Poczytaj mi... Anwen, czyli lektura na niedzielę (4)

Tym razem przygotowałam dla Was małą ciekawostkę. Produkt, który w dzisiejszych czasach jest co prawda wciąż używany, ale podejrzewam, że w mocno zmienionej formie... Bardzo chciałabym móc zobaczyć skład takiego starodawnego kremu fryzjerskiego. Czytając opis poniżej zaczęłam się  zastanawiać czy przypadkiem nie znajdowały się w nim naturalne oleje...



W dzisiejszych czasach poza profesjonalnymi kremami fryzjerskimi wiele Włosomaniaczek używa do włosów zwykłych kremów np. przeznaczonych do rąk :D Taki produkt sprawdzi się przede wszystkim przy kręconych włosach, ale nie tylko...

Najpopularniejszym jest oczywiście ten z Biedronki:
http://www.bebeautycare.pl/produkty/hands_expertiv/krem_ochronny/
Jego skład (olej kokosowy na drugim i masło shea na trzecim miejscu) aż kusi by nałożyć go na włosy. Dziewczyny używają go do kremowania przed myciem (taka alternatywa dla olejowania), do zabezpieczania końcówek, a nawet jako odżywkę b/s.  Ja często po nakremowaniu rąk (dowolnym kremem) w ciągu dnia przejeżdżam jeszcze dłońmi po włosach - są po tym bardziej ujarzmione i wygładzone :)

Moje włosy, które za masłem shea nie przepadają i z tym kremem z Biedronki nie do końca się dogadywały (choć na początku wydawało mi się, że będzie ok). Pewnie w przypadku włosów niskoporowatych efekt będzie lepszy.

Oczywiście nie on jeden się do włosów nadaje. Możemy używać maseł do ciała (np. kakaowego z Rossmanna, o którym możecie poczytać na innych blogach) czy kremów do twarzy (jak chociażby ten żurawinowy z Apis, który pokazywałam Wam TU). Wybór jest tak naprawdę ogromny :D

Na koniec jeszcze moja mini kolekcja książek o włosach ;) Mam zamiar w najbliższym czasie mocno ją rozbudować :))


A Wy stosujecie kremy na włosy? Macie jakiś swoich ulubieńców?

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

82 komentarze:

  1. Ja jestem na etapie olejowania, ale w przyszłości bardziej zainteresuje się tym pomysłem :)
    Kolekcja skromna ale bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy bardzo lubią się z kremem Isany kakao&masło shea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem na włosy? Hm, a to ciekawe. Nie wpadłabym na to szczerze mówiąc xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie próbowałam kremu na włosy, sięgnę po ten z Biedronki. :) Może będzie lepiej niż z olejem? Gdyby tak było to hohoh, superancko. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja trzymam się zasady - czym mniej tym lepiej. Na dzień dzisiejszy używam tylko szamponu, czasami robię sobie płukankę z octu. Mam ochotę na odżywki, ale na to jeszcze poczekam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm, mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam: tylko dla włosów suchych i normalnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak przy olejach - nie ma to znaczenia ;) ja mam przetuszczające się i też używam - ważne by nie przesadzić z ilością i nie nakładać ich zbyt wysoko

      Usuń
  7. o kremowaniu włosów jeszcze nie słyszałam, ale może spróbuję, bo niestety zauważyłam za olejowaniem nie przepadają, niestety olej kokosowy niezbyt przypadł im do gustu:(

    OdpowiedzUsuń
  8. ja smaruję twarz ziają oliwkową i mam potem zwyczaj przejechania tłustymi łapkami po włosach xD

    OdpowiedzUsuń
  9. A ten krem Biedronkowy nie został wycofany? Ostatnio go szukałam i już go nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie mów :( gdzieś coś czytałam, ale myślałam, że to tylko chwilowe braki...

      Usuń
    2. Jest wycofany. Teraz są jakieś nowe, białe opakowania. (i bez tych olei w składzie)

      Usuń
    3. Został wycofany, dlatego znalazłam sobie już dwa nowe xD

      Usuń
  10. Ja właśnie szukam alternatywy dla Biedronkowego kremu, bo jako wysokoporowata niekoniecznie pokochaliśmy się z tym zielonym... I dlatego też zrezygnowałam z Manoi, który tak mnie kusił :| Ktoś ma jakieś propozycje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apis żurawinowy :) ma fajne oleje w składzie (m.in. arganowy)

      Usuń
    2. Ja jeszcze się załapałam na biedronkowy krem przed wymianą składu i bardzo mi służy, ale że też nie zrobiłam zapasu... Apis strasznie mnie kusi, gdzie można go dostać?
      szo

      Usuń
  11. dziękuje za przypomnienie o kremowaniu :) bo gdzieś słyszałam ale nie zapamiętałam szczególnie, teraz wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, nigdy nie słyszałam o sposobie z nakładaniem kremu do rąk na włosy... :D I chyba trochę bym się bała :P.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na krem do rąk na włosy raczej bym się nie zdecydowała. Ale jest wiele produktów do włosów z kategorii "ułatwiacze rozczesywania" (nie są to odżywki b/s), które mają konsystencję kremu. Takie lubię i używam po każdym myciu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam kupić biedronkowaty, ale go nie było :3
    Krem po myciu, a nie na sucho, yap? :3
    Fajna kolekcja, ja nie wiem czy byłabym w stanie to przeczytać...
    Przyznam, iż często strona naukowa interesuje mnie miej od praktyki, a sucha teoria sprawia, że czasami po prostu się wyłączam...
    Chyba, że jest coś ciekawie przedstawione :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi lepiej podchodzi oliwkowy krem do rąk z Isany. Często kładę masło kakaowe również z Isany jako maskę.

    OdpowiedzUsuń
  16. robilam kilka podejsc do tego kremu, jako odzywke na noc, jako odzywke na dzien b/s - do zabezpieczania koncowek. efekt zawsze ten sam - wlosy napuszone, w dotyku szorstkie :/

    OdpowiedzUsuń
  17. W życiu bym nie pomyślała, że można nałożyć krem do rąk na włosy :D Anwen - Twój blog to prawdziwa kopalnia wiedzy :) Może jakiś post o kosmetykach, które można nałożyć na włosy a ich przeznaczenie jest zupełnie inne ? :)

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martyna pomyślę nad tym :) ale nie wiem czy cokolwiek nowego by się tam jeszcze pojawiło

      Usuń
  18. Ja jeszcze nie próbowałam, ale może w najbliższym czasie poeksperymentuję :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że ten krem z Biedronki został wycofany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wierzę :( Co to za mania jakaś wycofywania najlepszych produktów... a wprowadzili za niego już coś nowego? Ostatnio rzadko bywam w Biedronce, a już na dział z kosmetykami nie zaglądałam od kilku miesięcy...

      Usuń
    2. Wprowadzili, ale o gorszym składzie niestety:/ a faktycznie jest mania na wycofywanie, ostatnio szukałam ulubionej czekolady dla mojej przyjaciółki a tu...wycofana.

      Usuń
    3. czyli po prostu skład był zbyt dobry jak na tak niska cenę...

      Usuń
  20. Ja dopiero rozważam zakup kremu do włosów- chyba na początek skuszę się na ten isanowy z masłem kakaowym. Mam zamiar stosować kremowanie jako alternatywę olejowania oraz na końce :)
    Zanim jeszcze poznałam blogi urodowe i dowiedziałam się o kremowaniu włosów, w zimie często stosowałam ten sam trik co Ty- przejeżdżałam nakremowanymi dłońmi po włosach- dzięki temu mniej się elektryzowały :)

    Anwen, wybierasz się na spotkanie Etre Belle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się waham :) ciekawa byłam kto jedzie - rozumiem, że Ty tak? :D

      Usuń
    2. Ja też właśnie wahałam się początkowo, bo sama za nic na świecie nie chciałabym tam jechać. Na szczęście mail od Vex uspokoił mnie i przekonał, że nie będę sama, dlatego zdecydowałam się jechać.

      Usuń
  21. Moim ulubieńcem jest masło z isany shea i kakaowe) na włosy sprawuje się lepiej niż biedronkowy krem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kremów jeszcze nie próbowałam,ciekawe :D Ale patrząc po Twoich włosach to pewnie dobre są ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. ten z Biedronki jest super, a teraz chcę wypróbować Isanę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie zaprzyjaźniłam się z kremowaniem (moje włosy także nie lubią shea:)) ... Ciekawi mnie jakie składy miały wcześniejsze kremy fryzjerskie do włosów:D

    OdpowiedzUsuń
  25. o kremowaniu nie słyszałam, ale mam wrażenie, że to straszliwie obciąży moje włosy, które już i bez tego mają tendencję do przetłuszczania się... Z drugiej strony mam fajny krem do rąk firmy Natura Siberica o jeszcze fajniejszym składzie. Może wypróbuję ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. O tym kremie fryzjerskim Wellaform można znaleźć informacje na niemieckich stronach ;)Znalazłam nawet skład Wellaform FORM & SHINE classic:
    Aqua, Paraffinum liquidum, polysorbate 40, PEG-180, Propylene Glycol, carbomer, hydroxyethylcellulose, aminomethyl propanol, methylparaben, parfum.
    Oparty na parafinie żadnych olejków, nic ciekawego. Nie wyobrażam sobie jak można nałożyć to zaczynając od włosów nad czołem jak jest to napisane w tekście..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa dziękuję!!!! skład rzeczywiście nieciekawy, spodziewałam się czegoś zupełnie innego :) no i racja - musiało to nieciekawie wyglądać nałożone na całe włosy :/

      Usuń
  27. Od biedy stosuje gdy przy zwiazqnych wlsoach jakies niesforki stercza jak antenki, ostatnio pomogl mi krem Vaseline do dloni i ciala ale nie pamietam dokladnej nazwy. Ps fajnie ze publikujesz takie posty:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie stosowałam żadnego takie produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie stosuję żadnych kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zamiast kremu uzywam Joanny Apteczki Babunia miód&mleko ale jak go wykończę to chyba skuszę się na Apis skoro Anwen pisze, że dla porowatych będzie dobry...

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo ciekawe :)
    teraz gdy nie-włosomaniaczki mówią, ze stosują krem na włosy, to inni dziwnie patrzą :D

    OdpowiedzUsuń
  32. super pomysł, na pewno nałożę Isanę jeszcze dziś! :)
    mam pytanie, czy to możliwe, że olejowanie wysusza mi mi końcówki? po zmyciu były, w o wiele gorszym stanie niż zazwyczaj. Może to wina szamponu z SLS, którego użyłam do zmycia? A może jednak zmienić olej?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Raczej nie, ew dodaję masła limonkowego bebeauty albo alverde macadamia do masek.
    Chociaż parę razy używałam odrobinki tego z biedronki właśnie.

    Kiedyś byłam w domu rodzinnym a tam ani jednej odżywki jak się okazało, więc nakremowałam włosy i spłukałam i też było dobrze, nawet lepiej niż po niektórych odżywkach.

    Wolę dać jednak coś z olejów- najlepiej schnących, wszystko zależy kto jakie ma włosy a także czym suszy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja przed włosomaniactem miałam takie suche i sztywne włosy, że kremowałam je kremem Nivea przed myciem i odrobiną byle jakiego kremu lub balsamu po myciu :) Bardzo mi to pomagało, ale teraz nie muszę już stosować takich metod, ufff :)

    OdpowiedzUsuń
  35. stosowałam przez wakacje krem nawilżający do włosów Phyto 7 z różnymi ekstraktami (głównie na końcówki, ale na długośc czasem też troszkę dałam), był bardzo fajny, po wakacjach nie miałam przesuszonych końcówek. ale jest dokładnie jak tu pisze - nakłada się krople wielkości ziarnka grochu, inaczej obciąża włosy i są jak tłuste. Teraz mam w szafeczce z tej samej serii krem / serum do włosów i na końcówki phytokeratine (czy jakoś tak), ale jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę,że takie kremy fryzjerskieto było coś opartego na wazelinie (tak jak brylantyny i woski do włosów). Moim włosom,jako zabezpieczenie naprawdę ładnie służą i nałożone umiejętnie, nie przyspieszają przetłuszczania. Wypróbowałam też taki sposób,że emolientową odżywkę (w tym przypadku maskę isany z pantenolem),nakłdam dość oszczędnie na suche włosy. I jest lepiej niż po olejach,bo są nawilżone i mięsiste:))

    OdpowiedzUsuń
  37. nie wpadłabym na pomysł, żeby krem do rąk używać do włosów :) myślę, że w niedługim czasie wypróbuje ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie pomyślałam o stosowaniu kremu do rąk na włosy. :D ale spróbuję haha może się "polubią". ^^

    OdpowiedzUsuń
  39. A Apis w którejś naszej znanej drogerii czy trzeba poszukiwać wytrwale? :) Ewentualnie gdzie w Krakowie można napotkać, bo nigdy się nie rozglądałam za tym kremikiem...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ten krem do rąk z Biedronki świetnie dogaduje się z moimi wysokoporowatymi włosami - ideał! pogromca puchu, jakiego jeszcze nie spotkałam. takiego kosmetyku mi brakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam krem biedronkowy i kakaowe masełko Isany, które świetnie wygładza moje włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja na razie kremowałam kilka razy włosy balsamem z olejkiem migdałowym i średnio mi przypadł do gustu , ponieważ nie potrafiłam go zmyć , ale na pewno się nie poddam i będę jeszcze próbować z innymi kremami ; )

    OdpowiedzUsuń
  43. W końcu mogę skomentować. Zawdzięczam Ci to, że w końcu idę po ratunek dla moich włosów. Pozdrawiam Aniu i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja bardzo lubię nakładać krem Apis żurawinowy na włosy ;) albo robię podobnie jak Ty to opisałaś - po wklepaniu go w twarz zawsze przejadę dłońmi dodatkowo po włosach (ale tylko wieczorem, bo na moich włosach widoczne jest każde obciążenie ;P )

    OdpowiedzUsuń
  45. Coś mi się kiedyś obiło o uszy z tym kremowaniem... Stosuje się to jak olejowanie - zmywa się czy zostawia na włosach, a może daje po myciu jako odzywke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobnie jak i z olejami - można i tak i tak.Wszystko zależy od tego co chcesz osiągnąć i jaką ilość nałożyć :)

      Usuń
  46. dzięki Twojemu postowi zrobiłam pierwszy raz laminowanie włosów:) Nie wiem tylko jak często można go robić i jak długo utrzymuj się efekt?

    OdpowiedzUsuń
  47. Pierwszy raz słyszę o czymś takim ale chętnie wypróbuje, tylko boję się że będę musiała przez to częściej myć włosy bo jak na razie robię to tylko dwa razy w tygodniu bo tyle mi wystarcza :) jest mi to też na rękę bo nie mam zbyt dużo czasu i cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
  48. Może ktoś podeśle link gdzie rozsądnie piszą o kremowaniu włosów?:)Bo chyba coś pominęłam, a myślała,że już wszystkie domowe sposoby przetestowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatina ono się właściwie niczym nie różni od olejowania (w sensie stosowania), chyba kascysko o tym pisała - poszukaj :))

      Usuń
    2. Wszystko co znalazłam dotyczy włosów kręconych/falowanych ja mam proste druty ze sporą tendencją do przetłuszczania, ale spróbuję z pewnością kolejnego szalonego sposobu pielęgnacji:)

      Usuń
  49. Hej :) czytam Twojego bloga od ponad pół roku i z niecierpilowścią czekam na każdy kolejny nowy wpis. Chyba sobie kupię też jakąś książkę o włosach. Jaką mogłabyś polecić dla włosów kręconych? Jeszcze mam pytanie bo mogę zrobić, aby moje mocno kręcone włosy do ramion układały się wokół głowy (jak najbardziej możliwe płasko), a nie w trójkąt i co zrobić jak są już suche i w środku, czyli tak na czubku wszystkie się skupiają i plączą z czego powstaje gniazdo. Będę wdzięczna za odpowiedź i życzę przyjemnego tygodnia :) Majka

    OdpowiedzUsuń
  50. PS. Jaką mgiełkę mogłabym używać przy takim rodzaju włosów na zimę, aby je nawilżać i ochraniać przed zimnem i przesuszeniem? Majka

    OdpowiedzUsuń
  51. Hm jeszcze nie próbowałam kremować włosów ale do odważnych świat należy :-) Zaraz lecę do łazienki po krem

    OdpowiedzUsuń
  52. Hmm moje cienkie włosy chyba by nie przeżyły kremowania bez spłukiwania ale przed myciem dzięki Tobie spróbuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  53. Czy słyszałaś o kręceniu włosów przez folię aluminiową na prostownicy?
    Myślisz że to może mniej niszczyć włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupota! Prostujesz włosy przez metal, a te najmniej Niszczace (podobno) włosy to ceramiczne. Zainwestuj w suszarke z obrotowa szczotka(ja mam remingtona), włosy wyglądają ładniej odrobine zakręcone na koncach, a prostownice tylko do grzywki :) dodam, ze mam włosy falowane

      Usuń
  54. zajrzyj proszę na kanał użytkowniczki na you tube wystarczy jak wpiszesz Farah Dhukai ,jest to młoda hinduska która ma śliczne włosy i fajne porady kosmetyczne, być może już znasz ten kanał...

    pozdrawiam Twoja stała czytelniczka Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam ten krem :) Za zapach, za świetny skład, cenę i dostępność. Mam w domu zawsze 2 tubki :) Super działa na ręce, szybko się wchłania w dłonie i...włosy :) Moja przyjaciółka doznała szoku gdy zobaczyła co robię :P Trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić z ilością, a włosy będą ujarzmione a końcówki będą takie "napite". Pewnie te kremy fryzjerskie właśnie podobnie działały. Czasem zamiast kremu używam samego oleju kokosowego roztartego w dłoniach i też jest ok. Kremowałam też włosy przed myciem i nie zauważyłam praktycznie efektu, choć na pewno włosom to coś dało.

    OdpowiedzUsuń
  56. rosyjski krem do twarzy z rokitnika, cudownie działa na włosy, powinnaś wybróbowac, w ogóle kosmetyki z rokitnika są niezastapione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam olej z rokitnika. dobrze, ze mi o nim przypomniałaś :)))

      Usuń
  57. Jakoś ten krem mnie nie przekonuje:p

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen jestem ciekawa Twojego zdania o książce Jagi Hupało:) Jak ją zobaczyłam w internecie, to mam ochotę zamówić, ale nie wiem czy warto...

    OdpowiedzUsuń
  59. ja to chyba jestem jakaś inna... przerażaja mnie olejowanie wszystkiego od twarzy po włosy.... próbowałam olejować i wygladałam tak, ze równie dobrze mogłabym sobie kostką masła włosy ponacierac;// (po olejowaniu twarzy doleczyc brody przez ponad 2 m-ce nie mogłam.) .... odstrasza mnie ta wszechogarniająca moda na olejowanie.... a teraz jeszcze na kremowanie;))
    ..a poroawtości określic sama nie potrafię, ale wydaje mi się, że mam niskoporowate, bo są ekstremalnie proste..czyli generalnie powinny lubić olejowanie tak?? czy ja to w ogóle dobrze zrozumiałam...?:))

    OdpowiedzUsuń
  60. polecam lotion huile d'olive aoc provence - olive oil z yves rocher! Balsam świetnie wchłania się we włosy, do tego ma piękny skład: oliwka AOC, masło karite, żel aloesowy, olejek z migdałów, glicerynę, dimetikony etc.
    Jeden z niewielu kosmetyków, który niwelował mój puch po myciu i nawilżył suche końcówki :)))
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja kremuje wlosy balsamem dla dzieci z Bubchen. Na moich niskoporowatych sprawdza sie rewelacyjnie, wlosy sa miekkie sypkie i nieziemsko blyszczace.

    OdpowiedzUsuń