Moja włosowa historia - Czarna Orchidea


Dzis kolejna część cyklu. Tym razem poznacie samą pomysłodawczynię i jej piękne rude włosy. Zapraszam! :))


Witajcie :)

Jako, ze Anwen wymieniła mnie jako pomysłodawczynię cyklu, wypadałoby się pokazać ;) Na wizazu znają mnie jako Czarna Orchidea, dla inych Paulina, lat 18, włosomaniaczka, miłosniczka kolorowego makijazu i pieknych paznokci.

Z wlascicielka bloga poznalysmy sie oczywiscie na forum, chyba przez jej siostrę Emilkę (serdeczne pozdrowienia dla niej ;*) na watku "pochwalmy sie wlosami" o ile sie nie mylę. Kto przelamal pierwsze lody, szczerze mowiac, nie pamietam.

Co nie co o mnie, czyli moja włosowa histo
ria.
O ile pamietam, dbać o wlosy zaczęlam około 4 lata temu. Pielęgnacja polegała na uzywaniu serii dove "jedwabista gładkosc" ehhh te blędy mlodosci, bądz co badz, sluzyla mi. Pielęgnacje zaczelam zmieniac wraz z poznawaniem forum, szukaniem informacji i oczywiscie metodą prob i blędow, szukaniem swoich kwc. Od lipca pije skrzypokrzywę, dzięki niej włosy urosły za ich granicę(ciężko było mi zapuscic włosy dalej niż za pasek od stanika) włosy bardzo się wzmocniły, zrobiły się grubsze, rosną dużo szybciej. Na zdjęciu widać, jak cienkie miałam włosy i mam je jeszcze, ale już w coraz mniejszej ilości, bo pojawiają się te grube ;) 8 miesięcy temu przeszłam na bezsilikonowa pielęgnacje,wyłączając jedwab na końcówki. 11 miesięcy temu zafarbowalam wlosy, zakochalam sie w rudosciach, jednak kolor sie wyplukał a wlosy pozostaly zniszczone. Na moich włosach widoczne są więc odrosty.

Rok temu przeszłam prostowanie keratynowe encanto. chodziło mi bardziej o wyglądzenie i jedwabisty połysk. Byłam zadowolona,ale przeszkadzał mi efekt ulizanych włosów(mam cienkie, raczej delikatne włosy)jeżeli ponownie zdecydowałabym się na zabieg, to tylko od połowy długości. od ponad roku używam olei: winogronwego i kokosowego, od stycznia amli.
Od dwóch lat zapuszczam włosy, dążę do jednej długości (zostało mi jeszcze ok. 5cm) i chcę, aby były jeszcze o jakieś 5 cm dłuższe.

pielęgnacja:
  • myje włosy raz na dwa dni,ostatnio rzadziej z uwagi na brak czasu
  • używam najprostszych szamponów, ulubiony to eva natura z czarną rzepa
  • codziennie pije duży kubek mocnej skrzypokrzywy
  • uwielbiam balsam seboradin, jest lekki, nie obciaza, zauważyłam dużą poprawę stanu włosów, zwłaszcza końcowek, włosy sa jedwabste, pięknie błyszczą, szybciej rosną.
  • raz na tydzień, wymiennie olej kokos albo winogronowy, co weekend amla

Pozostale hity:

  • odżywka garnier awokado i masło karite,
  • isana z olejem z babasu,
  • odżywka jajeczna joanna,
  • wax do suchych oraz ampullki radical.
  • dodatkowo raz na 2 tygodnie maluje włosy szamponem marion
  • podcinam końce raz na miesiąc.
  • nie susze, nie prostuje:)

Kocham szczotke z naturalnym włosiem avon,wygladza włosy, zapobiega elektryzowaniu, motaniu i zlepianiu się włosów w pasma na wietrze. Radzi sobie z długimi włosami,skłonnymi do płatania się i koltunienia. nie rozdwajają mi się po niej tak końcówki! w promocji do zlapania po 16zł . Jeśli ktoś ma takie problemy jak ja, a nie ma odwagi kupować od razu tangle teezer, myślę, że warto spróbować.

w razie pytań, znajdziecie mnie na wizazu pod nickiem podanym wyżej,ale uwaga, z dużych liter:)

buziaki i mam nadzieję, że komuś pomogłam :*
Udostępnij

32 komentarze:

  1. Skrzypokrzywa? cóż to za cudo ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzyp + Pokrzywa :)

      Usuń
  2. Włosy piękne! :) Chyba pomyślę o tym oleju winogronowym :) Kilka miesięcy temu też napaliłam się na szczotkę z naturalnego włosia i udało mi się kupić tą z avon za jakieś 12 zł bodajże, i rzeczywiście włosy były pięknie wygładzone po niej, jednak nabawiaąm się takiego elektryzowania, że mimo iż już jej nie używam od kilku miesięcy nadal się elektryzują jeszcze trochę :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, kiedyś piłam skrzypopokrzywę, ale zaprzestałam i teraz chyba znowu do niej wrócę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne włosy, piłam 2 miesiące temu Skrzypokrzywę, potem samą pokrzywę ale nie chciała mi przechodzić przez gardło, więc chyba grzecznie wrócę do mieszanki ze skrzypem, bo faktycznie działa i rosną nowe włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor włosów masz piękny *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Parafait, MattersAtAll, lady flower dziekuje :**

    Czarodzielnica, jak najbardziej, ja pije juz spory czas i naprawdę, mozna sie przyzwyczaic ;) to juz taki maly rytuał, nawyk.

    kazetka dziekuje ;*
    proponuję Ci, zebys po umyciu szczotki szamponem, nalozyla jakas odzywke do wlosow i splukala po jakims czasie.
    moje wlosy strasznie sie od niej elektryzuja gdy dlugo jej nie myje, jest w niej duzo kurzu i mozliwe, ze to wlosie sie 'przesuszy'. sprobuj i daj znac koniecznie czy dziala ;)

    anonimowy: skrzypokrzywa= skrzyp+ pokrzywa, zagotowane badz zaparzone. 1-2 szklanki dziennie. wlosy robią sie mocniejsze, szybciej rosna, ladniej blyszcza.
    zajrzyj na wizaz, jest caly wątek ;)

    Orchidea

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten cykl, pomysl the best! :) Fajne rude, tez malowalam na rudo baaaardzo dlugo jednak rudy to najmniej trwaly kolor i jego szybkie wyplukiwanie sie bylo zbyt uciazliwe. Nie zaluje, ze wracam do naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pytanie czy to że farbujesz włosy co 2 tygodnie ich nie niszczy . A może ta farba jest jakas inna ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Farbuje szamponem, co jedynie je przesusza zaraz po zmyciu, ale moje odżywki sobie z tym radzą i gdy wyschna nie ma po tym śladu.
    pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pytanie: jak smakuje taka skrzypokrzywa? I czy podobny efekt można uzyskać łykając suplementy zawierające wyciągi ze skrzypu i pokrzywy, np. "zioła w tabletkach"?

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne włosy! I ten kolor :)

    Anwen-mam do Ciebie kolejne pytanie ;) Wybacz, że akurat pod tą notką, ale nie wiem, gdzie je napisać. Mój chłopak boryka się z problemem łupieżu-przetestował mnóstwo drogeryjnych szamponów przeciwłupieżowych i nic to nie dało. Kupowałam mu i te naturalne szampony, i te z Nivei czy Head&Shoulders, i nic nie pomaga. Masz jakiś pomysł na to? Zastanawiam się, czy olejowanie oliwą z oliwek mogłoby pomóc-bo łupież to przecież łuszcząca się skóra głowy, może trzeba nawilżać? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy ja nie wierze, że w takie tabletki. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest picie herbatek ziołowych :) Jeśli na początku nie będą Ci smakowały możesz słodzić je miodem albo naturalnym sokiem np. malinowym.

    Blanc-rose co prawda już od kilkunastu dobrych lat nie mialam problemu z łupieżem, ale mój tato kiedyś miał straszne problemy i bardzo mu pomógł ten szampon: http://www.doz.pl/apteka/p15759-Healing_Shampoo_szampon_przeciwlupiezowy_200_ml może spróbujecie. Nie jest drogi a u niego był bardzo skuteczny. Zresztą używa go do dziś, bo twierdzo, ze po każdym innym robi mu się łupież :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anwen-dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Blanc rose dziękuje:*
    anonimowy, widzę że Anwen mnie ubiegła. zgadzam się znia, tabletki nie przyswajaja się tak dobrze jak związki z pokarmów. do smaku da się Przyzwyczaić , dodaj miód albo coś owocowego.
    trzymam kciuki.
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  15. Wielkie dzięki dziewczyny! W takim razie ruszam do apteki po skrzypokrzywe w torebkach ;-) I pozdrawiam cieplutko.
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam takie małe pytanko.. otóż o włosy dbałam zawsze i jakiś rok temu przerzuciłam się na profesjonalne kosmetyki do włosów (Kerastase, L'oreal Proffesionel itp) i nie kupuję odżywek poniżej 30zł, zdecydowanie unikam drogeryjnych szamponów. Aż tutaj.. trafiłam na Twojego bloga i jestem w szoku, że wszystkie używacie tanich ziołowych szamponów.. Pytanie dla autorki bloga i innych obeznanych w temacie.. Czy używacie, ze wyrzucam pieniądze w błoto inwestując w profesjonalne kosmetyki do włosów? czy cena nie ma w tym wypadku znaczenia? stan moich włosów poprawił się ale i tak nie są tak piękne jak te ukazane w tym wątku (też jestem rudzielcem i używam szamponu Marion raz na 3 tygodnie)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy - ciężko mówić o wyrzucaniu pieniędzy w błoto. Nie wiem jakich dokładnie kosmetyków używasz, jakie mają składy, jak działają ani ile kosztują. Zapewne wśród profesjonalnych kosmetyków też są takie warte swojej ceny, ale ja wolę wyszukiwać tańsze perełki, które super działają na moje włosy. Cena to akurat słaby wyznacznik jeśli chodzi o kosmetyki. Nie mam teraz czasu rozwodzić się na temat działania branży kosmetycznej, ale jak już sama zauważyłaś zarówno ja jak i inne dziewczyny odwiedzające bloga używają również tańszych kosmetyków i są z nich zadowolone (i jak widać na zdjęciach efekty na włosach są widoczne gołym okiem). Trzeba przede wszystkim nauczyć się czytać składy (nie opisy na opakowaniu, bo to tylko marketingowy bełkot) i sprawdzać na sobie jak nasze włosy reagują na różne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wreszcie zdecydowałam się zakupić sławetną skrzypokrzywę. Trochę zwlekałam, bo obiecałam sobie, że jak kupię to będę pić i jakoś to wyobrażenie smaku mnie ciągle odrzucało. Ale ale, tu nastąpiła niespodzianka: smak jest całkiem przyzwoity. Naprawdę. I nawet mogę pić nic nie dodając do tego.
    Tylko wczoraj coś mi na facjacie wyskoczyło, ale podejrzewam, że to oczyszczające działanie pokrzywy... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem kupowanie drogich tzw. profesjonalnych kosmetyków to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Rok temu kupiłam całą serię (szampon, odżywka, maska, serum)Loreal Professional Liss Ultime. Ile zaplacilam nawet nie chcę wspominać. Efekt? Początkowo nawet niezły, ale po pół roku trafiłam na blog Anwen i złapałam się za głowę. Zaczęłam pielęgnować moje włosy olejami, własnej produkcji mazidłami, odwiedziłam osiedlowy sklepik kosmetyczny,gdzie nabyłam odżywki w cenie ok 4 zł. Oczywiście obowiązkowo były zakupy w Rossmanie (pierwszy raz w życiu).
    Efekt? Jeszcze nie mogę się pochwalić tak pięknymi włosami jak dziewczyny z tego cyklu, ale zaczynam być zadowolona. Koleżanki też zaczynają coś zauważać. A ja zamiast wydawać ciężkie pieniądze na profesjonalne maski, siedzę z żółtkiem na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. spróbowałabym drożdży ale boję się ich smaku :D
    i nie wiem czy dałabym radę :p

    OdpowiedzUsuń
  21. mam pytanie co robisz ,że masz proste włosy bez prostowania? mi się wywijają na wszystkie strony, jaką masz pielęgnację włosów tzn. jak myjesz? po myciu co robisz z nimi? czy szcotkujesz czy co... napisz pielęgnacje taka jak możesz od a do z :) pozdrawiam i masz super włoski

    OdpowiedzUsuń
  22. KOCHANA CO SADZISZ O
    Stapiz, Sleek Line, Repair & Shine Hair Mask (Maska regenerująca z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika)

    jest zbyt chemiczna??
    co polecasz z kosmetykow bezsilikonowych???

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne włosy moje też były długie i zniszczone obciełam je do brody a teraz żałuje...mogłam je próbować ratować w inny sposób a teraz z 5 lat czekania:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cześć mam pytanko odnośnie szamponu który używasz. Możesz napisać jaki to numer bądź kolor śliczny ten kolor. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedź znajdziesz w kontynuacji historii Orchidei :))

      Usuń
  25. Bardzo Was proszę o pomoc, dziewczyny. Dzięki Wam zaczęłam dbać o włosy i olejuję je. Ale coś mnie martwi. Powiedzcie- jak zabezpieczycie po myciu końcówki silikonami( na sucho?na mokro?), to potem jak przychodzi czas mycia to nakładacie na to olej i dopiero myjecie? Czy zmywacie silikony, potem olej, a potem właściwe mycie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Najpiękniejszy rudy kolor jaki widziałam *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie połączenie skrzyp i pokrzywa nie działa, ale i pijam raz jedno raz drugie - przyzwyczajenie no i polubiłam te smaki. A jeśli jest to zdrowe dla całego organizmu (nie tylko dla włosów) to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń