Moja włosowa historia - Sylwia

Zanim przejdę do dzisiejszej MWH chciałabym Wam wszystkim najpierw bardzo podziękować. Publikując wczorajszy wpis miałam spore obawy czy w ogóle powinnam to robić, ale Wasza reakcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania :)) Tyle gratulacji i pięknych, ciepłych słów, które od Was dostałam to chyba najlepszy prezent za wszystkie te lata blogowania. Wiedziałam, że mam cudowne czytelniczki, ale nie spodziewałam się aż tak serdecznego odbioru. Rzeczywiście to maleństwo poza najlepszą włosową opieką ;) będzie miało chyba najwięcej wirtualnych cioć :))

Wracając do głównego tematu posta to dziś mam dla Was historię włosów Sylwii, która jak sama autorka napisała nie jest może zbyt ekstremalna, ale efekt końcowy jaki osiągnęła zdecydowanie zasługuje na zaprezentowanie na blogu. Zobaczcie same!


Odkąd pamiętam, zawsze miałam bardzo długie włosy. Dla mamy chyba się podobały bo obsesyjnie mi ich nie obcinała. A one same też mi nie przeszkadzały.

 
Zawsze miałam cienkie, ale gęste włosy no i proste jak druty. Kolor też był nijaki, okropny mysi brąz. Nie musiałam myć ich za często, 2 razy albo raz w tygodniu wystarczało. Myte były zazwyczaj zwykłym szamponem jaki był pod ręką i rozczesywane zaraz po myciu. Nie były jakoś szczególnie zniszczone, po prostu były. Do komunii urosły mi najdłuższe jakie miałam, sięgały aż do pupy i lekko rozjaśniły mi się przez słońce. Niestety zdjęcia z tego okresu nie mam. Nie poniosłam się również modzie obcinania włosów zaraz po komunii. 

Obcięłam je dopiero w 4 klasie podstawówki co wywołało ogromny uraz. Chciałam mieć ścięte włosy do ramienia i lekko postrzępione na końcach. Od fryzjera wyszłam zapłakana z włosami ledwo za ucho i sterczącymi w każdą stronę. Był to nie mały szok. Zdjęcia na szczęście również nie mam. Całe szczęście szybko mi odrosły, ale też i zaczęły się przetłuszczać, myłam je codziennie byle jakim szamponem bez odżywek. 

W gimnazjum zaczęło się farbowanie włosów jak i prostowanie, chociaż nie mam pojęcia po co je prostowałam.
Mycie włosów codziennie przed szkołą zazwyczaj szamponem z Nivea i suszenie gorącym powietrzem.
Od razu rzuciłam się na głęboką wodę, bo pofarbowałam się na baardzo ciemny, prawie czarny brąz.


I tak przez całe gimnazjum farbowałam je co miesiąc albo dwa tą samą farbą - Joanna Palona Kawa. Nic specjalnie z nimi nie robiłam, doszła jakaś odżywka o ile pamiętam też z Nivea, bo do kompletu z szamponem... z dużą ilością sylikonów. Suszenie, prostowanie i dużo lakieru do włosów żeby grzywka się trzymała. W 3 klasie gimnazjum zaszalałam jeden jedyny raz z moimi włosami. Rozjaśniłam je nakładając 2 razy pod rząd rozjaśniacz z Joanny. Rozjaśniłam tylko połowę włosów od spodu. Były żółte i strasznie się łamały. 


Jako że moje żółte włosy okropnie się łamały to całość włosów straciła na objętości, w dodatku były też cieniowane. Nie wyglądały ładnie.


Później naszła mnie faza na eksperymenty, moje żółte włosy farbowałam to na różowy, niebieski, fiolet, czerwień. Niestety zdjęć nie mam, kolor szybko się wypłukiwał. 
W 1 klasie liceum zafarbowałam całe włosy na ciemny brąz wpadający czerwień/bordo. Wciąż ich nie podcięłam ani nie zmieniłam pielęgnacji. Zdjęcia też nie mam, przestałam farbować włosy na jakiś czas, wszystkie kolory zaczęły mi się szybko wypłukiwać i je w końcu podcięłam. Wpadały lekko w rudy. Prezentowały się tak. 


Jednak ten kolor mi nie odpowiadał i znów zafarbowałam je na ciemny brąz tym razem farbą Joanna Orzechowy Brąz.
W końcu doszłam do wniosku że jest coś nie tak, trafiłam na twojego bloga i dostałam olśnienia. Próbowałam odratować moje włosy, jednak mi nie wychodziło. Może jeszcze wtedy za mało wiedziałam o pielęgnacji. Któregoś dnia chyba je przeproteinowałam.
Nie mogłam ich rozczesać, a końcówki włosów były powyginane, połamane. Pierwszy raz widziałam coś takiego. Zdecydowałam się obciąć włosy.
Było to mniej więcej w połowie 2 klasy liceum.


I od tamtej pory starałam się najbardziej jak mogłam żeby dalej włosy rosły zdrowe. No i tak było. Na początek przestałam farbować włosy, kolor szybko się wypłukiwał. Myłam je szamponem dla dzieci, używałam odżywek zazwyczaj z Joanny albo z Alterry. Było coraz lepiej.


Ale wciąż poprzestałam tylko na lepszych odżywkach, nie olejowałam ani nic. Więc włosy sobie rosły ale wciąż były lekko przesuszone.
Bardzo źle wyglądały jak całkowicie farba się wypłukała, były rudawe i bez połysku.

 
Dlatego znowu je zafarbowałam :) ale dodałam również lepszą pielęgnacje.
Zaczęłam pić siemię lniane, brać CP, olejować włosy olejem z Alterry. Oczyszczać włosy raz na tydzień, maski, odżywki.


Ostatecznie jestem zadowolona ze stanu moich włosów. Jednak ich długość zaczęła mnie denerwować. Wraz z chłodniejszymi dniami postanowiłam je nieco skrócić, dla wygody. I Obecnie wyglądają tak. Zdjęcia z grudnia (pierwsze bez flesha, drugie z fleshem).


Aktualna pielęgnacja: 

- myję włosy co dwa dni szamponem z Alterry najczęściej Papaja i bambus
- oczyszczam włosy raz na tydzień albo dwa szamponem Barwa Naturalna jajecznym albo piwnym
- po każdym myciu odżywka zazwyczaj używam Garniera z masłem karite, przeróżności z Joanny, na mokre włosy balsam z Joanny na końce
- co drugi dzień na noc przed myciem olejuje na sucho olejem z Alterry limonka i oliwa
- maseczka pod czepek przynajmniej raz w tygodniu na godzinę albo z Alterry albo z Elsive
- zabezpieczam końcówki olejem arganowym z Marion
- schną naturalnie, czeszę TT i śpię w warkoczu
- piję siemie lniane, jem CP, wcieram w zakola Placente. 


Pozdrawiam, 
Sylwia.
Udostępnij

168 komentarze:

  1. Włosy proste jak druty, które trzeba prostować. No, ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie mądrale z.komentarzy, proste jak druty byly kiedyś. :)

      Usuń
    2. W gimnazjum sama nie miałaś pojęcia po co je prostowałaś.
      [nie jestem anonimem z 16:07 jakby co]

      Usuń
    3. *nie miała pojęcia. przepraszam ;)

      Usuń
    4. ja też nie miałam pojęcia, po co swoje minimalnie falowane włosy prostowałam :) to taki wiek i nie ma co się oburzać :) opamiętałam się dopiero wtedy, gdy w umywalce mogłam podziwiać multum wykruszonych końcówek.

      Usuń
    5. A ja wiem po co prostowałam! :P Bo proste, a gładkie, to różnica. Prostownica prostym włosom daje tyle, że je wygładza i sporo osób prostuje/prostowało włosy właśnie dlatego, chociaż (tak jak u mnie) dałoby się osiągnąć znośny efekt bez użycia ciepła w kwestii skrętu (tudzież braku takowego). Ale nie gładkości (no dobra, teraz już tak, ale wtedy nie;) ). Więc żelazko w dłoń.

      Usuń
    6. A ja Wam powiem po co prostowala. Była mogą nba idealnie proste włosy, wręcz wyprasowane. Nawet włosy proste z natury potrafią się lekko pofalowac w jednym miejscu, końcówki się wywijaja, wlosy pusza sie. Po to się prostuje proste włosy.

      Usuń
    7. Anonim z 11:29 ma rację. Ja mam patologicznie proste włosy, skubane nie poddają się papilotom ani lokówce, ale wystarczy, że lekko wilgotne zepnę w kok-ślimak i po rozpuszczeniu robią się odgniecione. Czasem rano widzę, że jakieś pojedyncze pasmo odgięło się od poduszki. To wygląda koszmarnie i wtedy naprawdę mam ochotę użyć prostownicy.

      Usuń
  2. Śliczne są! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy! chciałabym się dowiedzieć czy jak śpisz w warkoczu to Twoje włosy rano są proste czy się falują? Ja mam z natury proste, grzywka lekko mi się faluję. Lubie mieć efekt wielu włosów dlatego zawsze je związuję na noc żeby rano były pofalowane. Niestety skręt mi się nie utrzymuje.. Jak jest u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy po warkoczu rano są pofalowane ale ten efekt utrzymuje się do 2 godzin i się same prostują :)

      Usuń
  4. O żesz matko :) Świetna historia. Właśnie dobrze, że bez szaleństw. Ja wolę takie, które pokazują jak wyprowadzić włosy ze średniego (a nie dramatycznego) stanu do świetnego, bo to mnie bardziej motywuje, jest bliższe mojej sytuacji.

    Na zdjęciu na którym autorka ma niebieską koszulkę i słuchawki w uszach włosy wyglądają całkiem dobrze. Wiem, że w słońcu o to nietrudno, ale jednak! :) Na zdjęciu z krzakami ( ;) ) - super przejścia koloru. Musiały być męczące, ale wygląda to ciekawie.
    A zdjęcie w bluzce w biało-czarno-czerwone paski jest bez lampy? Wygląda jakby było bez, chyba, że jest świetnie zrobione. Jeśli jest bez, to padam na buzię i nie wstaję. Gratulacje. Efekt jest powalający.
    A kolor... przyjdę w nocy i Ci ukradnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie na którym mam bluzkę w paski i fale było robione przed oknem, w świetle słonecznym. Haha, a kolor wystarczy kupić w drogerii, orzechowy brąz z Joanny :)

      Usuń
  5. Ale zazdroszczę takich pięknych i prostych włosów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę,że przeczytałaś mój wczorajszy komentarz o ciociach ;D Co do włosów autorki bardzo fajnie teraz się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam wszystkie komentarze co do jednego :))

      Usuń
    2. A widziałaś chińską metodę planowania płci? ;)

      Usuń
    3. Wow, podziwiam Cię ;D Tyle komentarzy przeczytać w jeden wieczór :) Fajnie,że mimo tego,że zapewne jesteś już zabiegana w związku z dzieciątkiem, to nie zostawiasz nas :) Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Przeciez moderuje to nie odpusci zadnego bez kontroli wczesniejszej

      Usuń
    5. Drogi Anonimie z 16:32

      Tę metodę można stosować podobnie jak horoskop - zgodzi się z rzeczywistością, albo się nie zgodzi. Płeć determinuje plemnik, a nie wiek kobiety i miesiąc księżycowy. Kaman :)

      Usuń
    6. No a dla Ciebie Anwen wszystkiego dobrego i dużo, dużo zdrowia. :)

      Usuń
    7. A ja nie mogłam wstawić komentarza wczoraj... Może tu się uda. Serdecznie Gratuluję Dzidziusia ;) Bardzo fajna włosowa historia
      anusss

      Usuń
    8. Przecież z tą metodą to był taki żarcik ;) Chyba nikt normalny nie podszedłby do tego całkiem serio

      Usuń
  7. mimo wszystko - wspaniała zmiana! włosy na przedostatnim zdjęciu (te fale) są cudowneeeee *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Naturalnie proste włosy też mają swój urok. A jeszcze kiedy są tak zadbane, jak na ostatnich zdjęciach... Ślicznie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny efekt końcowy! ;) Anwen, jak czytam o tych wszystkich morderczych zabiegach, które Twoje czytelniczki wykonują na swoich włosach to normalnie umieram z przerażenia :O Ja gdybym swoją czuprynę naraziła na takie przygody to rękę sobie dam uciąć, że chodziłabym teraz łysa! . o.O mam totalny przesusz jedynie po kilku miesiącach używania prostownicy, nigdy nie farbowałam. Teraz jestem wzorową włosomaniaczką, robię wszystko co się da od 5 miesięcy a zmiana jest minimalna... Powątpiewam w to, że kiedykolwiek uda mi się naprawić to co zniszczyłam prostownicą i brakiem pielęgnacji. :|

    OdpowiedzUsuń
  10. Duża zmiana!!!! Genialnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne włosy! :-) Gratuluję przemiany!

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt świetny :) Ach, ten rozjaśniacz z Joanny... Też miałam z nim do czynienia, a teraz włosy strasznie mi się łamią :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Na tym zdjęciu w sweterku w paski jakim kolorem masz pofarbowane włosy?

    OdpowiedzUsuń
  14. "Najlepsza wlosowa opieka" ? Widze ze uwazasz sie za specjalistke ds.wlosow. Odwaznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był żart nawiązujący do wczorajszych komentarzy ;) trochę dystansu i luzu na przyszłość życzę :D

      Usuń
    2. No jasne, że najlepsza ;) sama bym taką chciała ;D

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o pielęgnację włosów to Anwen jest najlepszą ze specjalistek :) Maleństwo na pewno będzie miało prześliczne włoski :)

      Usuń
    4. Dla mnie i myślę, że dla wielu innych osób Anwen jest specjalistką do włosów :) myślę, że Anonim powinien wyluzować :)

      Usuń
    5. nie znam lepszej blogerki w Polsce, w Europie i na swiecie sie nie orientuje :P zobacz licznik odwiedzin u anwen, on nigdy nie stoi! zawsze sie w to wpatruje..
      Bardzo lubie tez blondhercare, mudi, idalie, blogevel, ale anwen to jest jednak nr 1, solidny blog :)
      Anwen, uwielbiam Cie:*

      Usuń
    6. A myślałam, że tylko ja mam jakieś skrzywienie z tym patrzeniem na licznik i jak ciągle idzie do góry...

      Usuń
    7. Co prawda Anwen dużo wiem o włosach , ale nie przesadzajmy , połowę informacji z jej bloga można znaleźć na innych blogach , lub forach, trochę dystansu ;)

      Usuń
    8. Mam dla was ciekawostkę, w okolicach 4-6 nie chodzi co sekundę, tylko co kilka. :D Sama byłam ciekawa czy on kiedykolwiek staje i podczas bezsennej nocy to sprawdziłam. ;)

      Usuń
    9. Co za beznadziejne hejterki maja czelnosc wchodzic tutaj i truć!? Do czytania i żądania informacji, to pierwsze.

      Usuń
    10. zawsze jak coś chcę się dowiedzieć związanego z włosami to tylko u Anwen :D

      Usuń
    11. Powiedzenie, że Anwen nie jest specjalistką bo informacje z jej bloga można znaleźć również na innych, to tak jak powiedzenie że np dobry ornitolog nie jest specjalistą bo info. na temat ptaków znajdziemy w atlasach. Myślę, że po tylu latach rzetelnego prowadzenia bloga nie ma już o czym dyskutować - Anwen wymiatasz:)

      Usuń
    12. Myślę , że chyba wszyscy powinni wyluzować. To , że ktoś wyraża swoją opinię nie oznacza , że od razu jest hejterem. To oczywiste , że wiele inormacjii z bloga można znaleźć na innych stronach , ale z drugiej strony to Anwen zebrała to wszystko w całość i powinniśmy być jej za to wdzęczni , poza tym nikt nie powinien obrażać kogos za to , że coś na blogu mu się nie spodobało , lub że uznał jakąś informację za nie do końca słuszną czy pożyteczną. Myślę , że to Anwen powinna decydować a przydatności komentarzy , a nie blogrzey , ani Ci zagorzali fani i jej obrońcy, jak i Ci , co jedyne czego szukają to sprzeczki. Opanujcie się trochę i pozwólcie każdemu wyrażać swoją opinię nie kończąc tego kłótnią !

      Usuń
  15. Mam wrażenie, że znalazłam włosową siostrę-bliźniaczkę! Moje również są z natury proste i w praktycznie takim samym stanie jak Twoje przed pielęgnacją (nie licząc farbowania i rozjaśniania, bo farbowałam włosy tylko raz, a włosy wcale się nie zmieniły). Chyba wezmę z Ciebie przykład i zobaczę, jak zadziałają na moich włosach używane przez Ciebie kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nareszcie jakaś prosta historia! Ciągle kręcone... Wiem, że Anwen takie lubi najbardziej, ale raz na jakiś czas przydałoby się coś o prostych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie Anwen lubi takie najbardziej tylko najczęściej takie dostaje ;) milion razy to już tłumaczyłam, nie robię jakiejś selekcji pod względem struktury, skrętu czy koloru włosów - publikuję MWH w kolejności jakie je dostaję, więc nie do mnie te pretensje czy prośby, bo ja na to wpływu nie mam :))

      Usuń
    2. Historie przemian kręconowłosych są bardziej spektakularne, bo mało która prostowłosa przechodzi fazę fascynacji prostownicą - Sylwia jest tu wyjątkiem.
      Wiele razy zastanawiałam się nad wysłaniem swojej historii - ale co to za atrakcja i motywacja - z suchych, źle obciętych, prostych niskoporów - zadbane proste niskopory. Żadnych dramatycznych zwrotów akcji ;) Najgorszą rzeczą, którą przeżyły moje "druty" były 2 lata z szamponami "nadającymi puszystość" czyli SLS + SLES i żadnych emolientów ;) To nic we porównaniu z prostowaniem. Poza tym proste włosy są łatwiejsze w pielęgnacji, trudno tu popełnić błędy dające tak dramatyczne skutki jak właśnie prostowanie, czesanie sucho, "druty" rzadziej są ekstremalnie wysuszone, puszące się itp.
      Ale muszę przyznać, że uwielbiam historie uratowanych kręciołków. Marzę, by tak jak autorki pewnego dnia odkryć, że moje są choć falowane :D

      Usuń
    3. A ja wciąż czekam na historię jakiejś mojej włosowej siostry z włosami ani kręconymi ani prostymi, które do końca nie chcą falować ani być prostymi. Może się doczekam, albo wreszcie odkryję sama jak traktować własne, by wyglądały dobrze :-P

      Usuń
    4. Moje w niektórych miejscach falują mocno, w innych słabo, pod spodem mają zupełnie inną strukturę, są proste jak od prostownicy i niskoporowate, a na zewnątrz regularnie króluje puch :D Ale nie wiem czy kiedykolwiek doczekamy się MWH, może za rok, dwa... :P

      Usuń
    5. anonimko z 13:03: też chcę znaleźć taką włosową siostrę :(
      póki co poprzestaję na out of bed :D

      Usuń
  17. Pieknie wygladaja w tych lokach na koncach. Zazdroszcze:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widze ze noje wczorajsze komentarze nie zostaly dodane, mozna wiedziec daczego? Pierwszy o tym ze myslalam ze informujesz nas o swojej ksiazce, drugi o tym jaki to dzien 12 marca,a trzeci odpowiadalam ktorejs ze mamy dwa dni wiosny-kalendarzowa i astronomiczna. Wiec? Co z nimi bylo nie tak? Nawiazywaly do wczesniejszych komentarzy. Aaa... Chyba ze wczoraj przyjelas zasade ze zyczysz sobie tam tylko i wylacznie "gratulacji" i ani jednego innego slowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że zostały :) żeby je zobaczyć musisz wczytać wszystkie komentarze ;)

      Usuń
    2. No wczytalam i nie widze... Ale dobrze, juz myslalam ze ci ciaza odbila konkretnie :DDD

      Usuń
    3. musisz czytać WSZYSTKIE :) nie raz trzeba kilka razy ładować i czekać aż tej link do ładowania znów się pojawi, akurat z wczoraj zaakceptowałam każdy jeden komentarz, więc muszą tam być :))

      Usuń
    4. Gratuluję Dzidziusia:) Dbaj siebie i dużo zdrówka, aby ostatnie miesiące były spokojne i przyjemne. Miło, że mimo odmiennego, tego pięknego stanu masz czas dla swoich czytelniczek:)
      Widzę, ze jakaś mała, anonimowa i kąśliwa zazdrośnica tu się przypałętała ze swoimi komentarzami....:P U niektórych osób zazdrość jest niezwykle silna, że musza to wykrzyczeć w swoich komentarzach:):P
      Czytam Ciebie od 5 miesięcy i uważam, że jesteś jedną z najlepszych bloggerek włosowych, niezwykle ciekawy i wciągający blog, jest dużo pożytecznych i przydatnych informacji, recenzji kosmetyków włosowych, z utęsknieniem czekam na nowe MWH:) Może za rok wyślę swoją, ale za dużo mi te moje włosy wypadają (po ciąży, a teraz odstawienie pigułek), mam je dopiero do ramion, więc jeszcze długa droga przede mną:)
      No i Twoje włosy - piękne:)
      Pozdrawiam!!! Agnieszka

      Usuń
    5. Droga anonimowa zamiast po 10 razy się dopytywać dlaczego Twój komenatrz się nie pojawił zastanów się może nad tym jak nietaktowny był... nie wiem czy napisałaś go złośliwie czy bezmyślnie, ale nie trzeba być wielkim filozofem by się domyślić, że czegoś takiego nie pisze się żadnej kobiecie w ciąży...

      Aga bardzo dziękuję za miłe słowa :* i mam nadzieję, że doczekam się Twojej MWH :))

      Usuń
    6. Bezczelna jesteś Anonimie: teksty w stylu myślałam, ze w ciąży Ci odbiło, co to ma być?domyślam się, ze po pierwsze nigdy nie byłaś w ciąży, a po drugie myślisz, ze jesteś pępkiem świata. Czy twoje komentarze to jakieś złote myśli bez których blog Anwen przestałby istnieć? Twój blog? załóż swój i postaraj się być we wszystkim na bieżąco.

      Usuń
  19. ale masz piękne włosy, wyglądają jak po prostowaniu keratynowym, takie gładkie :) Najładniej chyba wygladają na zdjeciu w bluzce w paski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi sie nie podoba , czuje sie oszukana jak ktoś pokazuje wielce metamorfozę jak wyprostuje włosy prostownicą , nie tajemnicą jest ze wtedy uzyska się piękna tafle .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale one wyprostowane nie są ;)

      Usuń
    2. :D :D :D :D :D
      Mnie też wszyscy oskarżają o stosowanie prostownicy :) Niektórzy mają takie "druty" z natury.

      Usuń
    3. Ja mam takie idealne druty, że nawet końcówki nie podwijają się za bardzo, o ile im nie pomogę (mam ścięte na boba do brody). A zawsze marzyłam o sprężynach, choćby falach, eh!

      muezza

      Usuń
    4. Dokładnie, te włosy SĄ wyprostowane - ciekawe czemu na wcześniejszych zdjęciach nie miała takich idealnie prostych tylko powiginane we wszystkie strony? Bez sensu jest te ostatnie zdjęcie

      Usuń
    5. Pewnie dlatego, że były zniszczone i wycieniowane.

      Usuń
    6. Włosy "proste jak druty" są proste niezależnie od tego czy są wyprostowane, czy nie. Ja też czuję się tym oszukana. Ana

      Usuń
    7. Sa proste, ale nie idealnie gladkie! Tak trudno to pojac tymbardziej ze juz wyzej ktos napisal, ze prostowlose prostuja dla ujazmienia puchu i gladkosci? Wlasnie tak jest...

      Usuń
    8. Ja, która włosy mam idealnie proste od kiedy pamiętam, mówię Ci anonimie - włosy mogą tak wyglądać. Moje są takie na co dzień :) O prostowanie pytają mnie nawet fryzjerzy... hm, a ja to nawet prostownicy w domu nigdy nie miałam (taka rodzina - wszyscy "prości" ;))
      A proste włosy mogą być "pozakrzywiane", bo są przesuszone czy są już np. 2-3 dni po myciu. Albo się plączą. Albo są wycieniowane. Powodów są setki, serio :) Na ostatnich zdjęciach są sczesane, zadbane, ułożone do zdjęcia, nierozwiane wiatrem. To naturalnie proste włosy... Zaufajcie :)

      Usuń
  21. Piękny odcień włosów ;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna historia :) Uwielbiam takie idealnie proste i gładkie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja gratulowałam i też nie zostały dodane więc raczej Anwen nie przyjęła takiej zasady...
    anusss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anusss twój też został dodany ;) przy tej ilości komentarzy, żeby zobaczyć wszystkie trzeba je załadować i to kilka razy..

      Usuń
  24. Ja przepraszam, że zapytam o rzecz pewnie dla wszystkich oczywistą, ale co to jest CP?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calcium Pantothenicum, taki suplement;)

      Usuń
    2. Suplement diety Calcium Pantothenicum :)

      Usuń
    3. calcium pantothenicum czyli wit b5

      Usuń
    4. W normalnym świecie to witamina B5 : )
      słonecznik , drożdże , banan , otręby , orzechy
      Poszukaj gdzieś był wpis u Anwen.

      Usuń
  25. piękny kolor. Jaka farba jeśli można wiedzieć? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłączam się do pytania, piękny! :)

      Usuń
    2. Farbuję Orzechowym brązem z Joanny :)

      Usuń
  26. Jeju jakie śliczne, jak zobaczyłam to zdjęcie w pasiastej bluzce szczęką mi opadła. Piękny kolorek, piękne fale i piękne zadbane włosy~! Zaczęłyśmy dbać o włosy na tym samym etapie życia, mam nadzieję że moje kiedyś też doprowadzę do takiego stanu <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaki piękny kolor na przedostatnim! Ja usiłuję wrócić do naturalnego odcienia, nie mogę oglądać takich zdjęć! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja się wciąż zastanawiam co robię nie tak. Moja obecna pielęgnacja wygląda praktycznie tak samo jak pielęgnacja Sylwii... Moje włosy są błyszczące, ale potwornie suche przez co mimo wszystko nie wyglądają najlepiej. Próbowałam aloes, odżywki i maski nawilżające i nic !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taki sam problem :(

      Usuń
    2. Mam to samo. Są suche, żadna odżywka nawilżająca nie jest dla nich wystarczająca - nie mogę znaleźć ideału. Dodatkowo łatwo je przeproteinować. Nie wspomnę o tym, że skóra głowy jest przetłuszczająca się i wymaga mycia szamponami z SLS, inne się nie sprawdzają.

      Z tym, że ja mam włosy falowane w kierunku kręconych...

      Beata

      Usuń
    3. Mam to samo , a już półtora roku włosomaniactwa. I to okropne puszenie. Bez suszenia gorzej niż z suszeniem. A gdy dam żel siemienia lnianego lub zwykły żel to już zupełne sztywne włosy. Mogę trzymać włosy 10 cm od końców i sztywno stoją. Coraz bardziej zirytowana jestem stanem moich włosów. Mam ochotę rzucić to wszystko. Ale jeszcze walczę.

      Usuń
    4. Niestety kazda z nas musi wypróbować produkty ktore sluza wlosom a ktore nie. Ja sama caky czas szukam i eliminuje te, ktore wplywaja u mnie na puszenie. Np. Anwen lubi aloes, ja probowalam robic plukanke z aloesu i niestety nie moglam wlosow rozczesac, natomiast swietniensie u mnie sprawdza plukanka z octu jablkowego. Wlosy lepiej sie rozczesuja, mniej placza, przepieknie błyszczą. Takze dziewczyny nie poddawac sie i walczyc o piekne kudly;) ja caly czas walcze o polepszenie skretu moich fal, raz wychodzi raz nie, ale co tam, glowa do gory:)

      Usuń
    5. ja wam mogę polecic olej musztardowy, mam po nim najlepsze nawilzenie wlosow :)

      Usuń
    6. Pewnie odstawilyscie wszystkie sikikony, wiec nie ma sie co dziwic. Naturalna pielegnacja nie naprawi wam wlosow, beda zdrowe ale brzydkie nadal. Poprawia sie jak odrosna. Wprowadzcie proteiny, zwlaszcza keratyne.

      Usuń
    7. A ja bym wam doradziła stosowanie większej ilości emolientów. Olejowanie przed myciem, olej jako dodatek do masek, zapezpieczanie olejem itd. U mnie najlepiej przeciwko puszeniu sprawdza się: olejowanie przed myciem, potem zmoczenie włosów, na to emolientowa odżywka, następnie umycie ich łagodnym szamponem, a na koniec proteinowa odżywka po myciu (z tym, że moje włosy lubią proteiny, jeśli wasze nie, to wiadomo, że trzeba je ograniczyć i zamiast tej odżywki użyć innej). No i zwracajcie uwagę jaka jest pogoda, jak w powietrzu jest duża wilgotność to nie stosować humektantowych maseczek, bo mogą wzmagać puch.

      Usuń
    8. "Anonimowy23 marca 2014 22:46
      Pewnie odstawilyscie wszystkie sikikony, wiec nie ma sie co dziwic. Naturalna pielegnacja nie naprawi wam wlosow, beda zdrowe ale brzydkie nadal. Poprawia sie jak odrosna. Wprowadzcie proteiny, zwlaszcza keratyne."

      Myślę, że nie czytałaś ze zrozumieniem. Keratyna = proteiny. Zbyt dużo, to siano. A włosów nie mam zniszczonych. Zawsze o nie dbałam, były regularnie podcinane, rzadko suszone. Moje grzechy wieku nastoletniego to 1 trwała ondulacja i kilka miesięcy farbowania. Ale to już dobrych kilka- kilkanaście lat za mną. Poza tym mogę się przyznać, że rzeczywiście używałam dużo silikonów - jak większość z Was tu obecnych nie mając o tym wiedzy.

      "Anonimowy 24 marca 2014 09:45
      A ja bym wam doradziła stosowanie większej ilości emolientów. Olejowanie przed myciem, olej jako dodatek do masek, zapezpieczanie olejem itd. U mnie najlepiej przeciwko puszeniu sprawdza się: olejowanie przed myciem, potem zmoczenie włosów, na to emolientowa odżywka, następnie umycie ich łagodnym szamponem, a na koniec proteinowa odżywka po myciu (z tym, że moje włosy lubią proteiny, jeśli wasze nie, to wiadomo, że trzeba je ograniczyć i zamiast tej odżywki użyć innej). No i zwracajcie uwagę jaka jest pogoda, jak w powietrzu jest duża wilgotność to nie stosować humektantowych maseczek, bo mogą wzmagać puch."

      Moje włosy nie przepadają za zbyt dużą dawką olejów (najbardziej lubią ten ze słodkich migdałów i arganowy) robią się wtedy oklapłe, tępe i wiszą jak strąki :(

      Jakiś czas temu odkryłam blog Mysi i ona napisała post o włosach szklistych. Dodała też pielęgnację dla nich i tutaj widzę swoją szansę. (http://kokardka-mysi.blogspot.com/2013/09/najwybredniejsze-z-wybrednych-wosy.html)

      Beata

      Usuń
  29. Efekt jest miażdżący po tym co przeszły te włosy ! A tak w innym temacie przez dwie minuty patrzyłam na twoj wskaźnik wyświetleń i pyk pyk co sekunda ktoś wchodzi ! Pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak zrobiłaś te piękne loki na przedostatnim zdjęciu? Cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam!!!!! :D

      Usuń
    2. Lokówką :) raz na jakiś czas pozwalam sobie na taki zabieg, bo uwielbiam gdy mam loki :)

      Usuń
  31. Anwen gratulacje, super wiesci! Czekam na jakis post o pielegnacji wlosow ciazy, sama rowniez jestem w ciazy i nie bardzo wiem czy pewne kosmetyki np jantar mozna stosowac w tym wyjatkowym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie co ze wcierkami w skórę głowy w ciaży? Chyba jednak bym odpuściła.

      Usuń
  32. No włosy piękne. Oby tak dalej !

    OdpowiedzUsuń
  33. Włosy niesamowite! Błyszczą idealnie nawet bez flesha WOW!
    mam do autorki małe pytanie, jaka jest różnica czasowa między 7 a 9 zdjęciem? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Do Sylwi : powiedz proszę czym farbujesz włosy. O takim kolorze marzę a muszę w końcu zacząć farbowac niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdy jasny cieply braz ci taki wyjdzie. Drogeryjne ciemne blondy i brazy zawsze wychodza rudawo wiec banal bierz cos miodowego lub zlotego..

      Usuń
    2. Obecnie farbuję Orzechowym brązem z Joanny :)

      Usuń
  35. Bardzo mi się podoba brąz z 2go zdjęcia - chciałabym taki mieć :) A jak zrobiłaś takie śliczne fale (3 zdj od końca)?

    OdpowiedzUsuń
  36. Super się prezentują. Ja wybieram się do fryzjera w poniedziałek rano, bo wpadł mi prawie rok temu głupi pomysl, aby zrobić sobie trwałą. Wydawało mi się, że moje włosy będą układać się w piękne loki, a one stały się suche jak wióra i bardziej mnie denerwowały niż cieszyły. Od jakiegoś ponad miesiąca stosuje olejek arganowy i łopianowy + taki odżywiający z loreala. Stosuję maskę latte z kallosa i taką z keratyną, staram się myć włosy odżywką bo wtedy są miękkie, ale nadal coś jest z nimi nie tak, ale Twój blog mnie zainspirował do tego, aby czekać na ich powrót do normalności :) ale wiem że jak już wrócą do normalności i przestaną się falować to będę o nie bardzo dbała :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Powoli zaczynają mnie bawić te włosowe historie, w których autorki co chwilę piszą, że "nie posiadają zdjęć z tego okresu". To staje się już nudne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jakby normalne? Ja tez nie cykam sobie od urodzenia fot regularnie co miesiac no litosci

      Usuń
    2. Tak czułam, że ktoś zwróci na to uwagę. :D Niestety, za młodu nie doceniałam wartości zdjęć, a zwłaszcza zdjęć urodowych porażek. ;) Żałuję, że nie udokumentowałam swojego nieudanego eksperymentu włosowego, bo miałabym straszny ubaw dziś.:)

      Usuń
    3. Ja np. byłam przepotwornie zakompleksiona i w pewnym momencie usunęłam wszystkie zdjęcia, żeby nie patrzeć na swój obrzydliwy ryj. I Tym sposobem zostały mi tylko zdjęcia z dzieciństwa wykonywane aparatem analogowym, dosłownie kilka z wieku nastoletniego, a potem dopiero te 20+

      Usuń
  38. Jako osoba o prostych, cienkich wlosach uwazam ze jest bardzo dobra wlosowa historia i mam nadzieję że będzie takich więcej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam 4 maski ktorych uzywam. Kallos latte, drozdzowa babuszki agafii, loreal elseve total repair oraz zielona natur vital (po ktorej zawsze nakladam odzywke gliss kur zolta) I zastanawiam sie ktory sposob bedzie lepszy. Czy po kazdym myciu uzywac innej maski czy np przez okres dwoch tygodni uzywac jednej i tej samej, nastepnie przez nastepne dwa tygodnie uzywac kolejnej i tak w kolko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probuj oba sposoby. Bo xzesto jest tak ze jedna maska uzyta 3-4x pod rzad obciaza lub nie daje efektow, a uzyta czamiennie z inna, rzadziej daje swetny efekt. Najpoerw stosuj przez dwa tyg jedna a potem zamieniaj raz ta raz ta itd

      Usuń
  40. Piękne włosy. Jestem zachwycona! MWH motywują mnie bardzo, kiedy już mam się poddać w walce o bujną czuprynę. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. wow efekt końcowy zabójczy! Nie spodziewałam się zobaczyć takich pięknych włosów. Brawo Sylwio ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ani wczoraj, ani dzisiaj przez cały dzień nie zajrzałam na bloga, bo nie było mnie w domu. Teraz wchodzę, czytam pierwsze zdanie, zaglądam do poprzedniej notki-a tu taka niespodzianka! Serdeczne gratulacje Aniu!
    Marta z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  43. Czym farbowane powiesz nam ?
    Anwen tylko.pamiętaj ! Zeby nie za duzo dbac o te jej włosy bo Sie zrazi i w ramach buntu je obetnie ! : ))

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękne włosy i cudny kolor :) Tylko jestem ciekawa ile czasu je zapuszczałaś

    OdpowiedzUsuń
  45. ja też sie podłączam do pytania o kolor? jaka to farba? czemu dziewczyna trzyma tajemnicę?

    OdpowiedzUsuń
  46. Sorry, ale one wyglądają na wyprostowane do zdjęcia. Niby wcześniej miałaś włosy "proste jak druty", ale na żadnym z wcześniejszych zdjęć tego jakoś nie widać. Ana

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej dziewczyny! Ja trochę nie na temat, ale proszę niech mi ktoś odpowie. :( Mam włosy bardzo cienkie i bardzo ich mało, cały czas walczę, ale nie mogę sobie poradzić z ich suchością. Próbowałam już tylu rzeczy, ale nic nie pomaga. Już mam dość wydawania pieniędzy, chodzę do liceum, więc nie zarabiam, całe kieszonkowe wydaję na jakieś rzeczy do włosów, które się nie sprawdzają. Chciałabym, żeby mi ktoś polecił coś, co pomoże mi nawilżyć te włosy. Bardzo proszę o radę, coś co u Was się idealnie sprawdziło przy cienkich suchych włosach. //miya

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup tylko olejek rycynowy i nakładaj przed każdym myciem na conajmniej godzinę. Do tego potrzebujesz silikonowe serum po myciu np Marion. Szampon i odżywka, maska wybrana intuicyjnie wystarczy.

      Usuń
    2. Olejek rycynowy jeszcze bardziej wysuszy włosy! On się nadaje do nakładania na skórę głowy albo jako dodatek do innych olejów czy masek, ale nie jako olej polecany do nawilżenia. Kup inny olej (trudno powiedzieć jaki, bo nie wiemy jakie masz wlosy, więc musisz próbować i testować), ale np lniany i nakładaj go na suche włosy na noc, a rano zmywaj lub na mokre na godzinę-dwie przed myciem (z czasem sama dojdziesz do tego ile czasu Twoje włosy lubią być w oleju), potem umyj delikatnym szamponem i na koniec odżywka (może taka emolientowa, np Gliss Kur z olejami). Silikony służą do zabezpieczania włosów, żeby końcówki nie były tak narażone na zniszczenia mechaniczne, a nie do odżywienia. Więc silikonowe serum możesz nałożyć na suche włosy na końce, żeby końcówki były zabezpieczone zniszczeniami. No i nie zapomnij, żeby stosować też maski nawilżające, np aloesowa Natur Vital

      Usuń
  48. Jak wy to robicie dziewczyny, że w dość krótkim czasie takie efekty? Ja z moimi włosami pracuję już rok, podcinam regularnie, zabezpieczam, ale końce mam dalej takie zmęczone życiem... W każdym razie, ładne włosy, fajnie, że masz gęste końcówki :)

    I jeszcze jedno - nie byłabym sobą, gdybym nie złożyła Ci Aniu najszczerszych gratulacji!!! Nie udało mi się pod tamtym postem, więc chciałabym Ci tutaj życzyć wszystkiego najlepszego i żeby okres ciąży i macierzyństwa był dla Ciebie i Twojego Męża cudownym przeżyciem! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Hej Anwen,
    O pierwsze bardzo gratuluje dzieciątka, ale mam tez pytanie- macie zamiar sie gdzies przeprowadzić, czy będziecie wychowywać dziecko w obecnym mieszkanku? Ja tez wynajmuje i szczerze mówiąc chcialabym miec dziecko, ale boje sie tego, że jednak zawsze ktoś moze wypowiedzieć umowe najmu i co wtedy? Ciągle przeprowadzki z dzieckiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, Anwen, a powiadomiliscie przed podpisaniem umowy osobe od ktorej wynajmujecie, ze zamierzacie miec dziecko?

      Usuń
    2. Anwen, odpowiesz? Ciekawi mnie to jak sie zachowac, kiedy bedziemy wynajmowac kolejne mieszkanie, zataic czy nie?

      Usuń
    3. Myślę, że to raczej prywatna sprawa Anwen i niekoniecznie chce się nią dzielić. Nie ma potrzeby pisania kilku komentarzy pod rząd, celem nacisku. Pogódź się z tym, że nie dostaniesz odpowiedzi.

      Usuń
    4. Ale to wlasnie nie jest prywatna sprawa, ciekawa kwestia, ciekawe jak ludzie to rozgrywaja. Bo ja np gdybym wynajmowala komus mieszkanie nie wyobrazam sobie zeby ktos mi taka akcje odstawil ze nie uprzedzi o zamiarze posiadania dziecka, wczesniej. Tak jak wypada poinformowac o nalogach, paleniu, piciu, imprezach, psach, kotach, szczurach czy podobnych szkodnikach jak szczury czy myszy, tak samo tyczy sie dziecka. Znam wiele przypadkow kiedy znajomi urzerali sie z takimi co zrobili im taka niespodzianke, a niektorych sie pozbyc nie da. Takze Anwen nie zycze ci zebys pewnego dnia dostala nakaz opuszczenia, bo tak sie czesto dzieje.

      Usuń
    5. Przede wszystkim to jest wyłącznie moja sprawa i nie mam zamiaru odpowiadać na takie wścibskie komentarze, a porównanie dziecka do szczura to już mnie kompletnie rozwaliłaś :D

      Usuń
    6. Jedno szkodnik, drugie szkodnik. Porownanie dobre bo wiele osob sobie nie zyczy zeby ich mieszkanie bylo narazone na szkody. Taka prawda.

      Co do prywatnosci. Badz konsekwentna, bo jak narazie informacje o slubie, ciazy, wakacjach itp sa bardziej prywatne niz pytanie o to co ujawniac przy umowie najmu. Tak.

      Usuń
    7. Nawet nie wiele osob, a wszyscy normalni ktorym zalezy na swoim mieszkaniu.

      Usuń
    8. Ja pisałam ten pierwszy komentarz, dzieląc sie z Wami moimi obawami. Bede musiała chyba jednak założyć konto, bo skoro pod moim normalnym pytaniem podpisują się ludzie, którzy uważają, ze dziecko to szkodnik, to az mi się przykro robi. Chciałabym dziecko, ale właśnie wynajmuje mieszkanie i boje sie, ze właśnie ktoś nam wypowie umowe (nawet niekoniecznie z powodu dziecka)...

      A.

      Usuń
  50. Pięknie błyszczą! No i pozazdrościć takich prostych..

    OdpowiedzUsuń
  51. piękne włosy, zawsze były ładne a teraz są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  52. WIADOMOSC DLA KAZDEJ WLOSOMANIACZKI,KTOREJ WLOSY LUBIA OLEJ ARGANOWY!!!
    W Lidlu bodajze od 24marca olejek arganowy 100ml za 19,99zl :);):)

    OdpowiedzUsuń
  53. przepiękne włosy, marzą mi się takie :) ale przede mną jeszcze długa droga...:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Sylwio, a ile czasu zajęło ci doprowadzenie włosów do takiego stanu?
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej :) Historia bardzo ciekawa, włosy ładne ale nie po to postanowiłam napisać. Czytając niektóre komentarze, aż się włosy na głowie same prostują. Ludzie!!!!! A raczej ludziska wstrętne (oczywiście nie wszystkie czytelniczki )dajcie spokój tej dziewczynie i nie zadręczajcie jej pretensjami, że nie umieściła waszego komentarza. To jest dziecinne po prostu!!! W ogóle teksty typu a to nie takie, a to śmakie idt są bez sensu. Jak komuś się nie podoba to niech nie czyta albo nie komentuje i kropka. Jak tu wyżej któraś z koleżanek napisała, chyba wchodzą tu zazdrośnice, które nigdy nie były w ciąży i nie wiedzą jakie to szczęście. Siejcie ten hejt gdzie indziej a Anwen dajcie spokój bo wam myszy naśle :) A Tobie droga Anwen życzę dużo zdrowia i spokoju w czasie ciąży. Wiem z autopsji jakie to dla dziecka i przyszłej mamy ważne. Pamiętaj, że w większości wchodzą tu dziewczyny, które ci dobrze życzą i cieszą się z Twojego szczęścia. A żmije znajdą się zawsze i wszędzie :) Teraz możecie mnie zlinczować :):):) Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to ludziska, czasem mam wrażenie, że to jedna, dwie osoby. ;) Mam nadzieję, że ich/jej metody chwalenia się głupotą nie sprawią, że Anwen kiedyś powie dość i zablokuje komentowanie anonimów, bo widzę ostatnio wysyp nadąsanych, anonimowych dziewczynek.

      Usuń
    2. To sie pofatygujemy i zalozymy konta, ha!

      Usuń
  56. no są przepiękne!! i calkiem dużo przeszły :P ja wlasnie dążę do takich końców, ścięte w U, ale bez warstw :) na szczęście mam już wymarzoną długość, więc mogę spokojnie podcinać :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jaka to farba i kolor którym farbujesz? Jest cudowny <3 piękna przemiana :] i wlossyy :))

    OdpowiedzUsuń
  58. Gratulacje Anwen!!! Położne czytają bloga :), musisz wstawić zdjęcie z brzuszkiem! Nie ma piękniejszego widoku, niż kobieta w ciąży :)!
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazasz tak, bo jestes polozna. Bez powodu nie wybralas takiego zawodu. Ja np nie lubie takich widokow i mam nadzieje ze Anwen takie rzeczy zachowa dla siebie i ew. swojego meza.

      Usuń
    2. Nie lubisz, to nie oglądaj. Nikt nie ma obowiązku wchodzenia na tego czy innego bloga. Rób ze swoim życiem co uważasz, ale nie mów innym co mają robić.

      Usuń
    3. To jest blog wlosowy i juz wczesniej wielokrotnie duzo osob zwracalo uwage Anwen ze omija temat, to jedno. A drugie, nie przesadzajmy, goly brzuch to tak prywatna sprawa ze niesmaczne jest to pokazywac swiatu!

      Usuń
    4. To jest tak prywatna i intymna sprawa, jak np ktos mialby po zakupie stanika chwalic sie nim i pokazywac zdjecia w nim, jak i bez niego. Ile z nas by sie odwazylo? Mysle ze zadna.
      Tak jak karmienie publiczne na widoku, w ruchliwym miejscu.
      Tak jak zachowanie szczegolow z pozycia w zwiazku. I wiele innych ppdobnych przykladow.
      Sa rzeczy ktore wypada zachowac dla siebie, mysle ze wiele osob siezgodzi.

      Usuń
    5. ale J. nie pisała o pokazywaniu się z odkrytym brzuchem :D a Twoje porównanie w stosunku do zdjęcia kobiety w ciąży (ubranej) jest zdecydowanie przesadzone..

      Usuń
    6. Dla mnie pokazywanie calemu swiatu i chwalenie sie brzuchem jest poprostu zwyczajnie glupie. Tez sobie moge pokazac brzuch. I co? Smieszna bym byla...

      Usuń
    7. Nikt przecież nie mówi, że Anwen ma robić zdjęcia gołego brzucha i je wstawiać, ale przecież jak zrobi zdjęcie włosom, na którym będzie też cała sylwetka, a ciąża będzie już bardziej widoczna i brzuch będzie się odznaczać, to chyba nic się nie stanie. Do tej pory też czasem wstawiała swoje zdjęcia w całości. Także już nie przesadzajcie. Ma się usilnie ukrywać, żeby przypadkiem brzuch się na zdjęciu nie ukazał? Poza tym wiele osób lubi oglądać na drugim blogu "tydzień w zdjęciach", a jak ktoś nie lubi, to przecież nie musi oglądać, to nie jest żaden obowiązek. Jesteście strasznie rozpieszczone, jak można komuś mówić co ma robić na swoim blogu.

      Usuń
    8. Anwen, jak będziesz robić zdjęcia włosów, to musisz stać od pasa w dół za parawanem, żeby się przypadkiem żadna z tych wyżej nie doczepiła :D

      Usuń
  59. Hmm. Śmieszne to jest takie podejście. Porównać ciążę do kupna stanika... Czyli od mniej więcej piątego miesiąca nie należy wychodzić z domu rezerwując taki widok mężowi. Dla mnie to coś pięknego i owszem należy się chwalić, bo jest sztuką urodzić, pokochać i wychować. A teraz dbać nie tylko o siebie a o dwie osoby. I to jest ogromny powód do radości i dzielenia się nią z ludźmi. To przykre, że narzucacie komuś co ma pisać na swoim prywatnym blogu. A tym bardziej przykra jest ludzka świadomość i tolerancja, widok matki karmiącej jest przecież taki obrzydliwy... Nic dziwnego, że jest tyle chorób, skoro świadomość jest tak niska, co więcej nic nie zamierzają z tym zrobić. Chyba że krytykować. Pozdrawiam J. :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zaczęłam czytać niektóre komentarze i aż włos się jeży ... Anwen.. Gratuluję i życzę Tobie i maluszkowi wszystkiego co najlepsze! dużo zdrówka..dbaj o siebie!

    OdpowiedzUsuń
  61. super przemiana pozazdrościć <3

    OdpowiedzUsuń
  62. Pięknie się teraz prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  63. Zazdroszczę prostych i gładkich włosów, takie wymagają najmniejszej pielęgnacji aby dobrze wyglądały. Ja niestety się z takimi nie urodziłam :(

    OdpowiedzUsuń
  64. W gimnazjum chyba najczęściej się eksperymentuje. Obecnie kolorek piękny sama bym taki chciała :)

    OdpowiedzUsuń