TAG – Jak mieszkają Twoje kosmetyki?

Jak pierwszy raz zobaczyłam ten TAG u Viollet byłam zachwycona! Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam ogladać takie zdjęcia i filmiki. Zawsze byłam ciekawa jak wygladają kolekcje innych bloggerek ;) Pamiętam jak jeszcze mieszkając w akademiku z koleżankami nie raz przeglądałyśmy sobie nawzajem swoje kosmetyczki. Od tego czasu moja kolekcja znacznie urosła. Dziś pokażę Wam, jak radzę sobie z przechowywaniem moich kosmetyków w przyciasnej kawalerce, ale najpierw chciałabym bardzo podziękować Maggie za oTAGowanie :))))

Zasady:
1. Pokaż na zdjęciach, jak przechowujesz swoje produkty do pielęgnacji, makijażu, lakiery i perfumy -  nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń. Wprowadź wirtualne czytelniczki do wszystkich zakamarków, w których zamieszkują Twoje kosmetyki - do łazienki, toaletki, a może nawet lodówki ;)

2. Napisz, kto Cię otagował.

3. Przekaż tag 10-ciu kolejnym blogerkom i poinformuj je o tym w komentarzu pod ich najnowszą notką.

Ja TAG przekazuję do autorek nastepujacych blogów:

4. Poinformuj osobę, która Cię otagowała o Twojej odpowiedzi na ten tag (np. poprzez zamieszczenie odpowiedniego komentarza z linkiem do Twojej notki na jej blogu).

A teraz zapraszam Was do mojej łazienki i nie tylko ;)

  1. Wanna

Ponieważ jestem wyjatkowym leniem i uwielbiam wylegiwać się w wannie z masą pachnącej piany, staram się by stało na niej jak najmniej rzeczy. Standardowo stoją tu tylko te kosmetyki, które ostatnio używałam.

  1. Umywalka

Szklaną półeczkę nad umywalką dzielę z moim Tżtem, którego aktualnie nie ma w domu i dlatego wyjatkowo na niej tak pusto :) Ja na niej trzymam tylko moje perfumy.

  1. Komoda z Ikei

Komoda pochodzi jeszcze z czasów studenckich. Kupiłam ją na 5 roku, kiedy mieszkałam w akademiku i moja kolekcja kosmetyków powoli się powiększała. Wtedy kosmetyki zajmowały tylko jedną szufladę. Aktualnie zajmują wszystkie trzy ;) Na górze stoi moje ukochane lusterko z kotkami i trzy koszyczki z Ikei – w największym mieszkają moje lakiery do paznokci:

A tak wyglada moja aktualna kolekcja lakierów. W sumie jest ich 24, to chyba nie tak dużo :D

Ok, zajrzyjmy do pierwszej szuflady:

Tutaj trzymam większość swoich kolorowych kosmetyków, pędzle i kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Kosmetyki kolorowe wiszą na krawędzi szuflady w plastikowym koszyczku na sztućce. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, bo jak mam ochotę (a raczej czas), żeby malować się w pokoju wszystko łatwo przenoszę za jednym razem.

Tak wygląda szuflada po wyjęciu pojemnika z  kolorówką:

A tak sam koszyczek:

Duża paleta Freedom z Inglota (o niej napiszę Wam oddzielny post jutro, bo to aktualnie moje nowe zakupowe uzależnienie) skrywa moje pędzle i inne kosmetyki:

Przejdźmy do drugiej szuflady:

Tutaj trzymam przede wszystkim akcesoria do włosów, czyli suszarkę, lakier i piankę, duże opakowanie odżywki Kallos latte, szampony z Lusha i kilka ozdób do włosów, które ostatnio najczęściej używam.

W trzeciej szufladzie przechowuję głównie zapasy (zestawy Malizi mojego Tżta), olejki eteryczne i wcierki:

  1. Pralka

Ostatnim miejscem na którym przechowuję moje kosmetyki w łazience jest pralka. Oprócz fioletowego pojemnika, zwanego przeze mnie pieszczotliwie „Fioletową Puszką Pandory” na pralce stoją kosmetyki, które używam codziennie.

A tutaj zawartość mojego pudła (tylko się nie przeraźcie):

90% zawartości to kosmetyki do wlosów…. Ale są tam też moje ukochane sole do stóp Flos-lek: cynamonowa na zimę (która pachnie tak jak te gumy do żucia cynamonowe – pamiętacie je?) i waniliowo-imbirowa na lato.

  1. Lodówka

Ostatnie miejsce w którym przechowuję kosmetyki to lodówka ;) Jak wiecie niektóre półprodukty kosmetyczne powinny być przechowywane w niższych temperaturach. W opakowaniu po zmywaczu jest mój tonik z kwasem PHA. Oleje trzymam zarówno w pudle, szafce jak i po prostu w kuchni. Nic im się nie dzieje, więc póki co nie wkładam ich do lodówki.



Uffff to by było na tyle. Przyznam Wam się szczerze, że specjalnie przed zrobiniem zdjęć wysprzątałam trochę moją kolekcję, na codzień nie panuje tu taki ład (który dla niektórych z Was pewnie i tak będzie bałaganem ;) ). Teraz z niecierpliwością czekam na Wasze kolekcje!!!

Udostępnij

32 komentarze:

  1. WOW! Ale tego dużo :) Ale jak widać świetnie je rozplanowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. noo, trochę tego masz ;d gratuluję takich zapasów !

    OdpowiedzUsuń
  3. I pomyśleć, że ja Cię kojarzę tylko z (rewelacyjnego) pisania i pielęgnacji włosów! Zbiory masz przepastne, ale również ładnie pochowane i zorganizowane. Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zbiory ;)!
    i genialny pomysł z tym TAGiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój dobry boże, a mój B myśli, że mam dużo kosmetyków. Muszę mu pokazać Twoje zbiory hehehe
    Naprawdę pokaźna kolekcja, to ja łącznie z B i moją córą nie mamy tego tyle co Ty:P
    Chyba muszę nadrobić braki, z pewnością napadnę na jakieś sklepy w Polsce, bo jakoś z irlandzkich kosmetyków nie jestem zadowolona....

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się najbardziej podobają kotki :D A tka w temacie bardzo ładnie wszystko poukładane, chętnie kiedyś obejrzę na żywo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Anwen nie podejrzewałam Cię o taką ilość kosmetyków :P haha

    Moja mama ostatnio stwierdziła, że przydałaby mi się oddzielna łazienka na moje skarby, a mam pewnie z połowę tego co Ty :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny macie rację - sporo tego ;) Mój TŻ ciągle mi powtarza, że zwariowałam i mam szlaban na zakupy kosmetyków.

    Hekate - jeśli mogę spytać, gdzie dokładnie mieszkasz w Irlandii? Ja wybieram się za tydzień i marzy mi się jakiś indyjski sklepik, ale nie wiem czy znajdę je w Galway albo w Cork (pewnie tam pojedziemy na zakupy, bo mieszkać będę w Portumnie)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też strasznie lubię zaglądać koleżankom w ich zbiory kosmetyczne, tag jest bardzo fajny, ale jednak radocha z własnoręcznego pogrzebania we wszystkim jest bezcenna ;) szczerze mówiąc z racji 'włosowego' bloga, nie spodziewałam się, że masz tyle kosmetyków kolorowych :D

    OdpowiedzUsuń
  10. :) Ja też lubię oglądać kolekcje innych :P Fajny tag i notka. Też odpowiem na niego niebawem, tylko czekam na powrót mojego aparatu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. heheh no to nieźle Was zmyliłam :))) Blog jest o włosach, bo stwierdziłam, że na necie jest już tak dużo "urodowych" blogów, że nie będę nawet starała się z nimi konkurować i postawiłam na to, na czym znam się najlepiej. Ale moje kosmetyczne zaintersowania nie kończą się na włosach ;) Niestety mam za słaby aparat by móc pokazywać Wam np. moje makijaże :(

    OdpowiedzUsuń
  12. jak ktoś już napisał...muszę pokazać mojemu TŻowi - może przestanie gadać, że ciągle kupuję kosmetyki :P

    rzeczywiście sporo tego! :) ale to chyba dobrze, co nie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Heeee szlaban na kupowanie kosmetyków, nie ma co, żartowniś z Twojego TŻ

    Mieszkam w Waterford i u mnie jest sporo takich wschodnich sklepików. Z pewnością albo w Galway albo w Cork coś znajdziesz. Poza Dublinem to największe miasta w Irlandii, także atrakcji w nich sporo.

    Radzę Ci wziąć kalosze i parasol, bo tu często pogoda lubi płatać figle (ulewa w słoneczny dzień też się zdarza). No i oczywiście aparat, ponieważ widoki są piękne:)

    Jeżeli mogę zaproponować miejsce warte zwiedzenia to polecam zamek w Blarney niedaleko Corku. Znajduje się tam magiczny (podobno) kamień, który każdego całującego obdarza darem krasomówstwa. Niestety sama nigdy tam nie byłam, ale mam nadzieję, że w te wakacje spełni się moje marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hekate - spróbuje namówić siostrę, żebyśmy tam pojechali. Dziś właśnie przy okazji TAGa rbiłam próbę aparatu i już wiem, że muszę kupić nowe akumulatorki, bo te co mam padają mniej więcej po 10 zdjęciach :(((

    cammie - dobrze, że m przypomniałaś! Zupełnie zapomniałam Was zawiadomić o TAGu :/ a tak w ogóle już nie mogę się doczekać Twojej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej! Bloga obserwuje od jakiegoś czasu już i masz naprawdę świetne włosy! Wiem że temat akurat nie o tym ale pomyślałam że najlepiej będzie spytać w ostatnio dodanym wpisie ;)
    Rok temu zafarbowałam poraz pierwszy moje włosy. Naturalnie są koloru blond (średni taki z refleksami) ale zachciało mi się rudości. Kocham mój nowy kolor.. ale farbować trzeba co chwile bo odrosty.. no i chciałabym zacząć dbać o nie według twoich porad ( są nieco suche ale niezbyt zniszczone, sięgają połowy pleców). Na początek pomyślałam że wartwo wrócić do swojego koloru... żeby już dać sobie spokój z farbowaniem i ich nie męczyć.. ale jak to zrobić? Probowałam na mój rudy kolor (jesienny liść) rzucić blond.. bez skutku. Jedyne co się farbuje to oczywiście odrosty.. reszta jest ciemna (skutek farby :/) Jest jakiś sposób na powrót do koloru lub chociaż rozjaśnienie włosów na końcach? Koleżanka z czarnych wracała do brązu i zrobiła sobie dekoloryzacje.. ale włosy ma strasznie zniszczone :(
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej :) Niezłe zbiory :D I świetnie posegregowane :>
    Myślałam, że tylko ja cudze kolekcje przeglądam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. MAMAMIA! ALEZ TEGO NAZBIERAŁAŚ KOCHANA A JA SIE BAŁAM ŻE TO JA TYLKO POPADAM POWOLI W PARANOJE ALE WIDZE ZE KAZDA KOBIETA MA TAKIE HALLO:) ALE POZYTYWNE:) POZDRAWIAM

    WYGRAJ UBRANIA I AKCESORIA NAJLEPSZYCH ŚWIATOWYCH MAREK! HUGO BOSS, NIKE ADIDAS,PUMA...------------------>
    http://mulierblog.blogspot.com/2011/06/moda-najlepszych-swiatowych-marek.html

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW!! :D troszkę dużo tego :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://beauty-and-make-up-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tego :-)
    Fajny ten biały organizer na kosmetyki.

    Cieszę się, że zapoczątkowany przeze mnie TAG dotarł i do Ciebie ;-)

    marylinda-s.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem Kochana :*
    Miałam małe życiowe zawirowania :D

    Ale już wracam, dziękuję za otagowanie i niedługo na taga odpowiem, muszę tylko zdjęcia porobić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cała komoda kosmetyków XD Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. czyms specjalnym malowałaś swoją komódkę czy to tylko lakier dał taki fajny efekt?

    OdpowiedzUsuń
  23. A mój facet narzeka że mam dużo kosmetyków ale to u mnie dopiero początek mam plan teraz zainwestować w siebie :P A to niestety kosztuje

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Twój blog! Śledzę go od czasu postu o encanto, własciwie dzięki Tobie zdecydowałam się na ten zabieg i byłam zachwycona. Odtąd zaczęłam zwracać uwagę dobór kosmetyków i z mojej spuszonej lwiej grzywy wykreowały się piękne loki. Proszę nie przestawaj pisać. E. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie dziewczyny, nasi Tż narzekają na nasze zbiory kosmetyków- żeby ich nieco uspokoić, że nie mamy jakiegoś uzalezniania, które należałoby leczyć lub się bać, że swoją i jego wypłatę wydamy na kosmetyki trzeba pokazywać bloga Anwen :)
    Ps. Widząc te zbiory mam kompleks, że moje są takie malutkie - szczególnie te do malowania.
    Wspaniała kolekcja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. O masakra! Zbankrutowałabym jakbym miała tyle tego wszystkiego! A ja myślałam, że mam za dużo kosmetyków! ;) Przydałby się "projekt denko" ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam z tego 0,5/16, ale spokojnie.. nadrabiam ;p już za ok. rok z moją 'listą zakupów kosmetyków' będę miała tyle samo jak ty ;p hehe

    gratuluję pomysłu przechowywania :) Ja moim kosmetykom do włosów odstąpiłam górną półkę z szafy ;p tam były przechowywane ciuchy za małe/duże lub nie noszone więc przełożyłam je do komody :D

    OdpowiedzUsuń
  28. pralka wymiata:) jak wilgoć wpływa na stan pudrów?

    OdpowiedzUsuń