Akcja włosomaniaczek – „Włosy rosną jak na drożdżach”! - przypomnienie

Muszę przyznać, że przez ostatni tydzień trochę Was zaniedbałam. Zarówno bloga jak i włosy, ale dziś mam dla Was kilka zdjęć na swoje usprawiedliwienie :D

Ale najpierw chciałabym goraco poprosić dziewczyny, które brały udział w Akcji - "Włosy rosną jak na drożdżach", żeby do końca miesiąca wysłały mi na maila (anwen09@gmail.com) swoje wrażenia, długość włosów i oczywiście zdjęcia :) Chciałabym w weeknd napisać podsumowanie całego eksperymentu :)) Mogę Wam tak na szybko powiedzieć, że ja z drożdżami jeszcze nie skończyłam - przedłużam kurację na kolejne 2 miesiące.

A teraz zapraszam Was na spacer po Pradze :))) 
Zmiana warty pod zamkiem. Gdybym wiedziała, że będą takie tłumy to na pewno bym nie poszła ;)
Piękny widok! W drodze na wzgórze Petrin.
Praga nocą i duchy!


Udało nam się trafić na pokaz mody Niny Ricci - niestety nocne zdjęcia nie wyszły :( Więc następnego dnia zrobiłam dla Was kilka fotek samego wybiegu i ulicy Paryskiej, na której się odbywał. Jest to najbardziej "modna" ulica Pragi.



A to zdjęcia z wystawy Art of cane, zorganizowanej w Pradze przez Red Bulla :) Trafiiliśmy na nią dzięki plakatom w metrze.
kosmici porywają krowę :D
 
i mój ulubieniec WALL-E

A to już nasz Wrocław. Niestety po Pradze nie był już tak zachwycający


I wrocławskie krasnale :D


Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

32 komentarze:

  1. Hej :)
    Trafiłam tu przypadkiem, bo zaciekawił mnie tytuł bloga, sama mam długie włosy, nie mierzyłam ale są już długością bardzo "za pas" ;) i wszelkie tematy pielęgnacji długich włosów są mi bardzo bliskie♥
    Dodaję do obserwowanych! ;)
    Wszystkie włosomaniaczki zapraszam do mnie ♥♥♥



    http://longhairgirlblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście Praga jest piękna, muszę się tam w końcu wybrać! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia :)
    napiszę tutaj, bo nie chce już pisać pod tym postem z suchymi szamponami, ale znalazłam w Rossmanie suchy szampon z Isany :) kosztuje 6 coś no i się zastanawiam czy ktoś może go używał. Widziałam też z sayosa, ale mam uraz do tej firmy i raczej nie kupię, po za tym jest droższy, bo kosztuje ponad 14 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja swoje wrażenia opisałam na blogu i zdjęcia też są ;). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż także Praga bardzo mi się spodobała jak w niej byłam to ja (pewnie jak większość dziewczyn) wolałabym więcej zdjęć włosów, a szczególnie Twoich :P jak na tak długo prowadzonego bloga jest tu ich niewiele ;)
    już pomijając ich kondycje i długość to chociażby jakieś upięcia, stylizacje ;)

    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak niedalko wiec kiedyś trzeba było by się wybrać . Przepieknę zdjecia.
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku ja właśnie mieszkam we Wrocławiu i muszę przyznać, że po obejrzeniu zdjęć z Pragi Wrocek się do niej nie umywa:/ Ja stąd mam właśnie bliżej do Pragi niż do naszej stolicy i nie wiem czemu jeszcze się tam nie wybrałam;) Wspaniałe zdjęcia i tylko pozazdrościć pobytu;)
    Pozdrawiam cieplutko Kaja1989

    OdpowiedzUsuń
  8. Wena koniecznie! ja bym mogła tam wrócić choćby i dziś!

    SpiritusMovens - dziękuję za info! Jutro biegnę do Rossmanna po ten szampon. Isana bardzo lubię, więc chetnie wypróbuję. Ciekawe czy będzie jej blizej do batiste niż do beautyformulas...

    Jassminaa - właśnie patrzyłam. Ja widzę różnicę! W takim razie u siebie w podsumowaniu wrzucę link do Twojej notki :)))

    Marta - a próbowałaś kiedyś zrobić sama sobie zdjęcie włosów? Wierz mi to praktycznie niemożliwe :( Jedynym moim "włosowym fotografem" jest moja siostra, która mieszka o 300km ode mnie, więc rzadko mam okazję wrzucić zdjęcia swoich włosów... a co do upięć i stylizacji to jak już nie raz pisałam mam dwie lewe ręcę, więc nic takiego nawet nie próbuję robić. A przynajmniej nic co nadawałoby się pokazania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. blue - dziękuję :)))

    Kaja1989 - zazdroszczę! Ja z Krakowa mam 7 godzin autem do Pragi :( Gdyby nie to, to byłabym tam częstym gościem! Oficjalnie stwierdzam - zakochałam się w tym mieście tak jak kiedyś w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. byłam w Pradze 2 lata temu i oglądając Twoje zdjęcia znów mogę na chwilę tam "wrócić" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. oo ciekawa jestem tych Waszych efektów drożdżowych; ) ja zaczełam pić i mam wieelkie nadzieje; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety muszę się wypisać z akcji. Miałam okazję pojechać dosyć daleko do mojego ulubionego fryzjera, więc z niej skorzystałam i po moich włosach śladu kuracji nie widać, ponieważ zostały skrócone :) Z chęcią za to, poczytam i pooglądam wasze relacje.
    Pozdrawiam, Halina.

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne zdjęcia, w Pradze nie byłam natomiast Wrocławiem jest zauroczona na zabój, ja dziś zaczęłam swoją drożdżową przygodę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam długie włosy skłonne do plątania się, chciałabym żeby bardziej były lśniące, ale nie traciły na objętości, ponieważ moje włosy nie są aż tak gęste. Jaki szampon drogeryjny byś mi doradziła ? :)

    przepraszam, że pisze drugi raz, ale możliwe, że nie zauważysz tamtego poprzedniego komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  15. o nie, nie ;p wrocław jest zawsze zachwycający ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Pragi zazdroszczę. Byłam cztery razy i nadal mi mało;. Ze zdjęcia ulicy Paryskiej wnioskuję, że byłaś na Josefovie? A widziałaś zegar Orloj? Bo na mnie zrobił spore wrażenie. I przy okazji - ja chcę takiego WALLE'yego. Jest przesłodki;).

    A co do suchych szamponów to czytałam skład tych z Syossa i w każdym na trzecim (chyba) miejscu w składzie jest alc. denat. I są dwa rodzaje - dodający objętości i do włosów przetłuszczających się. Zastanawiam się czym się różnią;)

    OdpowiedzUsuń
  17. vilandre - dlatego właśnie kocham zdjęcia (wolę te na papierze), bo dzięki nim wrcają wspomnienia :)))

    Beauty Wizaz - dziękuję :*

    .biemi - jestem pewna, że Praga też by Ci się spodobała :))

    Anonimowy - szampon to obojętne jaki, radziłabym dobrą odżywkę po każdym myciu, odżywkę do spłukiwania i oczywiście oleje :) a jakie konkretnie to już najlepiej samemu poszukać. Możesz poczytać na blogu czego ja używałam i coś z tego popróbować.

    anulaat - Wrocław jest zachwycający, jak najbardziej! Tylko w porównaniu z Pragą zaniedbany :( podobnie jak i Kraków. Ale wrocławski rynek bardziej mi się podoba od krakowskiego! :D

    linka_12 - nie widziałam! Nawet nie wiedziałam, że taki jest :( Na Josefovie wiele nie pochodziliśmy, bo po tym jak wdrapaliśmy się na metronom nie mieliśmy już siły więcej chodzić :( To było ostatniego dnia wycieczki. Ale jestem pewna, że do Pragi jeszcze wrócę i wtedy na pewno go poszukam - własnie obejrzałam zdjęcia w necie i rzeczywiście robi wrażenie! a co do syossa to ja tez nie mam przekonania do tych kosmetyków i chyba na pierwszy ogień pójdzie Isana :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super fotki:) Sama bym się wybrała chętnie do Pragi, właśnie słyszałam, że piękne miasto.
    A swoją relację już wysłałam wczoraj:)Jeśli nie doszła, to daj znać

    OdpowiedzUsuń
  19. Wrocław też piękny, ale widoki z Pragi zachwycają! Fajna fotorelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia. Do Pragi mam 130 km, a byłam tam tylko przejazdem! pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj Anwen :)
    Jeśli chodzi o akcję drożdżową - na blogu poświęciłam notkę moim efektom, także zapraszam: www.haircare.blog.pl :) Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, uwielbiam podroze :)
    Ps. Co to za sposob 'z drozdzami' ? Bo moje wlosy od roku maja taka sama dlugosc bez zadnego scinania! Probowalam juz wszystkiego! Dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Relacja wysłana. Niestety zdjęcia się zagubiły, po prostu nie mam pojęcia gdzie są. :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Haha, to zdanie, że "Wrocław nie był już tak zachwycający po Pradze" mnie rozwaliło ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem bardzo ciekawa wyników akcji wiec czekam z ciakowością na posta ;p a nie spotkałaś się z żadnymi tzw. skutkami ubocznymi :P?

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen! Coś pięknego! Zazdroszczę Ci Kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem leniuchem i nie chce mi sie wysyłac mejlem dlatego napisze tu- owm - 44 cm !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy możesz zrobić wpis co robić, żeby prostowanie włosów było jak najmniej szkodliwe?

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy - nie prostować. Nic mądrzejszego Ci niestety nie poradzę, bo jeszcze nie wymyślono środków, które rzeczywiście chroniłyby włosy przed prostownicą :( no i moja rada - pokochać włosy takimi jakie są. Może spróbuj znaleźć fryzurę do której będzie pasowała naturalna struktura Twoich włosów. Ostatecznie pozostaje Ci prostowanie keratynowe...

    OdpowiedzUsuń
  30. jestem bardzo ciekawa jak na dziewcznyny wplyneły drozdze, sama postaram sie jak najszybciej wyslac relację, ale nie wiem czy bede miala czym zrobic zdjecie :( w niedziele wieczorkiem moze jak dam rade.

    OdpowiedzUsuń
  31. Opisałam u siebie efekty mojego drożdżowania :) Może się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń