Moja Włosowa Historia - Kamila

Historia Kamili trafiła do mnie nieco okrężną drogą, bo dostałam ją od Rouliny ;) Przede wszystkim zachwycił mnie efekt po laminowaniu jaki uzyskała autorka dzisiejszej MWH. Co do samych włosów to bardzo przypominają mi te mojej mamy - prawie niezniszczalne ;) Po tym co Kamila im zafundowała zmieniając kolor na blond wyglądają (przynajmniej na zdjęciu) naprawdę dobrze! Kolejny raz mamy dowód na to, że dobre geny+odpowiednia pielęgnacja tworzą przepiękny efekt jaki zobaczycie na ostatniej, najbardziej aktualnej fotce. Zapraszam! :))




Jako mała dziewczynka od początku miałam dużo włosków. Piękny kolor, który został odziedziczony przez moje dzieci. Włoski proste jak druciki, lejące się i pięknie błyszczące…


Później jednak okazało się, że są tak gęste, że miałam problemy /to znaczy mama – a ja w tym czasie ryczałam jak głupia/ z rozczesywaniem.. Więc moja kochana mamusia wpadła razem z moją kochaną ciocią fryzjerką na pomysł, aby mi te włoski obciąć… Tak… Zrobiły mi fryzurę na „płetwę” czyli jeżyk u góry a z tyły wiszące kosmyki… Do tej pory im tę fryzurę wypominam… 
Długo, długo nic, włosy zapuszczane i podcinane przez ciocię, jednak nigdy nie dłuższe niż  do łopatek – wiadomo zapuszczanie na komunię! I tu pojawia się kolejny genialny pomysł „starszych pań”. Jako że moje włosy gęste, grube, ciężkie to zróbmy na komunię trwałą! TAK! Dobrze „słyszycie” trwałą u dziewczynki w 2giej klasie szkoły podstawowej! Ja się cieszyłam, że będę miała loczki!!!!! Ok… później było siano…. Ale żeby tego było mało po ścięciu do uszu znów przyszła trwała bo „wyglądałam dziwnie”… Włosy ni to kręcone, ni proste nagle zaczęły się robić… Więc walniemy trwałą i po kłopocie! 
Oczywiście do samego końca szkoły podstawowej nigdy długich włosów nie miałam.. Uroki posiadania cioci fryzjerki…


W liceum włoski rosły, oczywiście pielęgnacja obejmowała mycie, testowanie szamponów, bo dojrzewanie, bo głowa się tłuści, różnego rodzaju grzywki itp… Aż wpadłam na pomysł aby zafarbować się na blond… Na szczęście nie mam tutaj zdjęć z tego okresu / potem jeszcze parę razy w ten sposób się krzywdziłam…
Przyszły studia… Zaczęłam włoski zapuszczać i jakoś zapragnęłam być ruda…



Rudość nie bardzo wyszła, kłóciła się z kolorem cery i wyglądała nienaturalnie, ale brnęłam w swoje! Następnie włosy wycieniowałam dość ostro, aby zgubić na objętości.. i nie farbowałam już na taką konkretną rudość, bardziej jechałam „ciemnym blondem”
                                                                                                                        

Kolejnym etapem w moim życiu była ciąża… Włosy przyciemniłam, a że mnie wkurzały obcięłam na „boba”.. Dalej farbowanie farbami chemicznymi, teraz już na szczęście ciemnymi!



Po ciąży jednak stwierdziłam, że ta fryzura taka nijaka i zafundowałam sobie wypad do fryzjera mówiąc – rób Pani co chcesz! Wyszłam tak…



Oczywiście na zdjęciu fryz ułożony, żelik, lakier bo przecież grzywa sterczała na wszystkie strony.. Oczywiście prostownica.. A najgorsze było to, że ta fryzura była nie do powtórzenia… Po kolejnej wizycie u fryzjerki wyglądałam tak:


Jako że musiałam codziennie włosy układać postanowiłam je zapuścić, jednak wtedy też nie obywało się bez prostownicy i tych wszystkich innych paskudztw, bo wyglądałam jak własna teściowa…


Jak patrzę na to zdjęcie, to aż nie wierzę jak mogłam tak wyglądać :D Śmiech ciśnie się na usta… Żeby tego było mało, znów wpadłam na genialny pomysł i miałam dość ciemnych włosów… Więc zabrałam się za rozjaśnianie.. Oczywiście nie poszlam do fryzjerki, bo i po co? Sama w domu schodziłam od soczystej pomarańczy, po kaczkowatą żółć /to wszystko w ciągu trzech dni! Farba po farbie, rozjaśniacz po rozjaśniaczu! Czasem nawet dwa w ciągu dnia!/ aż w końcu uzyskałam to:


Byłam blondynką i to był mój cel! Ale odrosty zaczęły mnie szybko irytować… Nie było ważne, że wyglądałam obrzydliwie… Te odrosty! Miesiąc wytrzymałam jako blond i zaczęłam schodzić… Oczywiście farba się wypłukiwała, miałam na głowie różne odcienie rudości poprzez zieleń… Ale przeżyłam! Zapuszczałam, zapuszczałam  dwa lata aby w końcu dojść do takiego mniej więcej stanu:



Stan powyżej to stan włosów na wakacje zeszłego roku… Ostatnie farbowanie moich włosów odbyło się we wrześniu 2012, po czym zobaczyłam wzmożone wypadanie włosów.. Zainteresowałam się pielęgnacją.. Na początek poszła maska Biovax do włosów wypadających,  następnie odstawienie SLSów i rozpoczęcie olejowania, później laminowanie żelatyną po którym osiągnęłam taki efekt:


Widać tutaj na pierwszym zdjęciu robionym w styczniu 2013 odrost od października.. Końcówki podcięte przed Świętami w grudniu i niedługo mam zamiar znów to zrobić, ale tym razem obciąć tak 3-4cm, bo są strasznie porozdwajane…

Na dzień dzisiejszy moje włosy po wysuszeniu suszarką, bez stylizacji wyglądają tak:



Moja pielęgnacja:

- Szampon Biovax – proteiny mleczne /myje włosy co 3ci dzień/ 
- maska Biovax - proteiny mleczne/raz w tygodniu/, maska Alterra z granatem/na przemian z Kallos/, maska Kallos Latte /stosowana jako odżywka/ 
- odżywka b/s Joanna  miód i cytryna 
- jedwab Biovax na końcówki 
- przed każdym myciem Vatika kokosowa na noc

Niestety włoski muszę suszyć suszarką, gdyż strasznie schną… Po 3godzinach mam ciągle mokre… mam zamiar jednak zmienić to latem! Teraz wiem jakie moje włosy potrafią być piękne… Ile im krzywd sprawiłam, a one nigdy nie wyglądały strasznie tragicznie… teraz się im będę odwdzięczać! Na razie rosną… Do wymarzonej długości brakuje im 15cm, po czym chcę zrobić z nich dwa poziomy… Ale, kto wie co mi po drodze wpadnie do głowy!
Udostępnij

107 komentarze:

  1. Dobrze, że zapuściła włosy. W krótkich wyglądała po prostu okropnie. Nijako i zupełnie niekobieco. Teraz włosy są przepiękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niskoporowate schnięcie :D
    Po laminowaniu naprawdę widać różnicę :3
    Powodzenia w pielęgnacji i zapuszczaniu!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie tylko niskoporowate, co bardzo gęste włosy. Przepiękne zresztą:)

      Usuń
    2. ja bym też tu obwiniła gęstość włosów :D sama mam chyba normalną porowatość, średnią (zeszłam z wysokiej), a włosy schną po 6 godzin. są za zapięcie stanika i jest ich bardzo dużo. :)

      włosy piękne + gratuluję zmądrzenia :D /M

      Usuń
    3. Moje schną w przeciagu 30 min:( Najpierw się puszą, po jakimś czasie wyglądają odrobien lepiej, bez suszarki trudno o piękne, gładki, lśniące włosy, a pięlegnuje je 2 rok, ale przez wypadanie się przerzedziły i ciagle się puszy warstwa powierzchniowa:(

      Usuń
    4. Moje średnioporowate z wierzchu i niskoporowate od spodu też schną 2-3 godziny, ale myślę, że to przez ich druciano-giętką grubość i gęstość. Z kolei kiedy zostawię je same sobie do wyschnięcia, to drażni mnie ich szorstkość, zaczepność, kapiąca woda. Po suszarce są gładkie i miękkie, choć zaczepność zostaje.

      ~ czarnuszka

      Usuń
    5. S i M, podziel się proszę sposobem na zejście z wysokiej porowatości włosów do średniej. Będę wdzięczna jak nie wiem co, a moje włosy jeszcze bardziej, Ania.

      Usuń
    6. dziewczyny, jakie macie sposoby na zmianę porowatości? mam włosy kręconone, warstwa wierzchnia to jeden wilki pusz mimo olejowania, odżywiania i zelu lnianego... :(

      Usuń
  3. no widać porządne zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. :O Gratuluję spektakularnej przemiany ;) Może nie niszczylam aż tak swoich włosów (nigdy nie miałam blondu ani nie prostowałam) ale moje fryzjerskie eksperymenty były dużo gorsze+brak pielęgnacji... niedawno koleżanka wysłała mi na pocztę moje zdjęcie z LO to mój facet żartował że dobrze że mnie wtedy nie znał bo by milości nie było :D a może nie żartował :| ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Te zupełnie króciutkie fajnie wyglądają, ale dłuższe dodają Ci uroku:-) Poza tym masz super włosy teraz, prościutkie i błyszczące:-) Wyglądają zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  6. W dłuższych o wiele lepiej :) Kolor jest piękny, a tak gęstej czupryny to sama ci zazdroszczę. Zapuszczaj dalej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite, że z tych krótkich fryzur udało się dojść do czegoś takiego *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne włosy i piękna ich właścicielka!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne ma teraz włosy, u mnie laminowanie też przyniosło efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne włosy ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Żałuję, że u mnie laminowanie się nie sprawdziło, a raczej to była jedna wielka masakra. Bardzo ładne włosy i jak widać minimalizm służy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. I niech mi ktoś powie, że długie włosy nie są ładne! Teraz to wręcz wymarzona długość dla Ciebie! trzymam kciuki za dalsze zapuszczanie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow jakie gęste, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie fryzury były skrajnie tandetne, nietrafione, ale jak widać to wpływ środowiska - kto robi trwałą dziecku w podstawówce, przecież "normalnie" (biorę w cudzysłów, żeby nie obrażać) babcie nalegają żeby nic z włosami nie robić, nawet teraz, w wieku 20 lat babcia łapie się za głowę gdy nakładam na włosy hennę, bo dla niej to niszczenie włosów, a jest z tych starszych osób, które jak sobie coś wmówią - za nic ich nie przekonasz, że się mylą. Nie wiem dlaczego chciałaś powtórzyć tę odrażającą asymetryczną, geometryczną fryzurę, chyba obcięłabym się po czymś takim na jeża i czekała aż włosy odrosną, zwłaszcza ta grzywka horror. A przecież byłaś już dorosłą kobietą... Mam nadzieję, że teraz doceniasz jakie piękne masz włosy i nigdy nie zrobisz im już krzywdy w postaci nowoczesnej czy też "na teściową" fryzury! Geny pewnie zapewnią Ci gęste włosy nawet w wieku 50 lat, wtedy też nie ścinaj ich na krótko i nie farbuj na blond balayage (stereotyp pasujący do Twoich fryzur z przeszłości) ;-) Super włosy, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Negatywne doświadczenia z geometrycznym cięciem? ;D grzywkowo-asymetryczne fobie? ;> oj Olga mogłaś sobie darować te epitety. Opinia opinią a i tak nie zmienia to faktu, że takie asymetryczne grzywki, jeśli dobrze obcięte, niewygryzione, dodają twarzy dziewczęcego uroku i łagodzą rysy, co widać :) dorosłym kobietom również pasują, wszystko zależy od człowieka.
      J.

      Usuń
    2. Jesli chodzi o trwala, to byly inne czasy... Moja ciocia miala salon fryzjerski, najlepszy na tamte czasy w calym miescie, czesaly sie u niej radne i inne Panie z "wyzszych sfer" wtedy byla taka moda, nawet moja mama zrobila sobie taka krzywde, a ze bylam jej jedyna coreczka, chciala zebym wygladala jak laleczka...
      Co do asymetrycznego ciecia... na poczatku wydawalo sie swietne, bo bylo lato krotkie wlosy niby wygodne ale po trzech tygodniach trzeba bylo fryza odnowic bo rosly... dlatego mowa o powtorzeniu:)

      Usuń
    3. Rozumiem, może faktycznie negatywnie to zabrzmiało. W każdym bądź razie puenta jest taka: teraz masz piękne włosy i broń Boże nie goń za modą, bo jak widać po upływie czasu - każde udziwnienie w przyszłości będzie wydawało się nietrafione :-) Szacunek dla włosów, że wyglądają jakbyś od zawsze dbała o nie na 100 procent :-)

      Usuń
  15. Ale mocne włosy... większość dziewczyn po tylu zabiegach miałaby na głowie już totalne siano.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Po tym co Kamila im zafundowała zmieniając kolor na blond wyglądają (przynajmniej na zdjęciu) naprawdę dobrze!"

    Myślałam że ostatecznie będzie blondynką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj teraz jak patrze na zdjecie blond to mowie sobie "nigdy w zyciu!" :))))))))

      Usuń
  17. Dziewczyny pomocy!
    Jestem zrozpaczona stanem moich wlosow. Dbam o nie juz od roku, olejuje, krece wlasne maski odzywjajace i nawilzajace, w ruch poszly wcierki i polprodukty. Nie susze, nie prostuje, nie uzywam lokowki... A moje wlosy nic, dalej sa w okropnym stanie! Jest ich malo na glowie, sa cienkie, chyba nigdy nie osiagne wymarzonej burzy lokow :/ macie jakies patenty na dodanie objectosci wlsosom? ale nie poprzez stylizacje, chcialabym miec wiecej wlosow na glowie( pije siemie laniane, pokrzywe i drozdze).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz proste to burzy loków na 100% nie będzie.

      Więcej szczegółów poproszę: jaka jest porowatość, jakiego typu włosy, konkretnie jakich produktów używasz.

      Usuń
    2. Moje włosy sa prosto-falowane, od cebulek do wysokosci ucha sa proste, od ucha w dol sie wywijaja, czasem pojawia sie loczki, spirale i wtedy mam ochote krzyczec ze szczescia :) nie farbuje ich od pol roku tak wiec chodze z gigantycznym odrostem, te nowe wloski sa super, ale dol jest po balajazu i farbowaniu na blond. Ostatnio bylam u fryzjerki aby je wyrownac do zapuszczania, ale fryzjerka nie posluchala i mimo jej najszczerszych checi by nadac fryzurze objetosci, okropnie je pocieniowala... nie moge chodzic w prostych, kucyk wisi smętnie cieniutki, proby z zelem lanianym i chusteczka na glowie( plunking) tez nie daja efektow. Najdluzsze wlosy(te z tylu glowy) siegaja mi do ramion. Ogolnie kondycja wloskow bardzo sie poprawila. Uzywam:
      Oleje: jojoba, avocado, sezamowy, z migdalow, oliwa z oliwek, musztardowy
      Odzywki i maski: z tym jest problem, bo przebywam w Londynie i mam ograniczony dostep do kosmetykow, ale znajduje tez i tutaj maki/odzywki o przyjemnym skladzie np z serii Dr Organic, albo to co znajde w polskich sklepach np Joanna rzepa, Seboradin(!) Biovax. Wiekszosc masek przygotowuje w domu np. avocado+miod+zel aloesowy+polprodukty(mleczko pszczele, mocznik, zel HA)
      Wcierki: woda brzozowa z Polleny, Jantar
      Mgielki: rozcienczony zel laniany+miod+woda pomakaronowa
      Serum na konce: silikonowe zerum z oliwa z oliwek kupione w sklepie
      Szampon: delikatne bez slsow
      Tak w skrocie wyglada moja pielegnacja. Wlosy mialam slabe od dziecka i chyba nie wiem jakbym sie "spinala" gestych nigdy miec nie bede :/ i jeszcze to nieszczesne cieniowanie....

      Usuń
    3. To nieźle Cię załatwiła :/

      A po Jantarze nie masz wysypu baby hair? Możesz spróbować pokombinować z wcierkami, oprócz ziół brać jeszcze suplementy diety. Ewentualnie wizaz :) Powinno być tam sporo podpowiedzi jak uzyskać większą objętość.

      A co do objętości to nie zawsze jest to przyjemne - w lecie czuję się jakbym chodziła w czapce :/

      Usuń
    4. Chyba Anwen miała podobny problem - cienkie i słabe włosy, poszukaj :)

      Usuń
    5. http://www.anwen.pl/2012/01/grubszegestsze-wosy.html

      Usuń
    6. dziekuje dziewczyny za podpowiedzi :) gdybym mogla wstawilabym dla Was zdjecia moich wlosow, byscie zobaczyly jakie sa cienkie, slabe i jak jest ich malo. Garsc wlosow tylko na calej glowie :/ zauwazylam ze po siemieniu lnianym pojawily sie nowe wloski. Czasem widze metamorfozy dziewczyn z MWH i sa one wrecz spektakularne! Dlaczego w moim przypadku po roku intensywnego(!) wlosomanniactwa nic sie nie dzieje? Chyba ogole glowe na lyso i poczekam, moze te nowe wlosy odrosna grubsze i gesciejsze...

      Usuń
    7. Załóż sobie konto na wizażu, tam jest możliwość dodawania zdjęć, chętnie zobaczymy i doradzimy :)

      Po piciu siemienia? Może brak Ci składników mineralnych. Warto brać też suplementy diety itp., odżywiać włosy od środka. Trzeba jeść różnorodnie, chyba nie stosujesz diet? Ćwiczyć, ruszać się, przebywać na słoneczku ;)

      Jeśli chodzi o gęstość włosów to może to być genetyczne, czasami po prostu nie da się mieć mnóstwa włosów po roku, to trochę za krótko ;) Każda z nas ma inne włosy, inne warunki i geny, więc nie poddawaj się tak szybko :)

      Usuń
  18. Kurczę, jaka wyboista droga do tak pięknych włosów ;-) Po wszystkich tych fryzurach wydawało się, że masz słabe i cienkie włosy, a tu niespodzianka. Świetne są teraz :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie w długich włosach wyglądasz najlepiej. Może kiedyś i ja będę miała takie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne, gęste i zadbane. Jak ja się cieszę, że coraz więcej kobiet dba o włosy. Bardzo ładne włosy i gratulacje dla bohaterki MWH!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne są :-)
    a dzieciaczek piekny :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też tego gąszczu włosów zazdroszczę... czasem mnie to trochę smuci, jak dużo zależy od genów i jak niewiele możemy zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. chce kupic maske latte kallosa ale nie wiem jak to polaczyc z siemiem lnianym bo mhje wlosy codziennie moze po myciu nakladac na zmiane maske a raz siemie?

    OdpowiedzUsuń
  24. o matko .. ja po takich zabiegach bylabym lysa ...
    piekne wlosy i naprawde mocne .....
    powodzenia w pielegnacji -teraz sa przepiekne...

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne włosy! robią wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. W długich i ciemnych włosach zdecydowanie lepiej! ;) śliczne są.

    OdpowiedzUsuń
  27. piękne i mocne włosy :) super !
    wcześniej rzeczywiście jak własna teściowa haha :D

    OdpowiedzUsuń
  28. włosy są piękne. super że je zapuscilas:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Niesamowita metamorfoza. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na ostatnim zdjęciu przepiękne włosy i rzeczywiście w długich ładniej niż w krótszych :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam tą serię Anwen;) zachęca i motywuje do trwania w pielęgnacji gdy przychodzą chwile zwątpienia;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jedna z lepszych MWH !
    Pokazuje, że na pielęgnację włosów nigdy nie jest za późno i nie moża się poddawać! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witajcie :)
    odbiegne od historii Kamili (ogromnie gratuluje, wloski przepiekne, jestes moja inspiracja na dalsze zapuszczanie) i mam pytanie: czy ktokolwiek uzywal maski Lady SPA Cashmere Mask? jesli tak to jakie sa Wasze odczucia i opinie? czy jest to maska bardziej "zdrowa" dla wlosa czy totanie "niezdrowa" z konserwantami i innymi paskudstwami ktorych jednak nalezaloby unikac?
    pozdrawiam wszystkie Wlosomaniaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. cudne!:) - gęste, grube i takie błyszczące - nie dziwne że schną tak długo :))))
    Patrząc na pierwsze zdjęcie z dzieciaczkiem - nie spodziewałam się takiego potencjału! Piękne zakończenie!

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakbym własną historię czytała... poza dzieciństwem xDD

    OdpowiedzUsuń
  36. lubię ten cykl, bo każda historia niesie za sobą inne pouczenia i ciekawostki.
    w ogóle piękne włosy ma bohaterka i masakra jak się zmieniała i jak fryzura potrafi zmienić człowieka :O

    OdpowiedzUsuń
  37. Pamiętam jak mi babcia mówiła, że kobiety, które mają dzieci, to powinny już nosić krótkie włosy... Pomijając staroświeckie poglądy babci - idealny dowód na to, że to nie prawda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieprawda - RAZEM

      Usuń
    2. Zawsze na straży ;P

      Usuń
    3. A ja slyszalam od cioci inna wersje, "nie rob z siebie kolejnej matki Polki z tlustymi wlosami zwiazanymi w kitke!" no wiec poszlam do fryzjerki i zrobila mi to ciuciumuciu na glowie hehe... ale teraz z doswiadczenia wiem, ze latwiejsze w "obsludze" sa wlosy dlugie!

      Usuń
  38. Pięknie :) włosy po ciąży też mi się podobały :)
    Jeśli masz ochotę zapraszam na konkurs z pośród osób które wyrażą chęć udziału zostaną wylosowane nagrody niespodzianki http://sowinska-makeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ładne, gęste włosy. Dziwię się, że nie wypadły po tym co przeszły :P Nie zniszczyły się nigdy tak mocno ponieważ masz pewnie włosy nisko porowate, które są mniej podatne na zniszczenia, to by tłumaczyło także długi czas schnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Z wyjątkiem fryzury teściowej pozostałe asymetryczne fryzury były super. Chyba bardziej mi sie podobają niż Obecne, zdrowe i mega grube ,ale wyglądające na sztywny Chełm włosy. Ok moje są dalekie od ideału , a możliwości cięcia asymetrycznego zazdroszczę i już .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to samo sobie pomyślałam. najbardziej mi się podobałaś właśnie w tych asymetrycznych fryzurach. sama mam loki i podobnie jak PannaAnna zazdroszczę prostowłosym mozliwości zrobienia takiego cięcia. na moich ewentualnie można ewentualnie pokombinować z długością, nawet próby zrobienia grzywki źle się skończyły ;)

      Usuń
  41. na pierwszych kilku zdjeciach autorka wygląda jak Sandra Bullock :)

    Walczyłam z pokusą rozjaśnienia, ale po dzisiejszej MWH chyba zrezygnowalam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze ze odwiodlam Cie od tego "pomyslu" :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  42. Anwen, Wysłałam Ci ostatnio email odnośnie problemu z blond włosami. Mogłabym poprosić o poradę i odpowiedz (jeśli to możliwe).

    Czy jest szansa, że mi pomozesz i odpiszesz?

    OdpowiedzUsuń
  43. Niesamowite włosy! U mnie po takich przejściach latami musiały by do siebie 'dochodzić'...

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękne są. Gdybym moje włosy poddała tylu zabiegom naraz to chyba byłabym łysa. Chciałabym mieć tak gęste włosy, marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. w ciemnych jest Ci bardzo dobrze:) w tej krótkiej super - tak zadziornie:*

    OdpowiedzUsuń
  46. Anwen, miałaś może okazję używać odżywki Schauma Fito-kofeina? Była na promocji, to wzięłam, ale nie jestem do końca przekonana do fajności jej składu, mało się jeszcze na tym znam...:(
    Podaję skład:
    aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, panthenol, hydrolyzed keratin, caffeine, chamomilla recutita flower extract, salvia officinalis leaf extract, melissa officinalis leaf extract, urtica dioica extract, equisetum arvense extract, rosmarinus officinalis leaf extract, humulus lupulus extract, isopropyl myristate, citric acid, glycerin, phenoxyethanol, stearamidopropyl dimethylamine, parfum, isopropyl alcohol, glyceryl stearate, sodium methylparaben, polyquaternium-37, dicaprylyl carbonate, lauryl glucoside, butylene glycol, benzyl alcohol

    OdpowiedzUsuń
  47. Ale burza włosów! Chciałabym mieć chociaż połowę tego co Ty! W krótkich wyglądałaś delikatnie mówiąc nieładnie. Ale w długich po prostu pieknie. Widać jak włosy mogą zdobić kobietę. Gratuluję Ci, tego co osiągnęłaś ze swoimi włoskami:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Teraz mają niesamowitą objętość! Efekty po laminowaniu super;)

    OdpowiedzUsuń
  49. a jaki przyrost! w 2 lata tyle centymetrów. teraz włosy świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyrost tak duzy, bo sie zdeterminowalam i podcinalam wlosy 3razy do roku o doslownie centymetr... Nie bylo to madre rozwiazanie , bo mimo wszystko koncowki sie rozdawjaly i wloski sie kruszyly... Ale wtedy jeszcze sobie z tego sprawy nie zdawalam:)

      Usuń
  50. Efekt końcowy super, aż trudno uwierzyć że te wszystkie zdjęcia to te same włosy.

    OdpowiedzUsuń
  51. a tak z drugiej strony: jak dbać o włosy dziecka? Jeśli zapowiada się, że będą cienkie i słabiutkie - co z tym robić? Tak żeby uniknąć trwałej u ośmiolatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj maz nazywa mnie wariatka... Wywalilam dzieciaczkom szmpon J&J i zmienilam na taki bez SLS, a jak zobaczyl ze myje wloski dwa razy i za pierwszym myciem dodaje olejku rycynowego to mnie o malo z lazienki nie wywalil i nie nazwal czarownica:) Z tym ze jeden synek ma wloski takie jak ja na pierwszym zdjeciu a drugi /starszy/ falowane... Oboje maja wloski do uszu /jakos podobaja mi sie chlopcy w dluzszych wloskach:)/

      Usuń
  52. bardzo podoba mi się kolor włosów na 3 cim zdjęciu od końca , taki czekoladowy??? dziewczyny jaką farbą można uzyskać taki kolor\? bardzo proszę o pomoc:) moim marzeniem jest mieć czekoladę na głowie, próbowałam farby z joanny czekolada i palett czekolada, ale kolor zawsze wychodził czarny, próbowałam jasny brąz i mahoniowy jasny braz, nigdy czekolada nie wychodzi, macie jakiś pomysł???|
    \pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wychodzi po ciemnym blondzie garniera :P i jakimś brąziku joanny,niestety nie pamiętam jak się nazywał dokładnie.ten garnierowy był bardziej naturalny,ten drugi taki "sztuczny";widać,że po farbie

      Usuń
    2. Z mojego doswiadczenia farbowego / a jak widac bylo wielkie hehehe.../ zawsze bralam odcien jasniejszy niz chcialam uzyskac... np. casting czekolada wychodzil bardzo ciemny, dopiero pod koniec wychodzil taki jak chcialam... na tym zdjeciu o ktorym mowisz jesli dobrze pamietam maialm na sobie joanne orzechowy braz... ale wiadomo co wlosy to inna reakcja... moje jakos naturalnie maja sklonnosc do wpadania w cieple kolory... pozdrawiam:)

      Usuń
    3. dziękuję bardzo za odpowiedź:) pozdrawiam serdecznie:) spróbuje orzechowego brązu, zawsze wydawał mi się za jasny, ale TO CHYBA STRZAŁ W 10 :p bo skoro czekoladowe brazy są za ciemne to orzecowy który wydawał mi się za jasny będzie w sam raz:):):):) dziękuję ,dziękuję, dziękuję:)
      Ewa

      Usuń
  53. Przeczytałam i obejrzałam jednym tchem;) Jestem pod wielkim wrażeniem i brawa dla Twoich włosów, że są tak odporne;)

    OdpowiedzUsuń
  54. " Kolejny raz mamy dowód na to, że dobre geny+odpowiednia pielęgnacja tworzą przepiękny efekt"

    no właśnie, a co jak geny "niedobre", Anwen? da się cokolwiek poprawić, czy lepiej odpuścić sprawę i się nie spinać:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, odpuścić to na pewno nie ;) Ja mam właśnie takie niezbyt dobre geny, włosy proste, nawet dość gęste, ale bardzo cienkie, wiszą sobie smętnie wokół twarzy, a że niskoporowate, to i układać się nie chcą, cieniowanie się na nich nie sprawdza, na kręcenie nie są ani trochę podatne... Mimo niskiej porowatości nie są też bardzo odporne na zniszczenia, bo są cienkie. ;) W dodatku w mysim kolorze, uważanym za typowo słowiański. Farbuję je na blond i suszę suszarką, bo inaczej nie schną, ale poza tym staram się nie przyczyniać im zmartwień, czeszę delikatnie, spinam na noc, intensywnie olejuję, odżywiam, od miesięcy wcieram różne specyfiki w skórę głowy - i powoli, powoli dorabiam się całkiem gęstych, błyszczących włosów w kolorze, który mi się podoba, i w bardzo dobrym stanie mimo farbowania. Nadal zupełnie prostych i trochę smętnych, ale przynajmniej są gładkie i błyszczące, obcięte na równo układają się w lśniącą falę ;) i mogę z nich robić różne upięcia. Mam nadzieję, że jeszcze trochę i będę mogła wysłać Anwen swoją historię. ;)
      Nie zawsze warto zapuszczać na siłę sploty po pas, ale na pewno nie warto się poddawać!

      Usuń
  55. Cześć Anwen :) Mam takie pytanie, trochę głupie, ale cóż :D Oczyszczam włosy szamponem z SLS-em raz w tygodniu, gdyż raz na dwa tygodnie to dla moich włosów za rzadko. W ciągu tygodnia (włosy oczyszczam w soboty) robię różne maseczki, olejuję włosy itp. ogólnie dbam o włosy, odżywiam je, nawilżam, laminuję. Mam takie przekonanie, że staram się cały tydzień dbać o te włosy i dostarczać im tego, co potrzebują, a sobota to taki dzień, kiedy cały ten mój tygodniowy wysiłek idzie na marne, bo całe dobro, które dałam włosom, znika wraz z nałożeniem oczyszczającego szamponu. Czy to moje przekonanie jest prawdziwe? Nie daje mi ta myśl spokoju :D Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak mam... Z tym ze ja oczyszczam wlosy raz w miesiacu, z tego wzgl ze myje wlosy co 3 dni.. Ale po uzyciu szamponu z sls moje wlosy to tragedia, spuszone, twarde i masakryczne! Ostatnio sprobowalam olejowania z maska "serum do olejowania" ktore polecilam Anwen przed oczyszczaniem i roznica byla znaczna! Trzymalam serum na glowie okolo 2h pod folia i czapka. Sprobuj, moze Tobie tez to pomoze:)

      Usuń
    2. OMG napisalam "polecilam" a mialo byc "polecila" OMG! Anwen wlosowe guru wybacz :D

      Usuń
  56. Na pewno sprobuje.
    Wróciłam z blogiem. Zapraszam na wisienkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetna historia!!!! Super napisana, bardzo mi się podoba, trochę się uśmiałam w pewnych momentach!! :) a włoski b.ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  58. "wyglądałam jak własna teściowa…" rozwaliło mnie to :D Historia, świetnie napisana, nawet nie zauważyłam jak dobrnęłam do końca ;)) A włosy cóż innego mogę powiedzieć.. Ideał <3 A ta gęstość.. :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Dziewczyny! Bardzo dziekuje Wam za mile slowa:) Tak, moje wlosy sa niemal niezniszczalne... Jesli chodzi o kolor, przyciemnil sie troszke po uzywaniu Vatiki i nabral tego lekko rudawego koloru, nie wiem czemu:) Laminowanie faktycznie przynioslo u mnie mega efekt, sama bylam bardzo zdiwiona, bo po ogladnieciu zdjec dziewczyn w necie, najzwyczajniej w to nie wierzylam, ale przetestowalam, tymbardziej ze moje wlosy wykazywaly oznaki przenawilzenia, wiec im to nie zaszkodzilo:)
    Co do porowatosci, to do tej pory nie jestem w stanie jej okreslic, ale wydaje mi sie, ze sa srednioporowate bardziej,,, Jak wezme jednego wloska miedzy palce czuje nierownosci, a wloski nie sa do konca proste, wrecz przeciwnie, bardzo latwo sie ukladaja, ale ze wzgledyu na ich ilosc i ciezkosc slabo utrzymuja inny ksztalt niz proste... Ale gdybym zostawila je do naturalnego wyschniecia bez czesania mialabym fale... Ale jak dla mnie przy dwojce dzieci jest z tym za duzo zabawy, wiec susze suszarka /btw taka jak ma Anwen/ na sredniej temperaturze a na koncu zimnym nawiewem przy czym rozczesuje TT i wychodza w miare proste a to juz dla mnie satysfakcja:)

    Jeszcze raz dziekuje Anwen za publikacje mojej MWH a Wam kobietki za mile slowa:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Anwen, dodasz post w którym opiszesz jaki kolor włosów pasuje do danego typu urody? Szukałam na internecie, ale niczego konkretnego nie znalazłam. Byłabym wdzięczna.

    MWH niesamowita. Chciałabym miec takie włosy;*

    OdpowiedzUsuń
  61. W dłuższych włoskach zdecydowanie lepiej

    OdpowiedzUsuń
  62. Pozytywna zmiana! Ale gęste włosy! Zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  63. uwielbiam te włosowe historie, niesamowicie motywują :) szkoda, że mnie natura nie obdarzyła takimi gęstymi włosami, jednak najważniejsze jest, aby były one zadbane. super efekt, życzę Ci powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ta dziewczyna miała chyba włosy w każdym kolorze :D Bardzo pozytywna zmiana, teraz włosy wyglądają fantastycznie i zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  65. 9 marca 2013 urodziny mojej córci:) juz wiem czemu nie widziałam tej historii:) kochana dokładnie wiem co znaczy sama zejdę do blondu:) fajnie wyglądałaś w bobie, ale teraz masz piękne włosy, cudowne. Tak to juz jest, że z czasem widzimy co dla nas najlepsze:*

    OdpowiedzUsuń
  66. Super że zapuściłaś włosy, wyglądasz dużo korzystniej. Właśnie do takiej długości włosów dążę :) Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń