Moja włosowa historia - Paulina

Koniec wakacji :) Od dziś wracam do Was i do blogowania, a na dobry początek mam historię Pauliny, która bardzo mi zaimponowała! Czym? Przekonacie się poniżej...


Na Twój blog trafiłam jakieś 3 lata temu (obecnie mam 20)  kiedy to koleżanka wcisnęła mi jakąś odżywkę z oriflame bez spłukiwania. Pamiętam jak pięknie pachniała i jak gładkie były po niej moje włosy.Zastanawiałam sie wtedy czy mogą być jeszcze gładsze i błyszczeć bardziej. Wpisałam w google; JAK DBAĆ O DŁUGIE WŁOSY i znalazłam się u Ciebie.

Nigdy wcześniej nie przywiązywałam uwagi do pielęgnacji ani stylizacji. Moja włosowa historia nie jest zbyt... kolorowa? Moje włosy zawsze były po prostu długie... 20 lat ten sam kolor, zmieniała się tylko ich długość i stan. I tu chyba należy pokazać moje zdjęcie w wieku 5 lat, wtedy jeszcze dbała o nie moja mama ( jak umiała;) ).



Włosy rosły i rosły a ja myłam je 2 - 3 razy w tygodniu przypadkowym szamponem. Żadnych odżywek, masek, olejów... ale i brak suszarki lokówki i malowania ;) Aż w końcu ku własnemu zaskoczeniu w 2 klasie gimnazjum zdecydowałam się na OSTRE jak na mnie cięcie: 


Włosy były wtedy bardzo wycieniowane i dość fajnie same się układały, byłam zadowolona ze zmiany, nadal nie ingerowałam w ich stan.

Miłość do długości jednak zwyciężyła więc w przekonaniu, że nie mam wpływu na ich jakość, znowu pozwolilam włosom po prostu rosnąć... Tu 1 klasa liceum 


Włosy były wtedy co prawda dość długie ale bardzo suche, cienkie i zniszczone.

Następne zdjęcie zostało wykonane już "po użyciu odżywki z oriflame" ;) 



Tu zaczęła się moja przygoda z olejowaniem. Na początku był to polecany przez włosomaniaczki popularny olej do ciała z alterry. Już po pierwszej próbie zauważyłam poprawę stanu włosów, która zmotywowała mnie do dalszego działania. Zauważyłam, że moje włosy mają spory potencjał ale wymagają mojej uwagi i troski.



Jak widać na zdjęciach, długość nadal była dla mnie jednak ważniejsza, niż jakość;) Końce wołają o pomstę do nieba, jednak nie pozwalalam ich sobie obciąć.

Świadoma pielęgnacja, oparta na doświadczeniu i wiedzy zaczerpniętej ze skarbnicy, jaką jest Twój blog rozpoczęła się na początku klasy maturalnej. Zaczęłam regularne olejowanie, używanie masek, odżywek, wyrzuciłam wszystkie gumki z metalowymi elementami i wszystkie szczotki. (Od kiedy posiadam TT podziwiam wszystkie kobiety, które radzą sobie bez niego!). Nadal nie używałam suszarki, lokówki, nie koloryzowałam włosów. Zaczęłam strzelać pierwsze włosomaniackie fotki;) 



Moja fryzura osiągnęła wtedy apogeum swoich możliwości. W pewnym momencie zaczęłam myśleć, że lepiej już być nie może i nie mam już do czego dążyć ( oczywiście nie trzeba mi tłumaczyć, że prawdą to nie jest). 

Pięknymi, długimi włosami cieszyłam się do stycznia tego roku. Potrzebowałam zmiany i nowego celu. Długo nosiłam się z zamiarem aż w końcu... 



Postanowiłam obciąć 25 cm "siebie" i wziąć udział w akcji DAJ WŁOS. Nie wyobrażam sobie, że miałabym stracić wszystkie włosy, to na pewno dla kobiety wielka trauma. Teraz mam nową fryzurę i niezły włosowy restart;) 





Moja aktualna pielęgnacja włosów:

- zredukowałam liczbę myć z7! do 3 w tygodniu.
- eksperymentuję z szamponami ale staram się używać tych bez SLSów. Ulubieńcem jest oczywiście kultowa alterra.
- przed każdym myciem olejuję włosy chociaż na kilka godzin ale najczęściej na całą noc. Ostatnio szczególnie upodobałam sobie olej kokosowy.
-  bezpośrednio przed myciem wcieram w skórę głowy olejek łopianowy GREEN PHARMACY
-  po myciu wmasowuję we włosy i zostawiam na kilka godzin balsam do włosów POKRZYWA ZWYCZAJNA z GREEN PHARMACY i/lub odżywkę NIVEA diamond gloss.
- po rozczesaniu włosów TT oraz samoistnym ich wyschnięciu wcieram w końcówki serum PANTENE lub GLISS KUR zabezpieczające przed ich rozdwajaniem.
- w przypadku potrzeby używam odżywek bez spłukiwania GLISS KUR np. gdy chcę ułatwić rozczesywanie.
- pod żadnym pozorem nie prostuję, nie tapiruję, i nie narażam moich włosów na jakiekolwiek niebezpieczeństwo ;)

pozdrawiam serdecznie, 
Paulina
Udostępnij

106 komentarze:

  1. Śliczny skręt *Q*
    Moje już się tak nie kręcą:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich pięknych i zdrowych włosów nie ma potrzeby prostować ani farbować... :) Mój naturalny kolor jest identyczny i tak samo kręcą mi się końcówki :) Niestety całe gimnazjum je prostowałam, a w liceum pofarbowałam na czerwień. Potem mi się znudziła i próbowałam ją przykryć brązem, ale radę dała tylko czerń... Mam włosy w naprawdę dobrej kondycji, bo zawsze bardzo o nie dbałam, a nie prostuję ich już 6 lat, więc te prostowane już dawno zostały ścięte. Chciałabym wrócić do swojego koloru, ale wiem, że dekoloryzacja zostawi mi na głowie kupkę siana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja koleżanka byla w salonie w którym zrobili jej jakimis naturalnymi sposobami dekoloryzację i ma wlosy w bardzo dobrym stanie nie ma zniszczonych ani nie miala po tym zabiegu ma w calkiem dobrej kondycji :) co prawda to kosztowalo sporo, ale skoro samemu sie nie udaje, ja pofarbowalam sie raz henna khadi i juz nie musze farbowac bo mam wyrównany koloryt ale wlasnie mam chrapke na kolor czarny :)

      Usuń
    2. kiedyś maltretowałam swoje włosy farbami, potrafiłam drastycznie zmienić kolor w ciągu 2 tygodni, kilka dni pod rząd nakłada rozjaśniacz na 2h za każdym razem. wielokrotnie kolory wychodziły mi zbyt ciemne lub zbyt nasycone (nałożony średni blond był tak ciemny że uznany został za czarny, miedziany jasny blond głębokim bordo). sama robiłam ,,dekoloryzację" dekoloryzatorem garniera, który tak naprawdę to koło dekoloryzatora może stał. rewelacyjne było w nim to, że bezproblemowo ściągał kolor i rozjaśniał włosy za jednym użyciem, kolor wychodził jednolicie i nakładana kolejna farba ładnie łapała (choć wiadomo, trzeba było wybrać taką 2-3 tony jaśniejszą niż chcieliśmy by kolor wyszedł, bo zawsze kolor łapał ciemniej). raz zaliczyłam dekoloryzację u fryzjera - poszłam, fryzjerka mieszała kolory i wyszło zupełne coś innego niż prosiłam, zażądałam poprawki i z krzywą miną nałożyła mi dekoloryzator profesjonalny. po tym włosy były koszmarne, niemal białe, kruszyły się, były jak szopa, kolory łapały zupełnie inaczej niż miały, ewoluowały w ciągu kilku dni i szybko spłukiwały się. ogółem kiepsko, zafarbowałam je średnim blondem (7.0) który znów wyszedł tak ciemnym brązem że niemal czarnym i... pozwoliłam odrosnąć włosom. kolor spłukał się do rudości, ale to mi już zupełnie nie przeszkadzało, od kilku miesięcy cieszę się moim naturalnym brązem :)

      Usuń
  3. Odnośnie akcji: wiecie może czy ścięcie włosów w partnerskim salonie jest bezpłatne? Gdzieś przeczytałam taką informację, ale nie wiem czy był to wyjątek czy większość salonów tak działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jak salon wspolpracuje z akcja to ciecie jest za free

      Usuń
    2. Trzeba uważać, czy za free jest zaplecenie warkoczykow i ich sciecie czy wyrównanie końcówek do jednej długości też. Sama oddałam, mała rzecz a cieszy i osobę oddającą i tych, którzy będą obdarowani...:-)

      Usuń
    3. Tu jest lista salonów współpracujących: http://www.raknroll.pl/co-robimy/programy/daj-wlos/ dla pewności, możesz zawsze zadzwonić i zapytać :)

      Usuń
    4. Pozwolę sobie uściślić, że za darmo jest zwykłe ścięcie (na prosto/w kształcie U), nic bardzo wymyślnego raczej :)

      Usuń
    5. ja mogłam sobie wybrać jaką chcę fryzurę, nie było to zwykłe cięcie a też za darmo

      Usuń
  4. Podziwiam Cię, a włosy piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak uzyskujesz takie loczki? :) Włosy oczywiście piękne

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama rozważam podcięcie włosów jednak wciąż szkoda mi... tego całego zapuszczania, Bohaterka MWH ma piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, do takiego stanu dążę *.* Oczywiście podziwiam i gratuluję odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne włosy:)

    Isabel z twojej historii również oddała włosy fundacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę napisz jakim cudem z 7 dni myjesz teraz włosy co 3 dni? ja na blogu Anwen mogę opisać historie wiecznych porażek :( Moje włosy spróbowały już chyba wszystkiego, a wciąż są kapryśne :( jednego dnia po tych samych kosmetykach piękne i gładkie, innego dnia siano :( wymieniałam szczotki, szampony, olejowałam, stosowałam polecane odżywki.....chyba muszę zacząć robić zdjęcia....i nie jest tak, że czekam na efekty chwilę, bo wiem że trzeba być cierpliwym i miesiącami walczyłam, ale powoli widząc że efektów brak mam dosyć :( to samo z odzwyczajaniem włosów od częstego mycia :( na jednym z blogów (może i Anwen) był post o tym, że włosy trzeba "oduczyć" przetłuszczania, co robiłam a i tak efekty zerowe :( moje włosy nie wiedzą co to suszarka, prostownica od wielu, wielu lat. Jedynie okazyjnie gdy sytuacja jest awaryjna je suszę. Ehhh przepraszam za brak składu w tej wypowiedzi, ale serio kolejna metamorfoza mnie załamuje :( innym się udaje, dlaczego mi nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba przejść się do dermatologa?

      Usuń
    2. A może winą są hormony? U mnie wywołały spustoszenie, skóra głowy zaczęła mi się okropnie przetłuszcza a od ucha w dół mam totalne siano, moich włosów nic nie jest w stanie obciążyć (no chyba że wyleję na nie pół oleju) to samo mam zresztą ze skórą na całym ciele, suche na wiór, a twarz z kolei zaczęła mi się nagle przetłuszczać i mam miliard zaskórników, pryszczy, pory jak kratery.

      Badałaś sobie hormony może?

      Usuń
    3. Jeśli Cię to pocieszy to mam to samo. Od TRZECH lat dbam o włosy jak szalona (oleje, maski, odżywki, delikatne szampony, żel aloesowy, kwas hialuronowy, proteiny i w ogóle cuda wianki), a moje włosy nadal są średnie. Mam włosy mniej więcej do talii, ale znowu muszę je sporo skrócić bo bardzo cienieją mi końcówki (to moja zmora) i niczym nie jestem w stanie tego powstrzymać, zabezpieczam je sylikonowym serum, w zasadzie przed każdym myciem olejuję, sypiam w koczku ślimaczku, nie suszę (w ogóle nigdy), nie prostuję, nie kręcę... Do tego dochodzą czasowe napady wypadania włosów gdzie z 11 cm zostaje mi 7(!!!) i naprawdę czasami mam ochotę złapać golarkę męża i... Nie, wcale nie mam, ale czasami jestem już na granicy wytrzymałości, ale podnoszę się i walczę. Przynajmniej nigdy nie zarzucę sobie, że nie dbałam ;)

      Pozdrawiam
      Aneta

      Usuń
    4. nie wszystkim się udaje, ja też jeśli mam efekt wow to na chwilę i miesiące doświadczeń, śledzę bloga Anwen i inne, mam książkę stosuję różne sposoby stopniowo, mam wrażenie że moje włosy zmieniają się mając fochy częściej niż pogoda, przeżyłam już niejedno i jak czytam włosowe historie to podziwiam choć tak opornych suchych włosów nie widziałam w żadnej, wydawać by się mogło że suche włosy chłoną wszystko itp ale to mit nawilżone za chwile przechodzą w zupełnie inny stan od lat noszę niemalże tą samą długość - bo dochodzą do danego etapu i bunt, u mnie naturalna maska z siemienia lnianego działała cuda ale cuda minęły i tak w koło nieustannie coś zmieniam testuję i obserwuję, każdego dnia moje włosy są wyzwaniem, nie używam suszarki ani tym podobne dla mnie największą walką są końcówki by się nie niszczyły i walczę z wypadaniem włosów. Reasumując mogę na pocieszenie dodać że ważne by były zdrowe a co z myciem jak zaczynałam maniakalnie testować maski odżywki itp to też "chwilami" musiałam je codziennie myć aby odzwyczaić zaczęłam kombinować z fryzurami,u mnie przetłuszczały się przy skalpie a na długości siano więc omijałam skalp nie od razu ale pomogło :) i myję co 2-3 dni teraz przy upałach- chyba że plażuję nad wodą to wtedy muszę umyć bo rękami tłuszczę je olejkami do opalania :) więc głowa do góry jak się da to upiąć włosy, uśmiechnąć się do siebie i od razu jest się ładniejszą a włosowe historie zawsze coś tam podpowiedzą albo dadzą do myślenia a i tak każda z nas ma inne włosy :) Ann

      Usuń
    5. ja też mam bardzo tłusty skalp :(, ale i tłustą cerę trądzikową, także to na pewno jest powiązane
      dermatolog każe myć szamponem dziegciowym lub szarym mydłem :P

      może rzeczywiście trzeba sprawdzić hormony

      piękne masz włosy, tak ślicznie falują na dole

      Usuń
    6. Może poczytaj o włosach szklistych? Ale według mnie przydałyby się badania hormonalne i konsultacja z endo i dermo.

      Do Anonimka z 21.15 - sytuacja się utrzymuje mimo leczenia? Domyślam się, że masz chorą tarczycę, ale czy tylko?

      Usuń
    7. Hej, a możesz napisać, które hormony u Ciebie "szaleją"? I czy masz jakiś sposób na zahamowanie tych problemów? Bo mam objawy takie same jak Ty, mam PCOS i podwyższony testosteron, ale leki które biorę, nie wpływają na poprawę pozostałych problemów... Z góry dziękuję za odpowiedź!
      M.

      Usuń
    8. Suchy szampon! Koniecznie ze skrobia ryżową. Też myłam kiedyś codziennie. Pomogło dopiero to.

      Usuń
    9. musisz zrobić sobie wszystkie badania, może to jakies choroby albo niedobory czegoś, albo wspomniane wyzej hormony, sama mialam problem z hormonami włosy mi wypadaly garsciami dosłownie, nie moglam lekko przejechać po włosach ręką bo wyciągałam ich garść dermatolog nie pomógł, dopiero jak zaczęłam brac tabletki hormonalne, wszystko wrociło do normy

      Usuń
    10. Przestrzegam przed stosowaniem tabletek hormonalnych (antykoncepcyjnych) jako recepty na przetłuszczające się włosy i androgeny w ogóle. Po odstawieniu problem wraca ze zdwojoną siłą. Mam PCOS, tabletki hormonalne odstawiłam w marcu tego roku - na głowie została mi połowa z tego co miałam, a włosy wciąż wypadają. Nie można też nic zrobić z tym efektem, bo włosy które tabletki zahamowały w pierwszej fazie życia włosa, nagle przechodzą w dalsze fazy i masowo zaczynają wypadać.

      Usuń
    11. nie sądze aby ktoś brał hormony ze względu na włosy bo to głupie można sobie zaszkodzic zwlaszcza ze tabletki zwiększają ryzyko zakrzepów krwi, nowotworów. ja je stosuję bo mam problemy z hormonami a wczesniej przez krotki czas musialam nawet 3 tabletki na dzien brac, jak tabsy uregulowaly problem to i reszta organizmu odżyła więc po prostu osoby nie radzące sobie z czyms powinny pojsc do lekarzy zrobić badania i odkryć problem

      Usuń
    12. Do Anonimowy z 18 lipca 2015 21:27

      "Od TRZECH lat dbam o włosy jak szalona (oleje, maski ....i w ogóle cuda wianki), a moje włosy nadal są średnie, znowu muszę je sporo skrócić... bo bardzo cienieją (to moja zmora), niczym nie jestem w stanie tego powstrzymać.. Do tego dochodzą czasowe napady wypadania i naprawdę czasami mam ochotę złapać golarkę męża i... Przynajmniej nigdy nie zarzucę sobie, że nie dbałam ;) "
      HAHAHAHAHAHA
      A co to jest za DBANIE?? Patrzysz na to co "wrzucasz" w siebie (zwracając uwagę czego organizm potrzebuje, oraz na to co szkodzi) ) Choćbyś te maski, oleje i silikony zjadła, wtopiła w siebie i taplała się w nich to NIE POMOŻE dopóki organizm WEWNĘTRZNIE nie będzie miał dostarczonej CODZIENNIE odpowiedniej dawki Witamin, Składników Mineralnych, Snu i Świeżego Powietrza i Ruchu, Aktywności Fizycznej. Tutaj była taka akcja, "miesiąc DOBREGO odżywiania" a co z pozostałymi 11 -maski, olejowanie, odżywki, cuda i wianki ???
      Tak to możesz i 33 LATA "dbać" o włosy. Hey Anonimie, Zadbaj o SIEBIE, a WTEDY włosy Ci się odwdzięczą!!! i nie będziesz musiała wsmarowywać w nie wszystkiego jak szalona :)

      Usuń
    13. ale po co napisalas to z taką arogancją? nie wystarczylo grzecznie zaproponowac sposob działania od wewnatrz albo zapytac czy ta osoba próbowala z takim czymś?

      Usuń
    14. Mi się bardzo przetłuszczały - zbadałam hormony - wysoka prolaktyna. Trycholog kazał mi robić peelingi i myć włosy paradermem:) Czarne mydło też trochę pomaga:)

      Usuń
    15. Dziewczyny zmieńcie dietę, ewentualnie polecam wizytę nie u dermatologa czy innego lekarza, który tylko faszeruje hormonami, ale np. u specjalisty od medycyny chińskiej czy innego naturopaty. Ja też robiłam cuda, a i tak zawsze miałam kapciowate siano na głowie, które na nic nie reagowało. Dopiero dieta bezglutenowa zaczęła pomagać, włosy przestały wypadać, a moje dbanie o nie w końcu przynosi efekty. Dieta, dobre trawienie i jelita w dobrym stanie to klucz do sukcesu!!!

      Usuń
    16. jeku, jeśli człowiek ma problemy z hormonami to logiczne ze hormonami go ''nafaszeruja'' aby pomoc, tak jak ja - musialam zacząć przyjmować bo krwawiłam kilka miesiecy bez przerwy, i włosy cierpiały wypadały i to bardzo wiec idąc za twoja radą powinnam ominąć wtedy lekarzy tylko isc do chinskiego specjalisty ktory mi da nie wiem imbir do picia na włosy? błagam, jak człowiek ma problemy z czymkolwiek z zewnatrz czy wlosy czy paznokcie (niedobor cynku np można dzięki paznokciom odkryć) to idzie do lekarza robi badania dowiaduje sie co sie dzieje i zwalcza to, człowiek może mieć anemie i ma isc do chinszczyzny na akupunkturę?

      Usuń
    17. Jestem autorką pierwszego postu.
      Odnośnie hormonów to wszystkie wyniki mam wzorowe. Nie zażywam tabletek hormonalnych.
      Odnośnie stanu cery nie mam co narzekać, bo może z dwa razy w życiu miałam pryszcza na twarzy, nie mam cery tłustej ani suchej, raczej normalna. Wyjątkiem jest lekko przesuszone czoło, ale to też jest minimalne. Nic kłopotliwego.
      Odnośnie odżywiania - dużo w mojej diecie warzyw, owoców, a mało śmieci typu chipsy, nadmiar cukru czy pszenicy.

      Przetłuszczanie moich włosów polega na tym, że jeśli umyję je dzisiaj wieczorem to cały dzień jutro będą ok. Ale jeśli nie umyję ich jutro wieczorem to po drugiej nocy jest już widoczny tłuszcz na głowie, który niestety wygląda bardzo niehigienicznie. Warunek jest jeden - nie mogę mieć fryzury typu koński ogon, bo po rozpuszczeniu automatycznie są tłuste lub jeśli zrobię koński ogon rano to po południu już świecą :) to samo mam po deszczu. Jeśli zmoknę to koniec - tłuszcz na głowie :P Może dlatego, że mam ciemne blond włosy, a tłuste robią się o wiele ciemniejsze. Naturalnie blondynki chyba wiedzą o co chodzi :)
      Serio pociesza mnie fakt, że nie tylko ja walczę z wiatrakami, a jest nas więcej :)

      Usuń
  10. Kilka godzin przed myciem olej, a kilka godzin po myciu balsam? Wychodzisz czasem z domu? Hehe :) Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyslałam:) ale jak sie nie ma obowiązków to można siedzieć cały dzien w domu jak ma sie wakacje :)) jestem 2 lata starsza i moje zycie zdecydowanie inaczej wyglada ale ja juz zbieram na mieszkanie od kilku lat :))

      Usuń
  11. Jestem pod wrazeniem !!
    Ścielaś ogrom wlosow jak dla mnie ale uwazam ze kazda posiadajaca tak wspaniale wlosy dziewczyna powinna sie na to zdecydowac , cel przeznaczenia - niesamowity !
    A i twoje wlosy napewno zyskaly na jakosci , gestosci i wygladzie !
    Pozdrawiam i podziwiam za odwage !! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale śliczne! Jakby po stylizacji! *o*

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu całe postu, wciąż nie mogę zobaczyć, gdzie Anwen napisała czym Paulina jej zaimponowała. Ps: Cudowne włosy! Bardzo podobne do moich, co jeszcze bardziej przekonuje do własnej pielęgnacji! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że chodzi jej o ścięcie 25cm włosów dla akcji "Daj włos" :)

      Usuń
    2. No ja tez z wielkim zaciekawieniem czytalam a coz to takiego ze zaimponowala i dalej nie wiem o co chodzi...

      Usuń
    3. Oddaniem włosów dla innych? I ogólnym ich stanem?

      Usuń
    4. wydaje mi się że miala na mysli to, że bohaterka oddala włosy :D

      Usuń
    5. oddala chorym na raka

      Usuń
    6. Oddaniem włosów na peruki dla ludzi chorych na raka

      Usuń
    7. Wzięciem udziału w akcji "Daj włos".

      Usuń
    8. Zaimponowała ścięciem włosów i przekazaniem ich na "fundację"...

      Usuń
    9. A przeczytałaś na pewno do końca? Bo jak dla mnie to się rozumie samo przez się, że zaimponowała jej oddaniem włosów na akcję DAJ WŁOS ;)

      Usuń
    10. Bo Ania nienapisala czym jej zaimponowala, ale zdaje sie ze powinnas sie domyslic- tym ze bohaterka sciela wlosy i oddala je fundacji, czasem wystarczy pomyslec a nie czekac az ktos wszystko napisze. Od myslenua glowa nie boli. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    11. Pewnie tym, że ścięła włosy, aby je oddać w akcji ;)

      Usuń
    12. np ścięciem i oddaniem włosów w dobrym celu? ;)

      Usuń
    13. Oddala włosy do DAJ WŁOS.

      Usuń
    14. ale nie musiala pisac, to logiczne ze zaimponowało jej oddanie włosów na cel charytatywny :)

      Usuń
    15. Zaimponowała pewnie obcięciem włosów dla potrzebujących kobiet. Oczywiście jest to godne podziwu, ale z drugiej strony włosy z takim potencjałem odrosną w rok czy półtora roku. Podziw Anwen pewnie dlatego, że sama nie zdecydowałaby się na taki krok, zwłaszcza że nie obcięłaby nawet z powodu obecnych zniszczeń :P
      (pozdro dla moderacji ;P)

      Usuń
    16. Niestety, nawet jakby chciała, to by nie mogła oddać włosów rozjaśnianych nie można oddać na akcję Daj Włos. Wiem, bo pytałam w salonie. Mogą być włosy farbowane, ale nie rozjaśniane.

      Usuń
    17. Dlaczego nie mogą być rozjaśniane?

      Usuń
    18. włosy mogą być rozjaśniane ale niezniszczone

      Usuń
    19. Raz wystarczyło napisać :P

      Usuń
    20. Anonimku, nie mogą być rozjaśniane, pytałam u źródła :)

      Usuń
  14. Cudowne włosy! :) Podziwiam ogromną odwagę, sama nie odważyłabym się obciąć włosów, choć oczywiście popieram akcje typu "daj włos". Bardzo długo walczyłam o moje włosy, które najpierw doszczętnie zniszczyłam 3 letnim, codziennym prostowaniem. Kiedyś też pochwalę się moimi kochanymi loczkami :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne fale Ci wychodzą! Jak je uzyskujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Końcówki ładnie się kręcą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę, piątka za ścięcie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie farbuj włosów!! Masz piękny kolor ! Długie włosy to kwintesencja kobiecości ! Najlepiej Ci w długich, piękne zadbane włosy! Gratuluje!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sądzę, że chodzi o akcję Daj Włos. To jest rzeczywiście imponujący czyn i podziwiam osoby, które miały odwagę i tak wielkie serducho, że zdecydowały się na ścięcie włosów. Ja nie mam tyle odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Co to jest To?

    OdpowiedzUsuń
  21. TT miało być nie To

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotka tangle teezer :)

      Usuń
    2. Tangle Teezer-plastikowa szczotka do wlosow, ktora dla niektorych okazala sie przelomowym wynalazkiem

      Usuń
    3. Tangle Teezer - szczotka

      Usuń
  22. Wspaniałe włosy <3 i jakże szczytny cel!! Ahh żeby tak każda dziewczyna pomyslała o tych centymetrach dla osób, któr wsłosów mieć nie mogą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspanialy zwrot akcji, ale dlugie tez mi sie bardzo podobaly:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne włosy ;) zaimponowała zapewne ścięciem na szlachetny cel !

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie chodzi o oddanie włosów na akcje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne włosy :) nie rozumiem tylko o co chodzi z nakładaniem balsamu na kilka godzin po myciu...? Może mi to ktoś wyjaśnić? Chętnie wypróbuje taką metodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No normalnie, jak odżywkę, maskę czy cokolwiek.

      Usuń
  27. Wspaniałe włosy, nawet nie wiesz jak ja żałuję farbowania, dekoloryzacji... Nigdy więcej. Powodzenia w dalszej pielęgnacji i dbaniu o piękną czuprynę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow :) W końcu znalazłam w historiach włosowych kogoś kogo włosy tak jak moje obeszły się od palenia ich prostownicami, lokówkami, suszarkami i ten sam zawsze kolorek :) I też przeszły ostre cięcie z, którego próbuję zejść nie mówiąc już o tym, że też zależy mi na długości :( ale na jesień na 100% ścinam końce. Hehe świetnie wczułam się w tą historię i gratuluję brania akcji i oddaniu włosów :) Ja na razie w szkole średniej wiadomo, że chcę mieć jak najdłuższe, ale kiedyś za kilka lat oddam trochę włosów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak! To najlepsza szczotka! Również polecam :)

      Usuń
  29. Hej Anwen, mam pytanie. Czy będzie wznowiona seria PIWo?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Droga autorko, jak uzyskujesz taki piękny skręt bez lokówki? *_*

    OdpowiedzUsuń
  31. hej co myslisz o składzie tego szamponu? Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Oat Amino Acids, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Coco Glucoside, Sodium Shale Oil Sulfonate, Glycol Distearate, Aminopropyl Dimethicone, Polyquaternium-39, Carbomer, Phenoxyethanol, Lactic Acid, Sodium Hydroxide.
    Nadaje się jako delikatny szampon do codziennego mycia?:) Proszę o odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytasz i tu i u Henri, tak nadaje sie

      Usuń
  32. Piękne włosy!, a ta mwh jest właśnie taka jaką lubię czyli: krótko, zwięźle i... na temat :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna decyzja! I oczywiście piękne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Anno, pisałas niedawno na temat szczotek TT. Ja byłam w podobnej sytuacji, bo tez posiadam starą,niezawodną szczotkę TT z podpisem producenta oraz Original, gdzie widać ogromną roznicę nistety na minus dla nowej wersji. Zakupiłam polecającą przez dziewczyny szczotkę Olivia Garden combo i jestem zachwycona! Nie jest to sam dzik, posiada igielki rozczesujące wlosy, więc nietylko gladzi ale też rozczesuje. Jest naprawdę warta wypróbowania i Tobie ją polecam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba każda kobieta marzy o takich włosach:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziewczyny pytanie zupełnie z innej beczki, czy można spokojnie rozjaśniać hennę khadi red? Po rozjaśnianiu brązu (z indygo) wychodzi zieleń, a jak to się ma z czerwoną henną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest czysta henna,wiec mozna. Zielen wychodzi tylko po dodatku indygo

      Usuń
  37. boże,twoje włosy są wręcz idealne! Marzę o takich! Niestety i kolor i struktura są inne,ale jesteś moją motywacją!

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękna dziewczyna, piękne włosy i jak widać serce równie piękne ! :) Nie wiem która włosomaniaczka zdecydowałaby się na taki gest... Gratuluję ! :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  39. Odważna jesteś, że zdecydowałaś się na cięcie :) Ale w szczytnym celu, także gratuluję i życzę kolejnych włosowych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  40. Patrząc na te zdjęcia, myślę sobie śliczne włosy i właścicielce jest w nich pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. wow! ale zmiana! jestem pod wrażeniem!
    Dziewczyny, po jakim czasie olejowania włosów zauważyłyście zmianę? ja po miesiącu nie widzę efektów żadnych, ale pewnie dlatego , że to za krótki okres

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to bylam pod wrażeniem juz po pierwszym olejowaniu, byly wyraźnie miękksze ale połysk i znaczniejszą poprawę ich kondycji widze powoli po kilku miesiacach olejowania ( 3-4 chyba)

      Usuń
    2. dziękuję za odp. Ja do olejowanie podchodzę już 2 raz, kiedyś próbowałam, ale szybko odstawiłam, bo nie widziałam efektów.Strasznie długo trzeba czekać aby zauważyć poprawę.Mam nadzieję, że tym razem wytrwać.

      Usuń
  42. śliczne włosy i ten skręt.. marzenie :) jeśli mogę spytać jak uzyskujesz efekt takich fal ? :)
    podziwiam za udział w akcji, piękny gest :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie spodziewałam się, że zobaczę swoje zdjęcia na blogu;) Ale niespodzianka! Odnośnie skrętu.. otrzymuje go skręcając włosy po myciu w rurkę i "bawiąc się" nią d wyschnięcia;) Ta metoda nie ma chyba jakiejś fachowej nazwy, ale na pewno każda z Was już o niej słyszała;) Moje włosy są wyjątkowo podatne na stylizacje wiec ta metoda jest dla mnie wystarczająca by skręt utrzymywał się do kolejnego mycia;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pierwsze zdjęcie - też miałam taki dywan ;-D
    A włosy piekne..ahh:-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Choć trafiłam na Twojego bloga niedawno, już zdążyłam zaczerpnąć z niego kilka skutecznych porad :) przy okazji włosowej historii, mam pewne pytanie. Ogólnie stan moich włosów jest zadowalający, ale moim wielkim problemem są końcówki, prawie wszystkie zakończone są białymi "kulkami", wyglądają jak lampka światłowodowa... może Ty lub ktoraś z czytelniczek jest w stanie mi POMÓC? Nie prostuję włosów. Próbowałam masek zakwaszających ktore poleciła fryzjerka, lecz nic nie pomogło... z góry dziękuję i pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń