Moja włosowa historia – Ewalucja

Dziś kolejna bohaterka cyklu „Moja włosowa historia”. Tym razem znów będziecie miały okazję zobaczyć jak dobra pielęgnacja może wydobyć piękno kręconych włosów. Na pewno tak jak i ja pozazdrościcie też Ewalucji długości – jest imponująca! Zapraszam zatem do czytania i podziwiania :)



Moje włosy stały się dla mnie priorytetem około 3 lata temu. Wcześniej miałam długie bezkształtne niezmiernie puszące się przesuszone włosy wołające o pomstę do nieba ;)

Nosiłam je w kitce bądź warkoczu. Zmiany fryzury nic nie dawały, czasem tylko potęgowały puszenie. Dlatego z fryzjerem spotykałam się raz na 3 miesiące tylko na podcięcie końcówek. Obudziłam się z tego niedbalstwa, gdy znalazłam wizaz.pl. Krążyłam po nim w poszukiwaniu sposobów na poprawę stanu paznokci, a trafiłam na wątek kręconowłosych. Jako cicha obserwatorka czerpałam wiedzę garściami. Z początku mocno je przeciążyłam, puszyły się o wiele mniej, ale za to straciły na objętości i wisiały jak smętne strąki.

Kolejnym etapem była próba wydobycia skrętu. Niestety zaniedbałam nawilżanie i loki robiły się suche. Wciąż szukałam dalej. I znalazłam! Najpierw powoli zaczęłam dostrzegać zmiany. Z biegiem czasu zdałam sobie sprawę, że olejowanie było dla mnie zbawieniem. Włosy odżywiły się, przestały puszyć, wygładziły się, nabrały pięknego połysku i skręcały się w spiralki! Teraz są moją dumą i oczkiem w głowie. I nie zamieniłabym je na żadne inne.



Moja pielęgnacja:


1. Raz w tygodniu olejuje włosy całą noc olejem kokosowym lub winogronowym.
2. Myję je 3x w tygodniu szamponem Farmona brzozowym lub rumiankowym.
3. Po myciu nakładam maskę gloria bądź Kallos al latte, na skalp używam polskiego waxa.
4. Po zmyciu maski nakładam odżywkę bez spłukiwania Ziaja plantica lub Joanna len i rumianek.
5. Rozczesuje tylko mokre pokryte odżywką bs włosy grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami.Nigdy przenigdy nie czeszę suchych włosów.
6. W skalp po każdym myciu wcieram wodę brzozową z Isany.
7. Końcówki zabezpieczam jedwabiem bądź kroplą oleju kokosowego.
8. Używam suszarki, prostownicy, lokówek tylko od wielkiego święta np. w sylwestra :D

9. W zimę nosze luźne czapki i nie rozpuszczam włosów, gdy mam gruby szalik bądź puchate swetry.
10. Używam gumek bez metalowych elementów.
11. Przed wyjściem na dwór psikam włosy odżywką Jantar z filtrem UV.
12.Raz w tygodniu moczę włosy w naparze z rumiank
u i pokrzywy.
13.Nie farbuję włosów farbami, od czasu do czasu używam balsamu veniy z ekstraktem z henny, który wypłukuje się całkowicie z włosów.


14. Obserwuje włosy i staram się im dogadzać :D

To mój idealny sposób pielęgnacji i na razie się go trzymam :)

Udostępnij

99 komentarze:

  1. oficjalnie zzieleniałam z zazdrości! Co ja bym dała za takie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewalucja, niesamowitą przemiane osiągneły Twoje włosy:) Na ostatniej fotce masz przepiekny kolor włosów, ostatnio takie kolory podobają mi się, ale nie mam odwagi sie przefarbować;-)
    Ja ostatnio tez zaczełam nakładac na końcówki jedwab.

    Fajna, bardzo fajna notka:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał! Włosy piękne - loki cudowne i kolor ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz naprawdę piękne włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecudowne włosy!

    gimli

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał, ogromna metamorfoza! :) Przepiękne loki.

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuje pięknie za mile komentarze:*

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiekne wlosy, mozna tylko pozazdroscic :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. o matko jakie piękne włosy!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite!!! aż nie chce się wierzyć że na pierwszym i ostatnim zdjęciu jest ta sama osoba!
    Ta seria naprawdę mobilizuje do dbania o swoje 'owłosienie'. Jednak włosy to chyba najbardziej rzucający się w oczy element kobiecego wyglądu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym jeszcze tylko chciała w ramach Włosowej historii zobaczyć jakąś blondynkę:)
    ja też należę do tego gatunku i nie mam za bardzo pomysłu jak farbować włosy (muszę je trochę rozjaśniać bo mój naturalny kolor to popielaty ciemny blond który wygląda jak szary).
    Mam już kilka cm odrostu z którym boję się coś zrobić bo nie chcę zniweczyć pierwszych efektów pielęgnacji rozjaśniaczem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy do włosów Venity są również w kolorach blond :) ja używam http://www.venita.com.pl/koloryzacja-ziolowa/712-ziolowe-balsamy-henna-color.html polecam wybrać jaśniejszy odcień niż nam się podoba na zdjęciu bo w rzeczywistości nie wychodzi taki jasny. Włosy po nim są mocne i odżywione i nie ma odrostów.Polecam

      Usuń
  12. Niesamowite! tylko tyle jestem w stanie z siebie wydusić. Masz jedne z najpiękniejszych włosów jakie w życiu widziałam!

    Gaba

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, kocham ten blog, kiedy już myślę, żeby dać sobie spokój z tymi wszystkimi zabiegami, zawsze pojawia się tu post który mnie motywuje na nowo do dbania o włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. szok! jaka różnica, to aż niewiarygodne. Ile może dac odpowiednia pielegnacja.


    PS. Czy jesloi włosy po umyciu skrzypią to znaczy, że sa z nich sciągnięte sylikony?

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne loki, takie zdrowe! nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. cudne włoski ;) Ja na razie jestem na etapie szopy i widzę że mamy prawie jednakowe włosy ;) Wczoraj własnie byłam u fryzjera i zamęczałam pytaniami ;) Jaki olej kokosowy używasz?

    OdpowiedzUsuń
  17. o matko jakie cudne loki... marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  18. WoW! Też mam puszące się włosy ale nie aż tak bardzo jak na tym pierwszym zdjęciu. Wypróbuję te metody co tu podałaś.

    OdpowiedzUsuń
  19. no i masz, po tym jak przed chwilą stwierdziłam, że już nie mogę patrzeć na siebie w lustrze i mam ochotę ubrać na głowę worek przez to co robią mi teraz moje włosy i jak wyglądają (wypadła połowa tego co kiedyś miałam i widać to nawet wizualnie, moja grzywka co chwilę zamienia się w stylową dziurę a'la Marek Mostowiak, płasko, sucho, bez kształtu i niewiadomo co jeszcze. a najgorsze jest to, że nie perfekcyjnie, ale zawsze starałam się dbać o włosy, maski i te sprawy), trafiam na coś takiego i umieram z zazdrości :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam pytanie. Co to znaczy, że przeciążyłaś włosy (czym) i w jaki sposób zaniedbywałaś nawilżanie?
    Po jakim czasie olejowania zaczęły się tak skręcać?
    Czytam teraz na Wizażu o punkcie rosy i trochę mnie to przerasta. Czy stosowałaś kosmetyki zgodnie z wilgotnością powietrza? Ja się w tym gubię :(
    No, a włosy masz cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. A w jaki sposób moczysz włosy raz w tygodniu w naparze z rumianku i pokrzywy? Rumianek pewnie, żeby je trochę rozjaśnić, ale pokrzywa po co? Pokrzywę używana zewnętrznie daje jakieś spektakularne efekty?

    Dzięki za bloga Anwen, spotkałam się z nim 3 tygodnie temu i zaczęłam regularnie zaglądać - olejuję olejem rycynowym, ostatnio samą oliwą z oliwek spróbowałam, ale nie nawilżyło mi włosów zbytnio. Mam problem z tym, że strasznie mi się wszystko tłuści, więc po max dwóch godzinach olejowania lecę myć włosy. Macie może jakiś sposób na to? Bo jak czytam o osobach, które śpią po olejowaniu włosów i mówią, że nie potłuściły im się nigdy poduszki, to mi się wierzyć nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy - pewnie za dużo olejku nakładasz. Mi na moje włosy wystarcza 1 łyżka. Potem spinam włosy, żeby mi właśnie niczego nie tłuściły, a jak nakładam jakiś śmierdzący olej (np. Amlę) to jeszcze przykrywam włosy foliowym czepkiem i całość jeszcze ręcznikiem :) Wtedy zapachu tak nie czuć. Na noc nakładam tylko kokosa- on naprawdę nie tłuści poduszki, ani go nie czuć tak jak innych olei - włosy nie są takie tłuste. Rycyna jest właśnie najbardziej "tłustym" olejem i najtrudniejszym w nakładaniu, może spróbuj lżejszego kokosa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ile to odzyianie musi trwac?? zyby jakiekolwiek efekty bylo widac?? ;//

      Usuń
    2. Mam takie włosy, jak Ty miałaś wczesniej. Dlatego pewnie sama wiesz jaka to udręka ;// Nigdy nie rozpuszczam włosów..Nie robie nawet kitki, bo jest strasznie brzydka. Szukam rozwiązania dla moich włosów juz prawie 3 lata, to nie do pomyslenia po prostu. Mam kompleksy przez te siano na głowie, sa suche, szorstkie ,twarde i do tego pusza sie strasznie.. Nie wiem na prawde co juz mam robić, mam kompletnie dosyć ich. Proszę Cię o pomoc, poradziłas sobie swietnie ze swoimi włosami. Z góry bardzo dziekuję i pozdrawiam ;)

      Usuń
  23. Heh dawno tu nie zaglądałam ( Brak internetu ) Zaczynam nowe życie :) I chcę żeby moje włosy wyglądały równie pięknie! Żałuje ,że zaczęłam farbować włosy teraz trudno mi o nie dbać no ale muszę bo zaczynam łysieć .... postanowiłam zakupić ten olejek kokosowy :) Zwłaszcza ,że pomaga nie tylko w tym :D

    OdpowiedzUsuń
  24. To ja rycyny na włosy mniej więcej Twojej długości muszę nałożyć 3 łyżki, ale mam bardzo dużo włosów. Nakładam na suche włosy, ale podobno lepiej nakładać na wilgotne.
    Anwen, a mieszałaś może kokos z rycyną? Bo w rycynowym oleju uwielbiam to, że po nim włosy mi mocno ograniczają wypadanie. Nakłada się go faktycznie paskudnie, ale ma tą cudowną właściwość-u mnie nic nie pomagało na wypadanie, dopiero olej rycynowy. Kokosowy pewnie kupię, miałam problem z namierzeniem go nie-online, ale dzięki Twojej notce sprzed paru dni wiem już, że muszę się udać do Kuchni Świata.

    OdpowiedzUsuń
  25. niesamowite!!! Gdybym zobaczyła Twoje zdjęcie bez podpisu dałabym sobie rękę uciąć za to, że sprężynki robisz za pomocą lokówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo trafiony pomysł z pokazaniem etapów - widać różnicę jak na dłoni na kolejnych zdjęciach i prawdę mówiąc nie myślałam, że pielęgnacja wymaga góra 5 produktów z drogerii za rogiem. Pozdrawiam :*

    http://cruelty-free-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny cykl! Jak się człowiek naogląda takich CUDÓW to, aż ma ochotę natychmiast nałożyć coś na włosy:D

    Anwen znasz jakieś cudowne sposoby na przywrócenie gęstości włosów, które z czasem stały się takie nijakie?

    pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  28. ja również bym prosiła o historie wlosowa koloru blond, sama jestem posiadaczką takiego koloru ;)
    oczywiscie naturalnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny blog, pełen rzetelnej wiedzy i inspiracji. Cykl o włosach rewelacyjny. Ja również prosiłabym o historię włosową koloru blond (farbowanego). Jestem ciekawa czy i takie włosy mogą wyglądać na piękne i zadbane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Długość cudowna i ogólnie włosy:) Ale jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie to padłam. :D

    Kalinaa.

    OdpowiedzUsuń
  31. To zdecydowanie najlepsza włosowa historia, ciepło pozdrawiam autorkę włosowej historii. :)
    Piękny skręt włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem pod wrażeniem spektakularnych efektów. Zachęciłaś mnie do działania. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Autorkę bloga.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuje za wszystkie komplementy i pozdrowienia:)

    TheDzesi12 używam oleju kokosowego parachute

    malgkowa przeciążyłam kładąc za duże ilości odżywek i masek, trzeba we wszystkim mieć umiar:)

    http://ewalucja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa historia i naprawdę duża zmiana:)

    OdpowiedzUsuń
  35. hej, mam identyczne wlosy jak Ty na 1 zdjeciu:( mglabys powiedziec jak uzyskalas efekt niepuszenia?

    OdpowiedzUsuń
  36. Do Anonima :
    Efekt niepuszenia pozyskała poprzez nakładanie dużych ilości odżywek bez spłukiwania .

    PS.ten olejek musi działać cuda , mam takie włosy jak na zdj .3. i napewno go przetestuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne, cudowne, brawo - cicha obserwatorko wątku pielęgnacyjnego dla kręciołków ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Coś pięknego! Kochana, takie włosy to cudeńko, sama też Ci zazdroszczę. Będziesz inspiracją dla dziesiątek innych dziewcząt. No i fantastyczna notka - robi wrażenie! Pozdrawiam ciepło, chociaż też zzieleniałam (niemalże) z zazdrości :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Niesamowita metamorfoza włosów! Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  40. Padam na kolana przed Toba, wlosiska masz najcudowniejsze z najcudowniejszych, masz powody do dumy.

    OdpowiedzUsuń
  41. boże!
    cudowne <3
    zakochałam się ;p

    OdpowiedzUsuń
  42. Niesamowite! Dałaś mi nadzieję że mogę mieć normalne włosy. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam włosy w stylu zdjęcia drugiego, naturalnie falowano/ kręcone, tylko muszę im dopomagać, żeby tak wyglądały. Biorę się za siebie i mam nadzieję, że moje zaczną się same pięknie kręcić! Pozdrawiam serdecznie i dzięki za podzielenie się historią :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jestem pod wielkim wrażeniem - to chyba najbardziej spektakularna przemiana! masz przepiękne włosy!!

    OdpowiedzUsuń
  45. mam pytanie: co robiłaś że porobiły ci sie spiralki? nosiłaś cały czas rozpuszczone? ja nosze 2 warkocze i mam potem tylko fale.

    OdpowiedzUsuń
  46. OMG! Te włosy są po prostu Beautiful!

    OdpowiedzUsuń
  47. 1) Myślę, że już sama rezygnacja z czesania włosów na sucho daje spektakularne efekty. Mając jakieś 12 lat czesałam je właśnie w ten sposób i wyglądałam niemal tak samo jak ta dziewczyna, ba jeszcze gorzej bo moje włosy są bardzo gęste.
    Robiąc to na mokro - nawet bez odpowiedniej odzywki zaczęłam zauważać, lepszy skręt niż miałam wcześniej. jakoś od 5-6 lat nie wyobrażam sobie szarpania suchych włosów szczotką.

    2) zmiana szczotki na gerzebień - ja z dość gęstej szczotki z kulkami na końcu - przeszłam na grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Również pojawiła się różnica w skręcie włosów.

    Więc nawet nie trzeba bawić się w olejowanie by zobaczyć efekty ;)
    Myślę, że kosmetyki to drugi etap :)

    OdpowiedzUsuń
  48. O Boże! Odkąd pamiętam bardzo podobały mi się loki i zawsze zazdrościłam ich mojej koleżance...
    Przez ciebie zaraz popłaczę się z zazdrości ;(
    Masz najpiękniejsze loki jakie w życiu widziałam! Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam włosy falowane/krecone po mamie. Zobaczyłam zdjęcia i postanowiłam sie za nie zabrać.Mam dość suchej szopy do połowy pleców.

    OdpowiedzUsuń
  50. to są włosy, które zmotywowały mnie do walki o moje fale - za co jestem bardzo, ale to bardzo ich właścicielce (jak i również Tobie Anwen, za bloga) wdzięczna! nigdy w życiu nie byłam tak dumna ze swoich włosów jak teraz :D ta duma powiększy się jeszcze bardziej, gdy osiągnę wymarzoną długość 70 cm :)

    OdpowiedzUsuń
  51. przeczytałam twoje porady i spróbuje się do nich dostosować

    OdpowiedzUsuń
  52. pretty_optimistic4 kwietnia 2012 20:50

    piękne! *.*

    OdpowiedzUsuń
  53. Jaka piękna przemiana!! o_O
    Też mam kręcone/falowane włosy, których póki co nie cierpię z całego serca,ale zacznę stosować się do Twoich metod. Zoabczymy czy efekty będą takie same :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Czesc, włosy masz ganialne. Ja nie mam czasu na takie zabiegi, ale stosuję szampon Tresemme i odżywke, jest dosc oleisty i wygładza naprawdę bardzo zniszczone włosy. W Polsce nie ma tego szamponu, ale jest napradwę swietny, uzywany przez profesjonalistów w Wielkiej Brytanii, Francji. Do tego czasem łykam witaminy, bo wzmacniają włosy. Stosuję suszarkę do modelowania włosów, rzadko prostownice. Mam nabłyszczacze i wosk. Niektóre farby pelegnuą włosy i stosuje te, ktore są mojeg naturalnego koloru włosow, czasem robię pasemka. A do utzrymania koloru farmy można zastosowac preparaty Johna Frida zarówno do blond po rozjasnianiu jak i brązów. Polecam także preparaty Woringhtona i Umberto Gannini. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam pytanie do Autorki wpisu (lub kogokolwiek, kto wie coś na ten temat) :) Kolor Twoich włosów na ostatnim zdjęciu jest wprost przepiękny! Bardzo bym chciała użyć tego balsamu venita, ale słyszałam, że rudy kolor nigdy się tak naprawdę nie zmywa z blond włosów. Mam nawet przykre doświadczenia z tym faktem związane, użyłam kiedyś rudej szamponetki która miała zejść po 8 myciach, a trzymała jakieś 2 lata- miałam więc odrosty i nie wiem czy to wina szamponetki, czy tak to faktycznie jest :( Jakie są Twoje doświadczenia z tym kolorem? Jak się ten balsam zachowuje na Twoich włosach, łatwo się zmywa? Moge włosy są chyba nieco jaśniejsze od twoich, a może takie jak pokazałaś na trzecim zdjęciu :) Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ten balsam zmyl się całkowicie i bardzo go polubiłam, czasem wracam do rudości:D ale lubię tez mój naturalny kolor wiec nie che z niego rezygnować. Używałam koloru papryka i mogę go polecić;)
      Jesli bardzo się obawiasz to wypróbuj go ja jakimś jednym pasemku i zobaczysz czy się wypłukuje;)

      Usuń
  56. Włosy masz piękne :) Ja też mam puszące, olejuję już trzeci miesiąc a efektów brak. Po jakim czasie miałas efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pól roku zaczynałam być zadowolona;)

      Usuń
  57. Bardzo podobają mi sie twoje włosy , ja może mam proste suche i moim zdaniem bardzo brzydkie od niedawna wchodzę na ten blog. I szukam rozwiązania mojego problemu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Róża Europy31 maja 2012 15:41

    Świetny blog, tylko szkoda, że nie ma odpowiedzi na większość pytań. Mimo wszystko jednak lubie tu wchodzić i czytać, bo mnie to jakoś podbudowuje do działania, choć nie robię w tym kierunku nic. Chyba boję się, że po nałożeniu jakiś odżywek i tak dalej, włosy będą cięższe i bardziej przetłuszczające się.
    Co do tych zdjęć to szkoda,że nie ma twarzy bo wydaje mi się, że nie na wszystkich jest ta sama osoba.
    Napisane jest, że nie farbuje włosów a jednak na kolejnych zdjęciach ich kolor się zmienia. Coś mi tu nie pasuje.
    Ale jak najbardziej podoba mi się opis z wykonaniem tej pielęgnacji. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie farbuję regularnie farbą a to jest balsam venity który zmył się po ok2-3 tygodniach całkowicie. Zapewniam że na wszystkich jestem ja;)

      Usuń
  59. Łał, dałaś mi nadzieję na okiełznanie moich włosów! Mam tylko pytanie: czy taka duża ilość kosmetyków oleistych nie obciąży zanadto włosów? Bo moje, mimo kręcenia, są dość cienkie i boję się efektu przyklepanych, smutnych, pojedynczych kędziorków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oleje mi wybitnie przypasowały i moich włosów nie obciążają;)

      Usuń
  60. Piękne włosy! Przepiękne te kręciołki.. ! :) Teraz Ewalucja ma jeszcze piękniejsze włosy! Zmiana ogromna. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam pytanie ,jaki masz typ włosów 3a,3b a może 4a i tp ?

    OdpowiedzUsuń
  62. Jesli to pytanie do mnie to nie mam pojęcia;) Nigdy się tym nie interesowalam

    OdpowiedzUsuń
  63. Genialne są te spiralki :D, naprawdę muszę się porządnie wziąść za swoje włosy, gdyż też są podatne na taki skręt (niektóre kosmyki na końcach się tak zawiją). Mam takie małe pytanie a właściwie dwa, może są głupie, ale jednak ważne dla mnie.
    Po pierwsze, czy do spania upinasz jakoś włosy, albo coś w tym stylu żeby skręt się nie zniszczył, bo ja mam niestety z tym problem. Nawet jeśli wieczorem jakoś wyglądają to rano niestety są okropne.
    I po drugie, jeśli nie czesze się włosów to czy one nie są potargane? Szczególnie po wstaniu z łóżka. Są na to jakieś sposoby?
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytań.

      Usuń
    2. Jeszcze jedno pytanie. Czy podczas tych trzech lat podcinałaś włosy?

      Usuń
  64. Cudowne włsoy . Niedawno wpadłam na tego bloga , tyle sie oczytałam o olejku, ze postanowiłam ze musze go mieć i wręscie wziąść sie za ich pielegnacje , moje włosy sie strasznie kręcą i są suche , ale teraz koniec zaczynam o nie dbać ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. łał, włosy-cud, tylko brać przykład i zabierać się za dogadzanie swoim :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej. Ja mam identyczne włosy jak ty na tym 1 zdj. :( SZOPA na głowie.
    Mam pytanie czy to jest realne żeby tak się włosy zmieniły? Bardzo bym chciała mieć takie jak ty teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  67. na ostatnim zdjęciu wygląda jak Merida Waleczna! (tylko mniej puszące się włosy :D)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ta metamorfoza jest niesamowita! Kiedyś miałam loki, też nigdy ich nie rozczesywałam na sucho i każdej posiadaczce loków to odradzam. Po ciąży włosy przestały mi się kręcić, czasami są niemal idealnie proste.

    OdpowiedzUsuń
  69. Wow jestem w szoku :) Spiralki przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
  70. śliczne loki super zadbane i tak trzymaj..

    OdpowiedzUsuń
  71. najlepsza historia:D cudne loki<3

    OdpowiedzUsuń
  72. Wow piękne loki <3
    Kiedy rozczeszę suche włosy mam dokładnie takie same jak ty na 1 zdj (dlatego tego nie robię ;p), a tak normalnie takie jak ty na 3. Dzięki za rady :*

    OdpowiedzUsuń
  73. Wow, przemiana Ewoluacji jest niesamowita! Sama mam puszące się (ale nie aż tak) włosy, które wygładzić może tylko prostownica, więc chętnie zasugeruje się kilkoma radami :-)

    OdpowiedzUsuń
  74. omg, mam takie same włosy jak ty na samym początku (naturalnie też mam kręcone, w dzieciństwie miałam przepiękne loki).. czyli jest nadzieja na śliczne zdrowe skręty, uhhh jeszcze dużo pracy, ale Ewalucja dała mi dużą motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Jej! Nawet nie spodziewałam się, ze włosy mogą przezyć taką transformację. Wow!

    OdpowiedzUsuń
  76. Pomóżcie :<
    Miałam zniszczone włosy. Zabrałam się za włosomaniactwo. Rosły w zabójczym tempie, śliskie, błyszczące, a przy głowie dało się je przeczesać palcami i nie trafiało się na kołtuny (sukces!). Odstawiłam suszarkę i farby. Ale ostatnio robią się strasznie... dziwne. Są suche, przy skórze głowy przyklapnięte, wyglądają jakby było ich malutko (a są za łopatki i to wygląda paskudnie =-=), w dodatku zbijają się w strąki (tak jak na zdjęciu nr 2). To sprawia, że wyglądają jakbym ich nie myła, a myję codziennie :<
    Myję szamponem, później nakładam odżywkę (od uszu w dół), spłukuję odżywkę i tyle. Czasami, jak nie zapomnę, wcieram kozieradkę i wcześniej dodaję kropelkę oleju rycynowego do szamponu. Czy taką pielęgnacją mogłam je przeciążyć?
    Kompletnie nie wiem co robić :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojć, powinnam pisać pod najnowszym postem. Skopiuję to stąd, mam nadzieję, że nikt nie posądzi mnie o spam. :)

      Usuń
  77. O matko, dziewczyno zazdroszczę Ci bardzo <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Piękne spiralki! Włosowa historia motywująca do dbania o włosy - początkowo, faktycznie, dramat. Teraz jak widać po komentarzach niejedna włosomaniaczka zazdrości czupryny :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Ogromna inspiracja dla mnie:) mam nieco podobny skret, ale wlosy ledwie do ramion. Gorliwie je zapuszczam:) choc do tak powalajacej dlugosci nie daze.
    Ja bym zaklasyfikowala Twoj skret jako 2c/ 3a, posredni miedzy fala a lokiem. Jako ze sa prawie proste od nasady:). Chcialabym zapytac, czego uzywasz do stylizacji - jakis zel? pianka?
    Pozdrawiam, paulownia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz podobny skręt? Kurcze jak ci zazdroszcze! Takie spiralki są najpiękniejsze! (^.^)

      Usuń
  80. No i to jest właśnie prawdziwa mefamorfoza! Zrobić z takiego puchu piękne lśniące loczki, super!

    OdpowiedzUsuń