Moja włosowa historia - Ola

Wiem, że dziś jest niedziela, ale wczoraj cały dzień spędziłam w podróży. Niestety powrót do Polski okazał się o wiele bardziej nieprzyjemny niż myślałam i najchętniej już dziś wróciłabym do cudownej Turcji :) Ale o niej napiszę Wam kiedy indziej - dziś mam dla Was nową MWH, na którą już teraz serdecznie Was zapraszam :))



Nazywam się Ola i chciałabym przedstawić Wam moją moja włosową historię.  Włosomaniactwem zajmuję się od około 1,5 roku. Kiedyś miałam naturalne, blond włosy do łokci, ale niestety nie mam zdjęć na komputerze abym mogła je pokazać. Od początku nie lubiłam swojego koloru bo jak wiadomo jest on jaśniejszy w lato, a ciemniejszy w zimę. Włosy miałam pocieniowane, więc prostowałam je niemalże codziennie, co je bardzo zniszczyło. Próbując coś z tym zrobić, ścięłam włosy na krótko, aby mogły rosnąć zdrowsze. Myślałam, że zaczną mi się podobać. Wtedy wyglądały one tak: (zdjęcie zostało zrobione około 3-4 miesięcy po obcięciu). Rok 2010

  



Kolor nadal mi się nie podobał więc przefarbowałam je na ciemny brąz. Nadal prostowałam i suszyłam  codziennie. W dodatku nie znałam się na farbach, więc to było zadanie dla mojej mamy. Kupiła mi wtedy farbę do 24 myć. Dawniej byłam wściekła, dziś jej za to dziękuje. Na drugim zdjęciu widać jak kolor się wypłukiwał. 




Po niedługim czasie zaczęłam kombinować co jeszcze mogę w nich zmienić, (zniszczyć). Postanowiłam rozjaśnić sobie końcówki. 





Po rozjaśnieniu końcówki zaczęły mi się łamać, a ja wtedy zaczęłam się tym interesować, lecz nie wiedziałam dokładnie, co należy robić z takimi włosami. Wydawało mi się, że szampony oraz odżywki kupowane w drogeriach muszą być dobre, ponieważ tak przedstawia je producent. Zastanawiałam się czy istnieje coś jeszcze poza tymi produktami "przereklamowanymi". Zaczęłam szukać w Internecie czegoś innego, czegoś czego nie ma w normalnym sklepie. Znalazłam maskę Wax, która jest mi wierna do tej pory. Postawiłam sobie cel:  Mieć znów długie i blond włosy. Szukając czegoś dalej (sam wax to już za mało) trafiłam na bloga Anwen skąd czerpałam wiele porad, metod jak dbać o włosy.  
 
W końcu odstawiłam prostownice. Kolor schodził mi coraz bardziej zaczęłam farbować włosy na kolory zbliżone do mojego naturalnego, a następnie na coraz jaśniejsze. Nadal używałam farb do 24 myć. 

Na zdjęciach możecie zobaczyć jak zmieniały się moje włosy:




Na początku tego roku odstawiłam również suszarkę. Moja aktualna pielęgnacja włosów przedstawia się tak:
- Na co dzień: nie suszę, nie prostuję! A jeśli jest to konieczne używam mgiełki termo-ochronnej firmy "Marion". 
-Myję włosy  szamponami zawierającymi jak najmniejszą ilości slc oraz sls (Pantene aqua light - jest moim ulubieńcem), jednakże raz w tygodniu bądź częściej robię odstępstwa i myję szamponem z slc.
- zawsze po myciu nakładam jakąś odżywkę, choć nie przywiązuje wagi do tego jaka ona jest (zazwyczaj jest to ta, którą mama znalazła na jakiejś promocji). Na co dzień nie nakładam jej na skalp w celu zmniejszenia się przetłuszczania włosów aczkolwiek robię odstępy tak jak z szamponami.
- Raz w tygodniu nakładam maskę Wax, oraz drugi raz w tygodniu nakładam na skalp zwykłą odżywkę, a od połowy długości kollos latte.
- W skalp wcieram Jantar oraz używam ziółek takich jak: siemię lniane, pokrzywa, kozieradka.
-  Przy rozczesywaniu pomaga mi odżywka w sprayu Loreal Elseve Nutri - Blask light.

Dawniej moja pielęgnacja wyglądała podobnie lecz było w niej kilka innych elementów takich jak:
-kuracja szamponem oraz odżywką Garnier Neril
-witaminy w tabletkach takie jak: skrzyp, pokrzywa, drożdże piwne
-eliksir z Sayoss Beauty Elixir
- wiele innych odżywek itp. których nazw nie pamiętam.
Na włosy nie nakładam żadnych olei poza oliwą z oliwek, ponieważ zraziłam się przez olejek kokosowy, na który mam alergię. Planuję od nowa zacząć olejowanie włosów i odnalezienie idealnego dla siebie. Chcę również podciąć końcówki i wyrównać cieniowanie.
Efekt po roku:

Nie mam aparatu więc zdjęcie z 2013 roku nie jest jakościowo najlepsze, jednak chodziło mi o pokazanie aktualnej długości włosów.

Efekt po dwóch latach:


Udostępnij

69 komentarze:

  1. ładna przemiana ale bardziej podobasz mi się w ciemniejszych włoskach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, przemiana fajna ale faktycznie ładniej bohaterce w ciemniejszych odcieniach :)

      Usuń
    2. Ciemniejszy kolor wydobywa rysy twarzy, w blondzie cała buzia się zlewa z kolorem włosów. Bohaterka opowieści może poczytać o typach urody (wiosna, lato, jesień, zima) i określić swój typ (chłodny/ciepły).
      W jasnych włosach czy ubraniach jest Oli niekorzystnie.

      Usuń
    3. Też mi się tak wydaje ;) natomiast co do dlugości - zdecydowanie długie! Krótkie włosy poszerzały i skracały w tym wypadku twarz.

      Usuń
    4. Też mi się tak wydaje ;) natomiast co do dlugości - zdecydowanie długie! Krótkie włosy poszerzały i skracały w tym wypadku twarz.

      Usuń
  2. Ja również kiedyś prostowałam intensywnie włosy:/ Super przemiana:)

    Pozdrawiam, longblond

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko fajnie ale ja postawilabym na inny kolor wlosow .Taki blond powoduje ze Twoje rysy twarzy kompletnie zanikają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naturalny kolor jest świetny, chociaż wydaje mi się, że lepiej jednak w brązie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lepiej Ci w blondzie :) śliczne włosy

    OdpowiedzUsuń
  6. Włosy zawsze były ładne. po prostu urosły

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko zauważam takie rzeczy, ale faktycznie w ciemniejszych włosach wyglądasz bardziej wyraziście. Chociaż w obu Ci ładnie, no i moim zdaniem dobrze, że rezygnujesz z cieniowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wax jest ci wierny czy jesteś wierna Waxowi? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale sliczny blond ;D

    piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne włoski !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, nie podoba mi się. Wcale nie Twoje włosy nie wyglądają ładnie, jak dla mnie. Oczywiście widać poprawę, ale jakoś bez rewelacji. No i złociste, czy miodowe blondy, to niestety nie Twój kolor, przy różowawej cerze. Bardziej pasowałoby coś chłodnego, albo jednak ciemniejszy kolor. Broń Boże, to żadne hejty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calkowicie sie z toba zgadzam :)

      Usuń
    2. Ja również się zgadzam z powyższym komentarzem..

      Usuń
  12. no ładnie, choć pielęgnacja wydaje mi się trochę zbyt uboga... ale każdym włosom odpowiada co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz,a u mnie właśnie im uboższa pielęgnacja tym lepsze efekty.Nie zawsze więcej znaczy lepiej.

      Usuń
    2. Niektóre niskoporowate włosy tak mają, np. moje. Bardziej przeraziło mnie zdanie: "yję włosy szamponami zawierającymi jak najmniejszą ilości slc oraz sls (Pantene aqua light - jest moim ulubieńcem), jednakże raz w tygodniu bądź częściej robię odstępstwa i myję szamponem z slc". Autorka historii najwyraźniej nie ma pojęcia o składach, bo to jeden z najsilniejszych "zdzieraczy" na rynku, zawiera zarówno SLES (co można mu jeszcze wybaczyć), ale i SLS (!), na DRUGIM MIEJSCU PO WODZIE. Jeśli to jest szampon łagodny, ciekawe, jak wygląda ten mocniejszy, używany raz w tygodniu! Mi po nim (i podobnym w składzie szamponie do cienkich włosów tej samej firmy) włosy wypadały garściami od nadmiaru ostrych detergentów, co skłoniło mnie zresztą do przejścia na włosomaniaczą stronę mocy ;) Szampon zastosowany raz, już w czasach świadomej pielęgnacji wywołał ten sam efekt.

      Moim zdaniem nie powinno się stawiać takiej pielęgnacji za wzór...

      Usuń
    3. Pantene aqua light - jest moim ulubieńcem - fakt na składach nie znam się za bardzo, ale coś rozumiem. Niemniej jednak jest moim ulubieńcem, ponieważ myję nim włosy co jakieś 5 dni
      Pozdrawiam Ola

      Usuń
    4. Nie trzeba być ekspertem, jeśli czytasz bloga Anwen, która wielokrotnie o tym pisała, powinnaś wiedzieć, jakie składniki powinien zawierać szampon delikatny a jakie oczyszczający. SLS to chyba najsilniejszy detergent stosowany w kosmetykach, bardzo mocny, w tym szamponie jest w dodatku głównym składnikiem. Jeśli - tak jak napisałaś - szukasz szamponów z małą ilością detergentów, polecam Fitomed - zawiera głównie ekstrakty ziołowe i niewielki (!) dodatek SLES, znacznie łagodniejszego niż SLS, który jest głównym składnikiem Pantene. Zmiana szamponu na łagodniejszy może też ograniczyć przetłuszczanie (po mocnych myjadłach skóra często broni się wytwarzając więcej sebum). A jeśli już chcesz używać tak mocnych zdzieraczy - lepszy będzie jakiś szampon ziołowy, który ma w składzie wartościowe ekstrakty a nie samą chemię.
      Zaczęłabym od określenia porowatości włosów, wtedy łatwiej będzie Ci dobrać odpowiednią pielęgnację. Zdecydowanie radzę, żebyś znalazła jedną-dwie dobre odżywki o sensownym składzie, które będą służyły Twoim włosom zamiast używać "tego, co akurat było w promocji". Mam wrażenie, że Twoje włosy są obciążone - może nie lubią się z silikonami? Może "zwykła odżywka" nakładana na skalp Ci nie służy? Może spróbujesz nakładać Wax przed myciem delikatniejszym szamponem? Może oliwa jest dla nich za ciężka? Na moich włosach, które też są proste i mają tendencję do "przyklapu" sprawdza się właśnie: brak ciężkich silikonów (poza preparatami na końcówki), lekkie odżywki po lub maski przed myciem, średnio mocne szampony (Fitomed, Equilibra), odżywki i płukanki z proteinami, unikanie ciężkich olei.
      PS. Nadal nie wiem, co miałaś na myśli pisząc o cls ;)

      Usuń
    5. Nie cls, lecz slc. Chodzi prawdopodobnie o silikony.

      Usuń
    6. Jeśli mogę się wtrącić to dobrymi szamponami z slc są, moim zdaniem, prawie wszystkie szampony z Alterry. Miałam chyba wszystkie i w sumie z każdego byłam zadowolona. Niby slc wiele się nie różni od sls. Większość osób twierdzi, że to jeden grzyb (ciekawa jestem jak jest NA PRAWDĘ?) jednak te szampony Alterry jakoś szczególnie służą moim włosom. Każdy inny szampon robi mi na głowie jeden wielki kołtun, którego, nawet po zastosowaniu maski z siliconami, nie mogę rozczesać :( Natomiast Alterra jest inna, niby powinna wysuszać bo ma w składzie alkohol, jednak moje włosy są po niej jakieś takie jakby nawilżone, w co ciężko uwierzyć, bo to przecież tylko szampon...

      Usuń
    7. Jeśli mogę się wtrącić to co to jest za detergent slc?
      Już pytałam ale chyba nikt nie wie (prawdopodobnie dlatego że czegoś takiego nie ma a dziewczyna od MWH nie wie kompletnie o czym pisze).
      Bo w szamponach Alterra jest scs. I to naprawdę nie jest trudno zapamiętać Sodium Coco-Sulfate.
      SCS.

      Usuń
  13. W naturalnych 100 razy lepiej - z klasą!!

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy mogłabyś napisać czym farbujesz włosy?(bardzo ładny kolor)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może nie do końca na temat (bo nie kolor jest głównym tematem historii) ale mi też bardziej podobasz się w brązie:). Wiadomo, najważniejsze żebyś Ty czuła się dobrze, to tylko moja subiektywna opinia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. moim zdaniem farbowaniem włosów na blond nie wrócisz do swojego naturalnego odcienia. wpadasz tylko w błędny krąg farbowania. włosy faktycznie ładnie urosły, ale nic poza tym. miałam podobny problem 2 lata temu. też chciałam wyjść z ciemnego brązu do swojego naturalnego koloru - jestem ciemną blondynką. po 1,5 miesiąca od ostatniego farbowania zaczęłam codziennie płukać włosy naparem z rumianku i tym sposobem nie tylko rozjaśniłam farbę, ale też wyrównałam kolor pomiędzy nią a odrostami. operacja trwała kilka miesięcy, ale dała bardzo dobre efekty. teraz cieszę się pięknym naturalnym odcieniem włosów. pozdrawiam!

    p.s. włosy dodatkowo regularnie olejowałam i brałam suplement diety ze skrzypem polnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy ja moze nie doczytalam ale gdzie autorka napisla ze chce wrocic do naturalnego koloru..?

      Usuń
    2. "Postawiłam sobie cel: Mieć znów długie i blond włosy. [...] Kolor schodził mi coraz bardziej zaczęłam farbować włosy na kolory zbliżone do mojego naturalnego, a następnie na coraz jaśniejsze"

      ja tak przynajmniej wywnioskowałam z tego co tu napisane.

      Usuń
    3. "a następnie na coraz jaśniejsze" kluczowy fragment zaprzeczający twoim wnioskom ;]

      Usuń
    4. A ja wywnioskowalam ze nie chce wracac do naturalnego bo napisala ze nigy nie podobal jej sie naturalny kolor.jej wlosow.

      Usuń
  17. Mnie chyba też podobasz się bardziej w brązie;) Ale ładnemu we wszystkim ładnie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyny mają rację, ja tez uwazam ze to nie jest Twoj kolor, zbyt żółty jak na ten chłodny typ urody:) i choc byly lepsze MWH, bardziej spektakularne, bo tu narazie malo jest efektu oprocz odstawienia prostownicy, suszarki i duzego przyrostu to gratuluje wytrwalosci i zycze dalszych sukcesow;p :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tęsknie za bardziej spektakularnymi przemianami, które dawały motywacje i kopa do działania.

    OdpowiedzUsuń
  20. W ciemnych włosach znacznie ładniej

    OdpowiedzUsuń
  21. masz piękne długie włosy ale też wolałabym Cię w ciemniejszych....jakiś ciepły jasny brązik....
    i podobałaś mi się też z rozjaśnionymi końcówkami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziewczyna ma kilkanaście lat, jeszcze się uczy, nie ma swoich pieniędzy, więc na pewno będzie ciągle robić zamówienia półproduktów i wyszukiwać nowych kosmetyków. Nie ma nawet aparatu, więc widać, że nie pochodzi z bogatej rodziny. "Uboga pielęgnacja" nie jest zła:) Naturalny kolor mnie się podoba bardziej, a poza tym biorę pod uwagę, że jest to zdjęcie "legitymacyjne" albo w tym stylu, co oznacza, że niejeden filtr przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno takich głupot nie czytałam... Nie ma aparatu, więc nie pochodzi z bogatej rodziny - rewelacyjne wnioski :P
      Odżywka Garniera kosztuje w promocji 6,50 za 200ml, w stacjonarnym sklepie Babuszka Agafia 20zł za 600ml bez promocji (a właściwie to 16 w promocji, ale nie jest to istotne). 3x6,50 = 19,50. Cena ta sama, jakością sporo się różnią.
      Zresztą Kallosy, Isany są sporo tańsze, a składy mają w większości sensowne.

      Usuń
    2. Ola nie napisała, że używa odżywki Garniera (może jej mama akurat w promocji znajduje Babuszkę Agafię), za to pisała, że używa Kallosa. Twoje rozumowanie też można by nazwać głupotami, albo lepiej: ignorancją.

      Usuń
    3. Hahah a ja mam aparat ba naeet dwa a pochodze z biedoty ;D

      Usuń
    4. Tak się składa, że Garnier jest doskonałym przedstawicielem ogólnodostepnej odżywki, w dodatku dość tanim, dlatego do niego porównałam. Sama Anwen napisała kiedyś posta o tym, czy włosomaniactwo musi być drogie.
      I tak, używa Kallosa, ale jednego, a wybór jest "nieco" większy.

      Widzę, że masz problemy z wnioskowaniem, więc wytłumaczę: najwyraźniej Ola nie przywiązuje wagi do tego czego używa. Gdyby było inaczej, zapewne wyróżniłaby więcej odżywek oraz dała Mamie listę, na które warto zwrócić uwagę (a przy tym nie powodować pustki w portfelu).

      Usuń
    5. Czy naprawdę to, co napisałam, jest aż tak głupie, że nie mogło się obyć bez komentarza: "dawno takich głupot nie czytałam"? Czy naprawdę aż tak zasłużyłam na tego rodzaju obrażenie? Chciałam tylko po pojawiających się negatywnych komentarzach nieco zmienić kierunek myślenia komentujących osób i zwrócić uwagę na to, że może w tej historii niekoniecznie liczą się tylko włosy. Wciąż zastanawiam się, dlaczego Anwen opublikowała tę MHW. Chyba jej się podobała. Poza tym uważam, że jeśli chciała obuplikować tę historię, a widziała, że są w niej pewne błędy, jak" witaminy w tabletkach, takie jak skrzyp, drożdże", które to zdanie cieszyło się największą popularnością wśród komentarzy na fb, powinna te błędy poprawić sama (wystarczyło usunąć "takie jak") albo odesłać tekst do autorki i zwrócić jej na to uwagę, poprosić, żeby poprawiła błędy.

      Usuń
  23. Chciałabym zadać pytanie niezwiązane z tematem. Kupiłam ostatnio panthenol roztwór 75% i dodaję go do masek. Na razie dodaję 5 kropli - co sądzicie o takiej ilości, za mało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam włosy do ramion i dodaję 3 krople i uważam, że to wystarczająca ilość. Wyczytałam na pewnym blogu (już nie pamiętam jakim) że w zależności od długości włosów 2-5 kropli, bo jeśli da się za dużo to włosy będą posklejane. Ogólnie lepiej dać mniej niż przedobrzyć :)

      Usuń
  24. Moim zdaniem również nie ma tutaj dużej przemiany poza przyrostem na długości... Autorka od zawsze miała gładkie, proste włosy. A co do koloru zgadzam się, że w ciemnym jednak ładniej :)

    P.S Anwen, fajnie, że wróciłaś! :)

    www.marigoldds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, dziewczyny, ale zrzędzicie :) Ola jest śliczną dziewczyną i myślę, że ta włosowa przemiana wyszła jej na dobre. Życzę dalszych sukcesów! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. coś żółtawo... W chłodniejszym odcieniu prezentowałabyś się znacznie lepiej :>

    OdpowiedzUsuń
  27. Anweno, ja wiem że jesteś zajęta i z góry przepraszam że się czepiam ale coś mnie trafia jak czytam takie głupawe historie. Autorka pisze że unika szamponów z dużą ilością sls i slc (?) ale jej ubieńcem jest pantene aqua light, w nim nie dość że siedzi sles to jeszcze w sumie już rzadko spotykany sls. dziewczyna pisze o sobie że jest włosomaniaczką a nie ogarnia podstaw czytania składów? Odżywki te które mama kupi na promocji? Błagam o większą cenzurę przy publikacji składowych historii i nie puszczanie takich głupot :-(

    OdpowiedzUsuń
  28. włosy ładne ale kolor zupełnie nie dopasowany do twojej urody, pomyśl czy wolisz wyglądać ładnie czy być blondynką za wszelką cenę
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zauważyłam, że dużo dziewczyn w Polsce chce być blondynką za wszelką nie zważając, czy taki kolor im pasuje czy nie. A gdy jeszcze do tego dochodzi solarka na pomarańczowo robi się tragedia.

      Usuń
  29. Widać, że włosy są w lepszej kondycji.
    Awen kiedy podsumowanie akcji olejowania???? Nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. oczywiście,że w ciemnym ci lepiej,w blondzie taka jakaś niewyrażna.
    Bardzo ładne,zdrowe,gładkie włoski masz,dbaj o nie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeglądam swojego facebooka i widze: o Jack H. dodał nowe fotki:D oglądam oglądam mysle hmmm skąś znam ta dziewczyne!! a po chwili: a no tak, to ANWEN:D też Was "męczył" sabotażem ?:):) hehehe. Zazdroszzcze wyjazdu, chętnie bym tam została dużo dłuuużej!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh no ładnie :)) to widzę, że bawiłyśmy się w tym samym hotelu. Taaaa nas też 'męczył' sabotażem, ale nie bardzo, bo my jako jedni z nielicznych chętnie braliśmy udział we wszystkich 'animacjach' ;) A kiedy Ty tam byłaś? :)

      Usuń
    2. Ale zdziwiłam się, on jeszcze jest w jakimś hotelu? bo ja byłam w Elysee Garden, a po zdjęciach nie wygląda mi na ten hotel. Też braliśmy udział w jego zabawach:) Bardzo sympatyczny chłopak :) Od 1 do 8 września - zdecydowanie o tydzień za krótko :(

      Usuń
  32. jak dla mnie 100 razy lepiej jest Tobie w blond włosakch.Ładnie Cię rozświetlają,wyglądasz świeżo i promiennie.super ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Historia bez rewelacji, moim zdaniem wlosy autorki sa zolte i nie pasuja do jej urody - to moje zdanie. Pielegnacja bez rewelacji - uzywany szampon przeciez posiada sls - wiec nie wiem czemu autorka pisze, iz je unika, skoro ulubiony szampon posiada to co jest dla niej "ble". Wlosy po prost urosly nie widze rewelacji w tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uważam, że w blondzie wygląda znacznie ładniej. Może faktycznie odcień móglbybyć nieco chłodniejszy, ale według mnie, ciemne włosy sprawiały, że dziewczyna była "smutna". Wg mnie rysy twarzy w obecnym odcieniu prezentują się super. W ciemnych, jak dla mnie - szara myszka. Znacznie ładniej jest też ohaterce bez cieniowania;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubie czytać włosowe historie, czasem przecieram oczy ze zdumienia, często czerpię z nich wiedzę. Tym razem... zawiodłam się...
    Włosy jak włosy, po prostu dłuższe. Sposób dbania o nie też budzi wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  36. Historia pełna sprzeczności, brak efektów, a przede wszystkim zdrowia w pielęgnacji. Nie trzyma sie to wszystko kupy i myślę, ze bohaterka powinna się jeszcze sporo douczyć i naczytać, by godnie nosić miano włosomaniaczki. Jednak życze wytrwałości nie nie zniechęcania się, bo wazne, ze dziewczyna próbuje i chce coś dla swoich włosów zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  37. Gratuluję takiej przemiany, zazdroszczę długości. Ale nigdy nie zrozumiem dziewczyn prostujących PROSTE włosy...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ludzie wrzućcie na luz kazdy dba jak umie i jak mu odpowiada ja mam dłuższe wlosy od autorki takze proste, myję je co drugi dzien i nakładam odżywkę , maskę olej nakładam nieregularnie,czasami stosuje własne,domowe odżywki i jak dla mnie jest to opymalna pielęgnacja, dziewczyna ma ładne proste włosy o zadowalającej długości. Nie rozumiem krytyki pod adresem wyglądu włosów i wybranej przez nią metod pielęgnacji. Jeżeli jej odpowiada to wszystko jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy nie podobały mi się rozjaśniane końcówki, dobrze, że z tego zrezygnowałaś :) Teraz masz śliczny kolor i ładne, zadbane włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. W długich włosach Ci dużo ładniej! No i przede wszystkim włosy są zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń