Nowa wcierka + tydzień w zdjęciach (5)

Jak ogłaszałam akcję wcierkową to nawet nie wiedziałam jeszcze o jej istnieniu, ale jedna z moich czytelniczek poleciła ją w komentarzu bardzo sugestywnie pisząc o wysypie baby hair, który po niej miała. Pokrzywowa odżywka Anny jest dostępna na doz.pl, nie kosztuje dużo (ok. 10zł/200ml), więc automatycznie kliknęłam zamów i dwa dni później miałam ją już u siebie.

To co mnie najbardziej zaciekawiło to skład. Na opakowaniu mamy wymienioną jedynie wodę destylowaną i pokrzywę. Szczerze mówiąc nie jestem pewna czy to pełny skład, bo brakuje mi jakiegokolwiek konserwantu, a bez niego wydaje mi się, że płyn bardzo szybko by się psuł. Napisałam już w tej sprawie maila do firmy i jeśli tylko mi odpiszą to na pewno dam Was znać o tym na blogu :)

Odżywka nie zawiera alkoholu (przynajmniej ja go nie wyczuwam), ma konsystencję wody i intensywnie pachnie pokrzywą. Wiem, że zapach nie będzie odpowiadał każdemu, ale ja akurat pokrzywę piję od kilku lat i ją uwielbiam ;) Po zaaplikowaniu jej na włosy zapach znika, więc nie musicie się go obawiać. 

Planuję wcierać ją przez najbliższy miesiąc (a dzięki Wam i wspólnej akcji, wiem, że wytrwam :)) ) przed myciem albo i po myciu - jeszcze nie sprawdziłam jak zachowują się po niej moje włosy, ale czytałam opinie, że odżywka aplikowana po myciu fajnie przedłuża świeżość włosów, więc mam nadzieję, że i u mnie tak będzie.

Dodatkowym plusem tego produktu jest niewątpliwie to, że będzie się idealnie nadawał do tuningowania. Możecie na jego bazie przygotować najlepszą dla Was wcierkę dodając do niego olejki eteryczne (rozmaryn czy lawendę), witaminy czy różne ciekawe ekstrakty, które znajdziemy w sklepach z półproduktami (jak ten z kofeiną lub wzmacniający włosy z ZSK). 

Na koniec mała ciekawostka ;) Firmę Anna znam od dawna (to ich nafty zawsze kupuję) i mam do niej szczególny sentyment. Ich siedziba znajduje się w Nowej Dębie, z której pochodzi mój Krzysiek i bardzo lubię to miasteczko :)

Mam też dziś dla Was kilka zdjęć z ostatniego tygodnia :) Mój aparat nareszcie wrócił z naprawy, więc z przyjemnością reaktywuję serię "tydzień w zdjęciach" :))))

1. trochę wiosny   2. nareszcie w domu!   3. jabłko+truskawki=pyyyyycha :)    4. nowość w szafie    5. niezdrowa przekąska   6. i taka baaaardzo zdrowa ;)   7. z Aliną :*   8. nastrojowe oświetlenie - nie powiem gdzie :P


Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

148 komentarze:

  1. "Włosy dłuższe o 10 cm już po miesiącu!
    Zastosuj na 1 miesiąc, raz na tydzień. Receptura Maska jest bardzo prosta i opiera się na tym, że proszek gorczycy ogrzewa skóry głowy i powoduje pęd krwi mieszków włosowych. 2 łyżki musztardy suchego proszku (dostępne w dziale przypraw) z ciepłą wodą, aby rozpuścić 2 łyżki, 1 żółtko, 2 łyżeczki oliwy z oliwek, 2 łyżeczki cukru." (przepis z zszywka.pl)

    CO SĄDZISZ O TYM ?
    oczywiście 10cm w ciągu miesiąca brzmi niedorzecznie, ale czy faktycznie taka mieszanka może znacząco przyśpieszyć wzrost włosów.
    czy ewentualnie można by ją jakoś zmodyfikować, by nie odstraszała?


    czekam na Twoje zdanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym sie nie obrazila za chociaz polowe z tych obiecywanych 10 cm :D ciekawe, ciekawe. wyprobuje ale napewno zmodyfikuje i dam znac.

      Usuń
    2. musztarda sucha to mielona gorczyca

      Usuń
    3. nie badzcie smieszne.
      10 cm w miesiac? puknij sie w czolo

      Usuń
    4. Gorczyca może podrażniać, podobnie cynamon, imbir, pieprz cayenne. Radzę zrobić odrobinę i nałożyć na skórę w celu testu uczuleniowego ;) Żeby taka maska-cud nie spowodowała poparzenia skóry i masowej migracji włosów ze skóry :P Każda rozgrzewająca przyprawa przyspiesza krążenie w mieszkach, żółtko i oliwa to świetna odżywka, ale porostu przyspieszonego o więcej niż 1-2 cm bym się nie spodziewała ;)

      Usuń
    5. Zgadzam się z @Ruda_Henna.
      Ja obawiałabym się już samego cynamonu. Ma silne właściwości rozgrzewające, co z jednej strony może poprawić ukrwienie cebulek, ale z drugiej... Wystarczy troszkę przesadzić, żeby się najzwyczajniej w świecie poparzyć. Pamiętam szał na maseczkę antytrądzikową z cynamonu. Sama bardzo się nią podrażniłam, chociaż cynamonu było niewiele. A w połączeniu z gorczycą, imbirem i cayenne... Ja dodałabym jeszcze czegoś "łagodzącego".

      Usuń
    6. Kiedyś czytałam na forum o podobnej maseczce, którą dziewczyna zaaplikowała sobie na noc na głowę pod czepek. Obudziła się w nocy z purpurową skórą, ale to nic. Maseczka bardzo ją uczuliła i zaczęła łysieć na całej głowie.

      Usuń
    7. @Anonimowy - dlatego przed zastosowaniem każdej własnoręcznie "ukręconej" maseczki czy innego specyfiku TRZEBA zrobić próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry. Tak jak z jakąkolwiek farbą do włosów. A dziewczyna z opowieści... No cóż, nie będę się wypowiadać na temat prawdziwości tego przypadku, ale jeśli rzeczywiście ją tak uczuliło - sama sobie to zgotowała.

      Btw, Anwen chyba kiedyś pisała o podobnym przypadku.

      Usuń
    8. Ta historia o tej dziewczynie to jest legenda od dawna krążąca po blogosferze, ale szczerze wątpię w jej prawdziwość. Chodzi zapewne o to: http://www.anwen.pl/2011/02/rano-obudziam-sie-ysa.html

      Usuń
  2. zauważyłam, że wcierka ma dość intensywny kolor i zastanawiam się czy nie bedzie miał on wpływu na jasne włosy? A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej będzie, jasnym blondynkom nie polecam

      Usuń
    2. A jak już mowa o niepożądanym przyciemnieniu jasnych włosów, to można próbować pozbyć się tego odcienia, rozjaśniając naturalnie miodem - miód w połączeniu z wodą to taka woda utleniona, trzeba pozostawić na wlosach mieszankę chyba na ok. 2 h? Zresztą szczegóły są na wizażu :)

      ~ czarnuszka

      Usuń
    3. Jeszcze coś - pokrzywa matuje włosy, zauważyłyście?
      Wczoraj wcierałam kozieradkę + ocet jabłkowy, płyn ściekał mi po całych włosach, po wysuszeniu od razu lustrzana tafla, gładkie zamknięte łuski, połysk jaki mam tylko świeżo po farbowaniu :) jak nie przymierzając ten śliczny połysk włosów Anwen z postowego zdjęcia. Naczytałam się, że ocet może rozjaśniać włosy, a tu taki połysk, no to pal sześć z ewentualnym rozjaśnieniem ;D więc stosując matującą pokrzywę można się ratować octem jabłkowym. (albo zamiast wcierania pić sok z pokrzywy)

      ~ czarnuszka

      Usuń
    4. Używałam jej mając rozjaśnione włosy, nie miała wpływu na kolor, choć też się tego obawiałam.

      Usuń
  3. Szkoda, ze wlosomanniactwem zainteresowalam sie po wyezdzie do UK :/ brakuje mi tylu kosmetykow, o ktorych piszesz Ty Anwen i inne dziewczyny na blogach. Jesli sa tu jakies zakrecone na punkcie wlosow jak ja i przebywajace na wyspach to goraco polecam kosmetyki do wlsow z serii Dr.Ogranic, wspaniale naturalne sklady!!! odratowaly moje wlsoy po farbowaniu. Przykladowy sklad mojej ulubionej odzywki d/s ktora nakladam tez z olejem jako maske. "Marrocan Argan Oil Conditioner: Agran oil,Argan Extract,Aloe vera, Olive oil,Orange friut extract,clove oil,Geranium oil,lemon peel oil,Patchouli oil,Cinnamon leaf oil,Rosewood oil,Wild mint oil, Mandarin leaf oil, Vanillia friut extract,Spearmint oil, Baobab friut extract,vitamin E" Free from: parabens, SLS,artificial colours,fragrances,harsh preservatives. Koszt takiej odzywki 5-6 funtow. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma konserwantu? Dziwne.

      Usuń
    2. WOW! Chętnie wypróbowałabym tę odżywkę! Mam rodzinę w UK więc nie będzie z tym większego problemu :) Prosze napisz gdzie można ją dostać i w jakiej cenie? A.

      Usuń
    3. Ja kupuje swoje odzywki w sieci sklepow Holland&Barret, jest ich bardzo duzo w Londynie, ale mysle ze sa na terenie calego UK. Jesli macie dziewczyny taka mozliwosc(rodzina, znajomi) to poproscie kogos by dla was je kupil, bo to sa cudenka! Do wyboru sa cale serie np seria z olejem agranowym, lawenda, mleczkiem pszczelim, kokosem. Sa szamopny( dlikatne w dzialaniu, bez SLS), odzywki do wlosow ale tez kosmetyki do ciala jak balsmay, masla, kremy, zele... dzis kupilam odzywke z serii kokos. Oto sklad:
      -coconut oil
      -coconut extract
      -aloe vera gel
      -papaya friut extract
      -mango friut extract
      -cocoa seed extract
      -mangosteen friut extract
      -fig friut extract
      -orange friut extract
      -beragmot oil
      -lemon peel oil
      -vitamin c
      -vitamin e
      Jak same widzicie, sklady maja znakomite i znakomite dzialanie o czym pezkonalam sie probujac odratowac moje wlosy farbowaniu na jasny blond(mialam wlosy bardzo poprwate po balejazu, a przed wyjazdem do londynu pomalowalam je dodatkowo blond i przyjechalam na wyspy z istna szopa na glowie:/) odzywki maja konserwanty ale delikatne i maloinwazyjne, czasem ze wzgledu na bogactwo skladnikow wmasowywuje odzyki w skore glowy. Goraco polecam!!! cena od 5 do 6 funtow za 250 ml cudownych odzywek :D

      Usuń
    4. Oczywiscie wymienilam najistotniejsze skladniki i ekstrakty. Sklad zaczyna sie od Aloesu, woda,cetearyl alcohol, extrakty wymienione w poscie wyzej i substancje jakie mozemy znalezc w kazdej odzywce/masce. Nie ma parfum, za zapach odzywki odpowiadaja olejki eteryczne :) Polecam!

      Usuń
    5. Możesz też zamawiać polskie kosmetyki na str.http://www.google.pl/search?hl=pl&newwindow=1&tbo=d&q=polskie+kosmetyki+co+uk&oq=polskie+kosmetyki+co+&gs_l=serp.1.0.0.857554.863063.0.865179.21.16.0.5.5.0.204.1685.11j4j1.16.0...0.0...1c.1.2.serp.Z2Nf_wlurY8 Nie mówie,że są wszystkie ale myśle,że każdy znajdzie coś dla siebie:) W sklepach sieci Tesco możemy znaleźć też oleje typu:Amla itp. Pozdr.:)

      Usuń
    6. Dzieki za linka, napewno w tym tygodniu skorzystam z wyboru kosmetykow oferowanych przez polskie drogerie internetowe. Za jakis czas urlopik w PL i zaopatrze sie w mase kosmetykow takich jak Bioetika, Gloria, Bingo Spa i balsamy Pottersy :D I can't wait!!! ;) w sklepikach z zywnoscia arabska mozna kupic oleje takie jak kokosowy, amla, ze slodkich migdalow, musztardowy za 1 funta, a nawet oliwa z oliwek to wydatek rzedu 2 funtow :D nic tylko olejowac i olejowac ;)

      Usuń
    7. Faktycznie odzywki, kremy i balsamy do ciala Dr Organic nie maja SLS. Uzywam ich od dawna i sa b. dobre. Balsamy moga tez byc stosowane na twarz zamiast kremu.Szczegolnie produkty z rozy maja piekny zapach. Za to SLS znajduje sie w ich szamponach (ktorych sklad jest zreszta b.podobny we wszystkich przypadkach i opiera sie na aloesie), a takze w plynach pod prysznic (ostatnio zrezygnowalam z ich kupna).

      Duzo kosmetykow o dobrych skladach mozna kupic w TK Maxx. Ja stamtad zawsze mam bloto z Morza Martwego - zero konserwantow, samo delikatnie szczypiace czarne bloto, ktore niesamowicie dziala na skore twarzy, glowy i wlosy.

      Usuń
    8. Seria z roza pachnie rzeczywiscie slicznie, mam balsam so ciala i uzywanie go co czysta przyjemnosc:) co do odzywek do wlsosw z Dr.Organic to testwoalam juz Maroccan Agran Oil(bardzo fajnie odzywiala i nawilazla), Royall Jelly(mleczko pszczele-nawialzjace i takie... odswiezajace dzialanie, Olive oil(nawilzjaca), Manuka Honey(nawilzajaca). Odzywke kokosowa odstawilam i koncze Aloe Vera. Wszystkie odzywki jak do tej pory spisywaly sie u mnie swietnie ze wzgledu na aloes zawsze na poczatku skladu:) bogactwo skladnikow jak oleje i ekstrakty roslinne/owocowe. Jednak akurat odzywka aloesowa nie podeszla moim zniszczonym blond wlosom, mysle ze to przez maslo shea, ta ma w sumie sam aloes w skladzie, maslo shea i viatmine E wraz z olejem slonecznikowym. Czyli sklad krotki ale zawartosc masla(za ktorym wlsoy wysokoporowate nie przepadaja)bardzo tresciwa:) Mysle ze na wlosach zdrowych ta odzywka moze spisywac sie swietnie. Mialam jeszcze odswiezajacy szapon z lini Tea Tree, ladnie zmywal oleje kazdego rodzaju(z nafta bylo troszke ciezej:))ale przede wszystkim odswiezal wlosy i najbardziej skore glowy, zawsze czula taka "rzeskosc" jak po wmasowaniu w skalp wcierki na alkoholu;) wydaje mi sie ze kosmetyki od doktorka Organica mozna kupic w Polsce, przez internet:) Pozdrawiam

      Usuń
  4. szkoda, że nie ma pełnego składu :( poczekam na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Jak ogłaszałam akcję wcierkową to nawet nie wiedziałam jeszcze o jej istnieniu" - zanim przeczytałam dalszą część posta, przez parę sekund się zastanawiałam, jak mogłaś nie wiedzieć o istnieniu akcji wcierania xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sarkazm, to beznadziejna odmiana czarnego humoru ;>

      Usuń
    2. Bóbr europejski jest największym gryzoniem Euroazji.



      Przepraszam, też chciałam napisać jakieś zdanie oznajmujące niezwiązane z powyższym komentarzem :P

      Usuń
    3. Hahaha to było dobre anonimie:DDD

      Usuń
    4. to niekoniecznie musi być sarkazm. miałam to samo odczucie po przeczytaniu pierwszego zdania, a ten komentarz wcale nie hejtuje, tylko zabawnie zwraca uwagę na błąd autorki postu. błędy się zdarzają, to ludzka rzecz, a to zdanie po prostu zabawnie brzmi dla kogoś, kto jest wyczulony;)

      Usuń
  6. Może się skuszę, ale najpierw zaczekam na Twoje opinie, ponieważ wcierka wygląda zachęcająco, a szczególnie efekt wysypu baby hair oraz spowolnienia przetłuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, a ja mam za to taki sam pokrowiec na aparat :) Na razie rozgladam sie za Jantarem, ale niestety kupie go chyba dopiero pod koniec tygodnia, poki co wcieram salicylol na moje nadmierne przetluszczanie i mam nadzieje, ze moze moje wloski urosna, bo zawiera az 95% oleju rycynowego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O, a ja mam za to taki sam pokrowiec na aparat :) Na razie rozgladam sie za Jantarem, ale niestety kupie go chyba dopiero pod koniec tygodnia, poki co wcieram salicylol na moje nadmierne przetluszczanie i mam nadzieje, ze moze moje wloski urosna, bo zawiera az 95% oleju rycynowego :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem rezultatów po tej wcierce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skusiłabym się gdyby nie to, że mam blond włosy. Kiedy używałam płukanki z pokrzywy to jakby zzieleniały mi włosy, miały taki odcień zgniłej zieleni. Więc ta wcierka też zapewne spowodowałaby taki efekt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Daj znać co i jak z tą wcierką :)
    Z drugiej strony ktoś wcześniej napisał o jej ciemnym zabarwieniu i powiem, że również zaczęłam się zastanawiać, czy nie będzie miała ona wpływu na jasne włosy.



    ______________________-
    emily-mount.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. mam identyczny pokrowiec na aparat ;)

    a wcierce na pewno się przypatrzę, bo ostatnio już dawno nic nowego do wcierania nie kupowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taką wcierkę można by chyba nawet wykonać spokojnie w domu :) Ciekawa jestem czy to pełny skład, bo brzmi aż zbyt pięknie, czekam na efekty :))

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wlasnie planuje zakup jakiejkolwiek wcierki, a ta wydaje sie bardzo dobra, poszukam jej w sklepach badz aptekcach, moze znajde i nie bd musiala zamawiac przez internet;))

    pozdrawiam i zapraszam madeinmepatcy.blogspot.com ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. jezeli moje włosy lubia maske z Alerry granat i aloes, czy mozna poznac po tym porowatosc ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam tej wcierki, jest bardzo fajna, ale trzeba ją szybko zużyć bo kiśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc prawdopodobnie nie ma konserwantów i krótki okres trwałości.

      J.

      Usuń
  17. Co sądzisz o tym składzie? Chciałabym stosować jako myjadło na co dzień. Nadaję się? :)
    Skład :
    Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium cocoamphoacetate, Acrylates Copolymer, Parfum, Cocoglucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Styrene/Acrylates Copolymer, Glyceryl Caprylate, Sodium Hydroxide, Citric Acid.
    Z góry dziękuje za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na moje oko tak :)

      Usuń
    2. dziękuje serdecznie za odpowiedź :)

      Usuń
  18. Stosowałam już kilka miesięcy temu - nie powaliła mnie a jej ścierkowy zapach (o wiele intensywniejszy niż w naparze pokrzywy) mnie zniechęcił :P Nie przedłużała świeżości, nie miałam wysypu baby hair, porost też był w normie. Z tym że wcześniej stosowałam Joannę Rzepę, po której żadna wcierka jak na razie nie może się "wybić" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekamy na więcej takich opinii :D u mnie też joanna rzepa dobrze się sprawdziła :)

      Usuń
  19. strasznie podoba mi się to, ja włosy wyrastają Ci nad czołem taką 'strzałką' :) fajnie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen przepraszam ,że tutaj ale bardzo mi zależy na szybkiej odpowiedzi:) a mianowicie gnębi mnie pytanie..nie wiem może się orientujesz czy podczas stosowanie tabletek antykoncepcyjnych można bez obaw pić skrzypokrzywe i wit.B ??Gdyby któraś z Was wiedziała prosze o odpowiedz:) Bardzo mi zależy na odp,ponieważ czekam na paczuszkę z Polski i nie wiem czy domawiać te cudowne ziółka ..:) Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie możesz brać. Jeżeli mimo to masz wątpliwości, możesz brać witaminy 3-4 godziny po przyjęciu tabletki anty, gdy ta zdązy się wchlonąć. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ślicznie dziękuję :)

      Usuń
    3. Musisz unikać dziurawca - osłabia działanie tabletek. Na ulotce jest napisane, co może osłabić ich działanie: antybiotyki i dziurawiec ;)

      Usuń
  21. Ładnie wyglądacie z Aliną ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspominając o wcierce pokrzywowej przypomniałaś mi o pokrzywie,którą miałam znowu zacząć pić regularnie... to może ja już pójdę do kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale zaskoczenie! czytam Twojego bloga od ok. 2 miesiecy, wlasnie gotuje obiad i w miedzyczasie czytam Twoj nowy wpis, czesc o Nowej Debie musialam przeczytac dwa razy, bo myslalam ze moze cos mi sie przewidzialo ;) Tez jestem z Nowej Deby, taka mila niespodzianka! :) nigdy wczesniej nie slyszalam o tej firmie, wiesz moze czy maja jakis punkt sprzedarzy w Nowej Debie?
    pozdrawiam Ciebie serdecznie i Twojego Krzysia rowniez! :)

    KasiaD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu niestety nie wiem :(

      Pozdrawiamy A i K :)))

      Usuń
    2. He he. Też mam męża z Nowej Dęby. Bo tam fajne chłopaki som:)))

      Usuń
  24. Musze wypróbować.... A tak z ciekawości jak poznałaś się z Aliną, chodzi mi czy poznałyście się przez bloga czy w realu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poznałyśmy się kilka lat temu na wizażu :)

      Usuń
    2. :) Poznałyśmy sie przez wizaż, Anwen miała przyjść do mnie na makijaż, nawet wczoraj to wspominałyśmy:) Później spotkałyśmy sie w Warszawie i od tego czasu już trzymamy sie razem;)

      Usuń
    3. jaka synchronizacja :*

      Usuń
    4. Wow, ale super historia:) Jesteście przyjaciółkami? Jesteście z jednego miasta?

      Usuń
    5. jesteśmy przyjaciółkami i jesteśmy z jednego miasta :)))

      Usuń
    6. To Alina też z Krk? Majne Boże, ile ja mam zdolnych gwiazd niedaleko siebie !!! :)

      Usuń
  25. Ty i Alina macie przepiękne fryzury na tym zdjęciu. W ogóle jesteście obie bardzo ładne :)
    Ta wcierka trafia a moją wishlistę, ale najpierw chcę wypróbować wreszcie kozieradkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. czekam na opis rezultatów:) Na tym zdj z Aliną masz boskie wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie ta odżywka jest za 8,40 z odbiorem osobistym więc pewnie spróbuję jak wykończę rzepę i jantara ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. Kusi mnie ta maska gorczycowa .

    OdpowiedzUsuń
  29. Bosko wyglądasz na zdjęciu i te włosy!!

    OdpowiedzUsuń
  30. a po co płacić 10zł za odżywkę z pokrzywą i wodą destylowaną, skoro można ją zrobić samemu za grosze? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie po co - ale jak?

      Usuń
    2. Pokrzywa jest w tu w postaci albo ekstraktu (można zrobić samemu, opis np. na stronach Różańskiego), albo soku - a to już nie tak prosto.

      Usuń
    3. Na jednym blogu widziałam tylko sposób jak zrobić własny hydrolat - potrzeba kawiarki, wody destylowanej i ziół:

      http://looklivelove.blogspot.com/2012/08/dyi-hydrolaty.html

      A może po prostu wystarczy zagotować tę wodę z pokrzywą i zaparzyć?

      Usuń
    4. Też pomyślałam o tym, że mogę po prostu zaparzyć w mniejszym lub większym stężeniu pokrzywę albo skrzypokrzywę i to wcierać :)

      Usuń
    5. właśnie to miałam na myśli :) skoro możemy zaparzyć kozieradkę, to dlaczego nie pokrzywę?

      Usuń
    6. Pewnie że tak :) tylko na jak szybkich efektach nam zależy. Napar jest najsłabszy i dłużej może trwać, zanim będą efekty, mocniejszy jest odwar (gotowany), później ekstrakt (gotowany, połączenie odwaru I i II) a najlepsze rezultaty daje sok (gotowy z zielarskiego albo świeży domowy) staram się nie wymądrzać ;D to zielarze dzielą się tą wiedzą.

      Usuń
    7. Jasne, że najlepiej byłoby zrobić sok, tylko to nie ta pora roku :)
      Tak naprawdę nie wiemy w jakim stężeniu jest ta pokrzywa w polecanym produkcie, wiec myślę że bez wyrzutów sumienia można zaparzyć sobie lub ugotować wywar :) Ja tak zrobię następną wcierkę, bo zapach kozieradki który ulatnia się każdorazowo jak się spocę podczas ćwiczeń jest uciążliwy.

      Usuń
  31. Hej dziewczyny, właśnie szukam dla siebie wcierki, jestem początkującą włosomaniaczką, najbardziej zależy mi na przyspieszeniu porostu, co polecacie bo już się trochę pogubiłam :P :))))))
    Jantar z bursztynem,
    kozieradkę,
    Radical,
    powyższą wcierkę z pokrzywy,
    a może jeszcze coś innego? Z góry dzięki za odpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz jeszcze wcierać łopian. I Rzepę Joanny. I olej khadi.

      Usuń
    2. No właśnie w tym tkwi cały problem :D za dużo się naczytałam i teraz sama nie wiem, na co się zdecydować xD ;))) ale dzięki :)

      Usuń
    3. Próbuj po kolei, co masz pod ręką i tanie na początek, żeby nie żałować wyrzucając drogie, a nuż metodą prób i błędów odnajdziesz swój zloty środek :)

      Usuń
  32. Kurcze kusisz na kolejną wcierkę, a tyle jeszcze czeka ;D Myślę, że poczekam na Twoją opinię i może wtedy się skuszę ;)

    ps. Przepięknie wyglądają twoje włosy, gdy są poskręcane na dole w takie miękkie pukle <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to loki po chusteczkach nawilżanych :)))

      Usuń
  33. Hej!
    Fajnie że mój podwcierkowy komentarz tak cię zainspirował Anwen:)
    Wcześniej pisałam, ze oprócz tej odżywki używam jeszcze kozieradki wieczorem, oraz suplementuje się skrzypokrzywą, drożdżami i siemieniem lnianym. Mimo to nie mam wątpliwości, ze ostatni zmasowany atak babyków to zasługa odżywki pokrzywowej, bo tamte kuracje stosuje już od daaaawna, a Anna to względna nowość w mojej pielęgnacji :)
    Co do przetłuszczania to nie wiem jak odżywka na nie wpływa, gdyż problemu z nadmiernym przetłuszczaniem nie miałam nigdy, a teraz z powodu płukanek ziołowych które stosuje dla wzmocnienia włosów, myje moją czuprynę co 4 dni i w zasadzie mam wrażenie że robię to tylko dlatego, aby przywrócić moim lokom ładny kształt ;)
    Kolor rzeczywiście jest intensywnie pokrzywowy - na moich farbowanych na płomienne rudości włosach i odrostach w ciemnym blondzie nie zostaje.
    Trochę bałam się że będzie barwić skórę przy głowie, ale na szczęście tak się nie dzieje.
    Czy unosi - tak,choć w moim wypadku działa tak samo każda wcierka bez dodatku olejku.
    Co do składu, to nie mam wątpliwości że producent coś ściemnia - odżywka pachnie i wygląda dokładnie jak mocna herbatka pokrzywowa - ze względu na jej wodną konsystencję odradzam używanie jej prosto z butelki, no chyba że chcecie poczuć orzeźwiające uczucie wody pod kołnierzykiem i na karku ;]
    Btw. trzymam ją w lodówce ze względu na braku konserwantów w składzie. Mam ją już od około 2-3 tygodni i póki co mi nie "skisła" - tak jak ostrzegała jedna z Was w komentarzu.
    Wiadomo, że na każdego różne rzeczy rożnie wpływają, ale tutaj co najwyżej można chyba po prostu nie zobaczyć efektu, a wydaje mi się , że nie ma się co bać że jakoś zaszkodzi. Chociaż to zawsze spora dawka zioła- może alergiczki powinny zrobić test uczuleniowy?
    Tak jak ostatnio - pozdrawiam Anwen i wszystkie Włoso i Wcieromaniaczki - jesteście dla mnie źródłem ciągłych inspiracji i chęci do walki o piękne włosy, za co jestem Wam bardzo wdzięczna :)!

    OdpowiedzUsuń
  34. Już czuję, że to będzie moja pierwsza wcierka :) Tak zawsze się zbieram i nigdy jeszcze nie wyszło... No ale czas najwyższy :) A jak czytam o wysypie baby hair, to aż ślinka cieknie ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. aaa! skąd masz taką ładną koszulę? :)

    OdpowiedzUsuń
  36. jaki masz aparat bo śliczne zdjęcia z niego wychodzą ;P

    OdpowiedzUsuń
  37. Baaardzo fajne zdjęcia :) Pozdrawiamy i zapraszamy do nas na relaks :)
    http://departamentkobiecosci.blogspot.com/2013/02/galeria-niedzielnej-przyjemnosci.html

    OdpowiedzUsuń
  38. koszula z H&M?

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam wszystkich, mam pytanie do Anwen oraz innych włosomaniaczek: jakie znacie szampony nie zawierające silikonów i SLS/SLES (oprócz Babydream)? Zaznaczam, że nie chodzi mi o poradę, bo wiadomo że każde włosy są inne i wszystko i tak muszę przetestować na sobie, ale może ktoś zna takie (niestety jeszcze dość dobrze nie nauczyłam się odczytywać składy) i mógłby podać nazwę żebym wiedziała co mogę wypróbować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facelle, o ile może być też nie-szampon. Łagodne myjadlo, a właściwie płyn do hig. intymnej. A właśnie, chętnie poczytałabym o pielęgnacji wrażliwej, bądź nadwrażliwej skóry głowy na silne detergenty, barwniki i subst. zapachowe, i czy to musi odbywać się kosztem wyglądu włosów.
      Ja używam do mycia włosów żelu pod prysznic AA do skóry nadwrażliwej bezzapachowego Dotyk Delikatności, widząc go na półce w Biedronce za 6 zl pomyślałam, że tak powinien wyglądać mój szampon, ale w składzie niestety ma SLES czasami delikatnie skalp swędzi, ale to już tylko tuż przed myciem. Przerzucę się na Facelle, jestem bardzo ciekawa.

      J.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, w takim razie wypróbuję Facelle. Skompletowałam już sobie cały optymalny zestaw do pielęgnacji włosów który najlepiej się u mnie sprawdza (mocniejszy szampon, odżywki d/s i b/s, maski, oleje, do zabezpieczania końcówek, wcierki itd.) ale w dalszym ciągu mam problem ze znalezieniem delikatnego szamponu bo niemal wszystkie mają SLS/SLES (choć udało mi się znaleźć i taki z SMS czyli już trochę lepiej),a z Babydream jakoś się nie polubiliśmy i taki delikatny szampon który by mi odpowiadał dalej jest zagadką ;) pozdrawiam
      M.

      Usuń
    3. Tu jest zwięźle opisane, które detergenty (SLSy i pochodne, a jest ich wiele) są łagodne, średnie, mocno drażniące dla skóry:
      http://www.zdrowe-kosmetyki.pl/artykuly.php

      Usuń
    4. Właśnie, SMS czyli Sodium Myreth Sulfate określany jako łagodniejszy niż SLS, w tym opisie ze strony zdrowe-kosmetyki jest wymieniony jako silnie drażniący. Ja już teraz będę sprawdzać czym mnie "karmią" producenci ;]

      J.

      Usuń
    5. Przyznam szczerze, że sama trochę zgłupiałam, bo kiedy analizowałam skład szamponu (a właściwie próbowałam, bo jeszcze długa droga przede mną zanim nauczę się wszystko "odczarowywać" z dziwnych nazw) to szukałam czegoś o SMS i spotkałam się z opiniami, że jest delikatniejszy niż SLES, a tu piszą inaczej i już w sumie sama nie wiem. W ogóle mam wrażenie że szampony są produkowane tylko z SLS/SLES, a jak są jakieś produkty bez tych składników, to są tak sprytnie poukrywane po półkach że nijak nie mogę na nie trafić ;)
      M.

      Usuń
    6. Z łagodnych myjadeł bez SL(E)S to jeszcze balsam do kąpieli Babydream fur Mama i olejek pod prysznic Isany, niektóre płyny do higieny intymnej (choć nie wszystkie), może olejki myjące innych firm? No i szampony dziecinne (też nie wszystkie, uwaga! u mnie sprawdzał się Hipp, nie plątał włosów tak jak BD). Wśród produktów dla dorosłych nazywających się"szampon" rzeczywiście próżno szukać łagodnych produktów. :/
      Alternatywą dla tradycyjnych szamponów mogłyby być jeszcze naturalne mydła (Alepp, czarne mydło Babuszki Agafii etc.), przynajmniej raz na jakiś czas, i indyjskie "szampony" ziołowe.

      Usuń
    7. I właśnie jestem skłonna postawić na tę alternatywę :) jak zaczarowana przeglądam te wszystkie strony z naturalnymi kosmetykami, bardzo podoba mi się, że ludzie wschodu potrafią obyć się bez silnych detergentów sztucznych i szkodliwych dla skóry i nie ukrywajmy dla organizmu, przecież skóra głowy nie jest niczym chroniona kiedy ich używamy, łatwo w nią wnikają i kumulują się. Nie chcę straszyć, każdy ma wolny wybór i używa tego co chce. Ale jak się ma wrażliwą skórę, to mocno odczuwa się skutki, które u innych objawiają się dużo później, albo w inny sposób.
      A my tak łatwo ulegamy reklamie na opakowaniu syntetyku :| ufamy, że "bez SLS" znaczy nie ma podrażniacza, a on jest lżejszy pochodny, ale użyto też łagodzącą betaine i to teoretycznie ma pomóc go unieszkodliwić. A głowa nadal swędzi.

      J.

      Usuń
  40. Anwen Pięknowłosa, nie planujesz w najbliższym czasie zrobienia wpisu, w którym pokazałabyś nam całą swoją kolekcję kosmetyków do włosów i/lub półproduktów? Ja uwielbiam czytać takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah przecież wystarczy poszukać.. było kilka postów dotyczących kolekcji zarówno masek, szamponów jak i odżywek i olejków, które anwen posiada

      Usuń
    2. Już kiedyś Anwen zrobiła całą serię takich wpisach, z tego co pamiętam to podzieliła ją na maski/szampony itd.

      Usuń
  41. O, cieszę się, że napisałaś o tej wcierce! Kupiłam ją miesiąc temu, też na dozie, ale na razie użyłam tylko 2 razy, bo obecnie testuję jantar. Jedyne co mogę powiedzieć, to że na pewno przedłuża świeżość włosów i nie obciąża. Mam przetłuszczające włosy, każdą wcierkę muszę stosować kilka godzin PRZED myciem, bo inaczej następnego dnia mam już sklejone włosy. A tej używałam PO wieczornym myciu i rano włosy nadal były świeże i sypkie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Chętnie bym ją wybróbowała, ale jestem blondynką i boję się, że przyciemni mi włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  43. Co myślisz o składzie tego szamponu?
    http://www.doz.pl/apteka/p54974-Aloe_Bio_szampon_nawilzajacy_do_wlosow_250_ml

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja ostatnio testuje domowe wcierki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Urocza koszula to fakt uwielbiam koszule
    Hymmm przedłużona świeżość ... czyli nie trzeba ich myć po nałożeniu wcieranki ??
    Hymmmm. Teraz trochę poszalałam w sklepach (internetowych np. zsk - chociaż niezbyt wiedziałam co wziąść do włosów; pewnie kolejne zamówienie zrobię bardziej pod kontem włosów :])

    Elajla

    OdpowiedzUsuń
  46. Woda pokrzywowa Anny to jeden z wielu kosmetyków, na które często się natykam, oglądam i obmacuję, a potem lądują z powrotem na półce w sklepie.
    W tym przypadku działo się tak właśnie z powodu składu, który wydawał mi się podejrzanie krótki. Czekam więc na informacje od producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Kochana co sadzisz o tej miksturze ? znalazłam dziś http://zszywka.pl/p/wlosy-dluzsze-o-10-cm-juz-po-miesia-2524029.html

    OdpowiedzUsuń
  48. tak się zastanawiam, czy nie lepiej taką wcierkę "wyprodukować" samemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również, mam liscie pokrzywy i zastanawiam sie, czy nie sa lepsze (pewniejszy sklad) :)

      Usuń
  49. Droga Anwen,

    firma Anna winna Ci podziękowania, bo w DOZie zapas wyczerpany... Nie zniechęcam się jednak i szukam dalej.

    Pozdrowień moc!

    Agata

    OdpowiedzUsuń
  50. Najpierw muszę przeprosić Anwen, że w tak bezczelny sposób wykorzystuję jej bloga jako platformę komunikacji ; DD Ponieważ pytanie mam zasadniczo do pań o jasnych włosach. Otóż swego czasu jako szamponu używałam ziołowej rumiankowej Barwy. Cenię sobie, nie powiem, ale zaczęła mi trochę wysuszać włosy mimo metody OMO i odstawiłam. Pojawiły się odrosty, które tak na prawdę pokazały mi jak wielkie właściwości rozjaśniające ma rumianek.
    Stąd moje pytanie - jak skutecznie rozjaśnić te nieszczęsne odrosty? Jakieś wcierki może? Wydaje mi się bowiem, że płukanki rozjaśnią mi je na całej długości, a nie o to mi chodzi, bo góra dalej będzie ciemniejsza... Z kolei farbowania chemicznego, nawet samych kilku centymetrów od góry wolałabym uniknąć póki co.
    Więc... Co polecacie? ; )
    Za każdą odpowiedź będę wdzięczna.

    Pozdrawiam,
    Ennka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakaś wcierka z mocniejszego naparu rumianku + sok z cytryny? Obie te rzeczy przyczyniają się do rozjaśniania włosów (sama stosowałam, ale na całych włosach) z tym że to długotrwały proces i zanim te rozjaśnisz to pojawi się nowy ciemny odrost. A takiego bardziej ekspresowego naturalnego sposobu chyba nie ma.
      Ale zawsze możesz innymi szamponami czy płukankami spróbować przyciemnić swoje włosy do kolory odrostu.

      Usuń
  51. też lubie firme anna mam nafte z tej firmy i jestem bardzo zadowolona bo to jedyna nafta jaka na mnie dziala na skalp rewelacyjnie i pobudza cebulki no a sama wcierka zainteresowała mnie rowniez bo mój skalp je lubi..zdjecie z Alinką śliczne obie macie przepiękne wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciekawa ta wcierka. Wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. O Alinka:*
    Obie macie przepiękne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam pytanko
    Nie interesowałam się tym ale które wcieranki można stosować żę nie trzeba myć po nich włosów ??

    Elajla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy tylko od Twoich włosów. Jeśli masz mocno przetłuszczające, to pewnie lepiej będzie, żebyś nakładała wcierki kilka godzin przed myciem. A jeśli masz suche włosy i stosujesz wcierki/ płukanki ziołowe, to pewnie nie będą Ci obciążały włosów. Trzeba próbować i dostosowywać wszystko do rodzaju i kondycji włosów :)

      Usuń
  55. Dla kogoś kto uzywal Joanny Rezpa kuracja wzmacnijaca - czy po niej sa naprawde 'zdumiewajace' efekty? Bo ja juz stosuje 2 tyg i niczego nie widze :(

    OdpowiedzUsuń
  56. hej dziewczyny, mam pytanie obecnie stosuje wcierke z kozieradki na wypadajace wlosy wg przepisu Anwen i mam pytanie czy ta sama mikstura moge potraktowac mojego Narzeczonego :-)?z gory dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz. Jesli nie protestuje...

      Usuń
  57. Czy dodajesz coś do maska - Bioetika? Czy sama daje fajny efekt? Właśnie ją sobie zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kochana, juz gdzieś Ciebie o to pytałam, ale chyba nie zauważyłaś :). Co sądzisz o myciu włosów mydłem np. alepp? Wiem, że dla skóry głowy mydełko jest zdrowsze od nawet łagodnych detergentów, ale dla włosów? Czy mogą one być tak samo zadbane, zdrowe jak po szamponach? Nie pamiętam już gdzie, ale czytałam, że mimo płukanki octowej włosy od mydeł uszkadzają się, robią się z czasem bardziej 'porowate'... Co sądzisz o tym? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie od sodowych mydeł uszkadzają się, a mydło Alepp nie jest sodowe :) nie wiem czy potasowe czy jakieś inne, w każdym razie do wytworzenia go od 2000 lat stosują jedynie oliwę z oliwek i olej laurowy (lub samą oliwę) w różnych stężeniach, bez sztucznych dodatków.

      ~ czarnuszka

      Usuń
    2. W takim razie mydło to można bezpiecznie stosować, nie ma wpływu na pogorszenie kondycji włosa? Czytałam kilka opinii i coś mi się wydaje, że włosy nie będą tak lśniące, może to kwestia przestawienia...

      Usuń
    3. A może to kwestia dobrania stężenia, bo są od 5% chyba a na pewno 15% i nawet 40% oleju laurowego w Alepp. No i zawsze można zastosować naturalną odżywkę/płukankę.

      Usuń
  59. tak się zastanawiam czy taką wcierkę pokrzywową nie można by zrobić samej.Np kupić pokrzywę w aptece zrobić napar i to wcierać.Jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można robić samemu. Ja robię od dawna i właśnie napisałam o tym na moim blogu:

      http://www.ekostyl.info/2013/07/pokrzywa-mimo-wszystko.html

      Usuń
  60. Wrzuć wpis oddzielny jak dostaniesz odpowiedz od firmy Anna na temat skaldy tej wcierki... jestem ciekawa czy na prawde jest tam tylko to co podane w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi napisali, ze taki jest sklad naprawde.

      Usuń
  61. A czy nadaje sie ta wcierka do wlosow blond? Nie bedzie ich przyciemniac?

    OdpowiedzUsuń
  62. http://www.doz.pl/apteka/p1183-Korzen_mydlnicy_srodek_do_pielegnacji_wlosow_50_g
    Anwen, co o tym sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Obydwie z Aliną macie wspaniałe włosy :) Zazdroszczę strasznie!
    A pokrzywę i jej właściwości też bardzo cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam odzywke Anna i rzeczywiscie przedluza sweizosc wlosow :) Bardzo ją lubie i uzywam od jakiegos czasu. Polecam rownież plyn Urt-Oil, ktory recenzowałam tutaj - http://wielkikufer.blogspot.com/2012/06/pyn-urt-oil-z-nafta-oczyszczona.html

    Daje bardzo dobre efekty

    OdpowiedzUsuń
  65. napisalam do Anny i odpisali mi, ze sklad to tylko woda destylowana i ekstrakt z pokrzywy... dziwne, ale ok.
    Wcierka rzeczwiscie fajna, wcieram tez wtedy kiedy nie myje wlosow i w zaden sposob ich nie obciaza. a i nie zostawia zadnego koloru na moich blond wlosach. miło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dziwne. Ja niestety w to raczej nie wierzę. Wiem, że jest taka zasada, że jak jakiegoś dodatku jest mniej niż 1%, to nie ma obowiązku ujawniania go w składzie. Myślę że producent korzysta z tej możliwości "zatajenia" prawdy i "zataja". Tak czy inaczej, ja wolę wcierkę własnej roboty i na spirytusie. Spirytus ma dwie zalety: po pierwsze dużo lepiej wyciąga substancje aktywne z pokrzywy niż woda, a po drugie jest naturalnym konserwantem, więc nie trzeba już dodawać żadnego świństwa konserwującego, nawet jeśli to jest mniej niż 1%. Przepis na domową wcierkę z pokrzywy na spirytusie na moim blogu: http://www.ekostyl.info/2013/07/pokrzywa-mimo-wszystko.html

      Usuń
    2. ten ekstrakt z pokrzywy jest właśnie na spirytusie ;) czyli skład to woda destylowana i ekstrakt z pokrzywy, ale wg INCI powinien być podany i alkohol

      Usuń
    3. na doz podają w składzie alkohol: Succus Urticae, woda destylowana, alcohol denat.
      http://www.doz.pl/apteka/p49250-Odzywka_pokrzywowa_do_wlosow_Anna_200_ml

      Usuń