TOP 5 błędów pielęgnacyjnych

http://www.anwen.pl/2014/01/top-5-bedow-pielegnacyjnych.html

Bycie włosomaniaczką nie jest proste. Te wszystkie zabiegi, produkty, oleje, dziwnie brzmiące nazwy i skróty sprawiają, że łatwo się w tym wszystkim pogubić. Zwłaszcza jak dopiero zaczynamy i właśnie trafiłyśmy na jeden z wielu blogów poświęconych pielęgnacji włosów. Oczywiście na początku każdy może popełniać błędy, ale może warto by było przynajmniej kilka z nich od razu wykluczyć :) Dziś właśnie chciałabym Wam opowiedzieć o takich, najczęściej popełnianych błędach w pielęgnacji włosów.

1. za krótkie trzymanie produktu

Jest to błąd, który sama nagminnie popełniałam przed włosomaniactwem. Wiecznie w biegu, nie miałam czasu ani ochoty by 'godzinami' trzymać na włosach maskę czy odżywkę i zwykle spłukiwałam produkt po kilkunastu sekundach. Niestety w tym czasie żadna substancja nie ma szans zadziałać. Jedyne co dzięki temu uzyskiwałam to łatwiejsze rozczesanie włosów, ale poprawy ich stanu, choćby i do następnego mycia, nie było. Ile w takim razie powinno się trzymać poszczególne produkty na włosach? Jeśli chodzi o maski i odżywki, zarówno te sklepowe jak i wzbogacane półproduktami czy robione przez nas to czas trzymania powinien wynosić 20-30minut. Nie ma sensu trzymać ich dłużej, bo wszystko to, co miało wniknąć w tym czasie na pewno zdąży. Szamponów, tych zwykłych, nie trzymamy na włosach wcale, po myciu/masażu od razu je spłukujemy. Specjalne szampony np. przeciwłupieżowe czy takie do wypadających włosów trzeba zostawić na głowie nieco dłużej (zwykle ok. 5 minut - informacja powinna być na opakowaniu). Co do olei to sprawa jest indywidualna. Niektórym, tak jak mi, wystarczy nałożenie ich na około godzinę przed myciem (to moim zdaniem minimum), inne osoby będą potrzebowały kilku godzin, a nawet i całej nocy by zauważyć efekty. Ostatnia grupa produktów to wcierki i w ich przypadku moim zdaniem również lepiej postawić na dłuższy czas. Najbardziej optymalne jest nakładanie ich po myciu i nie zmywanie aż do następnego, ale w przypadku niektórych tego typu produktów ze względu na ich zapach (np. kozieradka) lub nadmierne obciążanie (np. Novoxidyl) lepiej nakładać je na minimum godzinę - dwie przed myciem.

2. nie odstawienie czynnika niszczącego

Bardzo często dostaję maile od dziewczyn, które jak same piszą dbają o włosy już od dłuższego czasu i kompletnie nie widzą efektów. Niestety często w kolejnych mailach dowiaduję się, że wciąż prostują one włosy, bo jak same piszą inaczej wyglądają źle i nie mogłyby wyjść tak z domu. Ja oczywiście rozumiem, że nie każda fryzura nadaje się do tego by pozwolić włosom wyschnąć samodzielnie bez jakiejkolwiek stylizacji, ale jeśli chcemy zapuścić włosy (przede wszystkim zdrowe włosy) to nie ma innego wyjścia. Musimy odstawić prostownicę w kąt (korzystając np. z porad zawartych w TYM poście) i nauczyć się je stylizować w inny, mniej inwazyjny sposób (o tym, że włosy mogą być proste i bez prostownicy przekonywałam Was TU). Oczywiście prostownica to nie jedyna rzecz, która niszczy nam włosy, o pozostałych 11 najbardziej destrukcyjnych pisałam TUTAJ.

3. zbyt wiele eksperymentów

Które nie tylko mogą nam po prostu nie pomóc, ale mogą również nieźle zaszkodzić. Eksperymentowanie nawet z naturalnymi składnikami, które na pierwszy rzut oka wydają się bezpieczne może zakończyć się uczuleniem (TA historia choć mało prawdopodobna powinna być dla wszystkich ostrzeżeniem). Pamiętajcie więc, żeby zawsze jak używacie czegoś nowego, co wydaje Wam się podejrzane zrobić najpierw próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry lub na jednym paśmie włosów jeśli nie wiecie czy dany zabieg im będzie służył (np. w przypadku laminowania). Drugi aspekt to taki, że ciągle eksperymentując i próbując co chwilę nowych rzeczy nigdy nie dowiemy się co nam tak naprawdę służy. Ostatnie co nam grozi to po prostu przesadzenie z pielęgnacją. W takim przypadku zamiast cieszyć się pięknymi włosami będziemy oglądać w lustrze obciążone, smętnie wiszące i przyklapnięte strączki.

4. niedopasowanie produktu  

Zwłaszcza oleju (ale oczywiście nie tylko) może sprawić, że nasze włosy będą wyglądały jeszcze gorzej niż przed 'pielęgnacją'. Niestety znalezienie takich produktów jakie nam służą nie jest proste i często wymaga sporo czasu, ale naprawdę warto go poświęcić na szukanie ideału! O tym jak rozpoznać czy dany produkt nam służy pisałam już kiedyś TUTAJ. Na pewno musicie pamiętać o podstawowej zasadzie, czyli szukając dla siebie szamponu sugerować się tym jaka jest Wasza skóra głowy, a nie włosy. Natomiast w przypadku odżywki czy maski robić dokładnie odwrotnie. Warto też zwracać uwagę na proteiny, które również źle stosowane (np. w nadmiarze) potrafią uczynić więcej szkody niż pożytku na naszych włosach - najlepszy przykład to oczywiście laminowanie i słynne przeproteinowanie.

5. rezygnowanie po jednej, nieudanej próbie

Wiem jak łatwo jest się zniechęcić do pielęgnacji włosów, jeśli nie widzimy efektów od razu. Ja tak mam np. z ćwiczeniami ;) i choć wiem, że nie osiągnę super sylwetki po jednej wizycie na siłowni to jeśli nie widzę żadnych efektów (jak było np. w przypadku robienia brzuszków) to po prostu rezygnuję. W przypadku włosów musimy niestety uzbroić się w cierpliwość. Niektóre zabiegi wymagają czasu (nie raz i bardzo długiego jak chociażby w przypadku olejowania) by efekty były zadowalające. Często też 'porzucamy' jakiś produkt/sposób pielęgnacji tylko dlatego, że źle zadziałał. Czasami mamy problem ze zmyciem (oleje), czasami po prostu pogoda była nieodpowiednia (np. punkt rosy), a czasami konfiguracja innych produktów, które tego dnia użyliśmy, a nawet używaliśmy przez ostatnie tygodnie mogły sprawić, że tak się stało (przeproteinowanie). Pamiętajcie więc, że zawsze warto dać drugą, a nawet i trzecią szansę by upewnić się, że coś nam na pewno nie służy, bo być może omijamy coś co mogłoby sprawić, że nasze włosy w końcu będą wyglądały jak z reklamy.


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

137 komentarze:

  1. Z wszystkich 5 punktów został mi tylko pierwszy do zwalczenia, z innymi już sobie poradziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, szukanie czegoś, co pasuje i ogólnie idealnej pielęgnacji jest strasznie żmudne... Efekty pielęgnacji, takie pierwsze widziałam dopiero gdzieś po pół roku włosomaniactwa, a po dwóch latach szukania stwierdziłam, że w końcu jest w miarę ok

    OdpowiedzUsuń
  3. Słuszne spostrzeżenia :) Aczkolwiek do punktu 1 do czasu trzymania odżywek i masek się z Tobą nie zgodzę. Maski owszem należy trzymać na włosach ok. 15-20min, ale odżywki nie. Zazwyczaj na odżywkach jest wyszczególniony czas trzymania ok. 2-5min i ten czas w zupełności wystarcza, aby składniki odżywki zadziałały. A to za sprawą tego, że odżywki/balsamy tylko kondycjonują włosy, a maski to już regeneracja dlatego ten czas dla odżywki i dla maski jest (powinien być) inny.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już zależy od odżywki i jej składu, jest wiele takich, które warto potrzymać dłużej niż te 2-5minut

      Usuń
    2. Zależy chyba też od włosów. Moje bardzo łatwo obciążyć, nawet najlżejsze balsamy (np na propolisie) trzymane dłużej niż 10 minut powodują oklap, maski przed myciem mogę trzymać max. 20 minut. Ale stan moich włosów systematycznie się poprawia, więc chyba coś tam jednak wnika ;)

      Usuń
    3. Ja też się nie zgodze z punktem 1. Jeżeli maskę zostawilabym nawet na 15 min na moje włosy, które mają skonnosc do puszenia się to miałabym na głowie jeden wielki puch.

      Usuń
    4. to w takim razie na ile ją nakładasz? :)

      poza tym ja piszę o ogólnych zasadach, od których jak we wszystkim są wyjątki ;)

      Usuń
    5. No ja wiem że o ogólnych zasadach:) ja nakladam na 5 minut. Znalazłam na jakimś blogu że takie włosy jak moje mogą się puszyc jak się zbyt długo trzyma maskę/oleje

      Usuń
  4. noszenie koczków też bardzo szkodzi włosom końcówkom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jaki sposób?
      Silver

      Usuń
    2. To jakie to muszą być dłuugie kolczyki!

      Usuń
    3. Lamia sie. Bo koncowki sa najmocniej i najbardziej zwijane. Tak samo kucyki mocno zwiazywane wlosy. A z reszta, wszystko co dobrei przyjemne i ladne i smaczne jest szkodliwe niemoralne czy tuczace czy jak to tam szlo, zycie ;)

      Usuń
    4. Noszenie koczków i innych wysoko upiętych fryzur może przyczyniać się wręcz do wypadania włosów. Pisałam o tym u siebie na blogu. Są na to oficjalne dowody. Polecam się zainteresować zwłaszcza tym, którzy dzień w dzień noszą kok na czubku głowy albo ciasno zaczesany kucyk.

      Usuń
  5. bardzo przydatny post- jak zwykle zresztą...
    anusss

    OdpowiedzUsuń
  6. jak narazie to mam do zlikwidowania 1,2 i 5 punkt. czasem naprawde mysle ze nic nie pomaga moim wlosom((((

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy post:)
    Mój najczęstszy grzech/błąd - nr 5 :| Czasami już po 1. użyciu produktu włosy są po prostu nie takie, jak miały być po użyciu produktu, to mnie bardzo zniechęca, bo zawsze poczytuję taki znak jako sygnał, że produkt po prostu nie jest dopasowany do moich wysokoporowatych włosów, no i ... szukam dalej;) Jeśli chodzi natomiast np. o olejowanie to o ile znalazłam już swój 'olej idealny' to niestety brak mi systematyczności, ale pracuję nad tym;)

    P.S. Anwen, mam pytanie - w jakim programie dodajesz takie ładne napisy do zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo prosze, nie mialam pojecia ze uzywasz photoshopa... To wiele wyjasnia teraz ;))

      Usuń
    2. To widzę muszę dokładniej przejrzeć funkcje PhotoShopa:) Używam właściwie tylko funkcji jasność i kontrast, no i 'znaku wodnego'. Dzięki za odpowiedź:))

      Usuń
    3. Domysl sie Anwen :]

      Usuń
    4. Oj i co z tego? Przecież każdy bloger dopieszcza fotografie photoshopem

      Usuń
  8. Błąd 1 popełniam właściwie cały czas :/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja narazie walcze z punktami 1,2 i 5. czasem naprawde mam wrazenie ze moim wlosom nic nie sluzy((((((

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli już nie widać za dużych efektów olejowania, takich jak na początku pielęgnacji, to co to oznacza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś oczyścić włosy szamponem oczyszczającym np. z Barwy. Anna

      Usuń
    2. Albo ze olejowanie dalo rezultat i stan wlosow sie poprawil

      Usuń
  11. Moim błędem było, że chciałam za dużo i za szybko; sporo nowości, odstawienie silikonów i to całe początkowe zamieszanie dało wręcz odwrotny skutek- skóra swędziała, a włosy wyglądały jak stóg siana; na szczęście w porę się opamiętałam i teraz moja pielęgnacja jest baaardzo minimalistyczna ale taką właśnie moje włosy lubią najbardziej:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolejnym błędem jest również nakładanie za dużej ilości produktu , niektóre osoby uważają ,że jeśli nałożą więcej to lepiej zadziała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie. Naloza za duzo, bo mysla, ze szybciej zadziala. Pozniej czesto mozemy przeczytac o danym produkcie negatywne recenzje.

      Usuń
    2. Ja nakladam wiecej, bo lubie. Lubie jak mam duzo maski czy oleju czy innego dziada. Lubie jak czuje ze mam tego duzo i ze na pewno kazy jeden wlos i kazdy jego milimetr ma stycznosc z papka ktora mam na lebie. Lubie tak.

      Usuń
  13. A suszenie raz na tydzień lub na 2 tyg jak nie mam czasu żeby wyschły to też żle???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niekoniecznie, sama Anwen kiedyś pisała, że po każdym myciu suszy. Ale ZIMNYM nawiewem.

      Usuń
  14. chce pić skrzypopokrzywę, ale boje się,że wypucze mi magnez i witamine B, co mam zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzupełniać niedobory?:P

      Usuń
    2. robic przerwy

      Usuń
  15. a ja cały czas szukam idealnych produktów dla moich włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Co sądzisz o ampułkach loreal keratin refill ? Raz na jakiś czas pod saunę ? Pomogą czy jest to bomba sylikonów ?

    OdpowiedzUsuń
  17. dodałabym jeszcze przepielęgnowanie, zdarza mi się to nagminnie, nałożenie zbyt wielu produktów pielęgnacyjnych powoduje wręcz odwrotny od zamierzonego skutek

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie włosy wyglądały fatalnie, gdy właśnie za bardzo ekesperymentowałam. Nawet w ostatnich miesiącach, gdy miałam bardzo mało czasu i (o, zgrozo!) myłam je tylko szamponem i to była cała moja pielęgnacja, wyglądały lepiej niż w czasach intensywnych eksperymentów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje największe włosowe błedy to:
    *myślałam że mam włosy zniszczone podczas gdy były to włosy po prostu suchech
    *omijałam artykuły o proteinach humektantach i emolientach, bo "przeciez i tak nie zapamietam tych wszystkich produktów, co do czego i co robia, a poza tym to zbędne wiadomości"
    *później nakładałam mnóstwo protein bo ponoć są takie cudowne, a okazało się że moje włosy ich nie znoszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha mialam tak samo! Dopiero ostatnio się skapnelam ze humektanty mi w zimi nie służą :D

      Usuń
  20. u mnie niestety wciąż nr.3 :) A takie pytanie... Jest jakiś sposób na "przyzwyczajenie" włosów do danego sposobu układania się? Zapuszczam z grzywki, mają już ponad 17 cm, ale kiedy odgarniam je na prawo za moment zsypują mi się na twarz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz spróbowac lekko ułożyć włosy za pomocą suszarki z letnim nawiewem i dużej, okrągłej szczotki. Też jestem w fazie zapuszczania grzywki i taka metoda bardzo ułatwia mi życie- układam wlosy od samej nasady, żeby były lekko wywinięte i nie leciały na twarz. Po pewnym czasie pewnie się przyzwyczają, ale to trochę potrwa- to tak, jakby ktoś postanowil nagle "przenieść" przedziałek z boku na środek

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  21. A ja szukam porady: olejuję włosy przed myciem, w tym samym czasie wcieram w skórę głowy kozieradkę i pojawiło się dużo baby hair. Mimo, że czeszę włosy TT wypada mi ich bardzo dużo, o wiele za dużo. Powinnam zmienić wcierkę? czy kozieradka tak po prostu działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak długo już używasz kozieradki?

      Usuń
    2. A próbowałaś stosować te produkty zamiennie - w jeden dzień olej na włosy a w drugi kozieradka na skórę głowy? Czasami dwie rzeczy na to za dużo "dobra" naraz.

      Usuń
    3. jakoś od ostatniego tygodnia listopada i wcieram przed każdym myciem

      Usuń
  22. A ile należy trzymać taką zwykłą odżywkę, nie maskę, po myciu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już zależy od odżywki i jej składu, jeśli nie ma tam nic ciekawego, a ma tylko pomóc rozczesać nam włosy to wystarczą i 2 minuty

      Usuń
  23. Ja zaczęłam włosomaniactwo w marcu i nadal szukam i szukam. Próbuję nowych produktów i nowych rozwiązań. Moje włosy nadal się puszą, nadal walczę o skręt i o przyrost, ale choć nie jest idealnie to i tak udało mi się sprawić, że wyglądają dużo lepiej, no i udało mi się pokonać te okropne białe kulki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj, dzięki za ten post. Zmobilizowałaś mnie by zadbać o swoje długie kłaczki, które nie wyglądają już dobrze.. :( Maskę i odżywkę własnie trzymam krotko, bo ciągle nie mam czasu, a to mój błąd.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja grzywka niestety nie chce się przyzwyczaić do układania bez prostownicy:( próbowałam na szczotkę ale niestety jest jeszcze za krótka:( ale prostownicą "kaleczę" tylko grzywkę i to najniższą temperaturą jaka jest możliwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może delikatnie zaczesywać ją na bok? :) Ja spróbowałam i jak się okazało był to najlepszy wybór :) A prostować grzywkę zaprzestałam po ponad 2 latach, kiedy to ostatnio (z jakieś 2 tyg temu), grzywka zaczęła się kruszyć i wypadać...
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że znajdziesz jakiś sposób
      Milla

      Usuń
    2. Mam zawsze grzywkę zaczesaną na bok i wręcz przyklejoną do czoła:) ale u samej nasady zaczyna się jeden jedyny niefortunny lok i nic go nie może pokonać:)

      Usuń
  26. błędem jest zapuszczanie włosów na siłe.. Mimo, że koncówki zniszczone jak nie wiadomo co, cienkie i w ogóle to zapuszczamy byle zapuścić.. bez sensu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro takie macie, to przestancie je zapuszczac, kolezanko.

      Usuń
  27. powiedz mi anwen czemu mi zawsze jak olejuje od ucha w dół a nieraz same końcówki leci duzo włosów.
    a jak umyje szampon+ odzywka to prawie nic?
    uzywam oleju yves rocher
    ale tak samo było przy innych olejach

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja "włosomaniaczę" juz prawie rok i od samego początku odstawiłam prostownice, od lipca nie farbuje wlosow, dziwnie sie faluja, ale i tak najczesciej delikatnie je spinam. Odkrycie Twojego bloga to był wielki przełom w mojej pielęgnacji. I za to dziękuję!
    I mam pytanie i do Ciebie i do innych włosomniaczek, ostatnio w delimie trafiłam na sok z pokrzywy bio, po przejściu 2 razy w koło marketu w końcu wrziciłam go do koszyka. Od jutra zaczynam kuracje. Czy ktras z Was go stosowala? Jak efekty? Porownywalne do picia herbaty?
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziewczyny,
    jeśli stosuję prostownicę codziennie, ale tylko do układania grzywki(która rośnie jak szalona i nie wygląda na zniszczoną) to w jakiś sposób wpływa to na kondycję całej czuprynki? Mam to na myśli, że może temperatura źle wpływa na skórę głowy czy coś. Nie wiem, czy całkowicie zrezygnować z prostownicy, czy mogę nadal używać w takim niewielkim zakresie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też prostuję grzywkę codziennie, i nie zauzażyłam by reszta włosów jakoś na tym ucierpiała ;) oczywiście grzywkę wtedy należy regularnie podcinać, i powinno być dobrze ;d

      Usuń
    2. Też długo uzywałam prostownicy "tylko na grzywce". A potem grzywka odrosła i teraz mam przy twarzy jeden zniszczony kłak, z którym nie można sobie poradzić x) Jak odstawić to odstawić, całkiem. Dobrym sposobem jest przypinania grzywki "na płask" takimi klipsami fryzjerskimi aż do wyschnięcia., można podpinać do góry, układać na szczotce.. bez prostownicy da się żyć ;]

      Usuń
    3. Tak, przypinajcie mokre wlosy klipsami i wtedy dopiero bedzie was draznic taka pokarbowana od spinek grzywka :D ja nawet jak na chwile do makijazu zepne wlosy to potem mam ochote je wyrwac wszystkis, takie sa krzywe...

      Usuń
  30. super post. Nawet nie wiedziałam, że odżywkę też trzeba trzymać 20-30 minut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkę wystarczy tyle ile jest zalecane w sposobie użycia na opakowaniu. Przeciętnie 2-5min. Dla odżywki to wystarczający czas działania.

      Usuń
    2. to zależy :) są takie odżywki (jak chociażby Avocado i shea z garnier), które warto potrzymać tak długo jak maskę, a są i takie którym wystarczy te 2-5min bo nie mają w składzie nic, co mogłoby się dłużej wchłaniać

      Usuń
    3. Ten garnier jest strasznie ubigi w skladzie moim zdaniem nie warto go uzywac a przynajmniej nie solo. U mnie nic nie robil za slaby jest. Jesli juz to jako odzywka b/s ale ani jakoodzywka ani maska. Slaby moim zdaniem.

      Usuń
    4. Odżywki nie wnikają w głąb włosa tylko zostają na powierzchni zazwyczaj, więc nie potrzebują dłuższego czasu trzymania. Zadaniem maski jest dostanie się do głębszych wart włosa, co wymaga nieco więcej czasu.

      Usuń
  31. Ja od ok 2 miesięcy zaczęłam swoją świadomą pielęgnację włosów, ale na szczęście żaden z tych punktów mnie już nie dotyczy ;) Życzę innym wytrwałości bo to naprawdę popłaca !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Co do tego czasu, to przecież nie trzeba jakiegoś ekstra! Ale chyba zrozumienie tego stanowi trudność na początku. :-)
    czasem słyszę "jak ja mam czas trzymać coś przez pół godziny na włosach". Podejrzewam, że ludzie wyobrażają sobie, że tak trzymam i siedzę i nic nie robię. A ja nawet z henną na włosach pracuję, względnie sprzątam, gotuję, itp. ;-)
    Dopóki człowiek nie wie, że można, też trudno mu będzie znaleźć pół godziny na "siedzenie i trzymanie" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo- oczywiscie sprzątanie z maską na wlosach jest o wiele mniej przyjemne od kąpieli i "nicnierobienia" ( ;) ), ale poświecanie czasu na pielęgnacje włosów samo w sobie jest przymnością, chwilą dla siebie :)

      Usuń
  33. ja chyba nigdy nie odstawie prostownicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprobuj;) tez tak myslalam.. ale nie wyprostowalam uczesalam i psiknelam lakierem i sie okazalo ze wcale nie wygladaja tak zle bez prostowania;) jedyny minus to lakier;D

      Usuń
  34. Witam, ja mam pytanie odnośnie odżywek takich zwykłych do spłukiwania (co są zawsze do kompletu z szamponem) - te też powinny być trzymane na włosach 20-30 minut??? Czy ta zasada dotyczy tylko mocniejszych odżywek i masek?
    I jeszcze jedna rzecz - gdzie zaopatrujecie się w czepki na głowę??? Coś nie mogę znaleźć...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czepku można znaleźć w drogeriach- rossmann, hebe; ja swój kupiłam w naturze, ale ostatnio widziałam nawet w supermarketach ( L. eclerc- 2 zł za 3 szt. :) )

      Usuń
    2. Zalezy ci te odzywku maja w skladach. Jesli keratyne, proteiny, olejki to warto trzymac jak maske. Jesli niczego fajnego nie maja a same silikony ktore maja pomoc w rozczesaniu jak np pantene takie sa-to wystarczy chwila 5minut.
      Glisskury, dove, garniery, fructisy mozna trzymac jak maske bo maja fajne rzeczy.

      Usuń
  35. 1 bład popełniam nagminnie! Innych prawie wcale, nie taka zła ze mnie włosomaniaczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny post! Raczej już tych błędów nie popełniam, ale warto przypomniec sobie, co jest najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moim (chyba) jedynym błędem jest uzależnienie od suszarki :( Codziennie wieczorem susze włosy zimnym nawiewem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszenie zimnym nawiewem nie jest zle :) moje wlosy wręcz wolą, gdy je wysuszę zimnym nawiewem (oczywiscie "z włosem", a nie "pod włos") niż gdy zostawiam jest do naturalnego wyschnięcia :)
      Możesz też pokombinować z siłą nawiewu, bo zbyt silny może niszczyć włosy

      Usuń
  38. Droga Anwen! Czytam długo twojego bloga i stosuję się do twoich rad. Kupiłam sobie właśnie szczotkę z włosia dzika i tak szczerze to nie wiem jak nią włosy czesać tzn. czy głową do dołu od szyi w dół czy normalnie głowę trzymając od czubka głowy w dół? Pozdrawiam cię i inne włosomaniaczki cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam tylko TT :) ale każdej szczotki używa się moim zdaniem tak samo: http://www.anwen.pl/2012/05/jak-prawidowo-szczotkowac-wosy.html

      Usuń
  39. z punktem 1 mam wiecznie problem-bo nie mam cierpliwości czekać :P dlatego zwykle szukam masek 1-2 minutowych :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moim głównym błędem było właśnie złe dobranie oleju. Na pierwszy rzut poleciał olej kokosowy i puch, który się po nim utrzymywał uznawałam za normalny. Przecież trzeba czasu i cierpliwości... Na szczęście koleżanka obeznana w temacie szybko wyjaśniła mi, że czas niekoniecznie podziała na korzyść moich włosów. Od tamtej pory polubiłam jajecznicę na oleju kokosowym :D.

    OdpowiedzUsuń
  41. Przydatne porady, do wielu rzeczy jednak trzeba dojść metoda prób i błędów. Ostatnio ładnie przesuszyłam swoje włosy nieudanym eksperymentem, na szczęście szybko je odratowałam. ) Najbardziej przemawia do mnie nie rezygnowanie po jednej porażce. nauczyłam się podchodzić do kosmetyków kilka razy zanim je przekreślę lub wydam opinię.

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej dziewczyny :) Jak to zwykle się zaczyna: ja nie na temat, ale mam pytania ;) Miała któraś robione keratynowe prostowanie? Samodzielnie czy w salonie i ile kosztowało? Mam na nie wielką ochotę, chociaż mam proste czasami falujące się włosy i nie przepadam za gładką taflą, to chodzi mi przede wszystkim o odżywienie. Ale nie chciałabym przyklapu, mam bardzo długie włosy i nie wiem czy jest możliwość zrobienia zabiegu np. od połowy długości, albo od ucha? I jak to się sprawdzi? Ogólnie jeszcze chce mi się coś zmienić i rozjaśnić trochę włosy, wiem, że to samo zuo i tak dalej, ale chcę jakiś zmian i mam nadzieję, że keratynowe prostowanie trochę pomoże mi ze stanem włosów po tym. Co więc ogólnie o nim myślicie? E.

    OdpowiedzUsuń
  43. mnie właśnie ostatnio fryzjer znów przekonywał, że prostownica, tak samo jak i suszarka, nie szkodzą. a to świetny fryzjer, jedyny, do którego mam zaufanie jeśli chodzi o cięcia itp. i trochę głupieję, bo tyle już walczę z odstawianiem prostownicy, a tu nagle coś takiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem czy to dobry fryzjer...
      anusss

      Usuń
    2. czemu, ja tam uzywam prostownicy bardzo czesto. tylko umiejetnie: na najnizszej mozliwej temperaturze, na zupelnie wysuszonych wlosach, szybko przejezdzam po pasmie. i wcale nie nie mam zniszczonych wlosow. i nie uwazam zeby dyskwalifikowalo to moja wlosomanie:)

      Usuń
  44. ponad rok mi zajęło, i przynajmniej z 6 olejów, znalezienie odpowiedniego. ale w końcu mam. niespodzianka - winogronowy! nie należy chyba do najbardziej popularnych... tymczasem efekty na moich włosach są takie, że pomino tylu już prób, czasem całkiem udanych, nie sądziłam, że oleje są w ogóle w stanie takie rzeczy "robić" z włosami

    OdpowiedzUsuń
  45. Kurczę! Ta historia dziewczyny, która wyłysiała jest straszna! Mam nadzieję, że nie jest to jednak prawda. Teraz na pewno zastanowię się dwa razy zanim nałożę "coś dziwnego" na moją głowę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, straszna...Nie widziałam jej wcześniej. To pieczenie zwłaszcza zwróciło moją uwagę, bo mnie często przy olejowaniu, kiedy nakładam olej na skalp, też piecze skóra. Do teraz nie jestem pewna, czy to dobry znak (że olej działa), czy zły...

      Usuń
  46. Chyba jestem na dobrej drodze, bo nie wydaje mi się, żebym popełniała, któryś z tych błędów. no w kwestii punktu 4 zawsze można znaleźć jeszcze lepszy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  47. http://odkrywcy.pl/gid,16342952,img,16343420,title,Fakty-i-mity-na-temat-wlosow,galeriazdjecie.html

    OdpowiedzUsuń
  48. http://odkrywcy.pl/gid,16342952,img,16343417,page,2,title,Fakty-i-mity-na-temat-wlosow,galeriazdjecie.html prawda?

    OdpowiedzUsuń
  49. ja bym jeszcze dopisała punkt 6: rezygnowanie z podcinania bardzo zniszczonych partii włosów. sama kiedyś zapuszczałam na siłę i zmarnowałam nie tylko włosy, bo zniszczenia się powiększały, ale i czas

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam pewne nietypowe pytanie. Często używam domowych masek np. z jajkiem, bananem, itp, a one zasychają w taką "skorupę". Jeśli zostawiam z taką "skorupę" na całą noc to łamię i niszczę włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde nikt nie wie czy tym szkodze swm wlosom? Prosze podpowiedzcie co mam robic :-)

      Usuń
    2. Jezeli pozniej dobrze to zmyjesz to nie szkodzisz wlosom. :)

      Usuń
  51. Punkt nr 1 - klasyka, przynajmniej u mnie. Niestety, na dłuższe trzymanie na włosach maski, czy odżywki mogę sobie pozwolić tylko w weekendy ....

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciągle mam problem z określeniem, czy coś mi pomaga czy nie za bardzo.. Ale po przeczytaniu tego spisu i tak jestem z siebie dumna :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Anwen, mam pytanie dotyczące cięcia Twoich włosów. Gdy idziesz do fryzjera cieniować włosy to fryzjer robi to zwykłymi nożyczkami, nie tymi "degażówkami" i czy cieniujesz na całej długości czy tylko końce? Idę niedługo wycieniować swoje i chcę powiedzieć fryzjerce, żeby mi nie degażowała włosów, mam nadzieje że będzie wiedziała jak to zrobić normalnym sprzętem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie zwykłymi nożyczkami, degażówek się już nie używa :) a cieniuje na całej długości (no może tak od ucha, sama dobrze nie wiem)

      Usuń
  54. Ja odżywki zazwyczaj trzymam 10 minut, maski ok godziny, a oleje na całą noc :) Niektóre włosy po dłuższym trzymaniu specyfików są obciążone. Dużo zależy od rodzaju włosów, nie na wszystkie jest jedna reguła :)
    zapraszam: kamilkalinda.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  55. anwen, a jak z twoja akcja na wośp, mialas wystawic spotkanie ze soba. doszlo do tego? bo chyba przegapilam

    OdpowiedzUsuń
  56. Wie ktoś jak spowolnić przyrost? Bo ja mam krótkie, uwielbiam je, ale nie będę przecież co dwa tygodnie latać i podcinać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo i nie mam pojecia co zrobic. Grzywke musze raz w tyg podcinac bo wlazi w galy...

      Usuń
    2. sama podcinaj metodą jednego kucyka na czubku głowy dobrymi nożyczkami, ja tak robię i jest super. Pozdrawiam

      Usuń
    3. też mam taki problem. nie noszę krótkich włosów, tylko do ramion w porywach do łopatek. ale nie chcę dłuższych niż do łopatek i nie sposób utrzymać tej długości... ale, choc z jednej str to irytujace, to z drugiej nawet sie ciesze, bo kiedyś moje włosy rosły szalenie wolno! nie mogłam ich zapuścić. wiec teraz to chyba dzieki poradom anwen - olejowanie skalpu, masaze skalpu. zadnych wcierek nawet nie uzywam... a rosna jak nie drozdzach (ktorych tez nie uzywam) ;)
      zuzia

      Usuń
  57. ja tam trzymam się jednej marki szamponu i odżywki od kilku lat i dzięki temu nie mam problemów z włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Chociaż do wielu Twoich porad się stosuje, to jednak z tym trzymaniem długo produktu sama mam problem, ale walczę z moją niecierpliwością ;D

    OdpowiedzUsuń
  59. ech co zrobić gdy stosuję już pielęgnację od ponad pół roku a nadal nie widać spektakularnych efektów. może na początku można było dostrzec zmianę jednak od dłuższego czasu nic na moich włosach dobrego nie zaobserwowałam w dodatku wydaje mi się że chociaż zabezpieczam końce codziennie i obcinam regularnie to i tak końce cały czas są zniszczone i pojawiają się te słynne '' białe kulki" nie wiem już jaką mam pielęgnacje zastosować żeby jakoś moje włosy odżywić. polecacie może jakieś produkty które pomogą na moje suche i zniszczone końce oraz na porost włosów który w moim przypadku praktycznie nie następuje.
    Pozdrawiam was cieplutko ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej łopianowy, słodkie migdały lub lniany, na końcówki jedwab GP- powinno pomóc :) Pozdrawiam

      Usuń
  60. Już tak długo walczę o zdrowe włosy, nie niszczę ich, nie farbuje, codziennie używam odżywek a efekt (że tak powiem) średnio ładnych włosów utrzymuje się tylko do następnego mycia. Gdy chociaż raz nie dam na nie odżywki to rano budzę się z szopą na głowie. Myje włosy codziennie, bo tego potrzebują ale bardzo staram się je nawilżać. Mimo to są suche, delikatne, cienkie, puszą się i są oklapnięte! Na nic maski, suplementy diety i inne starania

    Nie wiem jaki olej mógł by poprawić ich stan. Używałam rycynowego, oliwy z oliwek i oleju z pestek winogron ale nie było efektu.. Może któraś z Was ma podobne problemy z włosami i może polecić jakiś sprawdzony olejek albo maskę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odstaw olej rycynowy,bo bardzo wysusza.U mnie rycynowy sprawdza się tylko jako maska na skórę głowy,wymieszany z naftą.
      Oczyść porządnie włosy np szamponem Barwa.Maski,odżywki po myciu nakładaj tylko na włosy,tak na wysokości ucha mniej więcej.Z nawilżających polecam ci balsam rosyjski Natura Siberica lub balsam Equilibra.I nie przesadzaj z olejowaniem,jeśli nie są zniszczone nie ma sensu ich często olejować bo efekt może być odwrotny do oczekiwanego.

      Usuń
  61. Anwen mam takie pytanie odnośnie dwóch produktów.Pierwszy to Bielenda olejek Avocado 3 w 1 (ciało,włosy,twarz). Masz jakieś zdanie na temat tego produktu?Bo obawiam się,że jeśli coś jest 'do ''wszystkiego'' to jest do niczego :) Drugi produkt to olejek do ciała oliwka i limonka z Alterry.Czy mogę tego produktu używać jako kolejny olej do olejowania?Czy jest to gra nie warta świeczki?Byłabym wdzięczna za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Troche z innej beczki, ale wlasnie nabyłam aloes zatężony 10x. Mogłabyś podać jakieś przykladowe mikstury z tym specyfikiem? :)

    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  63. Przepraszam, ja nie na temat, ale zwrot "najbardziej optymalny" użyty w punkcie 1. to pleonazm.
    aga

    OdpowiedzUsuń
  64. Maska Gloria lub emulsja Gloria, odżywka Nivea Long Repair, olej lniany lub łopianowy- spróbuj powinno być oki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja mam problem z 4 problemem ><

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  66. Pomocy! Mieszkam od roku w Warszawie z koszmarnym ujęciem wody. Jest ona śmierdząca chlorem i baaardzo twarda. Po zbyt długim staniu pod prysznicem moje włosy aż się kleją (pomimo mycia przed chwilą). Dodam, że sytuacja nigdy nie zdążyła się w moim rodzinnym mieście, jestem pewna, że to kwestia wody, a koleżanka, która do mnie przyjechała zaobserwowała ten sam efekt. Nawet płukanki octowe nie pomagają. Macie może jakieś pomysły co mogę z tym zrobić? Jestem już trochę zdesperowana... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeprowadzic sie! albo zalatwiac z wlascicielem/spoldzielnia, zeby cos z tym zrobili, ale to wiadomo, moze potrwac latami. wiec juz lepiej sie przeprowadzic. slyszalam tez o dziewczynach, ktore do mycia uzywaja wylacznie wody mineralnej. mozesz tak tez sprowbowac

      Usuń
    2. można kupić taki specjalny filtr. Anwen pisała o twardej wodzie w tym poście - http://www.anwen.pl/2012/12/twardosc-wody-w-pielegnacji-wosow.html

      Usuń
  67. czy używanie suchego szamponu również jest tak destrukcyjne?
    +świetny blog, moje włosy są Ci wdzięczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Świetne rady :)
    Ja odstawiłam suszarkę i prostownicę już kilka tygodni temu i moje sianko na głowie coraz bardziej zaczyna przypominać wyglądem włosy...

    OdpowiedzUsuń
  69. Polecam zobaczyć ten dokument :)
    http://vod.pl/poznaj-prawde-o-szamponach,145757,w.html

    OdpowiedzUsuń
  70. W kwestii ćwiczeń- od zwykłych brzuszków ciężko w widoczny sposób schudnąć. Daje to efekty dopiero przy łączeniu z inną aktywnością, która pomaga spalać tkankę tłuszczową, np. bieganiem. Jeżeli już od pewnego czasu ćwiczysz mięśnie brzucha (zarówno proste jak i skośne) to polecam ten trening
    http://www.youtube.com/watch?v=neeM-VzAvIA
    Pamiętaj, że również forma mięśni grzbietu wpływa na nasz wygląd i prezencję naszego brzucha. ;)
    Efekty widać nawet po tygodniu, jeżeli podejmiesz się wykonywania go dwa razy dziennie. I są naprawdę imponujące. Poza tym na wysmuklanie sylwetki polecam wszystkim rozciąganie się (jeżeli tylko nie ma się poważnych problemów z układem kostnym lub stawami), które zwiększa naszą sprawność ogólną i jest przyczyną "ładnej linii" wszystkich części ciała, które ćwiczymy.
    Wskazówki są oparte na moim własnym doświadczeniu po 7 latach treningów lekkoatletycznych i 3 latach gimnastyki artystycznej.

    OdpowiedzUsuń
  71. Z punktem I spotykam się zawsze u znajomych, chyba, że używają tylko szamponu - wtedy z żadnym :>

    OdpowiedzUsuń
  72. I jak zwykle okazuje się, że popełniam przynajmniej dwa z wymienionych błędów! Dzięki, za zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
  73. Prawda jest taka, że każda włosomaniaczka po dłuższym czasie dochodzi do swojej idealnej pielęgnacji włosów. W moim przypadku chyba po roku pielęgnacji do niej doszłam. Moim włosom odpowiada włosomaniacze minimum, Wtedy są w najlepszej kondycji i najlepiej wyglądają. Warunek: zero stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
  74. Muszę powiedzieć, że jak tak patrzę na wiele dziewczyn, które nie konsultują się z fachowcami tylko wszystko próbują na własną rękę to potrafi ich bardziej pozbawić uroku niż go dodać. Na przykład wystarczy, żle dobrać szampon i już jest kłopot, ponieważ na przykład łupież zamiast się zmniejszać to się zwiększa. Najlepiej przeanalizować wszystko zanim użyjecie coś z czym możecie mieć później problem.

    OdpowiedzUsuń