...i Anwen ma Jaguara :D - czyli test nowych nożyczek




Od kilku dobrych lat unikam fryzjerów jak ognia. Nawet wizyta w salonie Jagi Hupało nie przekonała mnie do tego by oddać moje włosy w cudze ręce. Tym bardziej ręce zaopatrzone w tak "niebezpieczny sprzęt" jak nożyczki :D

Żeby jednak nie wyglądać jak człowiek pierwotny i nie straszyć na ulicach musiałam nauczyć się strzyc sama. Przy długich włosach, w dodatku falowanych jak moje naprawdę nie ma w tym nic trudnego ;) Pokazywałam Wam kilka sposobów na samodzielne podcinanie włosów TU, TU czy TU.

Oczywiście, żeby samemu obciąć sobie włosy musimy wiedzieć jak chcemy, żeby wyglądały, znaleźć filmik instruktażowy z odpowiednią dla nas metodą (polecam serwis YouTube) i przede wszystkim zaopatrzyć się w naprawdę ostre nożyczki!


Bez tego lepiej w ogóle nie zabierać się do obcinania. Tępe nożyczki, zamiast przecinać włos, miażdżą go i sprawiają, że będzie się on rozdwajał zaraz po obcięciu. Dobre nożyczki nie muszą być wcale bardzo drogie, ważne żeby były idealnie gładkie, ostre i wykonane z dobrej jakości materiału. Często pytacie mnie jakie nożyczki mogłabym Wam polecić lub jakich sama używam...

Do niedawna obcinałam włosy starymi nożyczkami fryzjerskimi, które kupiłam jakieś 7 lat temu w Krakowie. Miałam zamiar w końcu oddać je do ostrzenia, ale w tym czasie napisała do mnie Pani Emma z hairstore.pl z propozycją współpracy. Niewiele myśląc odpisałam, że z chęcią przetestowałabym nowe nożyczki.

Pani Emma doradziła mi dosyć prosty i w miarę niedrogi model PreStyle Relax w rozmiarze 5.0 firmy Jaguar czyli niezbyt długie, ergonomiczne nożyczki ponoć idealne do samodzielnego strzyżenia.

Wczoraj w końcu miałam okazję je przetestować! Na długości poleciało około 5cm i jednak podcięłam sobie grzywkę :))) Zdecydowałam się na taką "na bok" i skorzystałam ze sposobu z pierwszego filmiku, który pokazywałam Wam w TYM wpisie. Jak na razie ciężko mi się do niej przyzwyczaić... nie wiem czy nie jest minimalnie za długa, ale to akurat nie problem, bo mogę przecież sama sobie ją poprawić kiedy tylko zechcę ;)

Wracając do nożyczek kiedy pierwszy raz wzięłam je do ręki to wierzcie mi poczułam się jakbym przesiadła się z malucha do Jaguara :D Rzeczywiście są one ergonomiczne, bo idealnie leżą mi w dłoni. Wszystkie nożyczki Jaguar wykonane są z bardzo dobrej jakości nierdzewnej stali Solingen i z tego co widziałam są polecane przez fryzjerów. Te moje są niewielkie, lekkie, mega ostre, nie zacinają się i właściwie sama nie wiem co jeszcze ;) Pierwszy raz w życiu mam do czynienia z profesjonalnymi nożyczkami, więc nie wiem na co konkretnie powinnam zwrócić uwagę. Wiem tylko, że obcięcie włosów zajęło mi mniej czasu niż zwykle i było zwyczajnie prostsze. Ja jestem z nich bardzo zadowolona i naprawdę mogę je Wam polecić.

Dostałam również mini instrukcję jak o nożyczki powinnam dbać. Pani Emma napisała by "od czasu do czasu "potraktować" nożyczki oliwą (specjalną do smarowania metalowych części lub zwykłą oliwką), wtedy nie będą się zacinały podczas strzyżenia", a także, żeby "uważać by nożyczki nie upadły - często po upadku na twarde podłoże stroną tnącą nożyczki się tępią."

Czy warto inwestować w nożyczki? Moim zdaniem tak! Nie wiem czy te Jaguara różnią się znacznie od takich zwykłych dostępnych w sklepach fryzjerskich, ale na pewno warto za nożyczki zapłacić troszkę więcej (nie koniecznie decydować się na te najtańsze, chociażby z Rossmanna, które po kilku mailach od moich czytelniczek zdecydowanie odradzam), bo odpowiednio traktowane będą nam przecież służyły przez kilka jak nie kilkanaście lat.

Na koniec jeszcze mała rada odnośnie samego strzyżenia. Włosy najlepiej podcinać na mokro. O tym jaka jest różnica i jak dokładnie wygląda końcówka włosa obciętego na sucho i na mokro pisała u siebie Czarna Orchidea. Jej wpis znajdziecie TUTAJ.



A Wy podcinacie włosy samodzielnie? :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

102 komentarze:

  1. pokaż jak w grzywce wyglądasz, a nie tam o nozyczkach ;/!

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie zdjęcie grzywki? :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od zawsze podcinam sobie sama grzywkę, a to nawet nie z powodu tego, że się boje fryzjerów tylko dlatego, że musiałabym co dwa-trzy tygodnie biegać do fryzjera. :) Lubie jak grzywka się dobrze układa, zawsze ścinałam zwykłymi nożyczkami i nigdy nie zauważyłam, żeby moja grzywka się rozdwajała ale może to dlatego, że nie zdążyła - ścinam ją naprawdę często. Może jak mi włosy urosną na tym, że je będę mogła sama podcinać na całej długości to zainwestuje w takie nożyczki, póki co to dla mnie zbędny bajer, ale dobrze wiedzieć jaka firma jest dobra. ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile kosztują takie nożyczki "Jaguar"?:D A co jest złego w nożyczkach z Rossmanna? Ja od roku sama obcinam sobie końcówki właśnie tymi nożyczkami i nie narzekam, no chyba, że one nie służą moim wlosom a ja tego nawet nie zauważyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zalezy od włosa bo mi te z Rossmana też nie robią krzywdy.

      Usuń
    2. Mi też te z rossmanna pasują.

      Usuń
    3. Mi również, nie są może jakoś super ostre, ale rozdwajania też nie powodują.

      Usuń
    4. 120 zł :D

      Usuń
  5. Również podpisuje się pod prośbą żebyś pokazała grzywkę :) Bardzo mnie to ciekawi :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwsze co zrobiłam to przewinęłam na dół strony żeby zobaczyć grzywkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D

      To się dorobiłaś Anwen niezłej bryki :D

      Usuń
    2. mój TŻ zapytał czy nie mogli mi wysłać auta zamiast nożyczek :P w sumie to wolałabym auto :D

      Usuń
    3. Haha, faceci :D :D No, to była kusząca oferta współpracy, też bym nie pogardziła :P

      Usuń
    4. ja bym się nie pogniewała jakby mi ktoś takie auto zechciał sprezentować ;)

      Usuń
  7. mam nożyczki Jagura i polecam :) co prawda sama nie mam odwagi podcinać sobie włosów ale mój Tż całkiem nieźle sobie z tym radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A gdzie zdjęcie grzywki?? :P Anwen, moja przyjaciółka kończy właśnie fryzjerstwo, tam mają profesjonalne nożyczki w cenie do 100zł, a tną po prostu rewelacyjnie (!), moim zdaniem ponad 100zł za nożyczki fryzjerskie to troszkę za dużo. ;) Sama muszę kupić sobie nożyczki, bo tak męczyć psiapsiółę o podcinanie 1mm końcówek jest bez sensu. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam takie same, jestem z nich zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ostatnio pocielam wlosy nozyczkami kuchennymi i zrobilam sobie kuku...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja podcinam sobie sama grzywkę (nosze skośną na bok) a moja mama podcina mi włosy na długości co 3 miesiące. Ostatnio jakoś unikam fryzjerów, rzadko kiedy wychodzę zadowolona, poza tym noszę długie równej długości włosy. Użyam zwyczajnych nożyczek, które były w zestawie do maszynki do golenia mojego męża i sprawdzają się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że o ile włosy falowane lub kręcone lepiej jest obciąć/podciąć bo mniejsze jest prawdopodobieństwo, że ktoś zauważy jakąś krzywiznę, tak obawiam się, że włosy proste jest trudniej podciąć bo na nich wszystko widać jak na dłoni...
    Nie mam problemu z pójściem do fryzjera bo właściwie mam sprawdzonego, który umie doradzić albo odradzić coś co mnie w ogóle pasować nie będzie ale ja oczywiście upieram się przy swoim, umie mnie sprowadzić na ziemię. Natomiast moja przygoda z fryzjerami była raz lepsza raz gorsza, w zależności od tego jakie mieli oni wizje mojej czupryny. Pod hasłem cieniowanie kryły się najróżniejsze odmiany i wizje, które nieraz bardzo odbiegały od tego co ja pojmowałam pod tym jakże niepozornym słowem. Mam włosy zupełnie proste, niekiedy ludzie pytają czy je prostuję. Otóż nie, naturalnie są one proste jak druty. Co za tym idzie od zawsze fryzjerzy proponowali mi cieniowanie a ja w sumie się zgadzałam, chyba że, zamarzyła mi się akurat bombka (1 raz). "Wyjście" z bombki kosztowało mnie kilka wizyt u kolejnych fryzjerów. I tak oto powróciłam do zwykłego cieniowania ale już takiego jak najbardziej z mojej wizji. No i włosów już tak nie skracam diametralnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też są proste i do tego równo ścięte ale nie mam problemu z podcinaniem. Jeżeli chodzi o same końcówki to przechylam głowę w dół i wtedy widzę ile i jak ucinam. Jeżeli chcę uciąć troszkę więcej, żeby odświeżyć fryzurę wtedy proszę mamę albo mojego chłopaka i zawsze wychodzi to dobrze.

      Laura

      P.S. Zazdroszczę sprawdzonego fryzjera. Ja tak się zraziłam, że wolę pójść do dentysty :)

      Usuń
    2. Jesli nie liczyc tuningu grzywki w wieku pacholecym (5 lat), tylko raz obcielam sobie wlosy wlasnorecznie, nozyczkami krawieckimi - zeby bylo zabawniej - (x) lat temu. Wlosy mam proste w stylu drutowym, wtedy byly do ramion, wiec nie wyszlo to za pieknie i wymagalo wyrownania przez fryzjera.
      Jakis czas pozniej obcielam wlosy na b. krotko, nastepnie stwierdzilam ze gorzej juz nie moga wygladac i przez jakis czas strzyglam sie maszynka na 12 mm - wychodzilo to calkiem rowno, ale jakos nie kazdemu sie podobalo.
      Od 3 miesiecy zapuszczam wlosy i zobacze, co z tego wyjdzie.
      Mam 2 pary nozyczek z Rozzmana, nie pamietam, ile kosztowaly - na ofiarach moich fryzjerskich zapedow sprawdzaja sie dobrze.

      Usuń
  13. Ja też unikam fryzjerów. U mnie chyba żaden nie rozumie co znaczy 3 cm.
    Moje nożyczki fryzjerskie kosztowały 70 zł. Nie wyglądają może tak super jak Twoje, ale spełniają swoje zadanie :)
    Chcemy Twoje zdjęcie w grzywce !

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mam odwagi obciac sobie sama ani koncowek ani grzywki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zamiar zakupić nożyczki ale nie będę podcinać sobie włosów(są za krótkie), chciałabym poeksperymentować na siostrze, ale się wzbrania ;) (nie wiedzieć czemu)

    OdpowiedzUsuń
  16. od lat sama się strzygę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen no nożyczki nożyczkami, ale grzywkę pokaż :D

    OdpowiedzUsuń
  18. odkąd mam coraz mniej czasu to sama podcinam włosy:)
    Mam cudowną znajomą fryzjerkę, która doskonale wie, co oznacza 1 cm, 3 cm, a co 10 cm:)
    Pewnie dlatego też do niej nie chodzę, bo znowu namówiłaby mnie na kolejne farbowanie:D A ja mam wspaniałą ideę długich naturalnych włosów, ewentualnie długich i dopiero zafarbowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  19. To ja jeszcze czekam na zdjęcie grzywki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Yayayayayay... Wszystko ok, ale... Gdzie zdjecie?! ^^'

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio kupiłam nożyczki na Allegro i już tata mi podciął końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mam pytanie z innej paki: jak pozbyć się kamienia z wody na grzebieniu, którym zwykle rozczesuję włosy po myciu? :/ Dość nietypowy problem, a grzebień jest moim ulubionym. :( Co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a z czego jest on zrobiony? może spróbuj go pomoczyć w wodzie z kwaskiem cytrynowym - powinno pomóc, na kamień w czajniku zawsze pomaga :D

      Usuń
    2. jest plastikowy, o taki:
      http://www.e-ozdoby.pl/uploads/200805302025000.G3042G_art.JPG.
      A potem kwasek nie zrobi krzywdy moim włosom? :>

      Usuń
    3. Wymocz go w occie spirytusowym, nierozcienczonym - usuwa kamien idealnie, nie uszkadza plastiku, a potem wystarczy grzebien porzadnie wyplukac.

      Usuń
    4. Ocet spirytusowy to taki, jaki mamy w kuchni, czy jakiś specjalny? :>

      Usuń
    5. Spirytusowy to ten najtanszy i najbardziej prymitywny. Ocet winny czy balsamiczny tu nie da rady ;)

      Usuń
  23. Od lat strzyg się sama. A właściwie to Luby mnie podcina aby było równo, a następnie ja sobie cieniuje. Tez mam długie falowane włosy, wiec jakby co to nie widać ;)

    W czasach ogólniaka miałam krótkie włosy i tez zdarzało mi się je podciąć samej i nie było źle i zawsze tak jak chciałam. Fryzjerzy zawsze mnie zawodzą i muszę po nich poprawiać mimo wszystko. Wiec jaki jest sens jeszcze płacić?

    OdpowiedzUsuń
  24. CHCEMY ZDJĘCIE!
    CHCEMY ZDJĘCIE!
    POKAŻ ZDJĘCIE!

    OdpowiedzUsuń
  25. No Jaguar to bardzo dobra firma jest już,a prawda jak upadną to koniec:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam! Ja chyba nie ufam sobie (i swoim marnym umiejętnościom :P) na tyle, bym odważyła się sama podcinać sobie włosy. Mogłabym wyglądać po takim zabiegu, jakbym wpadła pod kosiarkę ;P Mam zaufaną fryzjerkę i prawie-zaufanego, ale bardzo utalentowanego fryzjera, więc jest dobrze :)
    Ale dobre nożyczki i tak planuję kupić, bo mam psa, którego trzeba strzyc. A że ostatnio u fryzjera zarazili go gronkowcem i leczenie trwało prawie pół roku i kosztowało w sumie prawie 600zł, to postanowiliśmy, że wyślemy moją siostrę na kurs strzyżenia psów, kupimy nożyczki i maszynkę i... od wiosny jedziemy z koksem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też planuję zrobić ten kurs na psiego fryzjera, fajna sprawa :D

      Usuń
    2. Haha! Moja mama bez kursu teraz strzyże mojego malucha :) Parę mniej udanych razy i jest "wprawiona" :) Choć nożyczki lepsze by się przydały...

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. na all wyrwałam je niedawno za 89,99 zł + przesyłka, ale widziałam też aukcje po 82 zł lecz przesyłka nie wyglądała korzystnie ;) a we fryzjerskim zażądali za nie 150 zł :O co za zdzierstwo! ale fakt, że nożyczki są nieporównywalne z rossmannowskimi

      Usuń
    2. łoo.. ale cena.. to ja już wolę rossmanowskie i Detanglera ;p

      Usuń
  28. Ja też podcinam sobie sama wlosy (od momentu gdy w zeszlym roku fryzjerka zamiast ok. 1 cm podciela mi 10 cm), mam fryzjerskie nozyczki wloskiej firmy KIEPE , a kupione byly w hurtowni fryzjerskiej. Nie chciałam najtanszych ale tez nie najdrozsze, te chyba kosztowaly niecale 50 zł i jestem z nich zadowolona, rzadko znajduje rozdwojone wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. faktycznie bardziej się opłaca taka inwestycja niż latanie na podcięcie końcówek do fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też miałam kupić takie niby profesjonalne za 25 zł, ale sobie odpuściłam.

    PS. oczekiwałam zdjęcia fryzurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. mi kolega fryzjer kupił nożyczki fryzjerskie w holandii za 15 euro :) Anwen a czemu nie zamieściłaś zdjęcia włosów po podcięciu ? Aga

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja i wszystkie dziewczyny u mnie w klasie mamy właśnie nożyczki z Jaguara (chodzę do technikum fryzjerskiego).
    Są super, ostre i ergonomiczne jak napisałaś, świetnie się nimi strzyże. Na razie jestem laikiem w tej kwestii, ale mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Grzywkę co półtora miesiąca podcina mi przyjaciółka, bo niby sama się krótko uczyłam na fryzjerkę to... Nie umiem obciąć sobie grzywki na prosto... Komuś umiem a sobie nie chu chu... No i dwa razy do roku do zaufanej fryzjerki żeby podciąć końcówki.
    Obcinam tylko fryzjerskimi, więc nie znam różnicy ~~

    OdpowiedzUsuń
  34. Ejjj, a gdzie efekt końcowy? :P

    OdpowiedzUsuń
  35. http://allegro.pl/jaguar-nozyczki-fryzjerskie-pre-style-5-oryginal-i2816729775.html

    OdpowiedzUsuń
  36. jestem ciekawa, jak wyglądasz z tą grzywką;)
    kupiłam kiedyś nożyczki w rossmannie i niestety były strasznie tępe :) teraz mój tata je naostrzył, a mama obcina nimi naszego pieska :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też mam Jaguary - są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podcinam sama :) Ale ja używam nożyczek krawieckich - jeśli nie używało się ich do cięcia papieru też są bardzo ostre i nie miażdżą ani nie rwą tkanin ani włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  39. mi mamusia podcina;) nie ufam fryzjerom:)

    OdpowiedzUsuń
  40. mam te same nożyczki i jestem z nich bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Podcinałam sobie końcówki, ostatnio chciałam nadać moim włosom jakiś kształt poszłam do fryzjera i... stwierdziłam, że nigdy więcej! Teraz muszę sobie kupić takie nożyczki. Szkoda, że w poście nie zawarłaś ich ceny, to takie cenne informacje, wiadomo, wyszukanie ich to chwila, ale warto by było o takich podstawowych informacjach pamiętac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podałam link do strony, na której jest cena ;) myślę, że to wystarczy...

      Usuń
  42. Też się zastanawiałam nad Jaguarami, które cieszą się bardzo dobrą opinią wśród fryzjerów, ale w końcu wzięłam tańszy model Hegronów. Zamówiłam je w tym samym sklepie. :) Kupiłam też grzebień Herculesa Sagemanna (z serii kauczukowej) i jest świetny. W przeciwieństwie do większości grzebieni nie ma spoiw na wewnętrznej stronie zębów, więc gładziutko przechodzi przez włosy.

    OdpowiedzUsuń
  43. kurcze ponad 100zl za te nozyki hmm moze je kupie:) ale troche drogie sa...

    OdpowiedzUsuń
  44. kupiłam dziś "jedwab" do zabezpieczania końcówek z Green Pharmacy ze 100% ekstraktem z aloesu, pomyślałam, że może i Ciebie, z tego względu, zainteresuje. :) Jest w promocji w tej aptece- drogerii na przeciwko bgż w galerii krakowskiej. Skład: Cyclopentasiloxane, dimeticonol, olive fruit oil, aloe barbadensis extact, rice germ oli, camellia seed oil, pinus sibrica nut oil, parfum, limonene, citronellol, geraniol, benzyl alcohol, benzyl benzoate, farnesol, amyl cinnamal

    OdpowiedzUsuń
  45. Chętnie zobaczę włosy pop podcięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Anwen! Dobrze się złożyło, od dłuższego czasu chciałam do Ciebie napisać no i teraz mój komentarz będzie choć trochę a propos Twojego wątku. No więc, moim problemem są takie malutkie odstające włoski. Jestem dopiero na początku włosomaniactwa, ale już od jakiś 4msc stosuję pielęgnację bezsilikonową (szamponu babydream, odżywka, serum silikonowe do zabezpieczania końcówek i ok. raz na tydzień olejowanie oliwą z oliwek; niestety nigdzie nie mogę znaleźć jakiejś porządnej maski, może Ty mi poradzisz jakąś w miarę dostępną cenowo i na rynku ;) ) może nie jest to dużo ale i tak lepiej niż nic. Wszystko było świetnie do niedawna. Ściełam włosy na początku września, dosyć mocno, bo miałam bardzo zniszczone końcówki. Od jakiś 2 msc nie mogę sobie poradzić z odstającymi kłaczkami. Na całej długości włosów widać takie pojedyńcze (choć jest ich wiele) krótsze włoski sterczące na wszystkie strony. Nie wiem co z tym robić, jonizator w suszarce nic mi na nie pomaga, żadne odżywki nie są w stanie tego przygładzić. Zastanawiam się czy może coś skrzypokrzywa pomóc bo teraz miałam miesięczną przerwę ale jakoś nie sądzę. Od jakiegoś czasu po głowie chodzi mi myśl, że warto by podciąć rozdwojone końcówki (najśmieszniejsze jest to, że te najdłuższe nie są rozdwojone tylko te bliżej głowy -.- ) i myślałam czy nie warto spróbować tych kłaczków też przy okazji podciąć, ale obawiam się, że i tak bd sterczeć na wszystkie strony. Błagam Cię Anwen, poradź mi co mam zrobić, moje włosy były by naprawdę już fajne gdyby nie te "kłaczki" ;/
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kłaczki to baby hair i są powodem do dumy każdej szanującej się włosomaniaczki. It's a life! po prostu zagęszcza Ci się czupryna. jak chcesz ją przygładzić to rozsmaruj krem do rąk, a jakże, na dłoniach i przygładź włosię.

      Usuń
  47. Bardzo ciekawy wpis, czasem w obawie przed fryzjerami maniakami i z takim tez uporem ścięcia moich kręciołków wg własnego widzi mi się sama je odrobinę obcinam :)
    Bardzo przydał mi sie ten post z podlinkowaniami :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja podcinam sama tylko grzywkę, czasem jestem bardzo zadowolona z efektu a czasem mam ochotę przywalić sobie w twarz za to co zrobiłam ;d

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja bym się bała sama sobie obciąć włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeeeej :) to masz prawie takie same jak ja, moje są jedynie wersją 5'5 i też je uwieeelbiam, ten dźwięk jest cudowny. Dla niego samego fajnie jest obcinać włosy.:D U mnie poszło już 15cm w sumie, ale myślę nad obcięciem jeszcze 10cm jak pojadę teraz do Pl. To znowu poproszę mamę. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Co jest nie tak z rossmannowskimi nożyczkami? Wiem, że to taniocha i daleko im od ideału, ale nie zauważyłam by mi zaszkodziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy moich rossmannowskich nożyczkach noże się w pewnym miejscu w ogóle nie stykają :/ a po cięciu mam końcówki zakończone białymi kropkami, niepotrzebnie wydałam 16 zł zł na badziew :/

      Usuń
  52. Hej :)
    Ja podcinam samodzielnie grzywkę. Może nie wychodzi tak jak u fryzjerki ale efekt zadowalający. Zaoszczędzam czas i pieniądze. Ja mam te rosmanowskie i uważam że są super !

    OdpowiedzUsuń
  53. Od dawna sama scinam i podcinam sobie włosy. Teraz to głównie podcinam, bo chce mieć długie. Ostatnio robiłam to metadą na dwa kitki do przodu i potem jeden z tyłu. Siostra kupiła sobie takie "linijki" do łapania i ścinania włosów i raz też tą metodę sprawdziłam. Wyszło prawie tak samo jak łapałam włosy w klamre. Dawniej nie znałam żadnych metod i szłam na żywioł, cieniowałam tylko za pomoca dłoni. Wtedy robiłam krutsze fryzurki ale całkiem fajnie wychodziły. Raz w pracy babka nawt poprosiła mnie o namiar na fryzjera i zapadła głucha cisza jak powiedziałam, ze sama sie sciełam. Miałam wrazenie, ze nie uwierzyła i myślała, że nie chcę jej dać tych namiarów.
    Nozyczki mam fryzjerskie, ale chyba wiecej niż 20zł nie kosztowały. Dobrze tną i włosy długo się nie rozdwajają:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Wlasnie takie same dokladnie nozyczki byly moimi pierwszymi i na prawde polecam te jaguarki- idealne- a przy tym cena nie jest wysoka, wiec warto zainwestowac, niektore nozyczki nie nadaja sie do ciecia np.do slizgu, a te sa uniwersalne- wszystko w jednym, takze dobry wybor, Anwen!:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja to jestem mistrzynia w podcinaniu wlosow samej sobie ;d hahahah nikt lepiej nie dogodzi ;d jak wiem o co chodzi ;d ale dzis sie oddalam w rece nowego kolegi w pracy jako modelka-zaufalam, pare cm spadlo, ale nie mam zastrzezen jest super, potrzebowalam czegos innego i raz "nie sama" ;))

    OdpowiedzUsuń
  56. Tez poprosze o foto grzywki :)
    co do nozyczek, ja jednak chodze do fryzjera. znalazlam zaufanego i nie widze powodu, dla ktorego mialabym nie chodzic.
    chociaz moze dla pewnosc kupie wlasne nozyczki i bede z nimi chodzic do fryzjera? :D

    OdpowiedzUsuń
  57. poka poka grzywkę Anwen!! :)) nożyczki bardzo fajne, full professional ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Sama tez musze zainwestowac w nozyczki bo podcianm grzywke juz starymi nozyczkami z rossmanna ;/ Pochwal sie grzywka! Grzywki sa super (sama mam :D )

    OdpowiedzUsuń
  59. Przez bardzo długi czas również bałam sie fryzjerów, ciągle wychodzilam niezadowolona, lecz sama nie chciałam ich obcinać (co jest dziwne bo włosy obcinam wszystkim moim koleżankom, rodzinie i nawet mojemu chłopakowi) aż któregos dnia zaryzykowałam i poszłam do "osiedlowej" fryzierki i pokochałam moje wlosy po obcieciu. Wyszłam szczęśliwa jak nigdy :d

    OdpowiedzUsuń
  60. Moja kuzynka - fryzjerka też ma Jaguara :)
    Niestety ze względu, ze jest leworęczna musiała zakupić nożyczki fryzjerskie dla leworęcznych, za które musiała dać prawie 200zł. Cena niestety boli, ale sama widziałam te nozyczki nieraz i widać świetne wykonanie :)
    Stąd też wiem, że takimi nozyczkami pod żadnym pozorem (!) nie wolno ciąć niczego innego, nawet 1 kartki papieru czy nitki, a spaśc na ziemię nie mogą nawet raz bo mimo, że nie widać, że coś się z nimi dzieje to tak na prawdę mogą się wygiąć, lub jak piszesz potępić.
    Życzę miłego obcinania Jaguarem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Kilka razy zdarzyło mi się nie pójść do fryzjera tylko poprosić znajomą o podcięcie,ale były to tak małe zmiany, że nawet nie czułam różnicy :)Chociaż wiadomo,że jak ktoś tnie krzywo to nawet przy małych zmianach to widać :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam pytanko ;) Jakim sposobem podcinać końcówki cienkich włosów ? chciałam spróbować maszynką , ale słyszałam , że tylko na grubych włosach widać efekty . to prawda ? :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Też takie mam , użyłam ich zaledwie raz, bo ścięłam włoski na krótko ;D tak więc mogę odsprzedać, gdyby ktos był zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
  64. Kiedyś sobie sprawię takie dobre nożyczki i sama zaopiekuję się swoją grzywką :) Oby dobrze Ci służyły!

    OdpowiedzUsuń
  65. Mam identyczne;) Uczyłam się na nich zawodu, ale później kupiłam mniejszy rozmiar innej firmy, bo te były trochę za duże do pracy;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jakbyś mogła, zrób kiedyś wpis o tym jak dbać o akcesoria do włosów tzn. nożyczki właśnie i szczotkę. Mam Tangle Teezer i nie mam pojęcia jak często ją myć, kiepsko mi to też wychodzi - boję się, że powyginam igiełki jak będę myć między nimi. Co do nożyczek - jak o nie dbać, żeby długo służyły? Tylko na nie uważać, nie używać do niczego poza włosami, czy też trzeba np. ostrzyć, myć? Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  67. właśnie zamówiłam te nożyczki - wcześniej kupiłam jakies byle co za 20 zł i bałam się tym włosy obciąc... teraz będzie Jaguar, nie ma odwrotu :D trzeba się nauczyc podcinac kudłaki :D buźka!

    OdpowiedzUsuń
  68. Fryzjezy lubia krotkie wlosy bo na nich wiecej zarabiaja. Raz w miesiacu musisz isc obcinac a dlugie wystarczy raz na rok.

    OdpowiedzUsuń
  69. a ja swoje właśnie upuściłam:(:( mam takie jak Anwen i mam je od tygodnia...powiem szczerze, że sie załamałam:( myślicie, że upadek je zniszczył?

    OdpowiedzUsuń
  70. Hey, wszystkim.
    Trafiłam na ten wpis dopiero teraz, i chętnie dodam coś od siebie :)
    Na profesjonalne fryzjerskie nożyczki trzeba jednak bardzo uważać. Wiem od mojego fryzjera, że jak takowe spadną na podłogę nawet z niskiej wysokości (!) już praktycznie nie są do użytku, ponieważ zmienia się ich kąt cięcia ( czy jakoś tak :P). Po takiej "katastrofie" mogą miażdżyć włosy, chociaż nadal wydają się ostre. Oczywiście ta reguła obowiązuje profesjonalne nożyczki, a nie zwykłe np. do papieru.
    I jeszcze jedno :)
    Aby przedłużyć żywotność naszych nożyczek wystarczy po cięciu włosów oczyścić je gorącym strumieniem powietrza (tu przyda się suszarka). I oczywiście raz na jakiś czas naoliwić ( kropelkę dowolnego oleju zaaplikować na "śrubę" )
    Mam nadzieję, że jeszcze ktoś to przeczyta i wykorzysta :)
    Pozdrawiam ciepło Ania

    OdpowiedzUsuń
  71. hej,
    nie podcinałam włosów u fryzjera chyba od podstawówki :D
    dzisiaj poszlam wreszcie obciąć te moje nieszczęsne końcówki.
    po powrocie oczywiście wyoglądałam je ze wszystkich stron i
    się zdziwiłam bo wydają się być jeszcze bardziej rozdwojone i połamane niż były przed obcięciem -.-
    pani była prze miła ale tak mi wytargała włosy tym małym grzebyczkiem że miałam ochote jej przywalić...
    jakoś głupio było mi zwrócić jej uwagę ;/
    czy to możliwe że w ten sposób tylko pogorszyła stan moich końcówek ?
    moje włosy były katowane długo prostownicą i suszarką oraz tapirowaniem, dopiero tydzień temu odstawiłam
    wszystko i wzięłam się za pielęgnację
    do tej pory myślałam że mam od połowy zniszczone strasznie włosy
    (od lat stoją w miejscu z dlugością bo non stop się wykruszają)
    a dziś ta babka mi powiedziala " dziewczyno ty wcale nie masz zniszczonych włosów !! no coś ty !!"
    dziwne..
    hmm o babce słyszałam ze jest profesjonalna i dużo osób do niej chodzi,
    i za podcięcie końcówek policzyła sobie 50 zł.
    obcinając końcówki spryskała je lekko ale podczas obcinania pod koniec one zdążyły już wyschnąć a
    ona wyjmuje suszarkę więc mówie zeby nie suszyla bo i tak wyschły.
    ale ona stwierdzila ze sa mokre i ze wysuszy i ze po za tym musi zobaczyc czy cos tam po wysuszeniu nie odstaje zeby w razie czego dociąć. O_o
    hmm a targając moje włosy tym grzebyczkiem az widziałam jak moje końcówki się sypią i odrywają..
    nie mialam odwagi zwrócic jej uwagi :/ ale myślę że więcej do niej nie pójdę..
    końcówki wydają mi się bardziej rozdwojone . a nawet rozczworzone , niz były przed podcięciem..
    jeszcze w dodatku każdy włos zakończony jest białą kulką... tępe nozyczki ?
    no masakra jakas.

    OdpowiedzUsuń
  72. a słyszeliście o metodzie na "gorące nożyczki " rewelacja stapiaja one konce i niema szans zeby włosy sie rozdwajały

    OdpowiedzUsuń
  73. Kiedyś polecałaś fryzjera Rafała ze Stolarskiej. On twierdzi, że obcinanie na mokro tępi nożyczki, co prowadzi do rozdwajania (on używa ręcznie wykonanych japońskich nożyczek). Fakt, że podcinam u niego regularnie i od roku nie miałam ani jednej rozdwojonej końcówki. Nie polecał też szczotek TT, ponoć jest to najgorszy plastik, który przy wyższych temperaturach (np. przy suszeniu suszarką) wtapia się we włosy :O i bądź tu człowieku mądry... O_o

    OdpowiedzUsuń