Moja włosowa historia - Ola

Dziś mam jeden z tych dni kiedy dosłownie nic mi się nie chce... mimo pięknej pogody od rana siedzę w domu i zwyczajnie marnuje czas, czytając w necie kolejne fora internetowe, z których tak naprawdę nic nowego się nie dowiedziałam. Żeby przerwać choć na chwilę tę monotonię i być może zmotywować się do jakiegoś bardziej produktywnego zajęcia przygotowałam dla Was nową włosową historię. Tym razem taką, w której na ostatnich zdjęciach zobaczycie prawdziwy efekt WOW! :))




Właśnie minął mój rok świadomego włosomaniactwa. Przed nałożeniem pierwszej maski rok temu obiecałam sobie, że jak przetrwam cały rok to pokażę Wam moją włosową historię. 

Tak wyglądały moje włosy do 13 roku życia:




Gdy teraz na nie patrzę to wydają mi się idealne, oczywiście mogłyby być trochę krótsze, ale jeśli chodzi o blask i zdrowie to były takie, jakie teraz chciałabym mieć. Oczywiście w gimnazjum musiała dopaść mnie moda na cieniowane włosy. Poszłam więc do fryzjera z zamiarem lekkiego skrócenia i pocieniowania trochę przydługich włosów. Efekt wizyty był taki:




Zrozpaczona postanowiłam z powrotem zapuścić włosy. W tym czasie moja pielęgnacja ograniczała się do drogeryjnego szamponu oraz sporadycznego podcinania końcówek przez koleżankę mamy, która jest eks- fryzjerką. Nie miałam wtedy pojęcia, jak bardzo tępe ma nożyczki. Moje włosy rosły bardzo powoli i stawały się coraz bardziej zniszczone.





Gdy zaczęły prezentować się tak jak powyżej postanowiłam mocno je skrócić i przy okazji zrobić grzywkę. Wyglądało to tak:




Niestety fryzjerka nie wzięła pod uwagę faktu, że moje włosy są dosyć gęste i zrobiła mi super grzywkę od środka głowy. Wyglądało to koszmarnie, mimo to cieszyłam się, że podcięte na prosto włosy wyglądają na zdrowsze. Jednak nie na długo :(




Tak wyglądały kilka miesięcy później, grzywka jak widać od razu po ścięciu weszła w etap zapuszczania.

Włosy rosły sobie powoli dalej, łamały się, dwoiły, troiły i utraciły swój blask. Katowałam je silnymi szamponami, silikonami, okazyjnym prostowaniem, szarpaniem, spaniem z mokrymi włosami, a co najgorsze tępymi nożyczkami "fryzjerki".

Oczywiście, w końcu nastał ten piękny dzień kiedy trafiłam na bloga Anwen. Zaczełam eksperymentować ze wszystkim, do dzisiaj mi to zostało i po roku nadal uwielbiam testować wszystko co tylko się da nałożyć na włosy.

Tak wyglądały moje włosy po nałożeniu pierwszej maseczki:




Tak cztery miesiące później w listopadzie:




Tak wyglądały w lutym:




A tak prezentują się w 1-ego sierpnia, dokładnie po roku świadomej pielęgnacji:






Wiem, ze jeszcze wiele im brakuje do doskonałości dlatego postanowiłam sobie nadal intensywnie nad nimi pracować przez kolejny rok i może w końcu zaczną przypominać swoje dawne ja. 


Moja Pielęgnacja:


Myje włosy codziennie, szamponem dla dzieci, a raz na jakiś czas oczyszczam mocniejszym.

Po każdym myciu nakładam odżywkę, a końcówki zabezpieczam silikonowym serum z Joanny.

Olejuję kiedy tylko mam czas, w zimie prawie przed każdym myciem, a w lecie jakoś 3 razy w tygodniu.

Maski używam jakoś 3-4 razy w tygodniu.

Szczotka TT do czesania dla mnie jest najlepsza.

Suszę włosy tylko w sytuacjach awaryjnych.
Udostępnij

115 komentarze:

  1. Jest efekt wow, zgodzę się, przepiękne włosy!:) Choć chyba nie były aż tak mocno zniszczone przed pielęgnacją, mimo to wielkie gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny efekt ! Tak ładnie się teraz błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co tu dużo mówić/pisać włosy bohaterki są idealne. Myślę,że mając gęstsze włosy,pielęgnacja jest bardziej widoczna niż przy tych cieńszych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, włosy idealne, nie wiem czy widziałam lepsze do tej pory (są w moim guście), ale jak ma się tyle włosów to efekt jest super widoczny!

      Usuń
  4. Piękne włoski !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pielegnuje wlosy od prawie 9 miesiecy, uzywam olejowego serum przed kazdym myciem (myje 3 razy w tyg), uzywam masek, odzywek po kazdym myciu. nie susze suszarka, nie prostuje a moje klaczki po myciu sa suche jek siano. Dopiero na drugi dzien po myciu staja siebardziej dociazone, ale wtedy sa juz do mycia. :( nie wiem co robic, chcialabym je zapuscic ale to strasznie trudne w moim przypadku, a takie historie jak dzis jeszcze bardziej doluja :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś płukanki z siemienia lnianego albo odżywek bez spłukiwania? Też mam włosy, które wyglądają dobrze dopiero na drugi dzień i to właśnie pomaga mi najbardziej!

      Usuń
    2. Może to wina źle dobranego oleju/maski/odżywki? Może jakiś składnik Ci szkodzi - alkohol, ole kokosowy, jakieś ekstrakty ziołowe, nadmiar protein?

      Usuń
    3. A zastanowiłaś się nad kosmetykami, których używasz? Może to właśnie w nich tkwi problem. Albo zły olej, czy nawet metoda olejowania. Zabezpieczasz je silikonami? A może te włosy należałoby obciąć ? Powodów jest mnóstwo, nie zawsze olejowanie, maski, odżywki itd od razu skazują nas na sukces. Trzeba przyjrzeć się stosowanym kosmetykom, olejom, metodom. Możesz np. używać zbyt często maski z dużą dawką protein, gdy Twoim włosom są potrzebne emolienty. Może nakładasz na włosy co popadnie i nawet nie patrzysz czy Twoje włosy tego potrzebują ( np. na suche włosy żelatyna, a sama wiem, że dobrze to na nie nie wpływa ). Przeanalizuj swoją pielęgnację, oto moja rada.

      Usuń
    4. Tez tak mam. Po 4 latach dbania o wlosy :-D I sądzę, że po prostu taki mam typ wlosow. Ostatnio o tym problemie pisala BlondHairCare. Od dawna stosuję sie do wszystkich wskazówek i nic sie nie zmienia. A bohaterka dzisiejszej MWH ma zupełnie inny typ wlosow od mojego wiec nie ma co sie frustrowac. Takich wlosow po prostu nie bede miala ;-)

      Usuń
    5. Też dbam o swoje włosy długi czas i jedyne co mogę zauważyć to to, że są bardziej gęste. Nie błyszczą się, są sianowate. Zastanawiam się zawsze jak robią to inne dziewczyny z kręconymi włosami, że mają je takie lśniące, niepuszące ale z objętością.

      Usuń
    6. Zainwestuj w silikonową odżywkę i serum. :) Wiem, że dla niektórych to diabły wcielone, ale mi nic nie pozwoliło zapuścić włosów, dopóki nie zaczęłam ich zabezpieczać przed ocieraniem się o plecy, gumki, czesaniem, wiatrem itp. Oprócz tego, faktycznie wypada przyjrzeć się czy nie używa się zbyt wielu puszących składników (zioła, jajko, żelatyna, nivea long repair, henna, indyjskie pudry, a nawet gliceryna).

      Usuń
    7. Witaj w klubie, bo ja już parę lat dbam o włosy a i tak są bardzo przeciętne, czasem mają dobry dzień ale ogólnie to lubią puszyć się, wyglądać sucho i się plątać, końcówki szybko mi się rozdwajają itd. Ale i tak lubię o nie dbać i jednak wyglądają choć trochę lepiej, więc warto. Z natury mam stóg suchego siana na głowie, bardzo cienkiego i puszącego się, w kolorze ni to popielatym ni to słomkowym...

      Usuń
    8. mam to samo od pół roku stosuje się do rad i nic lepiej
      :((( suche siano

      Usuń
    9. Ha! Mam to samo. Moje włosy są z natury suche. Choć dbam o nie i są zdrowe to po myciu wyglądają jak suche siano. Trochę się to zmieniło kiedy zrobiłam keratynę. Woda teraz wolniej ucieka z włosa i są bardziej błyszczące. Wiem, takim włosom wyjątkowo nie służy farbowanie na jasne kolory. Ja właśnie wracam do naturalnych i 14 cm odrostu to nie te same włosy co reszta. Są gładsze, mocniejsze i sprawiają wrażenie grubszych.

      Usuń
    10. dziękuje Wam dziewczyny za wszystkie odpowiedzi ;*
      Chyba rzeczywiście muszę bardziej przyjrzeć się produktom których uzywam.
      +Lucyna Twoje włosy są bardzo podobne do moich. ;)
      pozdrawiam ;)

      Usuń
    11. A powiedzcie, czy przed właściwą pielęgnacją niszczyłyście włosy? Jeśli tak, to rozwiązanie jest proste - czekać na odrośnięcie zdrowych. Jeśli nie - wtedy to trudny orzech do zgryzienia...

      Usuń
    12. mam ten sam problem co Wy, dziewczyny. Od ponad roku pielęgnuje moje falowano-pokręcone włosy, a nadal suche i niesforne. Polecam zajrzeć na bloga Mysi. nie wiem czy mogę wstawić tutaj link.. http://kokardka-mysi.blogspot.com/2013/09/najwybredniejsze-z-wybrednych-wosy.html
      byłam u Niej, i dobrała mi pielęgnacje, może faktycznie trochę się poprawił stan włosów, mimo to dalej szukam idealnej odżywki. Ale polecam przeczytać ten post, a może okaże się, że któraś z Was ma włosy typu szklistego :)

      Usuń
    13. skoro masz loczki, to nie myj ich codziennie :) kręcone włosy są bardziej suche, bo naturalne oleje nie przemieszczają się na nich z taką łatwością :) może wypróbuj metody Curly Girls? Z tego co wiem, to się wiąże raczej ze zrezygnowaniem z silikonów :)

      Usuń
    14. ja mam dziewczyny ten sam problem, już prawie 2 lata jestem włosomaniaczką chociaż nikomu się nie przyznam do tego bo chyba by mnie wyśmiano...efektów zero. Oczywiście włosy nie są już zniszczone i popalone prostownicą ponieważ uważam ją za zło wcielone i bardzo rzadko po nią sięgam ale wciąż słyszę teksty " kiedyś miałaś takie ładne włosy" z początku ignorowałam to ale kiedy usłyszałam ten tekst od mojej babci która ma prawie 80 lat to myślałam że się rozpłacze. Nie mam już siły do moich włosów.

      Usuń
    15. Anonimowy, "ładne" to bardzo mało konkretne słowo. ;) Może ci, którzy je mówią, mają na myśli kolor/długość/tendencje do skrętu, a wcale nie zdrowie i kondycję włosa. Nie wiadomo co ktoś ma na myśli mówiąc coś takiego. Pamiętaj, że celem jest doprowadzenie włosów do ich możliwego, najlepszego stanu, a nie do wygórowanych wymagań z kosmosu innych ludzi. :)

      Usuń
    16. Hej dziewczynki :) Witam w klubie, też jestem posiadaczką suchych włosów, ale odkąd przełamałam się i porzuciłam mycie włosów szamponem, różnica jest niewiarygodna. Teraz myje je zazwyczaj maską kallos al latte i są cudownie miękkie i takie mięsiste ;D
      A, olejuję włosy przed każdym myciem, zmywają się bez większego problemu :)

      Usuń
    17. A zwracacie uwagę na zależność emolienty, humektanty, proteiny? Tu trzeba się przyjrzeć swoim włosom, ich potrzebom, na co jak reagują i stosować w zależności od potrzeb, dostosować częstotliwość i proporcje. Na moje suche siano pomagają głównie emolienty i proteiny do wzmacniania skrętu, a humektanty to w moim przypadku zło wcielone, bo za każdym razem puch stulecia. Odkąd odkryłam jakie zależności działają na moich włosach, to prawie w ogóle nie zdarzają mi się zakupowe buble, bo kupuję tylko to, co wiem, że spodoba się moim włosom. Nie nakładajcie kosmetyków jak leci, tylko szukajcie zasady i się do niej stosujcie ;)

      Usuń
    18. Właśnie zwracam bardzo na to uwagę jeśli chodzi o proteiny, humakenty i emolienty mój mózg chyba nie jest w stanie przyjąć już więcej wiedzy heh ale wiadomo może akurat robie coś źle, nie mam pojęcia. Ktoś wspomniał i tu mogę się zgodzić bardzo fajnie działa mycie odżywką, mr potters( moim zdaniem bardzo dobrze zmywa, tak samo jak szampon) i joanna ( domywa dobrze, używam kiedy nie nakładam oleju) więc to polecam do przetestowania dla pozostałych zrozpaczonych. Sprawdzę jeszcze kallosa polecanego przez innego anonimka:)

      Usuń
    19. a jak używacie szamponów? Próbowałyście nakładać rozcieńczony szampon tylko na skalp? wytworzyć pianę a potem spłukać włosy? Zauważyłam ostatnio jak przerzuciłam się na codzienne olejowanie, że szampon na długości mi puszy włosy. Przerzuciłam się na mycie lekką odżywką (polecam dodać miodu) i też głównie przy skalpie. Pomyciu póki włosy są mokre nie czuję efektu domycia włosów, mam wrażenie takich woskowatych włosów, ale kiedy wyschną są świeże, a część, która była przedmyciem bardziej przetłuszczona robi się miękka, śliska i błyszcząca (końcówki ciągle spuszone, ale po pierwsze są zniszczone rozjaśnianiem po drugie myślę, ze najważniejsze jest,żeby rozprowadzić sebum na całej długości włosa a u mnie nie dotarło do końcówek). Wydaje mi się, że domywanie sebum na długości do poczucia superczystych włosów było u mnie najbardziej problematyczne

      Usuń
    20. Acha, do kręciołków polecam, żel lniany do układania włosów(metodą koszulkową). Ja mam falowane, zawsze działa i zawsze ujarzmia nawet najbardziej sianowate włosy, nadaje połyski baaardzo zmiękcza końcówki.

      Usuń
  6. Niezaskakująca ta historia ;) Bohaterka nigdy nie miała włosów w złym stanie ;) ale nie każdy musi mieć tęcze na głowie ;) włosy są śliczne

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne, gęste włosy :) pozazdrościć! szkoda, że na cienkich włosach nie widać tak bardzo efektów pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy tylko ja padam widząc warkocz na pierwszych zdjęciach? Oddala bym za niego wiele...teraz włosy też są ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty, ja dalej zbieram szczękę z podłogi :D

      Usuń
    2. Zdecydowanie, warkocz cudowny *-*

      Usuń
    3. Na widok tego warkocza moge tylko westchnac choc wydawalo mi sie ze tez mialam geste wlosy kiedys to jednak moj warkocz nigdy tak pieknie sie nie prezentowal

      Usuń
  9. Moim zdaniem wyglądają teraz cudownie! Idealna długość, super blask :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ,,Wiele im brakuje do doskonałości" - co?! Dziewczyny, nie bądźcie takie skromne! Jak dla mnie, te włosy są idealne! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam - co jeszcze chciałabyś osiągnąć, pięknowłosa Autorko? :)

      Usuń
    2. Marzę o tym żeby nie mieć ani jednej rozdwojonej końcówki. Niestety wciąż się jakieś pojawią. Na szczęście jest ich coraz mniej i włosy już się tak tragicznie nie łamią. Ostatnie zdjęcie było robione 2,5 miesiąca po podcięciu i jeszcze tragedii nie ma z końcówami. Kiedyś to zaraz po podcięciu było pełno białych kropek a jakieś dwa tygodnie potem co druga końcówka rozdwojona :/

      Usuń
  11. Super :) Moja pielęgnacja nawet po 2 latach nie dała takich efektów jak u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kolor, co to za farba? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne! Ile ja bym dała za tak idealnie proste :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt 'WOW' już był na pierwszym zdjęciu, trochę zajęło mi zbieranie szczęki z podłogi :D Śliczne włosy, obecnie też prezentują się zjawiskowo, gratulacje <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Od pierwszego zdjęcia widać potencjał włosów :) "dobre geny" + właściwa pielęgnacja mogą zdziałać cuda

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż pójdę nałożył olej na włosy... Pierwsze zdjęcie POWALAJĄCE. Po prostu cudowne. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne włosy! Zwykle przy takich historiach pojawiaja się komentarze: przecież nie były zniszczone, farbowane, prostowane itp, co to za sztuka doprowadzić je do porządku. Ale jak widać, nawet zdrowe, ładne włosy mogą wyglądać jeszcze lepiej dzięki odpowiedniej pielęgnacji. Może punkt wyjścia jest gdzie indziej, ale efekt - równie imponujący :) Należy tylko zazdrościć autorce, że nie wpadła w szał farbowania i prostowania.
    Ta historia szczególnie mi się podoba, bo gdybym pisała swoją - byłaby bardzo podobna, choć z mniejszym łał na końcu ;) Moje włosy nigdy nie wyglądały naprawdę źle, ale dzięki włosomaniactwu ich stan baaardzo się poprawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, że nawet gdyby Ola "wpadła w szał farbowania i prostowania", to i tak doszłaby szybko do perfekcji. Ma z natury włosy prawie idealne i bardzo niskoporowate.

      Usuń
  18. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie, to szczęka opadła mi na podłogę. Piękne włosy, przede wszystkim - niesamowicie gęste, coś co dla mnie jest tylko marzeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super włosy, chcę właśnie takie długgiee i proste..
    I mogłabym takie mieć, gdyby nie to głupie cieniowanie w gimnazjum i to kilkakrotnie...
    grrrrrr :(
    Tak ciężko z niego zejść, a ono tak niszczy włosy...

    OdpowiedzUsuń
  20. To jedne z najładniejszych włosów jakie widziałam !! Wyglądają jak tafla wody!

    OdpowiedzUsuń
  21. zazdroszczę wszystkim posiadaczkom grubych i gęstych włosów ;) no cóż genetyki się nie zmieni niestety. przepiękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet bym powiedziala efekt wielkiego WOW :) Piekne wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale piękne. Co ja bym dała, żeby mieć takie gęste włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mocne, gęsta i piękne włosy, pozazdrościć genów :) A zdjęcie z wieku 13 lat powalaja na kolana... wow

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwen bywasz jeszcze na spisowym emailu? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dziewczyno mialas piekne wlosy od poczatku teraz masz IDEALNE, nie musisz juz nic poprawiac:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tez mam takie proste jak druty wlosy. Nie cierpie ich ciagle wygladam jak ulizana, wogole mi sie nie chca ukladac ani nic:( Ale autorce ladnie bo chociaz ma do pasa no i niesamowicie lśnią:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne. Mogłabyś napisać jakich konkretnie kosmetyków używasz?

    OdpowiedzUsuń
  29. O rety przepiękne są! Po prostu marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak dla mnie szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  31. różnica pomiędzy krótkimi a długimi włosami jest kolosalna. Masz teraz piękne włosy, które mają w sobie blask! Piękne, zadbane włosy bywają lepszą ozdobą kobiety niż najdroższa biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Włosy są piękne - jak z reklamy! Najbardziej jednak robią na mnie wrażenie takie MHW, które naprawde pokazują jak ze słabych włosów robią się mocniejsze. Geny ach te geny....

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne włosy ! Po roku pielęgnacji wyglądają perfekcyjnie !

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepiękne włosy! Jak dla mnie one były zawsze piękne... Tylko pozazdrościć!
    Jestem trochę zdołowana, bo dbam o włosy juz od ponad dwóch lat, teraz wyglądają jak dla mnie o niebo lepiej, a wyglądają jak twoje przed pierwsza maską lub gorzej :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Proszę odpowiedzcie mi czy aloes to proteina?

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne włosy! Piękne, grube, błyszczące :) marzenie

    OdpowiedzUsuń
  37. Zazdroszcze, piekne wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja nie jestem zaskoczona, po prostu genetycznie cudowne włosy, widać na pierwszych zdjęciach, tylko pozazdrościć :)
    ale pięknie wróciłaś do tego stanu po fatalnym cieniowaniu, super :)

    OdpowiedzUsuń
  39. b ladne a czym dokladnie olejowalas?jakie maski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała Panna Joanna9 sierpnia 2014 22:30

      podbijam:) mam podobny typ włosa i bardzo jestem ciekawa :)

      Usuń
    2. Hmmm dalej nie znalazłam olejku albo maski która dała by mi efekt WOW dlatego każda maska którą kupuję jest inna. Po prostu kupuję po kolei wszystkie polecane maski na blogach :D Jeśli chodzi o olejki to na początku pielęgnacji używałam antycellulitowego z rossmanna, BD for mama i oleju z pestek winogron teraz włosy mam po nim "gumowe" za to wrócił do łask olejek kokosowy który rok temu powodował mega puch

      Usuń
  40. Przepiękne włosy, ale to już wiesz po powyższych komentarzach... :) Zazdroszczę Ci genów, moje włosy były zawsze bardzo cienkie i delikatne, nie miałam ich wiele, ale dzięki temu założyłam bloga. Wszystko jest po coś... :) Dbaj o włosy, bo dostałaś przepiękny dar od natury i warto go szanować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. piękne, lśniące włosy !!! zazdroszczę !!! Ja o swoje zaczynam walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zabrakło mi nazw konkretnych kosmetyków :) Ale włosy piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  43. No bez jaj...moje wlosy po roku swiadomej pielegnacji wygladaja jak Twoje z poczatkow katowania ich :( Ale coz, rzadkie wlosy chocby sie dwoic i troic szalu robic nie beda... :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej :) Ja k mogę użyć soku z aloesu? Po płukaniu włosów w nim,trzeba ja potem umyć normlanie szamponem?

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja tam myłam włosy szamponem dla dzieci, to tak mi je przesuszył włącznie ze skórą głowy, że powiedziałam kategorycznie nie. Co do olejowania szukam olejku idealnego, za kupno maski zabieram się i zabieram ;D

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczne, zdrowe włosy. Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zawsze mialam wlosy prawie proste, odkad zaczelam uzywac prostowny, bylo to jakos w gimnazjum (prostownica za 20zl, wydawala byc sie idealna....) no i zrobilo m sie siano na glowie. Dlatego mam pytanie, czy doprowadzilabym wlosy do takiego stanu jakiwgo mialam na poczatku, czyli tak jak ta dziewczyna z dziecinstwa? Zebym nie musiala juz katowac tych wlosow prostownica. Chodzi mi glownie o to, ze przy prostowaniu i suszeniu wlosow bardzo wypadaja mi wlosy. Z gestych wlosow zrobilo mi sie o polowe mniej. Nie wiem co mam robic. A bez prostownicy bardzo ciezko tez mi jest wytrzymac z tego wzgledu, ze jak nie wyprostuje wlosow, to mam takie sianoo, wygladam strasznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kreatynowe prostowanie, prostownica do kosza i duuuużo nawilżania :)

      Usuń
  48. Moja włosowa historia jest bardzo podobna do tej tutaj, nawet kolor i długość włosów mam podobną ;D. I również miałam swoją przygodę z za gęstą grzywką, z której odrastaniem zmagam się do dnia dzisiejszego. W sumie znów zastanawiam się nad grzywką, ale tym razem znacznie cieńszą ;P

    OdpowiedzUsuń
  49. świetna przemiana , jest naprawdę wielka różnica ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękne :) ten blask i wygładzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dla mnie to nie włosowa historia, tylko po prostu zapuszczenie włosów :/ od początku nie miałaś zniszczonych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdy byłe cieniowane wyglądały okropnie, teraz jest dzień do nocy :) Magia cięcia na prosto+odpowiednie kosmetyki do pielęgnacji, osobiście widzę sporą zmianę. Każdy kto miał cieniowane piórka wie jak trudno wrócić do prostej,gęstej tafli.

      Usuń
    2. Nie do końca, może nie widać tego na zdjęciach ale miałam duży problem z końcówkami, które były bardzo po rozdwajane. Do tego włosy okropnie mi się łamały, były nieprzyjemne w dotyku i zmatowiały. Pamiętałam jak wyglądały przed ścięciem i dla mnie była to duża różnica. Może nie eksperymentowałam za często z prostownicom i w porównaniu z innymi włosowymi historiami nie były bardzo zniszczone to jednak w porównaniu z tym co było załamywały mnie. Teraz w końcu przestały się łamać i zapuszczanie idzie szybciej:)

      Usuń
    3. A czy włosy koniecznie muszą być męczone farbowaniem i prostowaniem? :/ Moje też zostały zrujnowane przez fatalne bardzo mocne cieniowanie, więc rozumiem Olę. Przynajmniej po uporczywym farbowaniu i prostowaniu człowiek wie, czym sobie zaszkodził, a nie zachodzi w głowę, co się dzieje, że mu się tak niszczą, a wcześniej starczał byle szampon, jakakolwiek odżywka i były ładne...

      Usuń
  52. Chciałabym prosic o porade wlosowa bo jestem zalamana totalnie. Czy napisac bezposrednio e-mail do Anwen czy napisac na forum z prosba o pomoc? Doradzcie mi prosze bo troche sie krepuje :)

    OdpowiedzUsuń
  53. wcale nie skomplikowana pielęgnacja, a efekt faktycznie WOW :)
    zazdroszczę, bo ja po 10 miesiącach świadomej pielęgnacji miałam efekt zerowy i zmuszona byłam ściąć włosy do pasa do ramion.... po kolejnych 11 miesiącach pielęgnacji efektów nadal brak, włosy jak były tak są suche, odrastają wolno, a do tego zaczęły wypadać garściami, boję się że pewnego ranka obudzę się z łysymi plackami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobnie bycie włosomaniaczką daje mi zerowy efekt, chociaż przez ostatni rok przetraciłam fortunę na włosy, wyeliminowałam czynniki niszczące, męczę się z olejami, a włosy jakie były takie są czyli średnio porowate puszące i niezdyscyplinowane.

      Usuń
  54. efekt jest nawet mega WOW!

    OdpowiedzUsuń
  55. ta historia jak dla mnie jest dość dziwna. Nie rozumiem, co ma ścieniowanie włosów do tego, że tak się zniszczyły??? rozumiem, że można być niezadowolonym z cięcia, końcówki po złym cięciu mogą się szybciej niszczyć itd. ale zdjęcia sprzed wizyty u fryzjera oraz zdjęcie po to jakby włosy 2 różnych osób. Poza tym nie nazywajmy katowaniem mycia szamponami z sls, używania silikonów i okazjonalnego prostowania, bo myślę, ze ponad 90% ludzi to robi i ma włosy w lepszym stanie niż te pokazane w części MWH o "katowaniu". No i dalej znów BUM! i włosy jak z reklamy...po roku pielęgnacji. Czyli włosy w końcu były, czy nie były aż tak zniszczone. Wszystkie zawsze zgodnie twierdzimy, że zniszczenia są czasami tak poważne, że tylko cięcie pomoże. Albo czekanie na odrośnięcie włosów...ale przecież w ciągu roku nie możemy mówić o odrośnięciu włosów, zwłaszcza przy tak imponującej długości.
    Nie mniej jednak, gratuluję bohaterce przepięknych włosów, myślę, że każda kobieta marzy o takiej czuprynie, łącznie ze mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś okazyjnie chodziłam z rozpuszczonymi bo były za długie. Gdy je skróciłam to były cały czas rozpuszczone, spałam z mokrymi lub suszyłam gorącym nawiewem. Nie były może traktowaneprostownicą, ale szarpanie grzebieniem i inne niedelikatne zachowania sprawiły, ze stały bardzo zmatowiałe, suche i łamiące się. Podcinała mi je "fryzjerka", taka bez zakładu która ścina znajomych nożyczkami chyba dwudziestoletnimi totalnie tępymi. Moje włosy do dzisiaj mają to do siebie, ze bardzo kiepsko reagują na sles i np silny wiatr bo mają tendencję to szybkiego przesuszania się, Może wydają się mocne ale przy nie opdowiednim traktoaniu bardzo szybko stają się wysokoporowate. Po stosowaniu Jantaru zaczeły też szybciej rosnać chociaż w ciągu tego roku podciełam je ponad 10 cm. Z tego co wiem Moja Włosowa Historia nie jest tylko dla osób, które mordowały włosy i ponoć każdy może wyłać swoją. Tak wygląda moja, chce żeby włosy wyglądały tak jak w dzieciństwie, a największym problemem dla mnie jest to aby je delikatnie traktować

      Usuń
  56. Efekt WOW to jest na pierwszym zdjęciu :) na ostatnim widać, że włosy są zdrowe, ale ja osobiście nie lubię jak włosy tak błyszczą, jednak to moje osobiste odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  57. A jest coś, żeby się włosy nie elektryzowały? jakiś patent, środek... Pięknie proste włosy, ja takiego efektu chyba nigdy nie uzyskam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzywka z antystatykami, np. cetrimonium chloride.

      Usuń
  58. jakiej farby używasz, z gory dziękuję?:)

    OdpowiedzUsuń
  59. BOŻE ! do takich włosów dążę, są I D E A L N E !!!! wielkie gratulacje :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne włosy, właśnie takie mi się marzą :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Sory że zabluźnię ale pierwsze co powiedziałam to o kurwa
    Sorki
    No nieźle... C: biorę się do roboty

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam nadzieje, ze uda mi się osiągnąć podobne efekty :) Piękne włosy !

    OdpowiedzUsuń
  63. boże jakie piękne grube wlosy! A to wczesniej mialaś krecone a teraz proste? wielu osobom to się chyba tak zmienia po ścięciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zawsze są i były proste. Na zdjęciu z dzieciństwa są pofalowane po warkoczu :)

      Usuń
  64. Wow, najpiękniejsze włosy jakie widziałam :) Ja po prawie 1,5 roku pielęgnacji nie mam nawet w połowie tak pięknych włosów jak Ty! Ale nie poddaje się i dodaje Cię do moich włosowych motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Naprawdę piękne masz włosy. Widać bardzo dużą poprawę. Życzę dalszej wytrwałości w zapuszczaniu ;D

    OdpowiedzUsuń