Moja włosowa historia - Asia

Słyszałam już (a nawet miałam przyjemność poznać) o dziewczynach, które prostują swoje proste włosy, ale dziś pierwszy raz przeczytałam o kręconowłosej namiętnie używającej lokówki :) Na szczęście Asia odkryła w końcu piękno swoich naturalnych włosów i nauczyła się jak o nie dbać by zachwycały bez takiej niszczącej stylizacji!




Od dłuższego czasu zastanawiałam się czy w ogóle pisać MWH bo przeglądając zdjęcia właściwie przez cały okres włosy wyglądają „WSPANIALE”. Niestety nie był to ich prawdziwy wygląd. Moja historia będzie nieco inna, bez drastycznych zwrotów akcji, ale mam nadzieję, że nie zanudzę Was ;)
Jako 1-roczne dziecko miałam proste jasne blond włoski. Od zawsze cicho marzę o blondzie więc z sentymentem patrze na moje zdjęcia z tamtego czasu...




Potem zaczęły ciemnieć i swobodnie sobie rosły, kręcąc się coraz bardziej i baaardziej. Myłam je raz na tydzień tradycyjnym familijnym szamponem a następnie rozczesywałam szczotką po myciu a potem także na sucho... skutkowało to niezbyt dobrym wrażeniem.. czyli puchem.



W gimnazium zapragnęłam mieć ładne włosy. To troche śmieszne, bo zawsze powtarzałam że chciałabym mieć loki – wydawało mi się że mam puch zamiast loków. Koleżanka  wytłumaczyła mi że nie powinnam ich rozczesywać na sucho a wtedy będę mieć loki. Tak też zaczęłam robić i loki się pojawiły. Przyszedł też czas absolutnego hitu jakim była prostownica! Zaczęłam nałogowo prostować loki o których jeszcze niedawno tak marzyłam ;).



Któregoś dnia siostra farbowała się w domu na blond. Zamarzyło mi się to samo i Pani fryzjerka zrobiła mi JEDEN kosmyk na kolor UWAGA – ŻÓŁTY.
Nie mam zdjęć z tego czasu – szkoda bo moja włosowa historia byłaby dla Was zabawniejsza ;). Nawet rozdzielałam sobie ten kosmyk na 4 żeby było że mam pasemka na całych włosach – taka byłam sprytna ;). Po dłuższym czasie prostowania włosów miałam dość zniszczonych kłaków... inaczej tego nazwać nie można – były przesuszone, wypadały, łamały się i wyglądaly okropnie...



Zaczęłam szukać ratunku i kupiłam odżywkę do włosów. W między czasie stwierdziłam że chcę zostać fryzjerką i udawałam, że wiem o co chodzi w pielęgnacji włosów, bo używam ODŻYWKI ;).
Zaczęłam też regularnie podcinać włosy na fryzurę w której jest mi najlepiej- cieniowałam dość mocno w górę zostawiając najdłuższe włosy w prawie niezmienionym stanie- miałam bardzo dobrą fryzjerkę, która dokładnie wiedziała o co mi chodzi.


Przyszedł tez czas na Emo więc zaczęłam tapirować włosy- wyprostowane włosy rzecz jasna ;)

 

Po pewnym czasie dostałam od rodziców na święta lokówkę- to był mój pomysł który rodzice zrealizowali :) Byłam prze-szczęśliwa i od wtedy przepadłam... Włosy kręciłam po każdym myciu, kosmyk po kosmyku, czasem były jeszcze wilgotne więc parowały niesamowicie, ale udawałam że tak musi być. Były piękne.. naprawdę ! tylko że sztuczne. Wszyscy mówili że mam wspaniałe włosy, a ja przyjmowałam to z uśmiechem na twarzy nie próbując nawet wyjawić skrawka tajemnicy na czym polega ich piękno..




Używałam wtedy szamponu i odżywki z elseve – z miodem i mleczkiem jakimś tam :P nieistotne – silikonowa bomba. I tak przez całe liceum używałam tego kompletu (odżywka + szampon do włosów suchych i zniszczonych). Jednak moja fryzjerka w końcu zaleciła bym kupiła maskę. Kupiłam więc moja pierwszą maskę za 18zł z gliss cura czarna do włosów bardzo suchych i zniszczonych ;) – przynajmniej byłam świadoma ich prawdziwego stanu.

W liceum także nie rozstałam się z lokówką. Włosy miałam ładnie podcięte, podobała mi się ich długość – bez znaczenia były końcówki ;) Lokówka robiła swoje – błyszczały się. Do ładnie podciętych włosów dołączyła grzywka na prosto – fryzjerka mi ją odradzała ale ja się uparłam i TADAM :D Byłam zadowolona mimo tego, że musiałam ją prostować (przecież i tak całe włosy paliłam wysoką temperaturą).



Po jakimś czasie przyszła moda na rude włosy i moje przyjaciółki skutecznie przekonały mnie że będę wyglądać super – pofarbowałam się na rudo drogeryjną farbą firmy Lo’real. Piękne sztuczne loki a teraz w dodatku rude ;)



Za drugim razem postanowiłam spróbować farbowania u fryzjera sądząc, że tak będzie zdrowiej dla włosów. Wyszłam z czerwonymi okropnymi włosami.


Pojawiły się odrosty ale ja nie chciałam już ich farbować – zaczął się proces powrotu do naturalnego koloru (farbowałam tanimi zbliżonymi do naturalnego koloru farbami tylko dla zatuszowania odrostów). Po maturze bardzo dużo czasu spędzałam nad jeziorem. Uwielbiam moje włosy po wodziejeziornej – bardzo ładnie się w tedy kręcą i to był jedyny czas kiedy lokówka nie była konieczna, natomiast po każdym wyjściu z wody włosy w przeciągu 15 minut były całkowicie suche – tak więc w wakacje bardzo zniszczyłam włosy i pani fryzjerka podjęła decyzje „ścinamy 20cm”. I to zaraz przed studiami :( Byłam załamana, bo włosy kręciły się przez to bardziej i wydawały się jeszcze krótsze. Jedyny plus to to że pozbyłam się rudych odrostów.  Ich stan był natomiast opłakany ponieważ nadal nie rozstawałam się z lokówką.
Zdjęcie przed obcięciem:


 A tu już po:



Pierwszy rok studiów był pod znakiem elseve + gliss cure. Nic poza tym. No i oczywiście od czasu do czasu LOKÓWECZKA. A kiedy jej nie używałam – włosy związywałam w koka – wyglądałam przeciętnie, szaro, nijak. Nie potrafiłam się ani fajnie uczesać, ani wyjść z naturalnymi rozpuszczonymi włosami.

Pod koniec 1 roku studiów (kwiecień-maj 2012r) przypomniała mi się moja słynna grzywka w której czułam się dobrze. Postanowiłam spontanicznie obciąć ją sobie sama.. Skończyło się tym że następnego dnia poszłam do fryzjera na wyrównanie ;). Ale efekt był dość fajny, a na uczelni wszyscy chwalili moją zmianę. Nieistotne było dla mnie, że musiałam prostować ;)



Przez te wszystkie pochwały poszłam za ciosem i po roku zapuszczania włosów od cięcia po maturze poszłam do fryzjera z tekstem „pani mnie obetnie na boba”. Zrobiła to jakaś pierwsza lepsza fryzjerka której kompletnie nie znałam- miała akurat wolne miejsce, usiadłam na fotelu a ona zrobiła swoje.. Wróciłam do domu z włosami do ramion.
Proste prezentowały się NIE NAJGORZEJ, natomiast kręcone były totalna porażką..
W prostych:



W kręconych: 



Wtedy zaczęłam walczyć o swoje włosy... Najpierw musiałam poczekać jak odrosną żeby je wycieniować znowu tak jak dawniej to robiłam. W końcu się udało:



Potem był długi czas nie robienia niczego poza zapuszczaniem i oczywiście kręceniem lokówką.
W listopad 2013r na zabicie czasu (żeby nie myśleć o problemach, które się pojawiły) postanowiłam wejść na bloga Anwen, którego już od wakacji polecała mi moja przyjaciółka. Wpadłam po uszy ! Z dnia na dzień zmieniłam nawyki związane z rozczesywaniem włosów, myciem, poszłam do drogerii i zaczęłam wydawanie pieniędzy na kosmetyki :P Początkowo chciałam spróbować wszystkiego na raz, ale najlepsze efekty były po olejowaniu. Moje włosy są rekordowo porowate :P (taka mała sugestia do Anwen na nowy rodzaj porowatości, bo jak na moje włosy- wysoko porowate to zdecydowanie za mało...heh ;p). Mój pierwszy olej to oliwka z babedream no i szampon z tej samej serii.
Tak wyglądały po tygodniu (włosy naturalne, bez lokówki, po olejowaniu), 14 listopada 2013roku:


A tak już po miesiącu:



Ciągle szukałam i eksperymentowałam. Próbowałam właściwie wszystkiego ale w pewnym momencie ideałem okazało się siemię lniane jako płukanka. Włosy po siemieniu :



Moim priorytetem była długość włosów – piłam więc drożdże przez miesiąc. A oto efekty:


Coraz więcej ludzi zaczepiało mnie na ulicy mówiąc że mam piękne włosy, moi znajomi też zaczęli je chwalić ale odkryłam że po raz pierwszy chwalą moje prawdziwe włosy – i to sprawiło że poczułam się na prawdę szczęśliwa :)


Na początku roku 2014 zaczęłam czytać o prostowaniu encanto ponieważ od zawsze mimo moich loków czuję się lepiej w prostych. 8 marca (taki prezencik na dzień kobiet) – z moją przyjaciółką Beatą zrobiłam sobie encanto. Zabieg trwał 9h!!!!  Beata powinna dostać medal za cierpliwość ale udało się.

 przed i po zabiegu

Włosy były aksamitne. Po raz pierwszy w życiu miałam tak cienkie włosy ale podobało mi się. Po tygodniu jednak znowu zaczęły się wywijać (zdjęcie po warkoczu):



I tak zaczęłam wracać do moich loków co obecnie uważam za cel osiągnięty mimo że niektórzy mówią, że już nie mam aż takich loków jak kiedyś ;) Encanto traktowałam jako zabieg regeneracyjny więc mimo krótkiego efektu – nie żałuję :)

Włosy są już zadowalającej długości, bo dzięki niej układają się dużo lepiej. Dzięki włosomaniactwu odkryłam piękno naturalnych włosów, ale dodatkowo zaczęłam eksperymentować z fryzurami. Wszystko za sprawą serii która kiedyś cieszyła mnie tak samo jak MWH czyli – piątkowe inspiracje :). Nauczyłam sie pleść dobierane warkocze samej sobie, robię różne koczki i upięcia co sprawia że jako kobieta czuję się dużo lepiej niż dawniej gdy próbowałam ukryć puch w niechlujnym koku, który z uwagi na dużą objętość wyglądał jak u królowej na balu – podczas gdy szłam po prostu do sklepu ..

Chcę podziękować Ci Anwen za pomoc w trudnym dla mnie czasie (bo naprawdę w początkowych fazach włosomaniactwa była to dla mnie tylko skuteczna metoda zapomnienia o problemach). Z czasem pokochałam swoje włosy takie jakie są i czuję się teraz wolna a to najpiękniejsze uczucie kiedy nie muszę nic robić a włosy są po prostu „gotowe do wyjścia”.

Ich aktualny stan:
 

Pielęgnacja:

Szampony: wszystkie alterra które kocham, Babydream, facelle, pokrzywowy Green Pharmacy (raczej nie kupię go drugi raz) i raz na jakiś czas SLS-owy syoss repair therapy (włosy suche i zniszczone)


Odżywki:  Garnier Ultra Doux żółta, nivea intense repair (wlosy suche lub zniszczone), ISANA żółta, + maska Kallos Latte, maska z keratyną z hebe.


Stylizacja: olejek kokosowy (idealnie się wchłania i sprawia że włosy są miękkie), spray z ISANA z dodatkiem olejku z Alterry 


Oleje: z pestek winogron, oliwa, babydream, kokosowy, Rycynowy, Łopianowy z GP


Okazjonalnie teraz bo za dużo czasu zajmuje – siemię lniane, piję też herbatkę pokrzywową ponieważ drożdży już mam dość ;p Myślę, że do ideału mi sporo brakuje jednak ja czuję ogromną radość patrząc na swoje loki i mając w świadomości że są one w 100% naturalne.
Udostępnij

124 komentarze:

  1. Ale cudowne włosy!!! Jak osobiście wolę proste tak tym razem kręcone je biją na głowe 100 razy!!! Gratulacje dla Asi:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne włosy, ciemne loki to prawdziwe cudo które przyciąga wzrok <3 Wszystkiego dobrego kochana~

    OdpowiedzUsuń
  3. No no. ; D Są efekty. Cieszę się że autorce się udało. Gratulacje ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne, błyszczące są teraz :) i skręt super

    OdpowiedzUsuń
  5. CUDOWNE WŁOSY!

    OdpowiedzUsuń
  6. pieknosci, dawno nie bylo tu tak porzadej mwh, nareszcie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym mieć takie włoski, ale mam zupełnie inną strukturę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnie 2 zdjęcia - włosy ideał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam! Naturalnie mam kręcone włosy, jednak w gimnazjum zaczęłam prostować (niestety). Marzyły mi się proste włosy, teraz dałabym wszystko aby mieć właśnie takie jak na 2 ostatnich zdjęciach. :)

      Usuń
  10. Piękne loki:)) ja też jestem w fazie wydobycia naturalnego skrętu z którym całe zycie walczyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na kazdym etapie były fajne, ale stan dzisiejszy kolor, objętość, te ruloniki, długość - BOSKIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, cudowne włosy! Ten kolor, ten skręt! I takie efekty już po miesiącu! :O Ja po pół roku włosomaniactwa nie zauważyłam nawet takiej poprawy, jak u Ciebie po miesiącu... wow. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne włosy :D Ja od zawsze marzę o lokach, a mam przyklapnięte, proste, ani to grube ani gęste. Wolałabym zamienić swoją dlugość na bardziej gęste, ale niestety to nie możliwe :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe włosy.. ogromna przemiana. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejjjj!!! Idealne masz włosy... Jak ja marzę o takich lokach.. Niby też mam wlosy z tendencją do kręcenia, ale bardzo szybko się puszą, a twoje są takie mięsiste i dociążone. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  16. wooow, jakie piękne loki! jak z reklamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne loki! Dla mnie niemal idealne, to taki kompromis pomiędzy typowymi barankowymi sprężynkami, które mi się nie podobają, a mocnymi falami. Piękne!
    Możesz powiedzieć jak je stylizujesz po umyciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Po myciu w sumie niewiele robię. Gdy końcówki lekko przeschną a to dzieje niemal natychmiast bo jak wspomniałam - włosy mam ekstra porowate- wtedy nakładam troszkę oleju kokosowego na końce oraz spryskuję całe wlosy mgiełką z ISANA którą wzbogaciłam olejem z alterry :) I to w sumie tyle - przed każdym wyjściem powtarzam ten zabieg. Ostatnio ISANA mi sie skończyła ale miałam mgiełkę z Green Pharmacy więc dolałam do niej oleju z alterry i oliwki z baby dream i w sumie efekt jest taki sam a nawet lepszy chyba :) Cały czas eksperymentuję dlatego że moje włosy potrzebują dużo nawilżenia i tego typu mgiełki sprawdzają się dobrze :)
      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
  18. ja to z 200 lat musiałabym żyć żeby tylu zmian się doczekać, nie wiem jak wy to dziewczyny robicie, ja od 5 lat zapuszczam i mam coraz krótsze bo stosując te wszystkie wasze metody coraz bardziej mi sie wlosy niszczą i musze podcinać konce. takze podziwiam i gratuluje efektow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam stosować mieszankę oleju rycynowego i łopianowego jednocześnie. Rozgrzewam w kąpieli wodnej pół kieliszka tego i tego a następnie nakładam na skalp i trzymam kilka godzin- efekty są super :) Nie wiem nawet czy nie lepsze niż po drożdżach które piłam :)
      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
    2. A jak podcinasz końce? Może to nie tyle kwestia pielęgnacji, co tępych nożyczek? Sama się w pewnym momencie zorientowałam, że coś jest nie tak, skoro dwa tygodnie od wizyty u fryzjera moje włosy znów się rozdwajają. Polecam zakup nożyczek fryzjerskich: dobre są już od 40-50 zł w sklepach fryzjerskich, poproś o takie dla uczennicy - nie będzie to ferrari wśród nożyczek, ale ich jakość i ostrość są w sam raz na domowe podcięcia.

      Usuń
  19. Jakie cudowne, moje wymarzone włosy! Szkoda, że sama posiadam proste druty :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Z dwiema rzeczami się nie zgodzę: po pierwsze z tym, że dużo brakuje Ci do ideału, bo szczerze powiedziawszy nie przypominam sobie MWH w której byłyby równie zadbane kręcioły... Dla mnie zdjęcie po lewej na porównaniu z zabiegiem Encanto to jest czysty wygryw, dwa wcześniejsze też cudne. No i dwa następne <3 Miodzio po prostu :)

    Nie zgodzę się też z tym, że na zdjęciach >>właściwie przez cały okres włosy wyglądają „WSPANIALE”<<... Zwłaszcza na zdjęciu gdzie leżysz na boisku (???) oraz zdjęcie po ścięciu rudości (po tekście "A tu już po:"). Szczególnie na tym ostatnim kojarzą mi się z dredami albo czymś w tym stylu, więc jestem pod tym większym wrażeniem, że doszłaś do - w mojej opinii - praktycznie idealnej burzy loków! Chapeau bas!!!

    A jeszcze takie pytanie: po Encanto zaczęły się wywijać po tygodniu, ale tak całkiem kiedy Ci wróciły do normalnego stanu? Pytam z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, to była lekka ironia to słowo "wspaniale" - bo oczywiście wyglądały wspaniale po lokówce ;p I bez zbliżeń. A zdjęcia które dobrałam są celowo takie na których widać ich naturalny i faktyczny stan. Także żyłam w obłudzie przez długi okres ciesząc się z komplementów które nie dotyczyły moich naturalnych loków ;)
      Co do encanto- ciężko stwierdzić bo kupiłam też hydrolizowaną keratynę której nie stosowalam, myłam włosy SLS-em jak najczęściej żeby zaczęły się kręcić i myślę że po miesiącu max włosy wróciły do normy :) Nie mogło to trwać długo bo nawet nie zdązylam zacząć narzekać na ten okres przejściowy którego się balam przed zabiegiem- takich pośrednich włosów :) Osobiście zabieg polecam dla samej pielęgnacji włosów. Jeśli natomiast kręconowłosa osoba marzy o prostych włosach - może być zawiedziona. :)
      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
    2. Dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

      Usuń
  21. miliony monet oddałabym za takie włosy! kolor, loki, objętość - wszystko idealne!

    OdpowiedzUsuń
  22. niby wole prosta tafle od lokow, ale jak widze dziewczyny z takimi wlosami, to zawsze zazdroszcze :D na zdjeicu z chlooakiem ona Ci sie tak ladnie ukladaja kolo twarzy, takie uniesione... marzenie:) pozdrawiam!
    drose

    OdpowiedzUsuń
  23. WOW!! zazdroszczę takich loków, nie prostuj ich! W burzy loków Ci najładniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mogłabym patrzeć na te włosy bez końca. Przepiękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale włosy!!! :) Trzymam kciuki za dalszą pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  26. "to najpiękniejsze uczucie kiedy nie muszę nic robić a włosy są po prostu „gotowe do wyjścia”
    Moje największe niedoścignione włosowe marzenie!!! Włosy faktycznie piękne :) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  27. To jest dopiero włosowa historia :D Podziwiam za wytrwałość w tych ciągłych zmianach :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomocy! Przez ponad pół roku farbowalam włosy u fryzjera fioletowym Elumenem (były wczesniej farbowane na brąz, nie rozjaśniane przed Elumenem). Teraz chce wrócić do naturalnych. Mialam ponad 3 miesięczne odrosty... i fiolet nie zszedł. Nawet specjalnym dekoloryzatorem do Elumena. Fryzjerka pofarbowala mi wlosy na brąz poziomu 5. Ale fiolet wychodzi znowu... Zna ktoś może coś, co pomoże wypłukać ten kolor? Bardzo chcę móc mieć mój naturalny blond (poziom 7) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwij się do Mysi. Okna na pewno coś poradzi:
      kokardkamysi.blogspot.com

      Usuń
  29. Cudo, naprawdę. Moje przestały się kręcić, prawdopodobnie za sprawą tabletek anty, więc tym bardziej zwracam uwagę na kręconowłose MWH ;) Na ostatnim zdjęciu wyglądają jak loki Lorde. Piękny kolor, no i jaka przemiana!

    OdpowiedzUsuń
  30. uważam ze w kręconych wyglądasz przepieknie - dodają Ci uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Naprawdę ładne włosy :)
    Też kiedyś właśnie o taki skręt walczyła, ale ostatecznie stwierdziłam, że w falowanych/prostych mi lepiej i skończyłam walkę o wydobywanie skrętu :)
    Tutaj duży plus za włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też uparcie prostowałam włosy i zawsze uważałam, że w prostych jest mi lepiej. Na szczęście w porę zmądrzałam :) Piękne włosy! Teraz wyglądają naprawdę bardzo dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No to długo się nacieszylas encanto :D super wyglądają teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na zdjęciu "przed" zabiegiem wyglądasz jak Lorde :) piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczne! :) Aż czekam na dalszy ciąg tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piekna buzia i loki jakich jeszcze nie widzialam-cudo!

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba pierwsza MHW ktora mnie zaintrygowała i przeczytałam od początku do końca :D masz piękne włosy, ostatnie zdjęcie- zżarła mnie zazdrość :P masz świetny kształt twarzy dobrze Ci zarówno w prostych jak i kręconych... Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Balam się że zanudzę swoja historią więc miło mi przeczytać taki komentarz :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  38. Oddałabym wszystko by oddać swoje proste a mieć takie loki < 3

    OdpowiedzUsuń
  39. Zazdroszczę włosów! Są śliczne c:

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja chcę takie włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. W lokach podobasz mi się o wiele bardziej niż w prostych włosach :) takie loki to cała uroda ;) PIĘKNE WŁOSY :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Masz piekne wlosy. Sa cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowne loczki, zazdroszczę :))) Ja to nie wiem po co ktoś wymyślił te prostownice ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, ja wiem! Super się nimi włosy kręci ;D

      Usuń
  44. Genialna MHW. :) Potwierdza moją niedawno odkrytą tezę; nie kombinuj za dużo. :) Podobnie jak autorka, wracam do swoich włosów, które okazały się być.. najlepsze. :) Ta mhw jest dowodem na to, że i mnie się uda. :)

    No z takim faktem, że nigdy nie miałam takich pięknych włosów jak ona,ale na swój sposób tez są fajne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Szczerze powiedziawszy nie sądzę, że były nadzwyczajnie porowate, wysokoporowate jak najbardziej. Dlaczego ? Bo w krótkim czasie stały się piękne!

    OdpowiedzUsuń
  46. Masz przepiękne loki :-) sama kiedyś chciałam mieć kręcone włosy ale pokochałam swoje takimi jakie są ;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Cudowne loki! <3 Marzę o takiej burzy kręconych włosów *.*

    OdpowiedzUsuń
  48. Ojej, te włosy naprawdę dużo przeszły. Ale super, że w końcu zostały pokochane takie... bez "upiększeń" :)
    Też wielbię szampony alterra ;)

    http://bsylwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Pięknie wyglądają przerzucone na jedną stronę <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Przepiękne loki!!! Aż mi przykro było, jak czytałam o prostowaniu!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Mój pierwszy komentarz, choć bloga Anwen czytam od roku. PIĘKNE WŁOSY, jestem zauroczona!

    OdpowiedzUsuń
  52. Ależ przepiękne loczyska! Skręt, grubość, blask, mięsistość! A zdjęcie w okularach po prostu cudne, wyglądasz zajwiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Fantastyczne loki i przepiękny kolor! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  54. to prostowanie keratynowe to byl najgorszy pomysł świata :P ale dobrze, że już wróciły do kręcenia się <3
    ps. muszę przyznać, że to nie typowe, że pasuje Ci olej kokosowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to trochę zdziwiło, ale inna głowa, inny włos to inny olej może podpasować.

      Usuń
    2. To dziwne skoro są mocno porowate...

      Usuń
    3. Czytając o oleju kokosowym właśnie było zaznaczone że włosy wysokoporowate raczej nie lubią go, ale dla mnie nadaje sie idealnie, nie przetłuszcza mi włosów tylko ona go jakoś wciągaja do środka dzięki czemu są nawilżone a nie przetluszczone - dlatego stosuje go do stylizacji a czasem też i do olejowania ale raczej preferuje to pierwsze zastosowanie :) Sporo osób się dziwi ale tak już moje włosy lubią- kłócić się z nimi nie będę ;p
      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
  55. Nie podobają mi się loki, ale twoje to coś wyjątkowego. Piękne :-). I chłopak przystojny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  56. co ja bym dała za takie włosy.. + 15-20 cm i byłyby moje wymarzone, niestety nieosiągalne bo mam proste.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  57. o matko, jakie piękne włosy! Tak bardzo zazdroszczę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. Zdjęcie przed zabiegiem - włosy idealne! Wszystko bym dała za takie cudo ;D

    OdpowiedzUsuń
  59. Piękne włosy :) Utożsamiam się, bo skręt trochę podobny do mojego :)
    Tylko nie wiem co to za spray Isany, do którego dodajesz olejek Alterry? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełka- coś ala podróba gliss cura :P Z taką pianką białą, że trzeba wstrząsnać przed spryskaniem. Po dodaniu oleju tworzą się 3 frakcje wiec tym bardziej należy to wstrzącnąc i efekty są na prawde fajne.
      Ostatnio Isanka mi się skończyla więc wykorzystałam mgiełkę z Green Pharmacy którą miałam i nie używałam- dodałam do niej oleju z alteryy i oliwki z babydream i efekty są tak samo dobre a nawet nie wiem czy nie lepsze więc polecam dla kręconowlosych takie mgiełki do stylizacji przed wyjściem :)
      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
    2. Dziękuję, że się odezwałaś :) Będę musiała poszukać :)
      Używasz do stylizacji tylko kokosa i tej mgiełki? To wystarcza? Włosy się nie strączkują?
      Sorry, że tak dopytuję, ale naprawdę widzę duże podobieństwo do moich i w takich momentach chętnie poznam alternatywne metody ich stylizacji :)

      Usuń
    3. Ja szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem jak kręconowłose osoby mogą narzekać na strąkowanie. Bo własnie w lokach moim zdaniem o to chodzi :) żeby każdy lok był osobno, oddzielony :) Więc owszem- strąkują się chociaż moim zdaniem nie jakoś mocno jak np byłoby po użyciu żelu :) Chyba że źle pojmuję strąkowanie :) Ale jeśli chodzi o stylizację- tak to wszystko i szczerze mówiąc nawet nie zawsze to stosuję bo zwyczajnie nie potrzebuję. Włosy tak jak napisałam w MWH są po prostu gotowe do wyjścia bez niczego, a tylko dla uzyskania jeszcze lepszego wyglądu spryskuje je mgiełką + olej kokosowy :)

      Usuń
  60. Takie gęste to i ja bym chciała... :)

    OdpowiedzUsuń
  61. WoooooooooooooooW, ostatnie zdjęcia meeega!
    od dziś chcę mieć kręcone! :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Zakochałam się w tych włosach! <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Sliczna dziewczyna wygladajaca na bardzo sympatyczna i fajna o przepieknych wlosach !!!!!! Osobiscie wole proste ale w Twoich LOKACH sie zakochalam *______* PRZECUDNE !!!
    Tak trzymaj i zapuszczaj a beda jeszcze piekniejsze :)
    Pozdrawiam , Klaudiiiia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) tyle komplementów w jednym komentarzu, aż sie uśmiecham do monitora :)
      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
  64. piękne loki :) aż Ci ich zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  65. A jednak całkiem sporo zwrotów akcji w tej historii. ;-) Tak czy inaczej, włosy są ostatecznie naprawdę śliczne! Gratulacje! :-)

    OdpowiedzUsuń
  66. dosc ze piekne loki to jeszcze taka objętośc. Odpowiem ci po polsku.
    NIENAWIDZE CIEEE :)))))))))))))))))) (to zart oczywiscie)

    OdpowiedzUsuń
  67. NIgdy wiecej nie prostuj! Jestes przesliczna w lokach!

    OdpowiedzUsuń
  68. Zabieg Encanto, "ulizał" twe cudne loki i barrrdzo odebrał objętość.
    Na własne życzenie (na szczęście na krótko) stałaś się taka zwyczajna. Ot, dziewczyna z długimi włosami, jakich wiele.
    Zdecydowanie lepiej Ci w kręconych i przy nich pozostań! :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Przepiękne włosy... I tak ich dużo:))) marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  70. Najpierw: oczywiście dołączam się do zachwytów! Nie będę się rozpisywać, bo dziewczyny nade mną już wszystko napisały. Cud miód.
    Nie rozumiem tylko jednego. Często czytam tu zachwyty nad szamponem Babydream, poleca go Anwen, często się go wymienia w pielęgnacji przy mwh, itd... Mi po nim lecą włosy z głowy jak po oleju. Jakim cudem, skoro to środek dla dzieci? Uczulenie? Na co? Gdy Anwen pisze o nacieraniu skalpu olejem, zwraca uwagę na ryzyko nadmiernego wypadania, ale o negatywnych skutkach Babydreama nic nigdzie tu nie ma. Jestem jakimś wyjątkiem potwierdzającym regułę, że to świetny szampon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd! :) Osobiście mam wrażenie, że obecnie większość włosomaniaczek jest zgodnych co do tego, że to jest świetny szampon na początek włosomaniactwa, bo jest dla większości dobry, tani i łatwo dostępny... Ale takiego kosmetyku, który dogodziłby wszystkim bez wyjątku nie ma i nie będzie ;) Trudno powiedzieć czemu wypadają Ci włosy, ale możesz mieć uczulenie na którykolwiek z jego składników (np. rumianek jest popularnym alergenem) albo może Ci po prostu nie odpowiadać taka formulacja szamponu i tyle. Zdarza się, niestety...

      Usuń
    2. Ja osobiście jakoś zachwycona nie byłam, jest po prostu delikatny ale uważam że slabo sie pieni i przez to jest mało wydajny :) Po prostu idealnie nadaje się na początku, a potem można pomału wypracować swoją pielęgnację w oparciu o inne szampony :) Są też opinie negatywne na temat tego szamponu że splątuje włosy, że mało się pieni, więc osobiście nie zauważyłam jakichs wielkich zachwytów tym szamponem :) A jeśli chodzi o Twoja reakcję- nie przejmowalabym sie zbytnio tylko zrezygnowała z niego i kupiła jakiś odpowiednik typu Facell (płyn do higieny intymnej z Rossmana) :)
      Asia

      Usuń
    3. Babydream jest świetny, ale jak się go spienia przed użyciem (metoda kubeczkowa, dozownik po płynie do higieny intymnej).
      j.

      Usuń
  71. ogromna przemiana! gratuluję wytrwałości :) naturalne loczki śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. ANWEN RATUJ !

    Od kilku dni stosuję na skalp wodę brzozową z isany rozprowadzając ją za pomocą strzykawki. Dzisiaj przez przypadek trochę wody spłynęło mi na czoło i policzek. Po chwili zauważyłam w tych miejscach czerwone plamy.Co mam teraz zrobić ? Zaprzestać używania wody brzozowej na skalp ? Boję się że tam też mnie uczuli i spowoduję wypadanie ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki często działają na skalp lekko podrażniając go i wten sposób poprawiając ukrwienie, myślę , że spokojnie mozesz używać tej wcierki. Jeśli boisz się uczulenia używaj jej przez kilka dni tylko na fragmencie skóry za uchem ;)

      Usuń
    2. Dziękuje ;)

      Usuń
  73. masz przepiękne włosy :) te loczki były świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Na zdjęciu z chłopakiem wprost idealne!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Masz piękne włosy, chciałabym żeby moje się tak kręciły!

    OdpowiedzUsuń
  76. Kilka dni temu spotkałam się z bardzo pozytywną opinią mycia włosów szamponem dla psów , jednak nie dowiedziałam się dlaczego niby konkretnie? . Czy któraś z was spotkała się z taką informacją lub ma jakieś doświadczenie w tej materii?

    OdpowiedzUsuń
  77. MARZĘ o takich lokach!!! Masz cudowny skręt, ja jestem w fazie włosomaniactwa od 2011 chyba a nie uzyskałam tak pięknego efektu!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  78. Naturalne najlepsze! :) Piękne włosy.
    Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Przepiękne włosy! :) Jak je podcinasz przy obecnej długości? Dalej cieniujesz mocno od góry czy scinasz na prosto?

    OdpowiedzUsuń
  80. Zawsze czytając te włosowe historie nasuwa mi się ta sama myśl. Kobiety bardzo długo nie mogą zaakceptować tego jak jest i szukają innego. Masz proste włosy chcesz kręconych, masz krótkie pragniesz mieć długie, masz ciemne chcesz mieć jasne. Zrobisz sobie rude, chcesz wrócić do naturalnych. Masz naturalne, pofarbowałabyś itp. Dopiero jak się zaakceptuje to jak jest i podąża się tym tropem otrzymuje się efekt jak u Ciebie :) Wspaniała metamorfoza, ciekawa historia i dodatkowo pragnę złożyć na Twoje oczy dodatkowy komplement- piękniejesz z wiekiem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  81. Anwen,
    taka moja drobna sugestia - czy myslałaś o tym, by "odchudzić" trochę bloga? Na komputerach nieco starszego typu jak mój strony ładują się bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  82. Masz przepiękne włosy. Wyglądają rewelacyjnie, w lokach wyglądasz po prostu obłędnie :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda.

    OdpowiedzUsuń
  83. Jak zwiazujesz włosy na noc Asiu? :)
    Bo na moich kreciołkach nie sprawdza się koczek, a na warkocz są za krótkie (sięgają za ramiona)

    OdpowiedzUsuń
  84. Bardzo Ci gratuluję i szanuję wytrwałość w dzialaniu. Ja do moich już serca nie mam. Po 2 latach wydobywania skrętu poddałam się, bo byl taki kapryśny...Olga

    OdpowiedzUsuń
  85. Szkoda ze zrobilas encanto, zdecydowanie lepiej w kreconychm rudy bardzo ci pasowal mkze uzywaj henny?

    OdpowiedzUsuń
  86. Świetna MWH, tak napisana z humorem, fajnie się czyta :)
    Włosy piękne! Zazdroszczę, że możesz tak po prostu "wstać i iść" nie robiąc nic z włosami :D

    OdpowiedzUsuń
  87. O, kurcze, ale piękne włosy. Ja walczę dwa lata z moimi krzywymi i ani nie chcą być proste, ani się falować, tylko wieczny puch ;)

    OdpowiedzUsuń
  88. Jak można się z Tobą skontaktować w sprawie malej porady ?:)

    OdpowiedzUsuń