Guma balonowa czy biszkopt?


Wpis dosyć nietypowy jak na mój, jakby nie było włosowy blog, ale jak napisała do mnie Pani Urszula reprezentująca dystrybutora tych wód toaletowych z propozycją przetestowania ich przeze mnie to po prostu nie mogłam odmówić. Od zawsze byłam wielbicielką wszelkich "jedzeniowych" zapachów i marzyło mi się właśnie pachnieć czymś tak apetycznym ;) Do przetestowania dostałam trzy butelki - dwie które widzicie powyżej i jeszcze jedną o zapachu szarlotki, która poleciała na aukcje Agapeanimali.

Z pozostałych dwóch zapachów to właśnie hebatnik urzekł mnie najbardziej i zostanie ze mną ;) Gumę balonową sprezentowałam mojej chrześnicy - Oli, której zapach oczywiście bardzo przypadł  do gustu. W sprzedaży jest aż 25 równie apetycznych zapachów, więc naprawdę jest w czym wybierać ;)

Wersję herbatnikową przetestowałam na sobie i trwałość jest raczej przeciętna. Utrzymał się on u mnie około trzech godzin. Zapach jest rzeczywiście typowo ciasteczkowy, ale na dłuższą metę nie wyobrażam sobie, że mogłabym tak pachnieć ;) Zdecydowanie wybieram wielowymiarowe perfumy, ale znalazłam inne przeznaczenie dla tej wody, z którego jestem bardzo zadowolona. Zaczęłam rozpylać ją w domu jako odświeżacz powietrza i spryskałam nią poduszki (te leżące w ciągu dnia na kanapie, a nie te na których śpię). Efekt? W całym mieszkaniu pachnie bardzo apetycznie, słodko, tak jakbym dopiero co upiekła jakieś ciasto :D Ja lubię taki efekt i do niedawna korzystałam z TAKIEGO olejku.

Czy kupię je ponownie?

Jako zapach dla siebie na pewno nie, do domu mogłabym się zdecydować na ponowny zakup, ale pod warunkiem, że znalazłabym je stacjonarnie (podobno są dostępne w drogeriach Hebe). Nie wszystkie zapachy są tak wiernie oddane jak herbatnik czy guma balonowa. Szarlotka mi osobiście nie za bardzo się podobała (ale np. moja koleżanka z pracy uznała właśnie ją za najlepszą z tych trzech). 

Myślę, że te wody mogą być fajnym prezentem dla małej, kilkuletniej dziewczynki (takiej jak moja Ola), która chciałaby poczuć się jak "dorosła" i co jakiś czas popryskać się "perfumami". Takie zapachy jak te, które proponuje nam seria Star Nature na pewno przypadną do gustu właśnie dzieciom :) Dla starszych będą zdecydowanie "zbyt płaskie".

A Wy - lubicie takie "jedzeniowe" zapachy? :)

Pozdrawiam Was serdecznie, 

Udostępnij

57 komentarze:

  1. Faktycznie pomysł fajny na takie słodkie zapachy :) Też uważam , że dla dzieci to fajna rzecz ale taki zbyt przesłodzony zapach kojarzy mi się tylko z starszymi Paniami...więc te zapachy nie są dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. z jedzeniowych to ewentualnie owocowe ale też nie takie w całości tylko raczej z jakąś nutą ;) poza tym wolę takie 'rześkie' zapachy niż słodkie, choć zależy od nastroju i pory roku ;) tyle,że jeśli już słodkie to prędzej jakiś balsam czy kremik niż perfumy :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam z Avon mgięłkę arbuzową, ponoć pachnie jak tymbark arbuzowy z czymś tam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj raczej nie dla mnie takie "jedzeniowe" zapachy

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś genialną perfumkę o zapachu mango *_*
    ogólnie owocowe uwielbiam zapachy :) a ta guma balonowa musiała być mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam takie zapachy ! wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie zapachy. Myślę, że do mnie też najlepiej przemówiłby biszkopt. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię owocowe zapachy - ostatnio kupiłam za 3 zł wodę o zapachu melonowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie dziwnie bym się czuła, gdybym miała pachnieć herbatnikami :D Ale jako zapach do domu fajnie :) Gdy miałam ok. 13 lat dostałam w prezencie perfumy cytrynowe, czyli też "jedzeniowy" zapach. Ale już wtedy uważałam, że są zbyt płaskie i czegoś im brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, ja lubię bardzo takie zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo bym chciała mieć coś takiego u siebie! Cóż, nie często używam jakichś perfum czy wód toaletowych więc już samo to, że czymś pachnę zwraca uwagę. Czemu więc nie zaskoczyć znajomych czymś takim? W dodatku gdybym tylko pamiętała by spryskać się rano, może w swoim zabieganym życiu pamiętałabym o jedzeniu?:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako perfumy nie,ale jako lekka mgiełka...może ;) Chociaż wolę raczej owocowe i kwiatowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety ale 'jedzeniowe' zapachy nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj,a ja zdecydowanie nie lubię w przypadku permum takih zapachów- ale już jako świece to i bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  15. muszą bosko pachnieć, uwielbiam słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie bomba! Moglabym pachniec herbatnikiem jednoczesnie chrupiac herbatniki :D az mi slinka cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  17. masz racje, dla dzieci w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. z jedzeniowych zapachów decydowałabym się tylko na te o zapachu owoców lub np ogórka, ale tylko w połączeniu z czymś innym :) jako perfumy do domu - super :) jednak nie lubię co chwilę pryskać się perfumami, dlatego wybieram trwalsze kompozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow! Brzmi i wygląda naprawdę interesującą, z pewnością chciałabym coś takiego wypróbować, nawet z samej ciekawości jak pachnie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam mgiełkę z avonu kokosową i malinową, ale jednak rzadko się nimi pryskam, często rozpylam w pokoju tą malinową :)

    OdpowiedzUsuń
  21. balonowa musi być 'pyszna' , uwielbiam lody o smaku balonowym:)
    ale tak na co dzień pachnieć słodko? nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. moim ulubionym zapachem na lato jest truskawkowa mgiełka do ciała z TBS, ale wydaje mi się, że guma balonowa była by za słodka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie zapachy są dość ciekawe, ale faktycznie dla młodej kobiety mogą być już trochę zbyt cukierkowe :P fajny pomysł z rozpylaniem herbatnikowego w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. wow ;) jeszcze się z nimi nie spotkałam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze mam jakieś perfumy w których lubię spać. Psikam się wtedy nimi w piżamie, moje włosy i czasem właśnie pościel, pokój. Jeśli te smakowe zapachy byłyby dość naturalnie oddane na pewno bym się skusiła!
    Zawsze marzyłam też o pachnidle o zapachu kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. musi pachnąć fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wąchałam je w hebe, chyba najbardziej spodobal mi sie jakis zapach z gruszka,jak na pojemnosc sa taniutkie,moze kupie jako taki codzienny zapaszek do szkoly ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jestem fanką wszelkich czekoladowych, ciasteczkowych i cynamonowych zapachów :D Mimo wszystko, moim zdaniem one są dobre jedynie na zimę, kiedy ich - było nie było - ciężki zapach tak bardzo nie przeszkadza. O tej porze roku w grę wchodzą u mnie jedynie delikatne, owocowo-kwiatowe nuty :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Co myślisz Anwena o dodawaniu do henny podczas malowania włosów odżywek w pudrze np. neem, brahmi, kalpi tone, maka, kapoor kachli? Czy nie odbije się to na trwałości/intensywności koloru henny? Jeśli dodawać to w jakiej ilości? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojej strony mogę powiedzieć,że śmiało możesz dodawać ;) też maluję henną. Można dodawać do niej zasadniczo wszystko (byle nie oleje i silikony) w hennach Khadi (oprócz naturalnej)są dodatki neem, amli itp.które też są odżywkami. Mogą mieć one wpływ na efekt końcowy w zależności od swoich indywidualnych właściwości np. amla + henna= ciemniejszy odcień ale też zwiększony blask włosów, cassia(odżywka tzw bezbarwna henna)+ henna naturalna= jaśniejszy odcień, złotawe refleksy.
      Sam odcień zależy w głównej mierze od długości trzymania go na głowie :) im dłużej tym intensywniejszy, ciemniejszy.
      Osobiście polecam dodawać gotową odżywkę jakaś bez silikonów, nawilżającą lub miodek bo henna wysusza włosie :) można też i tą w proszku i gotową :) waracji jest sporo w tym temacie, trzeba testować ;)

      Usuń
  30. o musi super pachnieć, ja lubię jedzeniowe zapachy i 'monozapachy'(np.wanilia itp) na lato, zimę wolę bardziej skomplikowane kompozycje zapachowe i bardziej trwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. he musiała bym powąchać aby coś o nich powiedzieć hm rówżnie ze mną bywa, czasami skuszę się na taki jedzeniowy zapach ,ale przeważnie wybieram inne kompozycje :)
    obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
  32. biszkopt:) zapraszam na swój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię słodkie, jedzeniowe zapachy. Czekolada z pomarańczą, jeżyna, wanilia w skromnych ilościach, arbuz. Trafiłam na opisywane przez Ciebie zapachy w drogerii Hebe i nie byłabym sobą, gdybym ich nie przetestowała. Moje wrażenia - koszmarny ulepek. Jedno psiknięcie to jak pół szklanki syropu o smaku landrynek wypite na raz. Nie wiem kto byłby w stanie wytrzymać w tym zapachu dłużej niż minutę, ja z pewnością nie. Myślę, że dziewczynki do lat 12-tu mogą być zachwycone, powyżej tego wieku ten zapach nie ma dla mnie uzasadnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiesz może, jaka jest ich cena :)?
    Skusiłabym się na takie ciasteczko <3.

    OdpowiedzUsuń
  35. o boze nie żartuj!! ja je chce wszystkie!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. o bardzo ciekawe ja chce gume balonową;

    OdpowiedzUsuń
  37. Niektóre z tych zapachów mogą być świetne:) zapraszam do mnie malenka90.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. kto to jest Ola? :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mmm wyobraziłam sobie te zapachy. Muszą bosko pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja nie zdecydowałabym się na kupno takich zapachów:) Wolę jednak chociażby kwiatowe:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetnie, że przyłączasz się do akcji charytatywnych

    OdpowiedzUsuń
  42. ten zapach biszkoptowy musi ładnie pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  43. brzmią przesłodko :) uwielbiam takie zapachy i mogłabym wąchać, wąchać i wąchać :)

    chociaż wolę takie zapachy w balsamach, masłach, zelach czy innych takich rzeczach niż wodzie toaletowej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. lubię takie zapachy, wydaje mi się, że polubiłabym szczególnie gumę balonową. mam smackersa o tym zapachu i kocham go :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Anwen, widziałam dziś dziewczynę strasznie podobną do Ciebie! Ale miała dredy;D

    OdpowiedzUsuń
  46. Witaj !
    Bardzo żałuję że natrafiłam na Twojego bloga tak późno , mam tak bardzo zniszczone włosy , rozjaśnianiem , złą pielęgnacją
    Mam prośbę - czy możesz coś mi doradzić - chciałabym zacząć dbać o włosy z Twojego bloga pomocą lecz na tą chwilę mam mocno rozjaśnione włosy z dużym ciemnym odrostem - jak sądzisz , czy możnaby było je jakoś przyciemnić naturalnie ?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podłączam się do pytania, chociaż mam troszke rozjaśnione i brązowy odrost

      Usuń
  47. Hmmm... Takiego herbatnika to bym nawet mogła spróbować:) Ale gumy za Chiny nie, nigdy nie lubilam tego zapachu...

    OdpowiedzUsuń
  48. Łaaaał - nie wiedziałam tyyylu rzeczy! fajnie tu u Ciebie! obserwuje i czekam na więcej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Gdzie je mogę kupić??? Bo wszędzie szukam i nic:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bodajże w H&M jest :)

      Usuń
  50. Co za cudowny blog! Jak ja żałuję, że go wcześniej nie znałam! Teraz tylko czekam na trochę wolnego czasu, żeby przeczytać wszystko, co tu napisałaś.
    Też mam dość długie włosy (za ramię) i zapuszczam i od jakiegoś czasu jaram się różnymi nowinkami pielęgnacyjnymi w Twój blog to prawdziwa skarbnica...
    Ojej i już widzę, że kurację żelatynową chyba też zacznę
    pozdrawiam i na pewno będę częstym gościem:)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  51. w jakiej cenie jest ta guma balonowa??

    OdpowiedzUsuń