Moja włosowa historia - Anett

Długie, rude, zadbane włosy zawsze robią ogromne wrażenie, przynajmniej na mnie, od dziecka zakochanej w rudych włosach za sprawą Ani z Zielonego Wzgórza ;) Nasza dzisiejsza bohaterka ma właśnie takie włosy i gdyby nie to, że mi ten kolor zupełnie nie pasuje to z chęcią bym się z nią włosami zamieniła ;)


Jako małe dziecko byłam zawsze cięta na chłopaka lub grzybka - moje włosy zawsze były za cienkie na warkocza czy kitkę.
Skrycie marzyłam o gęstych włosach do talii, jak te wszystkie księżniczki z bajek, ale niestety to pozostało w sferze moich marzeń po dziś dzień - natury nie da się oszukać, co nie zmienia faktu że jestem zadowolona z tego co osiągnęłam ;)


Z czasem włosy pociemniały i zaczęły mi się falować, a miejscami nawet kręcić, w gimnazjum wyglądałam tak i to jest mój naturalny kolor i skręt:


Oczywiście jak to w większości przypadków bywa w wieku nastoletnim nie podobał mi się mój wygląd, więc zaczęłam zmianę od tego co najłatwiejsze, czyli od koloru włosów. Pierwszą moją przygodą było rozjaśnianie włosów jakimś produktem z Avonu do robienia pasemek, z tym że ja zrobiłam nim całą głowę:


Na zdjęciu kolor wyszedł nawet ładny, ale w rzeczywistości był to paskudny żółty blond ;)
Kolejnym etapem był zakup prostownicy i prostowanie włosów, którego robić nie umiałam i nigdy nie zrobiłam wymarzonej tafli z włosów.
Przez kolejne 2 lata walczyłam z brązami, chciałam wrócić do naturalnego koloru, ale przy moich zniszczonych włosach wszystkie odcienie były paskudne i nie mogłam na żaden się zdecydować, więc za każdym razem włosy farbowałam innym kolorem!
Zdjęcie przedstawia to jak moje włosy potrafiły się jeszcze kręcić na samym początku przygody z farbami:


Latem 2011 wpadłam na pomysł na zmianę koloru na rudy, co pociągnęło za sobą ścięcie ok 15 cm włosów. W listopadzie na rudy nałożyłam jeszcze czerwoną farbę ;)


Czerwień gościła na mojej głowie do marca 2012, kiedy to postanowiłam wrócić do brązu. Postawiłam sobie za cel wyeliminowanie rudych refleksów brązami (do dziś się z tego śmieję) i znów wpadłam w spiralę farbowania na sto odcieni brązu aż do października 2012.


W tym czasie, czyli przez ok 4 lata starałam się zapuścić włosy jak najdłuższe, kupowałam bardzo dużo drogich szamponów, masek etc, ale jak widać moje włosy były cały czas mniej więcej tej samej długości i w takim samym opłakanym stanie. Zaczęłam więc poszukiwania pomocy na internecie i jesienią 2012 trafiłam na bloga Anwen, dzieki któremu zmieniłam pielęgnację.
Na początku odstawiłam prostownicę, kupiłam olejek kokosowy, zmieniłam szampon i odżywkę na Alterrę i Babydream, ale po miesiącu praktyk było gorzej z moją czupryną niż katastrofalnie, więc zafarbowałam włosy na czerwono, żeby poprawić sobie humor- co przyniosło oczywiście skutek odwrotny ;)
Kolor wyszedł nierównomiernie i okropnie sztucznie, więc po miesiącu zakryłam to ciemnym brązem i tak przeczekałam jakiś czas z farbowaniem. W tym czasie pokornie olejowałam włosy olejkiem kokosowym, ryżowym, Babydream, oraz używałam szamponów i odżywek Alterry, Babydream, a gdy już trochę obeznałam się z tematem zaczęłam częściej używać mocniejszych szamponów, które mi bardziej służą.


W marcu stwierdziłam że moje włosy są za ciemne i nałożyłam na nie sam rozjaśniacz i je bardzo ładnie przypaliłam ;)
Przeczekałam trochę z tym kolorem na głowie, podcięłam włosy u jakiejś pierwszej lepszej fryzjerki i wyglądały trochę lepiej, więc w czerwcu zafarbowałam włosy znów na rudo. Jak widać włosy nie prezentowały się najgorzej.


W lipcu postanowiłam przyciemnić włosy, ale że byłam ostrożniejsza to zrobiłam to farbą naturalną z orzecha włoskiego i płukanką, która faktycznie trochę zakryła rudy.
W sierpniu 2013 użyłam henny Khadi orzechowy brąz, a później we wrześniu zafarbowałam je na jakiś ciemny brąz, bo po hennie były za rude, ale wyszły mi one prawie czarne, więc zrobiłam kilka razy kąpiel rozjaśniającą aby lekko ściągnąć ten trupi kolor.
W międzyczasie założyłam też bloga, bo stwierdziłam że będę mieć większą motywację żeby działać i miałam rację ;)

W styczniu 2014 zapragnęłam zmian, więc pofarbowałam na fiolet, który się ekspresowo spłukał i zostawił włosy w stanie pozostawiającym dużo do życzenia, czego następstwem było ścięcie pod koniec miesiąca włosów.
Z lewej grudzień z prawej styczeń po ścięciu


Dawno nie miałam aż tak krótkich włosów co bardzo przeżyłam. Dodatkowo były w kiepskim stanie i kolorze po farbie.
W lutym zaryzykowałam nałożenie na ten kolor henny Khadi Red i od tego momentu jestem już na prostej drodze, bez większych przygód;)


Henna bardzo dużo mi pomogła, włosy zaczęły być w końcu znośne i się dosyć przyzwoicie układały.
Zaczęłam kłaść większy nacisk na przyrost włosów i na olejowanie.
W maju 2014 zrobiłam keratynowe prostowanie, które stało się punktem zwrotnym w mojej pielęgnacji, gdyż od tego momentu włosy stały się proste i takie są aż do dziś!


Włosy we wrześniu 2014:


A tak wyglądają obecnie (styczeń 2015):


Porównanie 2012 i 2015:


Jak widać moje włosy sporo przeżyły ;) Na chwilę obecną jestem zadowolona z swoich włosów, nigdy nie były ładniejsze i łatwiejsze do ułożenia niż są teraz i nareszcie zamiast moim kompleksem są ozdobą, choć wiem że nie wszystkim mogą przypaść do gustu gdyż są cienkie i nierówne: mam 7 cm w kucyku ;) Przetestowałam wiele produktów na swojej głowie, niestety wszystkiego musiałam spróbować na własnej skórze co nie zawsze było dobrym pomysłem.
Od stycznia b.r. zmieniłam dietę, mam nadzieję że wytrwam i przełoży się to na długość moich włosów, do wymarzonej długości zostało mi niecałe 10 cm ;)

Aktualna pielęgnacja:

- włosy myję metodą OMO i używam szamponów z SLS
- uwielbiam oleje, są one moimi największymi sprzymierzeńcami
- włosy hennuję zależnie od tego kiedy mam na to ochotę, ale średnio wychodzi raz na miesiąc
- uwielbiam szczotkowanie włosów szczotką z włosia dzika
- czasami prostuję włosy
- zimą używam suszarki

Ulubione produkty:

Oleje: uwielbiam wszelkie mieszanki, Babydream fur Mama, Vatika kokosowa, Dabur Amla dla włosów ciemnych, z czystych olei bardzo lubię z awokado, pestek dyni, oliwę, ale moim absolutnym must have jest olej ryżowy, zarówno w kuchni jak i na głowie

Szampony:  Garnier Sekrety Prowansjii olejek eteryczny z lawendy i róża z regionu Grasse, Gęsty Wzmacniający szampon Babuszki Agafii, Biowax do włosów ciemnych, Balea Mango i Aloes

Odżywki/maski: Garnier Fructis Oil Repair, Biowax do włosów wypadających i słabych (zielony), Biowax do włosów ciemnych (fioletowy) Kallos Keratin, Balea Mango i Aloes, Kallos Algae, b/s niegdyś obowiązkowo teraz sporadycznie odżywki Naturii, mgiełka Gliss Kurr lub Marion 7 olei

Inne:
- serum do końcówek: od kilku miesięcy niezmiennie Jalyd
- płukanka do włosów z mleka
- krem do rąk Isana 5%, 5,5% Urea (pierwsze O, lub ratunek na szorstkie włosy w ciągu dnia)
- wcierki: Joanna Rzepa, Placenta
- miód
- Czarne Mydło Babuszki Agafii

I to byłoby dziś na tyle. Pozdrawiam Ciebie Anwen i wszystkie Czytelniczki ;)
Udostępnij

101 komentarze:

  1. woooow, ale kolor! ognisty :) widać, że sporo przeszły włosy i teraz, przy tej pielęgnacji, wyglądają super.

    Ja właśnie z godzinę temu wysłałam swoją MWH, ale pewnie możesz jej nie uznać za wystarczającą do umieszczenia.
    Swoją drogą jestem ciekawa, ile dziewczyn tutaj boryka(ło) się z łysieniem plackowatym i jak się z tym uporały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam aromaterapię :)

      Usuń
    2. Chyba nie mogę powiedzieć, że mam to już za sobą, ale włosy powoli odrastają. Używałam maści protopic 0,1%, cynku forte (na receptę) i amoconu (saszetki do rozpuszczania z biotyną i hydrolizatem żelatyny). Odwiedziłam trzech dermatologów, każdy proponował co innego, od sterydów w szamponie po ziołowe wcierki robione w aptece (spir waltera?) w duecie z szamponem vichy, co jednak uznałam za niewystarczające bo wciąż pojawiały się nowe placki. Obcięłam też włosy z długości do pasa na takie do ramion, wcześniej chyba nigdy bym się na to nie zdecydowała, ale pomogło mi to nieco opanować psychikę - długie włosy podczas wypadania okręcają się wokół szczotki, a ja miałam wrażenie, że wypada ich wówczas trzy razy więcej. Na takie masowe wypadanie, które poprzedziło u mnie tę chorobę pomogła trochę kozieradka, olejowanie skóry głowy (ale na max. dwie godziny, nie całą noc!) i właściwa dieta. Zrezygnowałam z wegetarianizmu przez włączenie do jadłospisu ryb, odrzuciłam wszelkie farby i zostałam przy dotychczasowej pielęgnacji, nie próbując nawet tłumaczyć dermatologom, że nie wierzę w cuda, jakie mają nastąpić wyłącznie po szamponach vichy. Kluczową kwestią jest tu oczywiście psychika, ale z tym najtrudniej jest się uporać. Przez dwa tygodnie siedziałam owinięta jak naleśnik w łóżku i nie wychodziłam z domu, dopiero później zrozumiałam, że ciągłym roztrząsaniem tego problemu tylko pogarszam swoją sytuację. Choć stresu i nerwów nie da może całkowicie wyeliminować, staram się nad nim panować i nie przyciągać przez tę chorobę negatywnych myśli. Dla włosomaniaczki taka sytuacja to spory cios, ale też punkt zwrotny, doceniam swoje włosy milion razy bardziej, traktuje je jeszcze delikatniej, baby hair w miejscach, gdzie wcześniej miałam łyse placki cieszą jak jeszcze nigdy wcześniej. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki by Tobie też udało się to opanować ;)

      Usuń
  2. Przepięknie. Nie uwierzyłabym, że mają 7cm w kucyku. :) A "nierówność" dodaje im uroku. Naprawdę, czasem fryzura z kształtem lepiej wygląda niż taki prostokąt niemalże, który jest modny ostatnio. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ścięcie jak od miecza? Na prosto? Przecież to wygląda śmiesznie... No ale jak ktoś lubi to co zrobisz ;) ale to prawda, takie nierówne włosy dodają fryzurze charatkeru :D

      Usuń
    2. Cięcie na równo pasuje prostym włosom - pogląd nie tylko mój, ale i fryzjerów oraz komentatorek na tej stronie :-)

      Usuń
    3. Mnie również nie podobają się takie przylizane prostokąty. A co do objętości w kucyku to tak właśnie wyglądają włosy, które mają ok. 7 cm w kucyku i zostały dobrze zmierzone :) Sama mam ok. 7,5 -8 i moje wyglądają podobnie. Natomiast dziewczyny przy pomiarach często sobie dodają ze 2 - 3 cm :) , ale jak ktoś im dobrze zmierzy te włosy to okazuję się, że prawda bywa brutalna.

      Usuń
    4. No właśnie ja mam 7, 5cm w obwodzie i moje są jak mysi ogonek przy tych bohaterki mwh :) a może jestem dla siebie zbyt surowa ;))

      Usuń
  3. Polecam zamiast niszczyć włosy farbą, np balsam koloryzujący, sama mam rude włosy i można szału dostać przy tak mocnym wypłukiwaniu się farby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytalam i dalej uwazam ze henna wyplukuje sie jak farba. A komu sie chce packac z henna co 2 tyg? Dlatego polecam balsam.

      Usuń
    2. Moze chodzilo jej o henne? I czy nie lepiej by twoj konentarz brzmial: "mysle ze chodzilo ci o henne bo autorka nie pisala nic o farbie :)" zawsze to brzmi grzeczniej niz:"czytalas post?" Dlaczego jakos na innych blogach ludzie zachowuja sie normalnie, nawet jesli ktos napisze glupote to dziewczyny grzecznie poprawiaja zamiast np jak ostatnio tu, pluc jadem. Badzmy mile dla siebie, w koncu wszystkie tu jestesmy w jednym celu :)

      Usuń
    3. Henna wypłukuje się na początku mocno jak już wejdzie we włosy to się dobrze trzyma ;)

      Usuń
    4. Sama mam henne na wlosach do polowu plecow nakladanie troche pracochlonne ale raz w miesiacuslabej jskosci henny pewnie sie wyplukuja po khadi kolor ani drgnie a po balsamie wlosy wypadaly mi jak szalone i z moich 12cm zostalo 10.5 w ciagu poltora miesiaca na szczescie zatrzymalam wypadanie ale balsamu juz nie tkne!

      Usuń
    5. Tylko że Anett nie "niszczy włosów farbą" :p

      Usuń
    6. Henna (BAQ, nie wiem, czy Khadi też) tylko za pierszymi kilkoma (zazwyczaj 2) razami się wypłukuje, później już jej raczej nie wypłuczesz i wystarczy malować odrosty. To jest jednak trwała farba.

      Usuń
  4. moich po takich przygodach juz by nie bylo na glowie, bo by wypadly:D masz chyba dosc mocne wlosy, skoro to wszystko przezyly i dzieki pielegnacji wygladaja bardzo ladnie:) Ile placilas za keratynowe prostowanie wlosow? czy samemu robilas?
    Zycze powodzenia w zapuszczaniu, jestes na dobrej drodze:)
    drose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. keratynowe prostowanie robiłam sama :) a włosy ogólnie to mam różne, ale większość jest właśnie słaba :)

      Usuń
    2. Sama?a jaka mialas keratyne?bo tez sie zastanawiam nad tym prostowaniem ciezko samemu to zrobic?
      pozdrawiam Meg

      Usuń
    3. kupiłam sobie encanto do brasil z ich strony internetowej. ciężko to wyglądają opisy na internecie, ale samo w sobie nie jest to mega trudne, trzeba mieć tylko czas i anielską cierpliwość, szczególnie przy prostowaniu prostownicą :)

      Usuń
    4. Polecam keratynę kerapro i sklep barbers na Allegro. Kupuje już od nich te keratynę 3raz (zestawy odlewki 4x50ml) i place okolo 50zl :) powtarzam zabieg średnio co 4-5 miesiecy bo kładę go tak od połowy głowy(u góry mi sie nie wywijają więc nie ma potrzeby) i jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  5. Piekne rudzielce Anett podziwiam juz od dluzszego czasu, wiec tym bardziej sie ciesze, ze mialam okazje przeczytac ich historie :) Wspaniala przemiana :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydladaja na znacznie gestsze, gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolosalna zmiana :) Ja mam pytanie odnośnie keratynowego prostowania. Czy włosy były ponownie prostowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko raz je prostowałam keratynowo, choć myślę o tym żeby to powtórzyć :)

      Usuń
  8. Idealne włosy i wyglądają na bardzo grube ( dzisiaj ) :D

    OdpowiedzUsuń
  9. na tym jednym zdjęciu bardzo przypominasz mi Dulce Marie :D piękne wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna przemiana! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. płukanka z mleka...? pierwsze słyszę, mogę prosić o rozwinięcie tematu? (działanie, efekty) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To płukanka proteinowa, działa podobnie jak piwna. Po myciu i spłukaniu odżywki wystarczy polać włosy rozwodnionym mlekiem (najlepiej tłustym, proporcje pół na pół, po mniej wiecej pół szklanki). Można (ale nie trzeba) spłukać je po 15-20 minutach.

      Ale ostrzegam - to opcja dla włosów lubiących proteiny. Moje lubią je w małych ilościach, więc pierwsza próba z tą płukanką skończyła się przeproteinowaniem :( Dlatego teraz stosuję bardziej skomplikowaną metodę. Po myciu nakładam trochę odżywki i tak zabezpieczone włosy przelewam płukanką, spinam, spłukuję całość po kwadransie.

      Usuń
    2. mleko z wodą, ogólnie ja robię to na oko, ale nie polecam dodawać dużo mleka bo śmierdzą włosy :) efekt zależnie od tego co lubią włosy, u mnie są one sypkie i znacznie łatwiejsze do ułożenia

      Usuń
    3. Składniki: mleko
      Działanie: nawilżające
      Efekty: nawilżenie

      Usuń
  12. Zdjęcie od razu po farbowaniu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie tam :P kolor trzyma się cały czas mniej więcej jednakowo wyglądają :)

      Usuń
    2. Jeju to zazdroszcze! Ja mimo iz zmniejszylam troche porowatosc to rudy wyplukuje sie po okolo 3 tyg pozniej jest wyplowialy i musze sie ratowac szamponetka lub plukanka z lusek cebuli, takich brazowych oczywiscie i suchych a nie swiezych :)

      Usuń
  13. Bardzo przyjemnie sie to czytalo. Szczegolowo opisane. Bardzo fajna mwh:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem czemu ale mam wrażenie że ta MHW powtórzyła się już na blogu, Bo tych pięknych, rudych włosów się nie zapomina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta dziewczyna daje linki na włosową niedzielę

      Usuń
    2. właśnie ja tez mam takie wrazenie :)

      Usuń
    3. Tez mialam chwilowo takie wrazenie! Ale przypomnialam sobie, ze po prostu musialam na ta MWH trafic na blogu Anett :)

      Usuń
  15. Cudowne włosy! Szkoda, że mi rudy nie pasuje;/

    Pozdrawiam, Mrs.K

    P.S. Jakich kosmetyków do pielęgnacji włosów można używać po keratynowym prostowaniu? Czego trzeba unikać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest już o tym post:) Wpisz w wyszukiwarkę i powinno wyświetlić

      Usuń
    2. Po tym prostowaniu musisz unikać soli, żeby nie wypłukiwała keratyny z włosów. A że niestety sól (Sodium Chloride) jest niemal we wszystkich kosmetykach włosowych, są specjalne linie, które można kupić w sklepach fryzjerskich (oczywiście za odpowiednie pieniądze ;))

      Usuń
    3. Soli. Niektórzy uważają, że również Sodium Laureth Sulfate, ale o ile nie szoruje się szamponem włosów, tylko myje się nim skórę głowy, nie powinno być źle. Jak się ktoś decyduje na delikatne szampony niesie to ze sobą zazwyczaj konieczność używania ciężkich kosmetyków, z silikonami, parafiną czy pvp itp. No a przede wszystkim warto unikać słonej i chlorowanej wody. No i po farbowaniu włosy mogą zacząć się inaczej układać.

      Usuń
    4. Po prostowaniu keratynowym fryzjer kazał mi kupić szampon i odżywkę z keratyną, nic nie mówił o tym, że coś trzeba unikać :-)

      Usuń
  16. Kochane, a jak pozbyć się rudego? Chcę wrócić do ciemnego blondu/jasnego brązu i nie wiem jak się za to zabrać, aby zrobić sobie jak najmniej krzywdy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalezy jaki poziom ma Twoj rudy. Na poczatek zrob kapiel rozjasbiajaca do pomaranczy, nastepnie stonuj zolc plukanka z gencjany lub fioletowy szampon badz pare kropel gencjany do odzywki i nastepnie docelowo poloz bezowy blond zmieszany z golebim popielem badz jasny braz lub ciemny blobd zmieszany z popielem :)

      Usuń
    2. Ja bym ochładzała kolor gencjaną, ale może ktoś bardziej kompetentny się wypowie ;)
      jeśli ten rudy jest ciemny, to wcześniej delikatna kąpiel rozjaśniająca.

      Usuń
    3. Ale gencjana nie gasi rudości, tylko żółć. Ja farbuję na brązy, z których ciągle przebija rudość i gencjana sobie z nimi nie radzi :/

      Usuń
  17. Zaciekawiło mnie jedno... W mwh włosomaniaczka napisała, że po prostowaniu keratynowym nadal ma proste włosy, mimo, że kiedyś miała kręcone. Jestem ciekawa, czy ta metoda faktycznie działa tak długo, czy wręcz już na zawsze skręt jest mniejszy? Ja mam dosyć mocno kręcone włosy, ciekawi mnie to keratynowe prostowanie, bo zwykłej prostownicy nie używam (dwa razy w życiu miałam wyprostowane włosy, które wyglądały jak siano). Z jednej strony marzą mi się piękne proste włosy, ale z drugiej nie chciałabym rozstawać się z moimi loczkami. Co o tym myślicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat jestem zwolenniczką prostych włosów i Encanto jest dla mnie genialnym rozwiązaniem. Włosy mam lekko kręcone i faktycznie, nie wróciły do stanu poprzedniego, ale co kilka miesięcy powtarzam zabieg. Nie wiem co by było po jakimś długim okresie czasu-keratyna się wypłukuje, ale czy wypłucze się do końca nie wiem. Ja ogólnie jestem mega zadowolona, bo faktycznie efekt po dwóch-trzech miesiącach na przykład jest taki, że włosy nie są już "ulizane", ale nadal proste, nie kręcą mi się w ogóle!:)

      Usuń
    2. sama z ciekawości się pytałam znajomego fryzjera i on stwierdził że czemu ja się dziwię że włosy są tak długo proste, skoro keratynowe prostowanie to rodzaj trwałej :P u niektórych dziewczyn faktycznie szybko puszcza i skrętu nie niszczy, ale to zależy raczej od indywidualnej predyspozycji włosa

      Usuń
    3. Prostowałam włosy keratyną w ubiegłym roku w maju i u mnie to wyglądało tak, że były proste przez jakieś 3 miesiące. Później już loczki wracały, z czego się ucieszyłam, bo jednak nie chciała bym już na zawsze mieć prostych. Ogólnie ten rodzaj prostowania polecam. Fajna sprawa. Dodatkowym atutem jest to, że włosy są nawilżone, zdrowsze.

      Usuń
    4. Mi po keratynowym prostowaniu wróciły do fal na długości natomiast końcówki pozostały proste (co jak się można domyślić nie wyglądało najlepiej). Ale ja generalnie uważam, że ten zabieg bardziej niszczy niż ratuje cokolwiek. Połączenie formaldehydu i prostownicy na maksymalnej temperaturze nie ma prawa niczego "zregenerować". Wydaje mi się, że efekt u autorki jest spowodowany tym że intensywnie dbała o włosy po keratynowym prostowaniu (czyli pewnie mocno dociążyła i może zmieniła jej się porowatość) plus ma je dłuższe więc są automatycznie cięższe.

      Usuń
    5. Zresztą, tak na logikę - keratynowe prostowanie nie może wpłynąć na to jaki włos nam rośnie więc jeśli mamy włosy kręcone/falowane to odrost zawsze będzie taki.

      Usuń
    6. Może nie używa żadnych sposobów na to, żeby ten skręt wydobyć i podkreślić, i dlatego. Strzelam :-)

      Usuń
    7. W takim razie keratynowe prostowanie to zły pomysł. Jest szansa ze nie wroca Ci loczki

      Usuń
    8. To jest jakieś ryzyko- skręt może wrócić, ale nie musi (na partiach prostowanych, oczywiście). Nikt Ci nie zagwarantuje, że włosy wrócą do poprzedniego stanu.

      Usuń
    9. Prostowanie keratynowe nie może wpłynąć na rosnące włosy, bo to fizycznie niemożliwe, ale to co było wyprostowane często zostaje proste (albo przynajmniej prostawe ;)) - z tym, że efekt długo utrzymuje się najczęściej na włosach podatnych na odkształcenia albo falowanych, niekoniecznie na mocno kręconych. Radzę nie ryzykować z prostowaniem jeśli nie jesteś zdecydowana, bo jednym włosom służy, a inne masakruje, chociaż pozornie wszystko jest ok i dopiero jak keratyna się spłucze widać ogrom zniszczeń. Spotkałam już kilku fryzjerów którzy rezygnują z przeprowadzania tego zabiegu w swoich salonach i mówią, że jest mylnie reklamowany jako pielęgnacyjny.

      Usuń
    10. Ja też mam kręcone włosy i kiedyś zastanawiałam się nad zabiegiem "keratynowego prostowania" - z tym, że nie chciałam pozbywać się skrętu. Zależało mi na odbudowie włosów. Pytałam fryzjerki czy ten zabieg polecany jest do włosów kręconych i powiedziała mi, że niestety nie. To jest jednak "prostowanie" - i niestety włosy po tym zabiegu nie będą podatne na kręcenie. Dlatego ja zrezygnowałam. Szkoda, że nie ma "keratynowego podkręcania" :) joanka.

      Usuń
    11. Nie wiem. Ja z natury mam idealnie proste włosy. Poddałam się miesiąc temu keratynowemu prostowaniu, bo miałam je trochę zniszczone mechanicznie ( nie farbuję ich i nie stylizuję, ale tarłam je ręcznikiem i suszyłam ciepłym nawiewem). Bałam się, że będę miała przeraźliwie proste i ulizane, ale są w porządku, po prostu wyglądają na zdrowsze. Robią bardzo naturalne wrażenie, a kiedy śpię w kucyku to nawet mam powywijane kosmyki.

      Usuń
    12. Ja mam z reguły proste włosy, tylko od ucha się puszą i dodatkowo na końcach robi się S jak mam za długie (czyli do łopatek), po keratynowym prostowaniu przez 3 miesiące miałam prościutkie włosy tzn, pierwsze 6 tygodni idealnie,a później z każdym tygodniem trochę gorsze. Minęło 9 miesięcy od prostowania, teraz moje włosy nie wywijają w S, są tylko spuszone (taka natura), a związane w koński ogon są proste, wcześniej była kupka siana... więc jak lubisz swoje loczki, ja bym nie ryzykowała :-)

      Usuń
  18. Anett! Meega przemiana! Piękny kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam tego bloga włosy ladne ale jak dla mnie kolor zbyt czerwony

    OdpowiedzUsuń
  20. boże, aż strach pomyśleć co jej włosy przeszły. mi też mój kolor nie pasował, ale na szczęście nie zmusiłam się w ostateczności do farbowania, nawet szamponetką, chociaż kusi mnie brąz, ale zwykłej farby nie mam zamiaru próbować.
    wracając do jej włosów, to na taką ilość farbowań jestem pod wrażeniem ich wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super kolor! Ostatnio chodzi mi taki po głowie :):)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje włosy przeszły prawie tyle co twoje, szkoda że nie są w takim stanie ja twoje teraz ;) gratuluje przemiany i śliczne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładne włosy :-)

    Przy okazji dziewczyny przypomniało mi się o hennie Khadi, którą chcę wypróbować i dlatego mam prośbę, podajcie proszę kilka przykładów szamponów bez silikonów ale z SLSami.... Czytałam, że przed tą henną właśnie takim trzeba umyć włosy. Wiem, że np. Barwa, ale nie mieszkam w PL i nie znajdę tutaj, a jakieś inne?

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam rude włosy, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hehe moja mama tez mnie zawsze ścinała na grzybka albo chłopaka jak kto woli (strasznie szlo rozczesywanie mnie wiec pewnie dlatego). Nawet do Komunii szlam z takim chełmikiem na głowie. To byly czasy :)))) Wlosy piekne. Ja nigdy do takiej dlugosci nie dobilam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne włosy! Cudowny kolor! Nadal farbujesz henną?

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne włosy i kolor :) Wspaniała przemiana, pokazuje, że nie ma co się poddawać i zniszczone włosy mogą wyglądać cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow ! Włosy widać, że naprawdę dużo przeszły,a teraz wyglądają naprawdę dobrze. Też mam tak, że kupiłam BabyDream ale mam wrażenie, że on w ogóle nie umie umyć mi włosów i to chyba dlatego, że używam dużo silikonów, a niestety muszę ich używać więc wróciłam do SLS, które dzięki zmianie pielęgnacji już nie podrażniają mi skóry głowy. Świetne są takie włosowe historię, bardzo motywują! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Sliczny kolor.

    fan Ani z ZG

    OdpowiedzUsuń
  30. na tym ostatnim zdjęciu po prawej to kolor jest przepiekny! tez miałam kiedyś rudy, ale znudził mi się :)
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo podoba mi się kolor na aktualnym zdjęciu. Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. tez musze zrobic u siebie historie moich wlosow :) tak samo ze stylem :P
    ps piekny dzieciak z tej Anwen! :D

    hairmaniacs.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Widać, że czasami prostuje, ale kolor ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  34. jak się twój blog nazywa?

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiammm włosy Anett<3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Anett prowadzi swojego bloga? Jeśli tak to jak się nazywa :)
    Ładniutkie włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, prowadzę, choć nie lubię robić sobie reklamy na czyimś blogu i celowo nie zamieściłam linku w mwh :) http://chemikamiszczka.blogspot.com/

      Usuń
  37. piękne włosy! :o za to ja swoich nie mogę poskromić, może mi pomożecie :) co poradzić na pojedyncze włosy odstające od całej reszty? to nie wygląda jak efekt jakiegoś elektryzowania, nie wiem czemu tak się stało, nigdy nie miałam takiego problemu z włosami :P

    OdpowiedzUsuń
  38. łał, gratulacje :-)) śliczny kolor teraz masz:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak na tyle kolorów włosy wyglądają bardzo zdrowo teraz ;D Piekny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  40. Anett, piękne włosy :) Po którejś ndw weszłam na Twojego bloga, zeby podziwiać na większej ilości zdjęć, początkowo myślałam, że to Twój naturalny kolor.
    Wiecie co, też nie podoba mi się to ścinanie włosów na prosto mimo, że sama takie mam ;) Ale wybieram się na dniach na podcięcie końcówek (tylko 1 cm, proszę!) i chyba zdecyduję się na ścięcie w lekkie U. Taki kształt chyba będzie lepszy, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dzięki :D
      mi się tak bardzo podobają równe ścięte tafle na głowie, że ojej, ale ja mam włosy o tak różnej porowatości (kręcone i proste mi rosną) że takie coś jest niemożliwe, bo jedne się łamią przy 20cm a reszta rośnie do 60, więc równą taflę utrzymałabym ledwie do ramion :P

      a co do cęcia włosy ścięte w U ponoć lepiej się układają, niż te ścięte na prosto, choć porównania sama nie mam :D

      Usuń
  41. Zastanawiam się nad całkowitym porzuceniem naturalnej pielęgnacji na rzecz kosmetyków profesjonalnych i narzędzi do stylizacji. Myślę nawet nad wysłaniem po roku mwh z porównaniem tylko nie wiem czy byłby na taką historię popyt, czy same obelgi ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. piękne włosy! Ja wciąż szukam idealnego sposobu pielęgnacji. Gdy już myślę, ze go znalazłam, to włosy zaczynają kaprysić, ciężki blond:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwsze zdjęcie cudowne!;-);-);-)

    OdpowiedzUsuń
  44. wooow, po takich szaleństwach taki efekt jestem pod ogromnym wrażeniem, to co udało się Tobie osiągnać. Mimo, że jestem fanką blond włosów, uważam, że to jedna z najbardziej spektakularnych włosowych metamorfoz, patrząc na to co "wyczyniałaś" z włosami:)gratuluję
    aaaa i wyglądają na gęsto, zdrowe i mocne:)chyba 7cm*2:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to cały czas coś kombinuję z włosami, nie usiedzę na miejscu. W tamtym tyg je próbowałam sama rozjaśnić, więc dalej mi głupota w głowie siedzi :P
      i serio chciałabym żeby to było 7cm*2, ale niestety na moim chceniu się to kończy :D

      Usuń
  45. Heh pierwszy raz historia w ktorej ktos kombinuje z kolorem prawie tak jak ja :) czernie, fiolety, brazy, rudosci i blondy mam co kilka sezonow na przemian. Obecnie chce trzymac sie blondu, ale juz z zazdroscia patrze na wlascielki czekoladowych brazow. I jak tu zyc majac tylko jedna glowe? ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jesteś zimą, zostań przy czerwieni (nie mylić z rudym).

    OdpowiedzUsuń
  47. Witaj Anett.czy moge prosic o jakis namiar na Ciebie:)chcialabym sie zapytac o pare rzeczy gdyz Twoja historia zawiera tez watek o prostowaniu keratyna:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękny kolor włosów, bardzo intensywny, właśnie taki chciałabym uzyskać na swoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń