Moja włosowa historia - Mrazomanka

Przeglądając dzisiejszą włosową historię miałam wrażenie, że przypomina mi ona nieco to, co przeżyły włosy mojej siostry. W dzieciństwie były równie długie, gęste i nawet w podobnym kolorze. Potem zaczęła eksperymentować z szamponetkami i samodzielnym cięciem, tylko, że później Emilka jeszcze bardziej zaszalała z rozjaśnianiem i farbowaniem, a Mrazomanka na szczęście dosyć szybko zrozumiała, że o włosy warto dbać i nie koniecznie na nich aż tak eksperymentować. Dziś możecie zobaczyć jak wyglądają jej włosy po ponad 2 latach Włosomaniactwa :))


Od małego rodzice dbali o włosy moje i mojej siostry. Dwie małe blondyneczki z włosami do pasa robiły wrażenie :) Odkąd pamiętam rodzice byli bardzo dumni ze swoich małych blond pociech. 

Zdjęcie z 2 klasy podstawówki 2002:




Włosy sobie rosły  i rosły dalej a rodzice dzielnie pomagali w pielęgnacji, która niestety nie była za bogata :D Szampon dla dzieci i długie godziny spędzone na czesaniu i myciu, będę pamiętać do końca życia :) Do dziś rodzice wspominają jak po 3-4 h siedzieli i pletli małe warkoczyki bo inne dziewczynki chciały to my też ! :) Bardzo lubiłam swoje włosy ! :) Nawet okres komunii nie skłonił mnie do ich obcięcia.
I tak sobie czas płynął, a wraz z nim rosły moje włosy. Nastał czas wielkich zmian był rok 2005 i została podjęta przeze mnie decyzja o skróceniu włosów :) jakaś mała odmiana bo „długie już się nudziły“ TO BYŁA NAJGORSZA DECYZJA W MOIM ŻYCIU :(

Przed wyjściem do fryzjera pamiątkowa fotka:


I niestety zaraz po fryzjerze :) mina bezcenna :D





Skąd taka drastyczna zmiana ? Fryzjerka która nie znała się na swoim fachu i myśląca, że jak utnie włosy w warkoczu to wyjdą proste jak od linijki. Niestety wiem z własnego doświadczenia, że mimo iż miałam ponad 0,5 m warkocz na pamiątkę to drugie 20-30 cm zostało mi obcięte ze względu na to, że trzeba było wyrównać.

To było w 5 klasie podstawówki. Cierpienie ogromne ale co się stało to się już nie odstanie, pozostało mi tylko zapuszczać włosy znowu...

Kolejne lata przyniosły kolejne szalone pomysły :D a włosy zdążyły dojść w  80% do formy.


 W 3 gimnazjum zapragnęłam brązu z szamponetki na 24 mycia. Spłukiwał się 2 lata a i tak większość włosów obcięłam:

Pielęgnacja nadal nie była za bogata choć, marzenia o zostaniu fryzjerką cały czas skłaniały mnie do bycia w tematach włosowych. Nie mogąc patrzeć na rudy kolor i pojawiające się  odrosty zapragnęłam po raz kolejny użyć szamponetki. Tutaj powinnam wielkie dzięki złożyć na mamy ręce która kategorycznie mi tego zabroniła. Dzięki jej pomocy i silnej woli udało mi się powrócić do naturalnego koloru.

W między czasie pojawiły się blond pasemka, mające zniwelować rudość. 


Cały czas starałam się jakoś o włosy dbać, jednak było to strasznie chaotyczne i bez żadnego głębszego przemyślenia czy sprawdzania co dobrze wpływa na moje włosy. Prosownica również często wpadała w moje włosy, bo przecież długie idealnie proste włosy są takie ładne, szkoda, że wtedy nie za bardzo zwracałam uwagę na ich kondycje.

W październiku 2011 trafiłam na wizażowe wątki dot. dbania o włosy a później do Anwen na bloga i wtedy się zaczęło. Tak został udokumentowany początek akcji ratowania włosów (tutaj chyba najgorszy z włosowych momentów)
:



Potem znów trafiłam na fotel innej fryzjerki,



a jeszcze dalej idąc - moje „fryzjerskie“ zapędy sprawiły, że sama zaczęłam dość nieumiejętnie obcinać włosy i pozbywać się blond pasemek :D

W styczniu doszłam do genialnego pomysłu zrobienia sobie 2 warstw. Zrobiłam to dość nieumiejętnie i na wizażu stwierdzono nawet, że  dolna warstwa włosów została doczepiona.





Jak widać na zdjęciu jeszcze żeby mi było mało atrakcji pofarbowałam dół na brąz.
Wizażanki radziły, żeby ściąć do równego „bo to nie wygląda”. Miały racje ale przecież idzie matura, a włosów się nie ścina, bo można nie zdać. Stare przesądy, a jednak człowiek głupi i w takiej fryzurze chodziłam do maja. Oczywiście przez ten czas funkcjonowały na mojej głowie różne dobierańce i warkocze bo o rozpuszczonych mogłam tylko pomarzyć.

23 Maja 2012 ostatnia ustana matura i po południu nożyczki poszły w ruch:



Od tego czasu pielęgnacja była już bardzo przemyślana. Olejek Altery migdały i papaje, odżywka Altery z granatów oraz szampon babydrem zrobiły swoje, i tak po roku pielęgnacji moje włosy wyglądają tak :



Foto z 30.06.2013

A teraz ostatnie najbardziej aktualne zdjęcie :) włosy zostały  wystopniowane przez dobrą  fryzjerkę  (3 u której byłam) która w końcu zrozumiała o co mi chodzi :)


Włosy tak układają się po koczku ślimaku. Na dzień dzisiejszy jestem z nich zadowolona. Moim celem zapuszczenie ich jeszcze z 25-30 cm i zaprzestanie różnych kombinacji.
Jedyny problem to brak rozeznania jaką posiadają porowatość. Nie potrafię tego odpowiednio określić.

Moja aktualna pielęgnacja: 

* szampony – nie mam jednego ulubionego, Dove Hair Therapy Hair Fall Control, Pharmaceris skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych, Timotei. 

* odżywki –Altera granat, Stepiz Sleek Line, Dove Hair Therapy Hair Fall Control,

* oleje – Altera migdał i papaja, Altera pomarańcza z brzozą przynajmniej raz na tydzień na 2-3 h, khadi też był super ale rodzina nie mogła się pogodzić z zapachem, olejek kokosowy w ogóle się nie sprawdził na moich włosach, a robiłam kilka podejść- strasznie się puszyły i były nie do ułożenia

* piję pokrzywę 3 miesiące/ miesiąc przerwy, staram się pić własnoręcznie zebraną 

* wcierki- seboradin lotion Niger, teraz z żeń-szeniem, pokrzywa w mgiełce, woda brzozowa. Te stosuję aż do skończenia całego opakowania. Jantar niestety też się nie sprawdził a testowałam przez całą butelkę. 

Pozdrawiam,
Mrazomanka
Udostępnij

89 komentarze:

  1. Na ostatnim zdjęciu masz na prawdę ładne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko, jakie cudne włosy :) i jak szybko rosną :O .
    Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne włosy, piękny naturalny kolor, oby tak dalej, nie farbuj i nie prostuj, są cudowne, ah ta objętość ! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje oko włosy są farbowane.

      Usuń
    2. Na dzien dzisiejszy wlosy sa w 100% naturalne :) pozdrawiam Mrazomanka :)

      Usuń
  4. Najbardziej podobają mi się włosy z 30.06.2013 i te po farbowaniu szamponetką i wyprostowane. Wg mnie dobrze się stało, że obcięłaś włosy, bo na pierwszym zdjęciu końcówki są bardzo cienkie a włosy owszem długie ale takie bez wyrazu. Natomiast teraz - super! I oczywiście rewelacyjny kolor!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy marzenie.. życzę powodzenia w dalszym ich pielęgnowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju masz włosy właśnie takie o jakich marzę! ...
    Zazdroszczę i gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bez urazy, ale jak dla mnie po ślimaczku niezbyt fajnie się układają. zdjęcie z 30 czerwca dużo lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurde, te 2 warstwy wyglądają strasznie :O ale teraz już jest okej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To własnoręczne obcinanie przypomina mi mnie na początku włosomaniactwa;) włosy miałam dosyć krótkie a postanowiłam je ociapać za pomocą trzech kucyków. zapomniałam tylko, że włosy wiązałam na czubku a przedziałek noszę na bok. Ostatecznie zostałam z króciutkimi włoskami przemieszanymi z dłuższymi po lewej stronie głowy i równymi po prawej :D ale Twoich włosów zazdroszczę. Bardzo szybko rosną i mają bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie cała karuzela zmian, teraz wyglądają prześlicznie, zwłaszcza jak takie skręcone :-)
    Ja także mam problem z określeniem porowatości włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  11. 30 czerwiec- przepiękne! To zasługa prostownicy, czy suszarki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarka + szczotka :)
      Pozdr. Mrazomanka

      Usuń
  12. Wow co za historia :-) Na pewno bym się nie pokusiła na tyle eksperymentów z włosami, szczególnie na zrobienie dwóch warstw (faktycznie jak doczepiane hehe :-)). Moim zdaniem najpiękniejsze włosy były w czerwcu 2013 ;-) Piękne, marzę o takich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  13. To obcięcie dwuwarstwowe! Masakra! :) Ale co się będę śmiać, jak sama obcinałam grzywkę i wyglądałam strasznie! :D Powodzenia w zapuszczaniu, ja teraz też zapuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie miałaś jako dziecko, śliczne też masz teraz :*

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ładne włoski, ale dla mnie lepiej wyglądają nie pocieniowane. Może tutaj wychodzi moje zboczenie na punkcie włosów obciętych na prosto od linijki :D ale na prawdę wydaje mi się że ładniej wyglądają na zdjęciu z czerwca br ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te dwie warstwy, to chyba jakiś żart???!!! @___________@ Tragedia! Dobrze, że zostały wyrównane!
    Teraz włosy wyglądają pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiedziałabym, że pomiędzy wysoko a średnio porowate, ale bardziej średnio:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Patrząc na to nieudane stopniowanie widzę samą sobie rok temu
    Biorąc nożyczki do ręki zdecydowanie przeceniłam swoje umiejętności fryzjerskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne są teraz Twoje włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen wejdź na emaila :)

    OdpowiedzUsuń
  21. 30 czerwca wyglądały pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o matko, z tymi 2 wartswami to jakaś tragedia, wlosy wygladaly jakbys wpadła pod kosiarkę, na szczęście dziś są piękne!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Robią ogromne wrażenie, ciekawe kiedy moje będą tak wyglądać. Nie mam odwagi na radykalne cięcie włosów farbowanych.

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie cudotwórczy Jantar się też nie sprawdził. Jak rosły 1cm tak rosną.

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  25. Widać, że włosy Mrazomanki są silne i mocne - genów się nie oszuka :)) (w tym przypadku na dobre)
    Powodzenia w dalszej pielęgnacji!!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzeczywiście na tych zdjęciach z dwoma warstwami dolna wygląda jak doczepiona ;) super przemiana

    OdpowiedzUsuń
  27. Włosy na ostatnim zdjęciu - po prostu marzenie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nadal nie mogę uwierzyć w zdjęcie z 2 warstwami włosów:)
    ale teraz są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie zdjęcia też bym nie wierzyła co nosiłam na głowie :D
      Mrazomanka

      Usuń
  29. Ku przestrodze nadgorliwym łapiącym za nożyczki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Naturalnie mam identyczny kolor i do czasów gimnazjum podobną kondycję ;) gratuluję, że włosy doszły do siebie po wszystkich zabiegach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękny kolor i objętość włosów ! Nawet długość według mnie idealna, bo taka w sam raz do samodzielnej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnie zdjęcie powala! Ślicznie się błyszczą :) Gratuluję tak dużego postępu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ostatnie zdjęcie jest cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czegos takiego, jak Twoje 'dwie warstwy' jeszcze w zyciu nie widzialam.. Tak. Bezsprzecznie sa to dwie warstwy :D

    Masz piekne wlosy, a zdjecie z drugiej klasy jeszcze lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ile bym dała żeby mi się tak pięknie układały włosy po koczku ślimaczku! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne włosy, a efekt pielęgnacji bardzo inspirujący. Ja po roku pielęgnacji niestety nie mogę się pochwalić spektakularnymi efektami.

    OdpowiedzUsuń
  37. aż mnie serce zabolało kiedy zobaczyłam tę drastyczną zmianę długości w 2005r :/ ale to co teraz osiągnęłaś mobilizuje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne!! Ostatnie zdjęcie powaliło mnie na kolana! Cudnie sie układają! Jak wytłumaczyłaś fryzjerce jak ma je wycieniować? Bo ja do dzisiaj nie trafiłam na rozumiejącą mnie fryzjerkę, a marzę właśnie o tak układającej się fryzurze po ślimaczku jak na ostatniej fotce :)

    OdpowiedzUsuń
  39. niesamowite jakie miałaś włosy w drugiej klasie! piękne po prostu :) teraz to już wgl opad kopary, ja tez bym chciała takie mieć! :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. będąc dzieckiem mialam wlosy podobnej dlugosci ;) i zgodze sie z poprzedniczkami. 2 warstwy wygladaly tragicznie

    OdpowiedzUsuń
  41. już myślałam, że tylko ja mogę wpaść na pomysł takiego obcięcia włosów, w dwie warstwy xD na szczęście mam kręcone i włosy i nie wygląda to tak tragicznie i staram się obcinać stopniowo tą warstwę pod spodem :) twoja historia dodała mi nadziei, że jakoś z tego wyjdę :D na dwóch ostatnich zdjęciach masz PIĘKNE włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. ale mialas przygody!!! ale teraz efekt wspanialy!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak byłam mała też miałam takie długie włosy, jak autorka. Pewnego razu poszłam do fryzjerki, było jej szkoda ich obcinać. Kilka razy się mnie pytała "czy na pewno?". Tym bardziej, że sobie zażyczyłam krótkie włosy, tak jak autorce zostały obcięte. Dwie warstwy, nie obraź się ale śmiesznie to wyglądało. Jeszcze się nie spotkałam z taką fryzurą.

    OdpowiedzUsuń
  44. ale przeboje, 'dwie warstwy' bezcenne ;D koszmar. Ale w dzieciństwie miałaś piękne włosy i wracają do takiego stanu :) Ah, ja ścięłam włosy do łopatek na chłopaka w szóstej klasie... ale ryczałam jak wróciłam do domu. Miał być uroczy gęsty grzybek (poszłam ze zdjęciem z gazety) a durna fryzjerka zrobiła mi krótszą fryzurę a la 'moherowy beret' (a przy takiej długości moje włosy się naturalnie kręcą i ogólnie syf) uh na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy w życiu wyszłam zadowolona od fryzjera, a i tak zazwyczaj chodziło o podcięcie grzywki albo końcówek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy myśmy przypadkiem nie były u tej samej fryzjerki? Też przyniosłam zdjęcie (pani ze ślicznym, zwyczajnym bobem), miałam wyjść z ładną fryzurą do ramion, wyszłam w "babcinej" długości.

      Usuń
  45. Piękne włosy! <3

    Dziewczyny, mam pytanie odnośnie wcierek - czy mogę rozcieńczać jantara wodą brzozową w proporcjach 2:1 ? Jantar jest dla mnie dość gęsty i uciążliwy w aplikacji, w dodatku jest go dosyć mało, a taka rozcieńczona wcierka dałaby mi pewność, że cały skalp mam pokryty wcierką równomiernie

    OdpowiedzUsuń
  46. Zaraz dziewczyna zostanie zjechana jak ona smie uwazac sie za wlosomaniaczke skoro uzywa pseudo kosmetykow z piekla jakim jest drogeria (szampon dove) :D

    wlosy piekne, podoba mi sie ich kolor chociz ten rudy blond na zdjeciu z okularami tez byl ladny i pasowal do twarzy:)
    jednak uwazam zd nie powinnas ich zapuszczac dalej. I tak sa wystarczajaco dlygie. Stracisz objetosc i beda smetnie zwisac, po co ci to za wszelka cene dlugie do
    pupy...
    Mysle ze powinnas je wyrownac bo sa krzywe lekko, lewa strona dluzsza. I kolor jest ladny, naturalny? A wyglada jak dobrze pofarbowany z refleksami, super:)

    OdpowiedzUsuń
  47. dziewczyny! bardzo nie na temat, przepraszam, ale pilnie potrzebuję rady :( umówiłam się do fryzjera na refleksy. a od 10 lat nie farbuję włosów, schodzenie z farby było najgorszymi 2oma latami w historii moich włosów i mam ładny blond-miedziany naturalny kolor i jestem dumna, że kolor naturalny. i bardzo mi zależy na zdrowiu włosów. ale ostatnio tak mało słońca (przeprowadziłam się do Irlandii), że włosy ciemnieją, robią się mysie.. stąd pomysł refleksów. jednak strach mnie obleciał. może ktoś ma doświadczenie z refleksami? nie chcę, żeby wyglądały, jak zwykłe pasemka, tylko jak naturalne lekkie rozjaśnienie od słońca. i słyszałam, że dobrze zrobione refleksy powinny być tak delikatne, że potem w ogóle nie widać odrostów (zależy mi na tym, żeby mimo wszystko nie wracać do regularnego farbowania). czy rzeczywiście mogę na to liczyć? poradźcie, jeśli coś wiecie, wizytę jeszcze mogę odwołać... z góry dzięki, zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Moja fryzjerka moje cienkie i delikatne włosy łapie tylko rozjasniaczem na folii z pasemka wybierając grzebieniem dosłownie kilka kosmyków. Zanim jeszcze zdąży zrobić włosy na wierzchu, te pod spodem już musi zmywać. Wszystko razem z podcinaniem (nie modeluje mi włosów bo chcę widzieć, jak bedą się układały w rzeczywistości) zajmuje jej jakieś dwie godziny, włosy mam do łopatek. Odrostow prawie nie widać i mało kto zauważa, ze byłam u fryzjera, a włosy mam pięknie rozjasnione jak po lecie:) najważniejsze to jasno powiedzieć, czego oczekujesz i nie dać się zwieść ;)

      Usuń
    2. Napisz do Mysi na jej bloga, ona jest specjalistką od farbowania, refleksów itd ;) Na pewno Ci coś doradzi :)

      Usuń
    3. Może nie warto decydować się od razu na refleksy? Skoro włosy ciemnieją, wystarczy spróbować je rozjaśnić naturalnymi sposobami (poczytaj o rozjaśnianiu miodem czy rumiankiem). Tylko to wymaga czasu, jednak sama doskonale wiem, jak męczące jest zapuszczanie naturalnego koloru i nie wiem, czy ryzykowałabym u fryzjera.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    4. dzięki za odpowiedzi! naturalnymi metodami próbuję się ratować już od kilku miesięcy. nawet dają efekty - zwłaszcza rumianek, jednak trudno o taki efekt kolorystyczny, o jaki mi chodzi (nie chcę ciepłych odcieni). blog Mysi właśnie przeglądam - nie znałam go wcześniej :) no i jeśli zdecyduję się na wizytę, z pewnością jasno powiem, o co mi chodzi. zresztą, zapisałam się do najbardziej polecanego przez włosomaniaczki fryzjera w moim mieście, więc liczę, że w razie czego, sam szczerze mi doradzi lub odradzi... w każdym razie dzięki! pozdrawiam:) z.

      Usuń
    5. Nie rozjaniaj naturalnie bo beda wygladaly jak splowiale (widzialam efekty na wielu glowach) i efekty zobaczysz minimum po 3 miesiacach ciaglego stosowania. Musisz zabrac zdjecia z delikatnymi refleksami. I podkreslac co 5minut ze maja byc cienkie, delikatne.:)

      Usuń
    6. hej hej tu zuzia! właśnie wróciłam od fryzjera i spieszę z relacją. jest super! :) fryzjer mnie posłuchał i uszanował wszelkie obawy. sam zaproponował, że zrobi bardzo delikatnie i że najwyżej następnym razem weźmie więcej komsyków. i jest naprawdę bardzo naturalnie! może minimalny odrost będzie, ale nie większy niż jest zimą po lecie :))) do tego podciąl mi włosy zgodnie z życzeniem 4 cm ani mm mniej czy więcej. choć mówił, że miałby ochotę podciąć raczej 14... pierwszy raz w życiu fryzjer zrozumiał o co mi chodzi i zrobił wszystko dokładnie według moich życzeń. więc przy okazji polecam wszystkim z trójmiasta Studio Fryzur Łukasza Milkowskiego. jest mega:) i jeszcze raz dziękuję Wam za rady :)

      Usuń
  48. Ostatnie zdjęcie - włosy marzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Samodzielne obcięcie dwóch warst to "eksperyment " nie masakra .
    MASAKRA to jest jak fryzjerka z conajmniej 10 letnią praktyką wykona taki wyczyn .
    Na moją prośbę o zrobienie trzech warstw na końcach włosów o długości poniżej paska od stanika zrobiła jedną warstwę do czubka nosa , drugą do ramion . Trzecia warstwa wyglądała jak puch i już tydzień po fryzjerze trzeba było ją ściąć. Trzy warstwy miały być w odstępach maksimum 3cm , wtedy moje włosy bardzo ładnie kręcą się na końcach.

    OdpowiedzUsuń
  50. śliczne włoski;)
    powodzenia w dalszej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  51. Anwen, ciągle powtarzasz, że na swoim blogu najbardziej lubisz pisać sama. A gdy publikujesz MHW, to mam wrażenie, że nawet jej nie przeczytasz. Mogłabyś przecież chociaż poprawić literówki, a nawet poprawić jakieś błędy rzeczowe, błędy w nazwach kosmetyków. Jeśli nie chcesz poprawiać, bo to nie Twój tekst, to napisz do autorki, żeby sama poprawiła, bo tekst nie nadaje się do publikacji. Ten tekst nie jest zły (choć i w nim są literówki), ale zdarzało się, że komentatorki pod innym śmiały się z dziewczyny, że napisała: "zioła takie jak drożdże". Nie Ty piszesz tekst, ale publikujesz go u siebie, więc trzymaj poziom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie, bo to tak jakby do gazety ktos pisal a korektorki nie poprawily tekstu tylko puscily tki jaki przyszedl. I o kim wtedy swiadczy zle? O tej osobie ktora pisze tekst czy o gazece? Oczywiscie ze gazeta na tym traci. Tak samo tutaj :)

      Usuń
  52. Mialas sliczne wlosy jako mala dziewczynka *-* Przedostatni efekt tez jest przepiekny =) ostatni tez < 333
    Zapraszam na giveaway z Firmoo , wygrywa az 6 osób ! Giveaway trwa do poniedzialku (30.12) Zapraszam < 333
    http://kissmeifyouwant.blogspot.co.uk/2013/12/heyy-heyy-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja z szamponetką przeżyłam to samo. Postanowiłam, ze zafunduję sobie mahoniowe pasemko. Miało zejść po 26 myciach, a mam je do teraz, choć minęły prawie trzy lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odroslo przez tyle lat??? Juz powinno byc sciete. Chyba ze masz wlosy do kolan to zwracam honor :))

      Usuń
  54. Ja nie rozumiem co jest fajnego w dzieciach z takimi dlugimi włosami jak ty miałaś. tylko im niezbyt wygodnie i męczy się dzieciaka myciem czesaniem itp... dobrze, ze je wtedy scielas koncowki wygladaly obrzydliwie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Mi się najbardziej podobają Twoje włosy na przedostatnim zdjęciu - gęste i proste. Na ostatnim mi się nie podobają, wyglądają jak odgniecione od poduszki, nie wyszłabym tak do ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja bym chciała się dowiedzieć jak autorka wyjaśniła fryzjerce ostatnie cięcie. Marzy mi się takie na swojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. ale fajny pierdzielnik na ostatnim zdjęciu... zazdroszczę :(

    OdpowiedzUsuń
  58. Pierwsze i ostatnie zdjęcie robią wrażenie :D Piękne włosy! Ale nie wiem, co Cię podkusiło zrobić dwuwarstwową fryzurę, nie wyglądało to za dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
  59. Mimo wszystkich eksperymentów (ja wciąż nie rozumiem pomysłu dwóch warstw, ktoś kto wymyślił miał nie po kolei bo to wygląda okropnie w każdym wydaniu!) włosy wyglądają naprawdę świetnie :)
    Ja też po 2 latach podeślę Ci moją MWH, bo też przeszły swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Boooże te dwie warstwy to był jakiś koszmar! Aż się za głowę złapałam hehe :D widać, nie tylko ja wpadałam na takie marne pomysły włosowe :P teraz Twoje włoski prezentują się super!!

    OdpowiedzUsuń
  61. szybko ci włosy rosną , ostatnie zdj najlepsze :}

    OdpowiedzUsuń
  62. Teraz te włosy wyglądają cudnie. Samodzielne dwie warstwy wyglądają komicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Hej Włosomaniaczki!
    W moje ręce trafił balsam do włosów tianDe recovery hair balm, dostałam go w spadku, za darmo więc nie poswięciłam za duzo czasu naanalize skladu, W domu okazało się że maska nie należy do najtańszych (60zł 500ml), jednak ma w skladnie SLES i parabeny na ostatnim miejscu. Maska ogólnie jest słabo dostępna w Polsce i nie ma o niej prawie żadncyh informcji w internecie. Jak sądzicie, powinnam jej używać i jak już to w jaki sposób, podobno są dwa: do codziennego użycia nałożyć na 2-3 minuty i spłukać, dla większych efektów 20 min i pod ręcznik. Martwię się, że podczas tych 20 min. może mi dodatkowo wysuszać włosy.
    Jej skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycol Distearate, Ginsening Extract, Citric Acid, Sodium Citrate, Ammonium Xylenesulfonate, Cocamide MEA, Dimethicon, Cetyl Alcohol, SodiumBenzoat, Parfum, EDTA, Guar Hydroxypropyletrimonium Chloride, Cocamidopropyle Betaine, Diethanolamide od Coconut, Citric Acid, Sodium Chloride, Paraben

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem mistrzynią składów, ale uważam, że nie powinnyśmy czegoś używać tylko dlatego, że jest drogie i "zagranico" :P wypróbuj ją, a jak nie będzie pasowała Twoim włosom to zużyj jako piankę do golenia, albo oddaj komuś, nie ma się co męczyć ;)

      Usuń
    2. Dziwna maska, skladowo jak szampon...;)
      Ja bymsprowbowala nalozyc jako maske na 30min pod czepek, i jako odzyske na 5 min. I porownacefekty.
      Ale mysleze najlepszym rozwiazanoem bedzie mycie nia wlosow. Nie wiem jak twoje ale moje lubia mycie odzywka. Wiec sprobuj! :)))

      Usuń
  64. piękne włoski :D polecam wyprobowac wcierke rosyska babuszki agafii bodajże, u mnie swietnie sie sprawdza i uwielbiam jej ziolowy zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Piękne cieniowanie! I włosy piękne :) Pięknie się układają po ślimaczku, no i ten kolor :) Jak zejdę z mojego cieniowania to może odważę się pójść do fryzjera i wtedy pokażę mu twoje ostatnie zdjęcie, bo właśnie takie bym chciała, ale znając mnie już chyba nigdy nie pójdę do fryzjera :P

    OdpowiedzUsuń
  66. Też wpadłam na taki genialny pomysł z 2 warstwami, tylko że moje włosy się kręcą/falują. Właśnie przeszukałam foldery i przeglądam tą masakrę :D włosy dawno odrosły, a ja staram się być bardziej ostrożniejsza w ścinaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Booożee, jak ja zazdroszczę takiej mamy, która zabraniała Ci farbować włosy :( (w Twoim przypadku szamponetką). Jak ja w gimnazjum śmiałam się z koleżanek w naturalnych włosach, które miały zakaz farbowania się! Moja mama pozwalała mi na wszystko na głowie, mówiąc: "rób co chcesz, to Twoje włosy, jak Ci wypadną to będziesz żałować". Dzięki temu tak zniszczyłam włosy eksperymentami, że szkoda gadać... :( Jeśli będę kiedyś miała córkę/córki to zabronię im farbowania włosów, ale przy tym solidnie tłumacząc dlaczego, hehe :)

    OdpowiedzUsuń