Jak rozpoznać czy mamy problem z nadmiernym wypadaniem włosów?



Dzisiejszy temat pewnie dla niektórych osób wyda się zbyt banalny. No, bo niby o czym tu pisać? Włosy wypadają albo nie ;) Niestety nie jest to takie proste i jak już się wielokrotnie przekonałam czytając maile od Was określenie tego sprawia nie mały problem wielu osobom.

O tym, że włosy wypadają nam codziennie już na pewno wiecie. Nie ma w tym nic dziwnego ani niepokojącego. Przeciętnie wypada nam około 100 włosów każdego dnia. No właśnie – przeciętnie, czyli dla każdego z nas ta liczba może być inna. U jednej osoby normą będzie 50 włosów, a u innej nawet 150... ale co jeśli nie wiemy jaka jest nasza norma?

Czym się martwić nie musimy?

  1. Jeżeli nie myjemy włosów codziennie to przy myciu może wypaść nam więcej włosów niż normalnie (będą to skumulowane włosy z kilku dni).
  2. Przy włosach kręconych, których nie rozczesujemy, przy myciu może wypaść nam na raz 100 włosów, a nawet i więcej jeśli nie myjemy ich codziennie.
  3. Jeśli przez cały dzień nosimy upięte włosy to po ich rozpuszczeniu i rozczesaniu również może wypaść nam więcej włosów.
Wszystkie te rzeczy są zupełnie normalne i nie należy się nimi w żaden sposób niepokoić. Są one związane z tym o czym pisałam w poprzednim wpisie o wypadaniu. Każdy włos, który wypada nie musi od razu spaść nam na przysłowiową podłogę. Zwykle jeszcze przez jakiś czas wisi pomiędzy innymi włosami dopóki nie pomożemy mu się z nich wyplątać - dokładnie rozczesując lub myjąc włosy.

Co w takim razie powinno być sygnałem, że mamy problem z nadmiernym wypadaniem?

  1. Przy prostych włosach na pewno to, że przy każdym czesaniu na szczotce zostaje nam dużo włosów (więcej niż 20) nawet jeśli między jednym, a drugim rozczesywaniem minęło mało czasu (np. godzina).
  2. Jeżeli przy codziennym myciu włosów wypada nam znaczna ich ilość (np. więcej niż kilkadziesiąt).
  3. Jeśli zauważymy, że ilość włosów, która wypada nam podczas mycia czy czesania jest znacznie większa niż była zwykle.
  4. Gdy przy każdym przeczesaniu włosów dłonią zostaje nam na niej spora ilość włosów (więcej niż 10).
  5. Jeżeli zauważymy, że włosy są wyraźnie przerzedzone.
Oczywiście to wszystko nie jest takie jednoznaczne i te liczby, które podałam są raczej orientacyjne (tak właśnie było u mnie jak miałam problem z wypadaniem). Na pewno nie powinnyśmy się przejmować tym, że „widzimy nasze włosy wszędzie” (w sensie na podłodze czy ubraniach), bo często jest tak, że wraz z włosomaniactwem zaczynamy dopiero zauważać takie rzeczy, a być może już wcześniej sytuacja była podobna. Pamiętam jak na którymś ze szkoleń trenerka mówiła nam o tzw. filtrach. Ilość informacji, która dociera do naszego mózgu jest tak duża, że gdyby chciał je wszystkie przetrawić to moglibyśmy dosłownie zwariować ;) aby tego uniknąć mózg tworzy sobie właśnie takie filtry i wyłapuje tylko te informacje, które są dla niego ważne. Stąd też po zapadnięciu na „włosomaniactwo” zaczynamy zwykle zauważać rzeczy, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia ;)

Druga rzecz to to, że często wizualnie wydaje się, że wypadło nam dużo włosów (cały kłąb) a dopiero po policzeniu ich okazuje się, że nie było ich wcale zbyt wiele. Wiem, że liczenie włosów to dla niektórych lekka przesada i zajęcie niezwykle mozolne, ale jeśli podejrzewacie u siebie taki problem to warto się przemęczyć. Najlepiej byłoby policzyć wszystkie włosy, które wypadły nam pomiędzy jednym, a drugim myciem (jeśli nie robicie tego codziennie to podzielcie tę liczbę na ilość dni), wliczając w to oczywiście te, które wypadły podczas jednego z myć.

Jeśli macie jakieś sugestie o czym jeszcze powinnam napisać w tym poście koniecznie dajcie znać w komentarzach :) Będę bardzo wdzięczna, bo chciałabym, żeby ten wpis był jak najbardziej przydatny, zwłaszcza dla początkujących włosomaniaczek.


Pozdrawiam Was serdecznie,

PS Jedna z czytelniczek poprosiła mnie o zamieszczenie informacji o pewnej akcji charytatywnej. Zerknijcie proszę: http://aanneke.blogspot.com/2012/10/akcja-charytatywna-pomoc-dla-antosi.html
Udostępnij

131 komentarze:

  1. ja myje wlosy co 3-4 dni i zawsze wtedy wypadami dosc sporowlosow. ale poz amyciem nosze zaplecione w warkocz albo w koczek prawie caly czas wiec nie maja jak wypadac wtedy ;-)
    kiedys mnie przerazalo to jak po umyciu wlosow czesalam je i wychodzilo mi ich sporo. w dodatku sa dlugie wiec na szczotce wyglada to jak ze zdwojona sila.

    wiem jednak ze nie mam sie czym martwic.

    OdpowiedzUsuń
  2. hej Anwen, dalej układasz włosy "na kok-ślimak"? ;-) czeszesz je potem i w ciągu dnia na sucho, czy nie? jesteś moim ideałem włosowym!

    OdpowiedzUsuń
  3. gdybym miała zliczyć włosy z odpływu po dzisiejszym myciu myślę, że przeraziłaby wiele osób. nie raz zdarzalo mi się zatkać włosami mały odpływ w wannie w domu, ale w Lublinie, jest on sporo większy i niestety po raz pierwszy od dawna znów mi się to udało..

    OdpowiedzUsuń
  4. rzadko wypadają mi włosy. Przy myciu co 3 dni nie wypada mi ani jeden włos. Jestem tego pewna. Ale może dlatego że zawsze przed myciem czeszę włosy ;). Wczoraj uczesałam pierwszy raz od 2 dni włosy. Z powodu choroby nie miałam sił ich czesać. Miałam takie kudły ze istna tragedia! Jestem pewna że z conajmniej 50 włosów mi uciekło! Bardzo fajny artykuł. Sorki za błędy ale nadal jestem chora i osłabiona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że jesienią każdy post na temat wypadania jest bardzo przydatny. Różne blogerki napisały już bardzo wiele o specyfikach, które mogą wzmocnić cebulki i zapobiec wypadaniu, dlatego moim zdaniem super, że Ty podeszłaś do tego tematu od innej strony- właściwie od początku, bo zanim zacznie się panikować, warto na spokojnie przemyśleć, czy aby rzeczywiście są powody do paniki ;)

    Kiedy wyczytałam, że jedną z metod sprawdzenia, czy włosy nie wypadają nam za bardzo, jest przeczesanie ich dłonią, oczywiście odruchowo wsadziłam paluchy do włosów i przeczesałam. Kiedy wyciągnęłam dłoń z włosów wybuchłam śmiechem, bo między palcami miałam jedynie biały, falowany włos mojego psa xD Pojęcia nie mam, skąd on się tam wziął :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez czasami znajduje włosy mojego psa jak jestem w domu rodzinnym:-)

      Usuń
    2. Ja tez od razu przeczesałam włosy reką i .... nic:) nawet nie wiesz jak się cieszyłam:)

      Usuń
  6. Ja z wypadaniem walczę już od pół roku i chwilami odechciewa mi się dosłownie żyć... Straciłam już ponad 1/3 włosów.
    Podczas mycia zapycham odpływ, przy czesaniu wypadają mi ich całe garści dosłownie, wszystkie włosy skrupulatnie liczę, więc mam świadomość powagi sytuacji.
    Badania hormonalne mam w normie, morfologię również... Dermatolodzy mówią, że to łojotok. A ja nie mam już sił i przestaję wierzyć, że kiedykolwiek się z tym problemem uporam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonnaille a co dostałaś na ten łojotok?

      Usuń
    2. Szampon i tonik Novoxidyl i tabletki na trądzik, które mają mi osuszyć skórę głowy i zamknąć gruczoły łojowe- Axotret. Wcześniej używałam też szampon Stieprox przepisany przez innego dermatologa, ale ta kazała mi go odstawić, podobno Novoxidyl jest lepszy.

      Usuń
    3. znasz juz tego bloga: http://lojotokowaglowa.blogspot.com/ ? może znajdziesz tam coś co pomoże :))

      Usuń
    4. Zbadaj poziom ferrytyny i hormonów tarczycy (czyli FT3 i FT4, nie TSH).

      Usuń
  7. Teraz jest taki okres, że włosy trochę bardziej się sypią, ale ogólnie z większym wypadaniem włosów problemów nie mam

    OdpowiedzUsuń
  8. moich wypada dużo ale to naturalne bo włosy mam kręcone myje co 3-4 dni i w tym czasie nie rozczesuje ich w ogóle ale i teraz na jesień jest taka faza, że włosów wypada więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tym liczeniem włosów to uważam, że omysł nie ejst tai głupi, zwłaszcza dla dziewczyn, które mają długie włosy, bo może się okazać, że w tym och-jakim-strasznym kłębku na grzebieniu jest ledwie 5 długich, splątanych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja dzisiaj rano myjąc włosy przeraziłam się lekko widząc na "sitku" (mamy taki specjalnie po to żeby moje długie włosy nie zatykały ciągle odpływu;D) spory kłębek ale po dokładniejszych "oględzinach" przekonałam się, że to tylko jakieś ok 10 włosów, raczej nie więcej:) tak więc przy długich włosach nawet kilka włosów może wyglądać przerażająco... W końcu jeśli włosy mają coś około pół metra długości to 10 włosów to już praktycznie 5 metrów włosia:D ale jak tylko włosy mi wyschną to muszę poczynić dalsze obserwacje, przeczesywanie włosów itd, ile mi ich zostanie na szczotce, ciekawe... Ogólnie bardzo fajny wpis, myślę że przydatny:) i Anwen ma rację pisząc, że po przejściu na włosomaniactwo zaczynamy bardziej zwracać uwagę na rzeczy których wcześniej nie zauważałyśmy...
    nki

    OdpowiedzUsuń
  11. No faktycznie w takim kłębuszku czasem jest tylko parę "zrulonowanych" włosów. Mnie dręczy jedna kwestia, gdyż mam włosy kręcone i cieniowane: zabezpieczanie końcówek. Wydaje mi się, że one są w tak różnych miejscach, że nie docieram serum do wszystkich i nie mają odpowiedniego zabezpieczenia. Trochę mnie to martwi ze względu na zbliżającą zimę, szaliki, czapki itd. Może ma któraś jakiś patent na zabezpieczanie takich kłaków? Byłabym wdzięczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak dokladnie masz wycieniowane włosy, ale mi pomaga pochylenie głowy w dół :) Wtedy wszystkie końce są mniej więcej w tym samym miejscu. Spróbuj - może akurat się sprawdzi :))

      Usuń
    2. Trochę jak to moje babcia zwykła określać "ni w pięć ni w dziesięć" i wszystko żyje swoim życiem :D Spróbuję na pewno, dziękuję :*

      Usuń
    3. Patent z głową w dół też stosuję, ale warto też zabezpieczać sprayem - np Marion, aktualnie mam malinowy, który nie ma zbyt wiele silikonów w składzie, więc dodałam kilka kropli jedwabiu (też Marion:P) i po wstrząśnięciu pryskam na włosy ;) Mgiełka równomiernie rozprowadza się na włosach i nie obciąża ;)

      Usuń
    4. Ja 5 msc temu urodziłam dziecko, juz w czasie ciazy moje włosy były w opłakanym stanie, podczas czesania łamały sie! :( Byłam zmuszona je sciac na krotko czego bardzo teraz załuje bo moze gdybym wczesniej znalazła ta strone dzis nadal bym miała piekne długie włosy?? Było mineło..teraz zapuszczam i juz zaczynam stosowac porady Anwen :) Włosy mi bardzo wypadja po ciazy i strasznie rzadkie sa ale juz widze pełno nowych włoskow..tylko kiedy on eodrosna..:(

      Usuń
  12. a jakie kosmetyki na wzmożone wypadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://anwena.blogspot.com/2011/03/wypadanie-wosow.html :)

      Usuń
    2. Wcierki np jantar, oleje delikatne.. Np kokosowy(zalezy czy Twoje wlosy go polubia), czy specjalnie przeznaczone dla wlosow wypadajacych np khadi, bhringraj, sesa. Mozesz lykac skrzyp i vitapil (vitapil nie zawiera skrzypu ani pokrzywy wiec mozna laczyc, ma za to super skladniki i drozdze, bombowy jest). W dodatku maski biovax na wypadajace wlosy. Albo seria seboradinu (szampony mają sls). Podobno wax angielski tez pomaga, do kupienia na allegro, ale sklad mnie odstrasza jednak. No i wiecej warzyw i owocow, bo jesienia o nich zapominamy :) to wiedzą zebrana u Aanwen hehe i z doswiadczenia wlasnego wiec moze pomoze. ;)
      Kika

      Usuń
    3. ja wcieram w skalp pol godziny przed myciem "Masc ochronna z witamina A" , potem myje wlosy zwyklym szamponem, nakladam odzywke , splukuje i polewam skalp i wlosy sokiem z pokrzywy ..
      jak na razie sa pozytywne efekty ...
      a i lykam jod w tabletkach - podobno swietnie dziala na paznokcie i wlosy ...

      Usuń
    4. A czy mogę łączyć vitapil ze skrzypovitą?? będę wdzięczna za odpowiedz:)

      Usuń
  13. Właśnie dziś pod prysznicem się zastanawiałam czy to nie za dużo tych włosów leci, ale po przeczytaniu notki powyżej, stwierdzam, że chyba wszystko w normie :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha, przydatny post, tez po rozpoczeciu wlosomaniactwa wszedzie widzialam wlosy i bylam pewna, że wypadaja nadmiernie, tymczasem bylo ich max kilkadziesiat dziennie ;) to na pewno otrzezwi dziewczyny, badz pomoze tym, ktore faktycznie mają problem. Czesto takie osoby boją klasc cokolwiek ciezszego niz wcierka na skalp, mozna wiec dopisac, zeby sie tego nie lekaly, tylko wybieraly delikatne oleje, maski itd..?
    Pozdrawiam, Kika :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja choruję na tarczyce więc wzmożone wypadanie włosów to u mnie codzienność. chociaż robię co mogę, aby je zmniejszyć i całkiem nieźle mi to wychodzi :) mam włosy kręcone które myję co 2-3 dni, także te kilka włosów więcej zawsze się pojawia podczas mycia i rozczesywania. ale jak dotąd najlepszym środkiem, który zatrzymał wypadanie była Amla!

    OdpowiedzUsuń
  16. Anwen, bardzo przydatny wpis. Powinny go przeczytać niektóre rozhisteryzowane osoby które płaczą gdy zobaczą że wypadł im jeden włosek albo liczą każdą sztukę która wypadła ;)
    U mnie nadmiernie wypadały w sierpniu, po tym nieszczęsnym farbowaniu. Już nawet nie chodziło mi o ilości które zostawały po czesaniu czy myciu ale po prostu- zauważyłam z esie mocno przerzedziły, zwłaszcza na skroniach i ich obwód w kitce był o połowę mniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  17. No mi aktualnie wypada dużo włosów, bo widzę je na swetrze, na podłodze, na ręczniku... Normalnie moje włosy nie walają się w takiej ilości wszędzie. A sprzątam dom dokładnie i wiem, kiedy włosów leży więcej, a kiedy mniej :( Na panelach i w słońcu wszystko niestety widać :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, dzięki wielkie za ta notke! Poprawiłaś mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anwen dziękuję z całego serca za ten wpis.

    Pół godziny temu wróciłam z Natury kupując olejek łopianowy ze skrzypem i czerwoną papryką - właśnie na wypadanie i porost włosów.
    Myślałam, że mam z tym problem...

    Włosów nie czeszę co dziennie - delikatnie je tylko przeczesuję dłońmi.
    Myję co ok. 3 dni. 2 dni są ropuszczone, 3 dnia zawsze związane w kitkę.
    Przy myciu wypada mi masa włosów - matwiłam się, że jest źle...
    Ale zdałam sobie sprawę, że przecież ja na co dzień nie czeszę włosów - robię to tylko gdy włosy mam wilgotne po umyciu...

    To lgiczne że wówczas wypada mi sporo włosów - konieczne je policzę przy kolejnym myciu !

    Dlaczego nie czeszę codziennie włosów ? Zauważyłam, iż są lekko falowane i czesanie codziennie im nie sluży, zdecydowanie lepiej wyglądają na drugi dzień po umyciu (pierwszego dnia są proste , kolejnego pofalowane), a 3 dzień to już kitek. Włosów splątanych nie mam więc myślę, iż nie muszę ich czesać...

    Uświadomiłaś mi dużo tym wpisem.
    Dziękuję.

    Aga

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam problem z nadmiernym wypadaniem! I o ile występował w czasie przesileń tak teraz trwa nieprzerwanie od kilku miesięcy :( Mam wrażenie że nic mi już nie pomaga-płukanki, balsamy, lekkie spinanie, suplementy echhhh może czas wybrać się do lekarza

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja odkąd pamiętam przeżywałam czasami szok w związku z ilością włosów, które mi wypadały. Było tak, dopóki nie zauważyłam, że dzieje się to właściwie zawsze w okresie powakacyjnym i zrozumiałam, że po prostu taka już moja uroda i nie mam co panikować, bo to po prostu słońce, morska woda itp tak na mnie działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem bardzo ciekawa, czy znasz jakiś sposób na powstrzymanie łamania się włosów. Jak podcinam końcówki, to włosy odrastają mi tylko te kilka centymetrów, które zostały ścięte, nigdy nie dłuższe. Przy czesaniu na sucho bardzo się kruszą i w efekcie od ponad roku w ogóle nie urosły i nie wiem, co z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja również borykam się z tym problemem. Po podcięciu i pomimo zabezpieczania końcówek, włosy nadal bardzo się niszczą, rozdwajają oraz łamią. W efekcie realny przyrost jest naprawdę, naprawdę skąpy :(

      Usuń
    2. Co prawda, dwa lata później :) ale może komuś się przyda - mi końcówki przestały się rozdwajać i łamać po tym jak zmieniłam szczotkę na taką do pleców :P jest miękka i nie niszczy włosów, nie używam od tej pory żadnej innej :) zupełnie nie mam rozdwojonych końcówek, bardzo trudno jakąkolwiek mi znaleźć - moja rada to bardzo delikatnie czesać włosy :)

      Usuń
  23. Ja dodam od siebie problemy z tarczycą które mam ;)
    Skutek uboczny niektórych leków :/ w moim przypadku na problemy z prolaktyną leki spowodowały nadmierne wypadanie. Wypadało mi dziennie ponad 200 włosów, liczyłam ;)
    I niektóre szampony np. fioletowe do blond włosów :/ też po nich gubiłam włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo przydatny wpis :) Sama nawet zauważyłam, że jak 2-3 dni włosów nie umyję to później wypada ich dużo więcej przy myciu. Kiedyś mnie to przeraziło, ale zaobserwowałam, że to jest raczej standardowa ilość włosów, które u mnie wypadają i się przyzwyczaiłam. Aczkolwiek leżące po całym domu włosy strasznie mnie denerwują :P

    OdpowiedzUsuń
  25. To teoretycznie wychodzi, że ja nie mam problemu z wypadaniem :D Włosy czeszę tylko 2 razy dziennie, rano i wieczorem, przez cały dzień noszę upięte. Jestem dość mocno falowana i myję głowę 1-2 razy w tygodniu, a i przerzedzenia nie zauważyłam, za to sporo nowych włosów. Ech, sama nie wiem, co o tym myśleć.

    Co do sugestii, to może zaproponowałabyś w postach jak radzić sobie z wypadaniem od strony suplementów i kosmetyków (wcierek na przykład)? Co polecasz i co Tobie samej pomogło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale o tym juz na blogu pisałam :) Wystarczy zajrzeć do etykiety (na dole bloga) "Wypadanie"

      Usuń
    2. Faktycznie jest to, co mnie interesuje :D na swoje usprawiedliwienie mam to, że te konkretne wpisy pochodzą z czasów, zanim odkryłam Twój blog :D

      Usuń
  26. I ja ostatnio musiałam zmierzyć się z nadmiernym wypadaniem włosów. Zawsze wypadało mi ich dużo, ale ostatnio to była po prostu kulminacja... Pewnie winowajcą było oczywiście przesilenie jesienne, którego nie udało mi się uniknąć. Powoli zaczynałam już nawet zastanawiać się nad sensem walki o zdrowe włosy, bo co z tego, że przestałam je prostować i dbam o nie, jak te i tak lecą jak chcą!

    Załamana ilością włosów wypadających po każdym myciu i przeczysywaniu, zdecydowałam się kupić polecany m.in. na wizażu
    -----------------> BIOTEBAL 5 <----------------
    (cena trochę odstraszająca 36 zł, niestety nie udało mi się znaleźć go w promocji za 29 zł). Przeszukałam czy na blogu znajduje się jakaś informacja, ale nic o tych tabletkach nie pisałaś. Myślę, że mimo to raczej nie zaszkodzą;) Oprócz tego kupiłam balsam regenerujący z żeń-szeniem Seboradin. To z nowości, bo oprócz tego cały czas piję pokrzywę i kładę maski na włosy. Po tygodniu od stosowania tych 2 nowości widzę poprawę! Nie wiem czego to zasługa (podobno po biotebalu rezultaty widać nawet dopiero po 2 miesiącach, może to po prostu koniec przesilenia hm), ale kamień spadł mi z serca! ;) Seboradin polecam wszystkim, jest świetny! Dodaje włosom objętości, daje bardzo ładny efekt, wygładza końcówki. Jestem bardzo ciekawa co z moimi przerzedzonymi włosami zrobi Biotebal, oby dał radę!

    Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki ! :)

    Jeśli któraś z Was łykała BIOTEBAL i przypadkiem czyta ten komentarz, niech da znać jak podziałał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem nieudolna reklama, ale pracodawca pewnie doceni to, że próbujesz. pięc razy powtórzona nazwa suplementu, dwa razy wyraźnie wyodrębniona z tekstu. oczywiście, żeby zakryć wrażenie suchego przekazu reklamowego, dodałaś/eś tu seboradin i maski. ludzie, co się dzieje z tym światem..

      Usuń
    2. Nie jest to absolutnie żadna reklama...
      Biotebal wyodrębniłam, bo chciałam, żeby ktoś, kto miał z nim do czynienia, zwrócił uwagę na nazwę i może napisał coś od siebie, nic więcej nie miałam na celu. Pisząc komentarze pod innymi postami Anwen też używałam identycznych stzałek (pisząc o POKRZYWIE, bo bardzo zależało mi na odpowiedzi, po ilu miesiącach znów mogę kontynuować jej picie). Taki manewr, aby zwrócić uwagę na mój komentarz w morzu innych, nic więcej.
      A Ty, jak to się ładnie mówi, z igły robisz widły ;) "Ludzie, co się dzieje z tym światem..."

      Usuń
    3. Ja też łykam Biotebal 5.
      Brałam go też na wiosnę i wtedy zdecydowanie mi pomógł. Teraz jestem w połowie opakowania i troszkę widzę poprawę, ale to jeszcze nie to.

      Usuń
  27. jej mi od jakiegoś czasu wypada nadmierna ilość i boję się, że zostanę łysa ;(

    OdpowiedzUsuń
  28. ----> Ja po ostatnim trzymiesięcznym braniu, a następnie odstawieniu (migreny) tabletek antykoncepcyjnych narobiłam sobie niezły bałagan w organizmie - teraz wypada mi ich sporo, ale jakoś staram się nie przejmować i dbać o nie. i tak wypada pewnie mniej, niż jak je prostowałam i farbowałam:) dziewczyny i a propos MAŁY OFFTOP: UWAŻAJCIE NA TABLETKI ANTY JEŚLI MACIE MIGRENY (ZWŁASZCZA TE Z AURĄ) - to jest bezwzględne PRZECIWWSKAZANIE do brania. Ja dowiedziałam się o tym dużo za późno i właściwie przez przypadek, bo moja lekarka "zapomniała mi powiedzieć". Po strasznym ataku nerwów wzrokowych i migrenie dwudniowej która wyłaczyła mnie z funkcjonowania okazało się, że groził mi udar niedokrwienny mózgu. Nie wolno brać tabletek przez osoby z migrenami, bo to może powodować nieodwracalne skutki, a nawet śmierć. Jeśli macie jakieś wątpliwości, pogadajcie z jakimś naprawdę dobrym lekarzem. Mam nadzieję, że ta informacja pomoże chociaż jednej osobie, pozdrawiam, Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dziękuję Ci za ten komentarz! Zastanawiałam się nad rozpoczęciem zażywania tabletek antykoncepcyjnych, ale dzięki Tobie wybiłam sobie to z głowy! Bo też niestety cierpię na migreny :( Jeszcze raz dzięki!

      Usuń
    2. Moja mama ma migreny i tabletki antykoncepcyjne zmniejszają jej ból. Wszystko zależy od typu migreny.

      Usuń
    3. Tak jak napisałam, NIE WOLNO ich stosować przy migrenach z aurą. Przy migrenach bez aury nie powinno się, a zmniejszenie bólu może być czasem efektem ubocznym, ale to nie znaczy, że powinno się je brać. Wszystkie przyjmowane doustnie (czy w formie plastrów) estrogeny mogą powodować zakrzepicę, a przy migrenie kilkadziesiąt razy wzrasta ryzyko udaru mózgu. Alkohol też doraźnie łagodzi ból, a jakoś nie jest polecany przy chorobach;)

      Usuń
    4. muszę rozważyć odstawienie tabletek w takim razie :(

      Usuń
  29. ja mniej więcej od maja do września straciłam dosłownie prawie 1/3 wlosów głównie przez stres no i przyznam że wakacje tez zdecydowanie nie służa moim wlosom miałam wrażenie że słońce je strasznie niszczy i pali cebulki włosów, moja sytuacja włosowa dopiero teraz sie unormowała jak już słońca mniej z wypadaniem pomogła mi bardzo nafta z biopierwiastkami na wypadanie i do tego rózne wcierki i myśle że płukanka octowa też się troche przyczyniła do tego ale chyba najmilszym zaskoczeniem okazała sie dla mnie nafta przed która długo się wzbraniałam dała u mnie najlepsze rezultaty

    OdpowiedzUsuń
  30. świetny post!!! Dużo mi pomoże, bo ostatnio się zamartwiałam, że zbyt dużo włosów mi wypada :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo przydatny post niestety ja myłam włosy 2 godziny temu i do tej pory naliczyłam już 250 :( (nie licząc tych co wypadły w trakcie mycia). Stosuje wcierki, szampony i suplementy bez efektów już od 2 miesięcy... bo wtedy to się zaczęło prawdopodobnie od stresu... i możliwe, że przez problemy z tarczycą... Ale wiary nie tracę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj... nie brzmi dobrze! Nie poddawaj się! powodzenia! :)

      Usuń
    2. Marta a byłaś już z tym u lekarza? to rzeczywiście może być wina tarczycy...

      Usuń
    3. tak, od pół roku leczę się na tarczyce wiec hormony mieszają w moim organiźmie... pociesza mnie fakt ze ciagle rosną mi baby hair ;P

      Usuń
  32. Bardzo pomocny post. Myślałam, że mam problem z wypadaniem włosów, a tu przeczytałam, że to norma :)
    Zapraszam do mnie: dasia-handmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. ja nie mam problemów z wypadaniem włosów, ale mimo wszystko profilatycznie co jakiś czas wracam do tabletek ze skrzypu i pokrzywy. Po każdym czesaniu przygądam się ilości włosów, które postnaowiły mnie opuścić. Nie jest ich tak wiele może z 20 ;) Ale za to zawsze z wielką ciekawością zawsze obserwuje ile włosów spada mi na dywan. Odkurzam raz w tygodniu wstawką z włosiem i nie powiem... czasami jestem zaskoczoną ich ilością. Ale to pewnie tylko taka iluzja kłębkowa ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehhe "iluzja kłebkowa" strasznie mi się spodobała :D

      Usuń
    2. Ja mam niedoczynność i przy niedoczynności najwiecej włosów wypada wlaśnie w trakcie mycia.

      Usuń
  34. uwielbiam te wpisy, ponieważ są bardzo pomocne ;) ciężko jest wyszukać takie informacje, a dzięki Tobie wszystko jest spisane w 1 notce ;*

    OdpowiedzUsuń
  35. Na mojej szczotce czy grzebieniu zawsze jest trochę włosów, ale się nie martwię, bo wtedy wypadają bardziej. :D

    OdpowiedzUsuń
  36. a może notka o tym co robić żeby nie wypadały? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Od jakiegoś czasu się zastanawiałam, jak to z tymi moimi włosami jest.... czy nie wypada ich za dużo? Nawet się nieco zaczęłam martwić... Zwłaszcza po umyciu, jak wyławiam z wanny czy potem z sitka włosy. Jednak ten post mnie nieco uspokoił. Cieszę się, że o tym napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi ostatnio mniej wypada... Choć raz bezboleśnie zauważyłam wypadniety włosek z cebulką o.o'
    A jak nałożyłam 1/2-3/4 ampułki Joanny "Rzepa" to jak olejowałam wypadło dużo... I jak zrobiłam warkocza, potem go poprawiałam to takie kłębki. Brr~~ O-O

    OdpowiedzUsuń
  39. jak sobie radzić z wypadającymi włosami? Mnie ostatnio wypada ich coraz więcej, nawet dziś zwróciłam się na swoim blogu z prośbą rozwiązania tego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  40. W takim razie nie mam z tym problemu :)
    Jednak mam zamiar powrócić do robienia koka tak więc problem sa przyjdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj Anwen! Od 4 miesięcy codziennie przeglądam Twojego bloga . Jestem nim zachwycona! Niesamowicie mobilizujesz mnie do walki o piękne zdrowe i długie wlosy! :)
    Chociaż Twoje włosy widuję tylko na zdjęciach to nawet na nich wyglądają na najpiękniejsze!
    Wpis o wypadaniu był bardzo mi przydatny. Teraz wiem już , że moje wlosy wypadają ponad norme :(
    I mam pytanie , czy można przesylać Ci wlosowe historie ?

    OdpowiedzUsuń
  42. mam ten problem;( ale zaczęłam wcierać Jantar i jest coraz lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetnie trafiłaś z tym tematem :) Zależało mi na tym i po przeanalizowaniu tego wpisu już wiem, że nie jest z moimi włosami tak źle;P Normalnie wypadają co nie znaczy:)

    Dzięki dzięki:) Jesteś po prostu wielka kobietko:P

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam kręcone włosy i myję je średnio co trzy dni i wówczas rozczesuję i ilość włosów na szczotce przeraża, zwłaszcza osoby postronne, ale u mnie to norma, a włosów mam tyle na głowie, że mogłabym obdzielić nimi kilka osób :) Potwierdziłaś moje spostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja mam wrażenie, że wypada mi sporo włosów, ale faktycznie myję je co drugi dzień i nie czeszę - kręconowłosa; może dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  46. mi niestety wypadają włosy i to bardzo,ale jest to spowodowane moją pracą...

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak już wiesz Anweno, miałam ostatnio chwilę grozy. :D Całe szczęscie jest już lepiej, biorę Skrzypovirę Gęste włosy, Maglek i wcieram Seboren. Nigdzie nie mogę znaleźć Jantar. :( A z tym liczeniem to dobry pomysł, ja kilka dni temu jak zobaczyłam tą przerażającą ilość włosów, które mi wypadły (była to dla mnie nowość), przeliczyłam kłębek dokładnie i naliczyłam 80 włosów. Dziś wypadło może 30, więcej niż jeszcze 2 tyg. temu, ale jest poprawa, to się liczy. :) Dobrze, że mnie wtedy uspokoiłaś, bo pobiegłabym od razu do dermatologa. :P

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajnie, że to napisałaś. Teraz jest jesień i to normalne, że nam więcej włosów leci przez spadek estrogenów. Nie trzeba panikować, bo stres jeszcze to wzmaga. A, że ten okres może trwać nawet 3 miesiące to może się wydawać wiecznością. Mi włosy lecą już ponad 4 lata...i naprawdę, to jest ciężkie kiedy całe życie jest podporządkowane włosom :(

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo pouczający post :)
    Mi także wypadały, pomogło odstawienie babydreamu.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam Anwen na Twojego bloga trafiłam jak tylko zaczęłam szukać informacji jak dbać o włosy było to już jakiś czas temu i od tej pory czytam każdą Twój wpis. Przyznam że na początku czułam się jak "dziecko we mgle nie miałam pojęcia od czego zacząć :)
    Czytając wizaż i inne blogi stwierdziłam że zacznę od podstaw czyli szczotki i kupiłam słynną TT(używam ja jakieś 2 miesiące i zauważyłam że mniej włosów mi wypada:)) czytam składy produktów do włosów(stosuje teraz szampon odzywkę i maskę z Alterry) unikam silikonów stosuje jedwab Planuje pierwszy raz wykonać olejowanie. Obecnie moje włosy nie są takie jakie bym chciała przede mną jeszcze długa droga do ideału ale jest lepiej niż było i to duża zasługa Twojego bloga:)
    Jejku ale się rozpisałam chyba jednak jestem włosomaniaczką :D

    OdpowiedzUsuń
  51. mi wypada ich wiele przy czesaniu i widze ze się bardzo przerzedzily..

    OdpowiedzUsuń
  52. Anwen,a co sądzisz o preparatach typu "skrzypo vita"?stosujesz?

    OdpowiedzUsuń
  53. mnie przeraża nawet mała ilość włosów, ale wyciągnięta np. po lekkim przeciągnięciu palcami po włosach. zauważyłam, że z moim wypadaniem jest raz lepiej, raz gorzej. ciężko ocenić, od czego to zależy. jest przecież tyle możliwości..

    OdpowiedzUsuń
  54. kurcze, a ja sie martwie, ze wypada mi kilkanascie... a Ty piszesz o kilkudzieieciu. chyba przestane w koncu narzekac na moje kudły :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja sobie uświadomiłam, że moje włosy za bardzo wypadały, gdy z pewnym momencie z boku głowy wystawały mi 10 cm kłaczki..obciełam włosy i jako tako to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  56. czyli mnie nadmierne wypadanie włosów nie dotyczy ;p

    OdpowiedzUsuń
  57. Hej Anwen,
    jak tak troche z innej beczki:) używałas może serum na zniszczone końcówki z Avon?? Niestety nie znam składu i nie wiem czy jest dobre. Kiedys uzywalam i bylam zadowolona ale teraz zaczelam bardziej zwracac uwage co nakladam na wlosy:] proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ten Ci chodzi?>> http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=1802

      Tez kiedyś miałam i byłam baardzo zadowolona :) Ale w sumie wtedy to włosy od góry do dołu pływały w silikonach :D

      Usuń
  58. Mnie rowniez naszczescie juz ten problem niedotyczy, chociaz mogloby wypadac ich jeszcze mniej, wiadomo ;-) Dziewczynom ktore walcza z wypadaniem polecam ta stronke http://www.domowe-sposoby.pl/zdrowie/126-wlosy-wypadajace . Podaja kilka sposobow na zachamowanie wypadania. Sama dzis skorzystalam z porady n°4 w ramach prewencji - natarlam glowe wycisnietymi 3 zabkami czosnku. Potrzymalam pol godziny i umylam glowe. Ponoc czosnek niedosc ze leczy wypadanie wlosow to powoduje szybszy porost wlosow. I chyba cos w tym jest bo glowa mnie szczypala jak trzymalam ten czosnek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czosnek też ma właściwości "dezynfekujące" chyba więc może od tego cię szczypało. Chyba, że się mylę.

      Usuń
  59. już długo czytam twojego bloga uważnie go śledzę , nigdy zaś nie sledziłam komentarzy i dzis odważyłam sie napisac po raz pierwszy:) twoj blog to skarbnica wiedzy a z Ciebie "widać" fajna kobieta to juz napewno wiesz i wiele osob ci to mowi:D a ja mam prośbe i pytanie o farbowaniu włosow ale o koloryzacji włosow z koloru czarnego, ciemnego brązu na blond ale na jasny . Wiem że niszczy to włosy ale moglabys ten temat jakos rozwinąć , przygotowac cos wiecej? nie bylo tego tu jeszcze a mysle ze wiele czarnulek czasem chcialoby pokazac sie jako blondynki;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia - to powinno Ci pomóc: http://anwena.blogspot.com/2012/07/czytelnicy-maja-gos-dominika.html :)

      Usuń
  60. A czy mogę łączyć vitapil ze skrzypovitą??Bo ktoś wyżej napisał że vitapil nie zawiera skrzypu ani pokrzywy. będę wdzięczna za odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. porównaj i inne składniki czy się nie powtarzają i czy nie przekraczają łącznie dziennej dawki. Moim zdaniem nie jest to dobry pomysł...

      Usuń
  61. Ja mam takie pytanie poza tematem :) Anwen i inne dziewczyny czy kupowałyście ostatnio maskę z alterry? Ja kupiłam kolejne opakowanie i zauważyłam że maska ma inna konsystencję niż zwykle. Jest taka bardziej rzadka i zupełnie inna niż w poprzednich opakowaniach. Spotkałyście się już z czymś takim? :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  62. witam.mam 27 lat. przez całe moje zycie włosy miałam nie wypadające.Zawsze gęste, długie do zapięcia do stanika.we wakacje prawie w ogóle nie wypadały.Były to może 3 włosy na dzień..Na kratce po myciu ciężko mi było dopatrzeć się włosa. Miesiąc temu połknęłam tabletkę jodu radioaktywnego, bo od 3 lat leczę się na nadczynność tarczycy. I zaczęło się. Po tygodniu od połknięcia włosy zaczęły się dosłownie sypać.Są wszędzie. Wypada ich chyba z 300 na dzień. To na pewno sprawa Jodu.Mam nadzieję,że nie potrwa to wiecznie bo zostanę łysa. czy któraś z was to przechodziła? Jeśli nie to właśnie piszę co stało się po jodzie.Pomaga na tarczycę ale szkodzi na inne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, nie wiem czy Ci pomogą moje słowa. Ja też miałam piękne, długie, gęste włosy. Tak jak Ty zachorowałam na nadczynność i zgodziłam się na jod. To już 5 miesięcy i właśnie zaczęły mi wypadać strasznie włosy. Zawsze jest coś za coś, niestety. Mój lekarz przepisał mi tabletki cynku. Biorę i piję napar ze świeżych liści pokrzywy. Staram się nie wpadać w panikę,ale nie zaprzeczam, że się boję.Zal mi moich pięknych, długich włosów. Jednak nie mamy wpływu na chorobę. Trzymaj się i myśl pozytywnie.

      Usuń
  63. Jod radioaktywny niszczy tarczycę, nie pomaga. Ma za zadanie ją opanować, gdy jest nadczynna. Musisz co jakiś czas kontrolować hormony tarczycowe we krwi oraz poziom ferrytyny - powinny być w środku normy lub wyższe, byś się czuła dobrze i nie gubiła włosów. Ja jestem hashimotką.

    OdpowiedzUsuń
  64. anweno na pewno nwarto poruszyc kwestie wypadania wlosow na tle zdrowotnym. bardzo duzo kobiet w polsce ma problemy hormonalne i czesto o nich NIE WIE bo sie nie bada. objawy to zmeczenie, zly nastroj i nie laczymy tego z choroba. a MNOSTWO kobiet ma zaburzenia pracy tarczycy, zaburzenia nadnerczy, jajnikow (PCO) i wlasnie zla praca tych gruczolow skutkuje m.in. wypadaniem wlosow

    JEZELI WLOSY WYPADAJA W DUZEJ ILOSCI TO KONIECZNA JEST WIZYTA U ENDOKRYNOLOGA I ZBADANIE HORMONOW TARCZYCY (tsh), nadnerczy(kortyzol, 17oh progesteron), jajnikow(cala masa hormonow:)

    OdpowiedzUsuń
  65. hej nigdy nie komentowałam, ale czytam juz od parunastu miesięcy, mimo wszytsko ten wpis spadł mi z nieba, wypadaja mi garściami, zaczełam tydzien temu pic drozdze i pokrzywe... zobacze czy pomozę. ale do sedna,
    zbliza sie zima jesien i niesprzyjające warunki, przydałby sie wpis jak chronic i co robic z wlosami wtedy? zastanawiam sie tez, jak to jest zimą schowac włosy pod kurtke czy wystawic na wierzch jak to jest dla nich lepiej?
    gratuluje sukcesu bloga ;-)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki wpis już jest :)) Chociaż [ewnie w tym roku spróbuję go zaktualizować/co nieco dopisać

      Usuń
  66. Masz świetnego bloga :)
    Chciałabym cię o coś spytać :
    Czy przez picie alkoholu włosy mogą się przesuszać i tracić życie? :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Wpis przez który przestałam panikować;) ale co spoglądam do lustra widzę inny problem...siwe włosy, pojawia sie ich więcej...mam 27 lat i ciemne włosy ojojojj Słyszałaś o takim problemie albo sposobie na taki problem?

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj. Wczoraj po umyciu czesałam włosy jak już przeschły i doliczyłam się 40 wypadniętych. Co mnie zdziwiło były też tam takie króciutkie. Czy babyhair też mogą wypadać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! 40 włosów to bardzo mało...mi przy czesaniu wypadło 20 sztuk podczas mycia 80 sztuk :/ i potem znowu czesanie i wypadło 15 sztuk...też małe mi wypadają..chyba ze to włos się złamał...

      Usuń
  69. Ha! Wreszcie, ktoś mi jasno wytłumaczył jak to jest z tymi włosami! Bo się martwiłam, że mi wypadają... ale myję je co dwa, trzy dni, w dodatku mam je lekko kręcone, więc to co napisałaś bardzo mnie uspokoiło...

    OdpowiedzUsuń
  70. Anwen! Jeszcze chyba nigdy nie zamieściłaś czegoś o zakolach. Jak je zwalczyć czy coś podobnego. Albo czy mogą się pojawiać w wieku dojrzewania, bo mam z tym problem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Czy ktoś może się wypowiedzieć na temat szamponu Alpecin z kofeina? W teori ma za zadanie zatrzymać wypadanie włosów, podobno pomaga przytwierdzić cebulki włosów do skóry głowy....ale jak jest w praktyce? Ktoś próbował?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go stosowałam ale krótko bo bardzo plątał mi włosy :( i ma zapach męskich perfum :)

      Usuń
  72. Ja ostatnio sobie przeliczyłam włosy, myję co drugi dzień i w sumie po umyciu i rozczesaniu naliczyłam około 50, a kiedyś naliczałam 200... więc już coraz lepiej z moim wypdanaiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko, "wypdanaiem"... WYPADANIEM rzecz jasna;D

      Usuń
  73. Ja u siebie rozpoznałam problem :/ No chyba już wszyscy w mieszkaniu go rozpoznali. Niestety drogeryjne kosmetyki wizażowe i Anwenowe sztuczki mi nie pomagają :( Muszę udać się do lekarza o.0

    OdpowiedzUsuń
  74. Tak samo jak czyścimy prysznic czy umywalkę to zanim dostaniemy zawału pamiętajmy o długości włosów, bo mając takie np 70 cm to robi się wielka kula a potem okazuje się, że ilościowo aż tak strasznie nie jest. Bo łatwiej się robi z takich włosów duża objętość niż z takich 30 cm.

    Najlepiej porównywać ilość wypadających włosów przy porannym czesaniu.

    OdpowiedzUsuń
  75. mi przy myciu włosów co 2 dni wypada ok. 250 włosów, w ciągu dnia nie jestem w stanie ich policzyć. Od roku wypadają mi włosy... widze znaczne przerzedzenie zwłaszcza w zakolach... byłam u dermatologa i od miesiąca pije Gelacet w saszetkach - bo szybciej sie przyswaja - 21 saszetek kosztuje ok. 45zl w taniej aptece, poza tym codziennie herbatka z pokrzywy i skrzypu, 2 razy dziennie peyskam w wcieram w skóre głowy Loxon 5% - na recepte 27zl, ale bez recepty tez mozna kupic. Oprócz tego od 2 miesiecy myje włosy szamponem z Dermeny do włosów wypadających i używam odżywki z tej serii wzmacniającej. Jak mi sie skonczy mam kupić z Pharmacerisa przeciw wypadaniu włosów. Na polecenie dermatologa przestałam spinac je gumką i ściełam z długości do ramion na do końca ucha, nad czym ubolewam, ale miałam już takie firanki, że rozpuszczone wyglądały okropnie, aha i zero farbowania - a już mam odrosty ;/ ;/ ;/. Obecnie czekam na wyniki tarczycy i morfologii. Póki co widze, że polepszyła się kondycja włosów ale wypadaja dalej jak wypadały, jestem już zrospaczona, wydałam 200zl i nie widze póki co efektów, boje sie, że to grubsza sprawa. Nigdy nie miałam mocnych i grubych wlosów ale teraz moja kitka była objętości małego palca od dłoni w najgrubszym miejscu(tak na oko)...

    OdpowiedzUsuń
  76. Liczyć jeszcze nie liczyłam hehe ciekawe czy kiedyś stanę przed takim zadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Witam, mam nadzieję że mogę się dołączyć do wątku :) wczoraj liczyłam moje wypadające włosy i wypadły mi 114 włosów :( dzisiaj też będę liczyć tym bardziej że będę je myć wieczorem. Dodam że piję już 3 opakowanie pokrzywy oraz wcieram wodę brzozową co drugi dzień po myciu ale na razie nie zauważyłam żadnej poprawy. Miałam włosy do łopatek więc ścięłam z myślą że się wzmocnią..jednak tak się nie stało. W tym momencie tył włosów mam za kark a z przodu za ramiona (pod takim skosem)...włosy są czarne i wszędzie ich pełno...czy 114 włosów do dużo?pewnie mogę dodać jeszcze z tak 20 sztuk których ie zauważyłam że wypadły...

    OdpowiedzUsuń
  78. witajcie,pisałam wczoraj że wypadło mi 114 włosów...eh wczoraj myłam włosy i się przeraziłam, w ciągu mycia wypadło mi 109 włosów a razem przez cały dzień doliczyłam się 189 włosów! i najgorsze jest to że wcześniej nie liczyłam i zdaje mi się że tak mi wypadają już gdzieś od 3 lat...piję pokrzywe już prawie 2 miesiące i nic, u lekarza byłam na badaniu skóry głowy i lekarz mówili że włosów nie mam przerzedzonych tylko z przodu na skalpie, ale odkąd pamietam zawsze tam miałam mniej włosów....jaki szampon polecacie,odżywke, tabletki? :(

    OdpowiedzUsuń
  79. Anwen myślisz że jeżeli wypada taka ilość włosów:
    rano przeczesuje reka włosy kilka razy i wyjmuję ok. 15 włosów, później przy czesaniu ok 30, mycie 20, spłukiwanie maski 20. Po myciu pogrom, mam włosy proste i czesze po wyschnieciu i wtedy też minimum 30 włosów. Do tego doliczyć wypadające włosy w ciągu dnia i dostaje już szału, wszędzie te włosy i ciągle wyłażą:( Dodam że myje włosy co drugi dzień, jednak codziennie wypada ich grubo ponad 100:( pije skrzypokrzywę i cp już jakieś 1,5 miesiąca ale nic się nie zmieniło, wcześniej brałam vitapil...
    Myślisz że to powód do zmartwień??:(
    Jaką wcierkę polecasz? Tylko bez rumianku, stosowałam jantar i było gorzej, chyba mam uczulenie...

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja mam bardzo dziwny problem.... Ogólnie jakoś tak większego wypadania nigdy nie miałam, bez jakiegokolwiek dbania o włosy przy przeczesywaniu włosów palcami zostawały gdzieś tak 3 włosy, przy szczotkowaniu około 20 (mam włosy mocno falowane, bądź delikatne loki jak kto woli, raz skręcą się mocno raz słabo :) Od jakiś 4 miesięcy bardzo o nie dbam, obecnie przy przeczesywaniu włosów palcami zwykle nic nie zostaje, czasem się zdarzy jakiś jeden bądź dwa włosy, przy czesaniu zwykle wychodzi gdzieś 5 (a raczej nie wypadają a wyrywam je sobie rozczesując moje kołtuny ;), ale potem dochodzi do mycia ich.... Istny pogrom! Lecą jak dzikie! Niestety nigdy wcześniej nie przyglądałam się temu, więc nie mam porównania jak wyglądało to wcześniej. Mam wrażenie, że może to być reakcja na olejek rozmarynowy który kładę wraz z olejem na włosy przed myciem. Stosuję go jakiś czas, no i jak już wspomniałam, przed myciem mało co mi leci, a podczas mycia nagle wszystko wyłazi. Jestem też osobą o bardzo wielkich skłonnościach do alergii ( chyba mam alergię na życie XD), więc to jeszcze bardziej zwiększa szanse szkodliwości olejku na moim skalpie.

    OdpowiedzUsuń
  81. Mi włosy wypadają od dwóch lat od momentu jak urodziłam dziecko. Przy codziennym myciu wypada mi od 20 do 30 wlosów no i do tego przy przeciągnięciu kilkakrotnie ręką troszkę mocniej jak wstaję rano to ze 40 potrafi wyjść tylko ja nigdy gęstych włosów nie miałam i teraz przy wypadaniu jeszcze się przerzedziły przy skroniach. Obecnie stosuję tabletki revalid od trzech tygodni i jakąś tam poprawę widzę ale to jeszcze nie to

    OdpowiedzUsuń
  82. Mi włosy wypadają od stresu, teraz to się troszkę ustabilizowało. Mój problem zaczął się 5 lat temu, wtedy włosy sypały się na potęgę, jak miałam umyć włosy a później je rozczesać to był dla mnie dramat. Dodam, że nie mam gęstych ani grubych włosów. Nie mogę nosić długich włosów bo wyglądają conajmniej śmiesznie... Stres spowodował u mnie przeczulicę skóry głowy, przy czesaniu czuję ból. Po umyciu wypada mi około70-80 włosów , a na co dzień około 20. Nie wiem czy kiedykolwiek u mnie ten problem się skończy :(

    OdpowiedzUsuń
  83. Z nadmiernym wypadaniem włosów walczę od września 2014r,początkowo przyjmowałam to bardzo lajtowo bo byłam przekonana że to długo nie potrwa..niestety z każdym tygodniem było gorzej..doszło do tego że włosów podczas mycia wypadało lekko 400!!już nie wspomnę o pościeli,podłodze i wszystkim wokół..popadłam wprost w paranoje!W ciągu dnia po kilkanaście razy pociągałam za włosy żeby zobaczyć ile ich wypada...na allegro szukałam już peruki:(Anemii nie mam,tarczyca w porządku,a ostatni większy stres przy rozwodzie przeżyłam 1,5 roku temu jeśli chodzi o dietę to tez jakoś specjalnie się nigdy nie odchudzałam.Od października przyjmowałam belissę intense,niestety nic nie pomogła,póżniej stosowałam biotebal i cynk niestety zauważyłam minimalną poprawę..w końcu w sklepie zielarskim polecono mi tabletki pilonyx( które stosuję już prawie 2 miesiące)i,pyłek kwiatowy,żeby wspomóc kurację zakupiłam dodatkowo szampon i odżywkę pharmaceris stymulujący wzrost włosów.Po miesiącu zauważyłam znaczną poprawę,w tej chwili przy myciu wypada mi ok 70 włosów(myję co drugi dzień)Wypadanie włosów staję się ciężkim tematem gdy zaczyna nas dotyczyć..zresztą jak każdy problem zdrowotny.Bardzo fajny artykuł podnoszący na duchu:)Pozdrawiam autorkę:)Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  84. Bardzo fajny artykuł. Borykam się właśnie z problemem wypadania włosów. Niedawno pisałam na moim blogu post o przyczynach ich wypadania. Teraz zażywam Revalid, kupiłam dziś szampon z Pharmaceris na wypadanie włosów oraz odżywkę i spray Loxon 2%. Zaczynam się poważnie brać za ten rpboelm gdyż ilość wypadających włosów mnie przeraża. Myślałam, że problem się szybko skończy jednak nie :/ Trwa w najlepsze i hula po mojej głowie do tego stopnia, że boję się że niedługo wyłysieję

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja od jakiegoś czasu żyję w takim stresie związanym z pracą, że efektem tego są garściami wypadające włosy. Poszłam w końcu do dermatologa, który zalecił mi branie codziennie biotebalu z biotyną. Przeczytałam, że biotyna ma bardzo dobry wpływ na włosy i hamuje ich wypadanie. Czekam teraz na efekty. Czy ktoś może stosował biotebal? Z jakim skutkiem?

    OdpowiedzUsuń
  86. Wolałabym tego nie pisać, no ale niestety... znam temat z autopsji. Też długo nie mogłam sobie poradzić z wypadającymi włosami. Początkowo się tym nie interesowałam ale kiedy pewnego dnia splotłam warkocz, ktory zwykle był imponująco gruby, zauważyłam że jest go jakby... o połowę mniej! Najpierw pobiegłam do apteki po jakieś specyfiki dla kobiet po chemii, ale kiedy to nic nie dało postanowiłam odwiedzić mojego lekarza. Zrobiłam niezbędne badania - wszystko ok, dostałam skierowanie do dermatolog, która stwierdziła oczywiście, że pewnie przesadzam i dostałam jakąś beznadziejną wcierkę. Potem kupiłam Vitapil - było jakby lepiej, ale w trzecim miesiącu stosowania wszystko wróciło "do normy". Następnym krokiem była kozieradka, jednak ten rosołowy zapach i czasochłonne nakładanie nie przekonało mnie do regularnego stosowania i w końcu... odkryłam Seboradin. Już się poddałam i niepotrzebnie. Kupiłam ampułki, szampon i maskę - wszystko zadziałało tak jak oczekiwałam bo włosów na szczotce/ręku/w wannie zostaje z miliard mniej ;))

    OdpowiedzUsuń
  87. Ufff cała noc szukałam informacji na temat wypadania włosów...weszłam ta ten post i uspokoił mnie trochę 😊

    OdpowiedzUsuń
  88. Dokladnie swietny post :) Ja tez sie borykam z wypadanie wlosow pomimo ,ze mam mega geste ,nigdy nie mialam z tym problemu ,nawet 2 wlosy mi nie wyszly dziennie , prostowalam je jakies 18 lat i to mocno i codziennie :) i teraz juz od jakis 9 miesiecy wychodza mi wlosy ,najpierw nie zwracalam na to uwagi bo myslalam ,ze minie ,w lecie mocno zwiazywalam wlosy w koczka bo byly upaly wiec tez jakos nie zauwazylam wybitnie wypadania ,dopiero na jesieni bardziej ,czyli ze czesze sie i wyjdzie mi moze z 7 wlosow ,pozniej czesze sie za godzine kolejne 7 albo 9 ,mam dlugie wlosy wiec wyglada to jakby bylo wiecej ,przeczesuje wlosy reka to wyjdzie 1 albo 2 ,podczas mycia tez kilkanascie i juz max panikuje bo nie jestem do tego przyzwyczajona ,pomimo ze nadal czupryne mam mega gesta to widze ,ze jest mniej wlosow,zjadlam juz 2 opakowania biotebalu, teraz Pharma ekspert wlosy przeciw wypadaniu ,od 2 miesiecy pije pokrzywe ,robie plukanki z pokrzywy,nakladam zoltka ,nafte ,olej rycynowy ,jem witaminy i juz mam dosc bo nadal wypadaja :/ prostownice odstawilam juz 5 miesiecy temu i marze zeby do niej wrocic a nie moge :(

    OdpowiedzUsuń
  89. Moje wypadanie ogromnej ilości włosów wiąże się z choroba tarczycy :(

    OdpowiedzUsuń