Nowa seria – „Czytelnicy mają głos”!

 

Od jakiegoś czasu noszę się z tym pomysłem, ale wciąż nie mogłam się zdecydować czy aby na pewno jest on dobry.... O co dokładnie chodzi? Chciałabym, żeby każda z Was miała możliwość podzielenia się z innymi czytelniczkami swoimi pomysłami, patentami czy sposobami na pielęgnację czy stylizację włosów. Nie chodzi mi w tym momencie o używanie konkretnego produktu czy produktów, ale raczej o takie nietypowe, autorskie pomysły. Do tej pory dzieliłyście się nimi w komentarzach, ale wiadomo, że nie każdy je czyta, a ja chciałabym, żeby zwłaszcza te skuteczne a nieznane patenty trafiły do szerszego grona włosomaniaczek.


Jak miałoby to wyglądać? Wystarczy, że wyślecie do mnie na maila (czytelnicymajaglos@gmail.com) dokładny opis Waszej metody. Możecie również do tego dołączyć zdjęcia, a także napiszcie mi jakim nickiem/imieniem mam Was podpisać :) Te z Was, które prowadzą swoje blogi mogą również podać adres, a zalinkuję Was pod takim wpisem. 

Mam nadzieję, że nowa seria przypadnie Wam do gustu i że znajdą się chętne by podzielić się swoimi patentami :) Oczywiście lojalnie Was uprzedzam, że nie każdy mail będzie publikowany, będą chciała zamieszczać jedynie te, które będą zawierały wyłącznie nowe (nieznane mi dotąd) i sprawdzone pomysły. 

Pozdrawiam Was serdecznie,


Udostępnij

32 komentarze:

  1. Zgadzam się, zawsze można się dowiedzieć czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha nie jestem na tyle kreatywna zeby miec patenty ale chetnie poczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno jesteś :)) tylko jeszcze o tym nie wiesz :D

      Usuń
  3. Kochana, to jest świetny pomysł tak ja cały ten blog! Pewnie mi nie uwierzysz, ale ani mąz ani rodzice czy przyjaciele nie byli mnie wstanie namówic, bym przestała nosic przedłużane włosy. Żyłam w przekonaniu, że moje wlosy sa beznadziejne i nic im juz nie pomoże, wiec moge je sobie niszczyc. Kiedy trafiłam na twojego bloga znowu uwierzyłam! Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam olejowanie włosów i mija pierwszy dzień bez prostownicy. Lubie wszelkie zabiegi kosmetyczne wiec z tym nie będzie problemu, jednak prostownica to będzie spore wyżeczenie:) jednak warto. obiecalam sobie uzywanie jej tylko góra 2 razy w tygodniu, tylko na grzywce i po zabezpieczeniu jej odpowiednimi środkami. Dziękuję Ci, robisz świetną robotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia będę trzymać kciuki :)) zwłaszcza za tą prostownicę! i bardzo dziękuję :*

      Usuń
  4. trzymam kciuki za pomysł, myślę że wiele dziewczyn zna super sposoby, które teraz każda z nas będzie mogła wykorzystać :)



    Dusia, trzymam kciuki, bo wiem jak ciężko wyrzec się prostownicy.. ja stosuję tylko na większe wyjścia ze znajomymi, ale uwierz, że kiedy włosy odpoczną od prostownicy zaczynają się same ładnie układać :)


    iness

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też myślałam , że życie bez prostownicy jest niemożliwe aż wkońcu w sierpniu trafiłam na Twojego przecudnego bloga ( dzięki Bogu )i moje włosy wkońcu odżyły i ostatni raz prostownicę widziały miesiąc temu , teraz tylko robię loki od czasu do czasu prostownicą :) Włosy same się układają i nie są sztucznie sztywne jak po prostownicy :) A Twój pomysł bardzo fajny, mam nadzieję , że podzielimy sięwszystkie ze wszystkimi swoimi jeszcze nieznanymi radami :) A ja obserwuję od dawna i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, dziewczyny żeby Wasze slowa się sprawdziły, póki co szukam sposobów by jak najmniej wychodzic z domu, żeby jednak się nie zlamac i nie złpac za tę prostownice:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny pomysł, chętnie poczytam inne sposoby na piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł, czekam na nowe patenty;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anwen, muszę się wygadać bo mnie zaraz coś strzeli :D gadałam dzisiaj z jedną dziewczyną ( z technikum, na fryzjerkę idzie, ale jest zupełną amatorką, np była u niej dziewczyna, która powiedziała, że chce ścięcie na prosto, to ona jej włosy wycieniowała, bo ONA uważa że na prosto to jest brzydko i wiejsko ;o ) i jej mówię o tych wszystkich olejach, półproduktach itd.. w pewnym momencie ona chyba poczuła się głupio, bo zaczyna mi mówić, że to nie dobre metody, że co za dużo to niezdrowo, gada o depozytach itd, ja jej tłumaczę, że to nie tak, że mi przekarmienie włosów nie grozi, bo nie chodzę dzień w dzien z keratyną na włosach i pantenolem, że moja pielęgnacja codzienna to olej przed myciem, szampon bez sls i odżywka bez spłukiwania i zabezpieczanie końcówek, a ona na to że bez sensu.. bo ona mi może polecić dobre maski NIVEI i DOVE... błeheh padłam.. strasznie mnie śmieszą takie sytuacje, kiedy powiedzmy ja naczytałam się w internecie o sposobach pielęgnacji i jakąś tam już wiedzę posiadam, a ktoś mi wmawia że maski NIVEI robią cuda z włosami. szczególnie gdy tą osobą jest fryzjerka.. musiałam się wygadać i mi lżej!

    iness

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze aż tak nie jestem jeszcze dobrze obeznana jak Ty, jednak wiem o czym mówisz. Ja zawsze, ale to zawsze spotykam się z "co ja pacze?" gdy mówię o olejach, sls etc. xD Normalnie makabra, dodam, że w zakładzie fryzjerskim to jak na wieśniarę na mnie spojrzeli. ;)

      Usuń
    2. iness - nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem :))))) powoli w moim otoczeniu zaczynam widzieć progres - już nie patrzą na mnie jak na wariatkę ;) ale szkoda, że przyszłych fryzjerek nie uczą takich rzeczy... może nie bałabym się tak iść podciąć końcówki ;D swoją drogą może kiedyś założę swój salon albo firmę szkoleniową dla fryzjerów... to byłoby coś! ;)

      Usuń
    3. Ejj przecież ja się uczę na fryzjerke:p i to wszystko wiem,ale napewno nie ze szkoły. i wątpie żebym pracowała w zawodzie;)

      Usuń
    4. szkoda bo do Ciebie bym poszła bez wahania :)))

      Usuń
    5. oczuchmurność, chwała Tobie, że to wiesz, jednak fryzjerka, a fryzjerka to dwa różne zawody :) albo się to kocha i próbuje się zgłębiać temat i być profesjonalistką, albo jest się kompletną amatorką :)


      iness

      Usuń
  10. Bardzo dobre przedsięwzięcie :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł, sama też korzystam z pomysłów innych, troszkę sama urozmaicając, ale chyba nie na tyle żeby dzielić się czymś innowacyjnym:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł , co jak co ale powinnyśmy się wspierać w dobrych radach ich nie da się nigdzie kupić a są bezcenne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. czesc, chcialam sie podzielic tak na szybko moim spostrzezeniem od kiedy biorę belisse tj. 10miesiecy :) rowniez olejują końce, moje spostrzeżenia wlosy na koncach lepiej sie rozczesują sa miekkie, ale nie wiem czy to sprawka balsamu do wlosów suchych firmy stapiz, czy co... drożdży nie próbowalam nawet pic;p nie wiem ale obrzydza mnie to, wczoraj wyrwalam wlosa i palcami przejechalam w celu zobaczenia czy jest gruby owszem koncowki cienkie, ale jakies 15 cm od cebulki ktora byla twardą, widoczną kropką (!!!) :) wlosy byly grubiutkie :) nie chce obcinac:( mam 60cm :( ale chyba te konce bde musiala... nie znam idealnego sposobu na te polamane końcówki ;//czytam i czytam i nic, lamią się... chyba od tej długości :( bo są dopieszczane przez oleje :(

    OdpowiedzUsuń
  14. pomysł super! sama z chęcią czytam komenatrze, a teraz będzie możnać dowiedzieć się o nowej metodzie szczegółowo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż, podzielę opinię dziewczyn: SUPER POMYSŁ! Co dwie/kilka/kilkanaście głów to nie jedna ;)

    Wracam do statystyki -.-'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaliczenie czy egzamin? ja bym się chętnie statystyki pouczyła... wogóle chętnie bym jeszcze postudiowała :D

      Usuń
  16. Doskonały pomysł! Na pewno z chęcią będę śledzić pomysły innych czytelniczek. Anweno, czy miałaś kiedyś jakiś wpis o farbach do włosów? Bo niestety nie dogrzebałam się w archiwum:( Jaki jest Twój stosunek do farb drogeryjnych? Polecasz jakieś szczególne, a może odradzasz? A może jesteś w stanie polecić jakieś farby fryzjerskie? Wiele lat farbowałam się na blond (L'Oreal z drogerii), później wróciłam do naturalnych (mysi i nijaki ciemny blond) na okres ciąży, a teraz dzięki Twojemu blogowi powróciła mi ochota na dbanie o moje resztki włosów i chciałaby je czymś zafarbować, żeby nie wyglądały tak smętnie. Niestety w ciemnych włosach nie wyglądam korzystnie więc w grę wchodzą jedynie jasne / ciemne blondy. Bardzo jestem ciekawa Twojego zdania. Może byłabyś wstanie polecić mi jakieś blogi o farbach do włosów itp. Twój blog to prawdziwa skarbnica wiedzy, żałuję jedynie, że odkryłam go dopiero niedawno. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpis o farbach mam zaplanowany na ten miesiąc (tak, tak, wpisy na bloga też planuję ;) ). Tylko od razu uprzedzam - o blond farbach będzie niewiele :( nigdy ich nie używałam. na wizażu jest za to bardzo fajny wątek na ten temat - poczytaj :))

      Usuń
    2. Ja od paru miesiecy farbuje włosy farba inoa. podobno nie każdemu ona słuzy ale na moich włosach sprawdza sie w 100%.
      Nieśmiało sprzedam Wam mój pielęgnacyjny patent; odżywke bez spłukiwania nakładam grubo na mokre włosy, czeka pare minut i spłukuje. Jak dla mnie rewelacja, włosy są świetnie nawilżone a nie obciążone. Polecam

      Usuń
  17. Stosowałas już "ulepszoną metodę kubeczkową" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne! Używam jej obecnie praktycznie cały czas :) pojemnik z farby w piance okazał się do tego idealny!

      Usuń
  18. Anwen, czy możesz polecic jakąs pianke do włosów (lub inny kosmetyk zwiększający objętosc)? Najlepiej niedrogi :)
    Moze sama jakiejs uzywasz? Pisałas wielokrotnie, że masz cienkie i rzadkie włosy, a tymczasem na zdieciach widze piękne geste fale :). Czy to mozliwe ze dzieki intensywnemu dbania twoje włosy wyraźnie zgęstniały lub stały się grubsze?

    OdpowiedzUsuń
  19. super pomysł! może coś skrobnę :)

    OdpowiedzUsuń