O ziołach słów kilka….


Dawno, dawno temu kiedy na świecie nie było jeszcze drogerii żyła pewna kobieta, która miała trzy córki. Wszystkie trzy miały piękne, długie włosy. Najmłodsza- włosy koloru pszenicy, najstarsza w kolorze słomy a średnia z sióstr kruczoczarne. Wszystkie panny z okolicy zazdrościły im tych włosów, a wszyscy mężczyźni nie mogli oderwać od nich oczu. Ich matka była miejscową zielarką i bardzo dobrze znała się na ziołach. To właśnie dzięki nim włosy sióstr były takie zachwycające.


Wiem, że w dzisiejszych czasach już mało kto stosuje takie prastare sposoby, ale ja jako nieodrodna wnuczka swojej prababci- znachorki wierzę w moc ziół. Ostatnio na własnej skórze (a raczej na własnych włosach) odczułam jak działa pokrzywa. Moje włosy, które przez 2 miesiące w ogóle nie rosły nagle wręcz wystrzeliły. Oczywiście nie mogę mieć stuprocentowej pewności, że to zasługa wypitego kazdego dnia kubka naparu z tego cudownego ziółka, ale nie wierzę w aż taki zbieg okoliczności. Oprócz pokrzywy można też pić napar ze skrzypu polnego lub jak ktoś jest bardziej leniwy kupić odpowiedni suplement (np. belissa, skrzypowita, humavit itp. – o tym który jest najlepszy będzie w innym poście). Zioła można również stosować zewnętrznie- jako płukanki lub tak zwane wcierki. W zależności od rodzaju włosów można uzywać: pokrzywy, skrzypu, lipy, rumianku, szałwi, mięty, rozmarynu, nagietka, brzozy, kłącza tataraku, korzenia łopianu i wielu wielu innych. Ja podam tylko kilka przepisów (pochodzą m. in. z tej strony: http://www.naturalne-kosmetyki.net/pielegnacja-wlosow.html) , które przetestowałam na własnych włosach i mogę spokojnie polecić.


Płukanka ze skrzypu polnego


Garść najlepiej własnoręcznie zebranego i ususzonego ziela skrzypu polnego zalać litrem gorącej wody. Przykryć i poczekać aż zioła się zaparzą. Wystudzić i po umyciu płukać włosy tym naparem. Świetnie wzmacnia cebulki włosów.


Płukanka miętowa do ciemnych włosów


4 łyżki suszonych liści mięty pieprzowej

4 szklanki wody

4 łyżeczki octu


Miętę zalać gorącą wodą. Odczekać aż napar trochę przestygnie. Odcedzić. Dolać ocet. Płukać włosy po umyciu.

Po takiej płukance włosy są bardziej błyszczące, dłużej świeże i pięknie pachną miętą.


Nalewka ziołowa na wzmocnienie włosów


1 łyżka ziela skrzypu

1 łyżka liści pokrzywy

1 łyżka kłącza tataraku

1 łyżka mielonego korzenia łopianu

1 szkl czystego spirytusu


Zmieszać zioła i przesypać do słoika, zalać spirytusem i odstawić na 2 tygodnie w ciemne miejsce. Po tym czasie odcedzić przez gazę, a otrzymany płyn wcierać w skórę głowy co 2-3 dni. Ja z braku takiej ilości czystego spirytusu zrobiłam nalewkę pół na pół z wodą brzozową. Należy pamiętać, żeby kuracji tej nie stosować zbyt długo, bo alkohol może wysuszyć nam skórę.


Płukanka delikatnie rozjaśniająca włosy


Dwie garście suszonych kwiatów rumianku zalać 2 litrami wrzącej wody. Przykryć, a gdy wystygnie wypłukać w tym naparze umyte włosy. Co prawda ja tego nigdy nie testowałam (mam włosy farbowane na bardzo ciemny brąz) ale moja mama w młodości namiętnie stosowała ten przepis a włosy miała przepiękne- może kiedyś zamieszczę jakieś zdjęcie :)

Tonik z rzepy wzmacnia wypadające włosy

Dorodne warzywo zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Odcisnąć sok i wetrzeć go w skórę głowy, najlepiej na pół godziny przed myciem. Pomoże na wypadanie włosów.


Olej łopianowy


2 łyżki mielonego korzenia łopianu

2 łyżki spirytusu

szklanka oleju np. kukurydzianego, oliwy z oliwek itp.


Suszony i rozdrobniony korzeń łopianu trzeba skropić spirytusem i zalać podgrzanym olejem. Odstawić na 2 tygodnie w ciemne miejsce, co jakiś czas potrząsnąć słoiczkiem. Po dwóch tygodniach odcedzić przez gazę. Nakładać olej na skórę głowy i na włosy na kilka godzin przed myciem. Ja robiłam z oliwą z oliwek (najlepiej extra virgin- zimnotłoczoną) bo moje włosy bardzo ja lubią. Olej wzmacnia włosy i sprawia, że wyrasta dużo nowych. W Rosji to jeden z najczęściej stosowanych specyfików na łysienie.

Majonez rozmarynowy

żółtko

25 g oleju ze słodkich migdałów (może być tez inny olej- np. oliwa z oliwek)

pół łyżeczki olejku rozmarynowego


Z tych składników ukręcamy powoli majonez. Pokrywamy nim suche włosy i skórę głowy. Przez pół godziny trzymamy papkę pod folią i turbanem w cieple. Rozmaryn pobudza krążenie i działa odżywiająco. Dodatkowo można robić też płukankę rozmarynową, która intensyfikuje ciemny odcień włosów. Tego przepisu jeszcze nie próbowałam, ale jak tylko to zrobię to opiszę wrażenia.
Udostępnij

17 komentarze:

  1. anwen, gdzie moge dostac koren łopianu? w zilearskim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ja kupiłam w zielarskim. Pewnie w niektórych aptekach też będzie :)

      Usuń
  2. Witaj :)
    Prowadzisz naprawdę świetny i blog i z kilku Twoich rad skorzystałam ze świetnymi efektami :) Dzięki Tobie zaczęłam sama zwracać uwagę na pielęgnację własnych włosów, a ich kondycja zdecydowanie się poprawiła. Zaczęłam nawet sama kombinować, ale nie jestem w tym najlepsza ;p dlatego pytam Ciebie, co myślisz o tym aby używać jako wcierki naparu mięty i skrzypu z dodatkiem octu (myślę o jabłkowym, bo kupiłam go z zamiarem picia, ale niestety mi nie służy)? Jak sądzisz, w jakiej proporcji dodać ocet, czy w ogóle go dodawać i jak długo można przechowywać taką "miksturę"? czy może ona dać jakieś efekty? wszelkie wcierki na bazie alkoholu niestety bardzo podrażniają mi skalp i i przesuszają włosy :(
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Anwen mam pytanie, czy ten ocet w tych przepisach na płukanki to jest zwykły ocet spirytusowy, czy ocet jabłkowy, bo podobno na włosy dobry jest jabłkowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jabłkowy jest zdecydowanie lepszy dla włosów :) ja używam tylko takiego, ale kiedyś (w liceum) używałam spirytusowego- z nim trzeba zmienić trochę proporcje bo jest mocniejszy, włosy też zakwasi, ale nie ma takich właściwości jak jabłkowy

      Usuń
  4. Bardzo lubię czytać twojego bloga. Chciałabym kiedyś dodać moją włosową historię. Zacznę od początku, w wakacje zafarbowałam swoje blond włosy na szamponetkę brązową. Gdy szkoła się zbliżała znowu chciałam być blondynką niestety szamponetka wo gule nie chciała się spłukać\, okazało się że z pallete nie zmywają się :O zrobiłam więc dekolaryzacje i czekam aż włosy mi odrosną. To jest koszmar ;(( włosy łamią się bardzo z długich włosów mam po łopatki ! ;/ bardzo chce je odzyskać :(( eh...
    ale i tak dziękuje za twoje rady umieszczone na twoim blogu. Masz piękne włosy o których ja mogę sobie tylko pomarzyć :(
    Pozdrawiam ciepło ; *

    OdpowiedzUsuń
  5. od jakiś 3 miesięcy wcieram olej łopianowy w skórę głowy i widzę rezultaty:) włosy mniej wypadają i chyba szybciej rosną:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja chciałam słow kilka o rumianku ;) zamarzyło mi się nieco rozjaśnić mój ciemny blond/jasny brąz, więc 4 torebki rumianku zalałam litrem wrzatku, dodałam kilkanaście kropelek soku z cytryny i w tym wymoczyłam umyte włosy. Jakiegoś spektakularnego rozjaśnienia nie zauważyłam, ale włosy układały mi się potem kapitalnie i po raz pierwszy wytrzymały w bardzo dobrym stanie przez 2 dni, bez sklejonych, tłustych włosów u nasady! rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby rumianek faktycznie rozjaśnił to musi być używany regularnie przez dłuższy czas, po jednym użyciu nie robi nic. ja płukałam włosy po każdym myciu prze miesiąc i dopiero wtedy zauważyłam faktycznie widoczne efekty ;)

      Usuń
  7. Witam, jakiego octu należy użyć?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zbyt leniwa na łykanie tabletek, więc piję sobie herbatkę z pokrzywy. :) Piłam tą ze sklepu, w torebkach jak i zbieraną przez moją babcię, ta druga lepsza. :) I chyba zacznę mierzyć przyrost, żeby porównać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za ten wpis! Mam całą torbę ziół i nie miałam pomysłu co z nimi zrobić - a teraz już mam :D Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zioła potrafią zdziałać cuda! W moim mieście jest sklepik zielarski - mały, ale z wielkim asortymentem. Jego najlepszą reklamą jest to, że jego właścicielka (przemiła osoba) sama wyleczyła się z raka za pomocą ziół! Dość niewiarygodne, jednak naprawdę tak było. To chyba najlepszy dowód na dobroczynne działanie ziół, skoro odpowiednio dobrane potrafiły, dosłownie, ocalić człowiekowi życie :) Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anwen ile razy dziennie pijesz "skrzypokrzywę"? Ja mam włosy rozjaśnione i są strasznie zniszczone, nie chcę mi rosnąć :( próbowałam już wielu produktów może ten w chociaż małym stopniu pomoże..

    OdpowiedzUsuń
  12. Popularne jest także rozjaśnianie włosów rabarbarem – wystarczy je wypłukać kompotem z rabarbaru i nadać im w ten sposób złocisty kolor.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako zielarka amatorka podpowiem tylko, że błędem jest parzenie skrzypu, należy go trochę pogotować, choćby i dwie minuty, aby uwolnić z niego krzemionkę :)
    I przybijam piątkę, też jestem prawnuczką znachorki-szeptuchy :)
    Dziękuję, że jesteś, Twój blog to kopalnia wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń