Moja włosowa historia - Patrycja

Mam nadzieję, że spędziłyście weekend co najmniej tak przyjemnie jak ja i że teraz będziecie miały czas by przyjrzeć się kolejnej włosowej historii, którą dla Was wybrałam. Patrycja jak za chwilę zobaczycie dała swoim włosom trochę popalić -  zmieniając ich kolory i lubowała się w tapirowaniu, które również je niszczy, ale obecnie może się pochwalić prawdziwą taflą długich, czarnych włosów :)


Zacznę od tego, iż moje włosy niejednokrotnie przeżywały tragedię ze mną (...), ale o tym za chwilę.
Jako dziecko miałam ładne, bardzo gęste i zdrowe włosy. Moja mama zabiegała o to, aby były one jak najdłuższe, co zawsze mnie trapiło. Marzyłam o tym, żeby przekonać się, jak to jest mieć cienkie i krótkie włosy (dziwne, wiem :D)



 
Pierwszy raz zafarbowałam je w podstawówce w piątej klasie (nie pytajcie co na to moja mama :D). Później farbowania nie było końca. Na głowie miałam już chyba wszystkie możliwe kolory, jednak wciąż nie potrafiłam trafić na ten swój.  


  W blondzie zdecydowanie nie jest mi do twarzy

Od drugiej klasy gimnazjum do połowy liceum włosy tapirowałam. Dzień w dzień. Uważałam, że jest ich mało i trzeba przynajmniej optycznie zwiększyć ich ilość. Wszyscy dokoła mówili mi, że to wygląda coraz dziwniej, ale nie chciałam wtedy nikogo słuchać. Tego, co miałam na głowie, nie wiedzą nawet najstarsi górale. 



Na pierwszym zdjęciu moje włosy w czerwcu 2010 roku, ostatnie zdjęcie - TA "szopa"
 
Jeśli chodzi o pielęgnację włosów, wtedy używałam tylko bele jakiego szamponu i dwa razy w tygodniu robiłam sobie maseczkę z żółtek (rada taty).
Pod koniec gimnazjum zafarbowałam włosy na czarno i tak już zostało. Raz próbowałam zejść z koloru, ale podobnie jak w przypadku Anwen, nie dało się. Wszelkie kąpiele rozjaśniające, a nawet potraktowanie włosów samym rozjaśniaczem nic nie dało.

Gdyby nie pewne wydarzenie w moim życiu, nie zaczęłabym dbać o włosy.
Bodajże w 2011 roku, wraz z moim P. postanowiliśmy pojechać na motorze do Niemiec. 12 godzin podróży, a ja nie spięłam, ani nawet nie schowałam włosów pod kurtkę. To, co wtedy zrobił wiatr z moimi włosami, przeszło wszelkie granice. Wypadały mi one garściami. Codziennie musiałam odkurzać podłogę po swoim wyjściu z łazienki. Gdziekolwiek się nie przemieszczałam, tam zostawiałam ślad po sobie. Zaczęłam łysieć. Wtedy stwierdziłam, że tak być nie może. Koleżanka wysłała mi adres strony Anwen i tak się wszystko zaczęło. 

 

Na początku pielęgnacji miałam takie właśnie strzępy na włosach. Drugie zdj. tuż po podcięciu
 
W listopadzie moja przyjaciółka (i jedyna osoba, której pozwalam cokolwiek z moimi włosami zrobić) podcięła mi je tak, że już przestałam chcieć robić tą swoją "sławną szopę".  

 

To są efekty mojej własnej pracy, czyli jak sama podcięłam sobie włosy :)
 
Nieustannie czytałam bloga Anwen i eksperymentowałam. Miałam miesiące wcierek, masek i kozieradki. I pomimo tego, że efektów nie było widać od razu, postanowiłam się nie poddawać.  



Włosy po olejowaniu. Drugie zdj "przed"
 
Moje włosy faktycznie zgęstniały i jak żartują moi znajomi "twój kok jest większy niż twoja głowa". Objętość moich włosów w kucyku wynosi 9,5 cm. 


 Mimo ciągłych podcięć moim włosom wciąż czegoś brakowało. Ostatnie zdj. - mokre włosy, naśladowałam pewną aktorkę ^^
 
Moje włosy są naturalnie proste. Myję je raczej codziennie (nie dlatego, że się przetłuszczają, tylko dlatego, że czuję się wtedy lepiej) i suszę je na szczotce Olivia Gardner 58mm. Prostownicy nie używam, bo jak widać, nie ma to większego sensu. Końcówek też raczej nie podcinam (od czasu do czasu zdarzy mi się tylko wyrównać włosy), bo nigdy z nimi problemu nie miałam. Moim celem jest mieć włosy do tyłka :)  


 I 19.11.13, II 07.02.14, III 12.03.14, IV 25.05.14 - tutaj nie podobały mi się jeszcze końcówki.
 
Po ostatnim podcięciu, czyt. 23.06.14 moje włosy prezentowały się tak:

 

Oryginalne zdjęcie z telefonu.
 
Moja aktualna pielęgnacja:
 

Szampon - Barwa Ziołowa Szampon Pokrzywowy/Skrzyp polny
Maski - Kallos Latte/Keratina/Serical - dostępne tylko w HEBE, Alterra granatapfel&aloe vera
Odżywki - sporadycznie Nivea Long Repair, Alterra granatapfel&aloe vera
Balsamy - Balsam do włosów z Apteczki Babuni
Olej - olej kokosowy
Wcierki - kozieradka, jantar 
Udostępnij

91 komentarze:

  1. jakie urocze zdjęcia z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak od razu pomyślałam , mała dziewczynka myjąca ręce z takim kucykiem boskim :)

      Usuń
    2. to 3 zdjęcie jest urocze ;p
      A włosy naprawdę piękne !

      Usuń
    3. ajj też się nad ta fotką rozpływam :D
      Cudne masz włosy :) kiedyś kumpela, fryzjerka, mówiła mi, że wiatr właśnie mocno niszczy włosy, nawet taki zwykły, nie podczas śmigania motocyklem :(

      Usuń
    4. Dziękuję Wam wszystkim <3 no ja nie wiedziałam, że aż tak źle będzie po tym motocyklu ;P

      Usuń
    5. Zgadzam się z Wami, te trzecie zdjęcie jest bardzo urocze. :)

      Usuń
  2. A wyników rozwiązania konkursu nie będzie? : ) http://www.anwen.pl/2014/06/to-juz-czwarte-urodziny-bloga-konkurs-i.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna przemiana:)Zazdroszczę
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem kręconowłosa (ale wyprostowana encanto) i taka gładka naturalna tafla zawsze wzbudza mój zachwyt. Piękne są :).

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowita zmiana! wyglądają idealnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. są piękne, ostatnie zdjęcie to jest to! : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz Twoje włosy wygladają wspaniale :) ja mam pytanie z innej beczki mam wlosy do pada koloru blond ibciete na prosto i chciala bym odswierzyc fryzure zastanawiam sie nad cieniowaniem albo w litere u doradzcie proszę :)
    Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam włosy do tyłka ale w litere "U" (zaznaczam że proste, nie potrzebuje prostownicy) i bardzo żałuje że kiedyś się zgodziłam jak namówiła mnie fryzjerka. Chciałabym mieć wlosy cięte pod linijką, To jest piękny efekt. Ostatnio włosy mi się osłabiły troche mi wypadają i optycznie przez sciecie w litere U wydaje sie że mam ich garstke. NIE CIENIUJCIE WŁOSÓW TO JEST NAJGORSZA GŁUPOTA, TRZEBA MIEC NA PRAWDE ŁĄDNE WLOSY ZEBY JE CIENIOWAC, JAK KTOS NIE DBA O NIE TO NIE ROBIE TEGO! :)

      Usuń
    2. cieniowania nie radzę :)
      bardzo mi się podoba ścięcie jak na ostatnim zdjęciu

      Usuń
    3. Cieniowania raczej nie polecam bo wiele osob jest potem niezadowolonych po typ "zabiegu" wlosow tez wydaje sie mniej, ale litera u jak najbardziej sama mam te fryzure i jestem o wiele bardziej zadowolona z tego (kiedys cieniowalam)

      Usuń
    4. Polecam zacząć od słownika ortograficznego, a dopiero potem brać się za włosy.

      Usuń
    5. Sorry za pisownie ale na telefonie troche trudniej sie pisze. I Dziękuję za kąśliwą uwagę. A pozostalym dziewczynom dziękuję za odpowiedzi :)
      Pozdrawiam Karolina

      Usuń
    6. dokładnie...
      Dziewczyny, przecież Wy nie piszecie po polsku. Nic nie można zrozumieć, bo nie używacie znaków interpunkcyjnych. Przecinek wbrew pozorom to bardzo ważna sprawa...

      Usuń
    7. Dokładnie.
      Postawienie/ nie postawienie (razem czy osobno? haha) przecinka może diametralnie zmienić sens wypowiedzi.

      Usuń
  8. Śliczne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  9. łał- teraz masz naprawdę genialne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Od uroczego dziewczątka do pięknej kobiety :) A włosy z ostatniego zdjęcia jak z reklamy!

    OdpowiedzUsuń
  11. mam pytanie- co bardziej Ci pomogło: Jantar czy kozieradka? śliczne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne wlosy! :)
    Gratuluje wytrwalosci i zycze dalszych sukcesow w zapuszczaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne!!!
    A do schodzenia z koloru polecam http://www.uber.com.pl/zmywacz-koloru-do-wlosow.html
    W zeszłym tygodniu zeszłam z wgryzionej we włosy (nieziemsko!) rudości do jasnego blondu. Nie zawiera wybielaczy, utleniaczy czy amoniaku - KOMPLETNIE nie niszczy włosów i nie wpływa na ich strukturę. Mam nawet lepsze w dotyku, niż miałam przed ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Uber ściągnął mi trzyletnią czerń - farbowaną castingami, lorealami, a w końcu color&soin. Moje średniobrązowe naturalki w ogóle się nie wyróżniają (nie farbuję już rok) i nie są rude, czego bałam się najbardziej. Zupełnie nie niszczy włosów, ale śmierdzi (chociaż nic nie przebije smrodu henny).

      Usuń
    2. Włosy po użyciu reduktorów faktycznie są znacznie przyjemniejsze, niż po rozjaśniaczu, jednak reduktory również osłabiają strukturę włosa, tak samo, jak i oksydanty.

      Usuń
    3. A znacie jakiś preparat, który ściągnął by henne?

      Usuń
    4. podbijam,
      czy ktoś zna metode, która pomoże pozbyć się czerwonego odcienia z włosów po hennie?? 10 miesięcy temu skusiłam się na hennę ciemny brąz, zachęcona informacją, że nabędę głęboki, chłodny odcień brązu. Użyłam henny kilka razy i zniechęciło mnie wypłukiwanie sie brązu do rudego połysku. Teraz wróciłam do farb chemicznych, farbuję na chłodny brąz, ale nie mogę pozbyć się czerwonego wręcz poblasku z części włosów farbowanych henną. I obecnie już po kilku myciach od farbowania mam trzy kolory na włosach, do połowy brązowe wypłukujące sie na czerwono, w połowie chłodno-brązowe wypłukujące sie na zielono, oraz odrosty - ciemne i raczej mysie, połyskujące brudnawoszaro :)))))
      o matko, juz mi ręce opadły, jak to wszystko wyrównać??? chciałabym mieć jednolite, chłodnobrązowe, niezbyt ciemne włosy (nie są zbyt długie, sięgają górnej części łopatek) ma ktoś jakiś pomysł???
      pozdrawiam serdecznie wszystkie zaglądające do anwen kobietki, a samej autorce życzę wszystkiego najlepszego z okazji podwójnego jubileuszu :))
      Magda

      Usuń
  14. A ja najbardziej lubię oglądać jak dziewczyny się zmieniają na przestrzeni lat :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę takich włosów. ;( te ostatnie zdjęcie,,, chętnie bym się zamieniła. :) gratuluję efektów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie włosowe historie dają nadzieje, że i nam się uda :-)
    Włosy jak marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki mały błąd merytoryczny się wkradł.. Objętość nie może być podawana w cm :) --> "Objętość moich włosów w kucyku wynosi 9,5 cm"

    OdpowiedzUsuń
  18. Droga Anwen . czy dalej masz tak pozytywne zdanie o farbie Joanna multi cream? Chodzi o to czy dalej jesteś zdania ze nie niszczy włosów. Bardzo proszę o odpowiedz .

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nie tylko weekend ale całe życie spędzam przyjemnie,mam pracę związaną z podróżami zagranicznymi:) no ale niektórzy muszą mieć standardowe życie praca-mąż-dzieci, nie każdy ma tyle szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha,super. Cała blogsfera jest wzruszona i gratuluje...........ale co to ma wspólnego z włosami?

      Usuń
    2. buhahaha, dobre :))

      Usuń
    3. no i piona, ja też za kilka miesięcy wyjeżdżam do pracy (dobrej) w Hiszpanii, mam zamiar zwiedzać, podróżować, romansować, poznawać nowych ludzi itd ;) Przynajmniej coś przeżyję, a nie skończę jak niektóre koleżanki z jakimś polaczkiem w tym kraju rodząc dzieci. Nigdy w życiu:D

      Usuń
    4. Ja mam 16 lat i obiecałam sobie, że nie zabawię długo w Polsce. Wyjeżdżam po studiach (?) do Niemiec, choćby opiekować się staruszką za 1300euro. To na początek. Nie mam zamiaru harować w Polsce za 2000zł, ahahahaha.

      Usuń
    5. 16latko prawdziwe życie przed Tobą i przekonasz się, że narobić się trzeba, byłam za granicą 5lat i wiem, że to ciężki kawałek chleba, a pieniądze na ulicy nie leżą. Życie jeszcze nie raz utrze Ci nosa, chociaż nikomu źle nie życzę, stwierdzam tylko fakty :D

      Usuń
    6. a w Polsce to się nie trzeba narobić? i życie tu nosa nie utrze?;p proszę cię, kończę studia i wiem że też stąd wyjadę, za granicą przynajmniej wiem ZA CO będę pracować, na pewno będzie ciężko(szczególnie na początku) i jestem na to przygotowana :) ale wiem też że jeszcze ciężej jest w Polsce, żeby się czegoś dorobić i żyć na poziomie, za granicą kelnerka zarobi tyle że stać ją na życie o standardzie 5x większym niż tutaj młody człowiek po studiach...także wolę ciężko pracować ale przynajmniej w kraju gdzie będę godnie żyć:)

      Usuń
    7. napisałam tylko odnośnie pracy za granicą, a o pracy w Polsce oczywiście też mam takie zdanie, że i tu trzeba się narobić za znacznie mniejsze pieniądze. W ciągu 5 lat mojej pracy ściągałam do siebie 2 kuzynki i 2 koleżanki, które wracały do Polski po 2 tyg.lub miesiącu oburzone, obrażone z płaczem bo musiały ciężko pracować, a nigdy wcześniej tego nie robiły, myślały że pieniądze będą leżeć na ulicy. Tylko uprzedzam, że kolorowo nie jest, szczególnie jak ktoś wcześniej nie pracował. Ja robiłam po 16h, wiedziałam ZA CO oczywiście, a i poziom był wysoki, ale kręgosłup ma swoje granice wytrzymałości i zdrowia teraz za te "cudowne" pieniądze i extra "standard" nie kupię :/ mając 26lat jestem młoda, a kręgosłup nawala. Powodzenia życzę.

      Usuń
    8. A skąd wiesz, że te koleżanki nie są szczęśliwe z tym "polaczkiem" rodząc dzieci? ;] Dla niektórych pieniądze to nie wszystko, tak jak i nie każdy lubi podróżować- są przecież domatorzy :)

      Usuń
    9. Nie wiem ile wy macie lat, ale życie wam jeszcze kopa nie dalo jak widać. Niezle musicie żałować waszych mam, które zapier... caly miesiąc za 2 tysiące, żeby móc kupić jedzenie i podręczniki do gimnazjum swojej córci -paniusi, która jest wynikiem związku z jakimś polaczkiem. Pomyśl dziewczyno, zanim napiszesz coś,co cię skompromituje...

      Usuń
  20. Trochę spóźnione choć szczere życzenia z powodu podwójnej okazji :) Samych radosnych chwil,szczęścia, uśmiechu na twarzy każdego dnia, abyś osiągnęła wszystko o czym marzysz i nigdy Ci nie zabrakło ciepła i miłości kogoś bliskiego. A przede wszystkim zaś pomyślnego rozwiązania i zdrowia dla córeczki.
    arianna

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne cięcie! Idealne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękne włosy :) długie i fajnie ścięte :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niektórym włosom wystarczy nie przeszkadzać, żeby wyglądały ładnie :-)
    Z tapiru się uśmiałam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie piękne włosy, a taka uboga pielęgnacja :) Widać, że dużo nie trzeba! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zazdroszczę przemiany, piękne włosy, mimo, że bardziej podobają mi się ścięcia na prosto!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne włosy, aż zapisałam sobie ostatnie zdjęcie(może kiedyś osiągnę taką długość:)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Plus za to, że nie używasz tony kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lekko szokłam jak zobaczyłam jak ich mało oraz to, że są raczej z tych tanich i powszechnie dostępnych... żadne tam ruskie albo organicznie cuda, które trzeba zamawiać nie wiadomo skąd! :)

      Usuń
  28. Wow! Super włosy. :) Dowód na to, że nie trzeba mieć mnóstwa kosmetyków, by mieć zadbane, piękne włosy :)
    Zdecydowanie dobrze, że zrezygnowałaś z tego tapiru.. Piękne teraz masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakie śliczne włosy ! I moje ulubione cięcie ! Naprawdę mi się podoba :) U mnie po krótkiej pielęgnacji wychodzi, że mam włosy falowane, a nie proste ! Zawsze myślałam, ze proste. Niestety pielęgnację zaczęłam niedawno, więc przede mną długa droga :) Zaczęłam też dzięki Anwen :))) Bez niej chyba nie miałabym włosów :) Jak się już poprawi na tyle, że zdjęcia nie będę się wstydziła pokazać to wyślę swoją MWH :) pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki !!

    OdpowiedzUsuń
  30. można wiedzieć kto tak cudnie podciął Ci włosy i w jaki sposób? też tak chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam swoją prywatną fryzjerkę, której pozwalam dotykać moje włosy :) i tylko jej - przyjaciółkę z dawnych lat

      Usuń
  31. Po raz kolejny włosy bohaterki w 'najgorszych dniach' wyglądają lepiej niż moje po latach gorliwej pielęgnacji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgaduję. Jesteś z tych, które nigdy włosów nie krzywdziły? Mam wrażenie, że żeby mieć piękne włosy trzeba je najpierw zniszczyć :D A potem rok czy dwa pielęgnacji i jest git :D
      "Po latach gorliwej pielęgnacji" - może za dużo tego wszystkiego? Może doprowadziłaś do depozytu? Może wystarczy minimalizm ale bardzo regularny? Np. moje włosy nie lubią takiego cackania się z nimi i lepiej wyglądają po czymś odżywiającym przed myciem, szamponie a po myciu lekka odżywka na dwie minuty. Nie dla każdego stworzone są całe dnie z maskami, olejami i produktami bez spłukiwania.
      Z doświadczenia powiem, że brak dużych efektów olejowania może być spowodowany niewłaściwą metodą przeprowadzania zabiegu. Kiedyś w to nie wierzyłam. Przypadkowo odkryłam, że moje włosy muszą być olejowane na odżywkę, dopiero wtedy są nawilżone i bardziej dociążone.
      Olej po czy odżywka bez spłukiwania matowią mi włosy. Tak więc nad ich kondycję (ewentualne rozdwojenia końcówek) przekładam wygląd i po prostu nie kładę na nie czegoś, czego ewidentnie nie lubią.
      Może pomóc też związywanie włosów na noc. Ale w coś bardzo luźnego, żeby rano nie były pogniecione. Moje włosy po koczku nad karkiem rano są dużo bardziej wygładzone niż po spaniu w rozpuszczonych, w co też kiedyś nie wierzyłam.
      Ostatnia kwestia, jaka przychodzi mi aktualnie do głowy: dieta. Może pora coś zmienić w codziennym menu? Dodać siemię lniane, zielone soki?
      Pozdrawiam i życzę odnalezienia właściwej ścieżki :D

      Usuń
  32. Śliczne, błyszczące, zadbane włosy i imponujaca długość, gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dostepne tylko w hebe ?a internet to co?:) piekne wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ostatnie zdjęcie jest piękne, a Twoje włosy idealne!

    OdpowiedzUsuń
  35. kto i w jaki sposób robi Ci takie podcięcie?? rewelacja jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka z dawnych lat, której pozwalam dotykać swoje włosy (i tylko jej, jeśli chodzi o cięcie)

      Usuń
    2. to przyjaciółka ma talent i rękę do dobrego cięcia, chętnie zobaczyłabym na żywo lub na filmiku jak obcina, Twoje włoski trafiły w bardzo dobre ręce i oby zawsze były dotykane przez przyjaciółkę, bo im to jak widać bardzo służy :* Pozdrawiam

      Usuń
    3. a jeszcze zapytam, czy ta przyjaciółka może mi też tak obciąć włoski :D ??? byłabym szczęśliwa :)

      Usuń
    4. Zapraszam do Pyskowic :)

      Usuń
    5. A jak nazywa się ten salon i kolezanka? jestem z Zabrza i widzę, że Pyskowice nie są daleko.

      Usuń
    6. Koleżanka ścina prywatnie :) Tzn. skończyła właśnie technikum fryzjerskie i ściana raczej po "znajomości" :) jak chcesz, to odezwij się lawendowy.motyl@gmail.com

      Usuń
  36. Dążę do podobnej długości! Cudowne włosy, gratuluje przemiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. PIękne włosy. aczkolwiek dla mnie ta włosowa historia jest dosyć dobijająca. Włosy farbowane, wykańczane.. a wystarczyło trochę pielęgnacji, by wyglądały jak widać. Moje nigdy nie farbowane i wcześniej tylko czasem suszone suszarką mają połamane końcówki. Ja naprawdę tego nie rozumiem, że wiele dziewczyn ma naprawdę zniszczone końcówki i mają długie włosy do pasa, a ja mogę moje (mam nadzieję tylko na razie) zapuścić tylko do ramion. Strasznie dołujące.

    OdpowiedzUsuń
  38. Patrycjo nawet nie wiedziałam, że jesteś włosomaniaczką ;) Włosy masz śliczne i podziwiam Cię, bo ja sama mam grube i gęste włosy i je ścięłam bo czułam się z nimi 'ciężko' i przytłoczona.

    OdpowiedzUsuń
  39. widzę, że mocno eksperymentowałaś z kolorem... :)tylko ruda nie byłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  40. ładnie zadbałaś o włosy, szczególnie o końce. ale wydaje mi się, że ten kruczoczarny to nie jest Twój kolor. masz jakiś sklep z perukami w okolicy? czasami warto się przejść i po przymierzać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej anwen, moglabys spojtrzec na ten sklad tego zelu pod prysznic i stwierdzic czy bedzie dobry dla wlosow: http://www.sklepnaturaart.pl/pl/p/Zel-pod-Prysznic-Aloesowy-Eko-500-ml-Urtekram/1076 ??

    OdpowiedzUsuń
  42. Też kiedyś tapirowałam włosy!! Tapirowałam i spryskiwałam lakierem, codziennie. Potem ten kołtun rozczesać to była masakra :( Przy ten czynności połowę włosów sobie wyrywałam, a drugą połowę przy rozczesywaniu po umyciu, gdzie nie byłam ani troche delikatna, i nie rozczesywalam grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach, ale zwykłą szczotką;/ Do tego codziennie prostowalam, suszyłam gorącym powietrzem suszarki, często myłam w gorącej wodzie...masakra. No ale zmądrzałam na szczęście :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Masz piękne i gęste włosy :) Pozazdrościc!

    OdpowiedzUsuń
  44. Droga Anwen / Włosomaniaczki,
    Mam gorącą prośbę do Was o pomoc. Dbam o włosy intensywnie od ok. 2 lat. Olejowałam włosy olejem lnianym ok. 1 rok temu, ale moje włosy dalej nim pachną a właściwie śmierdzą, bo teraz jest tak jakby zjełczały. Mój problem jest taki, że nie mogę domyć tego oleju z części włosów od paru miesięcy ( wiem jak głupio to brzmi). Niektóre partie włosów pachnące tym olejem są spuszone i ciągną się jak guma W tym czasie używałam też innych substancji do olejowania, ale nie pomogło oczyścić włosów z tego zapachu. Stosowałam różne szampony ( z SLS, bez SLS), mycie odżywką, savon noir, nawet w akcie desperacji purem wymyłam włosy purem.. i nic nie pomogło. Moje włosy dalej śmierdzą olejem lnianym...Może któraś z Was miała podobny problem. Liczę na pomoc i pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam taki problem po większości olejów. Tylko że w moim przypadku 1-2 mycie załatwiało smrodek.

      Usuń
    2. Czym mylas włosy ?

      Usuń
    3. W moim wypadku wystarczyla zmiana oleju..

      Usuń
  45. piękne włosy i jakie gęste !!

    OdpowiedzUsuń
  46. wlosy ladne ,ale sa dziwnie sciete, nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  47. Kurde... skąd ja Cię znam?
    W pierwszym potrójny zdjęciu ostatnie i wszystkie trzy w następnej trójce kojarzę skądś, gdzieś widziałam. Jakbym Cię znała...

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawe ścięcie, ja jednak wole włosy ścięte w półkole.

    OdpowiedzUsuń
  49. Prześliczne włosy i znakomite podcięcie na ostatnim zdjęciu. Zazdroszczę Ci tak zdolnej fryzjerki. Mam proste długie włosy o podobnej jak Ty długości. Tez chciałam mieć tak podcięte włosy, ale fryzjerka mimo, że prosiłam ja o technikę cięcia na prosto, zaczesała do tyłu i wystrzępiła mi końcówki tak, że wyglądają gorzej niż przed cięciem. Płakać mi się chce... Nigdy nie pozwalaj sobie cieniowac końcówek, bo Twoje włosy stracą cały urok. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń