Moja włosowa historia - Angelika

Zastanawiałam się czy dzisiejsza historia nie jest trochę za krótka. Ktoś mógłby się przyczepić, że nie jest dokładnie opisane co i jak Angelika robiła z włosami zanim doszła do tego co zobaczycie na ostatnich, najbardziej aktualnych zdjęciach. I być może miałby trochę racji, bo i ja przyzwyczaiłam się do dłuższych historii, ale pomyślałam, że przecież liczy się efekt :) A ten w przypadku naszej dzisiejszej bohaterki jest na pewno warty uwagi!


Do Pierwszej Komunii miałam włosy do pasa, później zostały ścięte za ramiona i ta długość trzymała się aż do liceum. W gimnazjum przyszedł czas na pierwsze malowania byle jaką farbą. Przez dłuższy czas nie zwracałam uwagi na włosy, myłam je pierwszym lepszym szamponem, nie używałam odżywek. 


 W liceum postanowiłam zapuścić włosy, od czasu do czasu stosowałam maseczki. 


 
 Był czas, że moje włosy wyglądały jak siano.. były szorstkie, suche, puszyły się. Na zdjęciu poniżej nie czesane po umyciu. 


Pewnego pięknego dnia natrafiłam na Twój blog. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam był zakup szamponu dla dzieci, olejku rycynowego i kokosowego, dokupiłam kilka odżywek. Całkowicie zmieniłam pielęgnację swoich włosów, pozbyłam się złych nawyków. Po jakimś czasie włosy wyglądały tak: 

 
 Stan moich włosów radykalnie się zmienił, stały się miękkie, gładkie, dociążone i zdrowe.

 
Moja obecna pielęgnacja: 

 -szampon: babydream, bambi, barwa,

 -odżywianie: isana nawilżająca (niebieska), isana intensywna pielęgnacja (żółta), maska alterra z granatem, nivea long repair, garnier awokado, joanna b/s

 -oleje: rycynowy, kokosowy, rzepakowy, z pestek winogron

 - dodatkowo: gliceryna, wazelina, jedwab natura silk, żel z siemienia lnianego, kakaowy krem z isany.

Mój typowy dzień mycia włosów:
 
Na noc lub na kilka godzin przed myciem moczę włosy, osuszam je bawełnianą koszulką i nakładam olej z odżywką. Myję dwukrotnie, po czym nakładam żel lniany+maskę+ np kakao na pół godziny. Po spłukaniu osuszam włosy i używam joanny b/s, następnie zabiezpieczam włosy olejem kokosowym lub jedwabiem. Rozczesuje na mokro rzadkim grzebieniem. Moje włosy schną naturalnie ok 1,5h. Nie używam prostownicy, suszarkę i lokówkę okazyjnie. Farbuję włosy co 3 miesiące farbą z łagodnym składem.
Udostępnij

94 komentarze:

  1. Farba z łagodnym składem ? jaka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie C&s :)

      Usuń
    2. Pewnie pol ziolowa... ale to nie znaczy ze ma lagodny sklad :)

      Usuń
    3. Ladny kolor. Nie pomyslalabym ze to jakas lagodna farba. Te niby delikatne eko bio apteczne i co tam jeszcze zwykle maja maly wybor odcieni i w dodatku bardzo nieciekawych zeby nie powiedziec brzydkich, a twoj kolor jest ladny. Zdradzisz co za farba?

      Usuń
    4. C&S jedynie ladnie pachnie, włosy przesuszone, a brązy rudzieją, nie polecam

      Usuń
    5. A ja farbuję włosy tonerem z matrixa, co prawda odrobinkę się wypłukuje ale też poprawia kondycję włosów, dlatego traktuję to jako łagodną farbę. Plus za naprawdę chłodne brązy.

      Usuń
    6. Obstawiam, że to C&S ciemny szatyn

      Usuń
    7. a ja używam farby profesionalnej ale można ją kupić w fale loki koki oalia montibello. Kolory bardzo naturalne, niestety docelowy kolor ukazuke sie po 2 myciach ale mi to nie przeszkadza. Dla mnie najważniejsze jest to że nie podrażnia skóry :)

      Usuń
  2. Wbrew pozorom, mimo braku radykalnych pomyslow na wlosy, szalone farbowanie, itp. i tak przywrocenie wlosom takiego blasku i kondycji to wyczyn :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja nigdy nie farbowałam a po przeszło już roku pielęgnacji efektów jakby nie widać, podziwiam! :)

      Usuń
  3. Mi sie podoba efekt o to chodzi!
    Dziewczyny we francuskiej Yves Rocher pojawiła się nowość krem myjących do włosów nie pieni się i jest bardzo delikatny. Narazie umyłam nim raz włosy i powiem wam ze dal rade zmyć olej i maskę i skalp jest oczyszczony jak normalnym szamponem! W Polsce narazie go nie ma ale mam nadzieje ze wkrótce się pojawi!!! Pozdrawiam, Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  4. Kakao? A kakao nie wysuszy włosów? Zaobserwowałaś po tym jakaś zmianę koloru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodziło o kakaowy krem z Isany ;)

      Usuń
    2. na moje włosy działa rewelacyjnie :) a jak jeszcze dodam kilka kropki jakiegoś olejku - maaagiaaa :))

      Usuń
    3. Kakao ma podobno właściwości nawilżające

      Usuń
    4. kakao to też tłuszcz, więc przesuszyć nie, ale nadmiernie natłuścić owszem. Dodane do maski/ odżywki w większej ilości moze obciążyć włosy, lubiłam je dodawać, ale rozsądnie żeby nie skąpać włosów w gęstej czekoladzie. Moje włosy były po takim zabiegu (maska z kakao przed myciem) dociążone, pogrubione, gęstsze, milsze w dotyku, ale właśnie ilość kakao robi różnicę.
      czarnuszka

      Usuń
    5. A jesli sie nałoży po myciu, jako odżywkę, to nie bedzie problemu ze splukaniem?

      Usuń
    6. Sypkie kakao w masce po myciu? nie wiem, nie robiłam w ten sposób, grubym ciężkim włosom może to nie posłużyć obciążą się bardziej, oklapną, inne może nie odczują różnicy.

      Usuń
    7. Nie obciąży. Ja bardzo często dodaje kakao do maski po myciu, nakładam do połowy włosów i jest świetnie :)

      Usuń
  5. Najbardziej podoba mi się zdjęcie z lokami :) i chyba nakładasz za dużo rzeczy na głowę ;p już nie wspominając o czasie ile ci to zajmuje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej czas, jej wlosy, jej sprawa.

      Usuń
    2. Moze ma na to czas. Ja np jak bylam bezro otna tez kladlam duuuuzo roznych rzeczy, kombinowalam z olejami maskami kompresami itd a jak znowu zaczelam pracowac to tylko szampon i maska na chwile i juz ;p

      Usuń
    3. Hm, a co to za problem wygospodarować 1-2 godziny przed myciem włosów? Ważne, że autorce historii to służy. Kim jesteśmy, żeby krytykować? :)

      Usuń
    4. Oj tam nie potrzeba duzo czasu na nakladnie masek itd.
      mam 2 prace, uczelnie a przed myciem olej, maska pod czepek, myje, odzywke wgnaitam, plukam, zel lniany, zabezpieczam koncowki. codziennie 2 razy nakladam tonik na skalp, codziennie szczotkuje. Jakos ten czas mam. Po prostu nalozenie tego wszystkiego nie trwa dlugo, tylko noszenie na glowie a podczas moge sie uczyc, prasowac, cos pisac. Zalezy jak do tego podejdziemy.

      Usuń
    5. Boze swiety! Szlag mnie trafia jak widze ze ktos czepia sie o krytyke, a krytyki nie ma.
      A co do problemu wygospodarowania 2h przed myciem. Dla wielu osob normalnie funkcjonujacych jest to problem, np mnie.
      Myje wlosy codziennie. Czasem rano czasem wieczorem. I niby kiedy mam poswiecic 2h na oleje czy maski. Na noc oleju nie lubie. Maske nakladam na 5 minut. Nie ma szans przy takim trybie jak moj, a taki ma wieeeele osob.

      Usuń
    6. co to za problem??? no ja nie mam tyle czasu by przy kazdym myciu 1-2 godziny poswiecic na pielegnacje. Ale oczywiscie to dobrze ze autorka ma czas i to lubi. Zalezy kto ile ma czasu. W weekend najwiecej czasu poswiecam na pielegnacje w ciagu tygodnia to tylko szampon i odzywke.

      Usuń
    7. Samo nakładanie oleju lub maski to przecież tylko kilka minut, potem zawija się włosy w turban albo tylko związuje i można bez przeszkód poczytać, obejrzeć film, ugotować obiad. Dużo kosmetyków? Jak widać włosy tego potrzebują.

      Usuń
    8. Ja również nakładam wiele rzeczy - odżywka, olej, mycie, raz na tydzień peeling, a tak to maska i serum silikonowe i nie zajmuje to wiele czasu;) Poza tym z olejem czy maską na głowie też można coś robić;)

      Usuń
    9. Kwestia organizacji czasu i priorytetów. Ja mam 2 dzieci (2 i 5 lat), pracuję zawodowo 7 godz. poza domem i ok. 3 w domu(taka specyfika zawodu), prowadzę dom. Myję włosy co 2gi dzień, zawsze olejuję na min 1 godz(nakładam olej jak dzieciaki siedzą w wannie, zmywam jak zasną), zawsze maska na 10 - 20 min, raz w tyg pod kompres, płukanka prawie przy każdym myciu. Mam czas na czytanie książek i blogów (jak widać), ale fakt, nie mam fejsbuka i nie oglądam tv (wcale - po co, wszystkie wiadomości mam w necie, seriale mnie nie kręcą, filmy są w kinie). I niestety śpię tylko po 6 godzin (ale dzieciaki i tak nie dałyby mi dłużej pospać) i mam męża z którym dzielimy się obowiązkami( też pracującego 8 godzin dziennie) Da się, tylko musi się chcieć i trzeba się zorganizować.

      Usuń
    10. Nie to nie jest kwestia organizacji tylko trybu zycia. Jak myje wlosy rano nie mam zamiaru wstawac 2h wczesnien. Chce sobie pospac. Jak wieczorem to tez chce sie od razu szybko umyc i polozyc spac. Wiec nie ma szans i juz. Jedynie w srodku dnia w pracy moglabym nak piszecie "siedziec z kompresem i cos porobic poczytac" ha ha ha tak w pracy ;) bo innego pomyslu ie widze :) fakt samo nalozenie to chwila, dlatego tak, nakladam, ale na trzymanie wiecej niz 5minut czasu nie mam. Rano praca po pracu od razu wyjscie po powrocie sen. Wiec nie mam luznych wolnych nudzacych sie 2h. Tak funkcjonuje wiekszosc ludzi.

      Usuń
    11. Anonimowy z 9:33 piszesz da sie, bo sama po pracy siedzisz w domu z dziecmi wiec masz te kilka godzin na siedzenie w czepku. Wiec to nie jest kwestia organizacji i checi tylko tego co kto robi.

      Usuń
    12. A z ta kwestia priorytetow to sie zgodze-fakt. Wole poswiecic wieczor na wyjscie do ludzi niz siedzenie z maska na glowie. Jednak wlosy nie sa dla mnie najwazniejsze.

      Usuń
    13. a ja dzieci nie mam i czasu tez nie. w weekend tak ale w dzien roboczy nie. "Co to za problem nalozyc olej i zawinac przeciez mozna z nim chodzic"?. ALE POTEM TRZEBA GO ZMYC! i znow czekac az wlosy wyschna. A ja myje i jeszcze na wpol mokrymi wlosami wypadam z domu. Wiec jak ktos siedzi w domu to owszem moze sobie nakladac mazidla bo z tym po domu mozna chodzic ale po dworzu juz nie. Wiec nie mowmy ze to kwestia zagospodarowania czasu.
      Ja studiuje potem po zajeciach pilnuje dziecka znajomej do domu wpadam 19-20 i jestem nieprzytomna.

      Usuń
    14. to nie jest krytyka. mnie cieszy ze wiekszosc z was ma czas na pielegnacje ale nie gadajmy ze kazdy tak moze miec. Ja pracuje od rana do popoudnia potem przychodze przygotowuje obiad, odrabiam z dziecmi lekcje a moze mam je zostawic i powiedziec przepraszam was teraz mnie nie ma- Ide do łazienki . potem przepraszam was musze isc zmyc olej. przepraszam was pojde jeszcze odzywke nalozyc. No badzmy powani. Na takie cos moge sobie jedynie w niedziele pozwolic.

      Usuń
    15. to nie jest krytyka. z wami to juz nie mozna normalnie podyskutowac bo zaraz wszystko bierzecie za krytyke.
      powiem tyle ja tez nie mam w ciągu tygodnia czasu na taka lepsza pielegnacje za to w sobote i niedziele sobie odbijam

      Usuń
    16. Anwen tu jest tak nieprzyjemna atmosfera że aż nie chce się tu wracać mimo że twój blog jest świetny

      Usuń
    17. Nie rozumiem Wawzego podejścia. Kobieta powinna być zadbana w każdym wieku, bez względu na to, jaki tryb życia prowadzi. Przecież dbamy codziennie o higienę, więc jaki problem stanowi poświęcenie 15 minut więcej czynnościom z nią związanych (np. maska)? Każda z nas bywa zmęczona, jednak nie rezygnujemy z tego powodu z prysznica. To właśnie codzienne drobne czynności decydują o naszym wyglądzie. Mimo wielu obowiązków i braku energii wieczorem, warto zmusić się do nałożenia kremu, balsamu, odżywki itd.

      Usuń
    18. to nie wchodz nikt ci nie kaze. uwazam ze dobrze czasem podyskutowac kulturalnie bo przeciez nie zawsze wszyscy maja podobne zdanie. to ze ktos ma inne zdanie to nie znaczy ze jest to krytyka czy wyzywanie. mnie atmosfera pasuje to NAJLEPSZY WŁOSOWY BLOG w Polsce :)

      Usuń
    19. ejjj,Anwen czytaj dalej,wystarczy nie czytać komentarzy:) ja zawsze wychodziłam z założenia,że można w nich znaleźć sporą dawkę wiedzy,ale chyba przestanę zagłębiać w to,co się dzieje pod wpisem,bo faktycznie ilość jadu i spin tutaj jest zatrważająca

      Usuń
    20. ja uwielbiam merdać we włosach ale tez nie mam za wiele czasu. ale jak mam wolne to CALY DZIEN MNIE NIE MA. kocham włosowe eksperymenty :-)

      Usuń
    21. 14.49

      porównujesz branie prysznica z nakładaniem na wlosy wszystkiego co masz pod reka?. Uwazam ze najwazniejsze jest umycie włosów szamponem i to jest podstawa a nie maska czy odzywka. To ze ja umyje włosy a nie naloze odzywki to nie znaczy ze o siebie nie dbam.

      Usuń
    22. Bez urazy ale tu chyba same 15 latki siedza co maja kupe czasu. Kocham twoj blog Anwen ale jak czytam ze co to za problem codziennie cos z wlosami robic to naprawde nie wiem czy sie smiac czy płakac ze dla niektorych włosy sa tu najwazniejsze. Ja uwielbiam zabiegi na wlosach jednak nie sa one najwazniejsze i rozumiem kobiety dla których umycie wlosów szamponem to juz jest dużo. Włosy maja byc czyste a dalej to tylko jak kto lubi i ma czas.

      Usuń
    23. Ja myje włosy bardzo czesto tylko szamponem i nic więcej nawet odzywki nie nakładam i moje włosy są bardzo ładne. Moge zdjecie przysłac. I smieszne jest jak kto spisze ze jak ktos nie naklada maski czy odzywki to nie dba o siebie.

      Usuń
    24. To prawda ze niektorzy maja obsesje na punkcie włosów i to jest tak samo niezdrowe jak inne obsesje. Ja uwazam ze dbam o wlosy mimo ze nie nakladam na nie codziennie maski oleju serum i innych specyfikow. Moim włosom wystarczy olej czy maska 1-2x w tygodniu a nie codziennie. Inaczej mam wlosy przeciazone bez blasku

      Usuń
    25. Boze swiety ale tu jest mowa o 2h a nie 15.minutach. I nie znaczy to ze ktos kto trzyma maske 5 minut jest gorzej zadbany niz ten kto trzyma ja 2h. Mowimy tu o czasie trzymania mazidel wlosowych a nie o higienie codziennej no ludzie czytajcie ze zrozumieniem. Na podstawowe i obowiazkowe rzeczy zwiazane z higiena i dbaniem o siebie chyba kazdy ma czas, ale trzymanie maski kilka godzin juz do tego sie nie zalicza... taki temat mamy.

      Usuń
    26. Dziwi mnie podejście wasze dziewczyny. Każdy ma jakiś etap w życiu. Ja mam dzieci, które o 19: 30 śpią, więc mogę sobie wtedy nakładać co chcę, na ile chce (od tego zależy tylko o której pójdę spać, a pójdę nie wcześniej niż o 24, bo dużo obowiązków domowych wiadomo). Nie zostawię ich i nie pójdę na imprezę, ale nie narzekam, mam taki etap w zyciu, który świadomie sama wybrałam, jest git. Dziwi mnie, że te z was, które po zajęciach na uczelni lecą na imprezę i wracają zmęczone, tak że nic im się nie chce maja pretensje, że nie mają czasu na domatorski tryb życia. No albo chcecie być domatorkami, albo udzielać się towarzysko. Każdy z nas ma wybór w życiu. Dobrze, ze wybieracie życie towarzyskie zamiast oleju na głowie, ale nie narzekajcie że to z braku czasu.

      Usuń
    27. Anonimowy22 marca 2015 12:05

      Skoro siedzisz w domu z dziećmi, to akurat możesz sobie nałożyć olej czy maskę. Piszesz, że masz dzieci w wieku szkolnym, więc nie stanie się im krzywda, jeśli posiedzą 5-10 minut same. Rozumiem a to sytuacje, że ktoś wraca późno albo wychodzi wieczorami i nie ma fizycznie możliwości potrzymania oleju przez dłuższy czas.

      Usuń
    28. Ale my nie NARZEKAMY . widzisz tu gdzies narzekanie? bo ja nie. My tylko tlumaczymy tym ktore sie tak dziwia ze "jak mozna nie miec wolnych 2h na siedzenie z maska na glowie" tlumaczymy ze taki prowadzimy tryb zycia, a nie narzekamy.

      Usuń
    29. Cytuje : " wole wyjsc wieczorem do ludzi niz siedziec z maska na glowie " czy to narzekanie? A skad. Wybor. Moj swiadomy.

      Usuń
    30. To nie zawracaj gitary i tyle w temacie. A po 2. To ze wy sobie nie umiecie zorganizowac czqsu na nic poza marudzeniem to wasza strata, bo nie, nie tylko 15 latki z kupa czasu wolnego tu siedza. Wychodz sobie dziecko do znomych i nie zazdrosc juz ze ktos jest bardziej zorganizowany i ogarniety niz ty.

      Usuń
  6. To nic, że krótka, ale jaki efekt :) Ciekawa jestem tej metody mycia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Krótka, ale zwięzła, zgrabna, bez komplikacji i pokazuje właściwie, że nieistotne jakie mamy włosy trzeba tylko dopasować do nich pielęgnację. A ta powyżej mogłaby uchodzić nawet za minimalistyczną. Każde włosy można doprowadzić do satysfakcjonującego stanu, tylko szukać co im posłuży. Włosy Angeliki - modelowe! :) moje w najlepszych dniach zbliżone są do tych w niebieskiej bluzce.

    Anwen, powodzenia na fryzjerskim fotelu! :)) niech moc efektów nas zainspiruje i zmotywuje.
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście krótka historia ale w końcu nie każda włosomaniaczka zaczyna z totalną tragedią na głowie... Jednak brakuje mi dwóch rzeczy: ile zajęło ci doprowadzenie włosów do obecnego stanu i co to za farba z łagodnym składem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi też informacji o tym, jakie są właściwie włosy autorki, z jakimi problemami poza przesuszeniem musiała się uporać, jaką porowatość mają jej włosy. Trudno to wywnioskować z historii, bo Angelika używa bardzo różnych olejów, od kokosowego po winogronowy.

      Usuń
  9. To już chyba długo leżało w skrzynce, bo Isanę niebieską wycofano latem 2014. Może warto robić posty np z trzema historiami, niekoniecznie rozbudowanymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze używam niebieskiej Isany bo zostało mi z zapasów. Więc wcale nie musi to oznaczać, że historia jest stara.

      Usuń
    2. Niebieska Isana jest do dziś, wycofano tą z olejek babasoo czy jakoś tak :)

      Usuń
    3. No wlasnie sie zastawialam czemu od kilku miesiecy chodze za niebieska isana i nigdy jej nie ma.... ehhhh

      Usuń
    4. Ja tez jeszcze mam niebieska isane

      Usuń
  10. ładne włosy, ale no hm...różnicy jakiejś kolosalnej nie ma. dziewczyna miała gęste, mięsiste włosy już od początku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma się co czepiać, może Bohaterka nie masakrowała włosów? A wracając do meritum - efekt faktycznie jest wart uwagi. Pielęgnacja nie jest skomplikowana więc można powtórzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Minimalistyczna pielęgnacja a takie cudne włosy:) :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie każdy jest pisarzem, ale efekt powala :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne wlosy,szczególnie to zdjęcie w lokach.
    Najważniejsze są oleje to po nich zauważyłam poprawę :-) do tego maski- uwielbiam rosyjskie kosmetyki:) moje włosy powoli wychodzą na prostą,ważne też jest zdrowe odżywianie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właściwie włosy wcześniej też wyglądały w porządku... Jednak efekt po zmianie pielęgnacji jest bardzo ładny. Ciekawe ile czasu zajęło autorce doprowadzenie włosów do takiego stanu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie zastanawia ta wazelina w pielęgnacji włosów. Ciekawe w jaki sposób ona jej używa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze jako serum na koncowy

      Usuń
    2. prawdopodobnie na końcówki, bo parafina działa okluzyjnie, ochraniająco. Ale niektóre osoby stosują ją np. na porost brwi i rzęs i dla przyciemnienia, więc może też bliżej nasady włosów w tym samym celu.

      Usuń
  17. Potrzebuje porady!
    Przeprowadzilam sie i nagle pojawil mi sie lupiez, nigdy lupiezu nie mialam...szampon sprawdzony i nigdy nie mialam po nim lupiezu a tu prosze, nowe miejsce (inna woda?) i lupiez!
    Nie wiem co robic. Najpierw myslalam ze to moja wina, ze zle splukalam ale kilka razy sprawdzalam i nic...lupiez dalej sie pojawia.
    Jak sie go pozbyc? Co w tej wodzie jest ze tak wysusza? moze jakas plukanka to "wyleczyc" ?
    Pomozcie!

    Pozdrawiam
    Weronisia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w jaki rejon Polski się przeprowadziłaś? Łatwo sprawdzić na mapie jaka tam jest woda. Ale winowajcą moze być również stres, bardzo często, trzeba go opanować.

      Usuń
    2. Ja moge ci polecic na lupiez cerkogel :-)

      Usuń
    3. Nizoral

      Usuń
    4. Mi na łupież mokry ( czasami z drobinkami "piasku" łupiezu) pomoglo nawilżanie skóry głowy olejkiem kokosowym. Obowiazkowo na wilgotna skórę inaczej olej będzie wysuszał zamiast nawilzac.
      Polecam tez szampon Klorane drzewo egipskie na swędząca skórę głowy, fajnie nawilża i pogrubia dodatkowo włosy(docelowo szampon jest dla wlosow zniszconych i farbowanych - polecila mi go farmaceutka na sucha skóre).
      Czasami stosuje oczyszczacze tj. Seboradin czarna rzodkiew albo zwykly szampom Bambi lub z Barwy. Żadne przeciwłupieżowe szampony typu vichy, floslek, nizoral mi nie pomogly. Najlepszy jest olej kokosowy.
      Mam nadzieje ze pomoglam :)

      Usuń
    5. Zapomnialam dodać ze łupież spowodowany był zmiana wody oraz uczuleniem na wodę z akademika.

      Usuń
    6. Dziekuje za rady,
      sproboje jeszcze wlosy umyc mydelkiem sesa i plynem do kapieli babydream oraz plukanki zakwaszajacej.
      Mozliwe ze tez stres ma na to wplyw...sporo sie dzialo ostatnio ale zeby lupiez sie pojawil, zazwyczaj pryszczy dostaje :D

      Pozdrawiam
      Weronisia

      Usuń
  18. Super przemiana, chyba sama wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  19. w sumie to dobrze ze taka krótka ta metamorfoza. Szybciej sie czyta a efekt napewno wart uwagi :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Awen jak po wizycie u fryzjera? :) czekamy na relacje

    OdpowiedzUsuń
  21. ANwen w pytaniu o włosy dali zdjęcie Twoich :)http://filing.pl/z-jaka-gwiazda-muzyczna-powinienes-zamieszkac/

    OdpowiedzUsuń
  22. super efekt :)

    zapraszam na mojego bloga :) skromny, bo dopiero zaczynam, ale zapraszam! :)
    http://somethingsaroundus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście konkretna MWH, ale efekt powalający!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja rowniez uwazam, ze faktycznie liczy sie koncowy stan wlosow Angeliki, a te na chwile obecna prezentuja sie przepieknie - pogratulowac :)!

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne włosy, muszę spróbować kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen ma nowy kolor! Plus że nie wyszły przebarwione czy popalone, ale no nie widzę cię Anwen w tym odcieniu brązu, oglądam i coś mi się nie zgadza. W mojej wizji miały być ciemniejsze, teraz za jasne, takie orzechowe - powrót do odcienia zblizonego do naturalnego, czyżby? - kolor jest piękny subtelny, z tym że ja obstawiałam ciemniejszy odcień brązu dopasowany do cery, koloru oczu i wyrazistości rysów twarzy. O taki odcień jak na ostatnim zdjęciu Angeliki w czerwonej bluzce. Ostry, chlodny błekit oczu dobrze komponuje się z wyrazistą rudością, czernią, chłodnym ciemnym brązem, generalnie chodzi o kontrast, tu mi tego brakuje. Ale jeśli dobrze się z tym czujesz, OK nic mi do tego :)
    I drugi plus, za to że wreszcie odważyłaś się pokazać bez makijażu :)) niełatwo nam to przychodzi, ja też robię takie kroki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziewczyny pomóżcie :(( Tyle dbałam o włosy, a w salonie mi je spalono ;// pozostaje mi je skrócić, ale włosy byłyby strasznie krótkie, a mam 16 lat. Jestem załamana ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może częste olejowanie chociaż troche je uratuje? Mi we wrześniu fryzjerka przy podcinaniu końcówek ( a raczej już przy suszeniu ) powyrywała mnóstwo włosów, i użyła mega gorącego nawiewu trzymając suszarke zaraz przy włosach, włosy po pół roku pielęgnacji wyglądały po tym jednym incydencie tragicznie, ale jakoś je odratowałam, obecnie najlepiej przyjmują olejowanie na humektanty. Możesz też czekając aż odrosną ratować się silikonami. Poza tym może zaakceptujesz się z krótkimi włosami? Jedno jest ważne - Bez paniki :)

      Usuń
  28. Hej dziewczyny, pomóżcie, bo dopiero zaczynam moją przygodę z włosomacniactwem. Mam długie, gęste włosy, bardzo ciężkie, chciałabym dodać im lekkości i odbić je od nasady. Czytałam o kosmetykach dających takie działanie, ale są one zwykle przeznaczone do włosów cienkich, a ja mam bardzo grube. Polecicie jakieś kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  29. No proszę jak się okazuje tak nie wiele wysiłku i myślenia potrzeba żeby efekt końcowy był cudowny

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam pytanko, bo dopiero zaczynam z taką poważną pielęgnacją włosów. Autorka co każde mycie stosuje maskę i oleje, a ja słyszałam, że powinno się jednego czy drugiego używać np. raz w tygodniu. I już nie wiem, jak to ma wyglądać :/ Jak często stosować maski, oleje? Czy w te same dni co peeling?

    OdpowiedzUsuń
  31. DUŻY PLUS za brak tego zbędnego wstępu "gdy się urodziłam, byłam łysa"..nie ma nic bardziej irytującego w tych historiach!
    Efekt końcowy boski, nic tylko podziwiać, świetna kondycja i długość :D

    OdpowiedzUsuń