Mimo iż wyczesałam je porządnie i umyłam przed przyjściem tam, czułam jak mi głowa ''lata''.
    Zwylke upinałam włosy w koński ogon. Teraz muszę zobaczyć jak bedą się skręcać. Pomóżcie mi odpowiedznio zadbać o moje włosy. Nie wiem, może rzeczywiście kupić jakąś odżywkę, czy maskę. Albo piankę podkreślającą skręt? Czasem podobają mi się moje włosy. Często robi mi się pyż. Strasznie sie nastraszają i wyglądam wtedy fatalnie, więc ''smaruje'' końcówki jakimś serum, nie zawsze pomaga. Gdy je wyprostuję, są śliczne. Jednak nie chcę ich tak traktować i co chwila poddawać takiej wysokiej temperaturze. Słyszałam o różnych preparatach, które wyprostowują. Kupiłam ale przeciwieństwo - aby się skręcały. I rzeczywiście były bardziej kręcone. Jednakże po kolejnych zastosowaniach pojawił się łupież. Gdy go wytępiłam Nizoralem poszłam właśnie do fryzjera podciąć końcówki. Były strasznie zniszczone.
    Czyli moje główne pytanie co zrobić by się nie pyżowały (czeszę się tylko po umyciu), albo żeby je wyprościć. Teraz mam proste i to dodaje i pewności siebie. W kręconych spiętych jestem jak szara myszka. Czekam na jakieś wskazówki. Liczę na pomoc. Help me!

    OdpowiedzUsuń
  41. Początek historii dokładnie tak jak u mnie :) Jako mała dziewczynka miałam piękne, grube, długie włosy - których zazdrościli mi dosłownie wszyscy. Ale żeby było mi wygodnie - cały czas mała czesała mnie w warkocz. Po pewnym czasie moje włosy sięgały do pupy i powiedziałam - dość. Obcięłam... do ramion. I jeszcze SAMA poprosiłam o wycieniowanie. I to był błąd. Od tej pory prostuję włosy, bo inaczej jest tragedia. Trwa to już 3 lata (!). Co prawda od listopada do stycznia w ogóle nie prostowałam, ale z racji tego, że różnicy nie było widać, a ja jestem bardzo niecierpliwa - znowu zaczęłam :| Ale prawdę mówiąc, ten wpis znowu mnie zmobilizował do nieprostowania :) Co prawda używam odżywki, ale to co robi prostownica, to jest po prostu najgorsze co może być :| Mam w planach w wakacje obciąć włosy na prosto, a od teraz - znowu nie prostuję i mam nadzieję, że wytrwam w tym dłużej niż poprzednio :) Pozdrawiam serdecznie!

    P.S. Dagmarita - masz CUDOWNE włosy, aż brak mi słów. Są idealne - moje marzenie, żeby takie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  42. o jaaa wlasnie mnie zainspirowalas a mam takie same wlosy jak Ty kiedys:D trzymajcie kciuki:D

    OdpowiedzUsuń
  43. twoje włosy i uroda mnie powalają ! jesteś piękna !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wg mnie włosy za długie, do tego dołem cienkie i rzadkie... zdecydowanie lepiej byłoby autorce we włosach do połowy pleców max. Ale Teneryfy można pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Długie, długie aż za długie :D
    Ale pomimo wszytko zdrowe i zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
  46. heh ... a ja mam z natury cieniutkie delikatniutkie wloski, i od dziecka mialam raczej krociutki, mysi ogonek ... teraz staram sie dbac o wlosy od wewnatrz - zdrowa dieta bogata we wszystkie potrzebne im skladniki, a od zewnatrz oleje, delikatne szampony, maski, suszarka tylko jonizujaca, z prostownicy nigdy nie korzystalam bo bym miala dopiero cieniuska fryzurke, ale coz - cudow nie ma :( wlosy oczywiscie - na odroscie ladne, blyszczace, zdrowsze, ale i tak cienkie i bujnej czupryny do pasa, czy nawet za lopatki nie mam szans miec ;) (oczywiscie wylaczajac metody jak doczepianie wlosow etc )

    OdpowiedzUsuń
  47. Przyznaję, że średnio lubię warkocze, lecz... Chciałabym mieć tak proste włosy jak ty ._.'

    OdpowiedzUsuń
  48. Wiem, że powinnam patrzeć się na włosy, ale Twoja figura skradła moje serce - jesteś przezgrabna :) Muszę się za siebie wziąć haha

    OdpowiedzUsuń
  49. Przepiękne włosy! Strasznie zazdroszcze takiej długości i konsekwencji w nie ścinaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. oh Boże jak ja zazdroszczę tych włosów! Piękne są! Marzą mi się takie! a ja dopiero na początku drogi jestem...trzymajcie kciuki za moją wytrwałość :D Jak coś wyhoduję to może i moja historia tu zagości :D

    OdpowiedzUsuń
  51. no kurcze jakie ciało

    OdpowiedzUsuń