Tydzień w zdjęciach (13)

W tym tygodniu ani trochę się nie nudziłam :)) więc i zdjęć mam dla Was więcej niż zwykle...

Tak jak wspominałam w czwartek razem z Aliną pojechałyśmy do Warszawy na ciekawe spotkanie, o którym napiszę Wam jak tylko dostanę zdjęcia :) Przed wyjazdem udało mi się wyhodować na parapecie świeży szczypiorek :D (czy zieloną cebulkę? nigdy nie wiem, która opcja jest poprawna... a może obie?)

Po oficjalnej części spotkania, wieczorem wybrałyśmy się z dziewczynami (Aliną, Maddy i Atqą) do świetniej kawiarni Prochownia prowadzonej przez naszą znajomą. Tam miałyśmy okazję zjeść najlepszy sernik na świecie - jak widać na zdjęciu prawie o niego walczyłyśmy na widelce :D

Na spotkaniu jak zwykle było przepyszne jedzonko. Ja wybrałam hummus, grzanki ze szpinakiem, kalmary i sałatkę. Za to największym hitem był aparat typu Polaroid. Jako dziecko marzyłam o takim :))) a teraz zastanawiam się czy nie kupić go na ślub. Widziałam ten pomysł na blogach ślubnych, ale nie byłam do końca przekonana, teraz zostaje mi tylko namówić na to mojego Krzyśka ;)

Drugiego dnia udało mi się spotkać z moją siostrą Emilką - Eowiną i wyskoczyć z nią na pyszną kawkę :)) Jak widzicie po minie jest ona prawdziwą kawoholiczką :D

Pogoda była przepiękna, więc wybrałyśmy się też na spacer pod Pałac Kultury, na Krakowskie Przedmieście i do Ogrodu Saskiego :) Zahaczyłyśmy też o Radio Kampus, w którym miałam okazję porozmawiać o włosach z przemiłą Olą :)) Jeśli jesteście ciekawe o czym gadałyśmy to audycja będzie na antenie w najbliższy wtorek o 14:30. Radia można posłuchać również on-line TUTAJ.

Na koniec wylądowałyśmy z Emilką w Złotych Tarasach, gdzie udało mi się kupić biustonosz idealny do sukni ślubnej :)) Za radą Daisy poszłam do Oysho i tam znalazłam naprawdę dobry push-up bez ramiączek. Jeśli same szukacie czegoś takiego to polecam zajrzeć do tego sklepu :)

Mimo tego, że w stolicy spędziłam tylko dwa dni to po powrocie do Krakowa byłam wykończona ;) W nagrodę dostałam od Krzyśka pyszne śniadanko (moje ulubione kolorowe kanapki na pysznym, ciemnym chlebie) :))

Wczoraj za to wybraliśmy się do znajomych, którzy tak jak my są w trakcie planowania ślubu (te świnki znajdą się na ich weselnym torcie ;) ) na domowe gofry. Zjadłam aż trzy! ale nie żałuję bo były przepyszne :))) Po gofrach było jeszcze piwo na Kazimierzu i oczywiście tradycyjnie słynne zapiekanki na Placu Nowym ;)

Dlatego dziś z samego rana próbowałam spalić te wszystkie kalorie na basenie :P a teraz wymęczona chyba zafunduję sobie drzemkę ;) Jeśli po niej odzyskam trochę sił to bardzo możliwe, że zrobię dziś jeszcze jeden, tym razem włosowy wpis. Jeśli nie to widzimy się jutro ;)

 

Pozdrawiam Was serdecznie,


Udostępnij

90 komentarze:

  1. lubię takie posty ;)
    ciekawy tydzień ;)
    na kiedy planujecie ślub? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś przegapiłam bo pierwsze słyszę. A bloga czytam regularnie.

      Gratulacje, czy jakoś tak. Nie jestem obeznana w takich okazjach. Ale sądzę, że Ty musisz być bardzo szczęśliwa z powodu tego ślubu.

      Usuń
  2. Jestem z Krakowa i też uwielbiam zapiekanki u Endziora ;) W tej chwili jestem w Glasgow i doszły mnie słuchy, że zmienili rodzaj bagietek na gorsze. Mam nadzieję, że to tylko pogłoski, a jak pojawię się w Krakowie to koniecznie muszę iść na te pyszności ;) i zapewne postoję w kolejne na Starowiśnej, żeby znów zjeść najlepsze bakaliowe lody na świecie :D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety rzeczywiście zapiekanki już nie są tak pyszne jak dawniej, ale za to lody na Starowiślnej bez zmian - wciąż najlepsze na świecie :DD

      Usuń
    2. Mało w życiu dziewczyny widziały ;P zapraszam do Turcji- zmienicie zdanie na 110%

      Usuń
    3. W sobotę wybrałam się z przyjaciółkami na zapiekanki u Endziora i rzeczywiście lekko się rozczarowałam. Ostatnio jak je jadłam były lepsze, no ale renomę i tak już mają...:-)

      Usuń
    4. byłam w Turcji, jadłam lody, ale zdania nie zmieniłam ;)

      Usuń
  3. Emilka ma piękne zdjęcie z tą kawą - niczym na stronę z inspiracjami - jako przykład jak kawa sprawia radość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i chyba se zrobię zaraz zapiekankę:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne te świnki!
    Jak ja kocham Kraków!!
    Chętnie wybrałabym się tam w wakacje... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anwen a w jakich cena ta bielizba w Oysho? Też szukam idealnego stanika bez ramiączek pod suknię ślubną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bodajże od 70zł w górę, ja za swój płaciłam 99zł

      Usuń
  7. Tak sobie myślę, że ty zawsze bardzo ładnie wyglądasz na zdjęciach...
    Hmm... Widzę truskawki na cieście... Mmm, musiał być naprawdę pyszny *O*
    tak wgl. to mam pytanko: jakiego aparatu używasz? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) a używam lustrzanki canona 500d :)

      Usuń
  8. zapiekanki na Kazimierzu <3 zrobiłaś mi smaka Anwen! z szynką, prażoną cebulką i sosem czosnkowym... to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  9. na kiedy planowany ślub? :) mam nadzieje że będzie więcej wpisów z nim związanych po ja niestety uwielbiam ślubne klimaty i wszystkie treści z tym związane ;) sama za mąż nie wyjdę póki nie zapuszczę włosów, bo w tym idealnym dniu nie mogę mieć takich krótkich włosów (marzą mi się długie loki) ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale pyszności :)
    nie mogę się doczekać audycji, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ile jedzenia! A jak apetycznie wygląda! Aż się głodna zrobiłam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Anwen oraz czytelniczki, czy możecie doradzić mi jakiś psikacz odpowiedni do ochrony końcówek oraz do ochrony przed promieniami słonecznymi na całą długość włosów? Ewentualnie, jeśli nie ma czegoś takiego, to jakiś tani produkt z filtrem w psikaczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgiełka Jantar -
      http://allegro.pl/mgielka-do-wlosow-nawilzajaco-ochronna-jantar-i3203204735.html

      Usuń
    2. Biowax tez chyba ma filtr. ten do wlosow zniszczinych z cynamonem i pantenolem

      Usuń
    3. kiedyś Anwen pisała, o ile mnie pamięć nie myli, że pryskała włosy wcierką Jantar, bo ta mgiełka ma wysoko w składzie alkohol.

      Usuń
  13. mmm,ale ciacho :D też wychodowałam szczypiorek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczna ta Twoja siostra!:)
    Jesteście do siebie naprawdę podobne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślub, ślub, ślub... Wspominałaś coś wcześniej, czy nie, bo nie wiem czy mi umknęło :D
    Cudownie Kochana! :)) Pochwalisz się nam jakimś zdjęciem i bliższymi przygotowaniami? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dlaczego nigdy nie zapraszacie na spotkania czytelniczek? W ogóle nie organizujecie takich spotkań. Parę właścicielek najbardziej znanych blogów organizuje wspólne spotkania a wszystkim czytelnikom zostaje tylko czytanie relacji? Rozumiem spotkania jako przyjaciele, ale o każdym większym zjeździe dowiadujemy się już po. Nie prowadzę własnego bloga, nie jest to coś dla mnie, ale wasze blogi czytam już bardzo długo i zaczęłam się czuć częścią tej stołeczności i mimo że w komentarzach też się nie popisuje chciałabym z wami porozmawiać i też wymienić się doświadczeniami.
    Tylko że nikt nie zwraca na czytelniczki uwagi pod tym względem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedykolwiek będę organizowała jakieś spotkanie na pewno nie zapomnę o czytelniczkach :)) To był akurat event w ramach akcji, na którą blogerki zostały jedynie zaproszone przez firmę organizującą. Było nas raptem 7 i spotkanie było zamknięte, więc nie było nawet szans by zaprosić czytelniczki, a wieczorne wyjście było spontaniczne, nie zaplanowane..

      Wiesz mi też się marzy by się spotkać i móc porozmawiać z moimi czytelniczkami, ale sprawa nie jest wcale taka prosta, a ja nie mam czasu w tym momencie czegoś takiego zorganizować :(

      Usuń
    2. Ale jeździć na spotkania to już czas jest, nawet na te spontaniczne, niezaplanowane... skoro na takie wyjścia ktoś ma czas to ma czasu bardzo dużo. czuję się urażona nieszczerością- nie lepiej po prostu napisać, że nie chcesz/nie masz pomysłu, czy coś?

      Usuń
    3. skoro nie widzisz różnicy pomiędzy zorganizowaniem spotkania a jedynie przybyciem na nie to proponuję zrób własne ;) i zaproś na nie wybrane blogerki i wszystkie ich czytelniczki - życzę powodzenia

      i na przyszłość zastanów się zanim rzucisz takim oskarżeniem, bo jak na razie to ja mogę się czuć urażona :/

      Usuń
    4. aż poczułam potrzebę wtrącenia się - Anwen zajmuje się tym blogiem w wolnych chwilach i to jej dobra wola, że udziela nam wszystkim dobrych rad dotyczących włosów i nie tylko, ma własne życie i PRAWDZIWĄ pracę... ten blog jest czymś co sprawia jej przyjemność, czy ktoś każe ci płacić za wchodzenie na niego? za czytanie postów? mam wrażenie, ze ktoś wogóle nie potrafił docenić tego co robi Anwen dla nas... a to co robi ze swoim wolnym czasem to już z pewnością jej sprawa - ja i tak ją podziwiam, że mając pracę, dom, swoich znajomych i swoje sprawy znajduje jeszcze czas w ciagu dnia, żeby nam coś napisać!

      Anwen, nie daj się! ;)

      Usuń
  17. A ja mam pytanie dotyczące szczotki do włosów. Czy drewniana szczotka jest dobra? Chciałabym sobie zakupić, ale nie jestem pewna czy jest to dobry wybór. I jeszczse pytanie czy lepsze na co dzień do czesania są grzebienie czy szczotki? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. :]

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewniane szczotki nie elektryzują włosów jak te plastikowe. :)

      A odnośnie do tego, co jest lepsze do czesania na co dzień - zależy od tego, jakie masz włosy. Jeśli Ci się kręcą to najlepiej zrezygnować z czesania na rzecz 'ugniatania'. :) Ja mam proste włosy i czeszę je plastikową szczotką, nie elektryzują się, nie plączą.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Kiedyś był tu wpis o szczotce Tangle Teezer, sama zakupiłam, wypróbowałam i jak reszta polecam! Z pewnością dużo lepsza niż inne, nie zapominając o tym jak łatwo ją utrzymać w czystości - w przypadku moich kręconych włosów ta szczotka to błogosławieństwo! :)

      Usuń
    3. Ah tak, słyszałam o tej szczotce, ale też wiem, że trochę ona kosztuje i mimo dobrych opinii na razie się na nią nie zdecyduję. Drewniana szczotka to dobry wybór? :)

      Usuń
  18. Hohohohooo co ja widzę :D Ślub! :) Gratki :*

    Patrzę na Twoje zdjęcia, na Ciebie i na Twoje włosy i nie mogę wyjść z podziwu... Dlaczego masz takie piękne włosy? Moje są jakieś kaleczne przy Twoich :( Zazdroszczę Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne! Mam nadzieję, że podzielisz się z nami nowinkami w .sprawie ślubu. Sama od pół roku jestem mężatką.;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ahh.. mam nadzieje że będą zdj z weselu.Ja ide na kuzyna w środe ale chętnie obejrze zdj i odgadne gdzie był slub :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogromne gratulacje! Anwen a powiedz co planujesz zrobić z włosami w tak pięknym dniu :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym rozpuszczone grube loki ;) a czy się uda to zobaczymy...

      Usuń
  22. Mam nadzieję, że pokażesz nam swoja fryzurkę ślubną!! Przeoczenie tak ważnego włosowego aspektu byłoby niedopuszczalne;)

    Też wychodzę za mąż w te wakacje, więc życzę nam powodzenia:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Oysho niestety ma bardzo wąską rozmiarówkę :/
    Do tego mieli kiedyś fajne piżamy z Hello Kitty np, a teraz już nie,. Nie lubię ich ostatnio:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak patrzę na Twoje zdjęcie, myślę "kogoś mi przypominasz", i doszłam do wniosku, że jesteś niesamowicie podobna do Elizabeth z gry "Bioshock Infinite", normalnie dwie krople wody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż sobie wygooglałam :D rzeczywiście jest pewna podobieństwo - ciekaw jak bym wyglądała w takich krótkich włosach :))

      Usuń
  25. mam nadzieję, że we wtorek będę w domu i będę mogła posłuchać audycji :) ciekawa jestem jak brzmi Twój głos :)

    OdpowiedzUsuń
  26. powodzenia w ślubnych przygotowaniach ;) interesujący tydzień

    OdpowiedzUsuń
  27. to jest zielona część (liście/łodygi) cebuli zwyczajnej, szczypiorek ma dużo cieńsze łodygi/liście (jakkolwiek to nazwać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tak mi się wydawało :) dzięki za potwierdzenie! u nas w domu zawsze się na to mówiło szczypiorek i nie miałam pojęcia, ze to inna roślina :D

      Usuń
  28. Udało Ci się kupić dobry stanik w Oysho? Zawsze myślałam, że tam są raptem 4 rozmiary. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 rozmiary są w intimissimi ;) w oysho jest w miarę normalnie (nie wiem jak z małymi obwodami, ale ja mam 75 więc nie miałam z tym problemu)

      Usuń
    2. W Oyshio niestety nie ma co liczyć na dobrze dobrany stanik ;)

      Usuń
  29. czy ta Ola jest z rocznika 93 i mieszka na Bródnie?:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Jesteście z Eowiną niesamowicie do siebie podobne :) Czy inspiracją jej pseudonimu była Eowyna z "Władcy Pierścieni"? Fajny sposób hodowania szczypiorku, elegancko wygląda ;) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :)) sama jej go wymyśliłam właśnie czytając trylogię

      Usuń
    2. A Twój nick to podobieństwo do Arweny? :)

      Usuń
    3. nie :) to walijskie imię, które oznacza "bardzo piękna" ;) tak nazywała się bohaterka jednej z moich ulubionych książek J. Carolla

      Usuń
  31. Super że udało Ci się kupić dobry stanik do sukni, wiem że bielizna ślubna to nie lada wyzwanie.
    Ja też byłam wczoraj na Kazimierzu i też uwielbiam zapiekanki od Endziora :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Słodkie te prosiaczki ;) luubię twoje podsumowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. narobiłaś mi ochoty na kanapeczkę z rzodkiewką, jajkiem i szczypiorkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. napewno oglądasz bloga blondhaircare ! prosze cie zrób aktualizacje włsów tak jak ona ! chodzi o ten filmik ;P jestem pewna ze bedzie swietny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam :) piękny efekt, ale nie będę kopiować jej pomysłu :))

      Usuń
  35. Anwen a mogłabyś polecić jakieś ślubne blogi? Sama jestem w temacie organizacji swojego ślubu i szukam inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój ulubiony to ten: http://slubbezbezy.blogspot.com/ :))

      Usuń
  36. Bardzo ładne i dobre zdjęcia. :)
    A patrząc na te kanapki robię się głodna i czuję smak tych wiosennych przysmaków.

    OdpowiedzUsuń
  37. Gratulacje z okazji ślubu! :-)

    Uroczy pomysł z tymi prosiaczkami. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Koniecznie w dniu ślubu zrób zdjęcia swojej fryzury z każdej strony! :D
    Co do biustonosza to też szukam, ale nie jestem zdecydowana. Podobał mi się jeden gorset, ale z racji tego, że jestem bardzo szczupła to jeszcze sprawiał, że wyglądałam szczuplej, więc z niego zrezygnowałam. :(
    Kochana, jak długo planujecie ślub, jak idą przygotowania?
    My od dwóch lat załatwiamy sobie wszystko na "spokojnie", a czas tak szybko leci, że NIE OGARNIAM, że jeszcze tyle tego zostało. :P Dobrze, że mamy jeszcze rok, bo pewnie zapomnielibyśmy o czymś najważniejszym typu obrączki. :D
    Poza tym to świetne zdjęcia robisz, każde ujęcie takie przemyślane, masz talent. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my zdecydowaliśmy się na ślub w połowie stycznia tego roku ;) więc wszystko raczej tak na szybko załatwiamy. Ja mam ciągle wrażenie, że zapomniałam o czymś ważnym :D a zostało nam jeszcze spooooro rzeczy do ogarnięcia i też powoli zaczynam tracić głowę, zwłaszcza, że to już za około 3 miesiące.

      Co do zdjęć to bardzo dziękuję :* zwłaszcza, że sama w tej kwestii w siebie nie wierzę ;) i ciągle sobie wyrzucam, ze nie potrzebnie kupowałam aparat

      Usuń
    2. W połowie stycznia?! Wow :D Wszystko raczej można załatwić w krótkim czasie, ale sala? :)

      Usuń
    3. pewnie gdybyśmy chcieli zrobić tradycyjne wesele to byłoby ciężko, ale znalezienie sali na około 20 osób to wbrew pozorom żaden problem :))) udało nam się zarezerwować dokładnie tą, którą chcieliśmy :D

      Usuń
    4. ojj tam wszystko można zorganizować :-) Ja się zaręczyłam w pażdzierniku a ślub brałam w kwietniu i to za granicą. Wszystko się udało, szczerze mówiąc gdybym miała planować ślub przez rok to bym zwariowała chyba, za dużo myślenia by było :P

      Usuń
    5. No sala na 20 osób to praktycznie żaden problem, ale na ponad 100 to już tak :)

      Usuń
  39. Nie mogę się napatrzeć na Emilkę na tym zdjęciu, wygląda przepięknie!!! Świetnie pasuje jej ten delikatnie rudy odcień włosów i właśnie taka ich długość :)


    A.

    OdpowiedzUsuń
  40. Widzę, że przygotowania do ślubu idą pełną parą. :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  41. Anwen! Przepis na te kanapeczki a raczej na ta paste co jest na nich :) ładnie proszę, bo ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Szczypiorek to osobny gatunek, a szczypior to jest to co np. hodujemy na parapetach z cebuli, czyli jej liście :)
    Mam nadzieję, że pokażesz nam swoją fryzurę ślubną! <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Gdzieś mi umknęło, że planujesz ślub, gratuluję zatem:-)
    Pięknie wszystkie wyglądacie:-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam pytanie na zdjęciu u Aliny, z tego ostatniego wyjazdu, masz przepiękne falo-loki czym uzyskałaś taki efekt? :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mój przyjaciel brał slub ze swoim partnerem (no wstepował w związek partnerski, nie ważne). Każdy gośc ustawiał się "pod ścianką", na miejscu miał pstrykniętą fotkę polaroidem, zdjęcie po chwili było wklejane do albumu i przy swoim zdjęciu pisało sie odręcznie swoje kilka słów dla panów młodych. Super pomysł i pamiątka na zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  46. uwielbiam takie tygodnie w zdjeciach, twoj blog jest bardzo pozyteczny, moge poczytac czegos ciekawego o wlosach i sie troche rozerwac ogladajac twoje ladne zdjecia :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zapiekanki u Endziora :) Jak ja dawno nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Urocze te świnki na tort;) Dziewczyny, wszystkie jesteście prześliczne;)

    OdpowiedzUsuń