O nowych kosmetykach Fructis, małym eksperymencie i konkursie dla Was :)


Pewnie część z Was pamięta jeszcze jakie kosmetyczne pamiątki przywiozłam sobie z Budapesztu ;) Tych co nie wiedzą odsyłam TUTAJ. Po odżywkę Fructisa sięgnęłam wtedy z kilku powodów: po pierwsze miała ciekawy skład, po drugie na moich włosach dawniej Fructisy bardzo dobrze się sprawdzały i po trzecie była to nowość niedostępna wtedy jeszcze w Polsce. Jakież było moje zdziwienie, gdy w zeszłym tygodniu odezwała się do mnie właśnie ta marka i zaproponowała mi współpracę. Normalnie pewnie bym się nie zgodziła, ale stwierdziłam, że skoro sama wybrałam tę odżywkę do testów jakiś czas temu to równie dobrze mogę sprawdzić działanie całej serii 'Goodbye damage' :)

Przedwczoraj przyjechał do mnie kurier z kosmetykami (czyli jednak dostałam prezent na blogowe urodziny ;) ). W paczce poza wspomnianą wyżej odżywką znalazły się jeszcze: szampon, kuracja ekspresowa, maska i serum na końcówki. Całość prezentuje się tak:


I pomyślałam, że skoro mam już to wszystko to może zrobię z tego mały eksperyment :) Przez 3 tygodnie będę używała wyłącznie tych kosmetyków, a potem dokładnie opiszę Wam wrażenia i stan moich włosów. Podobny eksperyment dotyczący drogeryjnych, 'zwykłych' kosmetyków robiła kiedyś u siebie Siempre. Ograniczyła się niestety do jednego tygodnia, co moim zdaniem jest zdecydowanie za krótkim okresem by cokolwiek zauważyć ;) Po trzech tygodniach wydaje mi się, że można już spodziewać się jakichś ciekawych obserwacji :)) Na to liczę!


Na koniec mam jeszcze niespodziankę dla Was :)) Chciałabym, żeby ta współpraca była nie tylko dla mnie, ale żebyście i Wy mogły na tym skorzystać. Dlatego też pięć zestawów takich jak ja dostałam poleci do Was :) Jeśli chciałybyście je przetestować musicie tylko wypełnić formularz zamieszczony poniżej i odpowiedzieć w nim na konkursowe pytanie :)



Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest blog: anwen.pl
2. Fundatorem nagród jest marka Fructis
3. Konkurs trwa od dziś do 3 lipca 2013 do północy.
4. Mogą wziąć w nim udział wszyscy czytelnicy bloga.
5. Rozwiązanie konkursu zostanie ogłoszone na blogu w ciągu tygodnia od jego zakończenia. Zwycięskie prace nie będą publikowane.
7. Jedna osoba = jedno zgłoszenie.
8. Zwycięzców będzie pięciu i każdy z nich dostanie taki sam zestaw kosmetyków marki Fructis (szampon, odżywkę, maską, ekspresową kurację i serum z linii 'Goodbye damage').


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

132 komentarze:

  1. Czesc, bardzo bym chętnie z tej oferty skorzystalabym, ale zamieszkuje w Wilnie. Moj e-mail m.liubkevic@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypełnij proszę jeszcze formularz :)

      Usuń
  2. wlasnie kupilam ostatnio ta odzywke, wczoraj uzylam po raz pierwszy i jestem zachwycona! nie zamierzam sie przerzucac nan na stale, ale szczegolnie na wazne dni mysle, ze bedzie sie sprawdzac jako gwarant okielznania wlosow. doprowadzila baby hair do porzadku (ostatnio odstaja na wszystkie strony), wlosy sa lsniace, jak na moje warunki dosc sypkie i tak bardzo sie nie placza. ciekawe, co ty powiesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może się skuszę na jakiś kosmetyk z tej serii :) Ale najpierw zobaczę jak się u Ciebie sprawdzą :) A i mam jeszcze pytanko, troszkę z innej beczki - Anwen, czy to jest twoje prawdziwe imię? Od Dawna mnie zastanawia jak masz naprawdę na imię:)

    Serdecznie Pozdrawiam, Krystynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen ma na imię Ania :)

      Usuń
  4. A jak skład? Bo często te "cudowne" kosmetyki przepełnione są silikonami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony na lato są bardzo dobre :)

      Usuń
    2. w sensie chronią włosy przed przesuszeniem? dopiero zaczynam przygodę z włosomaniactwem i narazie całkiem wyeliminowałam sls... ale czy to dobrze?:)

      Usuń
    3. wyeliminowałaś SLS i pytasz czy to dobrze? A wiesz co to w ogóle jest SLS i dlaczego trzeba lub nie trzeba eliminować ten składnik? Wyeliminowałaś SLS bo na każdym blogu ktoś tak pisze? Jak zaczynasz przygodę z włosomaniactwem powinnaś poczytać o składach, a dopiero potem eliminować składniki...a nie tak w ciemno..."nie wiem co to, ale wszędzie piszą, żeby wyeliminować to i ja to zrobie"

      Usuń
    4. Magdalena ma rację. Nie każdemu szkodzi to samo... Trzeba poznać swoje włosy a slsy raz na jakiś czas stosować trzeba :D
      Silikonów nie ma się co bać - jeśli będzie się używało "tych lepszych" i systematycznie oczyszczało z nich głowę

      Usuń
    5. Dokładnie :) Może nie ma co naskakiwać na panią Anonimową, ale MagdaLena ma rację. Bzdurna panika nad siarczanami i chyba jeszcze gorsza nad silikonami przestała być już nawet śmieszna a robi się myląca i szkodliwa. Żaden z tych typów składników nie jest "zły i koniec", w ogóle niewiele jest takich rzeczy. Zaliczyłabym chyba do nich tylko prostownicę :) A reszty nie powinny używać tylko osoby, których włosy wyraźnie tego nie lubią, a nie wszyscy dlatego, że ktoś napisał, że coś jest złe.

      Usuń
  5. Zgłoszenie wysłane, sama chętnie bym taki zestaw przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z niecierpliwością czekam na wyniki tego eksperymentu! Jestem bardzo ciekawa działania tego serum, a jeszcze bardziej, Twojej opinii o kosmetykach drogeryjnych, po tych 3 tygodniach! Dla włosomaniaczki to nie lada poświęcenie:) hehe

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja się zgłosiłam, czaję się od jakiegoś czasu na odżywkę i maskę, kiedy przeczytałam o nich u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa tej serii. Oczywiście nie wierzę, że w kilka czy kilkanaście dni jakikolwiek kosmetyk cudownie ozdrowi włosy, ale mimo wszystko kosmetyki Fructis zawsze mi służyły, więc fajnie byłoby je wygrać w konkursie :) Już się zgłosiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedawno w drogerii wpadły mi w ręce kosmetyki z tej serii, ale tym razem wygrał rozsądek i grzecznie odstawiłam je na półkę po uprzednim przeczytaniu składów. Spodobała mi się, bo prawdopodobnie jest lżejsza od Oleo czy AiK. Zapewne następnym razem uzupełni moje zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. to ta seria, która wg marketingowców cofa rok zniszczeń w tydzień? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG, to wszystko jasne :D nigdy nie ufałam Garnierowi. Wiele lat temu to właśnie fructis powodował u mnie łupież i siano na głowie...

      Usuń
  11. Heh ja sie zgłosiłam, ale podałam zbyt głupią odpowiedź xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :P cóż, najwyżej Anwen będzie miała się z czego pośmiać xD

      Usuń
  12. Wow, 3 tygodnie:D Na pewno wtedy uzyskamy obiektywny wynik, ale podziwiam, że chcesz się tak poświęcić dla testowania Fructisa. Nigdy nie lubiłam tej linii:P
    Powodzenia, oby eksperyment zostawił same pozytywne ślady:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam, ja nie bardzo lubie fructisa i zastanawiam się czy nie szkoda twoich pięknych włosów :)

      Usuń
    2. czemu szkoda? ;) składy mają dobre, jedyne czego się obawiam to obciążenia lub przeproteinowania, a z tym sobie potem spokojnie poradzę :)

      Usuń
    3. no właśnie, co prawda dopiero zaczynam się wgłębiać w temat 'co pomaga, a co szkodzi naszym włosom' ale ostatnio kupiłam w biedronce maskę garnier fructis hydra liss 72h ( nutri-gładki). W pierwszej chwili jak przeczytałam skład to zastanawiałam się gdzie jest haczyk, i dlaczego o niej nie słychać na blogach. W składzie znalazłam same oleje, ekstrakty owocowe, niacynamid i jest co prawda alkohol ale dalej na liście składników. Użyłam jej na razie dwa razy i z braku czasu trzymałam ją bardzo krótko na włosach, ale z efektu jestem bardzo zadowolona. Dodam, że mam długie,falowane i strasznie puszące się włosy, które zawsze robią to co im się podoba ;)

      Usuń
  13. Czekam na recenzję. Jestem bardzo ciekawa tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem bardzo ciekawa tej serii, dlatego też sie zglosiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też się złosiłam :) śledze Anwen od dawna, może w końcu coś uda mi się wygrać ^.^

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie jakoś odstraszał tekst (chyba na tym serum), cos w stylu: "Nie obcinaj zniszczonych końcówek, scal je". Nie uwierzyłam w magiczny klej :c Ale chętnie poczytam o wynikach eksperymentu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen proszę odpowiedz mi czy płyn do higieny intymnej Ziaja Neutral nadaje sie do mycia włosów równie dobrze jak zachwalany Facelle? i czy taki "szampon" mogę stosować (włosy myję dwa razy w tygodniu) jako ten delikatny szampon czy raczej oczyszczający? kompletnie nie znam się na składach szamponów więc pytam Ciebie i czekam na odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, płyny do higieny intymnej mają działanie zakwaszające na włosy (domykają łuski), i ich stosowanie jest polecane tak raz w tygodniu... Ale pewnie Anwen będzie wiedziała więcej na ten temat :)

      Usuń
    2. O ile dobrze pamiętam, płyny do higieny intymnej Ziai zawierają w składzie SLS lub SLeS a Facelle nie. Dlatego dużo osób używa Facelle jako łagodny szampon lub żel do ciała. Osobiście odradzam Ziaję do mycia włosów. Ale ja nie jestem Anwen :)

      Usuń
    3. płyn Facelle stosuje się jako ten DELIKATNY szampon, do grona tych OCZYSZCZAJĄCYCH należą szampony z SLS (Facelle nie zwiera SLS) i ANWEN pisała wiele razy o tym, że do oczyszczania używa szamponów BARWA (które zawierają SLS)

      Usuń
  18. poszło, pewnie nie wygram ale cóż :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłosiłam się, ciekawi mnie ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trudno znależć skład. Udało mi się na tej stronie (trzeba zjechać trochę w dół:
    http://makeupandbeauty.com/garnier-fructis-strengthening-conditioner-goodbye-damage-review/
    Jest tam też recenzja i skład szamponu (po angielsku). Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety recenzja tej odżywki jest bardzo negatywna, w składzie jest sporo alkoholu bałabym sie troche przesuszenia, jednak chciałabym ja przetestować mimo to poczekam tez na jakies inne recenzje, lubie firme garnier ale z fructis miałam do czynienia dawno temu i z tego co pamietam nie moglam używac tak na codzien bo nieco własnie przesuszało mi włosy i jakby je rozjasniały nieco

      Usuń
    2. masz na myśli Isopropyl alkohol? nie jest go tam wcale sporo :) sądząc po tym na którym miejscu w składzie się pojawia

      Usuń
  21. Czyli nie będziesz przez ten czas np. olejować włosów czy robić płukanek? Tylko Fructis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :) zero olejowania, wcierek, płukanek, nic poza tą serią ;) trochę mi żal olejowania, bo właśnie odkryłam pewną perełkę, ale trudno - zaczeka :))

      Usuń
    2. W takim razie naprawdę podziwiam. Trochę eksperyment jak z Super Size Me, tyle, że tutaj idzie o pożywienie dla włosów ;) Szczerze mówiąc obstawiam, że ich stan się pogorszy, ale może mnie Fructis zaskoczy.

      Usuń
    3. Zdradzisz jaka to perełka olejowa, Anwen? :)

      Usuń
  22. Moje wlosy jakos nie lubia sie z fruktisem, ale życze wsyztskim powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pewnie wiele osób zadaje Ci to pytanie, ale zapytam :) Jakiego aparatu używasz do takich zdjęć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lustrzanki Canon 500d z obiektywem 50mm 1.8 :)

      Usuń
  24. Podziwiam Cię, ja nie wiem czy zdecydowałabym się na taki szalony krok :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa tych efektów, używanie jednej linii kosmetyków jest bardzo dobrym pomysłem, jeśli chcemy dostrzec różnicę. :)
    Jestem też ciekawa tych kosmetyków, a ponieważ aktualnie u mnie ubogo, chętnie bym je przetestowała. :) Życzę też innym powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko fajnie, ale garnier testuje na zwierzętach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinien zacząć na ludziach ;>?

      Usuń
    2. Wg mnie tak.
      Organizm/skóra zwierzaka jest jednak inna niż człowieka, nie oszukujmy się. A więc jakby nie patrzeć ileś tam zwierzaków musiało się nacierpieć, żeby móc wprowadzić nowy kosmetyk a i tak może wywoływać działania nie pożądane. Poza tym co taki zwierzak jest winien, że jakaś firma chce wypuścić nowy kosmetyk? Dlaczego to on ma cierpieć?
      L.o.l.e.k

      Usuń
    3. Poza tym taki ludzki tester zgadza się dobrowolnie i jeszcze kupę kasy dostaje...

      Usuń
    4. ludzki tester wcale nie otrzymuje dużo pieniędzy.. zazwyczaj zgłaszają się zdesperowani ludzie, którym potrzebny nawet marny grosz.

      Usuń
    5. Kupę kasy? Za 3 tygodniowe testy kosmetyku max 70 zł.

      Usuń
    6. już przecież zakazano testów na zwierzętach...

      Usuń
    7. O, ludzka naiwności...
      http://publiczna-pralnia.blogspot.de/2013/06/czy-w-europie-kosmetyki-wciaz-testuje.html

      Usuń
  27. Czyli zero olejów, wcierek, płukanek, masek itp przez 3 tygodnie? Naprawdę podziwiam Cię za odwagę, gdybym ja miała włosy w tak idealnym stanie jak Twoje, chyba bałabym się jakichkolwiek eksperymentów, tym bardziej z Fructisem... :O
    Na Twoich włosach chyba tylko będzie można zauważyć ewentualne pogorszenie ich stanu (odpukać!!!), bo jakakolwiek zmiana na (jeszcze) lepsze jest już chyba niemożliwa? ;)
    Pozdrawiam Anwen, Ciebie i Twoje piękne włosy.
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że tak wtrącę ;P Zdrowe i piękne włosy (czytaj lata pielęgnacji od wewnątrz i zewnątrz) nie jest łatwo zniszczyć. A stosowanie dobrych kosmetyków na pewno nie pogorszy ich stanu. Wiele produktów Garniera jest na prawdę dobrych

      Usuń
    2. Taka moja opinia, bo sama włosy mam w nienajgorszej formie i jak czasem mam zabiegany miesiąc i stosuję tylko szampony - nic im się nie dzieje.

      Usuń
    3. Opinie w necie na temat tej serii są raczej neutralne, tzn. nie poprawiają stanu włosów, ale też ich nie niszczą jakoś strasznie, ani też nie zachęcają do zakupu ;P Po prostu nie robią nic. Testy Anwen będą mało miarodajne, na zdrowych włosach trudno tak naprawdę ocenić czy kosmetyk pomaga, bo jeśli włosy już są dobrze nawilżone, odżywione, mocne, mają domknięte łuski, nie rozdwajają się, nie puszą to czego im więcej trzeba? Będzie tak jak pisze Gosia - nic im się nie stanie ;P ani na plus, ani na minus, przez okres tych 3 tygodni, nie zniszczą się, ani też nie poprawią swojego stanu (bo tak jak napisała Paulina - lepiej już chyba nie może być). Trzeba by wykonać podobny test na włosach zniszczonych, żeby móc ocenić czy ta seria naprawdę coś robi z włosami.

      Usuń
    4. Zastanawiam się, wlaściwie jakich efektów Anwen oczekuje po użyciu tej linii, ponieważ jest to linia przeznaczona do wlosów zniszczonych jak wskazuje chwytne haslo "goodbye damage" i jeżeli te kosmetyki mialyby zadzialać to nie na wlosach zdrowych. Pod tym kątem niema większego sensu eksperymentowac na wlosach Anwen. Jedynie jakieś wygladzenie, blask i lekkość.

      Usuń
    5. Może to taki chwyt firmy - wybrali blogerkę ze zdrowymi włosami, takiej ze zniszczonymi baliby się dawać to do testów, bo by nie podziałało? :P

      Usuń
    6. dlatego właśnie poprosiłam o 5 dodatkowych zestawów dla czytelniczek :) może te które wygrają zgodzą się również opisać swoje wrażenia, wtedy będziemy miały lepszy ogląd na to jak działają :)

      a co do działania na moich włosach to gdyby było tak jak piszecie to w tym momencie żadna recenzja na moim blogu nie miałaby sensu... ja jednak widzę różnice pomiędzy poszczególnymi kosmetykami i jestem pewna, że ten eksperyment mimo wszystko ma sens :)

      Usuń
    7. Dobrze pomyślałaś :) Przy okazji ktoś będzie mógł wypróbować. Też się zgłosiłam, ciekawe komu się uda :)

      A jeszcze tak z gruszki ni z pietruszki - ten drugi konkurs, to już rozstrzygnięty? Bo widzę nowe logo? A w sumie chciałam spróbować pobawić się z nagłówkiem, ale sie spóźniłam ;)

      Usuń
  28. Zgłosiłam się : ) Fajnie, jestem bardzo ciekawa jak Twoje włosy na to zareagują :D może przyda im mały odpoczynek od mocnej intensywnej pielęgnacji a może nie :d okaże się : )

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też się zgłaszam:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgłosiłam się, bo jestem baaardzo ciekawa działania tej serii kosmetyków. Muszą pachnieć wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej, Anwen!
    Ja mam do ciebie pytanko.
    Kupiłam sobie spirulinę w kapsułkach."Foliowych". Firma to AZ Medica
    skład środka wygląda tak: spirulina standaryzowana na min. 60%białka, stearynian magnezu(substancja przeciwzbrylająca)
    I pisze tak: zalecana porcja dzienna 2,6 kapsułek zawiera: 1350-2700mg.
    Więc... jeśli rozbiję te kapsułki i dodam do maski lub czegoś... to ile ich dać?
    Za pomoc z góry dziękuję.
    Anne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Chciałabym się zapytać o składy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się je dopisać w poście przez weekend :) bo dziś niestety prawdopodobnie nie zdążę ;)

      Usuń
  33. Gotowe wyslalam az 2 pomysly:)) I sa one swietne sprawdzone pprzezemnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 osoba = 1 zgłoszenie...

      Usuń
    2. A może wysłała 2 pomysły w 1 zgłoszeniu? Po się czepiać od razu bez sensu?

      Usuń
    3. ja wyslalam 3 pomysły i jedne zgłoszenie ;p więc da się!
      Włosomaniaczko, powodzenia ;*

      Usuń
  34. Znalazłam ostatnio te kosmetyki w drogerii i zastanawiałam się, czy któraś z włosomaniaczek napisze o nowej serii Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem ciekawa, czy ta seria będzie w stanie zadowolić moje włosy w takim stopniu, w jakim zrobiła to odżywka Awokado i Karite :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja od zawsze lubiłam Garniera, najbardziej z tych "drogeryjnych" serii i wiele kosmetyków mi przypasowało, więc też zamierzam coś z tej serii przetestować :) Najbardziej jestem ciekawa maski i serum na końcówki, będę czekać na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kusi mnie ta seria, ale wiele lat temu Fructis wywoływał u mnie szalony łupież. Mam nadzieję, że od tego czasu dużo się zmieniło i będę miała okazje potestować ową linię :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podglądam Twojego bloga od dawien dawna, jednak po raz pierwszy zostawiam tu komentarz. Jesteś dla mnie (i myśle, że również dla multum innych osób) wielką inspiracją! To głównie dzięki Tobie zaczęłam walczyć o moje włosy, i już widzę różnice - włosy bardziej miękkie, mniej puchu (który być moim prawdziwym utrapieniem...) i błyszczące. Jestem Ci naprawdę wdzięczna za ogrom pracy, który wkładasz w tego bloga, tak trzymaj! ;)
    PS. Pomimo, że mój problem z puszeniem się włosków znaczanie ustał, to jednak często po myciu go mam. ;/ dopiero jak zwiąże włosy w coś a'la kok, to po pewnym czasie włosy stają się gładkie. Co mogę zrobić, żeby po myciu też tak było?

    Pozdrawiam,
    wlosowelove (pod tym nickiem też wypełniłam ankietę ;p )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś płukanki z octem?

      Usuń
  39. ciekawa seria, na pewno wezmę udział :)

    PS: zapraszam włosomaniaczki na aukcję
    http://allegro.pl/zestaw-kosmetykow-do-wlosow-dla-wlosomaniaczki-kwc-i3349076951.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy trzeba mieć bloga żeby brać udział w konkursie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie trzeba :) ani bloga ani facebooka

      Usuń
  41. Zgłoszenie wysłane:) chętnie bym przetestowała tą linię kosmetyków by na sobie dostrzec efekt:) Pozdrawiam Aniu i cierpliwości przy ankietach!:*
    /Aneta

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja już mam serum i jestem w nim zakochana (albo bardzo naiwna?) bo końcówki są w o wiele lepszym stanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo :) Z pewnością kupię kolejne buteleczki. Serum jest świetne :)

      Usuń
  43. Formularz wypełniony! Właśnie ostatnio myślałam o tych kosmetykach czy warto,mam nadzieję że się przekonam :* Pozdrawiam serdecznie ;*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajny zestaw. Ciekawa jestem jak by się sprawdził na moich włosach. Miałam raz szampon z tej firmy i byłam z niego bardzo zadowolona :D Może czas do niego powrócić.

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny konkurs Anwen! :)
    Oby się poszczęściło :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem strasznie ciekawa Twojego eksperymentu i ciekawa, czy wytrzymasz faktycznie 3 tygodnie tylko z tymi kosmetykami. Jeśli tak, to szacun ;) bo w ten sposób dzięki Tobie dowiemy się jak rzeczywiście działają te kosmetyki.
    Wysłałam zgłoszenie, może się uda, bo póki co nie skusiłam się jeszcze na kupno niczego z tej serii. Tylko siostrę namówiłam na szampon i odżywkę - mam swojego prywatnego królika doświadczalnego ;) :P też czekam na jej opinię.

    OdpowiedzUsuń
  47. Widziałam ostatnio reklamę tych produktów i sama zastanawiałam się nad ich zakupem. Rok zniszczeń w jeden tydzień... trochę trudno mi w to uwierzyć, dlatego też z niecierpliwością czekam na Twój werdykt.

    Pozdrawiam,
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  48. ostatnio mnie zaciekawiło te serum, ale skład wydawał mi się średni ;o

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja za Garnierem nie przepadam ale ciekawa jetem Twojej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Widziałam tę linię i chętnie bym wypróbowała na lato czegoś innego:)
    czekam na ocenę tych produktów, dodam że mam wrażliwą skórę głowy i chyba żaden szampon Garniera mnie nie uczulił:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ciekawe jak Ci się sprawdzą te kosmetyki, sama jestem tego ciekawa :)

    Niśka

    OdpowiedzUsuń
  52. zgłoszenie wysłane:) teraz czekamy na wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie wierze w to całe "odwróć rok zniszczeń w x dni!", ale nie widziałam jeszcze składu, więc w sumie nie powinnam się wypowiadać ;d Miłego testowania, czekam na rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie wierzę ;) ani w ten ani w żaden inny chwyt marketingowy :)) nawet nie czytam tej 'papki' na opakowaniach tylko same składy

      Usuń
  54. Czekałam tylko aż blogosfera zacznie używać tych specyfików i będę mogła podpatrzyć jak się sprawdzają :-) W reklamie niesamowicie kuszą szybką regeneracją włosów, pewnie seria ma sporo silikonów (tak?). Mi to nie przeszkadza, akurat dla mnie są jak najbardziej wskazane :-). Garnier(y) ślicznie pachną. Ostatnio mam sporo produktów tej firmy i bardzo ją polubiłam. Uwielbiam ich krem BB dla cery wrażliwej :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wbrew pozorom nie ma wcale aż tak dużo silikonów :)

      Usuń
    2. Ojejku, no to teraz mam minę Zszokowanego Patryka http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfPI2HlI6wjlaoUOIwyLykj5EdtRQ8_WbC7crKs4cR7UTpWnUE6w :D:D:D
      W takim razie czekam na wyniki konkursu, pozdrawiam! :-)

      Usuń
  55. Wzięłabym udział, ale i tak nie skorzystałabym z całej serii - pamiętam, że Fructisy zawsze powodowały u mnie łupież :( Wolę nie ryzykować :) Ale odżywki mają dobre. Jestem ciekawa składu tej maski...

    OdpowiedzUsuń
  56. Miałam ją kupić za kila dni , ale skoro ty ją testujesz to się wstrzymam i poczekam na twoją opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. hej,

    Ja używam szamponu Frutctis od ponad 2 miesięcy... i z reka na sercu mogę powiedzieć UWIELBIAM GO! Kupilam go z ciekawości ale i przez zapach.

    Moje włosy sa CUDOWNE po tym szamponie i bardzo tego mi brakowało.
    Rozważam zakup innych produktów tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  58. Fajny zestaw :) Lubię kosmetyki Fructis, pięknie pachną :) Ciekawa jestem najbardziej działania tego serum na końcówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. nie zgłaszam się, bo jakiś czas temu kupiłam szampon oleo repair i fruity passion. obydwa są na ALS, obydwa wysuszyly mi głowę tak mocno, że jak otwierałam oczy to mnie bolało ;) Chciałam je zużyć jako żel pod prysznic, ale po paru użyciach we wrażliwych miejscach (pachwiny, biust, nadgarstki) pojawiły się stany zapalne, piekąca skóra, czerwone placki. Jakby reakcja alergiczna, czy coś :/

    OdpowiedzUsuń
  60. czy bardzo różni się (chodzi o działanie) odżywka do włosów od kuracji do włosów? mam na myśli nie tylko z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  61. Anwen i inne włosomaniaczki dziękuję!!! Kochana od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga. Sukcesywnie czytam wcześniejsze wpisy. Tak wiele się dzięki wam dowiedziałam. Myślałam, że dbam o swoje włosy, a okazało się, że stosuje wszystko co najgorsze (kosmetyki drogeryjne z samą chemią i silikonami w składzie). Na co dzień mam mało czasu studiuję dziennie, pracuję, uprawiam sporty, a wieczory spędzam poza domem, ale mam zamiar zacząć pielęgnować swoje włosy. Poświęcę im więcej czasu niż mycie, nałożenie odżywki i sporadyczne laminowanie. Mam nadzieję, że za jakiś czas będą tak piękne jak wasze.
    Mam do was pytanie. Zanim zaczęłam czytać tego bloga używałam szampon L`Oreal, Elseve Total Repair Extreme strasznie podrażnił mi skórę głowy, czułam pieczenie, mimo, że zastąpiłam go szamponem Pollena-Savona Trzy Zioła nadal czuję pieczenie. Możecie mi coś poradzić? Czy siemię lniane może powodować podrażnienia? Pije je od około 2 tygodni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przy podrażnionej skórze głowy pomaga nałożenie na nią żelu lnianego (tak jak maski)

      Usuń
  62. Zgłosiłam się, mam nadzieje, że moje sprawdzone metody, które napisałam w zgłoszeniu na coś się przydadzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Używam regularnie od 2 tyg. odżywki z tej serii na moje kręcioły :) I powiem jedno : jest CUDOWNA. Stosuję ją jako pierwsze O lub jak maskę na 30 min. Włosy się błyszczą, kręcą jak opętane, są gładkie. Bałam się silikonu w składzie ale jak były te 30stopniowe upały to było moje zbawienie! Polecam wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  64. Chętnie bym przetestowała, by przekonać się czy te zapewnienia są możliwe do zrealizowania :) Dlatego zgłoszenie już poszło. Z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję tych produktów!

    OdpowiedzUsuń
  65. Ostatnio miałam szampon Fructisa siła i blask i działał na moich włosach świetnie, tylko chyba jestem uczulona na któryś składnik, bo mój skalp niestety był wtedy w niezbyt dobrym stanie i cały czas swędziało ;/ Ale odżywki z tej serii rewelacja, z czystym serduchem mogę polecić. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Fructis ma dobre produkty do włosów :) Ja zawsze wracam do serii Nutri gładkie :) Ciekawa jestem, jakby się sprawdziła ta seria :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Fructis ma b. dobre podukty do włosów, moja ulubiona seria, do której zawsze wracam to Nutri Gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Jedno muszę przyznać, cała seria kosmetyków z jednej linii świetnie wygląda na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Cześć, Anwen.
    Chciałam się spytać o znaczek "Anwen" z włosami pod koniec posta, którym czasem oznaczasz zdjęcia.
    Jak go zrobiłaś? Albo kto ci go zrobił? :3

    OdpowiedzUsuń
  70. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  71. Witam serdecznie, mam pytanie odnosnie tego serum na koncowki. Jako, ze nadal jestem mocno zielona, bardzo prosze o odpowiedz kogos bardziej doswiadczonego ;) Otoz dzisiaj zakupilam to serum, poczym w domu sprawdzilam, ze na poczatku sa 2 silikony. NIe mam nic przeciwko, tylko jeszcze niebardzo wiem, jak sie z nimi obchodzic ;) Wyczytalam na blogu, ze jeden z nich jest zmywalny zwykla odzywka, drugi natomiast szamponem typu Baby Dream, wiec ok, tylko niebardzo wiem, jak takie silikony wplywaja na odzywianie wlosow i czy np., jak dzisiaj nalozylam, a chce wlosy olejowac na noc, najpierw musze te silikony usunac (umyc glowe, itd.), czy wystarczy jakies oczyszanie raz na jakis czas? Mam nadzieje, ze niezbyt zawile :)Bardzo prosze o odpowiedz, dziekuje i pozdrawiam,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2010/08/silikony.html
      http://www.anwen.pl/2012/02/o-silikonach-slsach-i-innych-skadnikach.html

      Usuń
    2. Wszystko zależy od tego jakie Ty masz włosy i w jakiej kondycji one sa. Poza tym pamietaj, żeby raz na kiedyś umyć włosy agresywniejszym szamponem, żeby wszystko dobrze zmyc ;)

      Usuń
  72. Czy te kosmetyki coś konkretnego dadzą twoim włosom? Z tego co rozumiem, są przeznaczone dla osób ze zniszczonymi włosami, a z tego co mi wiadomo twoją nie są..

    OdpowiedzUsuń
  73. Eh... i przegapiłam termin zgłoszeń... Już miałam wysłać a tu patrzę do 3 lipca :( W każdym razie życzę powodzenia wszystkim uczestniczkom. I czekam na drugi taki konkurs :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Chciałam wysłać zgłoszenie a ja mało kreatywna jestem strasznie niestety, a moje włosy są ekstremalnie zniszczone. Za to ostatnio w drogerii skusiłam się na ekspresową kurację z tej serii, tak z ciekawości i efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Planuję we własnym zakresie przetestować całą serię ;)

    OdpowiedzUsuń